Toksyczna chemia

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-04-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-17
- Liczba stron:
- 626
- Czas czytania
- 10 godz. 26 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383737126
Mam złe wizje. We wszystkich jest twoja krew…
Pojawiłem się w twoim życiu przypadkiem. Wystarczyło tylko jedno spojrzenie, by cały mój świat stanął na głowie. Ta chemia była jak narkotyk – zbyt silna, by się jej oprzeć. Niestety… nie mogłaś wiedzieć, jakie demony we mnie drzemią.
Adam Janczewski nie potrafi kochać. Za to do perfekcji opanował sztukę manipulacji. Uwodzi kobiety dzięki zdolnościom prowadzenia wyrafinowanej gry psychologicznej, a na końcu z zimną krwią odbiera im życie.
Gdy poznaje Majkę – przyjaciółkę swojej obecnej dziewczyny – coś w nim się zmienia. Opanowują go instynkty, nad którymi trudno mu zapanować. A gdy próby wpłynięcia na kobietę zawodzą, Adam zaczyna całkowicie tracić kontrolę. Majka musi mieć się na baczności… Bo jeśli on czegoś pragnie – dokładnie to dostanie. Bez względu na cenę.
Kup Toksyczna chemia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Toksyczna chemia
Poznaj innych czytelników
41 użytkowników ma tytuł Toksyczna chemia na półkach głównych- Przeczytane 24
- Chcę przeczytać 17
- Posiadam 3
- Legimi 2
- BIBLIOTEKA DYSK ZEWNĘTRZNY - ZBIORCZE 1
- JESTEM CIEKAWA, NISKA OCENA NA LC 1
- Czytnik 1
- Biblioteka! 1
- Posiadam :) 1
- Beenar 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Toksyczna chemia
TOKSYCZNA CHEMIA
@magdalena.cien
Premiera 17.04.2025
Jak ja uwielbiam takie debiuty!!!
Ta powieść to mroczny, intensywny thriller psychologiczny, który od pierwszych stron wciąga czytelnika w niebezpieczną grę emocji, obsesji i manipulacji. Autorka bezlitośnie zagląda w umysł seryjnego mordercy, pokazując, jak cienka bywa granica między fascynacją a destrukcją.
"Pojawiłem się w twoim życiu przypadkiem. Wystarczyło tylko jedno spojrzenie, by cały mój świat stanął na głowie. Ta chemia była jak narkotyk – zbyt silna, by się jej oprzeć…”
Adam Janczewski to bohater, którego nie da się polubić, ale nie sposób od niego oderwać wzroku. Jego chłód, wyrachowanie i perfekcyjnie opanowana sztuka uwodzenia tworzą postać przerażająco wiarygodną. Szczególnie mocno wybrzmiewa kontrast między jego pozornym opanowaniem a stopniową utratą kontroli, gdy na jego drodze staje Majka.
Ich relacja jest duszna, pełna napięcia i niedopowiedzeń, a każda kolejna scena buduje narastające poczucie zagrożenia.
Magdalena po miatrzowsku buduje klimat powieści, ciężki, niepokojący, momentami wręcz klaustrofobiczny.
To nie jest historia oparta wyłącznie na brutalności, lecz na napięciu psychicznym i emocjonalnym szantażu.
To historia,która wymaga skupienia i cierpliwości, a jej mrok nie daje chwili wytchnienia.
To idealna historia dla wszystkich fanów thrillerów psychologicznych, którzy cenią nieoczywistych bohaterów, moralną szarość i historie, które zostają w głowie na długo po odłożeniu książki.
Niepokojąca, intensywna i bezkompromisowa dokładnie taka, jaka powinna być dobra opowieść o demonach czających się tuż pod powierzchnią. 🖤
"…niestety… nie mogłaś wiedzieć, jakie demony we mnie drzemią.”
Czytajcie,polecam.
Ewelina
TOKSYCZNA CHEMIA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to@magdalena.cien
Premiera 17.04.2025
Jak ja uwielbiam takie debiuty!!!
Ta powieść to mroczny, intensywny thriller psychologiczny, który od pierwszych stron wciąga czytelnika w niebezpieczną grę emocji, obsesji i manipulacji. Autorka bezlitośnie zagląda w umysł seryjnego mordercy, pokazując, jak cienka bywa granica między fascynacją a destrukcją....
Niesamowite jest to, że autor słowem potrafi wywołać w czytelniku tyle skrajnych emocji, w ogóle emocji, że słowo pisane ma taką wielką moc.
