Nocna Ucieczka

Okładka książki Nocna Ucieczka autorstwa David Morrell
Okładka książki Nocna Ucieczka autorstwa David Morrell
David Morrell Wydawnictwo: Amber kryminał, sensacja, thriller
207 str. 3 godz. 27 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Nightscape
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
207
Czas czytania
3 godz. 27 min.
Język:
polski
ISBN:
83-241-1682-6
Tłumacz:
Tomasz Wilusz, Paweł Wieczorek, Maciej Pintara, Dariusz Ćwiklak
Makabryczna zawartość skrzyni prześladuje żołnierza, który przysiągł chronić swego przywódcę. Zrozpaczonego ojca dręczy myśl o pomszczeniu zamordowanej córki. Syn ma w życiu jeden cel - uratować śmiertelnie chorego ojca, poddanego eksperymentalnej metodzie leczenia. Obsesja i determinacja to wspólny temat tych historii. Uporczywa myśl i potrzeba, by ją zrealizować, tak silna, że zaczyna rządzić życiem bohaterów, popychając ich coraz dalej drogą, z której nie ma odwrotu.
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nocna Ucieczka w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nocna Ucieczka

Średnia ocen
6,4 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Nocna Ucieczka

avatar
7706
7683

Na półkach:

Nie wciągnęła mnie.

Nie wciągnęła mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
84
24

Na półkach:

Solidny Morrell; tym razem nietypowo bo zbiór opowiadań a nie klasyczna powieść jednak wyczuwa się charakterystyczny styl tego autora; groza, tajemniczość, napięcie, mroczny klimat. Chociaż opowiadania są całkiem różne, pokuszę się o interpretację że motywem przewodnim wszystkich tych historii jest pewna obsesja, uparte dążenie do celu głównego bohatera przechodzące w obłęd, które w końcu prowadzi do dramatycznego finału. Sam tytuł "Nocna ucieczka" moim zdaniem już symbolizuje właśnie odstąpienie od codziennego, zwyczajnego życia aby pod wpływem intensywnych wrażeń czy traumatycznych przejść uciec w stronę obłędu. Jak należy się spodziewać, opowiadania są zróżnicowane pod względem długości i jakości, są lepsze i słabsze. Mój ranking:

1. Groza Rio Grande
2. Figurant
3. Zmartwychwstanie
4. Nic ci nie grozi
5. A jeśli umrę, nim się obudzę
6. Środowisko
7. Szczątki
8. Elvis

Solidny Morrell; tym razem nietypowo bo zbiór opowiadań a nie klasyczna powieść jednak wyczuwa się charakterystyczny styl tego autora; groza, tajemniczość, napięcie, mroczny klimat. Chociaż opowiadania są całkiem różne, pokuszę się o interpretację że motywem przewodnim wszystkich tych historii jest pewna obsesja, uparte dążenie do celu głównego bohatera przechodzące w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1426
970

Na półkach: ,

Jak już kiedyś pisałem zbiory opowiadań nie należą do moich ulubionych pozycji. Zbyt szybko znikają nam bohaterowie tych opowiadań , a poza tym każdy taki zbiór to mieszanka słabych , dobrych i bardzo dobrych pozycji . Powoli kończę przygodę z Morrellem i przyszedł czas na opowiadania , które mnie zaskoczyły w sposób pozytywny . Nie chcę wyróżniać żadnego , ale nie ma w tym zbiorze słabych . Wydaje mi się , że David Morrell jest trochę niedocenianym autorem , a te opowiadania mają swój charakter , styl i nastrój . Duży pozytyw.

Jak już kiedyś pisałem zbiory opowiadań nie należą do moich ulubionych pozycji. Zbyt szybko znikają nam bohaterowie tych opowiadań , a poza tym każdy taki zbiór to mieszanka słabych , dobrych i bardzo dobrych pozycji . Powoli kończę przygodę z Morrellem i przyszedł czas na opowiadania , które mnie zaskoczyły w sposób pozytywny . Nie chcę wyróżniać żadnego , ale nie ma w tym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

168 użytkowników ma tytuł Nocna Ucieczka na półkach głównych
  • 98
  • 70
34 użytkowników ma tytuł Nocna Ucieczka na półkach dodatkowych
  • 21
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Nocna Ucieczka

