Abarat

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Abarat (tom 1)
- Seria:
- Wrota Wyobraźni
- Tytuł oryginału:
- Abarat
- Data wydania:
- 2003-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Liczba stron:
- 414
- Czas czytania
- 6 godz. 54 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8324103481
- Tłumacz:
- Danuta Górska
Kurczakowo to najnudniejsze miejsce na świecie. Tu właśnie mieszka Candy, do dnia gdy spotyka przybysza dosłownie z innego świata, który zabiera ją na Abarat... Tak rozpoczyna podróż po magicznym archipelagu dwudziestu pięciu wysp (po jednej na każdą godzinę doby i jednej, gdzie czas nie istnieje) – od skąpanej w słońcu Trzeciej Po Południu, poprzez mroki Ósmej Wieczorem, po straszliwą wyspę Gorgozjum, gdzie mieszka każdy lęk, jaki kiedykolwiek mroził ludzkie serce. A wreszcie trafia na tajemniczą Dwudziestą Piątą Godzinę, Czas Poza Czasem, skąd nikt jeszcze nie wrócił przy zdrowych zmysłach...
Kup Abarat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Abarat
"Abarat" to wybitnie fantastyczna powieść! Jedna z niewielu książek, która na zawsze posiądzie moje serce. Fascynująca wizja odmiennego świata i dwudziestu czterech wysp, każda na każdą godzinę i tajemniczej dwudziestej piątej istniejącej poza czasem. Wszystkie niepowtarzalne, różne od siebie, a jednak piękne na swój sposób. Jak ja mam wyrazić swój zachwyt? Ogromnie polubiłam główną bohaterkę (Candy),a rzadko mi się to zdarza. Przeważnie w powieściach pałam sympatią do tych drugoplanowych bohaterów, a nawet jeśli wcześniej znalazła się pierwszoplanowa postać, był to zazwyczaj osobnik płci męskiej. Drugą ulubioną postacią oczywiście na równi z Candy pojawił się Christopher Ścierwnik — Pan Północy. Bohater ten już od początku zwrócił moją uwagę, potem już tylko zgrabnie wślizgnął się do mojego serca i raczej go on teraz nie zostawi. Jak można nie było ulec jego listom pełnym miłości? Księżniczka Boa nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co utraciła? Może nawet i lepiej? Mam cichą nadzieję, że Candy będzie kiedyś "należeć" do Christophera. Fabuła jest jedynym w swoim rodzaju niepowtarzalnym dziełem, pomimo że pojawia się schemat kogoś przedostającego się do innego świata. Tak naprawdę na tym się jednak kończy, bo dalsze losy postaci oraz odwiedzane przez nich miejsca są całkiem inne niż te, z którymi miałam już okazję się poznać. Ubolewam nad faktem, że nie ma przetłumaczonej trzeciej części. Co to wydawnictwo chce ze mną zrobić? Jak ja uleczę złamane serce? Najlepiej nowiną o trzecim tomie i zapewnieniu o wydaniu dalszych, jeżeli się ukażą. Muszę jednak zaznaczyć, iż są już takowe. "Abarat" Na pewno zagości na moich półkach. Pozycję muszę jednak najpierw zdobyć, a nie będzie to łatwe zadanie, zwłaszcza gdy wymaga się jeszcze, aby była ona w miarę zadbana. Oczywiście pozostaje też kwestia druku, którego już nie ma. Książkę gorąco polecam wszystkim fanom fantastyki, w każdym przedziale wiekowym. Jestem nią wprost oczarowana!
Oceny książki Abarat
Poznaj innych czytelników
638 użytkowników ma tytuł Abarat na półkach głównych- Przeczytane 403
- Chcę przeczytać 235
- Posiadam 95
- Ulubione 47
- Chcę w prezencie 12
- Fantastyka 10
- Fantasy 5
- Horror 4
- Z biblioteki 4
- Młodzieżowe 3

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Abarat
Clive Barker w dość nietypowej dla siebie odsłonie teen fantasy. Czuć styl autora i czuć klimat epoki, prostych, niezobowiązujących historyjek fantastycznych.