Magdalena Cień w swoim debiucie rozkłada czytelnika na łopatki. Stworzyła mroczną atmosferę, która wnika głęboko w umysł czytelnika, zostawiając go z tzw. otwartą buzią. Idealnie zobrazowała postać psychopaty, który na początku urzeka swoją charyzmą, osobowością, aby potem pokazać swoje drugie oblicze, okrutne, przerażające. Potwór w ludzkiej skórze.
,,Toksyczna chemia" Magdaleny Cień to nie jest łatwa książka. Ma w sobie dużą ilość brutalności, scen, które przerażają, manipulacji, która daje do myślenia. Adam Janczewski główny bohater, którego Magdalena Cień wykreowała na psychopatę, prowadzi perfekcyjną grę psychologiczną. Łowi swoje ofiary, wykorzystuje i zabija. Dlaczego? Jak głęboko zakotwiczona jest trauma, która prowadzi do tego typu zachowań? Czy może to zło w ludzkiej postaci i nie wpływa na to ani przeszłość, ani traumy? Czy można urodzić się złym człowiekiem, złym aż do szpiku kości? Nie odpowiem Wam na te pytania. Niech to pozostanie zagadką do rozwiązania. Jak sięgnięcie po książkę, to ona wiele Wam wyjaśni.
Książka gabarytowo należy do tych grubszych. Jednak nie jest dla wszystkich. Wrażliwcom odradzam czytanie, gdyż nie przebrną przez brutalność, która spędza sen z powiek. Dla wszystkich innych, którzy chcą zanurzyć się w umysł psychopaty, bardzo polecam. Jednak także ostrzegam, nie wrócicie tacy sami.
Czy jesteś świadomy/a, że takich osób, jak Adam możemy spotkać również w realu? Możemy ich mijać na spacerze, w sklepie. W ludzki umysł nie wejdziemy, aczkolwiek trzeba być ostrożnym. Czasami za urokiem osobistym, kryje się potwór.
Czytajcie!
Niesamowite jest to, że autor słowem potrafi wywołać w czytelniku tyle skrajnych emocji, w ogóle emocji, że słowo pisane ma taką wielką moc.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagdalena Cień w swoim debiucie rozkłada czytelnika na łopatki. Stworzyła mroczną atmosferę, która wnika głęboko w umysł czytelnika, zostawiając go z tzw. otwartą buzią. Idealnie zobrazowała postać psychopaty, który na początku urzeka...
Mam złe wizje. We wszystkich jest Twoja krew... Ach, przejmuje mnie szkoda, iż nie mogę ich publicznie przedstawić, rozkoszując się każdym najmniejszym detalem. Umiliły mi wiele wieczorów - stworzone w milionie scenariuszy, rozgrywanych w najmniejszych szczegółach w plastycznych zakamarkach wyobraźni. Niektóre z nich odtwarzały się w nieskończoność do wtóru najweselszych melodii. Replay i jeszcze raz. Jeszcze, więcej i dłużej. Soczyściej. A gdyby tak... Oczy wpatrzone we mnie z nadzieją w poszukiwaniu tej ostatniej, mikrej cząstki człowieczeństwa, która ponoć tkwi w każdym. Na próżno. Za chwilę stracą kolor, spłowieją, pokryją cienistością szarości jak Twój świat. Puls jeszcze głucho walczy o ostatnie uderzenie, niemrawo i naiwnie. Właściwie też chętnie je usłyszę - będzie oznaczało, że wypłynie z Ciebie więcej skrzącej się szkarłatem krwi. Żyj kolejną sekundę, proszę. Chcę widzieć śmierć, znaleźć się w niej dzięki Tobie. Fragmentem w tej rzeczywistości, do jakiej nie przystaję, większością po drugiej stronie. Który z ludzi osiągnął moc tak wielką, by trwać jednocześnie i nie być wcale? Zmysłowo bieleje szlachetny odcień Twojej skóry, uwydatniając jeszcze bardziej błękit drobnych żyłek. Odziana w czerwieniejącą suknię, z włosami rozsypanymi wokół głowy niczym słoneczna aureola - zmysłowa w iście królewski sposób. Umierasz przede mną, rwany oddech po ostatnim drgnięciu szczupłego palca, scena po scenie i akt po akcie zgodnie ze sztuką. Pragnę wynieść ją na największy amfiteatr. Za najdroższą kurtyną skryć istotę wszechrzeczy. Śmierć. Śmierć. Śmierć. I prawdę objawioną: najpotężniejszym uczuciem, najwznioślejszym, niedoścignionym i wartym powielania w koło i wciąż jest równoczesne odbieranie życia oraz rodzenie się. To jedność; śmierć to narodziny. Błogo... Nie mogę się doczekać... Umieraj. Niech żywi mówią, że...
