
Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych

320 str. 5 godz. 20 min.
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Amerykańska
- Tytuł oryginału:
- The Cold Vanish: Seeking the Missing in North America's Wildlands
- Data wydania:
- 2025-10-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-22
- Data 1. wydania:
- 2020-01-01
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383961873
- Tłumacz:
- Martyna Tomczak
Parki narodowe w Stanach Zjednoczonych to miejsca o statusie niemal mitycznym – symbole wolności i obietnice przygody. Jednak mają też mroczniejszą stronę.
Na początku kwietnia 2017 roku Jacob Gray zatrzymał rower przy jednej z dróg prowadzących przez gęste lasy Parku Narodowego Olympic w stanie Waszyngton – i zniknął. Jakby rozpłynął się we mgle. Żadnych świadków, żadnego tropu. Jego historia nie jest wyjątkiem: co roku w amerykańskiej głuszy giną setki, może tysiące ludzi. Ile dokładnie? Nikt nie wie.
W poszukiwaniach pomagają helikoptery, psy tropiące i wolontariusze, ale równie często szczęśliwy traf. Mimo to wiele spraw nigdy nie znajduje rozwiązania. Wtedy pojawiają się teorie spiskowe: od porwania przez Wielką Stopę przez przejście do innego wymiaru do interwencji UFO.
Jon Billman tygodniami przemierzał bezdroża razem z rodziną Jacoba Graya, przede wszystkim z jego ojcem – ekscentrycznym surferem z Santa Cruz, który nie potrafi przestać szukać syna. Z tej podróży powstała opowieść o nadziei i rozpaczy oraz o rodzicielstwie, które nigdy się nie poddaje.
Na początku kwietnia 2017 roku Jacob Gray zatrzymał rower przy jednej z dróg prowadzących przez gęste lasy Parku Narodowego Olympic w stanie Waszyngton – i zniknął. Jakby rozpłynął się we mgle. Żadnych świadków, żadnego tropu. Jego historia nie jest wyjątkiem: co roku w amerykańskiej głuszy giną setki, może tysiące ludzi. Ile dokładnie? Nikt nie wie.
W poszukiwaniach pomagają helikoptery, psy tropiące i wolontariusze, ale równie często szczęśliwy traf. Mimo to wiele spraw nigdy nie znajduje rozwiązania. Wtedy pojawiają się teorie spiskowe: od porwania przez Wielką Stopę przez przejście do innego wymiaru do interwencji UFO.
Jon Billman tygodniami przemierzał bezdroża razem z rodziną Jacoba Graya, przede wszystkim z jego ojcem – ekscentrycznym surferem z Santa Cruz, który nie potrafi przestać szukać syna. Z tej podróży powstała opowieść o nadziei i rozpaczy oraz o rodzicielstwie, które nigdy się nie poddaje.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych
Oceny książki Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych
Poznaj innych czytelników
843 użytkowników ma tytuł Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych na półkach głównych- Chcę przeczytać 605
- Przeczytane 228
- Teraz czytam 10
- Posiadam 51
- 2026 17
- Reportaż 12
- 2025 11
- Literatura faktu 9
- Chcę w prezencie 6
- USA 5
Tagi i tematy do książki Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych
Czytelnicy Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych przeczytali również
Cytaty z książki Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych
Randy to jest człowiek zadaniowy, zdeterminowany. Zawsze na najwyższym biegu, a wsteczny ma zepsuty.(66).
Moglibyśmy się odwdzięczyć światu, razem pomóc w szukaniu innych zaginionych.
Dodaj nowy cytat
Więcej 











































Opinie i dyskusje o książce Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych
Milknie telefon, w mediach społecznościowych zapada cisza, ostatnia wiadomość brzmi zwyczajnie – „widzimy się wkrótce”. Czasem ktoś natrafi na porzucony samochód na leśnym parkingu albo rower przy drodze, jakby właściciel miał zaraz wrócić z krótkiego spaceru. Taki scenariusz powtarza się w wielu historiach zaginięć na terenach ogromnych połaci parków narodowych USA. Jon Billman, autor Urwanego śladu, prowadzi czytelnika właśnie w takie miejsce niepokoju, skupiając się na historii 22-letniego Jacoba Graya, który zniknął bez śladu w 2017 roku na terenie Olympic National Park.
