ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Święty Mikołaj i niesforny Staszek

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Święty Mikołaj i niesforny Staszek
- Data wydania:
- 2024-10-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-10-31
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788397639829
Pewnego dnia dzieje się jednak coś niezwykłego - w klasie pojawia się sam Święty Mikołaj i zabiera chłopca do szkoły dla elfów. Niestety, tam również Staszek wzbudza strach i zamieszanie. Z pomocą przychodzi żona Świętego Mikołaja, która wprowadza chłopca do niezwykłej Akademii Stworów i Potworów. Ale nawet wśród potworów Staszek staje się postrachem… Aby odnaleźć swoje miejsce i zrozumieć samego siebie, chłopiec wyruszy w pełna przygód wyprawę na Górę Zaufania. To właśnie tam odkryje swój sekret.
Ilustracje: Agnieszka Wajda
Kup Święty Mikołaj i niesforny Staszek w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Święty Mikołaj i niesforny Staszek
Każdy powinien być akceptowany przez społeczeństwo, w którym żyje i to bez względu na to jak wygląda, co mu dolega lub jaki ma charakter. W przypadkach kiedy to, ktoś ma jakieś problemy, to należy mu pomóc, a nie wyśmiewać lub izolować go od reszty grupy, bowiem wtedy łatwiej będzie przezwyciężyć mu dane trudności. Przyjaźń, koleżeństwo, więzi rodzinne mają wielką moc, bez której człowiek się źle czuje i zaczyna staczać się na dno. Zarys fabuły W książce spotykamy Świętego Mikołaja, który po długich poszukiwaniach większego i idealnego miejsca zamieszkał na planecie Eluzja. Na niej Mikołaj prowadził Szkołę Dobrej Zabawy przeznaczoną dla elfów, a pani Miłka Mikołajkowa Akademię Stworów i Potworów, w której uczyła dobrych manier najróżniejsze straszne postacie. Pewnego dnia Święty Mikołaj podzielił się z Miłką swoim zmartwieniem odnośnie Staszka Lipowskiego mieszkającego na Ziemi, który jak dotychczas nigdy go o nic nie poprosił. Wspólnie doszli do winsoku, że napisze do niego Mikołaj list w tej sprawie i osobiście go doręczy przebierając się za ucznia. W podróż wyruszył także elf Szybka Nóżka, elficzka Saria oraz gadający osioł Feliks. Na miejscu okazało się, że Lipowski nie jest lubiany przez resztę uczniów i nauczycieli, a powodem jest jego kuksanie demolujące wszystko wokół, występujące po tym jak się zdenerwuje. Staszek nad tym nie panował, co tym bardzie wprawiało go w zły nastrój. Po udanej misji nastał czas powrotu, więc podopieczni Mikołaja postanowili zabrać pamiątki i dopiero w drodze okazało się, że Saria wzięła ze sobą Staszka. W ten sposób chłopiec trafił do szkoły dla Elfów, w której szybko narozrabiał i przeniósł się do akademii pani Miłki. Czego przypadkiem dopuścił się Staszek w obu szkołach i czy miał z tego powodu jakieś konsekwencje? Kim była nowa towarzyszka osła Feliksa i w jaki sposób pomogła Staszkowi? Gdzie wyruszyła paczka przyjaciół, by odnaleźć prawdę o kuksaniu? Kto im zagrażał? O tym w książce „Święty Mikołaj i niesforny Staszek” autorstwa Ewy Marszałek. Wyobcowanie i przyjaźń Autorka doskonale zwróciła uwagę na problem izolacji osób mylnie uważanych za takie, które nie pasują do danej grupy. Staszek, a także różne stwory i potwory uczęszczające do akademii Miłki Mikołajkowej często czuły się wyobcowane społecznie, gdyż bano się ich, wyśmiewano i unikano, co prowadziło do pogłębiania się ich destruktywnych zachowań. Dopiero na Eluzji tacy bohaterowie otrzymali odpowiednią pomoc oraz wsparcie w drodze do zachowań akceptowanych przez innych i w walce ze swoimi słabościami. Było to też możliwe dzięki nawiązywaniu nowych znajomości koleżeńskich oraz powstawaniu prawdziwych przyjaźni, czego również doświadczył Staszek przede wszystkim ze strony Sarii. Tak właśnie być powinno, ale rzeczywistość bywa okrutna, toteż my dorośli szczególnie powinniśmy wyłapywać takie sygnały i odpowiednio na nie reagować. Nadmierna powaga Kolejnym istotnym problemem jest nadmierna powaga u elfów, która w przypadku Szybkiej Nóżki była połączona z zarozumiałością. Ogólnie ten bohater bardzo przypominał mi smerfa Ważniaka, ciągle się