ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać123
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
Spotkajmy się w Alzacji

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-04-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-11
- Liczba stron:
- 282
- Czas czytania
- 4 godz. 42 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368462012
Rok 1987 – Agata Staszewska jest studentką SGGW. Na uczelni poznaje chłopaka zaangażowanego w działalność opozycyjną przeciw komunistycznym władzom. Zakochuje się w nim i pomaga mu w rozprowadzaniu nielegalnej prasy. Jest przekonana, że on odwzajemnia jej uczucie – do momentu, gdy podejrzewa, że może być w ciąży. Wyraźny unik chłopaka, który sugeruje „pozbycie się kłopotu”, stanowi dla niej cios w samo serce. Chociaż okazuje się, że nie jest w ciąży, zrywa z nim.
Zwierza się ze swojego rozczarowania przyjaciółce mieszkającej we Francji. Ta zaprasza ją do siebie, aby mogła zapomnieć i zacząć nowe życie. Agata jest tak zachwycona Alzacją, że nie chce wracać do kraju i szuka pracy.
Kilkanaście lat później Mariusz Kutrzeba – były chłopak Agaty – robi karierę polityczną w Polsce, lecz nadal jest samotny i tęskni za swoją jedyną miłością. Kiedy Polska wstępuje do Unii Europejskiej, stara się o posadę w Strasburgu. Pragnie odszukać ukochaną i zapewnić ją, że nigdy o niej nie zapomniał…
Kup Spotkajmy się w Alzacji w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Spotkajmy się w Alzacji
Przed czytelnik podróż w czasie, która poruszy serce, wyobraźnię i wspomnienia. Czyta się z ciekawością, bo ukazuje życie i różnice charakteru oraz jakże różnych w latach 90 i późniejszych krajów, czyli Polski i Francji. Każdy zna lub słyszał, czy to z własnego doświadczenia, czy z opowieści starszych, jak to kiedyś było... Autorka na podstawie opisu życia głównej bohaterki ukazuje świat pełen barw i to niestety nie zawsze tak kolorowych jakby się chciało. Agata, studentka, spotyka pewnego razu Mariusza, który związany jest z konspiracją... Co z tego wyniknie? Czy polityka jest ważniejsza od uczuć? Pewne decyzje rodzą takie a nie inne zachowania, jednak czy los znowu nie namiesza? Życie w Polsce kontra piękna Alzacja, winiarnie, mili i kochający ludzie oraz przeszłość ... Kilkanaście lat później rozpoczyna się jakby nowa historia.... Co się wydarzy w losach bohaterów? Czy można na nowo zaufać i pokochać? Czytajcie, bo od książki ciężko się oderwać, wzbudza wiele emocji, daje do myślenia, no i u niektórych na pewno pobudza wspomnienia...
Oceny książki Spotkajmy się w Alzacji
Poznaj innych czytelników
57 użytkowników ma tytuł Spotkajmy się w Alzacji na półkach głównych- Przeczytane 35
- Chcę przeczytać 20
- Teraz czytam 2
- Posiadam 6
- 🌹LEGIMI OBYCZAJ 1
- Samodzielne 1
- Romans obyczajowy 1
- Zastanawiam się 1
- Empik 1
- Do biblioteki 1
Tagi i tematy do książki Spotkajmy się w Alzacji
Inne książki autora












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Spotkajmy się w Alzacji
#współpracareklamowa
"Spotkajmy się w Alzacji" Małgorzata Kasprzyk
Wydawnictwo: INEDITA
Premiera: 11.o4.2o25
Agata to młoda ambitna studentka. Na uczelni poznaje pewnego chłopaka. Zakochuje sie w nim. Młodzi tworzą piękny związek. Jednak tylko do czasu aż dziewczyna podejrzewa, że jest w ciąży. Nie takiej reakcji spodziewała sie po swoim chłopaku. Zrywa z nim i aby zacząć nowe życie, wyjeżdża do swojej przyjaciółki do Francji. Alzacja podoba jej sie tak bardzo, że zaczyna tam nowe życie. A gdy wydaje sie, że wszystko sie unormowało na jej drodze ponownie staje jej były chłopak.
Czy Agata na stałe zamieszka w Alzacji? Czy ponowne pojawienie sie jej dawnej miłości namiesza w jej poukładanym życiu?
Przyznam, że dość sceptycznie podchodziłam do tej powieści. Jednak nazwisko autorki mnie do niej przyciągnęło. Czytałam jej inne książki i bardzo dobrze spędziłam z nimi czas. A po przeczytaniu tego tytułu jestem zadowolona, że mogłam poznać historie Agaty.
Świetnie wykreowani bohaterowie to duży plus tej powieści. Agata to sympatyczna młoda kobieta. Dziewczyna już w młodym wieku przeżyła rozczarowanie miłosne, które jak sie okazuje przypomni o sobie po kilku latach. Jeśli jednak chodzi o Mariusza to muszę przyznać, że jego postać już na poczatku książki mnie rozczarowała i gdy ponownie pojawił sie w życiu Agaty byłam do niego negatywnie nastawiona. Nie zdradzę jednak wam czy moje uczucia co do niego sie zmieniły zachęcam jednak was do poznania tych jak i pozostałych bohaterow tej książki.
