Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy.

Okładka książki Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy. autora Angelika Aliti, 8385732268
Okładka książki Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy.
Angelika Aliti Wydawnictwo: Uraeus zdrowie, medycyna
212 str. 3 godz. 32 min.
Kategoria:
zdrowie, medycyna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Wilde Frau
Data wydania:
1996-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
212
Czas czytania
3 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
83-85732-26-8
Tłumacz:
Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska
Średnia ocen

5,1 5,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy. w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy.

Średnia ocen
5,1 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy.

avatar
5771
941

Na półkach: , , , ,

Zwykle unikam poradników, które mówią nam, jak żyć (pani premier?),jak wyglądać, jak gotować, jak w ogóle nie być sobą, ale kimś zgoła odmiennym. A że ja nie dziękuję, nie korzystam i odmawiam udziału w ich promowaniu, czytaniu i całej czytelniczej działalności. Dlatego na tą pozycję też spojrzałam jak pies na jeża, ale sporo pochlebnych opinii na jednej z grup FB sprawiło, że postanowiłam się nad tą pozycją pochylić (i nie, to o dziwo, nie grupa o książkach była...).

Pochyliłam się, wymęczyłam.... i wrażenia mam... no średnie.

Nie, by coś. Nie mam nic przeciwko autorce, ale sposób, w jaki pisze po prostu mnie nudził i drażnił. Sprawiał, że zasypiałam. Nie wiem, może to też wina tłumacza (autorka jest narodowości niemieckiej). nie będę wnikała, nie będę się zastanawiała, jednak... no nie ma co - to nie była szczęśliwie trafiona pozycja dla mnie.

Panowie, którzy to czytają, przepraszam. Ale... wkurzyło mnie to, że gloryfikuje się męskość, a kobiecość jest zepchnięta na bok. Choć podejrzewam, że to efekt wpływu tej książki - bo jak sobie pomyślę, że równouprawnienie i te sprawy... a potem idź do kopalni babo, albo wtachaj se na trzecie piętro lodówkę po schodach, SAMA.. to tak trochę mi przechodzi. Nawet więcej niż trochę. Miałam, przykro mi mówić, ale wrażenie, że autorka celowo nawołuje do równouprawnienia i gloryfikuje kobiety. Jasne. W pewien sposób się zgadzam, że kobiety są zahukane, przerażone i boją się swojej energii, możliwości i siły. Ale... równowaga w przyrodzie zachowana być musi, cholera! Co więcej, niby autorka miała przedstawiać tak wiele bogiń... a jakoś, cholera, nie widziałam ich wielu. Ot, na palcach jednej ręki można wymieniać, do tego jeszcze cały czas podkreślane jest, że kobiety "są dzikie, agresywne, nie wiedzą nic o kobietach i nic o mężczyznach". Wnioski nasuwają się same i to dość szybko - trzeba być zatwardziałą feministką, a zamiast faceta wystarczy nam wibrator, ot!

Niestety, ale nie zgadzam się z tą książką, kompletnie nie wyczulam w sobie "dzikiej kobiety" o jakiej tak "szumnie" autorka pisała, i podkreślała, że jest. Wręcz, czułam się momentami przytłoczona i zniechęcona do własnej, babskiej energii. No nie ukrywajmy, ale są inne sposoby przemycenia wręcz pozytywnych aspektów równowagi płci i siły, jaką ma kobieta w sobie, a nie tylko tak gwałtownie atakować. Miałam wrażenie, że misją autorki jest wręcz pokazanie, że kobiety są lepsze, pełniejsze i w ogóle, a jeśli jakaś uzna, że mimo wszystko, mężczyzna jest jej w życiu potrzebny (nie tylko do wniesienia lodówki!;)) to już jest źle i niedobrze. I należy to zabić.

Absolutnie nie czułam tu zachęty do powrotu do źródeł kobiecości, do poszukania ich w sobie i "wyzwolenia". Wręcz przeciwnie, poczułam się zmęczona i zniechęcona. Sposób,w jaki zostało to tu przedstawione - może innymi słowami, byłoby lepsze, bardziej mnie pociągnęło, zmusiło do refleksji, a tak... zostało mi kupkanie jednorożcami i wymiotowanie tęczą. oczywiście, gdybym była w stanie w ten sposób wyrażać swój zachwyt, a ponieważ, zachwytu nie ma... nie zostanę feministką i ograniczę się tylko do kubka kakao, ok? ;)

Absolutnie, nie kupuje frazesów tej pozycji. nie kupuję ideologii autorki. I nie zgadzam się, że feminizm jest rozsądną drogą w życiu kobiety. I choć akceptuję fakt, że każda kobieta ma w sobie ciemność, mrok i tajemnicę, to jest to w pewien sposób... dobre. A nie złe.

Ciężko mi jest pisać cokolwiek pozytywnego o tej pozycji. Wręcz przeciwnie, z tą opinią zmagałam się trzy dni. I mimo szczerych prób... wystawiam tu tylko dwie gwiazdki. i nie chcę mieć z tą panią więcej do czynienia....

//Opinia do przeczytania również tu: http://kaginbox.blox.pl/2016/09/Dzika-kobieta-Powrot-do-zrodel-kobiecej-energii-i.html

Zwykle unikam poradników, które mówią nam, jak żyć (pani premier?),jak wyglądać, jak gotować, jak w ogóle nie być sobą, ale kimś zgoła odmiennym. A że ja nie dziękuję, nie korzystam i odmawiam udziału w ich promowaniu, czytaniu i całej czytelniczej działalności. Dlatego na tą pozycję też spojrzałam jak pies na jeża, ale sporo pochlebnych opinii na jednej z grup FB...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7
3

Na półkach: ,

Niezwykła, oryginalna, daje do myślenia... Dzika... Lektura obowiązkowa dla współczesnych kobiet.