Inne książki autora

Okładka książki Rambo on Their Minds Gayle Lynds, David Morrell
Ocena 0,0
Rambo on Their Minds Gayle Lynds, David Morrell
Okładka książki MatchUp Lara Adrian, Steve Berry, C.J. Box, Sandra Brown, Lee Child, Nelson DeMille, Diana Gabaldon, Andrew Gross, Charlaine Harris, Lisa Jackson, Peter James, J.A. Jance, Michael Koryta, Eric van Lustbader, Gayle Lynds, Val McDermid, David Morrell, Kathy Reichs, Christopher Rice, John Sandford, Lisa Scottoline, Karin Slaughter
Ocena 8,7
MatchUp Lara Adrian, Steve Berry, C.J. Box, Sandra Brown, Lee Child, Nelson DeMille, Diana Gabaldon, Andrew Gross, Charlaine Harris, Lisa Jackson, Peter James, J.A. Jance, Michael Koryta, Eric van Lustbader, Gayle Lynds, Val McDermid, David Morrell, Kathy Reichs, Christopher Rice, John Sandford, Lisa Scottoline, Karin Slaughter
Okładka książki Amazing Spider-Man Vol. 1 #700.2 - Frost, Part 2 Klaus Janson, David Morrell
Ocena 0,0
Amazing Spider-Man Vol. 1 #700.2 - Frost, Part 2 Klaus Janson, David Morrell
David Morrell
David Morrell
Światowej sławy autor powieści sensacyjnych, od 1966 roku mieszkający w USA. Ukończył Penn State University; posiada doktorat z literatury amerykańskiej. W latach 1970–1986 pracował jako wykładowca na Iowa University. Fascynuje się twórczością Ernesta Hemingwaya i Richarda Mathesona. Jest prezesem The International Thriller Writers Organization, autorem ponad 20 powieści, 3 książek niebeletrystycznych, a także licznych opowiadań z gatunku grozy i sensacji. Napisał m.in. Pierwszą krew (sfilmowaną z Sylwestrem Stallone’em),trylogię Bractwo (Bractwo Róży, Bractwo Kamienia, Bractwo Nocy i Mgły) oraz Piątą profesję, Fałszywą tożsamość, Infiltratorów, Łowcę, Nagie ostrze i Morderstwo jako dzieło sztuki. Na podstawie Bractwa Róży powstał miniserial telewizji NBC.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Nocna Ucieczka przeczytali również

