Świątynie radości

Okładka książki Świątynie radości autorstwa Barbara Trapido
Okładka książki Świątynie radości autorstwa Barbara Trapido
Barbara Trapido Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: Świątynie radości (tom 1) Seria: Kameleon literatura piękna
348 str. 5 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Świątynie radości (tom 1)
Seria:
Kameleon
Tytuł oryginału:
Temples of Delight
Data wydania:
1998-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Liczba stron:
348
Czas czytania
5 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
8371500297
Tłumacz:
Paweł Witkowski
Ta powieść to barwny, niezwykle inteligentny romans o przedwczesnych zgonach, osieroconych niemowlętach, skradzionych książkach, sprytnych zakonnicach i gwałtownych kochankach. Książka potwierdzająca dobitnie, iż jej autorka należy do najbardziej utalentowanych pisarek humorystycznych
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Świątynie radości w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Świątynie radości

Średnia ocen
6,1 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Świątynie radości

Poznaj innych czytelników

50 użytkowników ma tytuł Świątynie radości na półkach głównych
  • 26
  • 24
13 użytkowników ma tytuł Świątynie radości na półkach dodatkowych
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Świątynie radości

Inne książki autora

Barbara Trapido
Barbara Trapido
Brytyjska powieściopisarka, urodzona w RPA, tam się uczyła. Wyemigrowała do Londynu w 1963r.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Świątynie radości przeczytali również

