rozwińzwiń

Niebo. Poradnik użytkownika

Okładka książki Niebo. Poradnik użytkownika autorstwa David Levy
Okładka książki Niebo. Poradnik użytkownika autorstwa David Levy
David Levy Wydawnictwo: Prószyński i S-ka astronomia, astrofizyka
303 str. 5 godz. 3 min.
Kategoria:
astronomia, astrofizyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Sky. A User's Guide
Data wydania:
1991-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
303
Czas czytania
5 godz. 3 min.
Język:
polski
ISBN:
83-7255-195-2
Tłumacz:
Michał Szymański
"Niebo. Poradnik użytkownika" to idealny przewodnik dla każdego, kto chciałby poznać niebo i nauczyć się je obserwować.
Davis H. Levy radzi, jak:

* zaznajomić się z gwiazdami i gwiazdozbiorami;
* prowadzić obserwację gołym okiem;
* wybrać dobrą lornetkę i odpowiedni teleskop;
* obserwować Słońce, Księżyc i planety; śledzić planetoidy i polować na komety;
* obserwować gwiazdy podwójne oraz zmienne;
* poszukiwać obiektów w katalogu Messiera;
* obserwować zaćmienia Księżyca i Słońca oraz zakrycia gwiazd przez Księżyc;
* fotografować niebo.

Polskie wydanie zawiera również spis literatury w języku polskie, informacje o sekcjach obserwatorów działających w Polsce oraz rozdział "Astronomia w Internecie".
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niebo. Poradnik użytkownika w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Niebo. Poradnik użytkownika

Średnia ocen
7,3 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Niebo. Poradnik użytkownika

avatar
1426
743

Na półkach: , , ,

Przeczytana wiele, wiele razy, choć niekoniecznie od deski do deski, raczej fragmentami...
Od dnia, w którym ją dostałam (a miałam wówczas około siedmiu lat) spędziłam nad nią wiele godzin, pochłaniając zawarte tam treści z wypiekami na twarzy...
Z samym egzemplarzem związana jest zresztą ciekawa historia z mojego dzieciństwa :)
Otóż kiedy rodzice kupili mi tę książkę, spędzała u nas wakacje moja kuzynka. Gdy dorwałam pachnący wolumin w swoje małe łapki, zapomniałam o Bożym świecie, z Gośką włącznie. To był błąd, bo siostrzyczka postanowiła dobitnie przypomnieć mi o swojej obecności... Wyrwała mi zdobycz z rąk, pobiegła na piętro i zrzuciła ją ze schodów ;) Po części do dziś mam ochotę jej za to przyłożyć (książka wygląda jak dziecko wojny),jednak wspominam ten epizod z uśmiechem :)
Och, ależ się rozpisałam nie na temat.
A więc: książka jest cudowna. Uwielbiam styl prowadzenia narracji przez pana Levy'ego. Ma tak lekkie pióro, tak wspaniałe poczucie humoru i tak niesamowitą pamięć! W treść wplótł szereg anegdotek z życia tych bardziej sławnych, tych mniej sławnych i tych zupełnie nieznanych, którzy dołożyli cegiełkę od siebie w dziedzinie astronomii, wspomina też wiele wydarzeń ze swojego życia. Przekrojowo opowiada o wszystkim, co może zainteresować miłośnika astronomii (i nie tylko): gwiazdach (tych 'zwyczajnych', tych zmiennych, tych podwójnych, tych spadających...),planetach i planetoidach, odkryciach i przełomach, zjawiskach, rekordach, kometach, księżycach... A to zaledwie wycinek tego, o czym David pisze. Oczywiście, trzeba wziąć poprawkę, że książka została wydana w Polsce przed kilkunastu laty (a napisana początkiem lat 90-tych),więc wiele informacji jest już nieaktualnych. Zwłaszcza że astronomia, jak każda nauka, wciąż dynamicznie się rozwija.
Nieszczególnie interesujące były dla mnie kwestie techniczne, np. doboru sprzętu lub samodzielnej budowy teleskopu, niemniej jednak dla innych czytelników mogą one okazać się istotne.
Oprócz suchego tekstu znajdziemy tam czarno-białe fotografie, rysunki, mapki nieba, wzory różnego rodzaju kwestionariuszy obserwacji i nie tylko, a także szereg książkowych i internetowych źródeł, do których możemy sięgnąć, żeby poszerzyć swoją wiedzę.
Książka dla każdego, kto choć trochę interesuje się astronomią. Całym sercem kocham i polecam :)

