Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać375
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Wszystko jest OK. Gdy poronienie jest raną, aborcja wyborem, a ciąża cudem

192 str. 3 godz. 12 min.
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2026-01-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-01-14
- Liczba stron:
- 192
- Czas czytania
- 3 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383603193
Wszystko jest OK – historia kobiety, która przeżyła poronienie, dwa porody i aborcję.
MIĘDZY NADZIEJĄ A STRATĄ
O poronieniu i aborcji już było. O żałobie, traumie i przemocy położniczej też. Ale nigdy tak osobiście. Nigdy kobieta, która doświadczyła każdego z tych przeżyć, nie zdecydowała się opowiedzieć o nich z własnej perspektywy obejmującej tak trudne momenty w ciele jednej osoby.
Magdalena Matraszek przeżyła poronienie, dwa porody i aborcję. I potrzebowała lat, by otrząsnąć się z szoku i traumy szpitalnego odczłowieczenia. Dziś jest w pełni pogodzona z tym, że nie na wszystkie wydarzenia w naszym życiu mamy wpływ. „Ale mamy wpływ na to, jak na nie zareagujemy, co z nimi zrobimy i co im pozwolimy zrobić ze sobą” – pisze. Bo nie zawsze wszystko jest OK.
MIĘDZY NADZIEJĄ A STRATĄ
O poronieniu i aborcji już było. O żałobie, traumie i przemocy położniczej też. Ale nigdy tak osobiście. Nigdy kobieta, która doświadczyła każdego z tych przeżyć, nie zdecydowała się opowiedzieć o nich z własnej perspektywy obejmującej tak trudne momenty w ciele jednej osoby.
Magdalena Matraszek przeżyła poronienie, dwa porody i aborcję. I potrzebowała lat, by otrząsnąć się z szoku i traumy szpitalnego odczłowieczenia. Dziś jest w pełni pogodzona z tym, że nie na wszystkie wydarzenia w naszym życiu mamy wpływ. „Ale mamy wpływ na to, jak na nie zareagujemy, co z nimi zrobimy i co im pozwolimy zrobić ze sobą” – pisze. Bo nie zawsze wszystko jest OK.
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wszystko jest OK. Gdy poronienie jest raną, aborcja wyborem, a ciąża cudem w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Wszystko jest OK. Gdy poronienie jest raną, aborcja wyborem, a ciąża cudem
Poznaj innych czytelników
90 użytkowników ma tytuł Wszystko jest OK. Gdy poronienie jest raną, aborcja wyborem, a ciąża cudem na półkach głównych- Chcę przeczytać 53
- Przeczytane 37
- 2026 3
- Ulubione 2
- Posiadam 2
- 52 książki 2026 1
- Zdrowie 1
- RODZICIELSTWO 1
- Do kupienia 1
- Pamiętniki/wspomnienia/biografie 1
Czytelnicy Wszystko jest OK. Gdy poronienie jest raną, aborcja wyborem, a ciąża cudem przeczytali również
Cytaty z książki Wszystko jest OK. Gdy poronienie jest raną, aborcja wyborem, a ciąża cudem
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Wszystko jest OK. Gdy poronienie jest raną, aborcja wyborem, a ciąża cudem
Dodaj cytat






































Opinie i dyskusje o książce Wszystko jest OK. Gdy poronienie jest raną, aborcja wyborem, a ciąża cudem
„Wszystko jest OK” Magdaleny Matraszek to książka, w której próżno szukać idealistycznej wizji macierzyństwa, nie jest to także wyłącznie książka dla kobiet w ciąży. Autorka zwierza się czytelniczkom i czytelnikom, pisze o tym, co dzieje się z kobietą w systemie okołoporodowej opieki medycznej w Polsce i o tym, jak bardzo można być w tym bezbronną. Ta bezbronność ma różne wymiary, występuje po stracie, w porodzie, czy w chwili decyzji o aborcji. Autorka mówi także o tym, jak łatwo jednym zdaniem odebrać pacjentce godność, albo dać jej poczucie bezpieczeństwa. Na podstawie własnych doświadczeń diagnozuje słabości systemu: brak empatii, brak informacji, brak wyboru. Gorąco polecam lekturę tej książki wszystkim, nie tylko kobietom.
