
ArtykułyCzytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313
Artykuły"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Najzabawniejszy kawał świata

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-03-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-13
- Liczba stron:
- 308
- Czas czytania
- 5 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367935272
Kup Najzabawniejszy kawał świata w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Najzabawniejszy kawał świata
Dziś przychodzę do Was z opinią o książce, która mnie autentycznie zaskoczyła, i sprawiła, że z każda kolejną stroną odkrywałam nie tylko drugie, ale i trzecie dno tej historii, a każde z nich stawało się coraz mroczniejsze i przyprawiało serce o szybsze jego bicie. Katarzyna Lewandowska stworzyła historię, gdzie nic nie jest oczywiste, a historia ta zostaje w człowieku na dłużej i zdecydowanie sprawia, że nie sposób przestać myśleć o tym, że żyjemy w ułudzie, że to, co i jak postrzegamy, nie zawsze tak samo jest widziane przez innych, pyta, co wpływa na nasze decyzje i czy jesteśmy szczerzy... ale tak naprawdę dla siebie, nie dla innych. W tej historii jest wszystko, co kocham, jest ciężko, jest mrocznie, na koniec - jest w myślach bardzo niewygodnie i bardzo zatrważająco. Przyznać muszę, że już dawno nie czytałam tak oryginalnej, a zarazem prostej i nieskomplikowanej historii! W tej książce nic się nie dzieje, a tak naprawdę dzieje się tu wszystko! Trudno jest o tej książce pisać, bo wszystko, co chciałoby się o niej powiedzieć, wydaje się zbyt błahe i proste, by uwydatnić wszystkie emocje, które czuje czytelnik w trakcie tej niesamowitej przygody, a przy tym nic nie zdradzić. Dlatego też nie będę jej streszczać, bo wszystko, co napiszę, będzie niepełne i prowadzące do odkrycia dramatycznego zakończenia. Wierzcie mi jednak na słowo, z każdą kolejną stroną będzie Wam coraz trudniej zaakceptować rzeczywistość, w której poruszają się bohaterowie. "Najzabawniejszy kawał świata" to opowieść o marzeniach, o postrzeganiu otaczającego nas życia, o prawdzie i nieprawdzie, która ją udaje. Jest to opowieść o przyjaźni, która zawodzi w najbardziej bolesny sposób, o trudnej miłości i braku zrozumienia, o krzywdzie która zostaje w człowieku na całe życie, o zagubieniu i poszukiwaniu prawdy. To opowieść o tym co najważniejsze i najcenniejsze w naszym życiu, a zarazem wskazówka jak bardzo ważne jest słuchanie siebie i poprawne odbieranie sygnałów wysyłanych w naszym kierunku. Jest to jedna z tych książek, które niesamowicie trudno jest zamknąć w sztywnych ramach i jednoznacznie ocenić. Nawet w kilka dni po skończeniu lektury czuje się totalny mętlik w głowie i nadal nie wie się jak ubrać w słowa te emocje i refleksje, które się czuje. Jest to trudna historia, która trzeba czytać w skupieniu, by uchwycić jej przesłanie, trzeba dać jej czas, by wybrzmiała całą mocą. Akcja nie dzieje się szybko, ale jej zakończenie zostaje w głowie na długo. Genialnie Autorka ułożyła tę fabułę. Książka napisana jest ładnym językiem, a barwne i plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię, dając jej pole do popisu i wyobrażenia sobie opisywanych miejsc, poczucia ich wyjątkowego klimatu, zrozumienia dziejącej się historii. "Najzabawniejszy..." to jedna z tych powieści, która niesie nadzieję, ale pokazuje również, jak ważne jest pogodzenie z przeszłością, o daniu sobie kolejnej szansy i wybaczenie... samemu sobie. Jestem autentycznie szczęśliwa, że ta książka do mnie trafiła. I choć minęło już trochę czasu od momentu, w którym skończyłam ją czytać, nie potrafię wyzwolić się spod jej uroku. Ciągle mam ją w myślach i nie potrafię jej wyrzucić z głowy, a to już naprawdę wiele znaczy. Autorce gratuluję tak udanej i poruszającej historii, a Was zachęcam do sięgnięcia po tę powieść, bo pod tą niepozorną okładką i w tym niewielkim objętościowo formacie kryje się niezwykła i zaskakująca moc! Czy polecam? Zdecydowanie tak. Jest to dokładnie przemyślana historia dwójki ludzi, którzy próbują zrozumieć to, co wydaje się niezrozumiałe.
