ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać411
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Sztuki odnalezione. Małe i mniejsze

- Kategoria:
- utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2010-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-01-01
- Liczba stron:
- 234
- Czas czytania
- 3 godz. 54 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-7392-328-7
Każdy nowy utwór Sławomira Mrożka to prawdziwa gratka nie tylko dla wielbicieli jego talentu, ale dla wszystkich miłośników dobrej literatury. Do rąk czytelników trafia tom Sztuki odnalezione, na który złożyły się utwory Imieniny, Plomba hrabiego, Tercet, Racket Baby, Jeleń, Bruno Sznajder – pisane blisko pół wieku temu! Ale nigdy dotychczas nie publikowane i nie wystawiane. Zatem stare, a nowe… I jak zawsze w przypadku Mrożka – przenikliwe i ponadczasowe. [Wydawnictwo Literackie, 2010]
Kup Sztuki odnalezione. Małe i mniejsze w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Sztuki odnalezione. Małe i mniejsze
Poznaj innych czytelników
189 użytkowników ma tytuł Sztuki odnalezione. Małe i mniejsze na półkach głównych- Przeczytane 123
- Chcę przeczytać 64
- Teraz czytam 2
- Posiadam 35
- Ulubione 5
- Literatura polska 3
- Dramat 2
- 2018 2
- Do kupienia 2
- Dark comedy ;D 1
Tagi i tematy do książki Sztuki odnalezione. Małe i mniejsze
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Sztuki odnalezione. Małe i mniejsze
KOGUT: Subiektywność. Ja jestem po stronie prawdy obiektywnej.
LIS: A więc jesteś błogosławiony jako ubogi duchem.
KOGUT: Subiektywność. Ja jestem po stronie prawdy obiektywnej.
LIS: A więc jesteś błogosławiony jako ubogi duchem.
Wyście nie przeżyli piekła ani nieba. Wszystko, co znacie, to tylko ziemia.
Wyście nie przeżyli piekła ani nieba. Wszystko, co znacie, to tylko ziemia.












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sztuki odnalezione. Małe i mniejsze
czytajmy dramaty!
"Jeleń" zdecydowanie wymiata
czytajmy dramaty!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jeleń" zdecydowanie wymiata
Moim ulubieńcem z tego zbioru jest zdecydowanie sztuka "Jeleń". Wielki plus za posłowie.
Moim ulubieńcem z tego zbioru jest zdecydowanie sztuka "Jeleń". Wielki plus za posłowie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie chciałbym przyznać, iż nie jestem fanem formy literackiej jaką jest dramat. Niemniej jednak, wychodząc z założenia, że ciekawa sytuacja opisana za pomocą każdej formy jest w stanie się "wybronić", tak też podszedłem do przedstawionych w tej książce sztuk Mrożka. Niestety, żadne z sześciu utworów nie jest czymś nadzwyczajnym - kilka opowiadań z mniej lub bardziej jasnym przesłaniem.
Na wstępie chciałbym przyznać, iż nie jestem fanem formy literackiej jaką jest dramat. Niemniej jednak, wychodząc z założenia, że ciekawa sytuacja opisana za pomocą każdej formy jest w stanie się "wybronić", tak też podszedłem do przedstawionych w tej książce sztuk Mrożka. Niestety, żadne z sześciu utworów nie jest czymś nadzwyczajnym - kilka opowiadań z mniej lub bardziej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam już takie spaczenie teatralne, że lubię czytać dramaty. Zdaję sobie sprawę, że dla większości ludzi jest to ciężka przeprawa i mniejsza przyjemność niż zagłębianie się w prozie. Jednak mnie cieszy wyobrażanie sobie jak dana sztuka wyglądałaby na scenie i co można z niej wyciągnąć. Dlatego od czasu do czasu sięgam po dramaty, szczególnie kiedy zaczyna się sezon teatralny i można wpaść na coś, co później warto będzie wystawić na deskach. Tym razem wybór padł na kilka krótkich dramatów Mrożka.
