rozwińzwiń

Thorgal: Alinoe

Okładka książki Thorgal: Alinoe autorstwa Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
Okładka książki Thorgal: Alinoe autorstwa Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
Grzegorz RosińskiJean Van Hamme Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Thorgal (tom 8) Seria: Thorgal komiksy
48 str. 48 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Thorgal (tom 8)
Seria:
Thorgal
Tytuł oryginału:
Alinoë
Data wydania:
2023-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2023-04-14
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328153462
Ósmy tom legendarnej serii fantasy-science fiction, rozgrywającej się we wczesnośredniowiecznej Europie. Thorgal wraz z rodziną postanawia zamieszkać na malutkiej wyspie, gdzie zło świata nie będzie mogło ich dosięgnąć. Jednak co jakiś czas musi płynąć łodzią na stały ląd, aby kupić niezbędne do życia produkty. Podczas jednej z jego nieobecności coś dziwnego dzieje się z jego synem, Jolanem. Chłopak czuje się samotny, przebywając z wysepce tylko z rodzicami, brakuje mu rówieśników. I pewnego dnia pojawia się skory do zabawy chłopiec Alinoe. Niestety przybysz sprowadza ze sobą kłopoty nie z tego świata...nakomita opowieść fantastyczna o niebezpieczeństwach, jakie mogą ze sobą nieść marzenia. Szczególnie marzenia ludzi obdarzonych mocą.
Średnia ocen
8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Thorgal: Alinoe w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Thorgal: Alinoe



927 438

Oceny książki Thorgal: Alinoe

Średnia ocen
8,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Thorgal: Alinoe

avatar
42
44

Na półkach:

Jezu jak ja się tego bałem. Aż musiałem sobie zasłaniać stronę z przemienionym Mufem. Świetny komiks! Jeden z najlepszych w serii.

Jezu jak ja się tego bałem. Aż musiałem sobie zasłaniać stronę z przemienionym Mufem. Świetny komiks! Jeden z najlepszych w serii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
124
104

Na półkach: ,

Pierwszy raz Jolan prezentuje nam swoje możliwości, robiąc przy okazji sporo zamieszania i wprowadzając element horroru do całej opowieści. Jak to dziecko :P Świetny tom, trzyma w napięciu od początku do końca, na szczęście tego tomu nie było w mojej szkolnej bibliotece, bo pewnie miałbym koszmary :D

Pierwszy raz Jolan prezentuje nam swoje możliwości, robiąc przy okazji sporo zamieszania i wprowadzając element horroru do całej opowieści. Jak to dziecko :P Świetny tom, trzyma w napięciu od początku do końca, na szczęście tego tomu nie było w mojej szkolnej bibliotece, bo pewnie miałbym koszmary :D

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
11
8

Na półkach:

To czytałem i było bardzo straszne. Tak wystraszyło mnie (dziecko),że potem się bałem tych komiksów. Całą historię cały czas pamiętam i była najlepsza z komiksów.

To czytałem i było bardzo straszne. Tak wystraszyło mnie (dziecko),że potem się bałem tych komiksów. Całą historię cały czas pamiętam i była najlepsza z komiksów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1990 użytkowników ma tytuł Thorgal: Alinoe na półkach głównych
  • 1 859
  • 131
913 użytkowników ma tytuł Thorgal: Alinoe na półkach dodatkowych
  • 435
  • 198
  • 95
  • 86
  • 42
  • 22
  • 20
  • 15