Autor towarzyszy ojcu zaginionego w wielomiesięcznej, wyczerpującej odysei poszukiwań. To opowieść o uporze, nadziei i desperacji, która wciąga czytelnika w emocjonalny wir – razem z rodziną i przyjaciółmi tropimy kolejne ślady, analizujemy decyzje Jacoba, dajemy się uwieść obietnicom jasnowidzów, wierzymy, że tym razem się uda. Billman niezwykle sugestywnie pokazuje stan „zamrożonej żałoby” – bolesnego zawieszenia między nadzieją a rozpaczą, w którym bliscy czekają na odpowiedź, która może nigdy nie nadejść.
Urwany ślad to jednak coś więcej niż historia jednego zaginięcia. To także szeroka panorama systemu, który w obliczu takich sytuacji okazuje się niewydolny: krzyżujące się jurysdykcje parków narodowych, biur szeryfów, instytucji stanowych i prywatnych grup poszukiwawczych, chaos procedur – albo ich brak – który sprawia, że kluczowe pierwsze godziny często zostają bezpowrotnie stracone. Billman wpisuje los Jacoba w większy, niepokojący obraz zaginięć w amerykańskich parkach narodowych, na temat których nie prowadzi się pełnych statystyk. To przejmująca, dobrze udokumentowana i długo pozostająca w pamięci opowieść o tym, jak łatwo można zniknąć – i jak trudno się z tym pogodzić.
– Daria z Sopoteki
Milknie telefon, w mediach społecznościowych zapada cisza, ostatnia wiadomość brzmi zwyczajnie – „widzimy się wkrótce”. Czasem ktoś natrafi na porzucony samochód na leśnym parkingu albo rower przy drodze, jakby właściciel miał zaraz wrócić z krótkiego spaceru. Taki scenariusz powtarza się w wielu historiach zaginięć na terenach ogromnych połaci parków narodowych USA. Jon...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą reportaże, które uderzają siłą tematu, i takie, które próbują tę siłę zbudować konstrukcją. Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych autorstwa Jon Billman stoi gdzieś pomiędzy.
Punktem wyjścia jest historia zaginięcia Jacoba Graya w Great Smoky Mountains National Park — i to właśnie ona niesie największy ciężar emocjonalny. Problem w tym, że sam rdzeń tej opowieści można by zamknąć w znacznie krótszej formie. To jeden z tych tematów, który działa najmocniej w koncentracie: tajemnica, niepokój, niedopowiedzenie.
Billman jednak idzie szerzej. Rozbudowuje narrację o kolejne przypadki, analizuje działania służb, wchodzi w psychologię zaginięć, a momentami zahacza o niemal obsesyjne śledzenie szczegółów. I tu zaczyna się gra z czytelnikiem — bo z jednej strony czuć, że to wszystko jest trochę „nadpisane”, że autor próbuje rozciągnąć historię ponad jej naturalną pojemność. Z drugiej jednak strony, trudno odmówić mu rzetelności i zaangażowania.
Czytałem tę książkę z mieszanymi odczuciami. Były momenty, kiedy wciągała mnie jak dobry thriller — zwłaszcza gdy skupiała się na konkretnych ludziach i ich historiach. Ale były też fragmenty, gdzie czułem zmęczenie materiału, jakby opowieść krążyła wokół tego samego punktu, próbując znaleźć nowy kąt, który nie zawsze był potrzebny.
Ostatecznie to całkiem niezły reportaż — taki, który bardziej doceniam za pracę włożoną w jego stworzenie niż za samą esencję historii. Najlepiej działa wtedy, gdy przestaje być analizą, a staje się opowieścią o człowieku zagubionym w miejscu, które z definicji miało być przestrzenią wolności.
Są reportaże, które uderzają siłą tematu, i takie, które próbują tę siłę zbudować konstrukcją. Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych autorstwa Jon Billman stoi gdzieś pomiędzy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPunktem wyjścia jest historia zaginięcia Jacoba Graya w Great Smoky Mountains National Park — i to właśnie ona niesie największy ciężar emocjonalny. Problem w tym, że sam rdzeń...
