Fragles. Gang Mutantów

Okładka książki Fragles. Gang Mutantów autorstwa Artur Górski
Okładka książki Fragles. Gang Mutantów autorstwa Artur Górski
Artur Górski Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Polscy gangsterzy (tom 3) reportaż
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Cykl:
Polscy gangsterzy (tom 3)
Data wydania:
2025-04-29
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-29
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383911397
Za niewinnym i sympatycznie brzmiącym pseudonimem krył się wyjątkowo brutalny i bezwzględny gangster. Fragles – czyli Krzysztof Mrozowski – uważany był za człowieka, który nie zawaha się wypowiedzieć wojny nawet potężniejszemu od siebie przeciwnikowi. Jak mówili ci, którzy go znali, będąc gangsterem, czuł się jednocześnie policjantem, który robi porządki w świecie kryminalnym.

Młody Mrozowski służył w elitarnej jednostce antyterrorystycznej na lotnisku Okęcie, ale szybko się zorientował, że prawdziwe pieniądze i władzę da mu przejście na ciemną stronę mocy. Stał się bodaj najsłynniejszym w kraju „odwróconym policjantem”, który zamiast chronić zwykłych ludzi, był ich największym koszmarem. Fragles, kojarzony głównie z grupą Mutantów – tą samą, której działalność zakończyły krwawe wydarzenia w podwarszawskiej Magdalence – w rzeczywistości działał wyłącznie na własny rachunek, współpracując z wieloma liczącymi się bandami Mazowsza, między innymi z grupą wołomińską Klepaka czy grupą markowską Kikira. Jest też bardzo prawdopodobne, że był jednym z mózgów akcji uprowadzenie Krzysztofa Olewnika – powołana w tej sprawie komisja sejmowa poważnie brała pod uwagę jego udział w tym dramatycznym zdarzeniu.

Fragles zginął w ulicznej wymianie ognia z funkcjonariuszami Komedy Stołecznej w styczniu 2003 roku – został zabity przez tych, których zdradził. Oczywiście śmierć nie była zemstą za opuszczenie szeregów policji i przejście na stronę zła, ale kolejnym krokiem w stronę likwidacji grupy Mutantów.

Książka „Fragles. Gang Mutantów” Artura Górskiego to próba pokazania człowieka, który zawsze wierzył w to, co robi: najpierw jako stróż prawa, a później jako osoba spod niego wyjęta. To portret człowieka, który umarł dokładnie tak, jak żył.
Średnia ocen
5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fragles. Gang Mutantów w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fragles. Gang Mutantów

Średnia ocen
5,8 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Fragles. Gang Mutantów

Sortuj:
avatar
30
4

Na półkach:

Przeczytałem pierwszą część o Komandosie i teraz tę książkę. Kilka pierwszych rozdziałów to chęć przypięcia mu jakiegoś udziału w sprawie Olewnika i udowodnienia, że gang mutantów to była tylko część jego bogatej "działalności". Nie bardzo rozumiem po co, tym bardziej że dowody są mizerne. Autor cytuje stenogramy sejmowe w których jego nazwisko się przewija ale nie są to w jakikolwiek sposób przełomowe ani konkretne informacje. Bardziej na zasadzie ktoś tam go widział albo o nim słyszał.
Dopiero później pojawiają się jakieś ciekawostki ze świata przestępczego, kulisy śledztwa i schwytania członków gangu mutantów. Przydałoby się więcej tego, a mniej prób udowadniania z jak wieloma grupami przestępczymi miał powiązania.
Niestety o samej akcji w Magdalence nie było prawie nic, o Parolach też bardzo pobieżnie.
Mam wrażenie że historia "Cielusia" lub ogólnie gangu Mutantów i skupienie się na ich zbrodniach byłoby znacznie ciekawsze dla czytelnika.

Przeczytałem pierwszą część o Komandosie i teraz tę książkę. Kilka pierwszych rozdziałów to chęć przypięcia mu jakiegoś udziału w sprawie Olewnika i udowodnienia, że gang mutantów to była tylko część jego bogatej "działalności". Nie bardzo rozumiem po co, tym bardziej że dowody są mizerne. Autor cytuje stenogramy sejmowe w których jego nazwisko się przewija ale nie są to w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
415
356

Na półkach:

Najciekawsza z tych trzech części o podwarszawskich gangach. Moim zdaniem dlatego, że wydaje się najmniej chaotyczna.
Lata 90-te to były ciekawe czasy. Oby nigdy już nie wróciły.

