Plama na wodzie

Okładka książki Plama na wodzie autorstwa Katarzyna Anna Urbanowicz
Okładka książki Plama na wodzie autorstwa Katarzyna Anna Urbanowicz
Katarzyna Anna Urbanowicz Wydawnictwo: Alma-Press Seria: Biblioteczka "Fantoma" fantasy, science fiction
51 str. 51 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Biblioteczka "Fantoma"
Data wydania:
1986-04-01
Data 1. wyd. pol.:
1986-04-01
Liczba stron:
51
Czas czytania
51 min.
Język:
polski
ISBN:
8370200036
Zbiór opowiadań

ZAWARTOŚĆ
1. Plama na wodzie
2. Tryptyk
3. Receptura
4. Podwójny owoc kemi
5. Zadanie
6. W dowód zaufania
Średnia ocen
5,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Plama na wodzie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Plama na wodzie

Średnia ocen
5,2 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Plama na wodzie

Sortuj:
avatar
3010
785

Na półkach: ,

Mocno męczący zbiór, dowodzący dużej wyobraźni autorki, ale jednocześnie i obnażający jej problemy z ujęciem pomysłu w karby i przekuciem go w wartki tekst z zapadającym w pamięć finałem. W efekcie część opowiadań niebezpiecznie balansuje na krawędzi bełkotu, część jest kompletnie nijakich i po prostu szkoda było marnować czas na ich pisanie, a ledwie dwa ostatnie do czegoś się nadają, choć i tak nie są wolne od pewnych błędów.

Najdłuższy, tytułowy tekst jest bezsensownie rozdętą, niezbyt dobrze zakończoną (finał w sumie łatwo przewidzieć) historyjką o szukaniu możliwości przewidywania serii nieszczęść. W "Tryptyku" w ogóle trudno dopatrzeć się jakiegokolwiek sensu (kobieta z mięsnego zapoczątkowała samodoskonalenie się ludzi, ale nawet mimo osiągnięcia cudownych możliwości pozostały w użyciu... kartki na żywność; tak, to jest puenta),podobnie jak i w "Recepturze" (ludzkość wymiera, bo... zaczęła nawzajem się żreć???). "Podwójny owoc kemi" proponuje zupełnie odmienny od naszego świat, ale finał opowiadania nie wyjaśnia absolutnie NIC. Natomiast "Zadanie" - też operujące kompletną odmiennością świata, w którym pojawia się przybysz z Ziemi - jest ładnie zamknięte, nawet jeśli puencie daleko do błyskotliwości, a "W dowód zaufania..." potrafi chwilami wręcz zachwycić zwariowaną, ale w miarę logiczną konstrukcją obcego społeczeństwa. Tylko ta nieszczęsna puenta godna krótkiego shorcika odrobinę psuje wymowę.

Innymi słowy - jak już brać się za tę książeczkę, to wyłącznie za dwa ostatnie opowiadania. Pozostałe cztery bezproduktywnie kradną czas.

Mocno męczący zbiór, dowodzący dużej wyobraźni autorki, ale jednocześnie i obnażający jej problemy z ujęciem pomysłu w karby i przekuciem go w wartki tekst z zapadającym w pamięć finałem. W efekcie część opowiadań niebezpiecznie balansuje na krawędzi bełkotu, część jest kompletnie nijakich i po prostu szkoda było marnować czas na ich pisanie, a ledwie dwa ostatnie do czegoś...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

44 użytkowników ma tytuł Plama na wodzie na półkach głównych
  • 27
  • 17
40 użytkowników ma tytuł Plama na wodzie na półkach dodatkowych
  • 29
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Plama na wodzie

Inne książki autora

Okładka książki Niech żyje Polska. Hura! Tom 2 Tomasz Bochiński, Krzysztof Kochański, Joanna Kułakowska, Jacek Piekara, Andrzej Pilipiuk, Jerzy Rzymowski, Piotr Schmidtke, Artur Szrejter, Katarzyna Anna Urbanowicz, Łukasz Wiśniewski
Ocena 6,3
Niech żyje Polska. Hura! Tom 2 Tomasz Bochiński, Krzysztof Kochański, Joanna Kułakowska, Jacek Piekara, Andrzej Pilipiuk, Jerzy Rzymowski, Piotr Schmidtke, Artur Szrejter, Katarzyna Anna Urbanowicz, Łukasz Wiśniewski
Katarzyna Anna Urbanowicz
Katarzyna Anna Urbanowicz
