rozwińzwiń

Straceńcza misja

Okładka książki Straceńcza misja autorstwa Timothy Zahn
Okładka książki Straceńcza misja autorstwa Timothy Zahn
Timothy Zahn Wydawnictwo: Amber Cykl: Wyzwolenie (tom 2) fantasy, science fiction
350 str. 5 godz. 50 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Wyzwolenie (tom 2)
Data wydania:
1996-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
350
Czas czytania
5 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
8371690177
W trzydzieści sześć lat po przegranej wojnie z rasą Ryqrilów blackcollarowie ciągle pozostają w konspiracji. Nie zrezygnowali jednak z zamiarów unicestwienia znienawidzonego wroga. Ich tajną bronia ma być reaktol substancja, dzięki której zwykli ludzie będą mogli przeistaczać się w blackollarów. Aby zdobyć zaginioną formułę dowodzenia z czasów wojny, znajdującego się we wnętrzu góry Aegis, w pobliżu Denver. Niezwykle niebezpiecznej misji podejmuje się Allen Caine jeden z najzdolniejszych adeptów zorganizowanej przez blackcollarów szkoły wojowników...
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Straceńcza misja w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Straceńcza misja

Średnia ocen
6,9 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Straceńcza misja

Sortuj:
avatar
23
13

Na półkach:

Godna kontynuacja. Właściwie niczym nie ustępuje pierwszej części - jeśli komuś się podobało Czarne komando to Straceńcza misja jest obowiązkową lekturą :> Na pochwałę, jak to u Zahna, szczególnie zasługuje zakończenie i towarzyszące mu napięcie i zwroty akcji.

Godna kontynuacja. Właściwie niczym nie ustępuje pierwszej części - jeśli komuś się podobało Czarne komando to Straceńcza misja jest obowiązkową lekturą :> Na pochwałę, jak to u Zahna, szczególnie zasługuje zakończenie i towarzyszące mu napięcie i zwroty akcji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

52 użytkowników ma tytuł Straceńcza misja na półkach głównych
  • 30
  • 22
31 użytkowników ma tytuł Straceńcza misja na półkach dodatkowych
  • 22
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Straceńcza misja