Najciekawsza z tych trzech części o podwarszawskich gangach. Moim zdaniem dlatego, że wydaje się najmniej chaotyczna.
Lata 90-te to były ciekawe czasy. Oby nigdy już nie wróciły.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
589
589

Na półkach:

Górski powraca z trzecią częścią cyklu „Polscy gangsterzy”, przeniosłam się do owianych zła sława lat 90 i początku XXI wieku. Tytułowy mutant to Krzysztof Mrozowski będący chyba najbardziej znanym „odwróconym”, który postanowił szeregi policji zmienić na gangsterski półświatek.

Niezwykle cenie twórczość Górskiego za to, że bardzo umiejętnie portretuje realia, w których osadzone są jego reportaże i pomimo tego, że od lat 90 minęło sporo czasu, to za sprawą stworzonych przez niego klisz wizja tych lat niemal sama się generuje w mojej głowie.
Czasy transformacji ustrojowej i rozwoju wolnego rynku znakomicie ukazały jak delikatna była granica między mundurem a gangsterską „skórą”.

Górski prowadził mnie przez swoja publikacje w sposób bardzo dynamiczny, odwołując się do licznych relacji świadków, zagłębiając mnie w akta spraw, a także dokumentów komisji sejmowej w głośnej sprawie uprowadzenia Krzysztofa Olejnika. Dzięki temu stopniowo odkrywamy nieco pełniejszy obraz tytułowego Fraglesa, który jest o tyle fascynującą postacią, że cokolwiek robił to robił to z pełną wiarą i przekonaniem.

W książkach Górskiego jedno jest pewne, że nie zabraknie w nich psychologicznej głębi i nie inaczej jest w tej publikacji. Analiza jakiej dokonuje autor, to nie jest zero jedynkowa opowieść o złu. Pisarz portretuje człowieka będącego rozdartym między poczuciem misji a żądzą władzy i pieniędzy. Młody Mrozowski działający z poczuciem misji i oddany służbie z czasem zaczął się wewnętrznie buntować i stał się gangsterem jednak takim z poczuciem bycia „porządkowym” w półświatku.

Kolejny już raz Górski mnie nie zawiódł, a jego reportaż pochłonęłam niczym poranną kawę.
Autor ma w sobie umiejętności pisania w taki sposób, że nawet reportaże mają sensacyjny charakter i tworzą napięcie niczym w dobrym thrillerze.
Książka ma dla mnie nieco filozoficzny wydźwięk, ponieważ ukazuje, że w czasach transformacji prawo i bezprawie szły ramie w ramie.
Ja gorąco polecam zarówno tę część jak i cały cykl.

Górski powraca z trzecią częścią cyklu „Polscy gangsterzy”, przeniosłam się do owianych zła sława lat 90 i początku XXI wieku. Tytułowy mutant to Krzysztof Mrozowski będący chyba najbardziej znanym „odwróconym”, który postanowił szeregi policji zmienić na gangsterski półświatek.

Niezwykle cenie twórczość Górskiego za to, że bardzo umiejętnie portretuje realia, w których...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

61 użytkowników ma tytuł Fragles. Gang Mutantów na półkach głównych
  • 33
  • 25
  • 3
13 użytkowników ma tytuł Fragles. Gang Mutantów na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Artur Górski
Artur Górski
Artur Górski to urodzony w 1964 roku dziennikarz, korespondent wojenny oraz pisarz. Tworzy reportaże literackie, powieści sensacyjne i kryminalne. Nieobca jest mu także literatura faktu. Zastępca redaktora naczelnego magazynu "Focus". Zadebiutował powieścią "Słońce podziemnych przejść". Najbardziej znany z publikacji reportażowych o tematyce związanej z tajnymi służbami oraz mafią: "Świat tajnych służb", "Gang" oraz "Masa o kobietach polskiej mafii". Ta ostatnia stała się bestsellerem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Fragles. Gang Mutantów przeczytali również