"Spotkajmy się w Alzacji" to ciekawa i życiowa fabuła. Akcja książki toczy sie w czasach PRL-u. Autorka bardzo dobrze oddaje klimat tamtych czasów. W piękny sposób opisuje krajobraz Alzacji. Miałam ochotę sie tam przenieść aby korzystać z jego uroków. Polecam ten tytuł. Bedzie on idealny na lato. A wydawnictwu dziękuję za egzemplarz do recenzji.
#współpracareklamowa
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Spotkajmy się w Alzacji" Małgorzata Kasprzyk
Wydawnictwo: INEDITA
Premiera: 11.o4.2o25
Agata to młoda ambitna studentka. Na uczelni poznaje pewnego chłopaka. Zakochuje sie w nim. Młodzi tworzą piękny związek. Jednak tylko do czasu aż dziewczyna podejrzewa, że jest w ciąży. Nie takiej reakcji spodziewała sie po swoim chłopaku. Zrywa z nim i aby...
#współpraca
Na wstępie bardzo chciałam podziękować @wydawnictwoinedita za egzemplarz recenzencki 😘 przyznam się, że chciałam przeczytać tę książkę głównie ze względu na tą wciągającą okładkę, chociaż gdy już zapoznałam się z opisem, to przepadłam.
Historia rozpoczyna się w 1987 roku, nasza główna bohaterka Agata zaczyna studia na SGGW. Na uczelni poznaje Mariusza, który jest zaangażowany w działalność opozycyjną. Dziewczyna praktycznie od razu się w nim zakochuje i pomaga w rozprowadzaniu nielegalnej prasy. Cały czas jest pewna, że chłopak odwzajemnia jej odczucia i czuje to samo, do momentu, gdy Agata podejrzewa, że zaszła w ciążę… Chłopak proponuje „pozbycie się problemu”, jest to dla Agaty cios prosto w serce. Koniec końców okazuje się, że żadnej ciąży nie ma, jednak związku nie daje się już uratować. Zwierza się ze swoich problemów przyjaciółce, mieszkającej we Francji. Ta zaprasza ją do siebie i Agata na tyle zakochuje się w tym miejscu, że postanawia się tam przenieść. Mija kilkanaście lat, a Mariusz do tej pory nie może zapomnieć swojej pięknej Agaty. Splotem pewnych wypadków stwierdza, że czas ją odnaleźć! Co z tego wyjdzie? Musicie sami się przekonać 😉
Autorka bardzo ciekawie osadziła wydarzenia, którym się przyglądamy. Polska w początku tej historii była jeszcze pod władzą komunistow. Opisane mamy tutaj czasy Żelaznej kurtyny oraz PRL. Polska i Alzacja ukazują nam swoje wielkie plusy oraz różnice, które miały wtedy miejsce. Bohaterowie ukazani przecudownie, każdy ze swoimi demonami, które stara się pokonać. Mnóstwo emocji, decyzji na całe życie, przemian. Połączenie, które sprawia, że na sercu robi się nam cieplutko 😘
Zdecydowanie jest to bardzo lekka i przyjemna lektura, w sam raz na letni wieczór
#współpraca
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie bardzo chciałam podziękować @wydawnictwoinedita za egzemplarz recenzencki 😘 przyznam się, że chciałam przeczytać tę książkę głównie ze względu na tą wciągającą okładkę, chociaż gdy już zapoznałam się z opisem, to przepadłam.
Historia rozpoczyna się w 1987 roku, nasza główna bohaterka Agata zaczyna studia na SGGW. Na uczelni poznaje Mariusza, który...
Od razu muszę Wam się przyznać, że okładka zwróciła moją uwagę. Jest śliczna, ma wiosenne kolory. Wiedziałam, że muszę ją mieć w swoich zbiorach, koniecznie! Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich zobaczycie okładkę poprzedniej powieści pani Małgosi, wydanej w Inedicie. Przeczytałam ją, więc recenzję znajdziecie na moim blogu w zakładce Recenzje A-Z. Stronice mamy kremowe, do każdego rozdziału jest dołączona graficzna wstawka. Rozdziały tutaj są specyficzne, gdyż podzielone na narratorów akcji. Nie mamy go tylko jednego, a kilku. Czcionka jest odpowiednia, a odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane.
Jest to moje kolejne już spotkanie z piórem pani Kasprzyk. Nie jestem na bieżąco, mam kilka zaległości, ale udało mi się do tej pory przeczytać kilka jej powieści, które ogólnie były dobre. Odnoszę wrażenie, że ta lektura jest lepsza od pozostałych, może ta wydawana w Inedicie jako pierwsza też jest lepszą z tych, które miałam okazję poznać. Czyta się szybko i lekko, bez jakichkolwiek przeszkód. Myślę, że szczególnie spodoba się ona czytelnikom powieści obyczajowych, lubiących proste historie.