Clive Barker w dość nietypowej dla siebie odsłonie teen fantasy. Czuć styl autora i czuć klimat epoki, prostych, niezobowiązujących historyjek fantastycznych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka była raczej dobra, ale nie wybitna....- a szkoda, bo na to miałam nadzieję. Mam wrażenie, że za mało z niej wyniosłam, że mogłabym więcej. Ale właściwie tam nic takiego "do wynoszenia" nie było. Prosta treść i angażująca, choć początkowo lekko mnie nudziła.
Czy ja wiem, żeby to było dla dzieci? Niekoniecznie. Jeśli ktoś zna i lubi Cliva to to nie jest coś zupełnie innego, da się rozpoznać styl autora. Sama nie wiem co o tym sądzić.
Książka była raczej dobra, ale nie wybitna....- a szkoda, bo na to miałam nadzieję. Mam wrażenie, że za mało z niej wyniosłam, że mogłabym więcej. Ale właściwie tam nic takiego "do wynoszenia" nie było. Prosta treść i angażująca, choć początkowo lekko mnie nudziła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy ja wiem, żeby to było dla dzieci? Niekoniecznie. Jeśli ktoś zna i lubi Cliva to to nie jest coś zupełnie...
Jakie to było dziwne.
Oczywiście czytałam to lata temu (i w dodatku, daję słowo, wypożyczyłam z biblioteki, bo nie posiadam tej książki w domu). Pamiętam dwie rzeczy. Wierszyk o drzewku kanarkowym, które zjadły traszki i straciłam wszystkie ptaszki oraz słowa: "Trzy to liczba tych, którzy czynią święte dzieło. Dwa to liczba tych, którzy czynią dzieło miłości. Jeden to liczba tego, który czyni doskonałe dobro. Lub doskonałe zło.".
Ale o co tam więcej chodziło to ja już nie pamiętam.
Było jednak dziwne. Na pewno.
Jakie to było dziwne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście czytałam to lata temu (i w dodatku, daję słowo, wypożyczyłam z biblioteki, bo nie posiadam tej książki w domu). Pamiętam dwie rzeczy. Wierszyk o drzewku kanarkowym, które zjadły traszki i straciłam wszystkie ptaszki oraz słowa: "Trzy to liczba tych, którzy czynią święte dzieło. Dwa to liczba tych, którzy czynią dzieło miłości. Jeden to...
Chyba nigdy książka przeczytana w dzieciństwie nie zapadła mi w pamięć tak mocno, jak ta. Fenomenalna była wtedy, fenomenalna jest również dzisiaj. Fenomenalne są także ilustracje.
Nie wiedzieć czemu w mojej pamięci zapisała się jako książka dla dzieci, ciekawie było więc podczas czytania jej dzisiaj zobaczyć, jak bardzo mroczna i pokręcona potrafi być i jak bardzo pomiędzy wierszami jest metaforą zwykłego świata pod przykrywką barwnych obrazków i dziwnych istot.
Chyba nigdy książka przeczytana w dzieciństwie nie zapadła mi w pamięć tak mocno, jak ta. Fenomenalna była wtedy, fenomenalna jest również dzisiaj. Fenomenalne są także ilustracje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiedzieć czemu w mojej pamięci zapisała się jako książka dla dzieci, ciekawie było więc podczas czytania jej dzisiaj zobaczyć, jak bardzo mroczna i pokręcona potrafi być i jak bardzo pomiędzy...
"Abarat" to wybitnie fantastyczna powieść! Jedna z niewielu książek, która na zawsze posiądzie moje serce.
