rozwińzwiń

Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie

Okładka książki Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie autora Christopher Potter,
Okładka książki Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie
Christopher Potter Wydawnictwo: CiS popularnonaukowa
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
You Are Here: A Portable History of the Universe
Data wydania:
2011-02-10
Data 1. wyd. pol.:
2011-02-10
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Piotr J. Szwajcer
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie

Średnia ocen
6,8 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie

avatar
267
267

Na półkach: ,

...nasza wiedza na dzień dzisiejszy, konkretnie i przystępnie - świetna książka !!!

...nasza wiedza na dzień dzisiejszy, konkretnie i przystępnie - świetna książka !!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
694
204

Na półkach: ,

Christopher Potter napisał całkiem udaną książkę popularnonaukową, może nieszczególnie oryginalną, ale noszącą znamiona ambicji intelektualnych i pogłębionych studiów. Tego typu syntez na rynku wydawniczym jest sporo, ale nie ma się wrażenia "kopiuj/wklej". Lektura lekka, zrozumiała, błyskotliwa.

Christopher Potter napisał całkiem udaną książkę popularnonaukową, może nieszczególnie oryginalną, ale noszącą znamiona ambicji intelektualnych i pogłębionych studiów. Tego typu syntez na rynku wydawniczym jest sporo, ale nie ma się wrażenia "kopiuj/wklej". Lektura lekka, zrozumiała, błyskotliwa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
105
48

Na półkach: ,

Czy ta się przyjemnie i szybko. Tematy są jednak poruszane nieco pobieżnie i gdyby nie to, że już wcześniej się z nimi zetknąłem - byłbym chyba nieco rozczarowany tym powierzchownym podejściem. Z drugiej strony - podróż przez miliardy lat do "dzisiaj" wymaga takiej skrótowości.

Polecam, jak dobre wprowadzenie w tematykę, które zachęca do dalszych lektur. Autor wykonał ogromną pracę zbierając wszystko w całość.

Czy ta się przyjemnie i szybko. Tematy są jednak poruszane nieco pobieżnie i gdyby nie to, że już wcześniej się z nimi zetknąłem - byłbym chyba nieco rozczarowany tym powierzchownym podejściem. Z drugiej strony - podróż przez miliardy lat do "dzisiaj" wymaga takiej skrótowości.

Polecam, jak dobre wprowadzenie w tematykę, które zachęca do dalszych lektur. Autor wykonał...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