Autorka związana z nurtem science-fiction, tworząca także opowiadania o tematyce obyczajowej. Publikowała w prasie (m.in.: w „Sferze”, „Odgłosach”, „Voyagerze”) oraz w antologiach: „Rok 1984” (Alma-Press, 1988),„Niech żyje Polska. Hura!” (Fabryka Słów, 2006) i „A.D.XIII” (Fabryka Słów, 2007). W roku 1983 – laureatka nagrody głównej Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Fantastyki za opowiadanie pt. „Plama na wodzie”; zbiór opowiadań pod tym samym tytułem został wydany w 1986 r. W roku 1987 – zdobywczyni nagrody głównej w konkursie „Świadectwo współczesności” za powieść pt. „Taniec kury”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarny olbrzym Dmitrij Bilenkin
Czarny olbrzym
Dmitrij Bilenkin
Czarny olbrzym to druga zeszytowa propozycja od Wydawnictwa Iskier wydana w serii fantastyki naukowej. Napisana została przez Dmitrija Bilenkina będąca zbiorem krótkich opowiadań tego pisarza. Po poprzedniej miałem oczekiwania na dobre i ciekawe opowiadania, które poruszają tematykę geologii i wpływu różnych czynników jakie występują na człowieka. Dlatego z chęcią zabrałem się do czytania kolejnej pozycji wydanej dawno temu u nas. Dyletant - pierwsze opowiadanie sięga po geologiczną tematykę trzęsienia ziemi i odkrycia co jest powodem jego występowania. Ciekawa opowieść z rekwizytami eksperymentów i wynalazkowi mogącemu przynieść wiele dobrego. Wraz z czytaniem odkrywamy tajemnicę, która przedstawiona przez autora była na tyle dobra, że podobało mi się wyjaśnienie wszystkiego co działo się. Sięgając po tematykę geologiczną autor stworzył może nie za długą opowieść, ale wciągająca i niezwykle ciekawą. Czara - jest krótką opowieścią o badaniu planety, ale napisaną na tyle ciekawie z zaskakującym nieco zakończeniem, że mimo długości może podobać się. Tutaj nie ma może rozbudowy opowiadania, lecz pewna tematyka jaką porusza autor jest obecna przez cały czas. Widać fascynacje różnic ludzi wobec ogarnięcia innego postrzegania rzeczywistości, nieznanego i obcego dla nich. Pomysł na krótką historyjkę udany i dobrze wykorzystany. Dlatego mimo tego świetnie czytało mi się i wypadła fajnie. Cudze oczy - kolejne opowiadanie tym razem dziejące się w kosmosie. Podczas badań załoga statku natrafia w przestrzeni kosmicznej na niezwykłe znalezisko. Trochę dłuższa historia, ale również ciekawa i poruszająca tematykę człowieka spotykającego się z nieznanym. Klasyczny wzorzec kontaktu jest przedstawiony świetnie i potrafi przynieść nieoczekiwane odkrycia. Kolejna dobra historia jaka spodobała mi się, gdzie autor porusza wiele tematów dotyczących kontaktów z obcymi, mamy przemyślenia i pewne wnioski wysuwane przez bohaterów. Ciekawe opowiadanie, wciągające, dające do myślenia z fajną końcówką. Wieczne światło - opowiadanie o kontakcie z nieznaną cywilizacją na planecie, którą załoga statku postanawia zbadać. Nawet tutaj nie brakuje poszukiwania odpowiedzi na temat inności i myślenia według utartych wzorców jakie są na Ziemi. Autor znów porusza taką tematykę i próbuje odnaleźć odpowiedzi na te pytania. Same opowiadanie mimo krótkości jest napisana dobrze i ciekawe od początku. Zakończenie zaskoczyło mnie pewnym twistem, w którym poznajemy całą prawdę. Czarny olbrzym - kolejne opowiadanie o kontakcie z czymś nieznanym bohatera. Dziejące się na Ziemi, gdzie przypadkiem na dziwne zjawisko natrafia sam bohater. Ukazanie tutaj bezmiaru i nawet bezsilności było świetnym pomysłem. Autor nawet tutaj sięga po pomysły, które zaginają naszą rzeczywistość w jakiej znajduje się nasz bohater, ale wszystko wydaje się nie takie oczywiste. Dobrze napisane, z ciekawą historią i wciągające. Droga bez powrotu - ostatnie