Fascynująca wizja odmiennego świata i dwudziestu czterech wysp, każda na każdą godzinę i tajemniczej dwudziestej piątej istniejącej poza czasem. Wszystkie niepowtarzalne, różne od siebie, a jednak piękne na swój sposób.
Jak ja mam wyrazić swój zachwyt?
Ogromnie polubiłam główną bohaterkę (Candy),a rzadko mi się to zdarza. Przeważnie w powieściach pałam sympatią do tych drugoplanowych bohaterów, a nawet jeśli wcześniej znalazła się pierwszoplanowa postać, był to zazwyczaj osobnik płci męskiej.
Drugą ulubioną postacią oczywiście na równi z Candy pojawił się Christopher Ścierwnik — Pan Północy. Bohater ten już od początku zwrócił moją uwagę, potem już tylko zgrabnie wślizgnął się do mojego serca i raczej go on teraz nie zostawi. Jak można nie było ulec jego listom pełnym miłości? Księżniczka Boa nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co utraciła? Może nawet i lepiej?
Mam cichą nadzieję, że Candy będzie kiedyś "należeć" do Christophera.
Fabuła jest jedynym w swoim rodzaju niepowtarzalnym dziełem, pomimo że pojawia się schemat kogoś przedostającego się do innego świata. Tak naprawdę na tym się jednak kończy, bo dalsze losy postaci oraz odwiedzane przez nich miejsca są całkiem inne niż te, z którymi miałam już okazję się poznać.
Ubolewam nad faktem, że nie ma przetłumaczonej trzeciej części. Co to wydawnictwo chce ze mną zrobić? Jak ja uleczę złamane serce?
Najlepiej nowiną o trzecim tomie i zapewnieniu o wydaniu dalszych, jeżeli się ukażą. Muszę jednak zaznaczyć, iż są już takowe.
"Abarat" Na pewno zagości na moich półkach. Pozycję muszę jednak najpierw zdobyć, a nie będzie to łatwe zadanie, zwłaszcza gdy wymaga się jeszcze, aby była ona w miarę zadbana. Oczywiście pozostaje też kwestia druku, którego już nie ma.
Książkę gorąco polecam wszystkim fanom fantastyki, w każdym przedziale wiekowym. Jestem nią wprost oczarowana!
"Abarat" to wybitnie fantastyczna powieść! Jedna z niewielu książek, która na zawsze posiądzie moje serce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFascynująca wizja odmiennego świata i dwudziestu czterech wysp, każda na każdą godzinę i tajemniczej dwudziestej piątej istniejącej poza czasem. Wszystkie niepowtarzalne, różne od siebie, a jednak piękne na swój sposób.
Jak ja mam wyrazić swój zachwyt?
Ogromnie...
"Abarat" Clive'a Barkera to czterotomowy cykl, z którego dwa pierwsze tomy dostępne są po polsku, trzeci wyłącznie po angielsku - polskie wydawnictwa, nie wiedzieć czemu, nie były już nim zainteresowane, natomiast czwarty dopiero się pisze. Czy w takim razie warto w ogóle zagłębiać się w lekturze książki, której ciągu dalszego być może nie będzie nam dane poznać? W przypadku 'Abaratu' jak najbardziej - poznamy w ten sposób fascynującą historię Candy, dziewczyny, która trafia - nie całkiem przypadkowo - na Abarat, archipelag dwudziestu pięciu wysp. Właściwie to jedynie połowę historii, ale tak naprawdę fabuła często schodzi tutaj na drugi plan, ustępując samemu opisowi Abaratu, miejsca wyjątkowo oryginalnego. Na jednej z wysp Candy spotyka istotę, "która miała chyba langustę za matkę i Picassa za ojca" i ten opis spokojnie można rozciągnąć na cały świat opisany przez Barkera. Mam takie nieśmiałe wrażenie, że autor książkę pisał na lekkim tripie, tak bardzo jest dziwaczna, absurdalna i pokręcona. W tej książce nie dziwi absolutnie nic, cokolwiek by się nie zadziało. Naprawdę warto sięgnąć po te dwa pierwsze tomy, modląc się w duchu, że może kiedyś...