91 użytkowników ma tytuł Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie na półkach głównych
  • 52
  • 36
  • 3
24 użytkowników ma tytuł Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie na półkach dodatkowych
  • 13
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lekkość bytu. Masa, eter i unifikacja sił Frank Wilczek
Lekkość bytu. Masa, eter i unifikacja sił
Frank Wilczek
Im dalej jestem od szkoły, tym częściej łapię się na tym, że przychodzą mi do głowy "wielkie" pytania, takie, które teoretycznie powinny zaświtać już w głowie dziecka. Ale nie świtają, bo głowa ta jest zawalona podstawą programową. W każdym razie, jednym z takich pytań jest to o pochodzeniu masy. Jest tak wielkie, że aż banalne - kto by się nad tym zastanawiał? Przecież to oczywiste... na tyle, że Wilczek poświęcił na to zagadnienie całą książkę, która w części części jest listą pytań... na które wciąż nie mamy odpowiedzi. Natomiast odpowiedź Wilczka na pytanie o pochodzenie masy czy też, jak sam zaznacza, na pochodzenie 95% masy (zwykłej, starej, dobrej, znanej masy, która stanowi podobno raptem 5% masy wszechświata - za resztę odpowiadają czarna materia i czarna energia, które w rzeczywistości nie są czarne, tylko przezroczyste...),otóż odpowiedź ta, podobnie jak wszystkie rozważania tłumaczące kwestie "poboczne", a pomagające zrozumieć samą odpowiedź, jest, cóż, tak szalona, że aż ciężko w nią uwierzyć. A jednocześnie tak pociągająca i - tu brawa dla autora - z małymi wyjątkami tak przystępnie opisana, że ciężko w nią nie uwierzyć. Fakt, że całą istotę elektrodynamiki kwantowej da się wyrazić na paru rysunkach stworzonych, zdawałoby się, ręką dziecka (nie dziwi teraz, że Feynman, poza tymi diagramiami, odpowiada również za "metodę Feynmana" do uczenia się). Fakt, że masa powstaje z bezmasowych gluonów i kwarków o bardzo niewielkiej masie. Fakt, że powstajemy z niczego i w dużej mierze jesteśmy wypełnieni niczym (na co wskazuje stosunek wielkości atomu do wielkości jego jądra). Wszystko to sprawia wrażenie, że świat jest znacznie mniej realny, niż nam się wydaje. Kto wie, może kiedy naukowcom uda się odpowiedzieć na pytania stawiane przez Wilczka (i pewnie jeszcze parę innych),świat, jaki znamy, zniknie, a grający w grę zwaną Życiem gracz przejdzie do kolejnego poziomu. Fizyka zdaje się właśnie tym - grą typu escape room, w której z pomocą poszlak naukowcy starają się odtworzyć reguły rządzące światem.
Ida - awatar Ida
oceniła na92 miesiące temu
Ciemna strona wszechświata Richard Panek
Ciemna strona wszechświata
Richard Panek
Czytając opinie o tej książce widać dużo rozczarowań, szczególnie adresowanych do tego, że książka jest pisana przez dziennikarza, a nie naukowca, czy popularyzatora nauki. Nie widziałem większej bzdury. Książka może nie jest stricte popularnonaukowa, nie opisuje konkretnego odkrycia, czy dziedziny nauki, opisuje za to historię odkryć prowadzących do odkrycia (o ile można tak to nazwać) ciemnej energii i materii. Nie wiem, jakie wydania czytali poprzednicy, ale na moim jasno na okładce pisze "historia odkrycia". A teraz odnośnie samej książki. Oczywiście widać, że jest to utwór pisany przez dziennikarza. Książka ma strukturę bardziej reportażu, czy relacji, gdzie poza samym przedmiotem w postaci poszczególnych odkryć i doświadczeń dużą wagę przywiązuje się do tego kto, gdzie, w jakich warunkach i dlaczego coś zrobił. I jeżeli patrzeć na nią przez pryzmat tego, książka spełnia wszystkie warunki, żeby nazwać ją książką popularnonaukową. Jeżeli chodzi o sam przedmiot, czyli prace prowadzące do samego odkrycia ciemnej energii i materii, to dla mnie, jako osoby interesującej się fizyką cząstek... było dosyć nudnawo. Większa część książki opowiada o mozolnych obserwacjach supernowych, co doświadczalnie jest może ciekawe, ale wg mnie nie jest to wdzięczny temat do opisywania. Niemniej książka warta polecenia, a dla ludzi interesujących się astronomią czy astrofizyką tym bardziej.