Z szybkością pragnienia Laura Esquivel
Z szybkością pragnienia
Laura Esquivel
Trudno mi ubrać w słowa emocje, którymi chciałabym się podzielić, a które towarzyszyły mi od samego początku historii, aż do jej końca. Nie było rozdziału, który by mnie czymś nie zaskoczył, ani zdania, które by mnie uraziło, czy zniechęciło do autorki, bohaterów. Esquivel w sposób niezwykle subtelny (czyli taki, który uwielbiam) ukazuje wszelkie prawdy o życiu, miłości czy śmierci, co niejednokrotnie wprowadzało mnie w stan zdumienia, ponieważ nigdy nie potrafię choć trochę zbliżyć się do zrozumienia faktu, iż pisarze latynoamerykańscy zawierają w swoich dziełach nutkę miłości, magii oraz ciepła, co niezwykle zadowala moje czytelnicze wymagania. Powieść fundamentalna jak dla mnie, gdyż w piękny sposób ukazuje świat osoby, która widzi go zupełnie inaczej, niż reszta społeczeństwa. Przede wszystkim zrozumiałam z tej historii, że wielu z nas nieraz nie zdaje sobie sprawy, iż nie potrafimy "trafić w sedno" w chwili wyrażaniu swoich uczuć, czy emocji. Mamy wiele myśli w głowie, jednak brakuje nam słów i czegoś, co by nas popchnęło do ich użycia w odpowiednim momencie i kontekście. Główny bohater ze względu na swój niezwykły dar rozumienia i "słyszenia" niewypowiedzianych przez rozemocjonowane osoby słów, zyskał ogromną sympatię w moich oczach. Z całego serca polecam tym, dla których ważna jest prawdziwa miłość, a także umiłowanie wszelkiego typu słowa, czy to mówionego, czy pisanego, czyli mówiąc po grecku, osób zwanych 'filologami'.
musta_perdida - awatar musta_perdida
oceniła na108 lat temu
Tulipany Alice Sandra Dallas
Tulipany Alice
Sandra Dallas
Bardzo ubawiłam się przy lekturze powieści „Tulipany Alice” Sandry Dallas. Jednak nie tylko ubawiłam, ale i wzruszyłam. Przyznam, że nie wiem, w jakim stopniu dostępna jest teraz ta powieść, bo wydano ją w Polsce tylko raz, niemal 20 lat temu. Naczekała się na mnie na moim Regale Czytelniczej Hańby, oj, naczekała… 😊 Akcja tej powieści rozgrywa się podczas wojny secesyjnej. Tytułowa bohaterka to postrzelona, zbuntowana młoda mężatka, która po ślubie trafiła z dużego miasta na zapyziałą amerykańską Fiołkową Farmę. Wkrótce potem jej małżonek, Charlie, zaciąga się do wojsk Unii i zostawia ją ze swoją matką, którą Alice uważa na największą na świecie sekutnicę. Jedyną rozrywką młodej kobiety są nieliczne spotkania w gronie kobiet z okolicy, które zajmują się z wielką pasją patchworkowym szyciem kołder. Okazuje się jednak, że małe pobliskie miasteczko to siedlisko plotek i zakłamania, o czym Alice systematycznie pisze w listach do swojej siostry, Lizzie. Jak to w przypadku literatury epistolarnej bywa, w ten sposób poznajemy codzienność głównej bohaterki, ale także jej przeszłość oraz życie bliskich, znajomych oraz przygodnie spotykanych ludzi. Pyskata Alice w listach do siostry nie przebiera w słowach, jej język (zwłaszcza porównania) to właśnie powód, dla którego nieraz uśmiałam się do łez. Nie jest to idealna bohaterka, ma wiele wad i nie ze wszystkich zdaje sobie sprawę, ale jest tak rozbrajająca w swej szczerości, że nie sposób jej nie polubić. Gdy w pewnym momencie Alice zostaje oskarżona o morderstwo, sprawy się komplikują. Robi się i śmieszno, i straszno, bo autorka podejmuje w tym przypadku ponadczasowy temat przemocy wobec kobiet (więcej nie zdradzę, by nie spojlerować). Dodam tylko, że ta powieść pokazuje także jak wielkim złem jest wojna. Temat wciąż aktualny i pewnie nigdy nie przestanie taki być. Staram się od niego uciekać, ale wciąż to mi się nie udaje… „Tulipany Alice” czyta się szybko, lekko, ale od pewnego momentu również refleksyjnie, tym bardziej, że pewni bohaterowie dają się poznać z innej strony niż na początku. To na pewno gratka dla tych, którzy lubią i cenią książki Fannie Flagg, autorki kultowych „Smażonych zielonych pomidorów” – podobny klimat (chociaż akcja rozgrywa się w innych czasach) , podobne poczucie humoru. Polecam z czystym sumieniem!