Przeczytana wiele, wiele razy, choć niekoniecznie od deski do deski, raczej fragmentami...
Od dnia, w którym ją dostałam (a miałam wówczas około siedmiu lat) spędziłam nad nią wiele godzin, pochłaniając zawarte tam treści z wypiekami na twarzy...
Z samym egzemplarzem związana jest zresztą ciekawa historia z mojego dzieciństwa :)
Otóż kiedy rodzice kupili mi tę książkę,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
854
15

Na półkach: , , , ,

Książka godna polecenia. Zarówno dla kogoś, kto miał już styczność z literaturą astronomiczną jak również dla osób zupełnie zielonych. Autor często urozmaica opisy swoimi astronomicznymi przeżyciami z dzieciństwa, okresu dorastania itp. A ostatnie strony poświęcone astronomii w pojęciu metafizycznym naprawdę działają na wyobraźnię i potrafią rozbudzić chęć eksploracji nocnego nieba. Mimo "tylko" 300 stron mamy tutaj naprawdę dużo informacji z wielu dziedzin astronomii. Począwszy od obserwacji planet, księżyca czy zaćmień na galaktykach, mgławicach i obiektach głębokiego nieba kończąc. Spotkamy się także z rozdziałem poświęconym astrofotografii jednakże w tym względzie od roku 2001 wiele się zmieniło dlatego też informacje te są już niezbyt aktualne. Nie umniejsz to jednak wartości samej książki, którą uważam za naprawdę pomocny drogowskaz w poszerzaniu astronomicznego hobby.

Książka godna polecenia. Zarówno dla kogoś, kto miał już styczność z literaturą astronomiczną jak również dla osób zupełnie zielonych. Autor często urozmaica opisy swoimi astronomicznymi przeżyciami z dzieciństwa, okresu dorastania itp. A ostatnie strony poświęcone astronomii w pojęciu metafizycznym naprawdę działają na wyobraźnię i potrafią rozbudzić chęć eksploracji...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
572
457

Na półkach: ,

Bardzo w przystępny sposób zapoznaje z nocnym niebem

Bardzo w przystępny sposób zapoznaje z nocnym niebem

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

99 użytkowników ma tytuł Niebo. Poradnik użytkownika na półkach głównych
  • 54
  • 45
27 użytkowników ma tytuł Niebo. Poradnik użytkownika na półkach dodatkowych
  • 15
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Niebo. Poradnik użytkownika