„Wszystko jest OK” Magdaleny Matraszek to książka, w której próżno szukać idealistycznej wizji macierzyństwa, nie jest to także wyłącznie książka dla kobiet w ciąży. Autorka zwierza się czytelniczkom i czytelnikom, pisze o tym, co dzieje się z kobietą w systemie okołoporodowej opieki medycznej w Polsce i o tym, jak bardzo można być w tym bezbronną. Ta bezbronność ma różne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam „Wszystko jest OK” z dużymi emocjami.
To książka, która poruszyła we mnie bardzo osobiste wspomnienia i momentami zatrzymywała mnie na dłużej przy własnych refleksjach.
Najbardziej zachwycił mnie język, jakim autorka opisuje swoje przeżycia. Jest niezwykle autentyczny, szczery i jednocześnie bardzo obrazowy. Emocje, które jej towarzyszą, zostały przedstawione w taki sposób, że czytając, miałam poczucie, jakbym uczestniczyła w tych trudnych doświadczeniach razem z nią.
To książka, która zostaje w głowie i w sercu na długo po przeczytaniu.
Bardzo polecam!
Przeczytałam „Wszystko jest OK” z dużymi emocjami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka, która poruszyła we mnie bardzo osobiste wspomnienia i momentami zatrzymywała mnie na dłużej przy własnych refleksjach.
Najbardziej zachwycił mnie język, jakim autorka opisuje swoje przeżycia. Jest niezwykle autentyczny, szczery i jednocześnie bardzo obrazowy. Emocje, które jej towarzyszą, zostały przedstawione...
Bardzo trudny i zarazem potrzebny tekst. Brawo dla autorki.
Bardzo trudny i zarazem potrzebny tekst. Brawo dla autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsobista historia o podejściu do macierzyństwa, bezosobowym traktowaniu w Polskich szpitalach i niezgodzie na odbieranie kobietom prawa wyboru.
Osobista historia o podejściu do macierzyństwa, bezosobowym traktowaniu w Polskich szpitalach i niezgodzie na odbieranie kobietom prawa wyboru.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą książki, które się czyta.
I są takie, które się przeżywa.
"Wszystko jest OK" przeżywałam całym sobą. Z gulą w gardle. Z ciężarem na klatce piersiowej. Z momentami, w których musiałam odłożyć ją na chwilę, bo emocje były zbyt intensywne.
To nie jest lekka lektura. To książka, która wchodzi pod skórę i zostaje tam na długo. Bo mówi o tym, o czym wciąż mówi się szeptem. O poronieniu - tej cichej, niewidzialnej żałobie. O porodach - cudzie, który nie zawsze jest wyłącznie światłem. O aborcji - decyzji, która w publicznej przestrzeni bywa sprowadzana do hasła, a przecież w rzeczywistości jest historią konkretnej kobiety, jej ciała, jej serca.
Magdalena Matraszek oddaje nam swoją prawdę bez filtra. Bez prób wybielania siebie. Bez udawania siły. Jest w tym tekście kruchość. Jest wstyd. Jest poczucie winy. Jest samotność, której nie widać na zdjęciach rodzinnych. I jest ogromna odwaga, by to wszystko nazwać.
Najbardziej poruszyło mnie to, że ta książka nie prosi o ocenę. Ona prosi o zrozumienie. O chwilę ciszy. O empatię.
Czytając, myślałam o tym, jak wiele kobiet nosi w sobie podobne historie - zamknięte w ciele, schowane pod zdaniem "wszystko jest OK".
Jak często uczymy się być dzielne, zamiast pozwolić sobie na pęknięcie. Jak bardzo boimy się powiedzieć na głos: "nie radzę sobie".
Ta książka jest potrzebna. Nawet jeśli boli.
A może właśnie dlatego.
Bo daje przestrzeń tym emocjom, które zwykle są spychane na margines. Bo pokazuje, że kobiece doświadczenie nie jest czarno-białe. Że można jednocześnie kochać i żałować. Być silną i rozsypaną. Czuć ulgę i smutek w tym samym czasie.
Zamknęłam tę książkę z mokrymi oczami.
I z ogromnym szacunkiem.
Za szczerość.
Za odwagę.
Za to, że ktoś wreszcie powiedział: "nie, nie zawsze jest OK" - i pozwolił nam spojrzeć prawdzie w oczy.
Są książki, które się czyta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI są takie, które się przeżywa.
"Wszystko jest OK" przeżywałam całym sobą. Z gulą w gardle. Z ciężarem na klatce piersiowej. Z momentami, w których musiałam odłożyć ją na chwilę, bo emocje były zbyt intensywne.