Mamy tutaj wielu bohaterów, którzy stają się naszymi narratorami. W większości były to osoby, które darzyłam może nie aż tak wielką sympatią, ale polubiłam je. Agata jest specyficzną dziewczyną, którą ciągnie do poznania świata. Chce wyjechać za Żelazną kurtynę i sprawdzić jak jest tam, poza granicami Polski. Na pewno nie ona jedna miała takie marzenia, ale akurat jej się udało. Można powiedzieć o niej, że była uparta, odważna i dążyła do celu. Po przykrych wydarzeniach w swoim kraju wyjeżdża w końcu do Francji, do malowniczej Alzacji, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. I tam poznajemy kolejnych bohaterów, którzy z pewnością spowodują uśmiech na waszych twarzach. Ogólnie są to postacie wykreowane dobrze, różnią się od siebie, mamy te dobre jak i złe osoby.
Muszę zaznaczyć, że akcja książki dzieje się na poziomie kilkunastu lat, a nawet kilkudziesięciu. Poznajemy Agatę jako młodą studentkę, a dochodzimy do czasów, kiedy osiąga czterdziestkę. Wiele rzeczy się zmienia, ale i pewni bohaterowie dorastają i stają się nowymi narratorami i uwierzcie mi, wcale to w niczym nie przeszkadza i nie powoduje zamieszania, gdyż rozdziały są nieco dłuższe. Wszystko zaczyna się w PRL-u, a kończy, gdy postacie wspominają te czasy. Myślę, że autorka dzięki temu zabiegowi pokazuje młodemu pokoleniu, pokoleniu urodzonemu po latach dwu tysięcznych, jak było kiedyś. Jaki panował ustrój, jak można lub nie można było się zachowywać, z czym był problem. Dla osób, które pamiętają ten czas na pewno wrócą wspomnienia - ale dobre czy niekoniecznie to już indywidualna sprawa każdego.
Historia ta opowiada o życiu, złudnych nadziejach, walkach o lepsze jutro. O miłości tej pierwszej i tej dojrzałej, takiej na całe życie. Widzimy przywiązanie, wieży rodzinne i stosunki między pokoleniowe. Uważam, że jest to dobra lektura, która spodobać się może wielu czytelnikom. Jest idealna między innymi na taką pogodę jak mamy teraz - wiosenną czy też polecę ją na długie letnie wieczory. Nie czułam tu emocji, po prostu potraktowałam ją jako przerywnik, przy którym można odpocząć i się zrelaksować.
Od razu muszę Wam się przyznać, że okładka zwróciła moją uwagę. Jest śliczna, ma wiosenne kolory. Wiedziałam, że muszę ją mieć w swoich zbiorach, koniecznie! Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich zobaczycie okładkę poprzedniej powieści pani Małgosi, wydanej w Inedicie. Przeczytałam ją, więc recenzję znajdziecie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzień doby kochani 😃
Dzisiaj mam dla was historię, którą pokochałam od pierwszych wersów.
Mowa tu o:
Tytuł: „Spotkajmy się w Alzacji”.
Autor: Małgorzata Kasprzyk
Wydawnictwo: @wydawnictwoinedita
[ Współpraca reklamowa z Wydawnictwo @wydawnictwoinedita ]
Premiera: 11.04.2025 r.
Agata Stawszewska to córka rolnika, gospodarza jednak dziewczyna ma ambicje obecnie uczęszcza na SGGW. Tam Poznaje Mariusza. Chłopak zajmował się bowiem roznoszeniem bibuły. Był zaangażowany w działalność opozycyjną przeciw komunistycznym władzom. Zaimponował dziewczynie i ta zaoferowała swoją pomoc. Ich relacja przybrała na sile. Stali się sobie bardzo bliscy. Przeżywali wspólnie pierwsze doznania seksualne, dzielili się planami na przyszłość, uczyli i spędzali wolny czas wspólnie.
Idealną miłość prawda?
W związku Agaty I Mariusza nastał kryzys. Dziewczyna myślała, że jest w ciąży. Przestraszyła się i podzieliła tą wiadomością z ukochanym. Jednak nie otrzymała od niego wsparcia to sprawiło, że jej zaufanie do mężczyzny spadło niemal do zera.
Agata podzieliła się swoimi obawami z przyjaciółką, z zagranicy Nicole, ta zaoferowała jej pomoc. Agata wzięła dziekankę i wszystkie formalności, po czym wyjechała do Francji. Tam uczyła się języka, pracowała i zwiedzał kraj, w którym zakochała się bezpowrotnie.
Alzacja tak głęboko zakorzeniła się w życiu dziewczyny, że ta postanowiła zostać za granicą dłużej.
Znalazła także nową pracę, gdyż w poprzedniej sezon się kończył. Teraz miała zastąpić gosposie u jednego z najbogatszych producentów win. Bogaty mężczyzna, o którym krążyło wiele niespójnych historii.
Szybko okazało się, że Agatę i Françoisa zaczęło łączyć coś więcej. Jednak najmocniejszym spoiwem okazał się mały chłopiec o imieniu Jacques. Połączył ich na zawsze.
Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć Mariusz, który rozpoczął działalność polityczną pragnie odnaleźć dawną miłość i udowodnić, że nigdy o niej nie zapomniał. Może uda się naprawić dawne więzy. Kochani fabuła powieści toczy się w latach, gdy Polska była jeszcze pod władzą komunistyczną. Żelazną kurtyna i czasy PRL-u. Niezwykle trudny czas dla nas Polaków, ale także bardzo rozwojowy. Znakomita fabuła tej książki pokazuje uroki, jak i te słabsze strony tamtych czasów. Pni Małgosia pięknie pokazała, jak wyglądało życie i egzystencja w tamtym okresie. Pokazała także uroki Francji i Alzacji. A co najważniejsze! Pokazuje, że prawdziwa miłość jest niezłomna i potrafi nas zaskoczyć.
To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki jednak mam nadzieję, że nieostatnie. Piękną fabuła, lekkie pióro sprawiły, że pokochałam i pochłonęłam tę powieść.
Jeżeli wy jeszcze zastanawiacie się, czy po nią sięgnąć, od razu mówię TAK! Będziecie bawić się doskonale.
Zapraszam kochani.
Autorce z całego serca gratuluję tak świetnej powieści, a wydawnictwu dziekuję za zaufanie.
Ściskam mocno ♥️
Joaska_czyta ♥️
Dzień doby kochani 😃
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiaj mam dla was historię, którą pokochałam od pierwszych wersów.
Mowa tu o:
Tytuł: „Spotkajmy się w Alzacji”.
Autor: Małgorzata Kasprzyk
Wydawnictwo: @wydawnictwoinedita
[ Współpraca reklamowa z Wydawnictwo @wydawnictwoinedita ]
Premiera: 11.04.2025 r.
Agata Stawszewska to córka rolnika, gospodarza jednak dziewczyna ma ambicje obecnie uczęszcza...
Miłość, wybory, i zapach winorośli – opowieść o tym, jak jedno lato może zmienić całe życie.
Małgorzata Kasprzyk w swojej najnowszej powieści „Spotkajmy się w Alzacji” zabiera czytelników w podróż pełną emocji, wspomnień z czasów PRL-u oraz zapierających dech w piersiach krajobrazów francuskiej Alzacji.To książka, która urzeka swoją delikatnością, dojrzałością i mądrością – niczym dobrze wytrawne wino,które trzeba smakować powoli,by docenić jego wszystkie nuty.
Miłość w cieniu PRL-u
Rok 1987. Agata Staszewska, studentka warszawskiego SGGW, poznaje Mariusza Kutrzebę – charyzmatycznego i zaangażowanego opozycjonistę. Ich młodzieńcza miłość rozwija się w dusznej atmosferze późnego PRL-u,wśród egzaminów, zajęć i nielegalnego kolportowania bibuły.To uczucie intensywne, ale jak to bywa z pierwszymi miłościami – nie zawsze trwałe.
Alzacja – kraina przemian
Wszystko zmienia się podczas wakacyjnego wyjazdu Agaty. Dzięki zaproszeniu swojej francuskiej przyjaciółki Nicole. Kobieta jest zachwycona Alzacją, jej winnicami, ciszą i spokojem – postanawia zostać dłużej. Podejmuje pracę u doświadczonego winiarza, François Lambiela. To spotkanie dwóch dusz – z pozoru różnych, ale odnajdujących wspólny język w codziennych rozmowach,grze w szachy i cichym zrozumieniu.
Z czasem François zwierza się Agacie: pragnie zaopiekować się swoim wnukiem, Jacques’em,ale jako kawalerowi sąd odmawia mu prawa do opieki.To właśnie Agata – pełna empatii i odwagi – podsuwa mu nieoczywiste rozwiązanie. Ich związek, początkowo oparty na porozumieniu i przyjaźni,przeradza się w coś głębszego.Decyzja o małżeństwie zmienia wszystko – zaczyna się ich wspólne życie w malowniczej willi pośród winorośli,z Jacques’em pod sercem domu.
Po latach Mariusz, dziś wiceminister, wraca do życia Agaty – tym razem nie z bibułą,lecz z tęsknotą.Nadal kocha Agatę,a nowa praca w Strasburgu daje mu szansę ją odnaleźć.
„Spotkajmy się w Alzacji” to powieść o tym,że życie rzadko układa się według planu,ale piękne rzeczy rodzą się właśnie z nieoczekiwanych decyzji.Małgorzata Kasprzyk z ogromną wrażliwością opisuje zarówno realia schyłkowego PRL-u,jak i magię Alzacji – pełnej słońca, zapachów i ciepła.To historia o miłości, która dojrzewa jak wino – z czasem nabierając głębi.
Emocje towarzyszące lekturze są intensywne – od nostalgii,przez radość,po wzruszenie. Autorka potrafi stworzyć bohaterów z krwi i kości, których los naprawdę obchodzi czytelnika.Narracja płynie lekko,ale nie banalnie – to literatura kobieca z klasą.
Polecam tę książkę wszystkim,którzy lubią powieści obyczajowe z nutą historii i pięknym tłem kulturowym.To idealna lektura na lato – zarówno na plażę, jak i na spokojny wieczór z kieliszkiem wina.Szczególnie spodoba się czytelniczkom ceniącym dojrzałe emocje,złożone relacje i inspirujące kobiece postacie.