Wprowadzenie w klimat debiutu Magdaleny Cień, a może jednak prywatna halucynacja semantyczna, malowana, gdy dzień przeobraża się w piękno nocy? Cóż... 😉
“Nie wiem zupełnie, jak znowu mogę nad Tobą zapanować. W jaki sposób? Jestem czarodziejem, lubię spełniać marzenia. Spełniłem Twoje, a teraz Ty nie do końca chcesz mnie znać. Nieładnie. Tak się nie robi.”
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. To praktycznie się nie zdarza - oto psychopata padł własną ofiarą, wplątując się w sidła obsesji. Zrodzony, a może stworzony z mroczności, masz umysł owładnięty jedną kobietą. Zmyślnie snując plany, od wielu lat rozkochujesz w sobie niewiasty, by te nie widziały poza Tobą świata i umierały, wciąż z miłością i roziskrzonym wzrokiem szepcząc Twoje imię. Zimny strateg i przebiegły planista o wystudiowanych ruchach i milionie ułożonych scenariuszy, których używasz według potrzeb - do tej pory nigdy nie poniosłeś porażki. Kiedy decydujesz, że właśnie dziś kostucha stanie za plecami Twojej ofiary i po raz ostatni uniesie kosę nad jej smukłą szyją, nareszcie odczuwasz pełne spełnienie. Jako zwyrodnialec, który przekroczył już absolutnie wszystkie bariery zła, czujesz się wszechwładny. Nie wówczas, gdy każda z wybranych pań jest gotowa zrobić dla Ciebie absolutnie wszystko. Wtedy, kiedy odbierasz wybrance jej ostatni oddech i obserwujesz, jak oczy szklą się odchodzeniem. Uwielbiasz łączyć akt morderstwa z tym cielesnym - bo to zupełnie, jak gdybyś był równocześnie po obu stronach rzeczywistości. Piekło i niebo. Niektóre z dziewczyn wiedziesz ku tej dwoistej drodze przez wiele miesięcy, oddając się przyjemności odzierania ich ze wszystkiego, na czele z człowieczeństwem. Ich zabójstwo planujesz niczym akt ostateczności - wzniośle, z uśmiechem na szyderczo wykrzywionych ustach. Inne, szczególnie w chwilach złości, gdy otumaniony niedozwolonymi substancjami umysł podpowiada złą pieśń, wybierasz losowo spośród kurtyzan, by jeszcze tej samej nocy w końcu poczuć pełnię mocy. Czujesz się piękny i zbyt idealny dla tego świata, toteż zdecydowałeś się wykreować własny. Kto raz przekroczy jego próg, nigdy go nie opuści - a już z pewnością nie taki sam. A potem ujrzałeś Maję. I oto obsesja zmanipulowała mistrza -albo manipulacja stworzyła obsesjonata...
“Poza tym okazało się, że nie dasz mi tego, czego oczekuję od wielu dziewcząt, z którymi się zabawiam. Nie dasz mi swojej śmierci. (...) Patrzę w lustro na swoje odbicie. Odbicie Boga na Ziemi...”
Umawiasz się z przyjaciółką Twojej ikony jedynie po to, aby mieć okazję znowu spotkać to objawienie. Zmieniasz dotychczas preferowane strategie, wymyślasz ich setki, mnożysz... a kiedy nareszcie możesz zrealizować wybraną, okazuje się, iż wszystko toczy się zupełnie przeciwnie niż założyłeś. Opętanie. Wyżywanie się ponad miarę nad każdym, kto nieopatrznie pojawi się w Twoim otoczeniu w złym momencie. Jeszcze więcej substancji psychoaktywnych. Nóż. Broń. Strzał. Krew. Co się z Tobą dzieje? Gdzie podział się ten bóg, za jakiego do niedawna się miałeś? Jakim cudem nie potrafisz wyplątać się z tej sieci niejasnego szaleństwa? Wyobrażasz sobie, jak niszczysz każdy skrawek Mai, kawałek po kawałku. Brutalne zbliżenie po jeszcze bardziej spopielającym. Odbieranie oddechu prawie do tego ostatniego, choć zatrzymasz się chwilę przed nim po to tylko, by powtórzyć sytuację ponownie. Krew, krew, morze krwi, jej słodki szkarłat obmywa Cię w najmniejszym nawet skrawku, aż masz ochotę jej skosztować, aby ani kropla nie umknęła. A kobieta znowu uchodzi śmierci, wymyka się, musisz obrać inną drogę, by ją dogonić. Śmierć czy Maję? Maję czy Śmierć? Głosy szepczą Ci, by to było dzisiaj, że teraz powinieneś ją zabić. Niczego tak nie pragniesz, choć... Co wtedy z Tobą będzie? Gdy zniknie Twój tak długo pożądany cel? Najwyższa ofiara; co Ty wtedy ze sobą poczniesz? Psychopata owładnął się psychopatią. Obsesjonat dał podejść obsesji. To Ty nią kalałeś, umierałeś i bawiłeś, niczym ulubioną maskotką. A teraz... Masz wizje. W każdej z nich jest jej krew. A może Twoja? Śmierci czy Mai? Mai czy... Śmierć. I krew. Zaciemnienie. Zaczerwienienie.