Hubert Lewiński - awatar Hubert Lewiński
ocenił na712 lat temu
Kwantowa granica. LHC - Wielki Zderzacz Hadronów Don Lincoln
Kwantowa granica. LHC - Wielki Zderzacz Hadronów
Don Lincoln
Książka jest fuzją opowiadanie o fizyce cząstek elementarnych i opisu działania Wielkiego Przyśpieszacza Cząstek (LHC). Cele popularyzacji wiedzy w obu zakresach dla mnie zostały osiągnięte. Po lekturze tej pozycji po raz pierwszy w życiu dość dobrze utrwaliłem sobie przegląd gatunków wszystkich najmniejszych drobin, z których składa się świat. Mija miesiąc, po tym gdy odłożyłem tomik na przysłowiową półkę, a ciągle z łatwością mogę rozmawiać o każdej z cząstek elementarnych czy wymienić je wszystkie po kolei – efekt osiągnięty. W zakresie chrom dynamiki wiedzę uzupełniłem bardzo dobrym artykułem na Wikipedii. Co do opisu maszynerii laboratorium LHC, jest on dobrze wyważony: liczba detali i parametrów jest na tyle dobrze określona, że nie doznałem zanudzania, jak i nie zawiozłem się pomijaniem interesujących danych. Porównania konkretnych wielkości parametrów akceleratora (np. energii) do typowych życiowych scenariusz (np. zasilenia miasteczka prądem elektrycznym) sprawia, że nabywa się świetnej intuicji co do wielkości i mocy poszczególnych urządzeń. Całość została zadowalająco dobrze zilustrowana szkicami i rysunkami poglądowymi. Pomimo tego, że książka została napisana dość dawno, bo przed uruchomieniem LHC, polecam ją ze względu na ciągłą aktualność większości informacji. (Do wydania: niestety, bardzo drobny druk. Czytanie jest trochę męczące.)
zbyszek.michalak - awatar zbyszek.michalak
ocenił na62 lata temu
Stephen Hawking. Życie i nauka Michael White
Stephen Hawking. Życie i nauka
Michael White John Gribbin
Spośród wszystkich osiągnięć Cywilizacji to nauka jest najważniejszym z nich, ma ona bowiem największy wpływ na otaczający nas świat. Narodziny nowożytnej nauki były zwieńczeniem dążenia długoletnich wręcz wielopokoleniowych i epokowych starań ludzkości do wyzwolenia myśli spod tyranii apodyktycznego dogmatu, na mocy którego za wszystkim co istnieje i nas otacza, stała siła sprawcza – Bóg, demiurg ostateczny. Niezmienności świata, który stworzył nie da się więc podważyć; w ,,najwygodniejszy” sposób trzeba zaakceptować to, jakim jest ,,Wszechświat absolutny”, stateczny i wieczny, ,,Wszechświat Stwórcy”, pełny harmonii i równowagi boskiego porządku. Dopiero wydarzenia na styku religii i nauki, jakim była m.in. Reformacja - ruch religijno-polityczno-społeczny zapoczątkowany przez Marcina Lutra w XVI wieku, spowodowały nagłą zmianę skostniałego, kleptokratycznego poglądu, idei i całej gnuśnej filozofii traktowania macierzy rzeczywistości – wszystkiego czym raczy nas będące wszędzie i wszystkim zjawisko Wszechrzeczy, w której boski i niezmienny stan Wszechświata odszedł do lamusa na korzyść znaczenia jednostki. Zamiast ,,boskiej Ziemi” – teorii geocentrycznej, w której istotę ludzką zredukowano do roli chowającego się po kątach robactwa, stopniowo wprowadzono humanizm i egocentryzm, które można podsumować krótko: człowiek i myśl ludzka, i jego wytwory, jak rozmaite nauki, czyli dziedziny poznania stoją w centrum Wszechświata, stanowiąc jego oś. I tak, od czasów szesnastowiecznej reformacji, członek adamowego plemienia, czyli zwykły ,,maluczki” w stosunku do majestatu boskiego idealizmu, porządku