Tagi i tematy do książki Thorgal: Alinoe

Inne książki autora

Okładka książki RELAX nr 50 Dariusz Janiczak, Sławomir Kiełbus, Maciej Kisiel, Maciej Kur, Zbigniew Larwa, Edward Lutczyn, Andrzej Pilipiuk, Bogusław Polch, Grzegorz Rosiński, Jacek Skrzydlewski, Mariusz Zabdyr
Ocena 8,0
RELAX nr 50 Dariusz Janiczak, Sławomir Kiełbus, Maciej Kisiel, Maciej Kur, Zbigniew Larwa, Edward Lutczyn, Andrzej Pilipiuk, Bogusław Polch, Grzegorz Rosiński, Jacek Skrzydlewski, Mariusz Zabdyr
Okładka książki Thorgal. Gra Fabularna. Podręcznik Główny Bartosz Guzy, Aleksandra Kazimierska, Karolina Kogut, Paulina Opak, Łukasz Orbitowski, Grzegorz Rosiński, Artur Szymała, Jean Van Hamme, Dawid Wolski
Ocena 6,0
Thorgal. Gra Fabularna. Podręcznik Główny Bartosz Guzy, Aleksandra Kazimierska, Karolina Kogut, Paulina Opak, Łukasz Orbitowski, Grzegorz Rosiński, Artur Szymała, Jean Van Hamme, Dawid Wolski
Okładka książki Kapitan Żbik - wydanie zbiorcze. Tom 2 Zbigniew Gabiński, Andrzej Kamiński, Anna Kłodzińska, Władysław Krupka, Bogusław Polch, Grzegorz Rosiński, Zbigniew Sobala, Stanisław Szczepaniak, Janusz Tomaszewski
Ocena 6,8
Kapitan Żbik - wydanie zbiorcze. Tom 2 Zbigniew Gabiński, Andrzej Kamiński, Anna Kłodzińska, Władysław Krupka, Bogusław Polch, Grzegorz Rosiński, Zbigniew Sobala, Stanisław Szczepaniak, Janusz Tomaszewski
Okładka książki Rosiński Fantastyczny Yvn Delporte, Krzysztof Jaroszyński, Henryk Kurta, Tadeusz Lech, Lemasque, Grzegorz Rosiński, Andrzej Sawicki, Ryszard Siwanowicz, Jean Van Hamme, Stefan Weinfeld
Ocena 5,7
Rosiński Fantastyczny Yvn Delporte, Krzysztof Jaroszyński, Henryk Kurta, Tadeusz Lech, Lemasque, Grzegorz Rosiński, Andrzej Sawicki, Ryszard Siwanowicz, Jean Van Hamme, Stefan Weinfeld
Okładka książki Thorgal: Ponad krainą cieni Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
Ocena 7,9
Thorgal: Ponad krainą cieni Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
Okładka książki Thorgal: Czarna Galera Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
Ocena 7,7
Thorgal: Czarna Galera Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
Okładka książki Thorgal: Trzej starcy z kraju Aran Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
Ocena 7,7
Thorgal: Trzej starcy z kraju Aran Grzegorz Rosiński, Jean Van Hamme
Grzegorz Rosiński
Grzegorz Rosiński
Grzegorz Rosiński urodził sie 3. sierpnia 1941 roku w Stalowej Woli. Znak zodiaku - Lew. Mieszka w Szwajcarii. Po ukończeniu ASP ilustrował książki dla dzieci i projektował okładki płytowe, ale szczególnie interesował się komiksem. "Gotów byłem zaprzedać dusze diabłu, żeby móc rysować komiksy" - to słowa Rosińskiego najlepiej mówiące o jego pasji. Zaczał rysować komiksy jeszcze w Polsce, ale prawdziwa kariera czekała na niego w Belgii. W 1976 roku poznaje pisarza i scenarzyste Jeana Van Hamme'a. Ich pierwsza wspólna seria komiksów - przygody Thorgala Aegirssona - spotkała się z ogromnym uznaniem i odniosła wielki sukces. Za "Thorgala" Rosiński otrzymał w 1979 roku nagrode Saint-Michel - pierwsze wyróżnienie. Dzisiaj ma już ich dziesiątki. Jest uznawany za najpopularniejszego europejskiego rysownika komiksu. Poza wydawana juz 18 lat seria "Thorgal" Rosiński jest autorem albumów "Yans" "Skarga utraconych Ziem" i "Szninkiel" . Jest wykładowca komiksu w Sion.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Thorgal. Dziecko z gwiazd Amélie Sarn
Thorgal. Dziecko z gwiazd
Amélie Sarn
