Siostrzeniec czarodzieja

Okładka książki Siostrzeniec czarodzieja autora C.S. Lewis, 8385594671
Okładka książki Siostrzeniec czarodzieja
C.S. Lewis Wydawnictwo: Media Rodzina Cykl: Opowieści z Narnii (tom 6) literatura dziecięca
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Opowieści z Narnii (tom 6)
Tytuł oryginału:
The magician's nephew
Data wydania:
2001-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
8385594671
Tłumacz:
Andrzej Polkowski
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Siostrzeniec czarodzieja w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Siostrzeniec czarodzieja



książek na półce przeczytane 1713 napisanych opinii 713

Oceny książki Siostrzeniec czarodzieja

Średnia ocen
7,2 / 10
2581 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Siostrzeniec czarodzieja

avatar
308
18

Na półkach: , ,

Przeczytam jeszcze jedno nawiązanie do Biblii to chyba wyjdę z siebie. Nie wiem czy zabrakło pomysłu czy taki był zamysł, ale czułam się jakbym czytała Biblię. Książka to dosłownie parafraza Księgi Rodzaju!!!

Gdyby nie ostatnie 2 strony( zniewalająca ilość),na których możemy poznać nawiązania do poprzednich tomów, które de facto też mnie nie porwały, to dałabym jeszcze niższą ocenę. Mimo wszystko autor w naprawdę dobry sposób przedstawił połączenie z pierwszym tomem.

Zapomniałam dodać o przedstawieniu postaci kobiecych, mam dość. Nienawidzę komentowania tego, że dziewczynki są słabsze, tchórzliwe i interesują się jedynie plotkami. Niby autor pisze, że Pola taka nie jest, po czym dodaje, że w odróżnieniu od innych kobiet, a potem jeszcze, że nie będziemy wnikać w to czy poszła się umyć w jeziorze, bo nie umiała pływać, więc niech sobie czytelnicy dopowiedzą( wszyscy wiemy jakie jest stanowisko autora ),ale oczywiście mężczyźni tacy nie są, są odważni, chętni przygód i MYJĄ SIĘ W JEZIORZE!!!

Szczerze sama nie wiem czemu sobie to robię i dalej czytam tą serię, na szczęście został już tylko jeden tom. Nie polecam czytać, nie wiem dlaczego rekomenduje się to dzieciom.

Przeczytam jeszcze jedno nawiązanie do Biblii to chyba wyjdę z siebie. Nie wiem czy zabrakło pomysłu czy taki był zamysł, ale czułam się jakbym czytała Biblię. Książka to dosłownie parafraza Księgi Rodzaju!!!

Gdyby nie ostatnie 2 strony( zniewalająca ilość),na których możemy poznać nawiązania do poprzednich tomów, które de facto też mnie nie porwały, to dałabym jeszcze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
101
79

Na półkach:

Nie wiek kto tworzył opis pod tą książką, ale nie czytajcie go - zdradza właściwie wszystko.

Ten tom, to już drugi raz gdy schodzimy z normalnej linii czasowej i udajemy się wstecz. Będę w tej opinii chyba osamotniony, ale mi się ta część bardzo podobała. Lubię, niezależnie od uniwersum w jakim się czytelniczo znajduję, odkrywać zamierzchłe początki różnych krain, śledzić narodziny różnych postaci i ich motywacji, zarzewia konfliktów itp.. Ta część Narnii, daje nam to wszystko nie rezygnując że zwyczajowej lekcji i morału, który odkrywamy w każdym tomie.

Lewis pięknie domknął tu kilka wątków - profesor, latarnia, biała czarownica czy nawet szafa... wszystko jest teraz jasne.

Niektórzy uważają, że należy czytać tę część na samym początku. To zły pomysł. Jak dla mnie to tak, jakby z Gwiezdnych Wojen obejrzeć "Mroczne widmo" i resztę prequeli przed "Imperium kontratakuje". Zero niespodzianek.

Nie wiek kto tworzył opis pod tą książką, ale nie czytajcie go - zdradza właściwie wszystko.