i równowagi, człowiek, przestał być postrzegany jako szary, jałowy i niewyróżniający się. Dzięki przemianom religijno-społecznym wyszliśmy z cienia; człowiek zaczął żyć w zgodzie z naturą, zadając pytania o jej stan rzeczy. W związku z tym sama ,,idea nauk zakazanych burzących harmonię boskiego aktu stworzenia i wspaniałości Stwórcy” została poddana skrzętnemu procesowi naukowo-filozoficznemu, czemuś na miarę społecznego ostracyzmu. I dziękujmy takim oto reformacjom, przemianom i rewolucjom, które rozegrały się na tkance kultury ludzi setki lat temu, i których to ślad pozostaje do dziś. W wyniku tego powstała wciąż ewoluująca i adaptująca się do potrzeb człowieka i potrzeb Wszechświata nauka. Jednak nauka, jak napomknąłem, nie narodziła się sama, ot tak w samotni przepastnego Wszechświata. Wyrosła z działań i starań ludzi, na których zwykliśmy mówić ,,naukowcy”. Oni również propagują ideę nauki, wpływają na rozwój techniki i kultury, na postrzeganie ludzi, jako miejsca jednostki i zbiorowości w rzeczywistości. Naukowcy są dla nas wspaniałymi wytworami nie tylko samej nauki, ale i skondensowanej mocy ludzkiego umysłu, jego wyobraźni, inteligencji i zdolności zadawania pytania i wyciągania wniosków. Są wręcz ,,kwiatami”, które powinniśmy nieustannie pielęgnować i wzmacniać, z których to wyrosną owoce, a my nauczymy się z nich korzystać. Na przestrzeni stuleci - od czasów nowożytnych aż do realiów świata dzisiejszego – w historii poznania ludzkiej myśli pojawiło się wiele znakomitych, ważnych dla nauki, pojęcia jej sensu także jej rozwoju, jednych z najinteligentniejszych z wykraczającymi poza jakąkolwiek skalę ocen, osiągnięciami, myślicieli i naukowców, którzy niezaprzeczalnie na zawsze w dziedzinie, którą się zajmowali, zmienili obraz i pogląd przeciętnego człowieka o otaczającym go zewsząd świecie. Do tych osobistości i zarazem z racji potęgi ich umysłów ,,osobliwości”, należeli m.in. Isaac Newton, Galileusz, Mikołaj Kopernik, Giordano Bruno, Johannes Kepler, Antoine Lavoisier, Carol Darwin, Max Planck, Niels Bohr, czy w końcu niezrównany Albert Einstein. Tak naprawdę jest to lista, która nie podaje wszystkich najznamienitszych, najpotężniejszych naukowych umysłów, których osiągnięcia nigdy nie wygasną, które to zrodziły odpowiednie okoliczności i równie odpowiednia doza prawdopodobieństwa. Dzięki tym oto, i innym niewymienionym w niniejszym zestawieniu, geniuszom, z wieku na wiek, z dekady na dekadę, z roku na rok, zaczęliśmy odsłaniać coraz większą część głębokiej struktury materii, części kodu, którym opisany jest Wszechświat. Z czasem rozwoju nauki poszukiwania na nurtujące nas pytania, na tajniki, fizyki, biologii, chemii, astronomii itp., zdaje się, stopniowo zaczynają sięgać głębiej i głębiej, jakby poza percepcję i ograniczenia ludzkiego umysłu. Bo nauka to pytania, odpowiedzi, pasja i rywalizacja; nauk to pokonywanie limitów, multum ograniczeń. Bez tego nie osiągniemy osobniczej i cywilizacyjnej satysfakcji z nauki, nie wyrwiemy się z kajdan przeciętności, nie pogramy choćby na chwilę z Bogiem w kości. Dlatego na przykład tego, jak potężny, zdolny, wręcz przesycony ambicją potrafi być ludzki umysł, jak mimo fizycznych ludzkich słabości i ograniczeń potrafi on rozwiązywać całe spektrum problemów tworzących sedno nauki, techniki i kultury, niech poświadczy postać wielkiego uczonego, a także wielkiego i skromnego człowieka zarazem, Stephena Hawkinga, przykutego do wózka inwalidzkiego przez nieuleczalną chorobę genialnego współczesnego myśliciela, którego kalectwo nie przeszkodziło mu w osiągnięciu tego, o czym większość zdrowych i sprawnych ludzi mogłaby tylko