Fanów komiksowych przygód, o chłopcu wyrzuconym na brzeg przez morze, który został znaleziony przez wikingów i zaadoptowany przez ich wodza, pewnie ucieszył fakt, że ma powstać książkowa wersja powieści. Niestety, ale powstała lektura, która została nazwana rzekomym światowym bezcelerem ma naprawdę mało wspólnego z rysunkową serią. Osoby oczekujące po książce doskonałości, oryginalności, większej liczby szczegółów z życia głównego bohatera w zasadzie, nie mają czego szukać w "Thorgalu: Dziecku z gwiazd". Sprawy mogą się jednak mieć nieco inaczej, dla tych, którzy szukają bardzo lekkiej lektury i nie mieli wcześniej styczności z komiksami. Thorgal jako niemowlę został znaleziony przez grupę wikingów, wracających do domu z długiej, bezowocnej wyprawy. Pozbawieni nadziei na wzburzonym morzu, wojownicy czekali na cud. Objawił im się on, jako światło, w którego miejscu znaleźli dziwną stalową kołyskę z przymierającym głodem, nagim niemowlęciem. Wódz plemienia, którego poprzednie dzieci zmarły wcześniej, postanowił przygarnąć dziecko i zaadoptować je, jako swoje. Z biegiem lat malec rósł, a jego stanowisko wśród rodaków stało się tak niewiadome, jak miejsce, z którego pochodził. Bo mimo tego, że wielu wierzyło, że Thorgal został zesłany przez bogów na ziemię, niektórzy i tak mieli go za obcego, nie godnego nazywaniem wikingiem. Śmierć przybranej matki odmieniła chłopca, jednak to utrata ojca, przyczyniła się do zmian w jego życiu, na zawsze. Nigdy nie miałam okazji na zetknięcie się z komiksami o przygodach Thorgala, więc aby napisać tę recenzję, postanowiłam zapoznać się, przynajmniej z ich częścią. Jak się przekonałam na własne oczy "Thorgal: Dziecko z gwiazd" zawiera treść około dziesięciu tomów rysunkowego spektaklu. Nie zorientowane w temacie osoby, powinny wiedzieć, że wszystkie te komiksy opowiadają o dzieciństwie głównego bohatera i o tym właśnie jest cała książka. Na tych, którzy już obserwowali przygody niesamowitego wojownika, czeka małe deja vu, na drugą grupę odbiorców lekka, niezbyt ciekawa przygoda. Myśląc o samej przygodzie Thorgala, który w końcu mieszkał wśród wikingów, miałam nadzieję, ze trafię, na mocną, okrutną fantastykę. Wikingowie w końcu słynęli z tego, że byli okrutni i nieustraszeni, jednak w obu nośnikach (książce i komiksie) nie ma zbyt wiele okrucieństwa. Mniejsza zresztą o to, bo kiedy już rozpocznie się lekturę recenzowanego przeze mnie egzemplarzu, trudno jest przeboleć inny fakt. "Thorgal: Dziecko z gwiazd" jest książką mocno ociosaną i to tępym toporkiem. Autorka rozpoczęła swoje dzieło, prawie, tak, jak rozpoczyna się komiks. Różnica jednak jest w tym, że tam początek miał pewne ręce i nogi, tu wyciągnięta scena z wątku powoduje, że czytelnik od razu zostaje wrzucony w wir zdarzeń, nawet dobrze nie wiedząc o co, tak do końca chodzi. To jednak za mało. Głównym problemem powieści jest styl pisarki. Od rozpoczęcia lektury do jej końca, nie mogłam się pozbyć wrażenia, że gdyby pisał ją kto inny, dzieło wyglądałoby inaczej. Pisarka, nie dość, że rzuca nas w wir rozpoczętej sceny - już na początek - to dodatkowo skraca opisy i dialogi, jak tylko się da. W taki właśnie sposób, nie można po prostu nie odnieść wrażenia, że styl pisania Amelie Sarn jest strasznie lekki, pozbawiony jakiejkolwiek składni, a nawet można go uznać, za prymitywny. Fabuła książki również nie jest lepsza. Pisarka zmieniła kilka rzeczy, jeżeli chodzi o postacie zapożyczone z komiksu - przynajmniej ja to tak odebrałam. Nie jest to minusem, wręcz przeciwnie. Ale naprawdę, jeżeli ktoś czytał komiksy, to w książce nie ma czego szukać. Powieść nie jest ułożona chronologicznie w stosunku do pierwowzoru. Zawarte w książce zdarzenia, zostały wycięte z oryginału. Oprócz tego, żadnych rewelacji. Poczynania bohaterów są widoczne gołym okiem i szybko można je przewidzieć. Podział na dobro i zło, również nie jest, jakoś zaskakująco zatarty. Wszystko jest raczej otwartą kartą. Napisana przez Amelie Sarn książka jest tym samy, jednak bez obrazków. Wydaje mi się, że tom mimo swoich licznych wad, może spodobać się pewnej grupie czytelników. "Thorgal: Dziecko z gwiazd" bez licznej przemocy i krwi oraz nierozwiniętych wątkach pewnie przyciągnie uwagę młodszych odbiorców. Z książki można się wiele nauczyć o życiu wikingów i samych ich zwyczajach, jednak luki w prawdziwości ich natury, dają swoje, ale za to autorki nie można już winić. Cóż, do czasu, aż znowu ktoś nie wpadnie na genialny pomysł, aby odnowić to dzieło, musimy się cieszyć, tym co już mamy. Jak na razie dowiedzieliśmy się, że nie tak łatwo jest napisać powieść, nawet jeżeli ma się już pokazany pierwowzór w najłatwiejszej postaci, czyli obrazkowej.
Łędina - awatar Łędina
oceniła na611 lat temu
Yans: Przybysz z przyszłości Grzegorz Rosiński
Yans: Przybysz z przyszłości
Grzegorz Rosiński Maciej Parowski André-Paul Duchâteau
„Więzień wieczności” to pierwszy tom serii Yans, który pamiętam doskonale, bo był jednym z moich pierwszych kontaktów z fantastyką w ogóle. Miałem wtedy naście lat i wpadł mi w ręce egzemplarz z serii „Komiks – Fantastyka” z 1988 roku. To było coś zupełnie innego niż wszystko, co wcześniej czytałem. Futurystyczny świat, zniszczony przez katastrofę, ruiny dawnej cywilizacji, podróże w czasie i bohater, który budzi się nagle w nieznanym miejscu – to działało na wyobraźnię jak nic innego. Yans – samotnik, wyrzucony z własnego czasu, ale walczący o przetrwanie i próbujący zrozumieć, kim właściwie jest – od razu zrobił na mnie wrażenie. To był typ bohatera, którego jako dzieciak podziwiałem: silny, ale zagubiony, walczący z systemem, ale niepozbawiony emocji. W tamtych czasach zdobycie kolejnych tomów to było prawdziwe polowanie. Pamiętam, jak chodziłem po kioskach i pytałem, czy będzie następna część a trwało to długie miesiące. To oczekiwanie tylko wzmacniało emocje związane z lekturą. Każdy nowy tom był wtedy małym świętem. Z perspektywy czasu widzę, jak bardzo ta seria wpłynęła na moje dalsze czytelnicze gusta. Od takich dzieł jak„Yans” "Thorgal" czy "Funky Koval" zaczęła się moja przygoda z fantastyką – najpierw komiksowa, a potem książkową. Ten komiks był bramą do większego świata, który do dziś mnie fascynuje. Po latach wciąż uważam „Więźnia wieczności” za świetny początek serii – ma klimat, dobrą historię i kapitalne rysunki Rosińskiego, który tworzył coś, co wyglądało jak film science fiction przeniesiony na papier. Jeśli ktoś dorastał w latach 80. i 90., to ten komiks prawdopodobnie coś dla niego znaczy. Dla mnie to kawał wspomnień i początek czegoś większego.
Grzech - awatar Grzech
ocenił na108 miesięcy temu
Skarga Utraconych Ziem: Pani Gerfaut Grzegorz Rosiński
Skarga Utraconych Ziem: Pani Gerfaut
Grzegorz Rosiński Jean Dufaux