opowiadanie o wyprawie w nieznane badaczy, którzy znajdują przedstawiciela nieznanego plemienia. Ciekawy koncept jeśli chodzi o próbę ukazania naszej rzeczywistości, która wydaje się podatna na wpływy umysłu. Nawet dobrze opowiedziana z tajemnicą do wyjaśnienia i poznania. Książka Czarny olbrzym zawiera wiele opowiadań związanych z klasyczną odmianą fantastyki naukowej. Mamy więc kontakt ziemian z obcymi formami, niezwykłe zdarzenia w jakich uczestniczą bohaterowie, wynalazki, eksperymenty, badanie i odkrywanie tajemnic planet. Jednak wszystko nawiązuje do geologii, sekretów odległych światów, które mogą być poza granicami naszego poznania. Poruszając wiele aspektów opowiadania mają do siebie, że potrafią przykuć uwagę i mają za cel wzbudzić nieraz zastanowieniem się nad wydarzeniami jakimi jesteśmy świadkiem. Pomysły autor ma rożne i czerpie z fantastyki naukowej garściami dodając wiele z dziedziny geologii. Postrzegania rzeczywistości i ludzkiej mentalności, która nie jest wstanie przygotować się na obce warunki na jakie natrafia. Dlatego wiele zależy od samych bohaterów wrzuconych w wir wydarzeń i ich decyzji dotyczących wyborów jakich dokonują. Dostajemy przemyślenia na tematy ludzi spotykających się z nieznanym jakie snuje Bilenkin. Zaprogramowani na myślenie ziemski e nie spodziewają się, że to nie wystarczy, aby przejrzeć rzeczywistość na przykład na odległych planetach, gdzie wszystko jest możliwe. Nie potrafią i nie są wstanie oddzielić zdarzeń prawdziwych od tych nie realnych na pozór. Każde wydarzenie jest powodem do odkrycia tajemnic jakie czyhają na bohaterów. Dlatego zostają wplątani w niezwykłe i niebezpieczne sytuacje w czasie prowadzonych badań. Książka Czarny olbrzym okazała się dobrą pozycją, która mimo upływu lat od czasu napisania poszczególnych opowiadań nadal ma w sobie coś ciekawego do odkrycia. Autor wykorzystując fantastykę naukową przedstawia problemy na jakie można natknąć się i próbuje swoimi przemyśleniami dać wyraz do zastanowienia się nad ludzkim punktem widzenia. Jednak każde opowiadanie ma w sobie coś ciekawego do zaoferowania i nie ważne czy ma kilka stron lub dostajemy dłuższą formę. Mogą podobać się obecnie pomimo upływu lat i nie tracą nic z poruszanych w nich tematów. Napisane w taki sposób jak kiedyś pisało się fantastykę, co uważam dla mnie za plus. Nie ma w nich dłużyzn i nie potrzebnych opisów. Akcję poprowadzono żwawo do przodu, wydarzenia toczą się w miarę szybko i nie ma miejsca na nudę. Sięgając po zbiór opowiadań Bilenkina nie spodziewałem się, że tym razem dostanę tak dobry i ciekawy zbiór fantastyczno naukowych opowiadań. Autor potrafi pisać i widać tutaj, ze świetnie czuje się w krótkiej formie jaką dostałem. Każde tutaj opowiadanie jest wciągające, wzbudziło moją ciekawość, porusza pewne tematy i pozostawia przyjemne wrażenie. Przeczytałem szybko i nie żałuje tego, że wziąłem się za kolejny tom serii fantastyczno naukowej, bo świetnie spędziłem z nim czas bawiąc się dobrze podczas czytania. Czarny olbrzym okazał się również interesujący mimo nieraz długości opowiadań jakie dostałem. Jednak nie żałuje niczego, że po niego sięgnąłem. Mam nadzieje, że jeszcze powrócę do autora przy jakieś okazji lub przeczytam jego zbiór opowiadań, bo tą książką mnie zaskoczył nieraz i dał trochę do myślenia. Autor ciekawy, trochę zapomniany może nie licząc opowiadań w niektórych antologiach, ale moim zdaniem wart uwagi. Czarny olbrzym pozostawił po sobie miłe wrażenie i przyjemne. Dlatego na pewno sięgnę po inne jego książki jak nadarzy się okazja.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na74 lata temu
Domek z kart Cyril M. Kornbluth