Dzieci odchodzą w ciszy. Sprawa Kamilka z Częstochowy Bartosz Wojsa
Dzieci odchodzą w ciszy. Sprawa Kamilka z Częstochowy
Bartosz Wojsa
Książkę Bartosza Wojsy „Dzieci odchodzą w ciszy” można odczytywać nie tylko jako poruszającą historię, ale przede wszystkim jako mocny komentarz do rzeczywistości społecznej, w której dochodzi do tragedii takich jak sprawa Kamilka z Częstochowy. Autor wyraźnie pokazuje, że to nie jest odosobniony przypadek, lecz symbol znacznie większego problemu — systemowej niewydolności i braku skutecznej ochrony dzieci przed przemocą. Wojsa buduje swoją narrację w taki sposób, aby czytelnik zrozumiał, że dramaty dzieci nie zaczynają się nagle. To proces — długotrwały, często ignorowany przez otoczenie, instytucje i dorosłych, którzy powinni reagować. W książce szczególnie mocno wybrzmiewa motyw „ciszy”, która oznacza nie tylko cierpienie dzieci, ale też brak reakcji ze strony społeczeństwa. To cisza nauczycieli, sąsiadów, urzędników — wszystkich tych, którzy mogli coś zauważyć, ale nie zareagowali wystarczająco szybko lub zdecydowanie. Autor wyraźnie sugeruje, że obecny system ochrony dzieci zawodzi. Pokazuje luki w procedurach, brak komunikacji między instytucjami oraz zbyt późne interwencje. W tym kontekście książka staje się apelem o realne zmiany — nie tylko formalne, ale przede wszystkim mentalne. Wojsa podkreśla, że nawet najlepsze przepisy nie będą działać, jeśli zabraknie wrażliwości i odwagi do działania. Jednym z najważniejszych przesłań książki jest to, że problem przemocy wobec dzieci nie maleje — wręcz przeciwnie, stale rośnie. Autor zwraca uwagę na to, że mimo coraz większej świadomości społecznej wciąż dochodzi do dramatów, które można było powstrzymać. To sprawia, że lektura nabiera jeszcze większego ciężaru — czytelnik zaczyna zadawać sobie pytanie, ile jeszcze takich historii musi się wydarzyć, zanim coś naprawdę się zmieni. Wojsa bardzo mocno akcentuje konieczność reagowania. Nie pozostawia miejsca na wątpliwości — każda niepokojąca sytuacja powinna być sygnałem do działania. Lepiej zareagować „na wyrost” niż zignorować coś, co może skończyć się tragedią. Autor pokazuje, że obojętność i zwlekanie są jednymi z największych zagrożeń, bo dają sprawcom czas i poczucie bezkarności. Książka pełni więc funkcję nie tylko literacką, ale też społeczną i edukacyjną. To swoisty apel do każdego z nas — by nie odwracać wzroku, by nie tłumaczyć sobie, że „to nie nasza sprawa”. Wojsa przypomina, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci spoczywa na całym społeczeństwie, nie tylko na instytucjach. Warto też zauważyć, że autor nie skupia się wyłącznie na krytyce, ale pośrednio wskazuje kierunek zmian. Podkreśla znaczenie współpracy między służbami, szybkiej reakcji oraz większej czujności społecznej. To pokazuje, że mimo trudnej tematyki książka niesie w sobie również nadzieję — że zmiana jest możliwa, jeśli zaczniemy działać. Podsumowując, „Dzieci odchodzą w ciszy” to książka niezwykle ważna i potrzebna. To nie tylko opowieść o cierpieniu, ale przede wszystkim ostrzeżenie i apel o zmianę systemu oraz ludzkich postaw. Autor jasno pokazuje, że milczenie zabija — a jedyną odpowiedzią na przemoc powinna być natychmiastowa reakcja. To lektura, która zostaje w głowie na długo i zmusza do refleksji nad tym, czy jako społeczeństwo robimy wystarczająco dużo, by chronić najsłabszych.
Natalia Dziakowicz - awatar Natalia Dziakowicz
ocenił na925 dni temu
Mafia po polsku Patryk Szulc
Mafia po polsku
Patryk Szulc