Autora przedstawiać chyba nikomu nie muszę. Na pewno to nasze dobro narodowe, którym szczycić się powinniśmy na całym świecie. Mistrz absurdu, który w swoich tekstach poruszał tematy polityczne, obyczajowe i psychologiczne. A do tego bawił i wciąż bawi. Na ten tomik składa się kilka skeczy, które pokrótce przedstawię.
Otwierającym tekstem są Imieniny, w którym Narrator odwiedza rodzinę Mecenasów. Okazuje się, że mają oni na utrzymaniu Postępowca, człowieka który siedzi u nich w klatce, w salonie. Mrożek za pomocą tego oryginalnego zwierzątka domowego przedstawia stalinizm, który udobruchany przez wpływowych ludzi siedzi grzecznie w zamknięciu. Tekst ciekawy, a pomysł z człowiekiem w klatce już nawet widziałam zrealizowany w teatrze i wyglądało to przekomicznie.
Kolejną sztuką jest króciutka Plomba hrabiego, czyli sensacyjny romans kryminalny plus życie wyższych sfer. Całość składa się z rozmowy Inspektora z Przestępcą i rozchodzi się tutaj o humor sytuacyjny. Co kilka zdań dowiadujemy się o kolejnej bombie na temat naszych bohaterów - a to, że są braćmi, a to że jednak mają innych ojców, itd. Absurd goni absurd, a zakończenie rozbrajające. Ciekawy z tego mógłby być przerywnik w teatrze ;)
Racket Baby to znowu przedstawienie, które mogłoby bawić od początku. Wyobraźcie sobie tylko dwóch dorosłych aktorów, przebranych za dzieci i grających niemowlęcych przestępców, siedząc w wózkach. Do tego dochodzą żarty tematyczne, jak obawa przed mlekiem, które pełni funkcję uzależniającego narkotyku. Podobno Mrożek napisał ten tekst pod wpływem artykułu o wzroście przestępczości wśród nieletnich. I oczywiście musiał to pociągnąć aż tak radykalnie ;)
Sztuka o nazwie Jeleń od razu pobudza wyobraźnię. Widzimy przedział w pociągu, grupkę ludzi - matka z dzieckiem, starzec, turysta. Nagle jeden z pasażerów zauważa stadko jeleni przez okno i każda z osób podbiega, żeby je zobaczyć. Ja odbieram tekst jako bardzo popularne dzisiaj - pójście za tłumem. Większość osób stara się wyglądać tak jak znani ludzie, lubić to co wszyscy i ogólnie, naśladować innych. I kiedy jeden z pasażerów w sztuce sprzeciwia się, bo przecież "i tak jeleni nie widać bez lornetki!" reszta jest oburzona i rozkazuje mu powtórzyć jazdę pociągiem. Dla mnie - ponadczasowy pomysł i świetne wykonanie.
Najdłuższym tekstem jest Tercet. Mrożek długo upierał się na tym pomyśle - On i Ona pojawiają się w chatce, schowanej w lesie. Do tej dwójki dołącza po jakimś czasie tajemnicze Widmo i Mąż kobiety. Autor napisał później jeszcze dwie wersje tego utworu. Ostatecznie ma tytuł Drugie danie i można go znaleźć w którymś z wydań Dialogu. Muszę przyznać, że tutaj najbardziej mnie zainteresowała sama fabuła. Zastanawiałam się jak zareaguje konkretny bohater na rozwijające się wydarzenia. Całość mi się podobała, szczególnie kiedy zrozumiałam (dzięki wytłumaczeniu w Posłowiu),że Widmo to tak naprawdę wspomnienie Stalina. Chętnie przeczytam ostateczną wersję tego spektaklu.