Domek z kart
Cyril M. Kornbluth
W zeszytowej serii fantastyki naukowej Wydawnictwa Iskry pojawiło się wiele nie znanych autorów, po które kiedyś sięgałem. Jednym z nich jest Cyril M. Kornbluth, który pisał najczęściej opowiadania, stworzył mało własnych powieści i napisał kilka książek z innymi pisarzami. Najbardziej znany z krótkiej formy tworzący fantastykę naukową. Domek z kart jest jednym z wczesnych zbiorów opowiadań zawierający cztery jego opowiadania fantastyczne jakie u nas ukazały się. Gomez - opowieść o geniuszu i bezpieczeństwu kraju jest obrazem obawy przed atakiem jaki może nastąpić. Autor rysuje groźbę i jednocześnie przedstawia zwyczajne życie bohatera w sytuacji w jakiej znalazł się. Ciekawe opowiadanie o zagrożeniu i obowiązku jego odparcia. Jednak przedstawione w sposób dobry, bez żadnego szaleństwa, zaskoczenia i zwrotów akcji. Dobrze napisane, w tamtym czasie kiedy powstawało odbiór mógł być lepszy, ale teraz trąci lekko myszką i już tak nie działa na wyobraźnie. Gomez jest opowieścią wciągającą i dobrze czytającą się, lecz zabrakło zaskoczenia w tym wszystkim co dostałem. Jednak nadal dającą się czytać mimo upływu czasu. Spotkanie - kolejna opowieść jest o przedziwnym spotkaniu bohatera i jego nocnej eskapadzie. Krótka opowieść przesycona obawą przed bronią atomową i samym atomem. Dobrze napisana, przystępnie i wciągająco. Pomimo tego spodziewać można było po niej więcej, ale jako przyjemna historia ździebko fantastyczna sprawdziła się nieźle. Nie ma tutaj czasu na pogłębienie i większą rozbudowę historii, lecz nawet taka wypada dobrze. Gdyby była bardziej rozbudowana mogło by być lepiej, ale wypada dobrze i czyta się świetnie mimo upływu czasu od jej powstania. Statek rekin - ciekawa wizja ogromnych statków, które zamieszkują ludzie są przedstawione jako samotne wyspy na oceanie. Katastroficzna wizja zagłady i jego skutków podobała mi się najbardziej ze wszystkich tutaj zawartych opowiadań. Odkrywanie świata i przedstawienie go w ten sposób miało swój klimat. Autor stworzył bardzo dobry obraz fantastycznej zagłady, którą poznajemy w trakcie rozwoju wydarzeń. Ciekawie ukazał kłopoty ludzi i chęć radzenia sobie z problemami. Opowiadanie nie jest krótkie, lecz dłuższe niż do tej pory dostałem, ale również wciągające i ciekawe. Domek z kart - autor wykorzystuje motywy wehikułu czasu w przewrotnej na swój sposób opowieści o bankierze nie pozbawionej absurdu i przewrotnego humoru sytuacyjnego. Ciekawy pomysł i wykonanie również sprawiło, że jest to kolejne dobre opowiadanie, a nawet bardzo dobre mimo pierwszego niezłego wrażenia jakie pozostawia po sobie początek. Finał zaskoczył mnie i ubawił doszczętnie swoją przewrotnością. Dlatego miło spędziłem z opowiadaniem czas i przyjemnie. Zbiór opowiadań Domek z kart zawiera cztery opowiadania o różnej tematyce fantastycznej jaką miałem okazje spotkać podczas czytania. Kiedyś miałem przyjemność przeczytać już ksiąski autora, które czasami zawierały średnie, dobre i lepsze opowiadania. W zależności od pomysłu i jego wykonaniu. Zbiór opowiadań po jaki sięgnąłem zawiera dwa dobre opowiadania, dwa nawet bardzo dobre za sprawą klimatu, wizji lub po prostu dobrej zabawy jaką miałem podczas czytania. W nich fantastyka splata się ze zwykłymi sprawami bohaterów wciągniętych w niezwykłe przygody jakie ich spotykają. Poruszane tematy są od bomby atomowej, atomu, po podróże w czasie i zagłady ludzkości pozostawionej samej sobie. Przekrój tematyczne bez zaskoczenia, standardowy, lecz pamiętając kiedy powstawały są nawet teraz mimo upływu czasu ciekawe. Nie zestrzały się całkowicie i można teraz dobrze bawić się w czasie