Bardzo dobrze napisana książka, w której znajdziesz informacje nie tylko o gangusach z pierwszych stron gazet, ale i o tych, o których nie wspominali inni autorzy. Patryk wykonał tutaj kawał dobrej roboty i widać, że był to ogrom pracy. Ilość akt, które przeczytał można by zapewne liczyć w tonach. Nie rozumiem rozczarowania Czytelników, którzy skarżą się, że w książce pada zbyt wiele nazwisk / ksyw bandytów. Nie wiem na co oni liczyli sięgając po taką pozycję książkową. To nie jest kryminał do poduszki. To reportaż o realiach polski lat 90tych i 2000-nych. Głównie. Bo Patryk prześledził losy niektórych gangusów aż po rok 2025. Tak, niektórzy po odsiedzeniu wyroków wciąż parali się działalnością przestępczą. Tym razem w białych kołnierzykach kręcąc najczęściej karuzelami VATowskimi. Reasumując, nie jest to pozycja dla lubiących proste kryminały, gdzie występuje 3 bohaterów. Tej książce bliżej do historycznej niż do czytadła do poduszki - kryminału czy thrillera. Doceńcie trud, jaki został włożony w napisanie tego wszystkiego. To setki godzin, jak nie tysiące, wśród ton akt spraw. A to nie jedyne źródła, którymi podpierał się autor. Takie książki nie powstają w miesiąc, czy też podczas kilku wizyt w WC - jak to bywa w przypadku Mroza. Serio, chłop pisze te swoje książki szybciej niż ja czytam kryminały. Już nie jego, bo Chyłka już dawno trąci tandetą. Nie to, żeby na początku była jakaś górnolotna, ale czytało się to to znośnie... Wracając do tematu. Książka na pewno spodoba się entuzjastom tematyki polskiej mafii. Dostaje on do rąk książkę, która jako jedna w niewielu, nie nazywa Dziada (domniemanym) szefem grupy wołomińskiej. „Mafia po polsku” wprowadzi Cię w tematykę nie tylko mainstreamowych (?) grup przestępczych w Polsce. Przeczytasz w niej nie tylko o pruszkowskich, wołomińskich i mokotowskich. Ale również o ich podgrupach i o tych mniej znanych, spoza medialnego mainstreamu. Nie żałuję zakupu.
Makler - awatar Makler
ocenił na88 miesięcy temu
Morderca w gumiakach. Historia największego polskiego seryjnego zabójcy Maciej Kuciel
Morderca w gumiakach. Historia największego polskiego seryjnego zabójcy
Maciej Kuciel
Morderca w Gumiakach ". Historia Polskiego "zabójcy" działającego na przełomie milenium. Mafioso który zlecał zabójstwa ale sam niepociągał za spust. Jako mózg operacji obserwował i planował kolejne ofiary, które później rabował. Celem byli głównie właściciele kantorów .był nieuchwytny przez około 30 lat. Mamy tu opisaną sprawę zabójstw: napadu rabunkowego i zabicie dwóch Ukraińców oraz gwałtu na Ukraince w Cedzynie, pózniej poznajemy siatkę podobnych zbrodni w całej Polsce: Zabrze, Myślenice, Sosnowiec, Piotrków Trybunalski, Stalowa Wola Rozwadów, Przemyśl i mój rodzimy Przeworsk - którą to sprawe bardzo dobrze pamiętam bo wydarzyła się w bliskiej odległości ode mnie przez co doskonale pamietam panike i terror oraz jego konsekwencje w oczach mieszkańcych spokojnej mieściny. Tadeusz był plantatorem truskawek i posiadał gospodarstwo rolne. Jako zwykły obywatel mąż i ojciec nie wyróżniał sie z tłumu. Przeraża fakt, że "jeden z nas" mógł w celu zwykłego łatwego wzbogacenia się dopuścić się tak przerażających zbrodni. Książkę czyta się błyskawicznie, chociaż nie jest napisana w sposób porywających i jest dość chaotyczna to nie można jej zarzucić braku żetelności. Biorąc ją z biblioteki nie wiedziałem o czym jest ale pewnie z powodu tego, że cała sprawa miała wpływ na mnie za dzieciaka bawiącego się na ulicach miasta na terenie którego doszło do wstrzasającego mordu, spowodowało, że przykuła moja uwagę i przeczytałem w jeden dzień.
kinol88 - awatar kinol88
ocenił na81 miesiąc temu
Klepak. Gang z Wołomina Artur Górski
Klepak. Gang z Wołomina
Artur Górski