🌿 Pod patronatem medialnym – z dumą wspieram tę wyjątkową książkę,która przenosi czytelnika w miejsce,gdzie przeszłość splata się z teraźniejszością, a wybory serca mają siłę zmienić życie.Spotkajmy się w Alzacji – tam,gdzie dojrzewa miłość.
Miłość, wybory, i zapach winorośli – opowieść o tym, jak jedno lato może zmienić całe życie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMałgorzata Kasprzyk w swojej najnowszej powieści „Spotkajmy się w Alzacji” zabiera czytelników w podróż pełną emocji, wspomnień z czasów PRL-u oraz zapierających dech w piersiach krajobrazów francuskiej Alzacji.To książka, która urzeka swoją delikatnością, dojrzałością i mądrością –...
Recenzja książki „Spotkajmy się w Alzacji” – Małgorzata Kasprzyk
„Spotkajmy się w Alzacji” to jedna z tych książek, które zostają z czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Małgorzata Kasprzyk zabiera nas w podróż do malowniczego zakątka Europy, który nie jest tylko tłem dla fabuły, ale niemalże żywym bohaterem tej powieści. Alzacja, ze swoimi wąskimi brukowanymi uliczkami, pachnącymi winem winnicami i kolorowymi domkami z muru pruskiego, to miejsce, które czytelnik może niemal poczuć wszystkimi zmysłami.
Co najbardziej urzekło mnie w tej książce? Przede wszystkim autentyczność historii i bohaterów.
Kasprzyk nie serwuje nam banalnego romansu czy przewidywalnej fabuły. Zamiast tego poznajemy postaci, które są złożone, pełne sprzeczności i prawdziwych emocji. To ludzie, którzy zmagają się z własnymi lękami, przeszłością i marzeniami, a ich relacje rozwijają się w tempie i z głębią, które naprawdę da się uwierzyć. To bardzo cenne, bo pozwala czytelnikowi naprawdę wczuć się w ich historię i przeżywać ją razem z nimi.
Narracja Małgorzaty Kasprzyk jest lekka, ale jednocześnie bardzo precyzyjna w detalach, co sprawia, że opisane miejsca i sytuacje stają się niezwykle plastyczne. Czytając, miałam wrażenie, że czuję wilgotne powietrze alzackich miasteczek, słyszę gwar lokalnych targów i smakuję regionalne potrawy jak tarty, które pojawiają się w książce z taką dokładnością, że aż chce się wstać i zacząć gotować. To zdecydowanie nie jest książka, którą się „przerzuca” to powieść, do której się wraca, zatrzymuje i chłonie.
Fabuła nie skupia się tylko na wątku romantycznym, choć ten oczywiście jest ważny i pięknie poprowadzony. W „Spotkajmy się w Alzacji” znalazło się też miejsce na opowieść o rodzinie, o zmaganiu się z tajemnicami przeszłości, które wpływają na teraźniejszość, oraz o odnajdywaniu siebie w nowym miejscu i nowym życiu. To książka o drugim początku, o tym, że nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa i zaufać, nawet jeśli droga do szczęścia jest kręta i pełna przeszkód.
Co więcej, autorka porusza ważne tematy lojalność, przebaczenie, ale także to, jak bardzo nasze decyzje i relacje z bliskimi mogą kształtować nasze życie. Widać, że Kasprzyk podeszła do tych kwestii z dużą wrażliwością i empatią, nie oceniając bohaterów, ale pozwalając im być ludźmi z całym ich bagażem.
Nie mogę też nie wspomnieć o pięknym języku książka jest napisana z wyczuciem i smakiem, a fragmenty poetyckich opisów przyrody i miejsc sprawiają, że czytanie staje się prawdziwą przyjemnością. Widać, że autorka zna Alzację nie tylko z przewodników, ale przede wszystkim z serca, co dodaje książce niezwykłego uroku i autentyczności.
Podsumowując, „Spotkajmy się w Alzacji” to powieść, którą z czystym sercem mogę polecić każdemu, kto szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko szybkiej rozrywki. To książka pełna ciepła, nadziei i refleksji nad tym, co w życiu naprawdę ważne. Idealna na długie wieczory, kiedy chcemy zanurzyć się w świecie pięknych miejsc, emocji i wartościowych relacji. Ja na pewno będę do niej wracać i już rozglądam się za kolejnymi książkami Małgorzaty Kasprzyk!
#SpotkajmySięWAlzacji #MałgorzataKasprzyk #KsiążkowePodróże #LiteraturaPolska #RomantycznaPowieść #Alzacja #CzytanieJestSuper #KsiążkaNaChandrę #MagiaCzytania #EmocjeWLiteraturze
Recenzja książki „Spotkajmy się w Alzacji” – Małgorzata Kasprzyk
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Spotkajmy się w Alzacji” to jedna z tych książek, które zostają z czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Małgorzata Kasprzyk zabiera nas w podróż do malowniczego zakątka Europy, który nie jest tylko tłem dla fabuły, ale niemalże żywym bohaterem tej powieści. Alzacja, ze swoimi wąskimi...
Czy można dwa razy wejść do tej samej rzeki? Okazuje się, że wiele razy. Grunt to nie utonąć.