czytania. Dlatego mimo pewnych niuansów i pamiętając o upływie czasu przyjemnie spędziłem ze zbiorem czas. Zbiór opowiadań Domek z kart jest pozycją dla fanów starszej fantastyki, pisanej inaczej niż dzisiaj, gdzie pomysł nie potrzebował kilkunastu tomów, rozwinięcia do postaci powieści, lecz przedstawiony był w zwięzły i niekiedy w krótki sposób. Właśnie takie opowiadania dostajemy tutaj i nadal wciągają mimo upływu lat. Sięgając po Domek z kart nie wiedziałem czego spodziewać się, bo czytałem dość dawno i pozostawiła po sobie pozytywne odczucia. Powracając do niej po takim czasie miałem obawy, które nie potrzebne były, bo dostałem lekko napisane, przystępnie i przyjemnym stylem historie przez autora. Dlatego dobrze bawiłem się podczas czytania. Zbiór opowiadań jest dobry, chociaż widać tutaj upływ czasu w jakim powstały, lecz nadal czyta się z ciekawością i wciąga. Należący już do klasyki fantastyki autor wart jest poznania. Dlatego mam ochotę na kolejna porcję opowiadań od autora i dlatego biorę się za kolejną pozycje z tej serii, gdzie również mam kilka krótkich i dłuższych opowiadań. Domek z kart okazał się dobrą i ciekawą pozycją z fantastyki po jaką sięgnąłem.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na63 lata temu
Sezon ogórkowy Cyril M. Kornbluth
Sezon ogórkowy
Cyril M. Kornbluth
W kolejnym zbiorze opowiadań Cyril M. Kornblutha pod tytułem Sezon ogórkowy dostajemy zbiór pięć opowiadań fantastycznych w zeszytowej serii fantastyki naukowej od Wydawnictwa Iskry. Również tutaj byłem ciekawy co otrzymam od autora najczęściej pisanych krótkich opowiadań należących już do klasyki fantastyki. Zapowiadał się dobrze i miałem nadzieje, ze dostanę również dobre historie fantastyczne. Sezon ogórkowy - ciekawy koncept inwazji na naszą planetę jaki został wykorzystany przez autora. Pomysł ciekawy i chyba nie spotkałem się jeszcze z takim jak tutaj. Poszczególne obrazki i wydarzenia są preludium do zadziwiających wydarzeń jakie mają miejsce w finale opowieści. Autor stworzył krótką i ciekawą opowieść, która wciągnęła mnie i dobrze bawiłem się w czasie czytania. Nieoczekiwany finał dopełnią całości i pasuje świetnie do wyjaśnienia dziwnych zjawisk. Największy szczęściarz w Denv - kolejna przewrotna tym razem historia o marzeniach jakie trawią naszego bohatera chcącego awansować. Motywy atomowe są obecne, lecz walka i zwroty akcji w opowiadaniu sprawiają, że wciągnęła mnie opowieść. Pomimo krótkiej formy autor potrafił przedstawić swój świat w ciekawy sposób. Wydarzenia zawierają kilka zwrotów akcji, spisków i intryg, które wciągają od samego początku. Bardzo dobre opowiadanie o chciwości i iście po trupach po celu w fantastycznym świecie, aby osiągnąć własne cele mimo kłopotów. Finał ciekawy i lekko zaskakujący. Psychoupiór - pamiętam jak kiedyś czytałem i spodobało mi się. Zaczynające się zwyczajnie pomału wkradająca się fantastyka, a później lekka groza w wydarzenia. Pomysł znakomity i mimo krótkiej formy nadal mnie po ponownym czytaniu zaskakuje. Trzyma w napięciu i jakby pokusić się o mroczniejszy klimat byłby z tego naprawdę dobry horror. Autor jednak poszedł w stronę fantastyki i nieraz atmosfera niepokoju pojawia się przynosząc lekką grozę w czasie czytania. Zakończenie fajne i również świetne. Opowiadanie niezwykle klimatyczne i z ciekawym pomysłem od autora. Nadal podoba mi się koncepcja i jego wykonanie, które jest największym jego plusem. Warto dla niego nawet przeczytać zbiór opowiadań w jakim znajduje się utwór. Nasza jedyna lekcja - krótka historia o wykładzie profesora, którą dostajemy w tym opowiadaniu. Spodziewałem się po nim czegoś więcej niż