Codzienność i groza. Trzecia Rzesza w 1943 roku

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Schattenzeit: Deutschland 1943: Alltag und Abgründe
- Data wydania:
- 2025-03-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-19
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368265941
- Tłumacz:
- Eliza Borg
Katastrofa zaczyna się od kawy i ciasta. Dwudziestosześcioletni Karlrobert Kreiten, niezwykle utalentowany pianista ze świetlaną przyszłością, w marcu 1943 roku wypowiada nieostrożne słowo w nieodpowiednim towarzystwie. Sześć miesięcy później umiera na szubienicy.
Tragiczna historia Kreitena to główny wątek książki Olivera Hilmesa, w której autor śledzi losy różnych osób żyjących w Trzeciej Rzeszy w 1943 roku. Kiedy armia niemiecka zostaje rozbita pod Stalingradem, a Goebbels ogłasza wojnę totalną. Kiedy dzieci dla bezpieczeństwa są zabierane na wieś, a miliony Niemców gromadzą się w kinie, aby zobaczyć Hansa Albersa w roli barona Münchausena. Kiedy miasta są już w ruinie, a ludzie wciąż tańczą.
Podczas gdy nazistowska machina zagłady pracuje na najwyższych obrotach, niektórzy fantazjują o „ostatecznym zwycięstwie”, a inni próbują przeciwstawić się dyktaturze. W mozaice portretów, pomysłowo skomponowanych i znakomicie opracowanych, Hilmes przywraca do życia dramatyczny rok 1943.
Kup Codzienność i groza. Trzecia Rzesza w 1943 roku w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Codzienność i groza. Trzecia Rzesza w 1943 roku
(Nie)zwyczajna codzienność. Życie w Trzeciej Rzeszy w roku 1943
„Na początku 1943 roku Rzesza Niemiecka od ponad trzech lat znajduje się w stanie wojny. Po pierwszych sukcesach militarnych wraz z rozkazem Hitlera o napaści na Związek Radziecki w 1941 roku walki wkroczyły jednak w nową fazę. Operacja Barbarossa poniosła klęskę już zimą tego roku (…)”.
Kiedy zobaczyłem zapowiedź książki pod tytułem „Codzienność i groza. Trzecia Rzesza w 1943 roku”, to wiedziałem, że muszę ją przeczytać. Ukazała się nakładem wydawnictwa Marginesy, a jej autorem jest Oliver Hilmes, zajmujący się historią XX wieku. Naprawdę wiele obiecywałem sobie po tej książce, jednak jej lektura pozostawiła we mnie pewien niedosyt.
Codzienność w Trzeciej Rzeszy to temat naprawdę fascynujący. Mam wrażenie, że w Polsce wciąż mało znany. Jak wyglądało życie w państwie Hitlera? Jak NSDAP przekształciła rzeczywistość, naginając ją do swojej wizji? Co Niemcy sądzili o wojnie?
Przed lekturą recenzowanej książki warto zrobić kilka zastrzeżeń. Przede wszystkim nie jest to książka naukowa. Autor zdecydował się na formę reportażu historycznego, co niewątpliwie ma swoje zalety. Można powiedzieć, że z zainteresowaniem śledzimy losy bohaterów książki. To właśnie ludzie są bowiem jej głównym przedmiotem. Nie wielka polityka, nie zmagania na froncie, lecz Niemcy żyjący w Rzeszy. Należy jednak pamiętać o tym, że autor opisuje wydarzenia w roku 1943. Jest to więc tylko wycinek z lat wojny, nie mówiąc już o dwunastoletnim okresie rządów Hitlera. Pamiętajmy przy tym, że 1943 jest rokiem szczególnym. Dla wszystkich stało się jasne, że operacja Barbarossa się nie powiodła. Związek Radziecki nie został unicestwiony. Front wschodni jest ustabilizowany. Niemcy toczą ciężkie walki z Armią Czerwoną. Zbliża się klęska pod Stalingradem.
Tymczasem w Rzeszy ludzie mają inne problemy i co innego wypełnia ich codzienność. Wprowadźmy w tym miejscu głównego bohatera książki, wokół którego Oliver Hilmes oparł całą narrację. Karlrobert Kreiten to niezwykle utalentowany pianista. Ma dwadzieścia sześć lat, a krytycy są zachwyceni jego grą. Sale koncertowe są pełne, gdy Kreiten daje koncerty. Publiczność go uwielbia. Wszyscy wieszczą mu wielką światową karierę i świetlaną przyszłość.
Wtedy właśnie przychodzi katastrofa. Karlrobert Kreiten wypowiada kilka słów. Kilka słów, w których podważa geniusz Adolfa Hitlera. Właśnie te kilka słów zapoczątkowują lawinę. Lawinę, której nic ani nikt nie jest w stanie zatrzymać. Kreiten trafia do więzienia. Jest oskarżony o defetyzm. Na nic jego sława i popularność. Na nic rozliczne towarzyskie kontakty. Specjalny Trybunał Ludowy nie ma litości. Wyrok może być tylko jeden: kara śmierci. Dla szerzących defetyzm i podważających wiarę w Hitlera nie może być litości.