“Mówiłem o obłędzie, w którym człowiek jest w stanie zrobić wszystko. W którym odczuwa ból tak silny, że jedynym pragnieniem jest odebranie sobie życia. Chciałem zobaczyć, jak umrzesz z miłości do mnie, ale nie chciałaś umrzeć.”
Narracje o psychopatach poznaję z nader, nomen omen, psychopatycznym uśmiechem. Podczas oglądania po raz setny wielbionego serialu “Dexter” chrupię przekąski i ubarwiam własne, pojawiające się nocą wizję. Książki o krwawych szaleńcach nie są moim guilty pleasure - a odstresowującą odskocznią, jaką teraz określa się mianem “cosy” czy “comfort books”. Gdy podczas lektury diabelsko się śmieję, Mąż (współczucia, wiem!) pyta, komu i co w malowniczy sposób urżnięto. Mimo tego wszystkiego, uważam, iż “Toksyczna chemia” Magdaleny Cień to powieść tylko dla osób o mocnych nerwach. Nie jest to w żadnym razie mroczny thriller, a fabuła w stylu dark... tak bardzo, jak dark może być. Owładnięty obsesją bohater snuje gawędę o zwichrowanych pragnieniach nader obrazowo, co zapewne uznałabym za zaletę, gdyby... nie nasączał jej niezliczoną ilością przekleństw. Te nierzadko łączą się w zdania, przez co na każdej stronie wędrują ich całe familie. Męczy to odbiorcę i to niestety bardzo - jeżeli do całości doda się fakt, iż opowieść jest pierwszoosobowa i chaotycznością przypomina strumień świadomości (manierą tą napisane są 624 strony). Poznałam już literacko niezliczone rzesze inspiracji, tfu, psychopatów - także tych nadużywających różnych zakazanych substancji. Myślę, iż szaleństwo ich jaźni można przekazać w inny sposób - niekoniecznie tak agresywną warstwą językową. Wada ta utrudnia odbiór czarnej historii z piekielnych odmętów, a szkoda. Uważam bowiem, że debiut Magdaleny Cień ma ogromny potencjał i liczę na to, że zostanie on niebawem udowodniony. Jestem pewna, iż fanom najmocniejszych wrażeń tak wysoki poziom najwyższych mroczności przypadnie do gustu. Kto wie, może nawet stanie się inspiracją. 😉 W sferze wizji oczywiście... albo literackich doznań, lirycznych może - z ostrzem w smukłej dłoni. 5/10 - z ukłonem w kierunku 6 za poziom zwichrowania, jakiego nie powstydziłby się i mój Lucyfer.
“Bo odczuwam chorą, pieprzoną satysfakcję, kiedy ludzie nie mogą beze mnie żyć. (...) Chcę Cię mieć przy sobie i co dzień podziwiać, jak coraz bardziej upadasz. Jestem ciekaw, ile jesteś w stanie znieść.”
instagram.com/thrillerly
Mam złe wizje. We wszystkich jest Twoja krew... Ach, przejmuje mnie szkoda, iż nie mogę ich publicznie przedstawić, rozkoszując się każdym najmniejszym detalem. Umiliły mi wiele wieczorów - stworzone w milionie scenariuszy, rozgrywanych w najmniejszych szczegółach w plastycznych zakamarkach wyobraźni. Niektóre z nich odtwarzały się w nieskończoność do wtóru najweselszych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Toksyczna chemia” to książka, która od początku wciągnęła mnie swoją mroczną i ciężką atmosferą. To historia o obsesji, manipulacji i psychicznej przemocy, w której napięcie z każdą stroną staje się coraz silniejsze. Największe wrażenie zrobiła na mnie narracja z perspektywy Adama. Nie jest to łatwe doświadczenie, ale właśnie dzięki temu mogłam wejść w jego umysł i poczuć ten niepokój, który on sam wywołuje.