allison - awatar allison
ocenił na83 lata temu
Powrót Rose Tremain
Powrót
Rose Tremain
Od pierwszych akapitów wiedziałem, że mi się spodoba: „Jestem, jak zaczynam odkrywać, bardzo nieporządnym mężczyzną. Popatrzcie na mnie. Bez peruki stanowię wprost afront dla schludności. Moje włosy (a raczej to, co jeszcze z nich zostało) są jasno płowego koloru i są sztywne jak świńska szczecina. Mam uszy różnej wielkości i czoło obsypane piegami. Mój nos, którego peruka oczywiście nie jest wstanie ukryć, jakkolwiek nisko bym ją przesuwał, jest bezceremonialnie płaski, jakby mnie ktoś solidnie zdzielił w dniu moich narodzin.” Rose Tremain jest absolutną mistrzynią pióra! Jedna z najwspanialszych opowieści jakie przeczytałem! Nie pojmuję dlaczego znajduje tak mało czytelników. Humorystyczna i wzruszająca. Pełna głębi i nieprzewidywalna. W najmniejszych detalach odtworzona sceneria i klimat Anglii w czasach renesansu. Główny bohater, Merivel, moralnie staczający się próżniak, wzbudził moją wielką sympatię. Może dlatego, że jest ze mną szczery i skory do refleksji nad własnym życiem, a może też dlatego, że przypomina mi trochę mnie samego, z zamiłowaniem do przyziemnych uciech i przyjemności, którym mi, jak i jemu, trudno się oprzeć. Razem grzeszymy i obiecujemy poprawę… i znów grzeszymy… i znów chcemy się poprawić. Odnajduję w sobie też Merivela w pragnieniu zrobienia czegoś wielkiego, w poszukiwaniu czegoś co pozwoli mi się czuć wyjątkowym i potrzebnym. Wzrusza mnie to, że Merivel potrafi odmienić swoje życie i że okazuje się ważny i potrzebny dla tak wielu ludzi. Przepiękna historia, barwna, wzruszająca i skłaniająca do refleksji. Na marginesie, bardziej podoba mi się oryginalny tytuł - „Restoration”… zdecydowanie bardziej jest to „restoration” niż „powrót”. Cytaty: Ja, który byłem dla niej nikim, stałbym się nikim jeszcze bardziej. Tak to już bowiem jest, kiedy człowiekiem zawładnie jakaś obsesja. Jest jak bezdenna studnia, do której można wrzucić nawet to wszystko, co było kiedyś drogie sercu i duchowi. Niepohamowanie w miłości to śmierć dla duszy. Człowiek, który jest po prostu chory, na pierwszy „odgłos kroków” choroby będzie szukał pomocy lekarza, aby mu pomógł i podał lekarstwo. Człowiek szalony, przeciwnie, nie zostaje zabrany do domu wariatów, lub jakiegoś szpitala, dopóki jego „choroba” lub szaleństwo nie jest zaawansowane, że żadne lekarstwo nie jest w stanie mu pomóc. Innymi słowy, chociaż chorobę można powstrzymać wcześnie, z szaleństwem jest to niemożliwe. A to dlatego, że ludzie znają lub mogą poznać, jakie są przyczyny, „kroki” nadchodzącej choroby, natomiast w przypadku szaleństwa, kto wie jaki odgłos wydają „kroki” nadchodzącego obłędu? Problem ten szybko uciekł jej z myśli, które ponownie zajęła sprawa nurtująca ją dniami i nocami, czyli opuszczenie przez męża, kiedy spała. Zaczęła mi opowiadać dwunasty lub trzynasty raz, że gdyby był mniejszym mężczyzną, nie udałoby mu się bez budzenia jej, ale ponieważ był bardzo wysoki, mógł zrobić ponad jej ciałem jeden wielki krok. I zaczęła go naśladować, unosząc spódnicę do góry i stawiając duże, niezdarne kroki (…). Nazywa to naśladowanie mężczyzny, który ja zdradził, „krokiem porzucenia”. Mówi, że każdy człowiek na ziemi ma taki swój „krok porzucenia”, a ja próbując ją uspokoić kiedy jest wściekła, często zgadzam się z nią i opowiadam jej, jak to król, wokół którego nieustannie cisną się ludzie, od których chciałby się uwolnić, doprowadził swój „krok porzucenia” do perfekcji i czyni to z niezrównaną elegancją. Kilka razy poprosiła, abym pokazał jej taki krok. Ale nie potrafię się zmusić, aby niezdarnie naśladować króla. Dopiero parę dni później miałem się przekonać, że ich sposób na wiedzę i poznanie jest sposobem ciszy i milczenia. Nie rzucają się na nią i nie rozszarpują na kawałki, ale przyjmują ją powoli, jak lekarstwo, i pozwalają, aby razem z krwią krążyła w nich przez jakiś czas, zanim wypowiedzą się na dany temat.