Chociaż to Karlrobert jest głównym bohaterem, to jednak poznajemy całą gamę postaci. Jego rodziców i rodzinę. Gosposię, u której mieszka i która składa na niego donos. Zaangażowanych w proces prawników. Obrońców, którzy są bezsilni w starciu z potężną machiną państwową. Sędziów, dla których najwyższym prawem jest wola Hitlera.
Niejako w tle indywidualnych ludzkich losów są umieszczone fragmenty przemówień Goebbelsa i teksty oficjalnych zarządzeń władz. Wszystko to tworzy pasjonującą mozaikę roku 1943 w Rzeszy Niemieckiej.
Dlaczego zatem piszę, że książka pozostawiła pewien niedosyt? Przede wszystkim ważne jest, aby podczas lektury nie skupiać się tylko na ofiarach systemu. Wszak kobieta, która złożyła donos była w swoim mniemaniu wzorową obywatelką. Postąpiła tak, jak należało. Tak samo jej sąsiadki, które jej w tym pomogły. Nie mówiąc oczywiście o sędziach, prokuratorach i katach, którzy gorliwie wykonywali swoją pracę. Zresztą wielu z nich po wojnie nadal wykonywało swój zawód.
Trzeba wprost napisać, że Niemcy po prostu popierali Adolfa Hitlera. Popierali go, gdy anektował Austrię i podbił Czechosłowację. Popierali go, gdy wygrał wojnę z Polską, a potem z Francją, Belgią i Holandią. Popierali go, gdyż czerpali z tego profity. Dopiero klęska pod Stalingradem nieco zachwiała ich wiarą.
Ostatnio bardzo interesuję się II wojną światową. Pamiętajmy więc, że to nie była walka dobra ze złem. To była walka o zwycięstwo i dominację w Europie. Trzecia Rzesza tę wojnę przegrała, lecz przecież mogła ją wygrać.
Na koniec kwestia prawa i praworządności. Wiemy już dobrze, że nie wszystkie działania zgodne z prawem są dobre i pożyteczne. Przecież Karlrobert Kreiten został skazany na śmierć i stracony zgodnie z prawem. Naziści wprowadzali ustawy i kolejne przepisy, w myśl których potem funkcjonowała Rzesza. Czy to jednak znaczy, że było to państwo praworządne bo przestrzegano w nim obowiązującego prawa? Oczywiście jest to pytanie retoryczne.
„Codzienność i groza. Trzecia Rzesza w 1943 roku” to bardzo dobry reportaż historyczny. Czytajmy jednak uważnie i pamiętajmy, że jest to wycinek historii Trzeciej Rzeszy. Polecam.
Wojciech Sobański
Opinia społeczności książki Codzienność i groza. Trzecia Rzesza w 1943 roku
Ależ mnie ta xiążka zaskoczyła. Na początku formą, bo czułem się jak bym nie czytał tylko skrolował. Krótkie, niezwiązane ze sobą fragmenty, pokazujące życie w nazistowskich Niemczech w 1943 roku. W miarę czytania jedna historia zaczyna dominować. Aż w pod koniec xiążka dotyczy już tylko jednego bohatera - młodego niemieckiego pianisty, ówczesnego celebryty, który stał się ofiarą morderstwa sądowego za swą, prywatnie wyrażoną, krytyczną opinię o III Rzeszy. Wiem, że to banał, ale ta xiążka pokazuje jak cienka jest granica oddzielająca życie od śmierci. Na stronach 89-90 podany jest, tragiczny w swych konsekwencjach, dialog przy śniadaniu, jaki odbył się między ofiarą - młodym pianistą, a katem - niezbyt lotną, bezgranicznie ufającą partyjnej propagandzie gospodynią domową. Jestem pewien, że podobne rozmowy międzypokoleniowe odbywają się przy śniadaniach i teraz w Polsce. Gdzie wiedza czerpana z różnych źródeł spotyka się z przekazem z jednego, "republikańsko-moherowego" źródła.
Oceny książki Codzienność i groza. Trzecia Rzesza w 1943 roku
Poznaj innych czytelników
188 użytkowników ma tytuł Codzienność i groza. Trzecia Rzesza w 1943 roku na półkach głównych- Chcę przeczytać 143
- Przeczytane 43
- Teraz czytam 2
- Posiadam 9
- 2025 4
- E-book 3
- Ebooki 2
- Historia 2
- Książki 2025 2
- Biblioteka Anin 87 Trawiasta 1













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Codzienność i groza. Trzecia Rzesza w 1943 roku
Ależ mnie ta xiążka zaskoczyła. Na początku formą, bo czułem się jak bym nie czytał tylko skrolował. Krótkie, niezwiązane ze sobą fragmenty, pokazujące życie w nazistowskich Niemczech w 1943 roku. W miarę czytania jedna historia zaczyna dominować. Aż w pod koniec xiążka dotyczy już tylko jednego bohatera - młodego niemieckiego pianisty, ówczesnego celebryty, który stał się ofiarą morderstwa sądowego za swą, prywatnie wyrażoną, krytyczną opinię o III Rzeszy.