Hymn smutku Michael Koryta
Hymn smutku
Michael Koryta
Dziś o najlepszym – moim zdaniem – dziele autora, jakie ukazało się dotąd w języku polskim. Michael Koryta swoją pierwszą książkę w ogóle (i pierwszą z cyklu: Lincoln Perry*) napisał, mając – uwaga - 22 lata! „Hymn smutku” pojawił się 2 lata później, gdy autor był dwudziestoczterolatkiem. Ogółem pisarz ma na koncie 12 książek – na polski przetłumaczono, za sprawą 2 wydawnictw, jedynie 5 tytułów, nad czym ubolewam. *Cykl o prywatnym detektywie Lincolnie Perrym, byłym policjancie, który teraz zajmuje się prowadzeniem siłowni oraz rozwiązywaniem kryminalnych zagadek wraz z bardzo cenionym i doświadczonym byłym gliną – Joe Pritchardem. W wielu amerykańskich recenzjach cykl Koryty porównywany jest do powieści Raymonda Chandlera. Bardzo szybko zostałem wciągnięty w mroczny świat Cleveland i niechętnie się stamtąd wynurzałem. Prawdziwą przyjemnością było zwiedzanie tylnych uliczek i zakamarków owego miasta, zwłaszcza dzielnicy dzieciństwa detektywa Perry’ego. Pary prywatnych detektywów (obaj z policyjną przeszłością) Lincolna i Joe nie da się nie lubić. Zwłaszcza Joe zrobił na mnie dobre wrażenie jako głos rozsądku, źródło doświadczenia i facet z udanym poczuciem humoru: „Co ci mówiłem o opanowaniu? Nie chcemy zaczynać od łamania rąk. Przecież facet ma place.” „Hymn smutku” to nie tylko zagadka kryminalna, ale historia poszerzona o wątki sensacyjne. Michael Koryta nawiązuje do standardów amerykańskiej powieści kryminalnej z I. połowy XX wieku. Nieodłącznym tego elementem jest poruszanie się w obrębie prywatnych biur detektywistycznych, którego to fachu młody autor posmakował na własnej skórze. Choć sprawę rozwiązuje para Perry-Pritchard, to jednak o wiele bardziej zaangażowanym w dochodzenie i schwytanie przestępcy jest ten pierwszy. Nic dziwnego, skoro sprawa dotyczy przyjaciela z dzieciństwa, z tego samego miasta, z tej samej dzielnicy. Jak można się domyślić, praca bohaterów wyjdzie daleko poza sferę dedukcji realizowanej w czterech przytulnych ścianach swojego gabinetu, nie obędzie się bez ubrudzenia sobie rąk. Być może mniej dotyczy to Pritcharda, ale Perry z pewnością nie jest świętoszkiem, białą, jaśniejącą przykładem postacią. Kluczy on między dobrem a złem, samemu naginając nie raz zasady albo uciekając się do przemocy. Mając do czynienia z wysoce zdemoralizowanym, przestępczym i skorumpowanym środowiskiem, sam niekiedy stosuje nieczyste metody gry, ale przynajmniej robi to w słusznym celu – dojścia do prawdy i ukarania winnego. Być może Koryta nie jest jeszcze (a przypominam, że mowa o samych początkach jego kariery) mistrzem, tak jak współcześnie Dennis Lehane, w przedstawianiu swojego miasta (Boston u Lehane’a, Cleveland u Koryty) czy kreśleniu niejednoznacznych moralnie sytuacji, często dzielących w ocenie czytelników na dwa obozy, ale z pewnością niewiele mu do tego poziomu brakuje. W przypadku tej książki, powieść kryminalna, a dokładniej motyw przestępczości, jest jedynie punktem wyjścia do analizy postaci i ich motywacji. „Hymn smutku” opowiada w równym stopniu o prawie i przeznaczeniu, co o lojalności i łasce. A dojście do finału stanowi połączenie poszukiwań odpowiedzi, konsekwencji dokonywanych wyborów i wreszcie ponoszenia za nie indywidualnej odpowiedzialności. Przedstawiona intryga odznacza się mnóstwem zakrętów i ślepych uliczek. Pięknie rozwija się na naszych oczach. Tak wiele się dzieje, że brak czasu na przemyślenia, a przede wszystkim na nudę. Dopiero na koniec, po całej tej zawierusze, Koryta pozostawia czytelnikowi chwilę na refleksję na temat postaci, które w większości przypadków nie zasłużyły na tragiczny los, który je spotkał. Osoby te, zanim umarły, doświadczyły istnego piekła na ziemi… albo nadal w takowym żyją (Nie zdradzam personaliów, ale po lekturze będzie oczywiste o kim mowa). Książka ma niecałe 250 str. Wydaje się mało, jak na tego typu historie i jak na inne dobre kryminały/sensacje, które raczej kojarzą się z objętością rzędu 350-450 str. Jednak Koryta pisze w nieco inny sposób, wyraźnie zaznaczając swój styl. Jest to proza konkretna, zwięzła i bezpośrednia. Nie ma miejsca na zapychacze, ozdobniki - wszystko podporządkowane jest rozwojowi intrygi i głównej fabule. Opisy, jeśli są, to w miejscach, gdzie to konieczne do zarysowania tła czy pory dnia itp. Na okładce z tyłu zamieszczono, jak zwykle, notę o książce, jak i o samym autorze. Pozwolę sobie zweryfikować walory, jakimi ponoć charakteryzują się dzieła Koryty. 