Oceny książki Najzabawniejszy kawał świata
Poznaj innych czytelników
30 użytkowników ma tytuł Najzabawniejszy kawał świata na półkach głównych- Przeczytane 20
- Chcę przeczytać 10
- Posiadam 6
- Wydawnictwo Seqoja 1
- Samodzielne 1
- 2025 1
- Patronat medialny 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Najzabawniejszy kawał świata
Tej książki się nie czyta ....przez nią się płynie...płynie niespiesznie. Otula swoją treścią, subtelnością mixa spraw i uczuć międzyludzkich....wydarzeń...tego co oczywiste i ....tak nie do końca. Samo prowadzenie czytelnika zaskakujące i w końcu nie miałam wrażenia "gdzieś już to było". Świetnie się czyta.
Polecam serdecznie
Tej książki się nie czyta ....przez nią się płynie...płynie niespiesznie. Otula swoją treścią, subtelnością mixa spraw i uczuć międzyludzkich....wydarzeń...tego co oczywiste i ....tak nie do końca. Samo prowadzenie czytelnika zaskakujące i w końcu nie miałam wrażenia "gdzieś już to było". Świetnie się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam serdecznie
„Czasami mam wrażenie, że ta książka pisze się sama. Że jestem tylko narzędziem, które pomaga jej wydostać się na świat. Jak długopis lub laptop. Albo jak jeden z proroków?”
Mówimy często, że pisarz kreuje świat, tworzy alternatywne wersje rzeczywistości, powołuje do życia bohaterów, pisząc ich historie… Co jednak, jeśli nie są to tylko umowne połączenia wyrazów, które rozumiemy przenośnie?
Nigdy nie zapomnę oszałamiającego wariactwa „Krainy Chichów” Jonathana Carrolla. Katarzyna Lewandowska dała nam polską odmianę czarodziejskich mocy twórczych, dużo skromniejszą, na naszym polskim gruncie wyrosłą, jednak także intrygującą. Do końca pozwala nam snuć własne przypuszczenia i interpretacje zaskakujących sytuacji, jakie spotykają Martę, debiutującą pisarkę, która w całkowitym pomieszaniu zauważa, że detale z jej powieści wkraczają do realnego życia. Równolegle płyną zatem dwie opowieści i w przedziwny sposób zdają się ze sobą splatać, wzajemnie na siebie wpływać.
Z jednej strony Marta, bujająca nieco w obłokach pracownica biura podróży, literacka debiutantka, żona spokojnego, poukładanego Bartka oraz mama dwójki urwisów, Tani i Maksa. Z drugiej zaś strony bohater jej powieści, Ernest, artysta-fotograf, pragnący uchwycić i uwięzić w migawce aparatu nie złudne pozory, a samą, piękną w swej nagości, prawdę chwili. Kiedy w codziennej prozaiczności Marta spostrzega elementy, które sama dopiero co wymyśliła i zapisała w laptopie jako kolejną odsłonę historii Ernesta, najpierw bierze to za zwykły zbieg okoliczności, wkrótce jednak ogarnia ją niepokój, przechodzący w panikę. Obraz wieloryba, mężczyzna ze zdjęcia, sentencja spisana na kartce, zasłabnięcie w samolocie i awaryjne międzylądowanie, zaginięcie dziecka… Przypadki mnożą się, a ona sama ulega presji, by pisać do nich natychmiast szczęśliwe zakończenia. One zaś się spełniają! Istne wariactwo, czy czyjaś krecia robota, by ją przestraszyć? Można dostać pomieszania zmysłów? A jakże. Otoczenie tak właśnie interpretuje fakty, jakie przekazuje mu Marta. Uspokaja, wysyła do psychiatry, radzi wziąć wolne i odpocząć. Mąż, najlepszy przyjaciel, wieloletnia przyjaciółka… W końcu nawet sama Marta zaczyna wątpić we własną poczytalność. My zaś nie bardzo wiemy, co trzymamy w dłoni: horror, thriller, fantastykę czy może intrygujący dramat psychologiczny. Autorka doskonale myli tropy, by na koniec zamieszać ów koktajl smaków jeszcze gwałtowniej.