Adam to bohater nieprzewidywalny, momentami odpychający, a jednocześnie intrygujący. Majka z kolei stanowi dla niego wyzwanie, jest kimś, kto nie poddaje się tak łatwo jego grze, co tylko podsyca atmosferę zagrożenia.
Nie da się ukryć, że książka jest brutalna i pełna mocnych scen. Autorka nie boi się używać ostrych słów ani poruszać trudnych tematów. Dla mnie to sprawiło, że całość była jeszcze bardziej prawdziwa i poruszająca.
„Toksyczna chemia” to debiut, który zaskakuje intensywnością i mocnym uderzeniem. To nie jest lekka lektura, ale zostaje w głowie na bardzo długo.
Zdecydowanie warto dać szansę tej pozycji🤎
„Toksyczna chemia” to książka, która od początku wciągnęła mnie swoją mroczną i ciężką atmosferą. To historia o obsesji, manipulacji i psychicznej przemocy, w której napięcie z każdą stroną staje się coraz silniejsze. Największe wrażenie zrobiła na mnie narracja z perspektywy Adama. Nie jest to łatwe doświadczenie, ale właśnie dzięki temu mogłam wejść w jego umysł i poczuć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Mam złe wizje. We wszystkich jest twoja krew…” już sam opis tej książki zapowiada historię mroczną, intensywną i pełną emocji, które trudno jednoznacznie opisać. Jest to debiut autorki, a do takich pozycji zawsze podchodzę z nieco innym nastawieniem niż do książek doświadczonych pisarzy. Debiuty mają w sobie świeżość, ale też pewną surowość i to widać również w tym przypadku.
Książka jest mocna, a jak sugeruje tytuł, również bardzo toksyczna i dość wulgarna. Autorka zdecydowała się zejść do umysłu psychopaty i pokazać czytelnikowi jego świat od środka. To odważne posunięcie, bo wymaga nie tylko odwagi, ale i umiejętności zbudowania wiarygodnej postaci, która jednocześnie przeraża i fascynuje. Mamy więc Adama Janczewskiego, człowieka, który nie potrafi kochać, za to perfekcyjnie manipuluje. Uwodzi kobiety, wciąga je w swoją grę i ostatecznie odbiera im życie. Jest pozbawiony kręgosłupa moralnego, nie ma żadnych zahamowań, a jego przekonanie o własnej doskonałości jest wręcz niepokojące.
Na początku wydaje się, że Adam to zwyczajny, może nawet sympatyczny mężczyzna. Jednak im dalej zagłębiamy się w jego psychikę, tym wyraźniej widać, jak wielkie zło w nim drzemie. Autorka bardzo dobrze oddała ten kontrast między pozorem normalności a faktycznym potworem ukrytym pod maską. To właśnie ten aspekt sprawia, że książka jest niepokojąco realistyczna i skłania do oglądania się za siebie. Nigdy nie wiemy, kogo spotykamy na swojej drodze, a gdy zapala się czerwona lampka, powinniśmy uciekać.
Styl autorki jest surowy, bezpośredni, miejscami brutalny i wulgarny, co moim zdaniem dobrze oddaje klimat tej historii. Taki język pasuje do narracji prowadzonej z perspektywy człowieka, który nie zna granic. Mimo to odniosłam wrażenie, że w powieści pojawia się sporo powtórzeń. Niektóre fragmenty wydawały się zbyt rozwleczone i śmiało można by było książkę skrócić, nie tracąc przy tym nic z jej wartości. Czasami Adam był przedstawiany wciąż w ten sam sposób, z tymi samymi myślami, przez co tracił nieco na sile oddziaływania.
Jednym z większych minusów jest całkowite pominięcie wątku śledztwa. Mamy do czynienia z wielokrotnymi morderstwami, a jednak w historii nie pojawia się żaden ślad działań policji, żadnej próby rozwiązania sprawy. Sprawia to wrażenie lekkiej abstrakcji i trudno uwierzyć, że w dzisiejszym świecie ludzie mogliby znikać bez echa, a nikt nie próbowałby ich odnaleźć.
