Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
O tych, co z kosmosu ... : spór o paleoastronautykę. T. 1-2

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1987-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1987-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8303015923
wydanie dwutomowe,
tom I - 190 str.
tom II - 230 str.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup O tych, co z kosmosu ... : spór o paleoastronautykę. T. 1-2 w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki O tych, co z kosmosu ... : spór o paleoastronautykę. T. 1-2
Poznaj innych czytelników
128 użytkowników ma tytuł O tych, co z kosmosu ... : spór o paleoastronautykę. T. 1-2 na półkach głównych- Przeczytane 78
- Chcę przeczytać 47
- Teraz czytam 3
- Posiadam 39
- Chcę w prezencie 2
- Polskie 1
- Wyzwanie LC 2022 1
- Zagadki 1
- Popularnonaukowe 1
- UFO 1
Tagi i tematy do książki O tych, co z kosmosu ... : spór o paleoastronautykę. T. 1-2
Inne książki autora

Arnold Mostowicz
Urodził się w Łodzi w 1914 roku. Jego rodzina ze strony ojca pochodziła z Krośniewic spod Kutna. W końcu XIX wieku ojciec Mostowicza, Ignacy - wówczas kilkunastoletni chłopiec - przybył do miasta, które już w tamtych czasach nazywano Ziemią Obiecaną. Pracował jako chłopiec na posyłki i sprzedawca w firmie Zachariasza Warszawskiego będącej hurtowym przedstawicielstwem zakładów Krusche-Endera, a jednocześnie intensywnie się uczył. Zanim zdał maturę i wyjechał do Warszawy, by studiować prawo, sprowadził do Łodzi niemal całą swoją krośniewicką rodzinę. Wszyscy zamieszkali w domu przy ulicy Cegielnianej 9. W połowie lat dwudziestych ulica otrzymała nazwę Śródmiejska, a dom - numer 26. Dziś to miejsce funkcjonuje jako Więckowskiego 26. Jak wyglądała w pierwszych latach wieku ta ulica i dom, gdzie co sobotę w mieszkaniu babki zbierała się cała rodzina, można się dowiedzieć z książek Arnolda Mostowicza. To w nich pisarz ożywił przeszłość miasta i niezwykłą atmosferę, która towarzyszyła tamtym czasom i tamtej Łodzi, której już nie ma. "Trzeba widać dożyć tak sędziwego wieku, jakiego dożyłem, by zdać sobie sprawę, że bywają długi wdzięczności również wobec wszystkiego, co w czasach naszej młodości otwierało nam świat ulotnych wrażeń czy trwałych przeżyć" - napisał w szkicu "Pamiętajcie o ogrodach".
Jego dziadek ze strony matki, Salomon Goldsztajn, był łódzkim felczerem, człowiekiem wierzącym, ale całkowicie zasymilowanym z kulturą polską. Miał pięciopokojowe mieszkanie przy ulicy Narutowicza, co było dowodem jego zamożności i znaczenia. Dał córce posag, a na zięciu wymógł, by zajął się jakimś konkretnym zajęciem. Ojciec Mostowicza, którego wielką miłością i pasją była literatura i teatr (w stolicy związał się z kołem literackim Icchaka Lejba Pereca, jednego z największych poetów jidisz, przyjaźnił się z Szolem Alejchemem, innym wybitnym pisarzem żydowskim),zarabiał na życie pracując w hurtowni tkanin, potem prowadził sklep z materiałami włókienniczymi. Jednocześnie brał czynny udział w życiu kulturalnym żydowskiej Łodzi. Prowadził studio teatralne, pisał wiersze i felietony. Był zresztą człowiekiem niezwykle wszechstronnym i utalentowanym. Gdy w okresie międzywojennym rodzinę przycisnęła bieda, opracował metodę produkowania tzw. kanw, specjalnych tkanin sprowadzanych dotąd wyłącznie z zagranicy. To ów wynalazek pozwolił mu w ciągu krótkiego czasu wzbogacić się na tyle, by w 1932 roku wysłać syna na studia medyczne do Francji. Arnold Mostowicz przedstawił atmosferę swoich studenckich lat w książce "Miłość z wariatem w tle" (1993). Przez sześć lat do Polski przyjeżdżał z Francji tylko na wakacje. Do kraju wrócił po studiach, tuż przed wybuchem wojny. We wrześniu 1939 roku, uciekając z Łodzi przed armią niemiecką, trafił do Warszawy. W czasie oblężenia stolicy pracował w szpitalu Dzieciątka Jezus. Potem - przez cztery lata - był lekarzem w łódzkim getcie.