Inne książki autora

Okładka książki Chory na cukrzycę. Opieka szpitalna nad pacjentem David Levy, Aleksandra Uruska, Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz
Ocena 0,0
Chory na cukrzycę. Opieka szpitalna nad pacjentem David Levy, Aleksandra Uruska, Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz
David Levy
David Levy
Kanadyjski astronom-amatorem i popularyzator nauki, najbardziej znany ze współodkrycia komety Shoemaker-Levy 9, która w 1994 r. zderzyła się z Jowiszem. Studiował literaturę angielską na uniwersytetach w Wolfville i Kingston. Odkrył, samodzielnie bądź wraz z Eugene lub Carolyn Shoemaker, 22 komety i 41 planetoid. Ostatnim jego odkryciem jest kometa C/2006 T1 Levy (zaobserwowana 2 października 2006 r. za pomocą 36 cm teleskopu, wyposażonego w kamerę CCD). Napisał ponad 30 książek o tematyce astronomicznej i okołonaukowej, począwszy od wskazówek dla obserwatorów (Niebo. Poradnik użytkownika, wyd. Prószyński i S-ka Warszawa 1996),po połączenie naukowego i poetyckiego postrzegania nocnego nieba w More Things in Heaven and Earth (nie wydana w Polsce). Na jego cześć nazwano planetoidę 3673 Levy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarne dziury i wszechświaty niemowlęce oraz inne eseje Stephen Hawking
Czarne dziury i wszechświaty niemowlęce oraz inne eseje
Stephen Hawking
Rozmyślając ostatnimi czasy, wraz z rytmem najnowszych odkryć związanych z faktycznym istnieniem czy też - inaczej to ujmując - potwierdzeniem fizycznego istnienia Czarnych Dziur, które to jako zjawiska kosmiczne można by określić swego rodzaju ,,kosmiczną bolączką” bądź ,,Odkurzaczem nadproduktywności Wszechśwata”, natchnęła mnie pewna myśli i zarazem chęć nakreślenia pewnego wniosku: Wszechświat jest paradoksem ,,przez wielkie p". A dlaczego? Przede wszystkim nasz Kosmos, a raczej Wszechrzecz stanowi niewyobrażalnie rozległe i, co z przykrością to stwierdzam, nudne ,, miejsce". Powiedziałbym, że przypomina on bardziej jakąś meta płaszczyznę bez granic, nazwijmy to z braku lepszego określenia: ,,zamkniętych ram terytorialnych". Mówiąc o Wszechświecie, jako o ,,miejscu” należy mieć na myśli Kosmos jako ,,arcy-rozległe coś”, co stanowi ,,miejsce" aczkolwiek w innym, nie klasycznym ujęciu i rozumieniu tego słowa, o zupełnie innej kategorii rozumowania. Z drugiej strony, my istoty ludzkie, miejmy nadzieję, również obce inteligentne cywilizacje bądź struktury społeczne istot, żyjemy w miejscu pięknym, osobliwym, funkcjonującym w sposób tak anormalny, że to, co się w nim ,,odbywa”, przydarza, rozwija, opisuje; to, jak każda nawet najmniejsza cząstka odnajduje tu swe miejsce i zastosowanie, jakby w konkretny, określony sposób (Wszechświat antropiczny; Wszechświat superdeterministyczny),każe nam sądzić, że żyjemy w Kosmosie o super zorganizowanej naturze, uporządkowanej na każdym poziomie egzystencji i ,,szkieletu” - od mikroskali kwantów do makroskali zjawisk nam ludziom doświadczalnych. Czy zatem z powyższych akapitów stanowiących odpowiednio solidne i stonowane wejście tudzież wstęp do pewnych rozważań nad Czarnymi Dziurami i jednocześnie do dalszego niniejszego ustępu związanego ściśle z recenzją publikacji popularnonaukowej z gałęzi rozległej i fascynującej wiedzy kosmologicznej, wynika, że ta przypadkowość i chaos – wypadkowe i procesy stojące za ,,Wielkim Wybuchem/Odbiciem", które to mogłyby być przed tym kosmologicznym zjawiskiem, jak i po nim, mogły by pójść w odstawkę? Czy w związku z tym wraz z aktem wyłonienia się Wszechświata z ,,niczego" bądź z ,,nicości", naukowcy mogą mówić o ,,nieuporządkowaniu w nicości"? Czy wirtualne cząstki, pola, spontaniczne fluktuacje - w rozumieniu ,,przed-wszechświatowym" - można by określić chaosem, jako tym nieuporządkowanym, przypadkowym