Ten tom, to już drugi raz gdy schodzimy z normalnej linii czasowej i udajemy się wstecz. Będę w tej opinii chyba osamotniony, ale mi się ta część bardzo podobała. Lubię, niezależnie od uniwersum w jakim się czytelniczo znajduję, odkrywać zamierzchłe początki różnych krain, śledzić...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
416
316

Na półkach: , , , , ,

Mnie osobiście ,,Siostrzeniec Czarodzieja" podobał się jak dotąd najmniej ze wszystkich tomów. Jest to oczywiście nadal kawał dobrej literatury.

,,Siostrzeniec Czarodzieja" to swojego rodzaju prequel do całej sagi. Historia tutaj opowiedziana jest poematem o dziele stworzenia Narnii przez Aslana. Wiele tutaj analogii do chrześcijańskich początków świata opisanych w Starym Testamencie (nazywanie bohaterów Synem Adama i Córką Ewy, drzewo z owocami młodości w raju, alternatywna wersja kuszącego Szatana w postaci czarodziejki Jadis). Wszystko to oczywiście pokazuje mocno zakorzenienie C.S. Lewisa w chrześcijaństwie.

Mam wrażenie, że cała historia z tego tomu była dopisana właśnie po to aby wyjaśnić czytelnikom skąd wzięła się Narnia. Często jest naprawdę zabawnie to odnoszę wrażenie, że nieco na siłę. Jak dla mnie kwestia powstania Narni mogłaby pozostać wieczną tajemnica i niczego saga by na tym nie straciła ale to tylko moje osobiste przemyślenie. Polecam 7/10.

Mnie osobiście ,,Siostrzeniec Czarodzieja" podobał się jak dotąd najmniej ze wszystkich tomów. Jest to oczywiście nadal kawał dobrej literatury.

,,Siostrzeniec Czarodzieja" to swojego rodzaju prequel do całej sagi. Historia tutaj opowiedziana jest poematem o dziele stworzenia Narnii przez Aslana. Wiele tutaj analogii do chrześcijańskich początków świata opisanych w Starym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

16111 użytkowników ma tytuł Siostrzeniec czarodzieja na półkach głównych
  • 13 191
  • 2 848
  • 72
4682 użytkowników ma tytuł Siostrzeniec czarodzieja na półkach dodatkowych
  • 3 450
  • 589
  • 247
  • 174
  • 102
  • 71
  • 49