"Marian Klepacki - znany pod pseudonimami Klepak czy Maniek - przez lata swojej przestępczej działalności wolał pozostawać w cieniu. W przeciwieństwie do wielu innych bossów polskiej mafii nie zabiegał o medialną popularność, nie inwestował w przedsięwzięcia, które mogły go uczynić celebrytą. Nie pozował na gwiazdę kryminalnego półświatka, tylko odgrywał rolę człowieka interesu, który wykorzystał szansę, jaką dawały lata 90. Rzeczywiście, ostatnia dekada XX wieku stanowiła biznesowe eldorado, głównie jednak dla grup przestępczych, takich jak gang wołomiński kierowany przez Klepaka." Wyjątkowo tym razem we wstępie umieściłam cytat nie z treści książki, tylko z opisu, który znajduje się na jej tylnej okładce. Przyznam, że laktura ta okazała się dla mnie zbyt bogata pod względem osób, o których autor musiał wspomnieć, by rzeczowo przestawić nie tylko owego Klepaka, ale także grupę przestępczą z Wołomina. Jeśli ktoś interesuje się światem przestępczym lat 90tych, będzie to dla niego idealna laktura. Mnie ona pokonała, choć to nie znaczy, że nie byłam zaciekawiona podczas lektury. Autor na pewno zasługuje na uznanie za swój trud i upór w dążeniu do pozyskania informacji. Z drugiej strony mam wątpliwość czy powstawanie reportaży w formie książek czy filmów odpowiadających o działalności mafii nie robi z przestępców celebrytów (o ile jeszcze żyją)? Co o tym myslicie? Rozumiem ciekawość i potrzebę poznania pewnych tajemnic i sposobu działania mafii w celach śledczych, dochodzeniowych, ale... Owszem jest to obszar, który również stanowi niezłe pole inspiracji dla kina czy książki, lecz mimo to trzeba pamiętać, że to po prostu bandyci, którzy mają krew na rękach. Podsumowując, ciekawy i rzetelny reportaż idealny dla osób, które interesują się tematem mafii w Polsce. Dla mnie nie do ogarnięcia kto jest kim, tym bardziej, że praktycznie każda mafijna persona prócz imienia i nazwiska, używa także pseudonimu. Swoją drogą często brzmiącego jak żart np.Kiełbasa, Dziad, Wariat, Tołdi, Wańka, Lutek. Co Wy myślicie o literaturze lub filmach odpowiadających o mafijnych bossach? Współpraca recenzencka @proszynski_wydawnictwo @proszynski.emocje #reporaż #gangzwołomina #mafia
Ksiazkiuwielbiam - awatar Ksiazkiuwielbiam
ocenił na74 miesiące temu
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz Zbyszek Nowak
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz
Zbyszek Nowak
Książka "24 razy dożywocie" autorstwa Zbyszka Nowaka to reportaż, który robi ogromne wrażenie swoją szczerością i bezpośredniością. Autor oddaje głos osobom skazanym na dożywotnie pozbawienie wolności, pokazując ich historie, motywacje oraz sposób patrzenia na własne czyny i karę. Dzięki temu czytelnik ma okazję zajrzeć w świat, który na co dzień pozostaje zamknięty za murami więzień i często jest upraszczany do krótkich nagłówków w mediach. Zaletą tej książki jest jej autentyczność. Każdy rozdział to rozmowa z innym skazanym, poprzedzona krótkim opisem jego sprawy, co pozwala lepiej zrozumieć kontekst i skalę popełnionych czynów. Jednocześnie autor nie próbuje szokować ani budować taniej sensacji – zamiast tego skupia się na człowieku i jego historii, co sprawia, że lektura jest poruszająca i skłania do refleksji nad naturą zbrodni oraz systemem kar. To jednak nie jest książka łatwa ani lekka. Opisywane historie są trudne, często wstrząsające, a sama forma wywiadów sprawia, że czytelnik musi zmierzyć się z bardzo różnymi postawami – od skruchy po jej całkowity brak. Właśnie ta różnorodność pokazuje, że osoby skazane na dożywocie nie są jednorodne i nie da się ich sprowadzić do jednego schematu. „24 razy dożywocie” to bardzo dobra i wartościowa książka, szczególnie dla osób zainteresowanych tematyką true crime i reportażem. Nie tylko przybliża historie najcięższych przestępstw, ale przede wszystkim zmusza do zastanowienia się nad tym, czym jest kara, czy resocjalizacja ma sens i gdzie przebiega granica między potępieniem czynu a próbą zrozumienia człowieka.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na627 dni temu

Cytaty z książki Fragles. Gang Mutantów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fragles. Gang Mutantów