„Jesteś nienawiścią, czy jesteś miłością? Dobro czy zło, które z nich zapiszesz w swoim sercu?” Ziemie rodu Sudenne. Królowa O’Mara po śmierci Blackore’a odsuwa się w cień i przekazuje władzę swej siedemnastoletniej córce. Sioban i Semanus trafiają do zamku ostatniego z klanu Klanach, gdzie poznają historię wygnanej rodziny i stoczą walkę z dziwnymi stworzeniami Wombami. Na wyspie Scarfa jakiś głupiec próbuje poznać tajemnice złej czarownicy Briggi, matki znanego z wcześniejszej części Obli, która uwiodła króla Averusa. Natomiast przewrotna pani Gerfaut, posądzana o czary przedstawicielka jednego z najsłynniejszych rodów w królestwie, knuje spisek przeciwko nowej władzy. Czy potomek zdrajcy znajdzie wybaczenie u nowej królowej? Co zawiera fiolka, którą zdobył syn pani Gerfaut? Jak wielką moc ma eliksir miłosny zrodzony z nienawiści i jaki los czeka tego, kto go spożyje? Czy nowy bóg zdoła ukoić obawy lady O’Mary? Co stanie się z małym Wulffem, przyrodnim bratem Sioban? I w końcu czy miłość może doprowadzić do katastrofy? To wszystko składa się na wstęp do kolejnej części przygód z serii Skarga Utraconych Ziem. Zdecydowana poprawa jeśli chodzi o stronę graficzną. Plansze są szczegółowe, bardziej dopracowane i barwne. Sama historia może nie odkrywcza i zaskakująca świeżością, ale interesująca. 26.01.2017
Babaryba - awatar Babaryba
oceniła na79 lat temu
Funky Koval. Bez oddechu. Bogusław Polch
Funky Koval. Bez oddechu.
Bogusław Polch Maciej Parowski Jacek Rodek
Legenda polskiego komiksu. Nieco zmącona naleciałościami z lat 80., a mimo to wciąż oddaje ducha tamtych czasów. Z pulpowej space opery znacząco wyrasta na political fiction. Świetna postać z tego Funky'ego. Cwaniaczek, pies na baby, z kwadratową szczęką, jakby wyjęli go z jakiegoś telewizyjnego show. Walka o władzę, wzajemnie zwalczające się korporacje, obcy z przejrzystym humorem, gwiezdni piloci i kosmiczni mundurowi. Świetna mieszanka niewinnej zabawy z drugim dnem politycznym. Przecierająca szlaki dla późniejszych twórców. Inspirator nowego pokolenia, które chciało bawić się w postmodernistyczne kryminały. Wiele rzeczy miało prawo nie działać - stereotypowe podejście do rysopisów psychologicznych, skróty fabularne czy naiwność intrygi, ale z jakiegoś powodu broni się futurystycznymi zabawkami, gdzie zegarek robi za przecinaczkę do liny, jak w jakimś James Bondzie. Gdzie winda jest teleportem do przeszłości, gdzie pluskwy hamują ego zamieniając cię w atawistycznego gamonia. Pod przebraniem uśmiechniętego Kovala, jak z reklamy Mentosa - kawał solidnego Sci-Fi, które przewidziało, że prezydenci to pieski niewidzialnych sił, dziewicze planety zostały dawno odkryte, a niebezpieczne eksperymenty prowadzą do zagłady ludzkości. Kawał dobrej roboty. Niby sztampa w dobie kulturowych przewrotów, ale jak podana, zacnie odkrywająca, że za zasłoną rzeczywistości kryje się obcy świat, a sny mają korzenie w naszych pragnieniach. Ma w sobie luz, którym niektórym brakuje w dobie politycznej rozróby i wydzierania sobie haseł parlamentarnych na koszulkach.
Chris3z8 - awatar Chris3z8
ocenił na72 lata temu
Hugo: Karzeł z Corneloup Bernard Dumont
Hugo: Karzeł z Corneloup
Bernard Dumont Luce Daniels