Pomimo tych niedociągnięć książka wciąga. To opowieść dla czytelników, którzy nie boją się trudnych tematów, brutalności i emocjonalnej intensywności. Zdecydowanie nie jest to lektura dla każdego, ale jeśli trafi w odpowiednie ręce, może zostać zapamiętana na długo. Mnie sama historia porwała i zaskoczyła, a zakończenie okazało się naprawdę nieoczywiste. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego finału i mam wrażenie, że autorka zostawiła sobie otwartą furtkę na kontynuację. Czy po nią sięgnę? Z pewnością tak, bo mimo wszystkich zastrzeżeń to debiut, który ma w sobie potencjał.
„Mam złe wizje. We wszystkich jest twoja krew…” już sam opis tej książki zapowiada historię mroczną, intensywną i pełną emocji, które trudno jednoznacznie opisać. Jest to debiut autorki, a do takich pozycji zawsze podchodzę z nieco innym nastawieniem niż do książek doświadczonych pisarzy. Debiuty mają w sobie świeżość, ale też pewną surowość i to widać również w tym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHej Kochani ❤️Dzisiaj przedstawiam Wam niesamowity debiut. I wiecie co, wychodzę z założenia, że debiutom można wiele wybaczyć, ale tutaj to nawet nie było czego wybaczać. Tu było wszystko tak, jak lubię. A ten klimat? Majstersztyk!Może dziwnie to zabrzmi, ale ja uwielbiam psychopatów w książkach. Ich umysły są dla mnie zagadką i zawsze jestem ciekawa, czy ta warstwa psychologiczna, którą autor tworzy, ma sens i w jaki sposób to ukaże. Zauważmy, że takie psychologiczne podejście do pewnych wątków zwłaszcza wątków z psychopatami to nie jest prosta sprawa. Trzeba mieć choć trochę wiedzy na ten temat, aby ukazać to intensywnie, obrazowo i bez wpadek. Poza tym psychopaci to są tacy ludzie, po których w ogóle nie widać, że coś z nimi jest nie tak, wręcz przeciwnie oni wzbudzają nasze zaufanie, są szarmanccy, tacy, po których niczego złego się nie spodziewamy. Byłam ciekawa, czy autorka poszła w tym kierunku i przedstawiła Adama Janczewskiego z tymi wszystkimi cechami psychopaty, których ja szukałam. I wiecie co? Zrobiła to rewelacyjnie, a oprócz idealnie wykreowanego głównego bohatera, zapewniła czytelnikowi mnóstwo mroku i brutalności. Coś niesamowitego. Mocne to jest, nie dla wszystkich na pewno, ale dla osób lubiących ten klimat, to będzie taka perełka.W tej książce czytelnik zagląda do umysłu psychopaty, a jego myśli przerażają do tego stopnia, że aż mamy ciarki na plecach. Jego psychologiczna gra spędza dosłownie sen z powiek. Potwór w ludzkiej skórze, który mota kobiety, wykorzystuje i zabija. Robi, co chce i na co ma tylko ochotę, tworzy strategie i działa.Mocne dialogi, mocne słowa, tak jak mocna jest ta historia. Duża dawka manipulacji i przemocy, dlatego też tak jak wspomniałam wyżej, nie dla każdego jest ta pozycja. Nawet ja, co lubię ten klimat i z racji zawodu bardzo dokładnie przyglądam się kreacji psychopatów, mogę stwierdzić, że tu jest już zło w czystej postaci.
Nawet dla mnie niektóre momenty były już ciężkie do udźwignięcia, ale to znaczy jedynie to, że autorka postarała się, by jej pozycja pokazała bardzo dokładnie, co może siedzieć w głowie takich ludzi i że można ich mijać codziennie, nie wiedząc nawet, że mają spaczony umysł.Jestem bardzo na tak i czekam na kolejne pozycje. Widać tu ogromny potencjał.
Hej Kochani ❤️Dzisiaj przedstawiam Wam niesamowity debiut. I wiecie co, wychodzę z założenia, że debiutom można wiele wybaczyć, ale tutaj to nawet nie było czego wybaczać. Tu było wszystko tak, jak lubię. A ten klimat? Majstersztyk!Może dziwnie to zabrzmi, ale ja uwielbiam psychopatów w książkach. Ich umysły są dla mnie zagadką i zawsze jestem ciekawa, czy ta warstwa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Toksyczna chemia” to mroczna opowieść o obsesji, manipulacji i psychicznej przemocy, która od pierwszych stron trzyma w napięciu. Narracja z perspektywy Adama daje niepokojący wgląd w jego umysł, pełen obsesji i niebezpiecznych pragnień. Majka staje się dla niego wyzwaniem, kimś, kto nie poddaje się łatwo, co tylko podsyca atmosferę zagrożenia. To książka brutalna, momentami szokująca, ale właśnie przez to autentyczna. Mocny debiut, który naprawdę warto poznać🤎
„Toksyczna chemia” to mroczna opowieść o obsesji, manipulacji i psychicznej przemocy, która od pierwszych stron trzyma w napięciu. Narracja z perspektywy Adama daje niepokojący wgląd w jego umysł, pełen obsesji i niebezpiecznych pragnień. Majka staje się dla niego wyzwaniem, kimś, kto nie poddaje się łatwo, co tylko podsyca atmosferę zagrożenia. To książka brutalna,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdam Janczewski nie wie, co to znaczy kochać, jednak manipulowanie kobietami opanował wręcz do perfekcji.