„Najzabawniejszy kawał świata” posklejany jest z życia, z jego pokruszonych kawałków, które odkrywamy stopniowo, składając z nich ani trochę nie śmieszny kolaż. Tajemnice, które wychodzą z mroku w światło dnia, albo złamały serca dawno temu, albo też zrobią to za chwilę, by raz na zawsze zniszczyć spokój wewnętrzny któregoś z bohaterów. Poczucie winy za śmierć bliskiej osoby, zdrada, zdawałoby się, że wiecznej, przyjaźni, miłość zbyt wątła, albo już przywiędła, lecz nie ma pewności, czy chce się o nią zawalczyć. Są rozmaite rodzaje wołania o pomoc, niekiedy po prostu ich nie ma wcale. A przecież wystarczą dobre okulary założone na serce, by dojrzeć wyraźnie drugiego człowieka, takiego, jakim jest naprawdę, a nie jakim pragnie się nam pokazać. Może więc jest to po prostu powieść okulistyczna, nie mylić z okultystyczną, choć i takie elementy można w niej odnaleźć. Skupienie na sobie to rodzaj zaćmy, zapadają na nią niektórzy z bohaterów powieści Katarzyny Lewandowskiej, a także bohaterowie szkatułkowi, czyli powieści w powieści.
Czy pod wpływem traumy można widzieć rzeczy, których nie ma? Oczywiście. Nazywamy to halucynacją, zespół stresu pourazowego jest pojęciem powszechnie znanym, a zaburzenia percepcji, jakie generuje, szczegółowo opisano w literaturze przedmiotu. Tutaj mamy jednak do czynienia z literacką fikcją, w której możliwy jest każdy wariant, nawet najbardziej szalony, kłócący się wyraźnie ze zdrowym rozsądkiem. Alchemia procesu twórczego to temat rzeka, hurtownia pomysłów i fantazji.
Lęk, irracjonalne decyzje, depresja, przemoc, kłamstwo, puszczenie hamulców… każde z nich może rozbić rodzinę, doprowadzić do tragedii, uruchomić lawinę zjawisk, której nie sposób już zatrzymać. Jak na debiut – mocna to historia, dobrze poprowadzona, co nie jest łatwe przy równolegle toczących się wątkach. Autorka panuje nad całością, potrafi trzymać nas w napięciu i niewiedzy, płynnie zmieniać plany i bardzo powoli odsłaniać kolejne puzzle tej misternej układanki. Powieść czyta się szybko, jednak z dużą uważnością, gdyż każdy element może w każdej chwili mieć swój dalszy ciąg, realne konsekwencje, choć na pozór wydaje się najzupełniej niewinny. Motyle, ćmy, gołębie, pojedyncze albo w gromadzie, zrywające się do lotu, z naderwanym skrzydełkiem, przyczajone, skryte… Chęć ucieczki, pragnienie wolności, żądza nowych wrażeń, spojrzenia z góry na własne życie… kto wie, który z wariantów owej symboliki jest właściwy, może po prostu w jakimś stopniu każdy z nich…
Za egzemplarz książki dziękuję: https://sztukater.pl/
„Czasami mam wrażenie, że ta książka pisze się sama. Że jestem tylko narzędziem, które pomaga jej wydostać się na świat. Jak długopis lub laptop. Albo jak jeden z proroków?”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMówimy często, że pisarz kreuje świat, tworzy alternatywne wersje rzeczywistości, powołuje do życia bohaterów, pisząc ich historie… Co jednak, jeśli nie są to tylko umowne połączenia wyrazów, które...
Wciąga od samego początku, nie można oderwać się od lektury, śledząc losy bohaterów. Fabuła nieoczywista, dobrze przemyślana. Świetnie bawiłam się przy czytaniu i z niecierpliwością czekam na kolejne książki Katarzyny Lewandowskiej.
Wciąga od samego początku, nie można oderwać się od lektury, śledząc losy bohaterów. Fabuła nieoczywista, dobrze przemyślana. Świetnie bawiłam się przy czytaniu i z niecierpliwością czekam na kolejne książki Katarzyny Lewandowskiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Najzabawniejszy kawał świata" to w moim odczuciu kawał dobrej powieści- obyczajowej, psychologicznej z elementami realizmu magicznego. Narracja wymaga pełnego zaangażowania czytelnika. Poznajemy losy Marty i Ernesta i zagłębiając się w ich losy mamy przeświadczenie, że gdzieś się one zetkną i czekamy co z tego wyniknie. Katarzyna Lewandowska pisze swobodnie, czasem lirycznie, czasami dowcipnie. Przemyca wiedzę o rzeczach, które ją interesują ( filozofia, fotografia, psychologia) a niektóre kadry opisuje tak malarsko, że nie dziwi nas fakt, że sama tworzy( obok literatury) wspaniałe akwarele.