1. „Inteligentne, zwięzłe, przyprawione, cierpkim humorem cięte dialogi”? – humoru w książce nie ma za wiele, gdyż nie bardzo by tu pasował. Wszystko pozostałe: JEST 2. „Trzymająca w napięciu akcja” JEST 3. „Suspens i kunsztownie spleciona intryga” JEST Podsumowanie: Przyznaję otwarcie: obawiałem się literackiego gniota. Teraz wiem, że to jedna z lepszych powieści kryminalnych, jakie czytałem. Biorąc pod uwagę poziom (jakościowy) intrygi, brak błędów logicznych oraz, przede wszystkim, wiek autora – podziw i zazdrość mieszają się we mnie w niezmierzonych ilościach. Koryta, zainspirowany przez Hammetta i Chandlera, pokazuje dojrzałość pisarską, a skonstruowana przez niego żywa, przypominają labirynt, fabuła, wzmocniona ostrymi dialogami, zasługuje na wysokie noty. Ponadto pisarz ma niewątpliwą smykałkę do tworzenia zarówno sympatycznych postaci, jak i łatwość w przedstawianiu scen akcji. Koryta pisze, jakby był starym, doświadczonym wyjadaczem i posiadał na koncie co najmniej kilkanaście bestsellerów (a nie jedynie 2 tytuły). W USA już dawno został należycie doceniony poprzez wiele nagród i wyróżnień, przypisuje mu się nawet status gwiazdy. Zadziwił ponadto wielkie pisarskie nazwiska (S. King, D. Lehane, D. Koontz, L. Child). Wcale się temu nie dziwię i czekam, aż polscy wydawcy, a zwłaszcza polscy czytelnicy poznają się na talencie tego (wciąż) młodego autora. --->>> Po więcej recenzji ZAPRASZAM na blog: --->>> dobrakomplementarne.blogspot.com Suplement: LEHANE a KORYTA W trakcie i po lekturze „Hymnu smutku” nie sposób mi było nie skojarzyć jej z niedawno przeczytaną i zrecenzowaną książką Denisa Lehane’a pt. „Gdzie jesteś, Amando?”. Wspólnych elementów kilka na pewno się znajdzie. Para prywatnych detektywów, mroczne sekrety miasta, szemrane typki, środowisko policjantów, brutalny męski świat, miejska dżungla. Style obu panów są zgoła różne jednak poruszana tematyka i przyjemność z czytania już bardzo zbliżone. Lehane obudowuje swoje dzieła dodatkowo w wątki socjologiczne, zwraca się ku psychologii, pokazuje Boston wraz z jego historią, kreuje świetnych bohaterów, zwłaszcza jeśli chodzi o typów spod ciemnej gwiazdy. Natomiast Koryta koncentruje się na wyszukanej intrydze: bardziej spójnej i zwartej. Stworzył pełnokrwisty, klasyczny kryminał z domieszką sensacji, z lepszą - według mnie - parą detektywów i z równie ciekawymi dialogami. I tak jak Lehane uwielbia przez większość książek odwoływać się do naszego sumienia, stawiać czytelnika przed trudnymi moralnie wyborami, tak Koryta dopiero na koniec pozostawia nas sam na sam z naszymi przemyśleniami. I dopiero po lekturze zdałem sobie sprawę, iż „Hymn smutku” kojarzy mi się także z inną pozycją Lehane’a; „Rzeką tajemnic” Tutaj też losy trójki przyjaciół z młodzieńczych lat będą rzutować na ich dorosłe życie. Innymi słowy, odmienny styl, inaczej rozłożone akcenty, tu Cleveland, tam Boston - te same owocne rezultaty.
Dobra_Komplementarne - awatar Dobra_Komplementarne
ocenił na811 lat temu
Złodzieje nieba Richard Doetsch
Złodzieje nieba
Richard Doetsch
Książka jest ciekawa, ale nie czytałam jej z zapartym tchem. Czegoś mi zabrakło. Pomysł na fabułę mi się spodobał, wzruszyłam się, ale przez większość książki byłam raczej obojętna. Chciałam ją dokończyć, ale nie śledziłam z zapartym tchem losów bohaterów. Początek i środek były wielce obiecujące, ale im dalej tym coraz bardziej mnie... nudziło. Czekałam po prostu aż się to wszystko skończy, za dużo niesamowitych przygód wplecionych w fabułę, które sprawiały wrażenie niewiarygodnych. Cóż, nie wszyscy mają talent do opowiadania bajek. Za dużo kombinowania, za dużo przedłużania fabuły. I nie wiem co sądzić o tych nadprzyrodzonych motywach, tego się nie spodziewałam.. albo może inaczej, spodziewałam się, że jak