wywyższał i skarżył Mikołajowi. Oczywiście dobrze jest zachowywać się odpowiednio w konkretnych sytuacjach, ale nie powinno to być przesadne i nie może wpływać też na inne sfery dnia codziennego. Czasem warto się zabawić, pożartować w granicach dobrego smaku, czego niestety elfom brakowało. Wszędzie potrzebny jest umiar i zdrowe podejście do danych okoliczności, o czym zawsze należy pamiętać. Podsumowanie Myślę, że książka przypadnie do gustu każdemu młodemu czytelnikowi, a wedle opisu skierowana jest dla dzieci już od 5 roku życia. Akcja jest wciągająca, a do tego posiada kilka wątków wychowawczych poruszających współczesne problemy. Na początku i na końcu znajdują się podobizny głównych bohaterów, które można pokolorować, w tekście pojawiają się zachęcające ilustracje Agnieszki Wajdy, a na końcu znajdziemy kod QR do wspaniałego audiobooka w lektorskiej interpretacji Alicji Jelonek-Rogalskiej. Historia dzieli się na kilkadziesiąt mniejszych rozdziałów zakończonych kilkoma pytaniami sprawdzającymi, co ułatwi pracę z tekstem nauczycielom i wychowawcom, ale też wspomoże rodziców w poruszaniu istotnych zagadnień, a także dzięki temu ich pociechy sprawdzą ile zapamiętały lub czy wszystko zrozumiały. Genialna kolorowa okładka zwróci na siebie uwagę każdego i jeszcze bardziej zachęci do lektury. Gorąco polecam tę wspaniałą historię wszystkim dzieciom, bowiem dzięki niej zobaczą jak wygląda prawdziwa przyjaźń, a także zrozumieją czym jest bezwarunkowa akceptacja innych i to bez względu na różnice zachodzące między ludźmi. Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce Ewie Marszałek.
Oceny książki Święty Mikołaj i niesforny Staszek
Poznaj innych czytelników
24 użytkowników ma tytuł Święty Mikołaj i niesforny Staszek na półkach głównych- Przeczytane 23
- Chcę przeczytać 1
- Ulubione 3
- Posiadam 2
- Literatura dziecięca 1
- Autor/ka 1
- Recenzje 1
- 2025 1
- Patronat Medialny 1
- Z. Dla dzieci 1
Inne książki autora














































Opinie i dyskusje o książce Święty Mikołaj i niesforny Staszek
Każdy powinien być akceptowany przez społeczeństwo, w którym żyje i to bez względu na to jak wygląda, co mu dolega lub jaki ma charakter. W przypadkach kiedy to, ktoś ma jakieś problemy, to należy mu pomóc, a nie wyśmiewać lub izolować go od reszty grupy, bowiem wtedy łatwiej będzie przezwyciężyć mu dane trudności. Przyjaźń, koleżeństwo, więzi rodzinne mają wielką moc, bez której człowiek się źle czuje i zaczyna staczać się na dno.
Zarys fabuły
W książce spotykamy Świętego Mikołaja, który po długich poszukiwaniach większego i idealnego miejsca zamieszkał na planecie Eluzja. Na niej Mikołaj prowadził Szkołę Dobrej Zabawy przeznaczoną dla elfów, a pani Miłka Mikołajkowa Akademię Stworów i Potworów, w której uczyła dobrych manier najróżniejsze straszne postacie. Pewnego dnia Święty Mikołaj podzielił się z Miłką swoim zmartwieniem odnośnie Staszka Lipowskiego mieszkającego na Ziemi, który jak dotychczas nigdy go o nic nie poprosił. Wspólnie doszli do winsoku, że napisze do niego Mikołaj list w tej sprawie i osobiście go doręczy przebierając się za ucznia. W podróż wyruszył także elf Szybka Nóżka, elficzka Saria oraz gadający osioł Feliks. Na miejscu okazało się, że Lipowski nie jest lubiany przez resztę uczniów i nauczycieli, a powodem jest jego kuksanie demolujące wszystko wokół, występujące po tym jak się zdenerwuje. Staszek nad tym nie panował, co tym bardzie wprawiało go w zły nastrój. Po udanej misji nastał czas powrotu, więc podopieczni Mikołaja postanowili zabrać pamiątki i dopiero w drodze okazało się, że Saria wzięła ze sobą Staszka. W ten sposób chłopiec trafił do szkoły dla Elfów, w której szybko narozrabiał i przeniósł się do akademii pani Miłki. Czego przypadkiem dopuścił się Staszek w obu szkołach i czy miał z tego powodu jakieś konsekwencje? Kim była nowa towarzyszka osła Feliksa i w jaki sposób pomogła Staszkowi? Gdzie wyruszyła paczka przyjaciół, by odnaleźć prawdę o kuksaniu? Kto im zagrażał? O tym w książce „Święty Mikołaj i niesforny Staszek” autorstwa Ewy Marszałek.
Wyobcowanie i przyjaźń
Autorka doskonale zwróciła uwagę na problem izolacji osób mylnie uważanych za takie, które nie pasują do danej grupy. Staszek, a także różne stwory i potwory uczęszczające do akademii Miłki Mikołajkowej często czuły się wyobcowane społecznie, gdyż bano się ich, wyśmiewano i unikano, co prowadziło do pogłębiania się ich destruktywnych zachowań. Dopiero na Eluzji tacy bohaterowie otrzymali odpowiednią pomoc oraz wsparcie w drodze do zachowań akceptowanych przez innych i w walce ze swoimi słabościami. Było to też możliwe dzięki nawiązywaniu nowych znajomości koleżeńskich oraz powstawaniu prawdziwych przyjaźni, czego również doświadczył Staszek przede wszystkim ze strony Sarii. Tak właśnie być powinno, ale rzeczywistość bywa okrutna, toteż my dorośli szczególnie powinniśmy wyłapywać takie sygnały i odpowiednio na nie reagować.
Nadmierna powaga
Kolejnym istotnym problemem jest nadmierna powaga u elfów, która w przypadku Szybkiej Nóżki była połączona z zarozumiałością. Ogólnie ten bohater bardzo przypominał mi smerfa Ważniaka, ciągle się wywyższał i skarżył Mikołajowi. Oczywiście dobrze jest zachowywać się odpowiednio w konkretnych sytuacjach, ale nie powinno to być przesadne i nie może wpływać też na inne sfery dnia codziennego. Czasem warto się zabawić, pożartować w granicach dobrego smaku, czego niestety elfom brakowało. Wszędzie potrzebny jest umiar i zdrowe podejście do danych okoliczności, o czym zawsze należy pamiętać.
Podsumowanie
Myślę, że książka przypadnie do gustu każdemu młodemu czytelnikowi, a wedle opisu skierowana jest dla dzieci już od 5 roku życia. Akcja jest wciągająca, a do tego posiada kilka wątków wychowawczych poruszających współczesne problemy. Na początku i na końcu znajdują się podobizny głównych bohaterów, które można pokolorować, w tekście pojawiają się zachęcające ilustracje Agnieszki Wajdy, a na końcu znajdziemy kod QR do wspaniałego audiobooka w lektorskiej interpretacji Alicji Jelonek-Rogalskiej. Historia dzieli się na kilkadziesiąt mniejszych rozdziałów zakończonych kilkoma pytaniami sprawdzającymi, co ułatwi pracę z tekstem nauczycielom i wychowawcom, ale też wspomoże rodziców w poruszaniu istotnych zagadnień, a także dzięki temu ich pociechy sprawdzą ile zapamiętały lub czy wszystko zrozumiały. Genialna kolorowa okładka zwróci na siebie uwagę każdego i jeszcze bardziej zachęci do lektury. Gorąco polecam tę wspaniałą historię wszystkim dzieciom, bowiem dzięki niej zobaczą jak wygląda prawdziwa przyjaźń, a także zrozumieją czym jest bezwarunkowa akceptacja innych i to bez względu na różnice zachodzące między ludźmi.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce Ewie Marszałek.
Każdy powinien być akceptowany przez społeczeństwo, w którym żyje i to bez względu na to jak wygląda, co mu dolega lub jaki ma charakter. W przypadkach kiedy to, ktoś ma jakieś problemy, to należy mu pomóc, a nie wyśmiewać lub izolować go od reszty grupy, bowiem wtedy łatwiej będzie przezwyciężyć mu dane trudności. Przyjaźń, koleżeństwo, więzi rodzinne mają wielką moc, bez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka pojawiała się u mnie niejednokrotnie. Nie dziwcie się to mój patronat medialny, z którego jestem bardzo dumna. Teraz jednak muszę się z Wami podzielić pełnymi wrażeniami po przeczytaniu całości z moim 6,5 letnim synem. Czytaliśmy tą książkę prawie cały grudzień, prawie każdego wieczoru po trochu. Oczywiście mój syn na początku nie był chętny na nowość, a już po pierwszym rozdziale był zadowolony i czekał na więcej.
„Święty Mikołaj i niesforny Staszek” autorstwa Ewy Marszałek, to lektura dedykowana dla dzieci od 5 roku życia. Ja oceniam, że może być nawet do 12 lat. Tekstu jest tu naprawdę dużo, także większe dzieci śmiało będą czytać same. To aż 39 rozdziałów i 260 stron i tak myślę, że to chyba najdłuższa książka, jaką dotąd czytałam z moim najmłodszym dzieckiem. Historia stanowi całość, także zdecydowanie czytamy rozdziałami. Samo wydanie jest przepiękne i to również pierwsza książka w naszej dziecięcej biblioteczce z barwionymi brzegami. Ilustracje do książki wykonała Agnieszka Wajda. Są bardzo ładne i pobudzające dziecięcą wyobraźnię, ale zdecydowanie w tej pozycji przeważają literki, a nie obrazki.
Większość akcji toczy się na Eluzji, planecie na której mieszka Święty Mikołaj, wraz z żoną Panią Mikołajkową i rzeszą pracowitych elfów. Święty Mikołaj zainteresował się szczególnie chłopcem, który jeszcze nigdy nie wysłał do niego listu z prośbą o prezent. Trapiło go to tak bardzo, że koniecznie chciał poznać chłopca i poznać przyczynę. Wraz ze swoimi podopiecznymi odwiedza chłopca w jego szkole. Tam wydarzenia toczą się tak niespodziewanie, że Staszek wraz z przybyłymi trafia na planetę Eluzję. Chłopiec, który myśli, że przez swoje zachowanie, którego sam do końca nie rozumie, nie zasługuje na prezenty od Mikołaja, ani nawet na przyjaźń. W towarzystwie Elficzki Sarii, Elfa Szybkiej Nóżki oraz Osła Feliksa zaczyna spędzać czas zupełnie inaczej niż w ziemskiej szkole. Oczywiście nie obędzie się bez wywołanych przez niego burz i huraganów i to dosłownie. Namiesza do tego stopnia, że stanie się niemałym postrachem w Akademii Stworów i potworów. Jednak dzięki temu, że poznał wspaniałych przyjaciół, zainteresowanych i chętnych do pomocy, będzie miał szansę by poznać lepiej samego siebie i znaleźć przyczynę uciążliwego „kuksania”
Jestem naprawdę oczarowana tą historią. Spędziłam z synem dużo czasu przy tej książce i nie żałuję ani chwili. To jest tak pięknie napisane. Przede wszystkim jest bardzo ciekawa akcja, wyraziści bohaterowie. Miejsca akcji opisane wspaniale. I co najważniejsze w tej książce jest bardzo ważne przesłanie i cała masa empatii. Bo zwyczajowo tym „niegrzecznym” dzieciom tak wielu trudno im okazać. Lepiej ocenić, odwrócić się, niż chcieć poznać i zrozumieć.
Treść bywa poważna i wzruszająca, ale jest też dużo bardzo zabawnych momentów. Najczęściej śmiesznie robiło się dzięki Osłowi Feliksowi. Nie dość że śmiesznie rymował, miewał szalone i zdecydowane pomysły, to jeszcze chodziła za nim magiczna księga, której on nie za bardzo rozumiał, gdyż nie posiadł umiejętności czytania. I jakoś wcale mnie nie dziwi, że właśnie tego osiołka mój syn upodobał sobie z tej książki najbardziej.
Po każdym z trzydziestu dziewięciu rozdziałów znajduje się lista z pytaniami odnośnie treści rozdziału. Dzięki temu wiedziałam ile mój syn zrozumiał z tego co czytam. Cieszy mnie, bo chociaż nie na wszystkie, ale na wiele pytać odpowiadał poprawnie.
Po tej lekturze jestem spragniona twórczości autorki i mam nadzieję, że dane nam będzie jeszcze coś z Adasiem przeczytać Pani Ewy Marszałek. Wam polecam tą historię, na pewno nie pożałujecie, a spędzicie miło czas, chyba że Wasze dziecko dobrze sobie radzi z czytaniem, to na pewno zniknie z lekturą na dłuższe godziny.
Ta książka pojawiała się u mnie niejednokrotnie. Nie dziwcie się to mój patronat medialny, z którego jestem bardzo dumna. Teraz jednak muszę się z Wami podzielić pełnymi wrażeniami po przeczytaniu całości z moim 6,5 letnim synem. Czytaliśmy tą książkę prawie cały grudzień, prawie każdego wieczoru po trochu. Oczywiście mój syn na początku nie był chętny na nowość, a już po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od początku, czyli od wyglądu książki. Przepiękna, sztywna okładka od razu przyciąga wzrok. Do tego ilustracje Agnieszki Wajdy - pełne detali, ciepła i emocji, które bez wątpienia zachwycą nasze dzieci. Książka jest dopracowana pod każdym względem i właśnie z tego słyną publikacje Ewy Marszałek. Już wcześniej pisałam o jej poprzedniej książce "Franek i wojna" i również tam zwracałam uwagę na jakość wydania.
Książka podzielona jest na niezbyt długie i rozdziały, a na końcu każdego z nich znajdują się pytania sprawdzające, czy dziecko zrozumiało przeczytany tekst. Doskonale wiem, jak ważne jest to dla rodziców - krótsze rozdziały pozwalają na spokojne przeczytanie jednego fragmentu przed snem, bez poczucia, że coś trzeba urywać w połowie.
Na pierwszy rzut oka historia Staszka może wydawać się prostą opowieścią dla dzieci. Jednak nic bardziej mylnego. To książka o akceptacji, próbie zrozumienia tych, którzy nie zachowują się tak jak reszta. O tym, że dużo łatwiej przypiąć komuś łatkę "niegrzecznego dziecka", niż spróbować znaleźć przyczynę jego zachowania i spojrzeć na świat jego oczami.
"Święty Mikołaj i niesforny Staszek" to mądra, ciepła i bardzo potrzebna książka, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Porusza ważne tematy w sposób przystępny i nienachalny, a jednocześnie skłania do rozmowy i refleksji. To jedna z tych historii, które zostają w głowie na dłużej i mogą stać się początkiem ważnych rozmów o emocjach, inności i empatii.
Książka skierowana jest do dzieci od 5. roku życia i doskonale sprawdzi się zarówno do wspólnego czytania, jak i do samodzielnej lektury z rozmową po zakończonym rozdziale. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, a ja jestem dumna, że mogę patronować takiej książce.
Zacznę od początku, czyli od wyglądu książki. Przepiękna, sztywna okładka od razu przyciąga wzrok. Do tego ilustracje Agnieszki Wajdy - pełne detali, ciepła i emocji, które bez wątpienia zachwycą nasze dzieci. Książka jest dopracowana pod każdym względem i właśnie z tego słyną publikacje Ewy Marszałek. Już wcześniej pisałam o jej poprzedniej książce "Franek i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą dzieci, które od pierwszych dni w grupie słyszą, że są "trudne", "niegrzeczne", "problematyczne". Co za tym idzie, zbyt głośne, ruchliwe czy nadmiernie emocjonalne. Jako pedagog spotykam je regularnie, to dzieci z większymi potrzebami edukacyjnymi, którym częściej przykleja się etykiety, niż podaje pomocną dłoń. I właśnie o takich dzieciach jest ta wyjątkowa książka.
Ewa Marszałek po raz kolejny udowadnia, że potrafi mówić o sprawach trudnych językiem ciepłym, zrozumiałym i bliskim dziecku. Tym razem robi to w świątecznej scenerii. Wielu rodziców niesie na barkach ciężar wychowania dzieci ze specjalnymi potrzebami, zaburzeniami czy chorobami. Autorka, dzięki tej książce, wyciąga do nich pomocną dłoń. Nie wyklucza jak bliskie społeczności, przeciwnie, daje znać że nie są sami.
"Święty Mikołaj i niesforny Staszek" to nie kolejna opowieść, która kończy się na choince i prezentach. To historia o zauważeniu problemu, akceptacji i drodze do zrozumienia samego siebie.
Staszek to bohater, który potrafi narobić zamieszania szybciej niż bolid F1. Nie dlatego, że chce dokuczać czy robić krzywdę, tylko dlatego, że bardzo chce być widziany, doceniony, lubiany. Jego zachowanie budzi niepokój, irytację i dystans, a szkoła zamiast być bezpiecznym miejscem, staje się przestrzenią wykluczenia. Brzmi znajomo? Niestety. W pewnym momencie do szkoły Staszka przybywają elfy i Święty Mikołaj, zaniepokojony brakiem listu od chłopca. Od tej chwili zaczyna się przygoda, która łączy magię z bardzo realnymi emocjami.
Szkoła elfów, Akademia Stworów i Potworów czy wyprawa na Górę Zaufania nie są tu tylko fantastyczną dekoracją, ale kolejnymi krokami w procesie budowania poczucia własnej wartości. To droga, która pomaga Staszkowi zobaczyć, że jego inność nie jest wadą, ale może przekuć ją w swoją siłę. Otrzymuje wsparcie jakiego zawsze potrzebował.
Ogromnym atutem książki są pytania pojawiające się po rozdziałach. To zaproszenie do rozmowy, prawdziwej, uważnej, takiej, której dzieci bardzo potrzebują, a dorośli często się obawiają. To także świetne narzędzie dla rodziców, nauczycieli i terapeutów, którzy chcą nie tylko czytać, ale również rozumieć.
Warto podkreślić, że to lektura wielopokoleniowa. Sprawdzi się jako wspólne czytanie z przedszkolakiem, samodzielna książka dla początkującego czytelnika (czcionka i oprawa graficzna bardzo temu sprzyjają),ale też jako ważna opowieść dla dorosłych, również tych, którzy są już babciami i dziadkami. Bo empatii uczymy się całe życie.
"Święty Mikołaj i niesforny Staszek" to książka, która nie oskarża i nie poucza. Zamiast tego przypomina, że za każdym trudnym zachowaniem stoi dziecko z konkretną historią, emocjami i potrzebą bliskości. I że szkoła, zarówno ta prawdziwa jak i ta wymarzona, powinna być miejscem, w którym każdy ma prawo czuć się bezpiecznie.
Ewa Marszałek kolejny raz napisała historię ciepłą, mądrą, momentami zabawną, chwilami poruszającą. Taką, do której chce się wracać nie tylko w grudniu. I taką, którą z czystym sumieniem polecam, jako pedagog i jako zwykły czytelnik. A zwłaszcza jako patronka tej wspaniałej historii.
Są dzieci, które od pierwszych dni w grupie słyszą, że są "trudne", "niegrzeczne", "problematyczne". Co za tym idzie, zbyt głośne, ruchliwe czy nadmiernie emocjonalne. Jako pedagog spotykam je regularnie, to dzieci z większymi potrzebami edukacyjnymi, którym częściej przykleja się etykiety, niż podaje pomocną dłoń. I właśnie o takich dzieciach jest ta wyjątkowa książka....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCala historia zaczyna się od listu, a właściwie jego braku. Święty Mikołaj odkrywa, że wśród korespondencji od dzieci znów brakuje listu od Staszka. Postanawia więc go odwiedzić w szkole i dowiedzieć się, dlaczego chłopiec do niego nie pisze. Wizyta w szkole nie przebiega tak, jak Mikołaj sobie wyobrażał, a w rezultacie Staszek trafia do... Gdzie trafił chłopiec? Tego dowiecie się, gdy przeczytacie książkę...
Mimo, że Święty Mikołaj jest jednym z bohaterów, to nie jest świąteczną historia i nie trzeba czytać jej tylko w grudniu - choć teraz, w otoczeniu bożonarodzeniowych dekoracji, ma dodatkowy, magiczny klimat
Jest to opowieść o chłopcu, który nie czuł się akceptowany w szkole i poszukiwał swego miejsca. Mamy tu dużo przygody, niecodziennych bohaterów, humor i piękne ilustracje Agnieszki Wajdy, przede wszystkim jednak piękną i mądrą historię, którą naprawdę warto przeczytać. Historia o chłopcu, którego nie akceptowano, odpychano, bo był inny, niesforny. A który potrzebował zrozumienia i cierpliwości. W prosty i przystępny sposób Autorka ukazuje, jak należy postępować, jak można rozwiązać każdy, nawet największy problem. To świetna historia do czytania z dziećmi - krótkie rozdziały, na końcu których znajdziemy pytania "do dyskusji", wciągająca, pełna magii i sympatycznych bohaterów opowieść, którą rozbawia, ale i wzruszy. Dzieciom pokaże, że każdy zasługuje na szansę i nie można nikogo wykluczać, a dorosłych skłoni do refleksji.
Nie sposób pominąć przepiękne, dopracowane w każdym calu wydanie - przyciągająca wzrok okładkę, barwione brzegi, śliczne ilustracje, a dodatkowo jeszcze kod qr do wersji lektorskiej w wykonaniu Alicji Jelonek-Rogalskiej. Polecam!
Cala historia zaczyna się od listu, a właściwie jego braku. Święty Mikołaj odkrywa, że wśród korespondencji od dzieci znów brakuje listu od Staszka. Postanawia więc go odwiedzić w szkole i dowiedzieć się, dlaczego chłopiec do niego nie pisze. Wizyta w szkole nie przebiega tak, jak Mikołaj sobie wyobrażał, a w rezultacie Staszek trafia do... Gdzie trafił chłopiec? Tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSWIĘTY MIKOŁAJ I NIESFORNY STASZEK
EWA MARSZAŁEK
WYDAWNICTWO CZYTAJ DZIECIOM
Dziękuję autorce @czytajdzieciom.pl za zaufanie i przyjęcia mnie do tak wspaniałej grupy patronek oraz za egzemplarz do recenzji.
Jestem dumna, że mogę patronować tej pięknej i mądrej książce przeznaczonej dla młodszych czytelników dla dzieci od 5.roku życia.
Książka zachwyca śliczną okładką z barwionymi brzegami w klimacie świątecznym i cudnymi ilustracjami , które uzupełniają opowieść w wykonaniu Agnieszki Wajdy.
Główna postać to chłopiec Staszek, który nie może odnaleźć się w szkole , nie ma kolegów i nie potrafi nawiązać kontaktów.Jego zachowanie budzi strach u rówieśników.Koledzy boją się jego "kuksania".
Staszek nie czuje się akceptowany w swojej szkole i nie szuka przyjaciół.Nawet nie pisze listu do Świętego Mikołaja, uważa że nie zasługuje na prezent.
Z pomocą chłopcu przychodzi sam Święty Mikołaj i zabiera Staszka do szkoły elfów. Chłopcem zajmuje się żona Mikołaja, Pani Miłka i zabiera Staszka do Akademii Stworów i Potworów, którą otworzyła dla wszystkich tych, którym obce były zasady dobrego wychowania.
Wraz z poznanymi elfami Staszek przeżywa mnóstwo przygód, a nawet udaje się na Górę Zaufania, aby zrozumieć swoje zachowanie.
Jakie przygody czekają na Staszka w krainie Eluzji, tego wam nie zdradzę.
"Święty Mikołaj i niesforny Staszek" to historia chłopca pełnego temperamentu, który czuje się zagubiony i nikt nie jest w stanie nim się zająć.
Jest to opowieść o emocjach i samoakceptacji.
@czytajdzieciom.pl ukazuje, że bycie innym nie powinno być problemem, a zasługiwać na zainteresowanie i poświęcenie więcej czasu takiej osobie. Bycie " niesfornym" to nie wada tylko wyróżnienie.
Jest to historia która wzrusza i skłania do przemyśleń, dlaczego metody nauczania nie są dostosowane do możliwości każdego dziecka.Wiadomo, że każdy uczeń jest inny i ma inne potrzeby oraz zasługuje na uwagę i zrozumienie oraz wysłuchanie.
To właśnie takie dzieci "niesforne" potrzebują naszej uwagi, zrozumienia i miłości.Trzeba im poświęcić więcej czasu.
Polecam książkę do wspólnego czytania. Rozdziały są krótkie, a na końcu każdego są pytania, które skłaniają do rozmowy.
SWIĘTY MIKOŁAJ I NIESFORNY STASZEK
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEWA MARSZAŁEK
WYDAWNICTWO CZYTAJ DZIECIOM
Dziękuję autorce @czytajdzieciom.pl za zaufanie i przyjęcia mnie do tak wspaniałej grupy patronek oraz za egzemplarz do recenzji.
Jestem dumna, że mogę patronować tej pięknej i mądrej książce przeznaczonej dla młodszych czytelników dla dzieci od 5.roku życia.
Książka zachwyca śliczną okładką...
To piękna i wzruszająca historia osadzona w świątecznym klimacie, opowiadająca o chłopcu, który potrzebuje zauważenia i akceptacji. Staszek jest pełnym energii i pomysłów dzieckiem, niestety wśród rówieśników oraz nauczycieli nie znajduje akceptacji i czuje się wykluczony. Z pomocą przychodzi mu sam Święty Mikołaj oraz jego żona, którzy zabierają Staszka w magiczny świat, aby pokazać mu, że bycie innym nie czyni go gorszym; wręcz przeciwnie, jego inność to zaleta, a nie wada. Staszek trafia do szkoły elfów, akademii stworów i potworów oraz wyrusza
na górę Zaufania. To proces, który pomaga chłopców zrozumieć samego siebie.
Książka jest napisana pięknym językiem, zrozumiałym dla dzieci, i niesie ze sobą ważny przekaz: inność nie czyni nikogo gorszym. Autorka porusza trudny temat wykluczenia I przyklejania latek grzeczny/niegrzeczny.Daje nam lekcję o akceptacji samych siebie i innych. Szkoła powinna być miejscem, w którym każdy czuje się dobrze, a nauczyciele powinni dbać o dobro wszystkich uczniów. Uważam tę pozycję za obowiązkową dla każdego ucznia.
Dodatkowo, piękna grafika przyciąga uwagę, a czcionka jest idealna do samodzielnego szlifowania umiejętności czytelniczych
To piękna i wzruszająca historia osadzona w świątecznym klimacie, opowiadająca o chłopcu, który potrzebuje zauważenia i akceptacji. Staszek jest pełnym energii i pomysłów dzieckiem, niestety wśród rówieśników oraz nauczycieli nie znajduje akceptacji i czuje się wykluczony. Z pomocą przychodzi mu sam Święty Mikołaj oraz jego żona, którzy zabierają Staszka w magiczny świat,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak w innych swoich książkach, także i w „Świętym Mikołaju i niesfornym Staszku” Ewa Marszałek zawarła głębokie przesłanie. Zdecydowanie nie jest to kolejna pusta książka żerująca na rodzicach, którzy w przedświątecznym pędzie kupią swoim pociechom wszystko, co ma na okładce choinkę, Świętego Mikołaja lub jakikolwiek inny świąteczny symbol. „Niesforny Staszek” ma do zaoferowania zdecydowanie więcej i z powodzeniem może być czytany także poza sezonem świątecznym.
Autorka stworzyła przepiękną opowieść o przygodzie pewnego chłopca, który niezbyt dobrze odnajduje się w szkole i ma problemy w kontaktach z rówieśnikami. Sytuację stara się uratować Święty Mikołaj wspierany przez swoją żonę, elfy oraz osła Feliksa. Czy mu się to uda? Cóż, nie lubię zdradzać zakończeń, więc o tym każdy czytelnik musi przekonać się sam.
Mogę natomiast zdradzić, że książka przygotowana została z dbałością o każdy szczegół. To pozycja, która zdecydowanie wyróżnia się nie tylko przemyślaną fabułą, ale też piękną warstwą graficzną. Wspaniałe ilustracje Agnieszki Wajdy idealnie komponują się z tekstem i umilają lekturę.
Literki w książce są na tyle duże, żeby dzieci dopiero uczące się czytać również mogły po nią sięgać i samodzielnie odkrywać losy bohaterów, jednocześnie opisana historia jest tak uniwersalna, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby czytały ją również starsze dzieci. Co więcej rodzice lubiący głośne czytanie swoim dzieciom także nie powinni się nudzić przy „Niesfornym Staszku”. Ja jako dorosły czytelnik chętnie zapoznałam się z treścią tej książki i o ile wiem, nie jestem w tym odosobniona.
Z czystym sumieniem polecam „Świętego Mikołaja i niesfornego Staszka” wszystkim, którzy jeszcze się wahają!
Tak jak w innych swoich książkach, także i w „Świętym Mikołaju i niesfornym Staszku” Ewa Marszałek zawarła głębokie przesłanie. Zdecydowanie nie jest to kolejna pusta książka żerująca na rodzicach, którzy w przedświątecznym pędzie kupią swoim pociechom wszystko, co ma na okładce choinkę, Świętego Mikołaja lub jakikolwiek inny świąteczny symbol. „Niesforny Staszek” ma do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Święty Mikołaj i niesforny Staszek” wyróżnia się już od pierwszych stron. To opowieść inna niż wszystkie, ciepła i pełna energii, a jednocześnie poruszająca temat, który wielu dzieciom jest bliski. Staszek to bohater, który potrafi narobić zamieszania szybciej, niż człowiek zdąży mrugnąć. A jednak jego psoty nie wynikają ze złej woli, tylko z potrzeby bycia zauważonym. Ta jego niepewność, przekonanie, że nie zasługuje ani na przyjaźń, ani na prezent, sprawiają, że czułam, jak rośnie we mnie cicha troska. Widać, jak Staszek próbuje odnaleźć swoje miejsce, choć jego zachowanie budzi strach i niepokój wśród rówieśników. Z każdą kolejną sceną ma się ochotę po prostu go wesprzeć, bo gdzieś pod tą niesfornością kryje się ogromna potrzeba bycia akceptowanym.
I wtedy na scenę wchodzi Święty Mikołaj, który dosłownie pojawia się w szkolnej klasie. Od tego momentu zaczyna się przygoda pełna humoru i emocji. Jest szkoła elfów, Akademia Stworów i Potworów, a na końcu wyprawa na Górę Zaufania. Każdy etap pomaga Staszkowi zrozumieć siebie i odkryć coś, co zmienia sposób, w jaki patrzy na świat.
Oprócz samej fabuły ogromnie doceniam to, jak książka została przygotowana. Duża czcionka ułatwia wieczorne czytanie i daje poczucie spokoju, którego tak często szukamy przed snem. Rozdziały mają idealną długość, córka nie gubi wątku i łatwiej zapamiętuje, co właśnie przeczytało. Po każdym fragmencie są pytania, które pomagają uporządkować treść i zachęcają do rozmowy. Całość dopełniają ilustracje, które z lekkością uzupełniają historię i dodają jej uroku. Sama książka jest pięknie wydana: twarda i zdobiona okładka, lakier punktowy, miękkie w dotyku wykończenie, barwione brzegi i kredowy papier sprawiają, że wygląda jak prawdziwy świąteczny prezent.
To jedna z tych książek dla dzieci, która potrafi zaskoczyć dorosłego bardziej, niż się tego spodziewa. To opowieść, która bawi, wzrusza i zostaje w pamięci. Idealna do wspólnego czytania z dzieckiem, szczególnie w czasie, gdy potrzebujemy trochę magii i trochę zaufania do siebie.
@kreatywnie_z_julka
"Święty Mikołaj i niesforny Staszek” wyróżnia się już od pierwszych stron. To opowieść inna niż wszystkie, ciepła i pełna energii, a jednocześnie poruszająca temat, który wielu dzieciom jest bliski. Staszek to bohater, który potrafi narobić zamieszania szybciej, niż człowiek zdąży mrugnąć. A jednak jego psoty nie wynikają ze złej woli, tylko z potrzeby bycia zauważonym. Ta...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Święty Mikołaj i niesforny Staszek” to wyjątkowo ciepła i mądra opowieść, która zdecydowanie wyróżnia się wśród świątecznych książek. Zamiast prostej historii o prezentach dostajemy piękną opowieść o emocjach, samoakceptacji i o tym, że „niesforność” nie czyni nikogo gorszym.
Staszek, pełen energii i wyobraźni, trafia do magicznego świata Mikołaja, gdzie odkrywa, że bycie innym jest jego siłą, a nie wadą. Książka porusza ważne tematy — pokazuje, jak bardzo dzieci potrzebują zrozumienia i indywidualnego podejścia, a nie oceniania.
Świetne ilustracje budują świąteczną atmosferę, a pytania na końcu rozdziałów zachęcają do rozmów z dzieckiem. To wzruszająca, pełna humoru i nadziei historia — idealna do rodzinnego czytania w grudniowe wieczory. Zdecydowanie polecam!
„Święty Mikołaj i niesforny Staszek” to wyjątkowo ciepła i mądra opowieść, która zdecydowanie wyróżnia się wśród świątecznych książek. Zamiast prostej historii o prezentach dostajemy piękną opowieść o emocjach, samoakceptacji i o tym, że „niesforność” nie czyni nikogo gorszym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStaszek, pełen energii i wyobraźni, trafia do magicznego świata Mikołaja, gdzie odkrywa, że bycie...