pomarzyć. W poznaniu kolorytu jego życia i naukowej pasji tudzież osiągnięć, pomoże świetnie napisana, z nutą popularnonaukowej treści, biografia Stephena Hawkinga, autorstwa Michaela White’a i Johnna Gribbina. "Stephen Hawking. Życie i pasja", nie tylko przybliża postać jednego z najznakomitszych wśród wielkich uczonych XX wieku. Mimo iż ma ona swoje lata – w Polsce ukazała się w 1994 roku nakładem "Wydawnictwa Naukowo-Technicznego" – w równoważny, rozsądny i harmonijny sposób przeprowadza nas dość, powiedziałbym, dość rytmicznie i sensownie przez warstwy i rozdziały: nauki - rozwój, pasję, rywalizację i dociekanie prawd, kryjących się pod warstwą przeciętności rzeczywistości, w co byli zaangażowani Hawking i inni uczeni, oraz życia: narodziny, dorastanie, cechy rozwijającego się geniuszu, cele, które chce się zrealizować w przyszłości, edukacja i kariera naukowa – wszystko to, czego wielki uczony, uznawany za ,,spadkobiercę Einsteina”, za ,,największego geniusza schyłku XX i pierwszych dwóch dekad XXI wieku”, Stephen Hawking przeszedł przez swoje niełatwe niczym pieprz i sól, ,,egzystencjalne krwawienie’’, ból i gorycz. Bo wyniósł ze swego życia tak wiele, i zdaje się jeszcze więcej i więcej, tak mnóstwo dorodnych owoców. Warto zaznaczyć, iż "Życie i Pasja" to książka, której nie powinno traktować się jako coś nieaktualnego, nie aż tak ważnego, niby niemówiącego o Stephenie Hawkingu tyle ile byśmy oczekiwali, skoro od daty wydania oryginalnego jej druku, naukowiec, któremu została ona poświęcona żył jeszcze około 26 lat. Publikację White’a i Gribbina należy odebrać jako nie dosłowna biografia, studium całego życia Hawkinga i jego dokonań na polu astrofizyki, fizyki teoretycznej i kosmologii, ale przede wszystkim jako złożenie mu hołdu, jako nieżyjącemu już geniuszowi, skromnego ciałem i przykutego do wózka, ale silnego duchem i umysłem, przezwyciężającego kalectwo ciężką pracą i determinacją. Mało tego żadna książka popularnonaukowa, w której zaznacza się odkrycia Stephena Hawkinga, przytaczając jego teorie, zdania, opinie etc., z wyjątkiem niniejszym omawianej pozycji – mimo jej nie aż tak solidnej aktualności – nie uwydatni tej olbrzymiej jego tułaczki w roli niestrudzonego wędrowca poprzez czas, niedogodności związane z chorobą, życie prywatne, poprzez edukację i karierę naukową i wizerunek celebryty, czyli przez wyznaczoną linię życia. Bardzo ciekawą cechą tudzież zjawiskiem, jak na styl biografii wielkiej osobistości przystało, jest to, że jej autorzy mimo destynacji, do której dąży ta książka, od pierwszych do ostatnich stron: ukazanie typowo ludzkiej, naukowej strony osobowości Stephena Hawkinga, jak i historii jego życia do 1992 roku (do momentu wysłania gotowego, sprawdzonego tekstu do druku tej, przyszłej, publikacji),dają nam możliwość zagłębić, pragnące poznać naukę, swe czytelnicze umysły w realia podstawowych praw fizyki, zjawisk kosmicznych, świat licznych teorii z zakresu fizyki, astrofizyki, kosmologii, dodatkowo wszystko to tłumacząc i opisując przystępnym językiem pronaukowym, wyjaśniającym istotę prawideł matematyczno-fizycznych, wpisanych niczym kod tworzący rusztowanie na którym pisze się jestestwo Wszechświata. Przedstawiane zostaje tego tutaj tak dużo, w tak wspaniały sposób, że ich obecności w dziele będącym miarę studium życia wielkiego uczonego Stephena Hawkinga, nie można było się spodziewać. Szczególnie interesujące – choć dzisiaj o tym fenomenie kosmicznym wiadomo o wiele więcej niż pisze ów tytuł – zdają się być nakreślane teorie i wyniki naukowych obserwacji i empirii odnośnie Czarnych Dziur; w końcu pan Hawking najbardziej jest z tego znany, cóż, ,,promieniowanie