„Urwany ślad” to książka, którą trafiłam w idealnym momencie. Ostatnio jakoś bardziej ciągnie mnie do reportaży – fikcja schodzi na dalszy plan, choć wciąż mam słabość do azjatyckiej literatury. Prawdziwe historie działają jakoś mocniej, dłużej się w głowie kotłują. A jeśli chodzi o te mocno tajemnicze, niewyjaśnione sprawy, to już w ogóle trudno przejść obojętnie. Liczyłam, że ta książka przyniesie coś wyjątkowego, bo mowa o zniknięciach, których... mimo dużych nakładów pracy, nikt jak na razie nie rozwiązał. I właśnie to dostałam – wciągające śledztwo, trochę niepokojący klimat i takie myśli, które gdzieś zostają, nawet długo po zamknięciu ostatniej strony.
Autor zabiera nas na amerykańskie tereny parków narodowych – miejsca kojarzące się z dziką, piękną przyrodą, wielkimi przestrzeniami i wolnością. A właśnie tam, na przestrzeni lat, ludzi po prostu znikało bez śladu. „Urwany ślad” to próba poskładania tych historii w całość – autor rozkłada na części pierwsze konkretne przypadki, zestawia fakty, słowa świadków, działania służb i takie elementy, które zupełnie nie pasują do oficjalnych wersji. Książka ma charakter reportażu, ale czyta się ją jak solidny thriller non fiction. Co naprawdę rzuca się w oczy, to jak autor się angażuje w temat. Nie jest to zimny, bezosobowy wyciąg faktów. Wręcz przeciwnie – naprawdę czuć, że sporo czasu, energii i emocji włożył w tę pracę. Widać, że nie tylko chce opowiedzieć tę historię, ale też zrozumieć bohaterów, oddać sprawiedliwość rodzinom, a przy okazji wykazać się dociekliwością. Ta pasja aż przebija się przez tekst i dzięki temu czytelnik szybko wciąga się w opowieść.
No, ale muszę uprzedzić – nie oszczędza nam szczegółów. Miejscami jest ich wręcz za dużo: opisy, daty, nazwiska, procedury, mapki terenu. Dla jednych będzie to plus, ale są i tacy, którym te detale mogą ciążyć. Zwłaszcza, że co chwilę mamy dość gwałtowne przeskoki między wątkami i łatwo się pogubić, więc czasami trzeba zwolnić i sobie wszystko ułożyć w głowie. Ta mieszanka – sporo detali i pełne zaangażowanie autora – sprawia, że u mnie wywołała mieszane uczucia. Z jednej strony, jak już się zaczęło, trudno było się odrywać, kolejny rozdział wciągał jeszcze bardziej. Z drugiej zaś, czasem miałam ochotę odkładać książkę, bo wiedziałam, że nastąpi intensywna i, powiedzmy, wymagająca lektura. Momentami to już prawie przytłaczający napływ informacji.
Ciekawostką jest też to, że książka nie skupia się tylko na samych zaginięciach. Autor podejmuje temat poboczny, ale ważny – kompetencje służb, procedury, komunikację, a także zarządzanie parkami narodowymi. Dzięki temu „Urwany ślad” to nie tylko zestaw niewyjaśnionych historii, ale swoista analiza całego systemu. Wiedzy jest tu sporo, ale na szczęście autor potrafi o tym opowiadać tak, że nie gubi się czytelnik. Jasno, ciekawie i bez zbytniego nudzenia.
Gdybym miała wskazać coś, co mi trochę przeszkadzało, to właśnie ten ogrom detali – przydałoby się trochę ostrzejsze cięcie redakcyjne. Ale to już raczej kwestia tego, jak kto lubi czytać, a nie prawdziwa wada.
Podsumowując – „Urwany ślad” to taki reportaż, który mocno wciąga i zostawia po sobie pewien niepokój. Zmusza do myślenia, trochę jednak burzy poczucie bezpieczeństwa i pokazuje, jak często... no właśnie, ile tak naprawdę nie wiemy, nawet tam, gdzie nam się wydaje, że wszystko jest jasne.