otrzymałem w tym przypadku. Opowiadanie dobrze napisane i niezłe, lecz nie zaskoczyło mnie niczym nowym i przeczytałem w szybki sposób bez problemowo. Jednak spodziewałem się więcej po nim i dlatego mogę go określić jako niezłe ze względu na pomysł. Nie zaskakujące, ale dobrze czytające się od początku. Przyjaciel człowieka - ostatnie opowiadanie o kontakcie na planecie z inną cywilizacją, gdzie bohater znalazł się na niej. Pomysł ciekawy i niezwykle udany za sprawą zakończenia jakie dostajemy. Podczas czytania nie wiedziałem czego spodziewać się i koniec zaskoczył mnie finałem przywodzącym na myśl obcego w pewnej kwestii. Autor stworzył opowieść przewrotną i wciągającą mimo swojej długości. Krótka forma i brak opisów w tym przypadku sprawdził się świetnie tworząc klimat osaczenia, niebezpieczeństwa i nieoczekiwanego twistu na koniec. Dlatego spodobała mi się ta fantastyczna historia jaka otrzymałem od autora piszącego w tym przypadku fantastykę z małą domieszką na końcu grozy. Zbiór opowiadań Sezon ogórkowy jest pozycją druga jaką przeczytałem od Wydawnictwa Iskier w zeszytowej serii fantastyki. Cieszę się, ze mogłem poznać autora w krótkiej formie, który w pięciu opowiadaniach, zwięzłych, krótkich i wciągających przedstawia sprawdza się dobrze. W zbiorze mamy pięć róźno tematycznych opowiadań, w których cztery są oparte na ciekawym pomyśle. Jedno jednak odbiegając i zarazem ukazując wywód profesora okazuje się tylko niezłe. Bardzo podobał mi się Psychoupiór, na drugim miejscu są Sezon ogórkowy, Przyjaciel człowieka, Największy szczęściarz w Denv. Tematyka zamieszczonych tutaj opowiadań jest rożną od inwazji, spotkania się z inną cywilizacją, po motywy walki o władzę i właśnie niesamowitości w Psychoupiorze. Każde z nich na swój sposób oparto na ciekawym pomyśle, który nawet obecnie nie zestarzał się w ogóle. Napisane kilkadziesiąt lat temu nadal czyta się świetnie i mimo krótkiej formy wciągają. Nie spodziewałem się po zbiorze, ze okaże się taki dobry. Pomimo pewnych niuansów ze względu na wiek opowiadań nadal można przeczytać i bawić się przy nich świetnie. Dlatego kolejny powrót do Sezonu ogórkowego uważam za udany. Zbiór opowiadań Sezon ogórkowy okazał się miłą lekturą jaka pamiętam z poprzedniego czytania. Zawiera pięć ciekawych opowiadań i jak zwykle w takich zbiorach zawsze znajdzie się nieco słabsze opowiadanie. Jednak pomimo wszystko swój powrót uważam za udany i chętnie przeczytam coś jeszcze autora lubującego się w krótkich formach, gdzie pomysł i fantastyka dobrze się ze sobą łączą. Sięgając po latach miałem obawy, ale nie zawiodłem się, bo otrzymałem przyjemną, czasami nawet z lekkim humorem i przewrotne opowiadania fantastyczne, gdzie pomysł jest najważniejszy. Nie trzeba rozbudowy do granic możliwości opowiadań, aby stworzyć zwięzłe i ciekawe opowiadania jakie w tym przypadku dostałem. Sezon ogórkowy jest zbiorem klasycznej fantastyki sprzed kilkudziesięciu lat, który nadal nie zestarzał się i można dobrze bawić się podczas czytania. Dlatego chętnie przeczytam jeszcze coś autora jak będę miał okazje, bo lubię jego styl pisania, przyjemny, lekki i przystępny. Fantastyczne opowiadania jakie otrzymałem w zbiorze były ciekawe, wciągające i niekiedy przewrotne. Autor miał swoje pomysły, które umiał w większości przekuć w opowiadania krótkie, lecz interesujące. Warto sięgnąć nieraz po zapomnianych twórców fantastyki i odkrywać klasykę jak w tym przypadku. Dlatego tak spodobały mi się zawarte tutaj w większości opowiadania.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na73 lata temu
Bliskie Spotkanie. Opowiadania fantastyczne Janusz A. Zajdel