Wykorzystuje uczucia drugich osób i nie tylko, on wręcz prowadzi wyrafinowaną grę psychologiczną.
W podstępny sposób na nie wpływa, a tym samym rozpoczyna grę, w której realizuje własne interesy i zaspokaja swoje potrzeby by koniec końców pozbawić je życia.
Majka, nowo poznana kobieta pojawia się w jego codzienności zupełnie przypadkiem, lecz niestety według mężczyzny nie reaguje na tę znajomość tak jakby chciał.
Lecz ona nie wie, że musi być bardzo ostrożna.
Nie wie także, że Adam zawsze zdobywa to czego chce, za wszelką cenę.
"(...) Byłaś tak pdniecająco nieśmiała, a potem (...) zwykłą pier#oloną ku*wą, która tylko się mną pobawiła. Teraz ja pobawię się Tobą i sprawię, że to naprawdę będzie nasze ostatnie spotkanie. Muszę się Ciebie pozbyć. Taka jest kolej rzeczy. Następstwo moich chorych zabaw. (...) Dziś to ja rozdaję karty. Wracam do gry i nie będę już taki milutki, jak do tej pory."
"Toksyczna chemia" to książka, która liczy ponad 600 stron i muszę przyznać, że jest naprawdę dobra, w dodatku mocna i w klimacie takim jak lubię. Dominują tutaj: przemoc, mrok, mnóstwo tajemnic i emocji, całość przesiąknięta jest potężną brutalnością. W dodatku mamy tutaj połączanie moich ulubionych gatunków, thriller i kryminał. A co najbardziej przekonało mnie do sięgnięcia po tę książkę, właśnie to, że głównym bohaterem jest psychopata.
Nie jest to książka dla każdego, co to, to nie, takie klimaty trzeba lubić, osoby wrażliwe, uwaga, zastanówcie się, czy jesteście w stanie po nią sięgnąć.
Adam, główny bohater z pozoru może wydawać się atrakcyjny, czarujący, ale nie, on właśnie prowadzi swoją grę, psychologiczną grę aby zrealizować własne, mroczne cele.
Jeżeli lubicie klimat powieści Bednarka, po tę możecie sięgnąć śmiało, Magdalena tak jak i On dobrze sobie radzi z psychopatami. 😁
Ze swojej strony polecam, czytajcie!
Debiut, który zdecydowanie jest warty uwagi. 🖤
Adam Janczewski nie wie, co to znaczy kochać, jednak manipulowanie kobietami opanował wręcz do perfekcji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWykorzystuje uczucia drugich osób i nie tylko, on wręcz prowadzi wyrafinowaną grę psychologiczną.
W podstępny sposób na nie wpływa, a tym samym rozpoczyna grę, w której realizuje własne interesy i zaspokaja swoje potrzeby by koniec końców pozbawić je życia.
Majka,...
W deszczową niedzielę rodzą się psychopaci. Ciekawa jestem z kim wam się kojarzy takie określenie? Ja mogę zapewnić, że w debiutanckiej powieści @magdalena.cien "Toksyczna chemia " jest on przedstawiony od najciemniejszej strony mocy.
Adam Janczewski nie potrafi kochać. Za to do perfekcji opanował sztukę manipulacji. Uwodzi kobiety dzięki zdolnościom prowadzenia wyrafinowanej gry psychologicznej, a na końcu z zimną krwią odbiera im życie.
Gdy poznaje Majkę – przyjaciółkę swojej obecnej dziewczyny – coś w nim się zmienia. Opanowują go instynkty, nad którymi trudno mu zapanować. A gdy próby wpłynięcia na kobietę zawodzą, Adam zaczyna całkowicie tracić kontrolę. Majka musi mieć się na baczności… Bo jeśli on czegoś pragnie – dokładnie to dostanie. Bez względu na cenę.