Drugi zeszyt przygód dzielnej trójki przyjaciół – rudego trubadura Hugo, jego Przeznaczenia Narcyza oraz niedźwiedzia Biskoto – zawiodą ich tym razem do krainy równie odległej, pięknej co i wyjątkowo niebezpiecznej. Wszystko zaczyna się w mieście Corneloup, w którym trwa budowa katedry. Niestety z powodu kilku katastrof, w których zginęło już paru robotników, zaczyna po okolicy krążyć plotka, że nad placem budowy ciąży klątwa, nie pozwalająca na budowę świętego przybytku. Kiedy Hugo wraz z swymi towarzyszami dociera do miasta, akurat ma miejsce kolejny wypadek. Trubadur wraz z Biskoto odkopują spod gruzu przysypanego czeladnika, dzięki czemu zaprzyjaźniają się z jednym z mistrzów budowy i poznają całą sprawę. Jak się okazuje ktoś od kilku miesięcy sabotuje budowę, a robotnicy winę zwalają na małego karła w czerwonym kapturze. Karła, któremu "czas skradł młodość" jak rzecze pewien ślepiec, mieszkający na budowie. Niestety ostatecznie dochodzi do linczu i karzeł, o twarzy starca a umyśle dziecka, zostaje uwięziony w lochu. Hugo nie mogąc się pogodzić z niesprawiedliwością postanawia posłuchać rady ślepca Enthymeona i wyrusza na poszukiwanie czarodziejki Gargoli, znającą tajemnice czasu. Jak się okaże wyprawa ta będzie tak samo zadziwiająca jak sam finał tej opowieści. Po raz kolejny czytelnik napotka mieszankę typowego średniowiecznego miasta z krainami baśni oraz fantasy. Na tle tego wszystkiego przyjdzie nam poznać zupełnie nowe postacie jak i te które już dobrze znamy z pierwszego albumu Hugo. W tym oczywiście wróżkę Śliweczkę czy zadziwiający żywy balono-statek imieniem Nefraim. Trudności na jakie natkną się nasi dzielni podróżnicy również są większe, jednak dzięki sprytowi oraz odrobinie szczęścia udaje im się sprostać każdemu wyzwaniu. Tytułowy bohater przeszedł tutaj pierwszą metamorfozę, co widać w sposobie jego wysławiania się i rozmowach z wróżką Śliweczką. Stał się on doroślejszy i poważniej podchodzi do wielu spraw, jednak nadal ma w sobie swój niewinny chłopięcy urok. Śliweczka to zauważa co pięknie wyraża jeden z rysunków w końcowych planszach tego albumu. Obecnie brakuje mi w komiksach tak dojrzałego a zarazem subtelnie przedstawionego rozwijania się uczucia miłości między dwojgiem ludzi. Co do tła humorystycznego, to tutaj tradycyjnie na pierwszym miejscu jest Narcyz, będący Przeznaczeniem naszego rudego trubadura i największym utrapieniem niedźwiedzia Biskoto. Ogólnie można przyjąć, że w tym zeszycie domeną Narcyza, poza pakowaniem swych towarzyszy w kłopoty, jest bycie głodnym. Najczęściej daje o tym głośno znać jego żołądek, co sam Narcyz puentuje stwierdzeniem o byciu głodzonym przez swego pana. Rzuca przy tym najprzeróżniejszymi, potocznymi francuskimi wstawkami, nadając tym samym swoim wypowiedziom odrobiny humorystycznej nonszalancji. Jednak i ta postać nieco dojrzała i mimo wielu potknięć, wiecznego marudzenia oraz pakowania swego długiego nosa w cudze sprawy, wykazuje sporo rozwagi, stając się oczami i uszami Hugo. Karzeł z Corneloup pokazuje, że prawda prędzej czy później ujrzy światło dzienne, o ile znajdzie się ktoś odważny, kto zechce jej w tym nieco pomóc. Obrazuje też w sposób wyśmienity do czego może doprowadzić nadmierna pycha oraz chore ambicje. Jest to przedstawione w sposób przejrzysty, miły a nade wszystko trafiający w serce i zapadający w pamięć. Właśnie za to cenie serię Hugo, bo każdy z pięciu tomów ma odrębne przesłanie, które jest ponadczasowe. A tłem do tego jest przyjaźń, odwaga i miłość, właśnie w tej a nie innej kolejności. Bo chyba właśnie tym jest codzienne życie, a czymże by ono było bez odrobiny fantazji.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na103 lata temu

Cytaty z książki Thorgal: Alinoe

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Thorgal: Alinoe