Hawkinga Czarny Dziur” mówi samo za siebie, czyż nie? Taka właśnie forma przekazywania treści – jedna z jej cech - stanowi coś na miarę perfekcyjnie wtłoczonego kontrapunktu do anegdot z życia ,,typowego fizyka i astronoma”, do wnikliwego przytoczenia tego, jak żyje Stephen Hawking, jak potrafi być sobą, jak ów naukowiec rozumie swoją pracę i stanowisko konfliktowe w stosunku do tematu swojej pracy i analizy naukowej jaką jest religia, wiara w istnienie Boga, jego wkład w stworzenie Czasu, Przestrzeni, w ogóle w stworzenie Wszechświata. Jak mówi Szekspir ,,słodko jest obracać na swą korzyść przeciwności losu”, i chyba to powiedzenie sprawdza się w tym, jak wielkim Stephen Hawking był człowiekiem, nigdy nie pozwalającym na to, aby jego choroba załamała go psychicznie, zniszczyła jego pracę i pasję jako naukowca, a także więzi z rodziną i innymi specjalistami po fachu tudzież przyjaciółmi. W ,,grze z Wszechświatem” wygrał Hawking, zawsze pogodny, z potężną umiejętnością – czego nie potrafiłby każdy dotknięty ułomnością fizyczną tego i podobnego co on stopnia – lekkiego traktowania swego kalectwa; mający optymistyczny stosunek do otaczającego go świata. Ten wielki uczony, także równie wielki człowiek, przyjaciel i kolega, umiera 14 marca 2018 roku. Niech każdy z Was przeczyta "Życie i naukę", przede wszystkim dla uczczenia jego pamięci.
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na85 lat temu
Przestrzeń czasu zerowego. Tunelowanie kwantowe i prędkości nadświetlne Astrid Haibel
Przestrzeń czasu zerowego. Tunelowanie kwantowe i prędkości nadświetlne
Astrid Haibel Günter Nimtz
Wzmianka o tunelowaniu kwantowym i św. Augustynie na plus. Ten drugi filozof jest standardowym przykładem znajdującym się w kanonie historii filozofii wykładanej od zawsze. Nie sądziłem, że przeczytam o tym w ten sposób. Sama przestrzeń czasu zerowego to moment, w którym ta przestrzeń wynosi zero. Czas jest moim zdaniem przestrzenią liniową, tak jak wysokość, długość oraz szerokość. Carl Sagan, sir Roger Penrose a nawet Platon opisywali te przestrzeń w sposób inny niż autorzy książki. Jednak ten czas tłumaczy całość zjawisk, związanych z parapsychologią oraz paranormalych zjawisk nie będących UFO. Ten czas, jako liczba, jako strumień świadomości, jako anamneza, a nawet jako koncepcja czterowymiarowego Wszechświata. Tajemnica, zagadka, to o co w tym chodzi. O tym pisał Platon w "Timajosie". Jako metempsychoza a nawet opisywane przez Jezusa "Królestwo Niebieskie", czy res cogitans Kartezjusza. Jednak nie nazwane, bo to mój światopogląd. Wnioski? Psychologia to placebo, zostaw te psychologię. Sięgnij do katechizmu, jest tam napisane o "chęci panowania nad czasem", o "opętaniach", o rzeczach związanych z zagrożeniem duchowym: czasem. Jak ja to rozumiem? Czas to przestrzeń, to liczba, może ona być równa 0. A te przestrzeń wypełniamy i w tej przestrzeni można dokonywać zmian. Stąd wyższość katolicyzmu nad resztą, bo Jezus już przewiduje te problematykę. Charakteryzuje osobiście sam, za Jezuzem, te wyższość jako "dobrą wolę" a więc "bona fide". Dodatkowo ku przestrodze: Cyceron już pisał, że ciekawe jest to co ludzie z przeszłości myślą o ludziach w przyszłości. Stachura: w rzeczywistości wszystko jest jawne. Jezus zaś o tym, jak został przeniesiony na dach świątyni przez złego ducha. To wszystko czas, ot cała magia. Tak, jasne to dla mnie dosyć, że się chce prawdę zagłuszyć.
Czerniawski Czerniawski - awatar Czerniawski Czerniawski
ocenił na102 lata temu

Cytaty z książki Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tu jesteś! Najkrótszy przewodnik po wszechświecie


Ciekawostki historyczne