Bliskie Spotkanie. Opowiadania fantastyczne
Janusz A. Zajdel Marek Oramus Andrzej Drzewiński Ewa Siarkiewicz Adam Pietrasiewicz Maciej Parowski
Zeszytowy zbiór opowiadań fantastycznych polskich autorów pod tytułem Bliskie spotkania był moim kolejnym przypomnieniem sobie zawartych tutaj historii napisanych przez młodych autorów. Mający już swoje lata, ale uważam, że warto dać mu szansę, bo pomysły w niektórych przypadkach były ciekawe. Książka Bliskie spotkania dotyczą spotkań naszej cywilizacji z obcą formą życia w każdym kształcie i formie jaką nie potrafimy sobie wyobrazić. Podzielona została na cztery części, które ukazują różne oblicza kontaktu z przybyszami z gwiazd. Pierwsza część Niepewność obfituje w bardziej zabawne i niekiedy pomysłowe pomysły autorów. Marek Oramus Ziemia-410 jest historią o alternatywnych Ziemiach i czasoprzestrzeni podanych w zabawny sposób. Druga Piotra Gąsiorowskiego i Piotra Kościńskiego opowiada o pewnym interesie z obcym, które nie zawsze wychodzą wszystkim na dobre. Za to Piotr Skórzyński proponuje nam wizje kontaktu z przedstawicielami obcych w interesujący i zabawny sposób. Andrzej Drzewiński w Niepewności przedstawia nam podróż kosmity na naszą planetę, który pragnie poznać panujące zwyczaje. Każde z wymienionych historii zostały napisane nie tylko zwięźle i odmalowują ciekawy obraz kontaktu, ale przywodzą na myśl zabawne wariacje na temat inwazji, pojawienia się obcych i konsekwencji jakie mogą być dla mieszkańców Ziemi. Nie brakuje tutaj zabawnych momentów i właśnie tytułowej niepewności dotyczącej wizyt obcych na naszej planecie ukazanych w różny sposób. Druga część Bliskich spotkań dotyczy spotkania kosmitów przez ludzi lub zderzenia różnych cywilizacji ze sobą. Pierwszy krótki tekst Przemysława Skulskiego o przybyszu z gwiazd jest dobry, ale późniejsze jeszcze lepsze. Paweł Tomczyk w Bliskich spotkaniach proponuje nam wizje kontaktu człowieka z kosmitami. Adam Pietrasiewicz w Koła na piasku jest próbą odwrócenia spotkania i jego konsekwencji podanych w nieco ironicznej oraz zabawnej odsłonie. Andrzej Drzewiński Czego tylko pragniesz opowiada nie tylko historie o kontakcie, ale również o bohaterach mogących wszystko mieć i spełnić swoje marzenia na planecie na jaką trafili. Kolejne jego opowiadanie jest dość przewrotne. Dotyczy przybycia obcych na nasza planetę i prezentów jakie dostajemy. Każda tutaj historia na swój sposób ukazuje kontakt człowieka z inną cywilizacją pozaziemską w ciekawy sposób. Autorzy bawią się konwencją kontaktu i robią to w sposób dobry. Dlatego opowiadania mimo długości, bo są krótkie dobrze czyta się i wciągają. Trzecia cześć Puszka Pandory dotyczy bardziej utopijnej wizji kontaktu z pozaziemską cywilizacją. Maciej Parowski w Studni próbuje nam opowiedzieć historie z dalekiej przeszłości jak zmusić pisarza do pisania. Janusz A. Zajdel ukazuje nam niemoc twórczą pisarza, który oddaje jednak swoje dziełko na czas. Roman Lewandowski w Inwazji porusza podobny temat kontaktu pisarza z kosmitami. Ewa Siarkiewicz w Puszce Pandory przedstawia nam świat po inwazji obcych, postapokaliptyczny, brudny i pełen przemocy. Z tych wszystkich właśnie ostatni zrobił na mnie większe wrażenie mimo swojej objętości. Widać tutaj nie tylko inne podejście do kontaktu z obcymi, ale również w większości bardziej niszczycielskie oblicze niż wcześniej dostaliśmy kontaktu człowieka z kosmicznymi przybyszami albo stanowiące tylko tło opowiadań. Czwarta część Stacja proponuje jeszcze inny wymiar kontaktu z innymi cywilizacjami jakie dostaliśmy. Zofia Beszczyńska w lesie odmalowuje obraz lasu jak z jakieś obcej planety, aby później nas zaskoczyć pewnym