„Urwany ślad” to książka, którą trafiłam w idealnym momencie. Ostatnio jakoś bardziej ciągnie mnie do reportaży – fikcja schodzi na dalszy plan, choć wciąż mam słabość do azjatyckiej literatury. Prawdziwe historie działają jakoś mocniej, dłużej się w głowie kotłują. A jeśli chodzi o te mocno tajemnicze, niewyjaśnione sprawy, to już w ogóle trudno przejść obojętnie....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągający reportaż z dreszczykiem
Wciągający reportaż z dreszczykiem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Jona Billmana, „Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych”, to pozycja, która z jednej strony fascynuje, a z drugiej głęboko niepokoi. Autor, będący doświadczonym reporterem, zabiera nas w podróż do miejsc, które kojarzą się z majestatem natury i odpoczynkiem, a okazują się być areną niewytłumaczalnych tragedii. Interesujący polski akcent, który pojawia się w kontekście zaginięć, dotyczy Alaskanina o polskich korzeniach. Robert Bogucki, bo o nim mowa, wybrał się rowerem po australijskiej Great Northern Highway i zaginął w ekstremalnie trudnych warunkach. Po ponad 40 dniach, ku zaskoczeniu wszystkich, odnalazł się żywy, co stało się niemal legendarną opowieścią o przetrwaniu. Niestety, główny bohater reportażu Billmana, Jacob Gray, nie miał tyle szczęścia, a jego historia stanowi oś konstrukcyjną całej opowieści.
Książka to m.in. szczegółowy i przejmujący opis wędrówek Jima, autora, z Randym – ojcem Jacoba. Randy to postać tragiczna, człowiek, który całe swoje życie po zaginięciu syna podporządkował jego odnalezieniu. Po zaginięciu chłopaka minął rok, potem dwa, a następnie cztery, a mimo to nikt nie natrafił na najmniejszy cień śladu po nim w dzikim i nieprzewidywalnym Parku Narodowym Olympic. Billman towarzyszy Randy’emu w tej beznadziejnej misji, dokumentując desperację, która każe chwytać się każdej szansy. W poszukiwania zaangażowani byli jasnowidze oraz psy specjalnie szkolone do szukania zwłok, jednak jedynym konkretnym dowodem, jaki kiedykolwiek odnaleziono, był porzucony, nowiutki rower Jacoba.
Reporter rzetelnie weryfikuje każdą hipotezę – od nieszczęśliwego wypadku, przez atak dzikiego zwierzęcia lub Wielkiej Stopy, aż po dobrowolne zniknięcie czy morderstwo. Niestety, Billman obnaża również brutalną rzeczywistość systemową: na poszukiwania Jacoba nałożyły się sprawy innych zaginionych, którzy w oczach służb lepiej rokowali, że zostaną odnalezieni żywi. To bolesna lekcja priorytetyzacji zasobów w obliczu ludzkiej tragedii. Autor pokazuje, że lata po tragedii często tylko rodziny zaginionych prowadzą własne śledztwa, nieustannie wędrując po szlakach, jakimi mogliby chodzić zagubieni wędrowcy, myśliwi czy napadnięte i zamordowane kobiety, o których pamięć w oficjalnych kartotekach zdaje się zacierać.
Ocena 7/10 wynika z faktu, że Billman stworzył reportaż niezwykle sugestywny, ale momentami przytłaczający swoją drobiazgowością. Autor świetnie kreśli tło amerykańskiej dziczy, która jest tu niemal osobnym bohaterem – pięknym, ale obojętnym na ludzki los. Książka zadaje niewygodne pytania o to, jak to możliwe, że w dobie technologii GPS i wszechobecnej inwigilacji, człowiek może po prostu rozpłynąć się w powietrzu na terenie zarządzanym przez państwo. „Urwany ślad” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto kocha góry, ale jednocześnie potrzebuje zdrowej dawki pokory wobec sił natury.
Mimo że momentami narracja nieco zwalnia, skupiając się na biurokratycznych aspektach funkcjonowania służb parkowych, to emocjonalny ładunek towarzyszący ojcu Jacoba trzyma czytelnika przy tekście do samego końca. Billman nie szuka taniej sensacji; szuka prawdy, która często okazuje się nieuchwytna. To smutna, ale ważna książka o stracie, nadziei i o tym, że niektóre tajemnice natury mogą nigdy nie zostać wyjaśnione. Autor udowadnia, że za każdym zaginięciem stoi człowiek, a nie tylko statystyka, co czyni tę publikację wyjątkowo ludzką i przejmującą, pozostawiając czytelnika z dreszczem niepokoju przy kolejnej wizycie w lesie.
Książka Jona Billmana, „Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych”, to pozycja, która z jednej strony fascynuje, a z drugiej głęboko niepokoi. Autor, będący doświadczonym reporterem, zabiera nas w podróż do miejsc, które kojarzą się z majestatem natury i odpoczynkiem, a okazują się być areną niewytłumaczalnych tragedii. Interesujący polski akcent, który...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspółpraca barterowa
W historiach o zaginionych jest coś przerażającego, ściskającego serce. Był człowiek i nagle go nie ma... Kawałek świata bliskich zaginionego się rozpada, ich ból i cierpienie zdają się nie mieć końca. Czy bliscy są w stanie przejść nad tym do porządku dziennego? Brak wiedzy o zaginionej osobie ma druzgocącą siłę.