Tagi i tematy do książki Siostrzeniec czarodzieja

Inne książki autora

C.S. Lewis
C.S. Lewis
Brytyjski pisarz i filolog. Znany jest ze swoich prac na temat literatury średniowiecznej, dzieł krytycznoliterackich oraz z zakresu apologetyki chrześcijańskiej, jak również cyklu powieści fantastycznych Opowieści z Narnii (1950–1956, pierwsze wyd. polskie 1985–1989). Był jednym z najbliższych przyjaciół J.R.R. Tolkiena, wraz z którym wykładał na wydziale literatury angielskiej na Uniwersytecie Oksfordzkim. Wspólnie należeli do literackiej grupy Inklingów. Częściowo ze względu na wpływ Tolkiena, a także lektury Gilberta Keitha Chestertona Lewis wrócił do praktyk religinych. Jego prace zostały przetłumaczone na ponad czterdzieści języków i sprzedały się w ogromnym nakładzie (samych Opowieści z Narnii kupiono ponad 120 milionów egzemplarzy na całym świecie i szacuje się, że nadal sprzedają się w ilości miliona egzemplarzy rocznie). Lewis, Tolkien, Barfield oraz kilku ich przyjaciół z kręgu akademickiego utworzyli społeczność literacką, noszącą nazwę Inklingowie (The Inklings). Spotykali się w pubie Eagles and Child w Oksfordzie, gdzie przy piwie odczytywali swoje pierwsze dzieła i prowadzili dyskusje. Lewis od 1925 roku wykładał na Uniwersytecie Oksfordzkim oraz był częstym gościem oksfordzkiego klubu Sokratesa, w którym wierzący i niewierzący debatowali na tematy religijne. W 1936 roku opublikował Alegorię miłości, pracę naukową poświęconą średniowiecznej poezji miłosnej, która przyniosła mu wielką renomę. Po wybuchu drugiej wojny światowej Lewis usiłował powrócić do służby wojskowej, lecz nie został do niej dopuszczony. Od 1941 do 1943 roku prowadził cykl pogadanek radiowych dla BBC. Poruszał w nich tematy religijne. 2 maja 1941 w czasopiśmie The Guardian został zamieszczony pierwszy z 31 Listów starego diabła do młodego. 16 października 1951 został wydany pierwszy tom Opowieści z Narnii – Lew, czarownica i stara szafa. Cykl ten zawiera liczne nawiązania do chrześcijaństwa, lecz również do mitologii greckiej, rzymskiej, a także tradycyjnych baśni brytyjskich i irlandzkich. W 1954 roku Lewis zaakceptował posadę w nowo utworzonej katedrze literatury średniowiecznej i renesansowej w kolegium Magdalene na Uniwersytecie w Cambridge, gdzie pozostał do końca swojej kariery. Był silnie związany z Oksfordem, powracał tam aż do śmierci w 1963 roku. Istotną sprawą w późnym okresie życia Lewisa była przyjaźń, a następnie związek z Joy Gresham, amerykańską pisarką pochodzenia żydowskiego, która przeszła z judaizmu na chrześcijaństwo. Lewis poznał ją dzięki listom, które lubił wymieniać z czytelnikami. Gresham, zauroczona jego twórczością, postanowiła go osobiście poznać. Zrobiła ona na pisarzu ogromne wrażenie. 23 kwietnia 1956 roku Joy i C.S. Lewis zawarli cywilny związek małżeński, który umożliwiał Joy pozostanie na stałe w Anglii, a jej synom dawał obywatelstwo brytyjskie. Rok później u Joy wykryto raka kości, a małżeństwo przeniosło się na stałe do domu w Kilns. Wtedy zdecydowali się również na zawarcie sakramentalnego związku. Miało to miejsce w pokoju szpitala Wingfield. Joy zmarła 13 lipca 1960 roku, tuż po wycieczce małżeństwa do Grecji i nad morze Egejskie. Po śmierci Joy Lewis wciąż opiekował się jej synami z poprzedniego małżeństwa. Sfabularyzowany opis relacji Joy i Lewisa został przedstawiony w filmie Cienista dolina z Anthonym Hopkinsem i Debrą Winger w rolach głównych (1993).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Artur i Minimki Luc Besson
Artur i Minimki
Luc Besson