I tak w kontekście minionych wyborów, mam dla Was bardzo ciekawą książkę.
"Spotkajmy się w Alzacji" jest pozycją, w której akcja zaczyna się tuż przed obaleniem komunizmu, w roku 1987,kiedy to Polska jest już zmęczona ówczesnym klimatem. Na jej stronach poznajemy losy Agaty, studentki SGGW, córki prywatnego przedsiębiorcy. Poznajemy również nastroje polityczne i społeczne Polski, w której strajki i niechęć narodu do panującego ustroju jest wybitnie pokazana. Na studiach Agata wiąże się z chłopakiem, Mariuszem, który mocno zaangażowany jest w działalność opozycyjną przeciw komunistycznym władzom. Pomaga mu rozprowadzać podziemna prasę i ulotki informacyjne. Kiedy podejrzewa u siebie ciążę i informuje o tym swego mężczyznę, ten sugeruje jej aborcję. Dla niej stanowi to znak ostrzegawczy, że chłopak nie dojrzał do roli ojca, że swoje polityczne zapędy przedkłada nad swój związek z Agatą Ta postanawia z nim zerwać i o nim zapomnieć. Na zaproszenie od koleżanki wyrusza do Alzacji, pięknego regionu bogatego w winnice. To tam Agata znajduje swoje powołanie i swoje miejsce na ziemi. Jednak Mariusz ciągle o niej pamięta. Jak to się dalej potoczy, zapraszam do lektury.
"Spotkajmy się w Alzacji" to książka bardzo mi bliska, ponieważ opisuje czasy w których miałam okazję się wychowywać jako młoda dziewczyna. Pokazuje nie tylko czasy w Polsce, ale też za granicą. Ukazuje życie na emigracji, jego cienie i blaski. Rozłąkę z bliskimi, ale także możliwość rozwoju poza granicami kraju. Miałam to szczęście, że w niektórych miejscach opisanych w książce byłam osobiście. Widziałam piękne okolice Alzacji, Niemiec... Miałam okazję poznać te rejony obfitujace w plantacje winogron, prywatne winnice, jak również spróbować lokalnych trunków. To był fajny epizod w moim życiu, więc miałam okazję wrócić do wspomnień.
Książka pochłonęła mnie bez reszty. Styl autorki jest mi już znany, więc wiedziałam czego mogę się spodziewać. Jest prosty do zrozumienia, lekki, ale zawsze z jakimś przekazem. Autorka wykazała dużą wiedzę na temat ówczesnego ustroju politycznego, który zmieniał się na przestrzeni lat. Akcja książki rozgrywa się od 1987 aż do wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Wątek polityczny nie jest nachalny, jednak pokazuje, że "przedstawiciele kłócili się jeszcze bardziej i jedni na drugich zwalali winę za ten renesans popularności elit poprzedniego ustroju. A partii zrobiło się tyle, że niektóre zyskały miano" kanapowych"(...),większości z nich już nie chodzi o Polskę, tylko o stołki i profity. "
Książkę czytałam w miniony weekend, jakże ważny dla nas wszystkich. I boleśnie muszę stwierdzić, że znów jestem świadkiem walki między partiami i ich zwolennikami. Między Polakami! W historii, jaką pokazuje nam autorka nie ma hejtu, nie ma wyzwisk i tych podobnych rzeczy. Pani Małgorzata Kasprzyk ukazuje nsm życie jednostek w kraju i poza nim. Ich życie codzienne, zawodowe... Pokazuje pewne fakty, uzmysławia, że każdy z nas przechodził w swoim życiu trudny czas, z którym trzeba było się zmierzyć i podjąć nie raz ciężkie decyzje, od których wiele będzie zależało. Moją taką były niedzielne wybory prezydenckie. Nie było to łatwe zadanie. Zadawałam sobie wtedy wiele pytań, czy aby na pewno dobrze robię. Czy dokonuję właściwego wyboru.? I który okaże się tym lepszym? Czas pokaże, tak jak pokazał w tej powieści. Czas powinien nas do siebie zbliżać, a nie oddalać. Z empatią, zrozumieniem, a nie pogardą, wyśmiewaniem i wyzwiskami. Na podstawie zachowań bohaterów, prawdziwa wartość tkwi w człowieku, rodzinie. Nie leży w jego tytule, zawodzie, kraju pochodzenia, ale w jego mentalności, pracy, szacunku, sercu i miłości.
Czy można dwa razy wejść do tej samej rzeki? Okazuje się, że wiele razy. Grunt to nie utonąć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI tak w kontekście minionych wyborów, mam dla Was bardzo ciekawą książkę.
"Spotkajmy się w Alzacji" jest pozycją, w której akcja zaczyna się tuż przed obaleniem komunizmu, w roku 1987,kiedy to Polska jest już zmęczona ówczesnym klimatem. Na jej stronach poznajemy losy Agaty,...
Czy dajecie drugą szansę? Czy ktoś, kto Was zawiódł może liczyć na wybaczenie? Myślę, że wszystko zależy od wagi przewinienia, te najgorsze trudniej puścić w niepamięć. A dlaczego o to pytam? Bo pytanie to nasunęło mi się podczas lektury książki "Spotkajmy się w Alzacji" Małgorzaty Kasprzyk.