Podążając za historią bohaterów zagłębiamy się w świat iluzji, fantazji, marzeń i tajemnicy. Autorka sięga po typowe traumy każdego z nas i z czułością oraz delikatnością wprowadza je w życie Marty i Ernesta. Mimo trudnej tematyki nie można powiedzieć, że jest to powieść smutna. Autorka daje nadzieję. Z tego co wiem także na następną książkę.
"Najzabawniejszy kawał świata" to w moim odczuciu kawał dobrej powieści- obyczajowej, psychologicznej z elementami realizmu magicznego. Narracja wymaga pełnego zaangażowania czytelnika. Poznajemy losy Marty i Ernesta i zagłębiając się w ich losy mamy przeświadczenie, że gdzieś się one zetkną i czekamy co z tego wyniknie. Katarzyna Lewandowska pisze swobodnie, czasem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonieważ przedstawiana w powieści rzeczywistość jest momentami tak nieoczywista, że czytelnik - taki jak ja - zaczyna wątpić, czy świat w jakim trwa, jest istotnie tym, jakim mu się wydaje, to to właśnie sprawiła, że treść tej powieści uznałem za należycie otulającą moje oczekiwania czytelnicze. Nie będę rozwodził się nad treścią, bo przede mną kilka osób zrobiło to znakomicie, więc tylko zachęcę do zapoznania się z zawartością opowieści Katarzyny Lewandowskiej (Wyd. Seqoja).
Ponieważ przedstawiana w powieści rzeczywistość jest momentami tak nieoczywista, że czytelnik - taki jak ja - zaczyna wątpić, czy świat w jakim trwa, jest istotnie tym, jakim mu się wydaje, to to właśnie sprawiła, że treść tej powieści uznałem za należycie otulającą moje oczekiwania czytelnicze. Nie będę rozwodził się nad treścią, bo przede mną kilka osób zrobiło to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek mnie zaintrygował, środek był znośny, a koniec nudnawy
Początek mnie zaintrygował, środek był znośny, a koniec nudnawy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś przychodzę do Was z opinią o książce, która mnie autentycznie zaskoczyła, i sprawiła, że z każda kolejną stroną odkrywałam nie tylko drugie, ale i trzecie dno tej historii, a każde z nich stawało się coraz mroczniejsze i przyprawiało serce o szybsze jego bicie.
Katarzyna Lewandowska stworzyła historię, gdzie nic nie jest oczywiste, a historia ta zostaje w człowieku na dłużej i zdecydowanie sprawia, że nie sposób przestać myśleć o tym, że żyjemy w ułudzie, że to, co i jak postrzegamy, nie zawsze tak samo jest widziane przez innych, pyta, co wpływa na nasze decyzje i czy jesteśmy szczerzy... ale tak naprawdę dla siebie, nie dla innych.
W tej historii jest wszystko, co kocham, jest ciężko, jest mrocznie, na koniec - jest w myślach bardzo niewygodnie i bardzo zatrważająco.
Przyznać muszę, że już dawno nie czytałam tak oryginalnej, a zarazem prostej i nieskomplikowanej historii! W tej książce nic się nie dzieje, a tak naprawdę dzieje się tu wszystko! Trudno jest o tej książce pisać, bo wszystko, co chciałoby się o niej powiedzieć, wydaje się zbyt błahe i proste, by uwydatnić wszystkie emocje, które czuje czytelnik w trakcie tej niesamowitej przygody, a przy tym nic nie zdradzić. Dlatego też nie będę jej streszczać, bo wszystko, co napiszę, będzie niepełne i prowadzące do odkrycia dramatycznego zakończenia. Wierzcie mi jednak na słowo, z każdą kolejną stroną będzie Wam coraz trudniej zaakceptować rzeczywistość, w której poruszają się bohaterowie.
"Najzabawniejszy kawał świata" to opowieść o marzeniach, o postrzeganiu otaczającego nas życia, o prawdzie i nieprawdzie, która ją udaje. Jest to opowieść o przyjaźni, która zawodzi w najbardziej bolesny sposób, o trudnej miłości i braku zrozumienia, o krzywdzie która zostaje w człowieku na całe życie, o zagubieniu i poszukiwaniu prawdy.
To opowieść o tym co najważniejsze i najcenniejsze w naszym życiu, a zarazem wskazówka jak bardzo ważne jest słuchanie siebie i poprawne odbieranie sygnałów wysyłanych w naszym kierunku.