To nie jest lekka lektura. To książka, która wchodzi pod skórę i zostaje tam na długo. Bo mówi o tym, o czym wciąż mówi się szeptem. O...
"Wszystko jest ok"
Magdalena Matraszek
Mam swoje ulubione audycje radiowe, w tym te o książkach. Jestem podatna na zachęty i po wysłuchaniu rozmowy z autorką od razu poczułam, że chcę przeczytać jej książkę.
Nie wiem, jak właściwie zakwalifikować ten tekst, osobisty reportaż(?),pamiętnik (?).
Pal licho, bo to bez znaczenia. Warto, choć trudno było i czytać, i odrywać się od książki. Byłam na przemian poruszona, smutna, ale chyba jednak głównie wściekła (tu pasuje inne słowo).
Wpienia mnie, że tyle lat minęło, że mówi się o równouprawnieniu, feminizmie, a gdy przychodzi co do czego, to okazuje się, że to nadal gó.no prawda. Gdy mowa jest o macierzyństwie, rodzeniu, ciąży, poronieniu, aborcji, to ciągle polska mentalność, prawo i stereotypy są pancerną konserwą. Autorka opisuje swoje wspomnienia z różnych momentów życia- gdy poroniła, miała problemy w czasie ciąży i na koniec, gdy zaszła w ciążę, której nie chciała. Napotykała na problemy, których nie powinno być, które nie mieszczą się w mojej głowie. Nie jestem rozwrzeszczaną feministką ze sztandarem na ulicy, ale kobietą, która chce mieć prawo o samostanowieniu, swojej przyszłości, a nie rzadko do ratowania swojego zdrowia i życia.
Autorka opisuje, jak była traktowana przedmiotowo i bez zrozumienia, bo o współczuciu nawet nie wspominam. Wściekam się, bo słyszałam o wielu podobnych sytuacjach i nie zanosi się na to, żeby cokolwiek miało być inaczej. Przykłady, żeby nikt mi nie zarzucił histerii (sic!). MM w czasie pierwszej ciąży poroniła pod koniec pierwszego trymestru. Została oskarżona, że to z jej winy doszło do obumarcia zarodka, bo "wymyśliła sobie"wyjazd z mężem nad morze. Potem usłyszałam, że jest "porażką położniczą". W czasie kolejnej ciąży nikt nie chciał się liczyć z tym, co by chciała, pomimo pełnej współpracy, zaangażowania w przebieg ciąży i dbałości o zdrowie. To tak jakby nieistotnym było, że jest dorosła, człowiekiem, bo w tamtym momencie "przeistoczyła się" w opakowanie na dziecko w brzuchu.
Tekst jest pełny bólu, ale też złości, bo jakby miało inaczej, gdy w kontekście macierzyństwa kobiety traktowane są instrumentalnie. Gdy zachodzą w ciążę, na pierwszym miejscu jest zarodek/ płód, potem jest antykobiece prawo i ("na deser")polski kościół katolicki. Nie liczy się zdanie kobiety i wydarza się coś przedziwnego. Kobieta przestaje być człowiekiem, staje się matką i ograniczonym prawnie nosicielem ciąży. Dla mnie to obrzydliwe i ohydne, bo nie akceptuję braku poszanowania dla moich podstawowych praw i wolności. Nie akceptuję też, jak zachowuje się wielu położników i ginekologów, którzy znudzeni pracą, rutynowo traktują kobiety bez poszanowania intymności, bez pamięci, że kobieta "też człowiek ', który czuje, myśli i może cierpieć z powodu bólu dowolnego rodzaju.
Oczywiście zapędziłam się w pisaniu, ale to dlatego, że temat jest ważny i bardzo poruszający. Powstrzymałam się od wielu innych kwestii, bo to w końcu miała być recenzja książki a nie mój uzewnętrzniony wylew złości.
Książkę warto przeczytać, a dla lekarzy powinna być lekturą obowiązkową.
"Wszystko jest ok"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagdalena Matraszek
Mam swoje ulubione audycje radiowe, w tym te o książkach. Jestem podatna na zachęty i po wysłuchaniu rozmowy z autorką od razu poczułam, że chcę przeczytać jej książkę.
Nie wiem, jak właściwie zakwalifikować ten tekst, osobisty reportaż(?),pamiętnik (?).
Pal licho, bo to bez znaczenia. Warto, choć trudno było i czytać, i odrywać...
Odważna krytyka systemu opieki zdrowotnej, który daje przyzwolenie na przemoc wobec kobiet. Mocny debiut!