Na koniec został mój ulubiony, czyli Bruno Sznajder. Chyba najbardziej abstrakcyjna sytuacja. Spotykają się Kogut - racjonalista i Lis - idealista. Rozmawiają sobie w najlepsze, a nagle z drzewa spada na nich wisielec. I okazuje się, że wisielec jeszcze dycha. Mało tego. Przynosi wiadomości z zaświatów, za które chce wysokiego wynagrodzenia. Teksty w tej krótkiej formie są przezabawne, a do tego piekielnie inteligentne. Wydaje się jakby Mrożek czerpał inspirację ze starych, dobrych bajek moralizatorskich. Do tego wyczytałam, że powstała cała seria tekstów o Lisie i Kogucie, którą chętnie poznam!
Mam już takie spaczenie teatralne, że lubię czytać dramaty. Zdaję sobie sprawę, że dla większości ludzi jest to ciężka przeprawa i mniejsza przyjemność niż zagłębianie się w prozie. Jednak mnie cieszy wyobrażanie sobie jak dana sztuka wyglądałaby na scenie i co można z niej wyciągnąć. Dlatego od czasu do czasu sięgam po dramaty, szczególnie kiedy zaczyna się sezon teatralny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoukrywane przed polskim odbiorcą miniatury, skecze. Zabawne, ale bez błysku mistrza.
Z pewnością warto poświęcić te dwie godziny na lekturę, aby poprawić sobie humor. Szczególnie interesujące wydają się "Tercet" oraz "Bruno Sznajder". Pierwszy tekst to pierwowzór "Drugiego dania", po raz pierwszy publikowany w takiej formie. Ten konkretny tekst Mrożek wielokrotnie przerabiał, korzystając ze wskazówek Jana Błońskiego. Efekt? "Drugie danie" nie jest specjalnie popularną komedią Mrożka, raczej zapomnianą. Jednakże nie mogę nazwać go słabym tekstem.
"Bruno Sznajder" to ostatnia jednoaktówka o Lisie i Kogucie. Dla wszystkich fanów tego etapu w twórczości Mistrza Sławomira to gratka niebywała. Tak zwana przez Mrożka "czysta dramaturgia", gdzie wszystko rozgrywa się między bohaterami, w ich słowach. Bardzo niepokojąca sztuka.
Oczywiście, że warto. Dodatkowym plusem jest komentarz Tadeusza Nyczka, który usiłuje podsumować jednoaktówki Mrożka i czyni to z sukcesem.
Poukrywane przed polskim odbiorcą miniatury, skecze. Zabawne, ale bez błysku mistrza.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ pewnością warto poświęcić te dwie godziny na lekturę, aby poprawić sobie humor. Szczególnie interesujące wydają się "Tercet" oraz "Bruno Sznajder". Pierwszy tekst to pierwowzór "Drugiego dania", po raz pierwszy publikowany w takiej formie. Ten konkretny tekst Mrożek wielokrotnie...
Bo małe u Mrożka nie tylko jest piękne, ale śmieszne i w dodatku pożyteczne. A mniejsze to już w ogóle.
To i moja recenzyjka będzie mała. Mrożek, czysty Mrożek, od kapitalnych, humorystycznych, bardziej skeczy niż sztuk (rewelacyjna "Plomba hrabiego"),przez poważniejsze "Imieniny", gorzki absurd "Jelenia" i ironię "Tercetu", na jednym ze szkiców do serii Lis i Kogut skończywszy.
Naprawdę przyjemny zbiorek, który aż się prosi, żeby go przenieść na teatralne deski.
Bo małe u Mrożka nie tylko jest piękne, ale śmieszne i w dodatku pożyteczne. A mniejsze to już w ogóle.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo i moja recenzyjka będzie mała. Mrożek, czysty Mrożek, od kapitalnych, humorystycznych, bardziej skeczy niż sztuk (rewelacyjna "Plomba hrabiego"),przez poważniejsze "Imieniny", gorzki absurd "Jelenia" i ironię "Tercetu", na jednym ze szkiców do serii Lis i Kogut...