Inne książki autora

Timothy Zahn
Timothy Zahn
Laureat nagrody Hugo, autor kilkudziesięciu powieści SF, m.in. ze świata Gwiezdnych wojen (trylogia Thrawna i dylogia „Ręka Thrawna”),cykli „Kobra”, „Zdobywcy”, „Wyzwolenie”. Napisał kilka opowiadań ze świata Honor Harrington.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pupilek Kir Bułyczow
Pupilek
Kir Bułyczow
Obcy, ze szczytnym celem ratowania planet przez niszczącym wpływem ich mieszkańców, okazują się zwykłymi najeźdźcami, mistrzami propagandy i indoktrynacji. Ludzie jak to ludzie, jedni odnajdują szansę na bycie wreszcie kimś „ważnym”, kolaborują za ochłap, który od czasu do czasu spada im ze stołu Panów. Drudzy próbują walczyć o swoje człowieczeństwo, a walka ta – zdawać by się mogło – jest skazana na porażkę. I wreszcie Ci uformowani przez obcych. Żyją w ułudzie szczęśliwości, świata sprawiedliwie ułożonego. Taki właśnie jest Pupilek, grający rolę uroczego terrierka swojej jaszczurzej Pani. Bułyczow w mistrzowski sposób pokazuje czym jest właśnie indoktrynacja, jak trudno się od niej uwolnić. Pupilek, co i rusz odkrywa kłamstwa, którymi był karmiony, a mimo to ratuje znany sobie świat oszukując się, że to inni są źli, a nie jego Pani. To „samookłamywanie” się jest niczym łapanie brzytwy przez tonącego. Fabuła jest doskonale skonstruowana, a opis świata jest „żywym świadectwem” prawdziwie komunistycznej Rosji – zresztą nie tylko Rosji. Kocioł/Przybysze/Fotografia... to krótkie formy, ale i znak rozpoznawczy Bułyczowa. I jak zwykle Obcy są jedynie pretekstem to ukazania ludzkich słabości, często zwykłej głupoty, w świecie pełnym absurdów, w czasach nie do końca minionym i nie tak bardzo nieaktualnych jakby się wydawało.
Krzysiek Czyżowski - awatar Krzysiek Czyżowski
ocenił na83 lata temu
Najdłuższa podróż Poul Anderson
Najdłuższa podróż
Poul Anderson
Na początek chciałbym opowiedzieć coś o każdej nowelce osobno. W pierwszych akapitach nakreślę szczątkową fabułę utworów by w kolejnych bezspoilerowo opisać moje wrażenia, przemyślenia i tematy, jakie moim zdaniem podejmują poszczególne teksty (jeśli chcesz podchodzić do lektury bardziej w ciemno, możesz chcieć ominąć tą drugą część recenzji). Na końcu zamieściłem krótkie podsumowanie i opinię o całym zbiorze. Zapraszam do lektury. Najdłuższa podróż (Hugo 1961) Daleka przyszłość. Marynarze wypływają z misją pierwszego w dziejach opłynięcia globu. Po drugiej strony planety trafiają na archipelag wysp, gdzie dowiadują się o istnieniu Statku z Gwiazd, który przybył tu przed 40 laty, a na jego pokładzie – Posłaniec. Prorok. Z bardzooo daleka… Uwielbiam tego typu historie, gdzie stykają się dwie cywilizacje oddalone od siebie technologicznie o całe milenia. Które pokazują, w jaki sposób ta mniej rozwinięta grupa postrzega poziom zaawansowania tej drugiej (Moim ulubionym cytatem w literaturze SF zawsze pozostają słowa Arthura C. Clarke’a „Odpowiednio zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii”). Podobała mi się cała kosmiczna mitologia ludzi zamieszkujących ową planetę, opisy były barwne, dokładne i żywe, fabuła płynęła niespiesznie do wcześniej przewidzianego zakończenia, które jednak w swojej warstwie znaczeniowej pozostawia czytelnika z refleksją na temat ludzkiej natury oraz tego, czy warto iść na skróty na drodze cywilizacyjnego postępu. Całość wyzwoliła u mnie skojarzenia z „Ciemnym Edem” Chrisa Becketta i jest to porównanie jak najbardziej zasłużone (owa powieść jest jednym z moich ulubionych utworów SF). Super. 8/10. Nie będzie rozejmu z władcami (Hugo 1964) Średnio odległa przyszłość. Ameryka Północna podzieliła się na szereg niezależnych mikro-państewek wchodzących luźno w skład Stanów Pacyficznych Ameryki. W senacie następuje polityczny zamach stanu, do władzy dochodzi ugrupowanie centralistów, wybucha wojna domowa między zwolennikami dotychczasowego kształtu unii (feudalistycznego rozwarstwienia) a centralistami (którzy chcą scalić kontynent przy użyciu siły). Temu wszystkiego przygląda się frakcja Esperów, którzy dysponują tajemniczymi – zdaje się – nadprzyrodzonymi zdolnościami… Opowiadane podejmuje bardzo fajne tematy. O realiach wojny (okupacji, brutalności, straty),o formach rządu odpowiedniej dla zróżnicowanego gatunku, jakim jest ludzkość (czy aby na pewno polityczna globalizacja jest takim dobrym pomysłem?),o wolności człowieka do samostanowienia i błądzenia w drodze ku doskonałości, na końcu o tworzeniu niemal religijnego instrumentu zwodzenia i kontroli. Utwór jest naszpikowany elementami militarnych manewrów, strategii, walk, łańcuchu dostaw itp. Jeśli ktoś nie lubi