"Jeszcze wczoraj - wczoraj? Nie, kilka miesięcy temu - w oblężonej Warszawie uczył się alfabetu wojny totalnej prowadzonej przez Niemców przeciw Polsce. To była jego wojna, tak jak była wojną trzydziestu pięciu milionów Polaków. Brał w niej udział na ulicy, w domu, w przygodnych szpitalikach, w szpitalu wreszcie. Klęska Polski była jego klęską. Nie miał jednak czasu na jej rozpamiętywanie. Nim dokonał remanentu swoich strat, Niemcy rozpętali nową wojnę. Z Żydami. A więc ponownie z nim" - wspomina ten okres w książce "Żółta gwiazda i czerwony krzyż" (1988). W sierpniu 1944 roku, po likwidacji getta w Łodzi, Mostowicz trafił do Oświęcimia, a potem do kilku innych obozów hitlerowskich na terenie III Rzeszy. Po wojnie nie podjął praktyki lekarskiej. Zajął się dziennikarstwem i literaturą. Był m.in. redaktorem naczelnym "Gazety Krakowskiej" i "Szpilek". Pisał książki popularyzujące naukę ("Biologia zmienia człowieka", "Biologia zmienia medycynę", "Biologia uczy myśleć"). Zajmował się również fantastyką. W książkach "My z kosmosu", "O tych co z kosmosu", "Zagadka Wielkiej Piramidy", "Spór o Synów Nieba", próbował wyjaśnić tajemnice intrygujące ludzkość od wieków. Parał się też tłumaczeniem. Opracował antologię humoru francuskiego i radzieckiego, wydał tomy opowiadań francuskich humorystów Alfonsa Allais i Camiego. Mieszkał w Krakowie i w Warszawie. Do Łodzi przyjeżdżał sporadycznie. W łódzkim getcie zginęła niemal cała jego rodzina. "Najdłużej ciągnęło się umieranie sześciu wnuków najstarszej siostry ojca... Im wszystkim wypisałem karty zgonu. Z całej krośniewickiej rodziny zostałem sam - bez jednej łzy w oku" - wyznał po latach.
Mimo licznych prób porzucenia rodzinnego miasta, mimo wielu lat oddalenia, Łódź wracała wciąż we wspomnieniach, rozmowach i snach. Dopominała się należnego miejsca w jego pamięci. Tak jak pamięci dopominali się łódzcy Żydzi. Kiedy w 1995 roku w Łodzi powołano do życia Fundację Monumentum Iudaicum Lodzense, której celem była opieka nad dziedzictwem łódzkich Żydów, głównie nad cmentarzem żydowskim na Bałutach, został jej prezesem. "Chodzi nam o przywrócenie pamięci o zamordowanym narodzie żydowskim. Cmentarz jest punktem wyjścia dla działań późniejszych, które będą miały na celu przypomnienie roli i znaczenia łódzkiego żydostwa w rozwoju miasta" - tłumaczył dziennikarzom. Jego zdaniem Łódź jest jedynym miastem w Europie, gdzie Żydzi odegrali tak wielką i twórczą rolę w życiu społecznym, politycznym i kulturalnym. Właściwie we wszystkich dziedzinach łódzcy Żydzi zapisali przepiękną kartę - podkreślał Mostowicz i na dowód tego przytaczał długą listę nazwisk wspaniałych artystów, naukowców, lekarzy związanych z Łodzią: Jankiel Adler, Mosze Broderson, Artur Szyk, Seweryn Sterling, a dalej Artur Rubinstein, Julian Tuwim, Maurycy Trębacz, Aleksander Tansmann...