"Abarat" Clive'a Barkera to czterotomowy cykl, z którego dwa pierwsze tomy dostępne są po polsku, trzeci wyłącznie po angielsku - polskie wydawnictwa, nie wiedzieć czemu, nie były już nim zainteresowane, natomiast czwarty dopiero się pisze. Czy w takim razie warto w ogóle zagłębiać się w lekturze książki, której ciągu dalszego być może nie będzie nam dane poznać? W...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto nie zna Krainy A.? Magia i futuryzm, ale w przystępnym i baśniowym wydaniu - pisarz z tak inna wyobraźnią... Kochać!
Kto nie zna Krainy A.? Magia i futuryzm, ale w przystępnym i baśniowym wydaniu - pisarz z tak inna wyobraźnią... Kochać!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo przecież ta książka to arcydzieło!
Uwielbiam całą twórczość Clive'a Barkera. Ten człowiek jest stworzony do pisania fantastyki. Ma przeogromną, ponadludzką i niekończącą się wyobraźnię. Po serii "Ksiąg krwi" i wielu napisanych horrorach Clive napisał książkę, która z jest reklamowana jako "powieść dla dzieci". Uważam, że dzieciom może się spodobać.
Główna bohaterka Candy przeżywa tutaj wspaniałe przygody. Wyrwała się z "najnudniejszego miejsca na Ziemi" do Abaratu, czyli Archipelagu dwudziestu pięciu wysp, każda nosi nazwę jednej godziny, która tylko tam płynie, a na ostatniej czas nie istnieje.
Książka jest wypełniona pięknymi obrazkami, przedstawiającymi postaci zamieszkujące Abarat lub panoramy miejsc na tym archipelagu. Powtórzę jeszcze raz - obrazki są przepiękne. Jednak sądzę, że niektóre mogą być zbyt przerażające dla dziecka, chociażby malunek przedstawiający mieszkańca Dwudziestej Piątej Godziny, czyli jednego z braci Fugit.
Niektóre opisy mogą być zbyt brutalne dla dziecka, choćby walka ze smokiem. Ale dla nastolatków książka jest odpowiednia.
"Abarat" jest powieścią świetną, na pewno kiedyś wrócę znowu, by wybrać się w podróż po zakątkach Archipelagu Dwudziestu Wysp.
No przecież ta książka to arcydzieło!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam całą twórczość Clive'a Barkera. Ten człowiek jest stworzony do pisania fantastyki. Ma przeogromną, ponadludzką i niekończącą się wyobraźnię. Po serii "Ksiąg krwi" i wielu napisanych horrorach Clive napisał książkę, która z jest reklamowana jako "powieść dla dzieci". Uważam, że dzieciom może się spodobać.
Główna bohaterka...
Dziś czyta się równie dobrze jak jakieś 12 lat temu. A wyobraźnia pracuje nawet lepiej. Wspaniałe opisy przywołują w głowie obrazy nie z tej ziemi. Ilustracje Barkera dodają smaczku. Polecam!
Dziś czyta się równie dobrze jak jakieś 12 lat temu. A wyobraźnia pracuje nawet lepiej. Wspaniałe opisy przywołują w głowie obrazy nie z tej ziemi. Ilustracje Barkera dodają smaczku. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś prawdziwie jedynego w swoim rodzaju - świat fantasy, z jakim nigdy wcześniej się nie spotkałam! Dziwność aż promieniuje z tej książki, ale definitywnie można to uznać za plus.
https://lisiwrona.wordpress.com
Coś prawdziwie jedynego w swoim rodzaju - świat fantasy, z jakim nigdy wcześniej się nie spotkałam! Dziwność aż promieniuje z tej książki, ale definitywnie można to uznać za plus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://lisiwrona.wordpress.com