Ta opowieść jest niczym wehikuł czasu, bo zabiera nas w przeszłość do lat dziewięćdziesiątych XX wieku oraz do początku XXI.
Główną bohaterką tej opowieści jest Agata, studentka SGGW. Gdy na uczelni poznaje Mariusza, starszego od niej, zaangażowanego w działalność opozycyjną młodego człowieka, wydaje jej się, że to ten wymarzony. Niestety, chłopak zawodzi, nie potrafił sprostać wyzwaniu, które postawił przed nim los. Wściekła Agata zrywa z nim. Na zaproszenie koleżanki wyjeżdża do Alzacji, by odpocząć po stresujących przeżyciach. I nawet nie przypuszcza, jak ten wyjazd zmieni jej życie.
Gdy po kilkunastu latach znów spotyka Mariusza, jest już inną osobą. Ale czy można wejść dwa razy do tej samej wody? Sprawdźcie to.
To taka opowieść, z którą miło spędzicie czas. Choć nie brak w niej też trochę trudniejszych momentów.
Podobał mi się bardzo ten wątek winiarski, jaki w niej znalazłam. Naprawdę, czytałam o tym z zaciekawieniem. Ale mamy tu również wątek polityki i choć nie jestem zbyt wielką fanką tego rodzaju motywu, to tu nawet dobrze łączy się on z wątkiem obyczajowym.
Polubiłam Agatę i choć nie wszystkie jej decyzje były dla mnie zrozumiałe, to naprawdę jej kibicowałam. Ale Mariusz już nie do końca przypadł mi do gustu, choć mogę go trochę zrozumieć, bo młody wiek tłumaczy jego zachowanie, jednak nie wiem, czy ode mnie by dostał drugą szansę.
To taka książka idealna na wieczorny relaks. Warto po nią sięgnąć. Polecam.
Czy dajecie drugą szansę? Czy ktoś, kto Was zawiódł może liczyć na wybaczenie? Myślę, że wszystko zależy od wagi przewinienia, te najgorsze trudniej puścić w niepamięć. A dlaczego o to pytam? Bo pytanie to nasunęło mi się podczas lektury książki "Spotkajmy się w Alzacji" Małgorzaty Kasprzyk.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa opowieść jest niczym wehikuł czasu, bo zabiera nas w przeszłość do lat...
Dziękuje za książkę do recenzji @wydawnictwoinedita
Są takie książki o których trudno mi napisać recenzję –nie dlatego, że zawiodły moje oczekiwania, ale dlatego, że czasem trudno znaleźć odpowiednie słowa, które oddałyby to, co czuje się głęboko w sercu. Bo przecież nie wszystkie emocje da się ubrać w zdania-niektóre są intensywne i zostają na długo, inne są ulotne jak letni powie, który tylko na chwilę muska duszę. Podczas czytania często robię notatki-zapisuję na kartce, co mnie poruszyło, co zatrzymało na chwilę dłużej. Te drobne zapiski są dla mnie najwierniejszym śladem emocji. Tak właśnie było z książką „ Spotkajmy się w Alzacji”. Opowieść cudownie lekka idealna na letnie wieczory-taka, którą można zabrać w podróż, ale i pozostać z nią na długo po ostatniej stronie. Prosta, a jednocześnie pełna wdzięku, subtelna w przekazie a bogata w emocje. To jedna z tych książek, które czyta się sercem.
Książka zabrała mnie w niezwykłą podróż. Lata dziewięćdziesiąte ożywają na jej kartach z taką autentycznością i czułością, że trudno pozostać wobec nich obojętnym. To opowieść, która porusza serca, pobudza wyobraźnie i przywołuje wspomnienia…Choć byłam wtedy jeszcze dzieckiem-miałam zaledwie jedenaście lat- tamte czasy wciąż żyją we mnie bardzo wyraźnie. Dźwięki, barwy, nawet zapachy i smaki powracają jak znajoma melodia z dawnych lat.
W tle schyłku lat 80 ., w Polsce pełnej napięć i politycznych przemian, młoda studentka Agata wikła się w romans z chłopakiem zaangażowanym w działalność opozycyjną. Miłość ,która miała być ucieczką od codzienności, okazuje się bolesną lekcją rozczarowania. Gdy świat, który znała zaczyna się chwiać , znajduje azyl u koleżanki w Alzacji- miejscu, które staje się dla niej nowym początkiem. Lata później, kiedy historia zatacza koło, a granice Europy zaczynają się zacierać, przeszłość upomina się o swoje. Mężczyzna, którego kiedyś kochała, rusza jej śladem, próbując naprawić to, co zostało utracone dawno temu. Czy Agata da mu szansę?
Bardzo podobało mi się, jak autorka z niezwykłą wrażliwością kreśli portrety swoich bohaterów. Pokazuje ich emocje, decyzje i przemiany, w sposób głęboko ludzki, z subtelną nutką romantyzmu, co dzięki tej autentycznej kreacji nadaje historii wyjątkowego ciepła.