Adam jest charyzmatyczny, pełen uroku , przyciąga do siebie kobiety i uzależnia. Jest genialnym strategiem i manipulatorem . Cechuje go brak empatii, brak poczucia winy , ignorowanie podstawowych norm społecznych i totalny chłód emocjonalny. Nie potrafi stworzyć szczerej ,prawdziwej relacji , jest impulsywny i często jego jakiekolwiek rekacje z kobieta kończą się śmiercią.
To osoba ,która kręci krew ,śmierć, odbieranie życia po lub w trakcie stosunku. Swoje ofiary wybiera przypadkowo i strategicznie ,planując dla niej krwawą jatkę.
Nasz Adam kiedy poznaje Majkę traci kontrolę . Zauważa, że jego sztuczki na nią nie działają i bardzo mu się to nie podoba ,zwłaszcza, że ubzdurał siebie ,że będzie jego. Czy Majka będzie bezpieczna ? Czy w końcu wpadnie w jego pajęcza, śmiertelną pułapkę?
Uważam, że autorka genialnie weszła w umysł człowieka o zaburzonej psychice, jednak myślę, że może być trochę przytłaczający . Przedstawia bardzo brutalne motywy jak manipulacja , przemoc psychiczna i fizyczna. Kontrola i obsesja ,uzależnienie od siebie ofiary. Myślę, że postać Adama może być trudna w odbiorze i męcząca dla niektórych. Książka ta jest bardzo intensywna i dedykowana dla osób o mocnych nerwach. Oczywiście są rzeczy ,nad którymi autorka musi jeszcze popracować. Moim skromnym zdaniem nie trzeba pisać aż tak wulgarnie, ale wiem co autorka miała na myśli. Bowiem "na ulicy " co drugie słowo to przekleństwo ,a kiedy jeszcze dochodzi zaburzona psychika ,emocje to człowiek nad tym nie panuje ,a wręcz przeciwnie to właśnie wulgaryzmy pozwalają mu na uwolnienie wszystkiego co w nim siedzi. Myślę ,że autorka chciała oddać realizm językowy i nie ukrywajmy i nie róbmy z siebie osób ,które nie przeklinają i nigdy nie słyszały przekleństw w otoczeniu niezbyt "potulnym". Takie jest życie i taka jest ta książka. A jak wiadomo książka to nie zupa pomidorowa nie każdemu musi smakować. Ja osobiście jestem zaintrygowana i dostałam to czego oczekiwałam od okładki i opisu. Wiem ,że dzisiejszy krytycy literatury ,gdzie może zostać nim każdy kto chce piszę różne opinie ,ale jak na debiut i to z wymagającym i trudnym psychologicznie bohaterze nie jest źle. Każdy kiedyś zaczynał ,a tutaj początki są obiecujące i czekam na kolejne mocne historię spod pióra autorki.
"Dostałaś to, o czym tak marzyłaś, i teraz potulnie powinnaś robić to, czego od ciebie wymagam. Powinnaś z podniesioną głową spłacać dług, ale… nie robisz tego. Jesteś niegrzeczna. Bardzo niegrzeczna, więc muszę cię ukarać, tylko jak?" Myśli kłębią się w mojej głowie. Jest ich coraz więcej i więcej."
W deszczową niedzielę rodzą się psychopaci. Ciekawa jestem z kim wam się kojarzy takie określenie? Ja mogę zapewnić, że w debiutanckiej powieści @magdalena.cien "Toksyczna chemia " jest on przedstawiony od najciemniejszej strony mocy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdam Janczewski nie potrafi kochać. Za to do perfekcji opanował sztukę manipulacji. Uwodzi kobiety dzięki zdolnościom prowadzenia...
To mi się niemalże nie zdarza - przeczytałem zaledwie dwa rozdziały i wymiękam... Próbowałem wrócić po kawie do lektury, ale niestety nie dam rady. Prowadzenie narracji w pierwszej osobie nie należy do najłatwiejszych, bo trzeba mieć naprawdę dobry styl, żeby wciągnąć czytelnika. Tu niestety nie udało się,a czytanie jest po prostu męczące a bohater - narrator irytujący.
Czytajcie na własne ryzyko.
To mi się niemalże nie zdarza - przeczytałem zaledwie dwa rozdziały i wymiękam... Próbowałem wrócić po kawie do lektury, ale niestety nie dam rady. Prowadzenie narracji w pierwszej osobie nie należy do najłatwiejszych, bo trzeba mieć naprawdę dobry styl, żeby wciągnąć czytelnika. Tu niestety nie udało się,a czytanie jest po prostu męczące a bohater - narrator irytujący....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to