tego typu rzeczy (tak jak choćby ja) może się komuś czytać dosyć ciężko. Science fiction jest tu jak na lekarstwo ale jednak występują tu elementy typowe dla tego gatunku (których nie chcę zdradzać). Przydatna znajomość amerykańskiej geografii (głównie rozmieszczenia stanów). Anderson stosuje w tym opowiadaniu niekiedy fenomenalne opisy przyrody czy bitew. Trzeba mu oddać, że pod względem kreacji miejsca akcji poradził sobie fantastycznie. Daję 7/10 choć podobało mi się zaledwie na 6, mimo wszystko pod względem warsztatowym jest to naprawdę świetny tekst. Pod postacią ciała (Hugo 1969) Imperium Galaktyczne uległo rozpadowi. Po stuleciach Długiej Nocy sojusz Planet Zrzeszonych wysyła w przestrzeń ekspedycję naukową na planety będące niegdyś częścią Imperium, chcą doprowadzić do ich ponownego technologicznego i kulturowego rozkwitu. Trafiamy na bardzo zacofaną planetę, na powierzchni której dochodzi do brutalnego morderstwa egzobiologa, ważnego członka ekspedycji. Jego żona podejmuje się misji wymierzenia sprawiedliwości. Jest to świetna historia prywatnej vendetty ale stawia ona także pytania dotyczące problemów wynikających z prób ucywilizowania prymitywnych społeczeństw (dla obu grup jednocześnie). Jaką rolę odgrywa w tym środowisko, imperatyw kulturowy oraz uwarunkowania psychofizyczne? Czy to wszystkie czynniki które należy wziąć pod uwagę? Zakończenie (a raczej to, co do niego doprowadziło) jest bardzo przewrotne i nieoczekiwane. Standardowo świetna proza, barwne opisy i angażujący sposób narracji. Dialogi świetnie skonstruowane i skłaniające do głębszych przemyśleń. Czyta się jak połączenie Fundacji Asimova i Great North Road Petera F. Hamiltona. 7/10. Królowa powietrza i mroku (Hugo, Nebula, Locus 1972) Na planecie Roland tajemnicze „plemię” Dawnego Ludu porywa dziecko. Prywatny detektyw wraz z matką uprowadzonego chłopca – planetolożką – podejmują poszukiwania. To jak do tej pory najbardziej powolna z narracji ale naznaczona niespotykaną esencją cudowności i pietyzmem w tworzeniu świata przedstawionego. Największym błędem ze strony Andersona było zarysowanie już na pierwszych pięciu stronach, kim są porywacze. Niewiedza dodałaby nutki dodatkowej tajemnicy. Nie można jednak powiedzieć, abyśmy znali wszystkie fakty i ostateczne rozwiązanie zagadki natury Zewnętrznych jest finezyjne i interesujące. Opowiadanie czyta się niczym powieść fantasy ale pieczołowicie opisuje nam geografię oraz planetologię miejsca wydarzeń. W tekście jeszcze mocniej wybrzmiewają echa Petera F. Hamiltona (a zwłaszcza dwóch dzieł: Great North Road oraz opowiadania Manhattan in Reverse). Oczywiście Hamilton tworzył dużo później, a więc to ewentualnie brytyjski pisarz mógł wzorować się na twórczości Andersona albo teksty mają po prostu podobne cechy charakterystyczne w swojej konstrukcji narracyjnej i światotwórczej. Rozważania na temat archetypów i mitologii z jednej strony ciekawe, z drugiej – wtórne i oczywiste, choć wybrzmiewają w kontekście historii bardzo dobrze. Całość jest niezwykle oryginalna i wciągająca. Ogólnie bardzo ciekawy utwór jednak potrzeba wprawnego oka, aby docenić subtelność narracji oraz świetny język, który ożywia planetę w wyobraźni czytelnika. Akcja jest jednak ślamazarna więc poziom satysfakcji w dużej mierze zależeć będzie od Twoich upodobań. Ja oceniam na 8/10. Pieśń Pasterza (Hugo, Nebula 1973) Pierwszy akapit tego opowiadania jest następujący: „Trzy kobiety: jedna martwa, jedna żywa, jedna jak tamte obie i jak żadna z nich – nigdy nie będzie żyła i nigdy nie umrze, będąc nieśmiertelna w SUM-ie.” Nie mam słów by opisać, jak bardzo podobało mi się to opowiadanie. Nie mogę też napisać skrótu jego początku gdyż jest on owiany tajemnicą, którą rozwikłuje się z przyjemnością wraz z nadejściem kolejnych stron. Powiem tylko tyle: jest to przede wszystkim historia o miłości i śmierci. A poza tym również o przemijaniu. O sensie istnienia. O humanizmie. O tym co materialne i tym co nieuchwytne. O kulturze, historii, mitach i wierzeniach. O poezji, uczuciach i nadrzędnych wartościach. Cudowna opowieść do której zamierzam wracać po wielokroć w przyszłości. Wspaniale napisana, subtelna, inspirująca, intertekstualna, zawierające w sobie niezwykle piękne fragmenty poezji. Jest to idealnie taki utwór, jaki sam chciałbym napisać. Uniwersalny i obejmujący w swojej sieci znaczeń oraz metafor istotę człowieczeństwa. Każdy powinien przeczytać to opowiadanie. 