Sercem tej książki są jednak nie tylko ludzie, ale i świat, w którym żyją. Opisy pejzaży, uliczek, zapachów, smaków są tak sugestywne, że niemal można je poczuć wszystkimi zmysłami. To właśnie te detale nadają opowieści wyjątkowej głębi i uroku.
Jeśli macie ochotę na subtelną lekturę niczym letni wieczór pełen wspomnień - serdecznie Wam polecam tę książkę!
Dziękuje za książkę do recenzji @wydawnictwoinedita
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą takie książki o których trudno mi napisać recenzję –nie dlatego, że zawiodły moje oczekiwania, ale dlatego, że czasem trudno znaleźć odpowiednie słowa, które oddałyby to, co czuje się głęboko w sercu. Bo przecież nie wszystkie emocje da się ubrać w zdania-niektóre są intensywne i zostają na długo, inne są ulotne jak...
🍷"Spotkajmy się w Alzacji"🍷Małgorzata Kasprzyk 🍷@wydawnictwoinedita (współpracabarterowa)
.
🍷 "Pamięć ludzka to zdumiewające zjawisko. Czasami wyobrażam ją sobie jako zbiór zamkniętych szuflad. Nie kojarzymy co w nich jest, dopóki jakieś przypadkowe zdarzenie nie spowoduje, że któraś nagle się otworzy".
🍷Czy warto wejść drugi raz do tej samej rzeki? Jeszcze do niedawna mając w pamięci słynny cytat Heraklita z Efezu powiedziałabym, że nie. Dziś za sprawą książki Małgorzaty Kasprzyk odkryłam prawdziwe znaczenie tego błędnie interpretowanego powiedzenia. Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki, bo ta rzeka wciąż płynie. Podobnie jak czas, którego upływ przynosi zmiany w przyrodzie, otoczniu, w nas samych. Możemy zatem jedynie znaleźć się podobnej sytuacji, ale w takiej samej już nie. Więc może jednak warto czasami wejść drugi raz do tej samej rzeki. Jak uważacie?
🍷Małgorzata Kasprzyk w swojej najnowszej książce "Spotkajmj się w Alzacji" zabiera nas w podróż w czasie do 1987r. Agata Staszewska, studentka Warszawskiego SGGW zakochuje się w poznanym w nietypowych okolicznościach koledze z roku. Mariusz Kutrzeba zaangażowany jest bowiem w działalność opozycyjną i zajmuje się rozprowadzaniem bibuły. Agacie imponowała jego odwaga w walce z systemem, ale z czasem zaczęła dostrzegać, że przez to zawsze jest na drugim miejscu. Wierzy jednak, że Mariusz odwzajemnia jej uczucia do momentu, kiedy myśli, że może być w ciąży. Opowiada o swojej podejrzeniach chłopakowi, ten wystraszony odpowiedzialnością sugeruje usunięcie ciąży. Agata rozczarowana zachowaniem ukochanego próbuje szukać zapomnienia w uroczych zakątkach Alzacji, dokąd przyjechała na zaproszenie koleżanki. Tam odkryje nie tylko nową miłość, ale również pasję w rozwój której bardzo się zaangażuje. Kiedy kilkanaście lat później Mariusz ponownie staje na drodze Agaty powraca do niej echo dawnej miłości. Czy Agata zaufa mu ponownie? Czy otworzy się jeszcze na miłość? I czy wejdzie po raz kolejny do tej samej rzeki?
Nie znałam wcześniej twórczości autorki, toteż nie miałam żadnych oczekiwań, ale gdybym takowe miała Małgorzata Kasprzyk zaspokoiłaby je w 100%. "Spotkajmy się w Alzacji" to lekka powieść obyczajowa z łagodnie zarysowanym tłem historycznym. Czasy PRL-u dla jednych będące trudnym doświadczeniem, dla innych mglistym wspomnieniem, a dla mnie to opowieści zasłyszane od rodziców: o strajkach na kopalni, o kartach na mleko w proszku pożyczanych od znajomych, o przepustkach wymaganych do poruszania się w strefie nadgranicznej w czasie stanu wojennego. Ze swoich wspomnień z dzieciństwa pamiętam polskie banknoty, którymi po denominacji z 1995r. jako sześcioletnia dziewczynka bawiłam się z rodzeństwem w sklep
🍷 Duży plus dla autorki za bardzo dobrą kreację bohaterów, bardzo urzekła mnie ich dojrzałość w połączeniu z nutką romantyzmu. Jeśli lubicie spokojne obyczajówki ze subtelnie zarysowanym wątkiem uczuciowym to bardzo Wam polecam tą powieść, a sama chętnie sięgnę po pozostałe książki autorki.
🍷"Spotkajmy się w Alzacji"🍷Małgorzata Kasprzyk 🍷@wydawnictwoinedita (współpracabarterowa)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
🍷 "Pamięć ludzka to zdumiewające zjawisko. Czasami wyobrażam ją sobie jako zbiór zamkniętych szuflad. Nie kojarzymy co w nich jest, dopóki jakieś przypadkowe zdarzenie nie spowoduje, że któraś nagle się otworzy".
🍷Czy warto wejść drugi raz do tej samej rzeki? Jeszcze do niedawna...