Odważna krytyka systemu opieki zdrowotnej, który daje przyzwolenie na przemoc wobec kobiet. Mocny debiut!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałabym polecić wam książkę, która jest inna niż wszystkie a, która porusza tematy trudne i budzące skrajne i silne emocje oto : „Wszystko jest ok” autorstwa Magdalena Matraszek to niezwykle emocjonalna historia o kobiecości w jej najtrudniejszych i najbardziej delikatnych odsłonach.
To opowieść o doświadczeniu poronienia, bolesnej decyzji związanej z aborcją, ale też o ciąży, która staje się cudem — symbolem nadziei i nowego początku. Autorka prowadzi czytelnika przez skrajne emocje: od rozpaczy i poczucia straty, po momenty, w których pojawia się światło i wiara, że jeszcze wszystko może się ułożyć.
To książka o sile kobiet, o tym, jak różne mogą być ich historie i wybory — i jak każda z nich zasługuje na zrozumienie. Poruszająca, szczera i zostająca w sercu na długo.
📖 To książka dla tych, którzy szukają prawdy, emocji i zrozumienia — bez oceniania.
Czy jesteście gotowi na tak intymną historię?
Chciałabym polecić wam książkę, która jest inna niż wszystkie a, która porusza tematy trudne i budzące skrajne i silne emocje oto : „Wszystko jest ok” autorstwa Magdalena Matraszek to niezwykle emocjonalna historia o kobiecości w jej najtrudniejszych i najbardziej delikatnych odsłonach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowieść o doświadczeniu poronienia, bolesnej decyzji związanej z aborcją, ale też...
"Wszystko jest ok". Ile razy to słyszał_ś? Ile razy czuł_ś w środku, że jesteś u kresu a ktoś obok mówi "Przecież jest ok"? Ile razu musiał_ś udawać, że jest ok bo tego oczekiwał świat? Jest całe mnóstwo przykładów, które możesz podać Ty, mogę podać ja. Każdy z nas. I każdy z tych przykładów o czymś nam mówi. O nieudolności systemu, relacji, opieki medycznej. Na tej ostatniej skupiła się autorka książki "Wszystko jest ok". Temat jest nie tylko ważny, ale i głośny w kontekście wielu kontrowersyjnych wydarzeń a także ostatnich decyzji dotyczących chociażby porodówek w Polsce.
Przyznam się szczerze, że trochę wahałam się przed tą współpracą. Jako kobieta, bo czułam, że coś we mnie poruszy, a nie wiem czy tego chcę. Z drugiej strony, wiedziałam, że muszę. Jako kobieta właśnie. Jako koleżanka. Jako matka. Jako psycholog. Muszę.
Miałam to ogromne szczęście doświadczyć cudownej opieki okołoporodowej– pozdrawiam z tego miejsca cudowne położne z Zakopiańskiego szpitala.❤️ Jednak na innej płaszczyźnie– starań o dziecko– nie mogę pochwalić się dobrymi doświadczeniami. Wiedząc, co zasiało we mnie to, jakby nie patrząc przemocowe doświadczenie, zrozumiałam, że odpowiednim jest przeczytać doświadczenia innej kobiety.
Magdalena Matraszek w swoim debiucie literackim opowiada swoją własną historię. Poronienia, traumy pourazowej, niekompetencji osób odpowiedzialnych za opiekę medyczną. Na tym ostatnim skupia się w głównej mierze i pomimo świadomości nadużyć lekarskich byłam zdruzgotana, czytając jej opowieść. Bo to opowieść nie tylko o stracie, która już sama w sobie zmienia człowieka. To opowieść o odebraniu kobiecie podstawowych praw. O obdarciu ze złudzeń, że przez poronienie można przejść z godnością– a na to wiele osób nie pozwala. To opowieść o tym, jak ważna jest empatia na każdej płaszczyźnie naszego życia. Bo jej brak znacząco definiuje nasze przyszłe doświadczenia.
Ta książka nie wszystkim się spodoba i zauważyłam to chociażby po komentarzach w jednym z postów. Jednak nie jest to książka nakazująca nam zmienić tok myślenia, jak wiele osób uważa. Ta książka nie jest o poglądach. Raczej o tym, jak niewygodne dla nas czasami bywa to, że ktoś uważa inaczej. Czy jest kontrowersyjna? I tak, i nie.
Choć szybka do przeczytania, ma duży ładunek emocjonalny. Pod kątem literackim uważam ją za dobry debiut, napisany przystępnym językiem. Największy atut? Szczerość.