I ta nadzieja, która zawsze umiera ostatnia...
Amerykańskie parki narodowe kuszą pięknem przyrody, w tej odległej dziczy tak łatwo rodzi się poczucie wolności i zew przygody, ale zarazem mają swoją ponurą i pełną mroku odsłonę. To właśnie tu znika bez śladu ogrom ludzi, a co gorsza, ich liczba nie jest znana!😱 I to może przytrafić się każdemu! Nawet doświadczonemu survivalowcowi, dzika głusza, choć piękna bywa zdradziecka.
"Bez śladu" skupia się głównie na przypadku Jacoba Graya, który dosłownie wyparował, pozostał po nim jedynie rower. Autor razem z rodziną Jacoba, zwłaszcza z jego ojcem Randym przemierza pustkowia. Randy to jest gość! O wielkiej odwadze, niezłomnej sile i pełen niewyczerpanej nadziei. Wytrwale szuka zaginionego syna, rodzicielstwo generuje niezwykłą determinację. Z kart wydziera czarna rozpacz i frustracja. Poszukiwania są prawdziwym koszmarem.
W książce oprócz tej głównej sprawy znajdziecie liczne wzmianki o innych przypadkach zaginięć w parkach narodowych i nie tylko. Poruszona jest także tematyka działań poszukiwawczo - ratowniczych. Jak to wygląda? Działania strażników parkowych, policji, psy tropiące... a co, gdy wciąż nie ma śladu? Tak, nawet w dzisiejszych czasach, w dobie technologii zdarzają się zniknięcia bez śladu. Nic dziwnego, że bliscy łapią się ostatniej deski ratunku, począwszy od wszelakich jasnowidzów, aż po teorie spiskowe nie z tej ziemi.
Autor porusza też temat świadomej ucieczki ze świata, niektórzy pragną zniknąć, w kryzysie psychicznym wyruszają na poszukiwanie sensu życia, dla przykładu opowiada o syndromie jerozolimskim.
Wielu nie zostanie nigdy odnalezionych... Czasami zdarzają się cudowne odnalezienia! I to jest niesamowite, ile ludzkie ciało jest w stanie przetrwać w sytuacjach kryzysowych. Nie brakuje tu przypadków, gdy ktoś się uchronił przed hipotermią skrywając się pod ściółką i liśćmi. Zdarzyło się, że i zjadane ćmy pozwoliły przetrwać. A nawet, gdy zostaną odnalezione szczątki pozostają wyrzuty sumienia, że nie tak się szukało, że za mało, że może gdyby... Gdyby, gdyby... tak wiele niewiadomych, które rozdzierają serce.
Ta książka wzbudza ogrom emocji, niejeden tu pod koniec uroni łzy. Baaardzo polecam! Sporo tu ciekawostek. Po niej mocno się zastanowicie, zanim pójdziecie w boczną, leśną dróżkę...
Współpraca barterowa
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW historiach o zaginionych jest coś przerażającego, ściskającego serce. Był człowiek i nagle go nie ma... Kawałek świata bliskich zaginionego się rozpada, ich ból i cierpienie zdają się nie mieć końca. Czy bliscy są w stanie przejść nad tym do porządku dziennego? Brak wiedzy o zaginionej osobie ma druzgocącą siłę.
I ta nadzieja, która zawsze umiera...
temat niby ciekawy, ale realizacja słaba. nawet nieźle się zaczyna, ale potem jest chaotyczna, nudnawa i finalnie, mimo ogromnego potencjału niewiele wnosi
temat niby ciekawy, ale realizacja słaba. nawet nieźle się zaczyna, ale potem jest chaotyczna, nudnawa i finalnie, mimo ogromnego potencjału niewiele wnosi
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna świetna książka z Wydawnictwa Czarne. Wstrząsające historie o zniknięciach,których liczba przeraża i przypomina,ze przyroda może być nie tylko piękna ale też śmiertelnie niebezpieczna.