W ostatnich latach swego życia Arnold Mostowicz zrobił bardzo wiele dla ożywienia pamięci o łódzkich Żydach. Nie tylko intensywnie kwestował na rzecz ratowania i odnowienia cmentarza żydowskiego - czego efektem jest sporo wykonanych prac na bałuckim kirkucie - ale również służył tej sprawie swoim piórem. "Łódź moja zakazana miłość" to zbiór artykułów i publikacji drukowanych w ostatnich latach w różnych polskich pismach, a poświęconych Łodzi oraz łódzkim Żydom (2000). Jego książkę spina klamra: dwa ważne przemówienia. Jedno wygłoszone zostało w Łodzi z okazji nadania mu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Łodzi (1998 r.),drugie - w auli Uniwersytetu Jagiellońskiego - z okazji obchodów 50. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Oba teksty zawierają przesłanie, które towarzyszyło życiu i działalności pisarza: "Pragnę stale i ciągle przypominać obecność społeczności żydowskiej w dziejach mojej Łodzi, skoro wkrótce ta pamięć będzie jedynym, co po tej społeczności pozostanie".
Wielu łodzian zauważyło i doceniło jego pracę i poświęcenie. Coraz więcej osób interesuje się przeszłością miasta, dostrzega jego wielokulturowe korzenie. O Łodzi, gdzie obok siebie współistniały różne narody i różne religie, coraz więcej się mówi i pisze. Do miasta zaczęła przyjeżdżać młodzież żydowska z Izraela i USA. Nie tylko po to, by zobaczyć, gdzie ich dziadkowie umierali, ale gdzie żyli. Zaczęto też uważniej przyglądać się przeszłości miasta. Zauważono, że bezwzględni łódzcy kapitaliści, wśród których nie brakowało fabrykantów żydowskiego pochodzenia, po tym jak już się wzbogacili, zbudowali też w Łodzi pałace i kamienice, które dziś są chlubą miasta, finansowali kościoły, tworzyli gazety, chodzili na koncerty i wystawy, wspierali artystów.
"Kiedyś w duchu przekory wymarzyłem sobie głośno, że może kiedyś na Piotrkowskiej, gdzieś w Alejach czy może w Helenowie powstanie pomnik Nieznanego Lodzermenscha, tego, któremu Łódź zawdzięczała i dziesiątki bibliotek i wspaniałą orkiestrę symfoniczną, żywy teatr i w ogóle rozwój życia artystycznego" - pisał w jednym z esejów. "Nie ma obawy, taki pomnik nieprędko zostanie wzniesiony" - uspokajał Arnold Mostowicz. Ale gdyby przypadkiem tak się stało, niewątpliwie byłaby to również w dużym stopniu jego zasługa i sukces. Zmarł 3 lutego 2002 roku w Warszawie.