Niezwykła, oryginalna, daje do myślenia... Dzika... Lektura obowiązkowa dla współczesnych kobiet.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
361
14

Na półkach: ,

Nie widzę nic złego w nazwaniu tej książki 'skrajnie feministyczną'. Nie trzeba się zgadzać ze wszystkim, o czym pisze autorka.
Ciekawe historie, porównania i spostrzeżenia.

Nie widzę nic złego w nazwaniu tej książki 'skrajnie feministyczną'. Nie trzeba się zgadzać ze wszystkim, o czym pisze autorka.
Ciekawe historie, porównania i spostrzeżenia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

94 użytkowników ma tytuł Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy. na półkach głównych
  • 59
  • 33
  • 2
15 użytkowników ma tytuł Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy. na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy.

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Clean: Pozbyć się tego, co zbędne przywrócić równowagę odzyskać młodość Alejandro Junger
Clean: Pozbyć się tego, co zbędne przywrócić równowagę odzyskać młodość
Alejandro Junger Amely Greeven
Każdy z nas ma czasem wrażenie, że jest napompowany jak balonik, ma spuchnięte ręce, nogi, kłopoty ze snem czy odczuwa ciągłe zmęczenie. To znak, że woda i toksyny zatrzymują się w organizmie. Organizm jest zanieczyszczony i odreagowuje. Mnie często zdarzają się takie sytuacje i źle się z tym czuję, a nie chcę ciągle być zdana na środki farmakologiczne. Sięgnęłam więc z ciekawości po książkę „Clean” napisaną przez Alejandro Jungera, nowojorskiego kardiologa i lidera w dziedzinie medycyny integracyjnej. „Clean” to program reaktywujący i wspierający nasz naturalny system detoksykacji. Jego główne założenia opierają się na prowadzeniu codziennego, systematycznego, zdrowszego trybu życia polegającego na: - planowania posiłków - przestrzeganiu założeń diety - dbania o systematyczność posiłków - dbania o ruch - picia dużo czystej wody - odpowiedniej ilości odpoczynku Niby oczywiste, ale niekoniecznie połączone wszystko razem…. W książce znajdziemy kompleksowe informacje na temat toksyn i ich wpływu na nasz organizm, dowiemy się, czym jest program Clean i na czym polega oraz co nam da. Znajdziemy mnóstwo ciekawych przepisów kulinarnych ze składników, które są nam potrzebne w procesie samooczyszczenia organizmu. Znajdziemy też wsparcie i motywacje do działania :) Książka jest napisana zrozumiałym, jasnym językiem. Pokazuje jak wiele możemy zyskać korzystając z rad specjalisty. Ja na pewno przetestuję przedstawione przepisy, bo zapowiadają się smakowicie. Piję wodę, chodzę na spacery, może nie ćwiczę, ale staram się więcej ruszać – to już dobry krok do przodu. Polecam również i Wam! http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2012/09/clean-alejandro-junger.html
Anna-mojeksiążki - awatar Anna-mojeksiążki
ocenił na613 lat temu
Śmiertelne uczty – Tropem tajemnic nowej groźnej epidemii Richard Rhodes
Śmiertelne uczty – Tropem tajemnic nowej groźnej epidemii
Richard Rhodes
Są książki, które wciągają jak najlepszy thriller, choć ich tematem nie są fikcyjne zbrodnie, lecz dramatyczna prawda o świecie, który nas otacza - i który czasem działa przeciwko nam. Taką właśnie pozycją jest Śmiertelne uczty autorstwa Richarda Rhodesa - znakomitego reportera i laureata Nagrody Pulitzera. Rhodes z reporterską wnikliwością i pisarską pasją kreśli historię śledztwa, które nie toczy się w dusznym komisariacie, lecz w laboratoriach, szpitalach i zakładach przemysłu spożywczego. Jego bohaterami są naukowcy - uparci, błyskotliwi, często osamotnieni w swoich wysiłkach - którzy próbują rozwikłać zagadkę śmiercionośnych chorób prionowych: Creutzfeldta-Jakoba, kuru, BSE, i innych encefalopatii gąbczastych. Priony - owe tajemnicze, niepokojące białka, które nie są żywe, a jednak potrafią niszczyć życie - budzą grozę. Zakażenie może czaić się w czymś tak codziennym jak żelatyna, mydło, a nawet nici chirurgiczne czy nawozy. Rhodes nie popada jednak w panikę -zamiast tego oferuje czytelnikowi wyważony obraz zagrożenia, poparty faktami, badaniami, i historiami ludzi, którzy walczyli z niewidzialnym wrogiem. To książka napisana z wiedzą - a zarazem przystępna, napisana językiem dynamicznym, miejscami wręcz literackim. Autor zręcznie łączy opowieść o nauce z dramatem ludzkim, nie tracąc przy tym klarowności ani rzetelności. Warto po nią sięgnąć nie tylko z ciekawości świata, ale też z poczucia odpowiedzialności - za to, co jemy, jak produkujemy żywność, i jak nasze wybory wpływają na zdrowie publiczne. Śmiertelne uczty to zarazem ostrzeżenie, opowieść o triumfie ludzkiego rozumu i hołd dla tych, którzy poświęcili życie w pogoni za prawdą.
Gdybym-wiedziała - awatar Gdybym-wiedziała
oceniła na99 miesięcy temu

Cytaty z książki Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy.

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy.