rozwińzwiń

Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

Okładka książki Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu autorstwa Nicole Bridge
Okładka książki Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu autorstwa Nicole Bridge
Nicole Bridge Wydawnictwo: Zwierciadło sztuka
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
sztuka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Architecture 101
Data wydania:
2025-09-24
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-24
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381326940
Tłumacz:
Agnieszka Wyszogrodzka-Gaik
Podręczniki zbyt często zamieniają godne uwagi szczegóły dotyczące architektury w nużący wywód, który mógłby uśpić nawet Franka Gehry’ego. "Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu" eliminuje nieciekawe wyjaśnienia, oferując zamiast tego praktyczną lekcję, która wciąga i angażuje podczas poznawania największych konstrukcji świata.

Książka skupia się wyłącznie na najważniejszych faktach, stylach budownictwa i architektach, dzięki czemu z przyjemnością zagłębisz się w fascynujący świat architektury.

W środku znajdziesz m.in.:
- opisy stylów architektonicznych
- ciekawostki dotyczące rozwoju architektury w różnych epokach
- sylwetki najbardziej inspirujących postaci świata architektury.

Od starożytnych piramid i średniowiecznych katedr po klasycystyczne pałace i nowoczesną zabudowę – Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu to setki wciągających informacji architektonicznych, których nie znajdziesz nigdzie indziej!
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu



2416 662

Oceny książki Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

Średnia ocen
6,9 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

avatar
167
84

Na półkach:

Dobrze /miejscami b. dobrze/ napisana książka, ale BRAK zdjęć/rysunków do opisywanych obiektów NIESTETY dyskwalifikuje tę pracę. Ocena: 8-5(BRAK zdjęć/rysunków)=3.

Dobrze /miejscami b. dobrze/ napisana książka, ale BRAK zdjęć/rysunków do opisywanych obiektów NIESTETY dyskwalifikuje tę pracę. Ocena: 8-5(BRAK zdjęć/rysunków)=3.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
35

Na półkach:

🏛️ Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu ✨️recenzja✨️

Nicole Bridge zabiera nas w pełną ciekawostek podróż po świecie architektury — od starożytnych budowli po współczesne projekty, które zmieniają sposób, w jaki myślimy o przestrzeni. Książka nie jest akademickim podręcznikiem, lecz swobodnym, przystępnym przewodnikiem po tym, jak zrozumieć sens, emocje i idee ukryte w budynkach, które mijamy każdego dnia.

Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu to propozycja dla każdego, kto chce dowiedzieć się, dlaczego niektóre miejsca nas uspokajają, a inne przytłaczają — bez konieczności kończenia wydziału architektury. Nicole Bridge z wdziękiem udowadnia, że architektura to nie tylko filary i szkło, lecz sposób myślenia o świecie. To comfort book dla ciekawych świata – błyskotliwy, inspirujący i idealny na leniwe popołudnie z herbatą, dla tych, którzy nie przepadają za fikcją.

🌿 Książka pokazuje, że budynki nie są tylko konstrukcjami – niosą znaczenia, opowiadają historie, odzwierciedlają wartości i nastroje epok. Uczy czytelnika „czytać” przestrzeń – od układu ulic po fasady i światło.

Autorka odczarowuje mit architektury jako „sztuki dla wtajemniczonych” i w łatwy sposób porządkuje wiedzę czytelnika o stylach i epokach. Każdy rozdział to jeden okres architektoniczny, charakterystyczne dla tego czasu budowle oraz najznamienitsi twórcy.

Książka zachęca do patrzenia uważniej: na światło wpadające przez okno, rytm schodów, linie dachu. Uczy estetycznej świadomości i przypomina, że architektura to nie tylko wizje i szkice, ale również sposób, w jaki czujemy się w przestrzeni.

Przewodnik dla lubiących rozkminiać pozwala czytelnikowi eksplorować i myśleć, zamiast pouczać. To intelektualna przyjemność w lekkiej formie.

• autorka •recenzja • comfort books • relaks
#czytamwszędzie #bookstagrampl #recenzja
#wieczórdlasiebie współpraca @wydawnictwo_zwierciadlo

🏛️ Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu ✨️recenzja✨️

Nicole Bridge zabiera nas w pełną ciekawostek podróż po świecie architektury — od starożytnych budowli po współczesne projekty, które zmieniają sposób, w jaki myślimy o przestrzeni. Książka nie jest akademickim podręcznikiem, lecz swobodnym, przystępnym przewodnikiem po tym, jak zrozumieć sens,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
758
28

Na półkach:

Brakowało mi zdjęć do opisywanych obiektów

Brakowało mi zdjęć do opisywanych obiektów

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

80 użytkowników ma tytuł Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu na półkach głównych
  • 55
  • 24
  • 1
9 użytkowników ma tytuł Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mistrzynie. Eseje o polskich artystkach Dagmara Budzbon-Szymańska
Mistrzynie. Eseje o polskich artystkach
Dagmara Budzbon-Szymańska
Są książki, które zachwycają od pierwszego dotyku, które wołają z półki – Weź mnie do ręki, przejrzyj, przeczytaj! Wydawnictwo Arkady zadbało, by „Mistrzynie” nie tylko opowiadały o sztuce, ale same nią były – twarda oprawa o strukturze płótna, gruby, mięsisty papier, solidne szycie. Elegancja tej edycji doskonale współgra z treścią: opowieścią o kobietach, które nie tylko tworzyły sztukę, ale nią żyły. Dagmara Budzbon-Szymańska zabiera czytelnika w podróż przez życie polskich artystek, które walczyły o prawo do własnej twórczości w czasach, gdy kobieta miała raczej „upiększać świat”, a nie go kreować. Olga Boznańska, Mela Muter, Zofia Stryjeńska, Maria Jarema – każda z nich to osobny rozdział, osobna batalia o wolność, osobna definicja piękna. Boznańska – duchowa siostra Velázqueza – w swoich portretach potrafiła oddać coś więcej niż rysy twarzy: uchwyciła melancholię, ulotność, cichy dramat istnienia. Może dlatego, że sama nosiła w sobie jakąś mglistą nostalgię. Jej cienie były naturalne, wręcz organiczne – i może paradoksalnie pomógł jej w tym słaby wzrok oraz nałogowe palenie, które musiało być koszmarem dla modeli. Mela Muter – subtelna i przenikliwa – portretowała między innymi Żeromskiego i Sienkiewicza. Z kolei Zofia Stryjeńska spaliła życie rodzinne na ołtarzu sztuki – bo tak często bywało: mężczyźni mogli malować, kobiety musiały wybierać. Jarema? „Sztuka rodzi się z wolności myślenia” – jej słowa brzmią dziś jak manifest, choć patrząc na współczesną scenę artystyczną, można się zastanawiać, czy rzeczywiście wolność oznacza wartość. I tu dochodzę do pewnej refleksji. Mając przed oczami taki przekrój artystek i ich dzieł, nie sposób nie zauważyć, że sztuka zubożała. Dziś, aby zatrzymać uwagę odbiorcy, trzeba go zaszokować – brzydotą, deformacją, brutalnością. Niby to wyraz wolności, ale czy sztuka, która odrzuca piękno, nie traci swojej duszy? „Mistrzynie” to książka nie tylko o artystkach, ale o wyborach, cenie pasji i tym, co zostaje, gdy artystka już nie żyje – czy to sława, czy zapomnienie. Warto ją mieć. Warto ją czytać, przyjemnie, przejrzyście napisana. I warto się zastanowić, jaką sztukę chcemy oglądać za kolejne sto lat. IG @angelkubrick
Angel KubRick - awatar Angel KubRick
ocenił na91 rok temu
Mieszkania warszawskie. Biografie miejsc, rzeczy i ludzi Piotr Korduba
Mieszkania warszawskie. Biografie miejsc, rzeczy i ludzi
Piotr Korduba Jarosław Trybuś
Marzenie o własnym M3 – mitycznym, dwupokojowym lokum z kuchnią i łazienką – przez dekady stanowiło oś, wokół której kręciło się życie przeciętnego Polaka, będąc synonimem stabilizacji, luksusu i życiowego sukcesu. Piotr Korduba i Jarosław Trybuś w swojej wybitnej publikacji „Mieszkania warszawskie. Biografie miejsc, rzeczy i ludzi” wychodzą od tego pragnienia, by rozwinąć je w fascynującą, wielowątkową opowieść o tym, jak przestrzeń prywatna kształtowała tożsamość mieszkańców stolicy. To nie jest zwykły album o architekturze; to literatura faktu najwyższej próby, która zagląda pod podszewkę warszawskiej codzienności, analizując tkankę miasta przez pryzmat tego, co najbardziej intymne. Autorzy prowadzą nas przez stulecie warszawskiego zamieszkiwania, pokazując, że historia mieszkań to w istocie historia przetrwania. Książka nie skupia się wyłącznie na wielkich narracjach historycznych, lecz na „biografiach” konkretnych przedmiotów i miejsc. Korduba i Trybuś z niemal detektywistyczną pasją tropią losy przedwojennych kredensów, które cudem ocalały z powstańczych zgliszcz, czy meblościanek, które w czasach PRL-u miały za zadanie oswoić ciasnotę blokowisk. Każdy rozdział to wejście do innego świata – od dusznych, wielopokojowych amfilad w ocalałych kamienicach, przez modernistyczne eksperymenty osiedli takich jak Saska Kępa czy Żoliborz, aż po standaryzowane marzenia o wspomnianym M3 na Ursynowie. Niezwykle cennym elementem publikacji jest oddanie głosu samym lokatorom. To ich wspomnienia wypełniają mury treścią, czyniąc z „Mieszkań warszawskich” reportaż socjologiczny o ogromnej sile rażenia. Autorzy pokazują, że warszawskie wnętrza są palimpsestem – warstwą naniesioną na warstwę. Pod nowoczesną gładzią często kryją się ślady po kulach lub prowizoryczne naprawy z czasów, gdy brakowało wszystkiego. Książka uświadamia, że w Warszawie mieszkanie nigdy nie było po prostu „produktem hipotecznym”; było bastionem prywatności, magazynem pamiątek i dowodem na ciągłość życia w mieście, które miało przestać istnieć. Strona wizualna książki zasługuje na osobne uznanie. Fotografie dokumentują nie tylko stan obecny, ale i ewolucję gustów – od mieszczańskiego sentymentalizmu, przez socrealistyczną użytkowość, aż po współczesny eklektyzm. Korduba i Trybuś analizują, jak przedmioty „migrowały” wraz z ludźmi: jak wiejskie skrzynie odnajdywały się w miejskich blokach i jak zachodnie gadżety stawały się oknem na lepszy świat. To literatura faktu, która uczy pokory wobec rzeczy – pokazuje, że przedmioty często trwają dłużej niż ich właściciele, niosąc w sobie pamięć o ich lękach, aspiracjach i codziennych rytuałach. Podsumowując, „Mieszkania warszawskie” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć fenomen polskiej stolicy. Autorzy udowadniają, że biografia miasta nie kończy się na pomnikach i placach, ale trwa w każdym zakamarku przedpokoju, w sposobie ustawienia książek na regale i w świetle padającym na stary parkiet. To książka o marzeniu, które z czasem ewoluowało, ale w swojej esencji pozostało niezmienne: o pragnieniu posiadania własnego miejsca na ziemi, które można nazwać domem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na73 miesiące temu
Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu Maria Poprzęcka
Śmierć przed obrazem. O sztuce, starości i zanikaniu
Maria Poprzęcka
To jedna z lepszych książek-esejów o sztuce, jaką miałem przyjemność przeczytać. Pominę rewelacyjne wydanie (książkę pożera się wzrokiem) i z trudem spróbuję odseparować przymiotniki zachwytu, by sklecić kilka zdań, a raczej zdać pewne sprawozdanie z lektury (mimo że pójdę na łatwiznę, trzymajcie kciuki). Historyczne wydarzenie (zabójstwo prezydenta Narutowicza w warszawskiej Zachęcie) staje się punktem wyjściowym dla rozważań o starości, zanikaniu i sztuce właśnie. Zdarzenie to jest niespotykaną sumą chwil nieprawdopodobnych – zabójca-malarz wypalił z broni w chwili, kiedy prezydent oglądał płótno Teodora Ziomka „Ranny szron”. Poprzez literaturę i malarstwo właśnie (taką np. rembrandtowską „Lekcja anatomii profesora Tulpa”) wnikamy w źrenicę ofiary i zastanawiamy się, jaki szczegół obrazu (skądinąd dotąd niezidentyfikowanego!) przykuł uwagę prezydenta, wyrył się w ostatniej chwili rozumienia, pozwolił odróżnić piękno od banału. A może Narutowicz w ostatecznej chwili patrzył nie widząc? „Uprzedmiotowienie” momentu śmierci, powiązanie jej z rzeczą-symbolem pozwala płynąć dalej – stąd niedaleko już do Proustowskiego Bergotte’a, który umarł przed „Widokiem Delft” Vermeera, a to przez żółtą plamę, której na nim (nie)dostrzegł. Pojęcie „obrazu, który zabija” gładko przenosi nas przez Meduzę i „Metamorfozy” Owidiusza, „Kod Leonarda da Vinci” Browna do opowiadania Poego „Portret owalny” i „Dzieła” Zoli o malarzu Klaudiuszu Lantier, na – co wydaje się oczywistością – „Portrecie Doriana Graya” Wilde’a kończąc. Kolejne rozdziały Autorka poświęca wątkowi Judyty i Holofenesa, skupiając swoją uwagę na przestawieniu służącej zabójczyni asyryjskiego wodza, a raczej obrazowaniu starości (i tu pojawiają się Mantegna, Gentileschi i Caravaggio),by szerzej omówić „starość u artysty”, jej wpływ na styl malarzy „w pewnym wieku” i „starcze autoportrety” (Koonig, Michał Anioł, Picasso, Tycjan, Goya). „Ostatni obraz” to znów przypomnienie o końcu: van Gogh i jego „Korzenie” kontra „Pole zbóż z krukami”, który mimo że nie był ostatnim obrazem malarza, nadawał się do posępnych, wieszczących samobójczą śmierć interpretacji. Autorka omawia dzieła Tycjana, Bilińskiej-Bohdanowicz, Duchampa i Mondriana skupiając się na ostatnich przejawach ich twórczości i znaczeniach, jakie obrazy "u krańca dni" nabierają dopiero w chwili śmierci ich twórców. Zaskoczeniem interpretacyjnym jest przedostatni rozdział – tu spotkamy m.in. opowiadanie Camusa i kopistę Bartleby’ego Melvilla (obie nowele – genialne!). Zataczamy pętlę, by wrócić do Zachęty z wiedzą, która na nowo pozwali nam odczytać znaczenie śmierć przed obrazem. Śmierć w obliczu sztuki ma nie tylko duchowy charakter – ostatecznie fakt istnienia czy nieistnienia żółtej plamy wymalowanej pędzlem dawnego mistrza nie ma w końcowej chwili żadnego znaczenia - epifania okazuje się ostatnim rozczarowaniem, kiedy zdajemy sobie sprawę, że płótno, które oglądamy, jest zwykłym kawałkiem płótna. A może jednak jest na odwrót? Wówczas musi być jakieś „nieznane t a m”. To porywająca, pochłaniająca wyprawa. Pozycja absolutnie obowiązkowa.
Marcin Masłowski - awatar Marcin Masłowski
ocenił na810 dni temu

Cytaty z książki Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Architektura. Przewodnik dla lubiących rozkminiać bez bólu