"Wszystko jest ok". Ile razy to słyszał_ś? Ile razy czuł_ś w środku, że jesteś u kresu a ktoś obok mówi "Przecież jest ok"? Ile razu musiał_ś udawać, że jest ok bo tego oczekiwał świat? Jest całe mnóstwo przykładów, które możesz podać Ty, mogę podać ja. Każdy z nas. I każdy z tych przykładów o czymś nam mówi. O nieudolności systemu, relacji, opieki medycznej. Na tej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka ważna - podejmująca istotny temat, a jednocześnie będąca refleksją pełną skrajnych emocji. Opowiada o poronieniu, ciąży fizjologicznej i aborcji, a wszystkie te doświadczenia skupione są na jednej osobie - samej autorce. To nie fikcyjna bohaterka ani literacki konstrukt, lecz kobieta z krwi i kości, która przeżyła trzy zupełnie odmienne historie. Kto, jeśli nie ktoś taki, ma największe prawo mówić o blaskach i cieniach starań, ciąży oraz macierzyństwa? Kto, jeśli nie ona, może opowiadać o systemie ochrony zdrowia niedostosowanym do realnych potrzeb kobiet i o ludziach, którzy, często pod płaszczem dobrych intencji, potrafią skrzywdzić w chwili największej bezbronności?
„Wszystko jest OK” to książka, która doprowadziła mnie do łez. Sięgnęłam po nią świadomie, wiedząc, że może na nowo otworzyć dawno zagojone rany. Czytając o doświadczeniach autorki, miałam wrażenie, jakby ktoś postawił przede mną lustro: zobaczyłam w nim własne wspomnienia i emocje z jednego z najtrudniejszych momentów mojego życia. To uświadomiło mi, jak wiele z nas czuje i myśli podobnie, choć najczęściej zostajemy z tym same, zamknięte w prywatnej, bolesnej samotności, pielęgnując żal do siebie i do własnego ciała. Ciała, które miało być ostoją, bezpiecznym domem dla dziecka, a zawiodło.
To książka o bólu. O skostniałym systemie. O nieumiejętności reagowania na tragedię i braku prawdziwego wsparcia z zewnątrz. O świecie, który woli milczeć, jakby nic się nie stało. A kobieta zostaje sama w czterech ścianach, próbując funkcjonować tak, jakby rzeczywiście nic się nie wydarzyło.
Magdalena Matraszek krzyczy poprzez tę książkę, że system nie działa. Że kobieta zostaje sama. Że w momentach, gdy najbardziej potrzebuje sprawczości, często jest jej ona odbierana; uprzedmiotowiona, pozbawiona informacji o własnych prawach.
Ta książka mnie zabolała i wywołała bardzo skrajne emocje, w zależności od tego, do których doświadczeń bohaterki się odnosiłam. Nie ukrywam, że nie wszystkie decyzje jestem w stanie zrozumieć, ale potrafię je zaakceptować. I w pełni popieram to, że każda kobieta powinna mieć wybór, bo nikt nie przeżyje życia za nią.
Autorka posługuje się lekkim, refleksyjnym stylem i swobodną narracją, która skraca dystans między nią a czytelnikiem. Trudne doświadczenia przeplatają się tu z momentami skupienia na detalach codzienności, podejmując niejako próbę stawienia czoła temu, co najtrudniejsze.
Pozostał we mnie pewien niedosyt tematyczny, być może dlatego, że spodziewałam się bardziej klasycznej literatury faktu. Tymczasem otrzymałam osobiste wspomnienia, bolesne refleksje i obraz polskich realiów widziany przez pryzmat indywidualnych doświadczeń. I choć to coś innego, niż zakładałam - wciąż jest to ważny głos. Kolejna opowieść, która dołącza do tych, które rzucają światło na wciąż zamiatany pod dywan temat aborcji i standardów opieki ginekologiczno-położniczej.
https://ksiazka-w-pigulce.pl/ksiazki-dla-doroslych/reportaz-literatura-faktu/wszystko-jest-ok-opinia-o-ksiazce-ktora-przelamuje-tabu-wokol-poronienia-i-aborcji/
To książka ważna - podejmująca istotny temat, a jednocześnie będąca refleksją pełną skrajnych emocji. Opowiada o poronieniu, ciąży fizjologicznej i aborcji, a wszystkie te doświadczenia skupione są na jednej osobie - samej autorce. To nie fikcyjna bohaterka ani literacki konstrukt, lecz kobieta z krwi i kości, która przeżyła trzy zupełnie odmienne historie. Kto, jeśli nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to