Piotr1967 - awatar Piotr1967
ocenił na107 lat temu
Paddy Clarke Ha! Ha! Ha! Roddy Doyle
Paddy Clarke Ha! Ha! Ha!
Roddy Doyle
Roddy Doyle, irlandzki pisarz, dramaturg i scenarzysta, za wydaną w 1993 roku powieść „Paddy Clark Ha! Ha! Ha!” otrzymał Nagrodę Bookera. Był już wówczas pisarzem znanym i rozpoznawalnym, jego debiutancki cykl The Commitments, wszystkie jego trzy tomy, zostały sfilmowane i cieszyły się sporą popularnością, zdobywając wiele nagród filmowych a nawet nominację do Oskara. Roddy Doyle opowiada w niej historię rodziny Rabbittów z robotniczej dzielnicy Dublina, o ich wzlotach i upadkach, lepszych i gorszych dniach. Pełna ciepła i humoru sytuacyjnego opowieść a jednocześnie bardzo realistyczna. „Paddy Clark Ha! Ha! Ha!” to historia opowiadana przez dziesięcioletniego Patricka, mieszkającego z rodzicami, młodszym bratem i całkiem małymi siostrami na przedmieściach Dublina, w roku 1968. Miejscami naiwna, miejscami okrutna opowieść z dzieciństwa wypełnionego walkami, przyjaźniami, które do końca nigdy nie były szczere, a raczej stanowiły potrzebę akceptacji. Dzieciństwo łączące niewinność, okrucieństwo, ukrytą przemoc i ból, czyli biorąc pod uwagę czas dorastania Paddy’ego – całkiem szczęśliwe. Tylko gdzieś czasami wkrada się nerwowość, gdy nie rozumiejąc w pełni świata dorosłych, odgadując gesty czy intonację głosu rodziców, budzi się w nim lęk przed porzuceniem. Wzruszająca i zabawna opowieść o dzieciństwie, które możemy obserwować niemal dzień po dniu. Życie dziesięciolatka, które czasami jest zupełnie nonsensowne. Czasami pełen przemocy wobec rówieśników a czasami czuły, ujmujący i błyskotliwy. Język jaki zaproponował Roddy Doyle idealnie odpowiada klimatowi powieści. Miejscami jest po prostu urzekający. Dziecięca radość i zachwyt z odkrycia słowa, którego jak wie, nie powinien używać a mimo wszystko go używa to przecież najlepsza zabawa. Smutna i genialna. Ciekawe i zabawne przedstawienie dziecięcych doświadczeń w literaturze, pytanie tylko jak wiele swoich doświadczeń wykorzystał Roddy Doyle do jej napisania, bo w roku 1968 autor miał właśnie 10 lat. Zdecydowanie warto.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na73 lata temu
Wyimaginowani przyjaciele Alison Lurie
Wyimaginowani przyjaciele
Alison Lurie
Świetnie napisana. Fabuła jest dość prosta i statyczna, gdyż cała akcja rozgrywa się w domu sekty wyznającej wiarę w kosmitów, którzy uczynili jej członków wybrańcami mającymi zbawić świat. Pomimo takiej oszczędnej fabuły książka wciąga i zaciekawia. Dużo fajnego dowcipu. W moim poczuciu jest to po części satyra obrzędu kościelnego. Autorka robi sobie też jaja z socjologów i ich "badań". Zabawne. Cytaty: "Był człowiekiem prostolinijnym - aczkolwiek odrobinę ekscentrycznym i zamkniętym w sobie - i żywym dowodem na to że socjolog może być istotą społeczną." "Pod pretekstem szukania Prawdy chcieliśmy kłamać w żywe oczy Poszukiwaczom Prawdy." "-Tak? - Kobieta, która otworzyła drzwi,była równie przeciętna jak wszystko inne. Biała, protestantka, Amerykanka, klasa średnia, w średnim wieku, gospodyni domowa, w domowym stroju i fartuchu w kwiatki. Około czterdziestu lat, niska i tęgawa, spłowiałe rude włosy i piegowata biała cera. Widok obcego młodego człowieka na jej ganku wzbudził jej podejrzliwość. Chociaż nie miałem walizki, na pierwszy rzut oka na pewno podejrzewała, że chciałem jej sprzedać coś, czego ona nie chce ani nie potrzebuje. Jej "tak" w siedemdziesięciu procentach oznaczało "nie"." "W nagłówku napisał wtedy "Drogi Panie Kretynie" i udzielał mi wskazówek, jak mam zapakować i wysłać mu materiały, jakby miał do czynienia z przygłupem ("... potem wsiądziesz do swojego autka, położysz paczkę na przednim siedzeniu i pojedziesz do najbliższego urzędu pocztowego")."
Piotr1967 - awatar Piotr1967
ocenił na67 lat temu

Cytaty z książki Świątynie radości

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Świątynie radości