Jest to opowieść o małym chłopcu i imieniu Artur, który mieszka z babcią. Jego rodzice byli zbyt pochłonięci pracą i nie mogli się nim zajmować, nie przyjechali nawet na urodziny Artura; mimo że chłopiec na nich liczył. Babci dom był zadłużony, wyłączyli im nawet prąd. Wyznaczony mieli termin aby się wyprowadzić, komornik chciał przejąć posiadłość. Babcia sprzedała trochę swoich cennych rzeczy, ale pech chciał aby komornik zobaczył babcine pieniądze, i wręcz wyrwał jej kasę z rąk, tłumacząc się że to za jego prace. A przecież nikt go nie prosił. Chłopiec ciężko znosił sytuację w domu, wiedział że musi coś zrobić, był przekonany że nie będzie siedział z założonymi rękoma. Babcia zawsze czytała Arturowi na dobranoc legendy o Minimkach, co bardzo go ciekawiło. Kiedy nadszedł ten trudny kryzys mieszkaniowy, szukał wszelkich informacji, które zostawił dziadek o Minimkach. Znalazł zatem m. in. jak i kiedy dostać się do ich świata. Dziadek bowiem ukrył kiedyś w ogrodzie diamenty, które uregulowałyby długi. Aby ratować dom, poprzez wydobycie diamentów, oraz krainę Minimków przed złym Baltazarem(który myślał że diamenty są jego),Artur musiał odwiedzić ich świat. Miał też nadzieje że odnajdzie tam dziadka, który był wiernym przyjacielem tych małych stworzeń, również służył im pomocą, kiedy tego potrzebowali. W dostaniu się do nich, pomogli chłopcu, czarnoskórzy mężczyźni, którzy pojawili się znikąd. Aby się tam dostać musiał się zmniejszyć do rozmiaru mrówki, za sprawą czarów. Przybrał również postać Minimka, zatem wyglądem był jednym z nich. Miecz, który był utkwiony w skale, potrafił wyjąć tylko on, dzięki temu wzbudził zaufanie Minimków. Artur okazał się waleczny i rycerski. Znalazł tam dziadka, pokrzyżował plany Baltazarowi i zaprzyjaźnił się z piękną księżniczką. Żal mu było opuszczać ich krainę i zostawiać ukochaną, ale musiał; miał mało czasu a poza tym był człowiekiem. Zatem razem z dziadkiem wrócił do swojego świata, gdzie babcia się zamartwiała. Diamenty zostały wysunięte na powierzchnie ziemi, zrobili to sami słudzy Baltazara, za sprawą Minimków. Dziadek wziął diamenty i nie spodziewanie wszedł z Arturem do domu, w którym babcia właśnie zamierzała podpisać dokumenty. Komornik był w szoku jak zobaczył te diamenty, ale dziadek dał mu jeden kawałek, który spłacał wszystko. Ten już chciał iść, kiedy nagle wyciągnął pistolet i zarządzał by dali mu resztę diamentów, zatem wziął je i wychodząc tyłem do drzwi natknął się na przyjaciela Artura; czarnoskórych mężczyzn z włóczniami. Komornik nie uciekł, natychmiast został aresztowany. I wszystko pięknie się skończyło.
PijanaPoMalinach - awatar PijanaPoMalinach
ocenił na713 lat temu
Endymion Spring Matthew Skelton
Endymion Spring
Matthew Skelton
Oryginalna, pełna opinia tutaj: https://www.instagram.com/p/DCDtM9hNKFg/?img_index=1 Zdjęcie profilowe peggy_brown72 "Chłopiec poczuł się rozczarowany, ale zarazem dziwnie przejęty, jakby podjął właśnie misję odnalezienia czegoś. Tylko czego? I po czym pozna, że to jest właśnie to, kiedy już znajdzie? Miał dopiero dwanaście lat i nie przepadał za czytaniem. Czuł jednak, że im pilniej będzie badał, im głębiej będzie drążył, tym pewnie na coś w końcu natrafi - może na jakiś sekret zakodowany na tych pustych stronicach? Sekret, który doprowadzi do jeszcze większego odkrycia? Tylko jak, zastanawiał się, można czytać pustą książkę? W końcu zamknął tomik i odstawił go na półkę, nieświadom, że opowieść właśnie zaczynała się pisać..." Puk puk. Dzisiaj mam dla Was wpis, poświęcony kolejnej z zapomnianych książek, tym razem *ponownie* z gatunku literatury młodzieżowej - oczywiście, fantastyki. Zostałam poniekąd przymuszona do jej przeczytania przez bliską mi osobę, która generalnie nie czyta - choć kiedyś od czasu do czasu się zdarzyło, teraz już niestety wcale - ale do dzisiaj "Endymion Spring" pozostaje jedną z jej ulubionych pozycji. Nie mogłam przejść obojętnie obok takiej rekomendacji i przełykając gorycz związaną z lekturą kolejnej młodzieżówki, wgłębiłam się w fabułę... I nawet nie wiem kiedy znalazłam się na ostatniej