związkiem/relacją w tymże wirtualnym pre-świecie? A może przyjmijmy zasadę, że każde prawdopodobieństwo, przypadek, spontaniczność, to reguła uporządkowanego od prapoczątków aż do teraz Wszechświata? Jak w tym wszystkim odnajdują się Czarne Dziury oraz Wszechświaty Niemowlęce, jak wpisują się one w proces wyłonienia, ewolucji i adaptacji Wszechświata? Ku rozumieniu tego typu, jak określiłem wcześniej, ,,bolączek informacyjnych” przychodzi genialny umysł świętej pamięci Stephena Hawkinga, jednego z najwybitniejszych fizyków i kosmologów w dziejach ludzkości. Jego odkrycia na polu naukowym Czarnych Dziur, w tym niesłabnącego istotą swego wyłonienia się odkrycia ,,promieniowania Hawkinga” są w bezmiar, w sposób nieokreślony kluczowe dla ewolucji nauk ścisłych i odkrycia kolejnej karty, którą Wszechświat przed nami skrywa, że nie można choćby i ze strony fascynata – geeka nauki – odstawić ów temat na bok i o tym zapomnieć. Ba!, Hawking pracami nad kosmicznymi głodomorami tak zjednał sobie serca ludzi – w tym swoją walecznością, pięknym i potężnym umysłem mimo uporczywego i nieznośnego kalectwa – że nie da się nie sięgnąć po jedną z jego ważniejszych prac skierowanych do szerszego grona czytelników, ukierunkowaną na Czarne Dziury właśnie. I mimo iż książka ta ma swoje lata, niedługo minie 30 lat od daty jej światowej premiery, to tym co zawiera, z jaką intuicją zostało to niniejszym zapisane, również w jakim stylu, jak rozważnie kartka po kartce, rozdział po rozdziale zostało wszystko to w całości zaprojektowane, dorównuje niezwykłości i geniuszowi współczesnym bestsellerom w literaturze popularno-naukowej poświęconej tej tematyce. Zanim przejdę do omówienia tudzież zrecenzowania "Czarne Dziury i Wszechświaty Niemowlęce", bo o tej publicystyce mowa, chciałbym pochylić się nad pewnym zagadnieniem, które bardzo mocno ,,uczepiło się” Czarnych Dziur, o którym to warto wspomnieć chociażby ze względu na fakt iż nie tak dawno poprzez długi ,,proces fotograficzny” potwierdzono, jakby to powiedział Hubert Urbański prowadzący ,,Milionerów”, ostatecznie i definitywnie trwanie w naszej Wszechrzeczy kosmicznego ekstremum jakim jest Czarna Dziura. I tym zagadnieniem jest tak zwany ,,paradoks informacyjny", związany z wpadaniem i wydostawaniem się z Czarnych Dziur informacji; przeczy on temu, że Wszechświat da się opisać, ukształtować, odkryć prawami fizyki. Że jedynie te prawa, które wyrażają czym jest to, co nas otacza, jest jedynie czubkiem góry lodowej, której cała materia skryta jest bardzo głęboko pod powierzchnią. Sam świętej pamięci Stephen Hawking odniósł się do tego paradoksu, twierdząc, że skoro Czarna Dziura potrafi manipulować informacją do niej ,,wpadającą", to może ludzie powinni podważyć naturę informacji i relacji, których doświadczają na co dzień. Bo może nasze wspomnienia, ba, cała przeszłość, która nas spaja, mogła by ulec dezinformacji, stać się w ten sposób iluzją, wypaczającą spójne obiektywne pojęcie Wszechświata. Tak między innymi sam siebie zapyta czytelnik niniejszej pozycji, po jej przeczytaniu. Paradoks Informacyjny ,,galaktycznych odkurzaczy” daje nam pewną myśl, której nie warto się wstydzić, by o niej gdzieś napomknąć gdy zajdzie taka potrzeba: bardzo, ale to bardzo realne jest to, że nasza rzeczywistość – ów fundament, w którym jesteśmy zanurzeni - to nic innego jak tylko: wypaczenie... funkcjonującego w ultra-dziwny sposób brzegu Czarnej Dziury. Objętość, której doświadczamy natomiast - głębia, tak zwany wymiar 3D nadający przestrzeni wyrazu, czy pierwiastka tego, czym w ujęciu człowieka przestrzeń być powinna - wywodzi się właśnie z tego właśnie brzegu, będąc jej ,,skutkiem”/,,pochodną”. O ironio ,,Zasada Holograficzna" nie jest wcale pozbawiona sensu! Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać inaczej. Hawking w "Czarnych Dziurach i Wszechświatach Niemowlęcych" udowadnia, że horyzont zdarzeń takiego kosmicznego bytu zachowuje się jak płaska powierzchnia generująca trójwymiarowy obraz, analogicznie do niewielkiej płytki na tyle karty kredytowej. Pola na brzegu Czarnej Dziury mają tak wysmakowaną strukturę, że stanowiłyby według założeń tejże Zasady/Teorii reprezentację całego Wszechświata. I weź tu obejmij tak niepokojąco realne, z wydźwiękiem miażdżącym nasze kilku tysiącletnie rozumowanie o rzeczywistości, zagadnienie; weź dokonaj tego tym wątłym ludzkim gąbczastym umysłem! Trzeba by przetunelować swoją świadomość do innego wymiaru czy osiągnąć inny stan jaźni/umysłu, aby nie tyle co zrozumieć ,,Zasadę Holograficzną", ale zdać sobie sprawę z tego, co dla ,,Homo Sapiens Sapiens" i innych inteligentnych istot oznacza. Tak właśnie – zarówno na fali ekscytacji, i jakiegoś niepojęcia – reaguje osoba chwytająca za treść tejże publikacji, tworu pisanego przystępnym językiem, jakby to powiedział Hawking ,,bez żadnych umieszczanych równań, które mogły by zniechęcić czytelników, bo tak każe wydawca”. Problemem w przypadku niniejszym omawianej książki Hawkinga jest to, czy bardziej chwalić i doceniać ją za wartości merytoryczne i treść, które ze sobą niesie, które to są częściowo adekwatne (częściowo, gdyż w temacie prac, którym poświęcał się śp. Hawking zaszły już bardzo duże zmiany, wprowadzono nowe poprawki, a baza informacji na dobre została zaktualizowana),bo nakreślone prawie trzy dekady temu, czy prawić ku niej peany, oceniać bardzo, ale to bardzo pozytywnie raczej za tą drugą jej stronę: za ogrom inspiracji, odwagi i tytanicznej niezłomności autora, która niszczy pojęcie ,,kalectwa” w przypadku Hawkinga, które to cechy sprawiły, że ów uczony osiągnął przez wiele dziesięcioleci życia z tą chorobą po prostu.... ogrom: od napisania "Krótkiej historii Czasu" czy omawianej publikacji, aż po odkrycie, że ,,czarne dziury nie są czarne”, i próbę nauczenia świata, że teoria ,,Czasu Urojonego” i ,,Sumy po historiach” są tak samo bardzo ważne dla zrozumienia powstania Wszechświata, jego obecnej i przyszłej ewolucji i rewolucji, jak klasyczny ,,Wielki Wybuch” czy w Kosmologii ,,Inflacja”. Nie możemy oceniać, a tym bardziej, negatywnie przyjmować tej pracę brytyjskiego fizyka, głównie za to, że powstała te ,,entej lat temu” w stosunku do aktualnego stanu wiedzy ludzkości w dziedzinach ścisłych, w tym astronomii, astrofizyki i kosmologii. Pan Hawking nadając książce takiego a nie innego tonu, nie stroniąc przy tym od żartów (pewien ,,suchy żart”, który może naprawdę zwalić z nóg, znalazł się gdzieś w okolicach ¾ objętości pracy i dotyczy on Inflacji Wszechświata na jego wczesnym etapie rozrostu i porównania takowej inflacji do Inflacji w ekonomii współczesnych państw). Profesor przemawiał do nas w języku prostym, ale i profesjonalnym, wyprzedzał on tym samym swoją epokę, wiedząc, że odbiorcą książek mogą być zwykli laicy, jak i specjaliści mu podobni nie tylko obecnie, ale i za wiele dekad w przód. Zresztą sama konstrukcja tytułu "Czarne dziury i Wszechświaty Niemowlęce" w pewien sposób to potwierdza: Hawking nakierowuje nasze myślenie, zdolności łączenia informacji i wyciągania wniosków, tak, aby przedstawiony przez niego problem/zagadnienie było zrozumiane, i aby w razie czego ,,zwykłego Kowalskiego, pracującego w piekarni” zarazić szukaniem z własnej inicjatywy rozleglejszej wiedzy w takim a nie innym obszarze.
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na83 lata temu

Cytaty z książki Niebo. Poradnik użytkownika

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niebo. Poradnik użytkownika