10/10. „Timor mortis conturbat me” Księżyc łowcy (Hugo 1979) Na księżycu Medea dwójka ksenobiologów podejmuje się misji zrozumienia, co rozpętało wojnę między dwiema tubylczymi rasami inteligentnych istot. Narzędziem, które posłuży im w tym zadaniu będzie zaawansowany interfejs psychosomatyczny. Rozwiązanie zagadki nie stanowiło dla mnie problemu podczas lektury jednak same opowiadanie w piękny sposób pokazuje korzyści płynące ze wzajemnego zrozumienia i empatii. Nowela w bardzo szczegółowy sposób opisuje obie rasy obcych: ich fizjonomię, cykl rozrodczy, psychikę, wzajemne relacje ze środowiskiem naturalnym. Medea jest pięknym światem, cudownie wpływającym na wyobraźnie. Akcja dzieje się bowiem na jednym z wielu księżyców wielkiego, czerwonego, gazowego olbrzyma, który to orbituje wokół gwiazdy podwójnej. Poza tym w opowiadaniu doświadczyłem jednego z najsubtelniejszych i interesująco napisanych opisów połączenia między umysłami (nie lubię wątków telepatii ale tutaj to psychosomatyczne sprzężenie zwrotne zostało zaprezentowane w wyśmienity sposób). Ogólnie bardzo naukowa, rozwlekła jak na tak wąskie spektrum tematów, lecz im dalej w historię tym bardziej byłem zaangażowany w losy bohaterów oraz obcych istot. Warsztatowo i światotwórczo wybitne, trochę przegadane ale tak naprawdę w inteligentny sposób. Nie robi jakiegoś kolosalnego wrażenia ale mnie osobiście nieźle wzruszyła. 7-/10. Psychodrama (Hugo, Nebula 1982) Grupka naukowców podejmuje się misji zbadania jednego z księżyców Saturna, a konkretnie pewnej niecodziennej formacji lodowej. W tle wydarzeń naszym bohaterom towarzyszy pewna gra-fantazja, którą określa się mianem psychodramy. Przyznam się, że pomysł na interaktywną grę RPG jako środek przeciwdziałający stresowi jest dosyć ciekawy. Oczywiście takie odrealnienie w środowiskach o podwyższonym ryzyku niesie ze sobą liczne zagrożenia. Nie do końca rozumiem przesłania tego utworu. Być może nie istnieje? Ale było w nim coś kompletnie oryginalnego, coś, od czego nie mogłem się oderwać wraz z przekładaniem kolejnych stron. Utwór jest również bardzo hard science a królową nauk jest tu geologia. Bez znajomości chemii na poziomie ciut wyższym niż podstawowy możecie się wynudzić. Pamiętacie powieść „Czerwony Mars” Kima Stanleya Robinsona? Umierałem na tym z nudów. Ta opowieść bardzo ją przypomina tylko w odróżnieniu od „Czerwonego Marsa” nie nudziłem się ani na chwilę. A elementy są te same – mamy rozdziały poświęcone relacjom interpersonalnym załogi (które wypadają dużo naturalniej niż u Robinsona) i oddziały poświęcone geologii i hard science, a opisy formacji lodowych nie nużą jak w Marsie… Inne książki, z którymi kojarzy mi się Psychodrama to „Marsjanin” Andy’ego Weira oraz „Abominacja” Dana Simmonsa. Natomiast w elemencie uzależniającej gry RPG, która zdawać by się mogła trochę oderwana od środowisk naukowych, opowiadanie wypada naprawdę wyjątkowo. Czy aby na pewno niewiarygodnie? Dziś w dorosłości czytamy książki, oglądamy filmy. Może przyszłość należy do interaktywnych rozgrywek RPG. Moja ocena to 8/10 zważywszy na oryginalny mix gatunkowy jaki tworzy ta prosta lecz wciągająca opowieść. PODSUMOWANIE Największą siłą Andersona jest jego nienaganny język który używa do stworzenia niezapomnianych opisów fauny i flory. Ulubionymi tematami pisarza są daleka przyszłość, badania naukowe, koniec świata w znanej postaci, starcie kultur i społeczeństw na odmiennych poziomach zaawansowania. Mimo iż książka reklamuje się jako zbiór opowiadań to tempo narracji jest w 100% właściwe dla powieści. Tekst jest mocno ściśnięty i ma się wrażenie, że przeczytało się nie 400 a 600 stron. Autor lubi grzebać pod powierzchnią swoich historii okraszając je uniwersalnym przesłaniem z szerokiego zakresu tematów humanistycznych. Ostateczna ocena zbioru to 8/10. Nie bardzo rozumiem niskich ocen dla wszelkich powieści tego autora w bazie danych portalu, gdyż jego proza jest po prostu piękna, a sam zbiór przetłumaczony jest wzorowo (literówek jest niewielka ilość, na pewno mniejsza niż typowo, a opisy wybrzmiewają wyśmienicie. Może te opowiadania w wersji zeszytowej mają okropne buble? Dla pewności radzę zaopatrzyć się w wydanie zbiorowe). Być może chodzi o rozległy styl albo wrażenie, że w historii przygodowej nie może być drugiego dna? Nie mam pojęcia. Moim zdaniem każdy dojrzały fan SF powinien przeczytać ten zbiór nagrodzonych (moim zdaniem nie bez powodu) dłuższych opowiadań i wyrobić sobie zdanie o tym autorze. Ja po lekturze tego zbioru czuję się jakbym wrócił ze wspaniałej wycieczki po pięknych krainach kosmosu. Polecam gorąco.
Jacob94 - awatar Jacob94
ocenił na84 lata temu

Cytaty z książki Straceńcza misja

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Straceńcza misja