stronie powieści. Niesamowicie wciągająca historia, która zaciekawia już od samego początku, sprawiając, że nie można się od niej oderwać. Czyta się ją naprawdę szybko, ma dość duży druk - pewnie z uwagi na to, że ukierunkowana jest na tych młodszych czytelników. Nie jest to typowe ya, gdzie z dzieciaków w wieku ledwie nastoletnim robi się dorosłych. Historia rozgrywa się równolegle w dwóch płaszczyznach czasowych - w Oxfordzie, w czasach współczesnych, oraz w piętnastowiecznych Niemczech, tuż przed wynalezieniem druku przez Gutenberga. Jeden z głównych bohaterów to zwykły, przeciętny chłopiec, nieszczególnie wyróżniający się na tle swoich rówieśników - Blake. Choć wrażliwy, nie jest on jakoś przesadnie dojrzały, acz, nie należy też do grona dziecinnych podlotków - ot, normalne dziecko. Na jednym z zakurzonych regałów biblioteki natrafia na tajemniczą księgę, należącą do niejakiego Endymiona Springa. I w ten sposób zaplątuje się w wir nieprawdopodobnych zdarzeń. Wszystko dopełniają wrzucane równolegle przez autora retrospekcyjne wstawki, o których wspomniałam w ramach drugiej linii czasowej akcji. Umieszczono je na specjalnym, szarawym papierze, co nadaje całkiem efektownego klimatu. Przykład macie na drugim kafelku. I ten właśnie wątek zdecydowanie bardziej mnie ekscytował. Nie chcę zbytnio wdawać się w szczegóły, żeby uniknąć spojlerów (a tutaj praktycznie każda dodatkowa informacja takowy stanowi),ale wierzcie mi - dzieje się. A wykreowana intryga nie stanowi stuprocentowej fikcji, o czym świadczy notka na końcu. Gdybym przeczytała dzieło Matthew Skeltona dwadzieścia lat temu, prawdopodobnie byłabym nim oczarowana. Dawno już dorosłą mnie, szczerze połechtało. 😉 Zabawnym jest dla mnie fakt, że nigdy nie widziałam żadnego postu o niej - recenzji, zdjęcia bez opisu, czegokolwiek - a jednocześnie, każdorazowo widuję ją w antykwariacie, który raz na jakiś czas odwiedzam. I wcale nie jest to ten sam egzemplarz, zalegający na półce od niepamiętnych czasów.
Szejdi007 - awatar Szejdi007
ocenił na71 rok temu
Pałac Śmiechu Jon Berkeley
Pałac Śmiechu
Jon Berkeley
Bardzo porządna lektura przygodowa. Nie tylko dla chłopców. Mamy tu i świat aniołów, i młodocianych gangów ulicznych (ale naprawdę młodocianych, całość jest lekka, spokojnie dla dzieci ok. 12 r.ż.). Jakby się uprzeć to w całej opowieści można dopatrzeć się drugiego dna - potraktować ją jako metaforę zagrożeń, które niesie ze sobą współczesna cywilizacja. Dlatego nawet rodzice mogą z zainteresowaniem przeczytać Pałac Śmiechu. Szkoda, że tak mało jest tych aniołów w książce. Autor pisząc o nich pokazuje, że albo czytał pisma mistyków z różnych części świata, albo sam doświadczył przeżyć mistycznych. "Mała" w powieści mówi tak: "Jedna Pieśń to muzyka, która płynie przez serce wszystkiego. Dzięki niej świat się kręci, a gwiazdy świecą. Wszystko, co istnieje, każdy owad, kamień, drzewo i kwiatek, ma swoje imię w Jednej Pieśni. Miłość i Smutek, Śmiech, Gniew i Odwaga - wszystkie one mają tam też swoje miejsce i musi między nimi istnieć harmonia. Kiedy jeden z tych wątków oddzieli się od reszty, zaczynają się kłopoty, jak gdyby linia się rozwiązała. Każdy Anioł Pieśni musi nauczyć się jej części. Dzięki nam jest żywa, my jej strzeżemy, a na koniec każde z nas dodaje do niej swoje imię, tak by pieśń rosła, świat toczył się dalej swoją koleją." Jeszcze większa szkoda, że kolejne tomy przygód Michasia Środy nie zostały przetłumaczone na polski (i nie zanosi się, że zostaną, ponieważ ten pierwszy wyszedł już dawno).
Ramon - awatar Ramon
ocenił na811 lat temu

Cytaty z książki Siostrzeniec czarodzieja

Więcej
C.S. Lewis Siostrzeniec czarodzieja Zobacz więcej
C.S. Lewis Opowieści z Narnii. Siostrzeniec czarodzieja Zobacz więcej
C.S. Lewis Opowieści z Narnii. Siostrzeniec czarodzieja Zobacz więcej
Więcej