już coś takiego tu będzie to zostanie to przedstawiony w trochę inny sposób. Pod tym względem bardziej wiarygodne są młodzieżowe paranormal romanse. Cóż ten wątek nie przeszkadza, ale spokojnie fabuła mogłaby się spokojnie obejść bez tego. Plus za ciekawie dodane opisy Watykanu i innych miejsc oraz drobne wątki historyczne. Zastanawiam się jednak ile w tę powieść włożono serca a ile chęci na zarobek. Nie jest to zła książka, nie zaliczam jej do złych czy nieudanych. To książka z tych, które zapewniają dobrą rozrywkę. Raczej było to coś czego się mniej więcej spodziewałam, właśnie takiej fabuły, ale jednocześnie mnie delikatnie rozczarowała, bo jednak sądziłam, że będzie to coś więcej. Jest to mimo wszystko piękna historia, która mnie wzruszyła. I sama właśnie opowieść mi się podobała, ale wykonanie już odrobinę mniej.
Elilaya - awatar Elilaya
oceniła na69 lat temu
Trzydziesta siódma godzina Jodi Compton
Trzydziesta siódma godzina
Jodi Compton
Babski kryminał Nie, od razu uprzedzam, że nie będzie żadnej krytyki negatywnej, że niby jak babskie to do niczego. Wiem, że wielu czytelników uważa tzw. literaturę kobieca za coś mniej wartościowego. Tym razem tak nie będzie. Chociaż na coś takiego się zapowiadało…. Książka baby czyli Jodi Campton „Trzydziesta ósma godzina” tylna okładka zapowiada jako rasowy kryminał. Kobieta i rasowy kryminał? Czemu tak…. Czemu nie… Bohaterka to też baba czyli detektyw Sara Pribek, jest również narratorem. Takie dwa w jednym. Jej najlepsza przyjaciółka policjantką jest również. Jedyny znaczący facet w powieści to mąż Sary – Shiloh. Ale długo na stronicach go nie ma, bo ginie. Znaczy się nie umiera, ale ślad po nim ginie. Oczywiście żona go poszukuje jako żona i jako policjantka. Treść powieści wydaje się być zatem bardzo banalna. Ale… i owych „ale” w sensie pozytywnym jest moim zdaniem bardzo dużo. Ubrać banalną treść w ciekawy strój to już jest sztuka. A taką tu właśnie mamy. Po pierwsze – narratorka. Opowiada całą historię z własnego punktu widzenia, jak na narratora w pierwszej osobie przystało. Jest jak wiadomo babą i czyni to z babskiego punktu widzenia. Męża kocha, co czyni jej opowieść jeszcze bardziej subiektywną. Z babskiego punktu widzenia wszystko jest nieco inne. Oczywiście są chwile, kiedy Sara zachowuje się jak rasowa policjantka, bo fachowcem w swej dziedzinie jest. Połączenie obu „funkcji” daje mieszankę, może nie wybuchową, ale na pewno interesującą. Po drugie – rzeczywistość przedstawiona (to taki termin szkolny, wszak belfrem się było). Książka zawiera wiele elementów powieści obyczajowej. Nasza bohaterka trafia w różne środowiska, rozmawia z różnymi ludźmi. Tu świat nie jest ani biały, ani czarny, ot tak jak w życiu – najczęściej szary. Ma on swoje tajemnice, nierozwiązane zagadki, które kryminałem nie pachną, a jednak mają wielki wpływ na życie całych rodzin. I po trzecie – połączenie różnych gatunków tematycznych. Wiadomo, kryminał to opowieść, w której musi być trup. Wiadomo, powieść obyczajowa – pozornie zwyczajne życie. Ale mamy również gatunek sensacyjny – dużo się dzieje, nie zawsze musi być umarły. I oczywiście thriller - jest strasznie. Książka Jodi łączy wszystkie owe gatunki, co czyni ją w miarę atrakcyjną. Można się od niej oderwać i wrócić do czytania następnego dnia. Nie czyni czytelnika niewolnikiem. Jest jednak na tyle ciekawa, że trzeba ją dokończyć, bez narzekania na treść. „Trzydziesta….” jest pierwszą powieścią pani Compton. Debiut jak najbardziej udany. Jeśli wpadną mi w ręce kolejne jest książki, na pewno przeczytam.
gks - awatar gks
ocenił na73 miesiące temu

Cytaty z książki Nocna Ucieczka

Więcej

Najwyraźniej ludzie byli hipokrytami. Bawiło ich posiadanie zwierzątek domowych ale, sami nie lubili, wręcz nienawidzili nimi być.

Najwyraźniej ludzie byli hipokrytami. Bawiło ich posiadanie zwierzątek domowych ale, sami nie lubili, wręcz nienawidzili nimi być.

David Morrell Nocna Ucieczka Zobacz więcej

,,W miarę jak przybywało mi pieniędzy stałem się od nich uzależniony

,,W miarę jak przybywało mi pieniędzy stałem się od nich uzależniony

David Morrell Nocna Ucieczka Zobacz więcej
Więcej