Jest to jedna z tych książek, które niesamowicie trudno jest zamknąć w sztywnych ramach i jednoznacznie ocenić. Nawet w kilka dni po skończeniu lektury czuje się totalny mętlik w głowie i nadal nie wie się jak ubrać w słowa te emocje i refleksje, które się czuje. Jest to trudna historia, która trzeba czytać w skupieniu, by uchwycić jej przesłanie, trzeba dać jej czas, by wybrzmiała całą mocą.
Akcja nie dzieje się szybko, ale jej zakończenie zostaje w głowie na długo.
Genialnie Autorka ułożyła tę fabułę.
Książka napisana jest ładnym językiem, a barwne i plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię, dając jej pole do popisu i wyobrażenia sobie opisywanych miejsc, poczucia ich wyjątkowego klimatu, zrozumienia dziejącej się historii.
"Najzabawniejszy..." to jedna z tych powieści, która niesie nadzieję, ale pokazuje również, jak ważne jest pogodzenie z przeszłością, o daniu sobie kolejnej szansy i wybaczenie... samemu sobie.
Jestem autentycznie szczęśliwa, że ta książka do mnie trafiła. I choć minęło już trochę czasu od momentu, w którym skończyłam ją czytać, nie potrafię wyzwolić się spod jej uroku. Ciągle mam ją w myślach i nie potrafię jej wyrzucić z głowy, a to już naprawdę wiele znaczy. Autorce gratuluję tak udanej i poruszającej historii, a Was zachęcam do sięgnięcia po tę powieść, bo pod tą niepozorną okładką i w tym niewielkim objętościowo formacie kryje się niezwykła i zaskakująca moc!
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jest to dokładnie przemyślana historia dwójki ludzi, którzy próbują zrozumieć to, co wydaje się niezrozumiałe.
Dziś przychodzę do Was z opinią o książce, która mnie autentycznie zaskoczyła, i sprawiła, że z każda kolejną stroną odkrywałam nie tylko drugie, ale i trzecie dno tej historii, a każde z nich stawało się coraz mroczniejsze i przyprawiało serce o szybsze jego bicie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKatarzyna Lewandowska stworzyła historię, gdzie nic nie jest oczywiste, a historia ta zostaje w człowieku na...
Książka ta jest ...nietuzinkowa.
Autorka utkała swoją opowieść z prawie normalnego życia, a jednocześnie czytelnik przeczuwa, że wokół tej historii dzieją się rzeczy niezmiernie tak ulotne jak i ważne. Napisana jest łatwo przyswajalnym stylem, warsztatowo co najmniej dobrym (!),przez co nie zauważamy jak szybko nagle znajdujemy się w połowie lektury. A dalej jest tylko lepiej. Historia sprawia wrażenie bycia czymś z pogranicza realizmu magicznego, lecz autorka ma swój plan i od samego początku wie dokąd ta droga zmierza.
Czytając, gdzieniegdzie odnajdujemy swoje wspomnienia i klisze, a są i takie momenty, gdzie nagle oczami wyobraźni znajdujemy się gdzieś w świecie dwóch Weronik z filmu Kieślowskiego. To cenne w tej historii. Podobnie jak cenne jest znalezienie końca tej opowieści i rozsupłanie tej zagadki, która nie była łatwa.
Generalnie polecam - jest bardzo dobrze!
Książka ta jest ...nietuzinkowa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka utkała swoją opowieść z prawie normalnego życia, a jednocześnie czytelnik przeczuwa, że wokół tej historii dzieją się rzeczy niezmiernie tak ulotne jak i ważne. Napisana jest łatwo przyswajalnym stylem, warsztatowo co najmniej dobrym (!),przez co nie zauważamy jak szybko nagle znajdujemy się w połowie lektury. A dalej jest tylko...
Nawiązując współpracę z autorami, którzy proszą mnie o recenzję ich książki, myślę sobie- czy oni aby na pewno wiedzą co robią? W końcu znają mój styl pisania- nie liżę pośladków z wdzięczności za darmową książkę! Odwagą wykazała się Katarzyna Lewandowska, która zapragnęła recenzji książki "Najzabawniejszy kawał świata".
Mówi się, że nie ocenia się książki po okładce- może to i dobrze, bo ta jest w moim (podkreślam moim) odczuciu paskudna! Lektura wygląda trochę jak poradnik, ale na szczęście nim nie jest! To czym zatem jest?