Kolejna świetna książka z Wydawnictwa Czarne. Wstrząsające historie o zniknięciach,których liczba przeraża i przypomina,ze przyroda może być nie tylko piękna ale też śmiertelnie niebezpieczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdego dnia na całym świecie pojawiają się setki zgłoszeń zaginięć. To liczba, która w statystykach wygląda sucho i beznamiętnie, a najprawdopodobniej tylko kropla w morzu, bo przecież nie brakuje tych, których nikt nie szuka. Samotni, wykluczeni, migranci, ludzie żyjący na marginesie - ich zniknięcia często nie trafiają do żadnych rejestrów.
Dane o osobach zaginionych są fragmentaryczne. Różne kraje stosują odmienne definicje zaginięcia, prowadzą rozbieżne statystyki, a wiele przypadków nigdy nie zostaje oficjalnie zgłoszonych. Część spraw kończy się szybko, ktoś wraca do domu po kilku godzinach czy dniach. Inne jednak pozostają nierozwiązane latami, zawieszone w bolesnym „pomiędzy”: bez pewności, bez ciała, bez odpowiedzi.
Nie sposób powiedzieć dokładnie, ile osób przepada gdzieś w głuszy - w lasach, górach, na bezkresnych pustkowiach. Szacuje się, że w samych amerykańskich parkach narodowych każdego roku giną setki osób. Przyczyną bywają wypadki, nagłe załamania pogody, błędy w ocenie własnych sił, czasem choroba czy nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Ogrom przestrzeni i surowość natury sprawiają, że poszukiwania bywają dramatyczne i długotrwałe, a niektóre historie nigdy nie znajdują swojego finału.
Jon Billman w reportażu „Urwany ślad” przygląda się właśnie takim historiom - tym, które wymykają się prostym wyjaśnieniom. Skupia się przede wszystkim na zaginięciu Jacoba Graya w 2017 roku oraz biegaczki Amy Bechtel, która zniknęła w 1997 roku i do dziś nie została odnaleziona.
To nie tylko opowieść o śledztwach i akcjach poszukiwawczych, ale przede wszystkim o rodzinach, o ludziach żyjących latami w cieniu niewiedzy.
Billman towarzyszy ojcu Jacoba w poszukiwaniach syna. Wspólne wędrówki przez lasy i wspomnienia stają się czymś więcej niż próbą odnalezienia odpowiedzi. Są przede wszystkim zapisem miłości, uporu i potrzeby domknięcia historii. Polecam!
Każdego dnia na całym świecie pojawiają się setki zgłoszeń zaginięć. To liczba, która w statystykach wygląda sucho i beznamiętnie, a najprawdopodobniej tylko kropla w morzu, bo przecież nie brakuje tych, których nikt nie szuka. Samotni, wykluczeni, migranci, ludzie żyjący na marginesie - ich zniknięcia często nie trafiają do żadnych rejestrów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDane o osobach zaginionych są...
Ciekawią mnie historie, które opowiadają o zaginięciach i niewyjaśnionych sytuacjach, dlatego sięgnęłam po książkę "Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych" Jona Billmana. To reportaż, który skupia się przede wszystkim na ludziach zaangażowanych w poszukiwania. Billman opisuje rodziny, które latami próbują odnaleźć bliskich, ratowników pracujących w trudnych warunkach oraz wolontariuszy, którzy poświęcają swój czas, by pomóc innym.
Autor nie buduje sensacji. Pokazuje, jak wyglądają poszukiwania w praktyce i jak wiele emocji towarzyszy każdej takiej sprawie. W książce pojawia się kilka różnych historii, ale najważniejsza jest ta dotycząca rodziny Jacoba, która nie przestaje szukać syna mimo upływu lat. To właśnie ich perspektywa nadaje całości ciężar i autentyczność. Billman opisuje też problemy związane z działaniem służb na ogromnych terenach parków narodowych oraz to, jak łatwo w takich warunkach zgubić trop.
Nie ma tu jednej teorii ani prób łączenia wszystkich zaginięć w jedną całość. To raczej opowieść o determinacji, nadziei i bezradności, które przeplatają się w każdej z tych historii. Książka zostawia z poczuciem, że za każdym zaginięciem stoi czyjeś życie, a nie tylko statystyka.
Ciekawią mnie historie, które opowiadają o zaginięciach i niewyjaśnionych sytuacjach, dlatego sięgnęłam po książkę "Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych" Jona Billmana. To reportaż, który skupia się przede wszystkim na ludziach zaangażowanych w poszukiwania. Billman opisuje rodziny, które latami próbują odnaleźć bliskich, ratowników pracujących w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to