twistem pod koniec. Emma Popik w swoim opowiadaniu Stacja proponuje bardziej mistyczne oblicze kontaktu człowieka z inna istotą i podróż w nieznane. Może tym razem dostajemy tylko dwa opowiadania, ale dobrze napisane i również ciekawe. Książka Bliskie spotkania zawierają opowiadania fantastyczne różnego rodzaju i przekroju na jakie zdobyli się autorzy. Nie są za specjalnie długie, niektóre kilku zdaniowe, stronicowe do kilka zaledwie stron, lecz każde z nich przedstawia własną wizje kontaktu z cywilizacjami pozaziemskimi. Nieraz w zabawny sposób jak w pierwszej części, gdzie odwiedzinom nie brakuje niepewności dotyczących zamiarów jakie mają obcy wobec mieszkańców Ziemi. Poddane w przystępny sposób, często zabawne, czasami podszyte ironią i przewrotnością. W drugiej kontakt przenosi się w kosmos i na Ziemie oczywiście, ale oprócz takiego luźnego podejścia, nieraz ironii wynikającej ze zderzenia dwóch cywilizacji gdzieś w nich funkcjonuje. W trzeciej części dostajemy lepsze i takie sobie historie o różnym sposobie nawiązania kontaktu. Najmniej przypadła mi do gustu Inwazja, a najlepiej Puszka Pandory, która była ciekawą wizja postapokaliptyczną z kosmitami w roli głównej. W czwartej otrzymałem dwa opowiadania zgrabnie napisane i ciekawe. Sięgając po zbiorek opowiadań fantastycznych, gdzie motywem przewodnim jest kontakt z pozaziemską cywilizacją byłem ciekawy jak książeczka wypadnie dzisiaj, bo spotkałem kilka znajomych nazwisk debiutujących wtedy i nie znanych mi w ogóle. Dlatego nie miałem większych oczekiwań po niej i miło zostałem zaskoczony, bo opowiadania zawierały ciekawe pomysły, zwięźle przedstawione, nieraz zabawne i przyjemne. Dobra pozycja dla miłośników dawnej fantastyki piszących wtedy autorów, którzy potrafili z takiego tematu wybrnąć na tyle dobrze, że chętnie przeczytam drugi zbiorek jeśli będę miał okazje. Książeczka na jeden lub dwa wieczory, przy której można spędzić fajnie czas i przyjemnie.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na65 lat temu
Zawód: wojownik James White
Zawód: wojownik
James White
"Zawód: Wojownik" Jamesa White’a to krótka, lecz niezwykle treściwa nowela, która łączy w sobie elementy humoru, refleksji oraz dynamicznej akcji. Opublikowana po raz pierwszy w Polsce w 1986 roku w ramach "Cyklu zeszytów fantastyczno-naukowych", stanowi dowód na literacki talent White’a, znanego przede wszystkim z cyklu "Szpital kosmiczny". Fabuła początkowo ukazuje życie żołnierzy i ich dowódców w humorystycznym świetle. White wprowadza czytelnika w świat wojny, gdzie morale i chęć walki bohaterów przedstawione są z przymrużeniem oka. Jednak w miarę rozwoju akcji historia nabiera poważniejszego tonu, eksponując brutalność konfliktu zbrojnego i jego konsekwencje. Decyzje głównego bohatera prowadzą do dramatycznych wydarzeń, zmuszając czytelnika do zastanowienia się nad moralnością wojny i ludzkimi wyborami. Choć książka liczy zaledwie 47 stron, White zdołał stworzyć pełnokrwistą i wciągającą opowieść. Mimo swojej niewielkiej objętości, "Zawód: Wojownik" porusza istotne tematy, takie jak etyka wojny, odpowiedzialność za własne czyny oraz destrukcyjne skutki ludzkich działań. Nowela ta to propozycja dla miłośników klasycznej fantastyki naukowej, którzy cenią sobie zarówno dynamiczną akcję, jak i głębsze przesłanie. "Zawód: Wojownik" to książka, którą można przeczytać w jeden wieczór, ale jej treść pozostaje z czytelnikiem na długo, skłaniając do refleksji nad naturą konfliktów zbrojnych.
Lucyferus - awatar Lucyferus
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Plama na wodzie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Plama na wodzie