Wyobraźcie sobie, że jesteście pisarzami- tak jak bohaterka Marta, której życie skupia się głównie na pisaniu książki. Nagle Wasze bytowanie uregulowane jest sytuacjami, które opisujecie w swoich wypocinach. Przypadek? Czary? A może wytwór wyobraźni, która działa na pełnych obrotach w procesie tworzenia? Właśnie to spotyka bohaterkę- książkowe opisy przydarzają się również jej samej. Fabuła pisanej przez Martę książki niczym klątwa przenika również do życia Ernesta- fotografa, który decyduje się na wykonanie sesji rozwodowej wplątując się w dość dziwną relację z tajemniczą kobietą. Dwa światy- każdy inny. Jednak w ostatecznym rozrachunku tworzą haft krzyżykowy, którego do opisania fabuły użyła nie Marta, a Kasia!
Powieść Lewandowskiej trzeba czytać ze zrozumieniem i w skupieniu. Tylko wtedy czytelnik nie zagubi się w dobrze skonstruowanej przez autorkę czasoprzestrzeni. Same historie Marty i Ernesta wzbudzają ciekawość- ich perypetie wciągają. Jednak nie każdy czytelnik będzie w stanie ogarnąć zjawisko synchroniczności.
Podsumowując- warto zmierzyć się z tą pozycją- tak inną i wyróżniającą się na tle wielu dostępnych na rynku. Ja ogarnąłem, albo tak tylko mi się wydaje! Jedno wiem na pewno- spodziewałem się lekkiej przeprawy przez kolejne strony. Kasia wycięła mi jednak "najzabawniejszy kawał świata".
Nawiązując współpracę z autorami, którzy proszą mnie o recenzję ich książki, myślę sobie- czy oni aby na pewno wiedzą co robią? W końcu znają mój styl pisania- nie liżę pośladków z wdzięczności za darmową książkę! Odwagą wykazała się Katarzyna Lewandowska, która zapragnęła recenzji książki "Najzabawniejszy kawał świata".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMówi się, że nie ocenia się książki po okładce- może...
88/2025
❗️RECENZJA❗️
Witajcie kochani.
Jest to kolejna pozycja od #wydawnictwoseqoja, którą miałam przyjemność przeczytać. Żadna jak do tej pory mnie nie zawiodła.
"Najzabawniejszy kawał świata
Autorki @katarzyna_lewandowska_pisarka
Nie jest to zwykła książka. Jej bohaterką jest Marta, która zabiera się do napisania książki, która w jakiś niezrozumiały sposób łączy się z jej życiem. Najciekawsze jest to, że nie Marta kieruje fabułą lecz fabuła w niezrozumiały sposób kieruję życiem Marty. Szuka ona wyjaśnienia tej sytuacji, nie dająca spać po nocach i dająca dużo do myślenia. Czy rzeczywiście to co jest napisane w powieści, wydarzyło się naprawdę?
Powieści ta składa się z trzech kolorów włóczki, z których z czasem zaczyna powstawać obraz tego, z czym musi zmierzyć się Marta, chociaż ona jest jednym z tych kolorów.
Nie jest ona jedyną bohaterką powieści bo poznany również Ernesta, którego poznacie podczas czytania. Kim on jest? Fotografem, który dostaje niecodzienną propozycję od pewnej kobiety.
Jest jeszcze trzeci kolor, który miesza się z pozostałymi, tworząc coś niezwykłego a zarazem zakłamanego.
❗️Myślę, że wymyśliłam cię w mojej głowie❗️
Autorka ma niecodzienny styl pisania, który daje dużo do myślenia. W swoje powieści pokazuję życie bohaterów w krzywym zwierciadle. Więcej w nim fałszu i kłamstw niż rzeczywistości i prawdy.
❗️Zawsze myślałam, że szczęście jest jak koncert świerszczy słyszany zza okna❗️
Bardzo polecam książkę, bo warto jest czasem sięgnąć po coś z innej półki niż zazwyczaj.
Myślę, że przypadnie do gustu nie jednemu czytelnikowi.
88/2025
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to❗️RECENZJA❗️
Witajcie kochani.
Jest to kolejna pozycja od #wydawnictwoseqoja, którą miałam przyjemność przeczytać. Żadna jak do tej pory mnie nie zawiodła.
"Najzabawniejszy kawał świata
Autorki @katarzyna_lewandowska_pisarka
Nie jest to zwykła książka. Jej bohaterką jest Marta, która zabiera się do napisania książki, która w jakiś niezrozumiały sposób łączy...