Twórczość:
- "Ballada o Ślepym Maksie" (Biblioteka „Tygla Kultury”, Łódź 1998)
- "Biologia zmienia człowieka" (ISKRY 1977)
- "Biologia zmienia medycynę" (ISKRY 1982)
- "Bogowie z kosmosu" - (1978-82) (scenariusz komiksowy wspólnie z Alfredem Górnym),- Biologia uczy myśleć, Warszawa 1988, ISBN 83-203-2447-5,
- Żółta gwiazda i czerwony krzyż, Warszawa 1988, ISBN 83-06-01729-3,
- "My z kosmosu" (KAW 1978, 1984),- "O tych co z kosmosu" (Warszawa 1987, ISBN 83-03-01592-3),- "Zagadka Wielkiej Piramidy" (Warszawa 1991, ISBN 83-900083-5-1),- "Spór o synów nieba" - Warszawa 1994, ISBN 83-86028-05-X,
- "Miłość z wariatem w tle" (1993),- "Łódź, moja zakazana miłość" (1999)[2],
- "Karambole na czerwonym suknie" (2001),- "Lekarska ballada" - (Łódź 2003, ISBN 83-88552-25-2) - wydana pośmiertnie, maszynopis opatrzony datą 1994),
Zobacz stronę autoraCzytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki O tych, co z kosmosu ... : spór o paleoastronautykę. T. 1-2
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki O tych, co z kosmosu ... : spór o paleoastronautykę. T. 1-2
Dodaj cytat




















































OPINIE i DYSKUSJE o książce O tych, co z kosmosu ... : spór o paleoastronautykę. T. 1-2
Pozycja dość wiekowa (rok wydania 1987) nieżyjącego już popularyzatora paleoastronautyki w Polsce jednak poruszająca tematykę która i dziś pozostaje nierozwiązana i dyskusyjna. Każdy rozdział książki traktuje o innym zagadnieniu, a autor opiera swoje wywody o pozycje książkowe niedostępne ówcześnie na polskim rynku wydawniczym. I tak znajdziemy tu wprowadzenie do tematu książki Josepha F. Blumricha, który był przez wiele lat inżynierem w NASA pracującym między innymi przy projekcie Apollo. Jako zagorzały przeciwnik Denikena zamierzał z technicznego punktu widzenia publicznie zdyskredytować jego teorię o kontaktach proroka Ezechiela z istotami pozaziemskimi, które opisane są w Biblii. Jednakże zagłębiając się w lekturę pism biblijnych Ezechiela doszedł ze zdziwieniem do wniosku że opisy proroka faktycznie z punktu widzenia człowieka ery kosmicznej mogą być uznane nie za "widzenie Pana" lecz doświadczenie lądowania istot z innej planety w pojeździe kosmicznym. Tylko na podstawie tekstów proroka Blumrich skonstruował model takiego statu określając jego wszystkie parametry techniczne ( model który jest w pełni sprawnym urządzeniem). Ciekawostką jest to że Blumrich na podstawie wizji Ezechiela skonstruował specjalny rodzaj kół które opatentował. Kolejnym arcyciekawym tematem jest hipoteza wysnuta przez autorów książki "Maszyna do produkcji manny" którzy na podstawie analizy tekstów biblijnych oraz tekstu Zoharu dochodzą do wniosku, że naród wybrany podczas 40 letniej wędrówki przez pustynię do ziemi obiecanej był karmiony nie cudownym pokarmem zesłanym przez Boga Jahve z nieba lecz produktem spożywczym wytworzonym w specjalnej maszynie która wraz z Arką Przymierza ( będącą źródłem zasilania owej maszyny) była przechowywana w przybytku Pana, a naród wybrany był nie przez Boga tylko przez istoty pozaziemskie do eksperymentu, mającego za zadanie sprawdzenie w długim okresie czasu skutków zdrowotnych spowodowanych jednostajnym sposobem żywienia. Produkt żywieniowy miał być wytwarzany z chlorelli a więc glonów które w bardzo prosty sposób można wytworzyć w przestrzeni kosmicznej i są obecnie testowane jako pokarm dla astronautów. Jest również rozdział poświęcony tajemniczym kamieniom z Ica na których kilka tysięcy lat temu uwieczniono ludzi z nowoczesnymi urządzeniami jak teleskop, biorących udział w skomplikowanych operacjach (przeszczep serca) czy uwiecznionych w towarzystwie wielkich gadów oficjalnie wymarłych 65mln lat temu. Autor porusza również temat zagadkowej wiedzy Dogonów o systemie Syriusza. Plemię to na długo przed tym zanim oficjalna nauka odkryła Syriusza B czyli białego karła okrążającego macierzystą gwiazdę Syriusza A wiedzieli o jego istnieniu. Mało tego znali jego położenie względem gwiazdy a także okres orbitalny wokół gwiazdy trwający 50 lat. Wiedzę tę mieli im przekazać przybysze z gwiazd. Jest też mowa o drewnianych statuetkach znalezionych w grobowcach faraonów egipskich, które przez oficjalną archeologię określane są jako wyobrażenia ptaków jednak dowiedziono na podstawie praktycznych eksperymentów iż są to modele szybowców, które wykazują cechy aerodynamiczne i są zdolne do lotu. Mimo upływu czasu jest to dobra pozycja dla osób które chciałyby zaznajomić się z tematami z kręgu paleoastronautyki. Atutem tej książki jest obecnie również to, iż pozycje książkowe prezentowane przez autora jako nieosiągalne w ojczystym języku w ówczesnym czasie są obecnie dostępne na polskim rynku wydawniczym. Polecam
Pozycja dość wiekowa (rok wydania 1987) nieżyjącego już popularyzatora paleoastronautyki w Polsce jednak poruszająca tematykę która i dziś pozostaje nierozwiązana i dyskusyjna. Każdy rozdział książki traktuje o innym zagadnieniu, a autor opiera swoje wywody o pozycje książkowe niedostępne ówcześnie na polskim rynku wydawniczym. I tak znajdziemy tu wprowadzenie do tematu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toczytałem jako dziecko, czytam jako dorosły, daje dużo do myślenia nawet osobom wierzącym.
miazga!
czytałem jako dziecko, czytam jako dorosły, daje dużo do myślenia nawet osobom wierzącym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tomiazga!
To ta sama kategoria i czas, co książki Blani-Bolnara. Nie za bardzo obroniły się przed upływem czasu. Dziś budzą raczej sentyment niż uznanie.
To ta sama kategoria i czas, co książki Blani-Bolnara. Nie za bardzo obroniły się przed upływem czasu. Dziś budzą raczej sentyment niż uznanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość dobrze się czyta, jak na książkę o kontrowersyjnej tematyce. Książka ma swoje wady, ale skłania do refleksji nad naszą historią i ogromem wszechświata.
Dość dobrze się czyta, jak na książkę o kontrowersyjnej tematyce. Książka ma swoje wady, ale skłania do refleksji nad naszą historią i ogromem wszechświata.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie, czyli osoby niezbyt związanej z tematem, lektura była bardzo ciekawa i intrygująca. Czasem jedynie raziła zbyt duża wiara w tezy książek, które autor streszcza. Szczególnie jeśli chodzi o "oczywiste" analogie w wyglądzie niektórych starożytnych rzeźb do strojów współczesnych astronautów.
Dla mnie, czyli osoby niezbyt związanej z tematem, lektura była bardzo ciekawa i intrygująca. Czasem jedynie raziła zbyt duża wiara w tezy książek, które autor streszcza. Szczególnie jeśli chodzi o "oczywiste" analogie w wyglądzie niektórych starożytnych rzeźb do strojów współczesnych astronautów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam w dzieciństwie zarażona badaniem zjawisk paranormalnych juz od wzesnego dzieciństwa. Wiele snów wtedy towarzyszyło mi związanych z Ufo dzięki temu czułam się wyjątkowa i do tej pory lubię podobno tematykę. Ciekawa książka może nieco obudzić wyobraźnie czytelnika szczególnie młodego. Można polecić ludziom otwartym na pewną specyfikę niewyjaśnionych zagadek ;)
Czytałam w dzieciństwie zarażona badaniem zjawisk paranormalnych juz od wzesnego dzieciństwa. Wiele snów wtedy towarzyszyło mi związanych z Ufo dzięki temu czułam się wyjątkowa i do tej pory lubię podobno tematykę. Ciekawa książka może nieco obudzić wyobraźnie czytelnika szczególnie młodego. Można polecić ludziom otwartym na pewną specyfikę niewyjaśnionych zagadek ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to