Wiem, że to banał, ale ta xiążka pokazuje jak cienka jest granica oddzielająca życie od śmierci. Na stronach 89-90 podany jest, tragiczny w swych konsekwencjach, dialog przy śniadaniu, jaki odbył się między ofiarą - młodym pianistą, a katem - niezbyt lotną, bezgranicznie ufającą partyjnej propagandzie gospodynią domową. Jestem pewien, że podobne rozmowy międzypokoleniowe odbywają się przy śniadaniach i teraz w Polsce. Gdzie wiedza czerpana z różnych źródeł spotyka się z przekazem z jednego, "republikańsko-moherowego" źródła.
Ależ mnie ta xiążka zaskoczyła. Na początku formą, bo czułem się jak bym nie czytał tylko skrolował. Krótkie, niezwiązane ze sobą fragmenty, pokazujące życie w nazistowskich Niemczech w 1943 roku. W miarę czytania jedna historia zaczyna dominować. Aż w pod koniec xiążka dotyczy już tylko jednego bohatera - młodego niemieckiego pianisty, ówczesnego celebryty, który stał się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyjątkowo napisana historia roku 1943 w Niemczech. Autor sekwencyjnie - poczynając od stycznia - miesiącami spisuje kronikę nastrojów i realiów cywili. Ma swoich bohaterów, np. holenderskiego geniusza fortepianu, literaturoznawcę żydowskiego pochodzenia, niemieckiego dziennikarza - którego kariera ciągnęła się do lat 80-tych ubiegłego wieku - aktorów, gospodynie domowe - ślepo podążające za ukochanym przywódcą, różnego autoramentu zagorzałych akolitów Fuhrera oraz jego najbliższych współpracowników. Gdy ktoś jeszcze zastanawiał się jak to wszystko mogło się wydarzyć - to książka Hilmesa pięknie to wyjaśnia.
Wyjątkowo napisana historia roku 1943 w Niemczech. Autor sekwencyjnie - poczynając od stycznia - miesiącami spisuje kronikę nastrojów i realiów cywili. Ma swoich bohaterów, np. holenderskiego geniusza fortepianu, literaturoznawcę żydowskiego pochodzenia, niemieckiego dziennikarza - którego kariera ciągnęła się do lat 80-tych ubiegłego wieku - aktorów, gospodynie domowe -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie posiada jednolitej narracji, jest to jakby zbiór pamiętników różnych osób, oficjalnych komunikatów, notatek prasowych, wypowiedzi polityków, obwieszczeń urzędowych, policyjnych raportów i przesłuchań. Główną osią pozostają jednak losy młodego niemieckiego pianisty Karlroberta Kreitena, ostatecznie skazanego na śmierć przez Trybunał Ludowy III Rzeszy za wypowiedzenie w obecności sasiadki paru zdań prawdy. Akcja rozciąga się na okres od klęski Wehrmachtu pod Stalingradem do lat powojennych. Znakomicie ukazane losy bohaterów, ich różnorodne postawy wobec reżimu Hitlera, popularna amnezja Niemców po przegranej wojnie, niemoc alianckich organów sprawiedliwości wobec ewidentnych przestępców.
Lektura smutna, lecz pouczająca.
Książka nie posiada jednolitej narracji, jest to jakby zbiór pamiętników różnych osób, oficjalnych komunikatów, notatek prasowych, wypowiedzi polityków, obwieszczeń urzędowych, policyjnych raportów i przesłuchań. Główną osią pozostają jednak losy młodego niemieckiego pianisty Karlroberta Kreitena, ostatecznie skazanego na śmierć przez Trybunał Ludowy III Rzeszy za...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRok 1943 - rok w którym chwieje się totalitaryzm Trzeciej Rzeszy. Coraz więcej głosów wieszczących szybki upadek Hitlera i coraz większe sankcje ze strony aparat państwa. Gestapo bezwzględnie ściga nawet za drobne żarty z przywódców państwa, a Trybunał Ludowy bezrefleksyjnie wydaje wyroki śmierci. Młody pianista, przed którym światowa kariera stoi otworem, przez nieostrożne słowa wypowiedziane w stosunku do przyjaciółki matki, poznaje bezwzględność i bezduszność systemu sprawiedliwosci. Ale to nietylko opowieść o Karlrobecie Kreitenie. To opowieść o osobach, których świat runął w gruzach i starają się przetrwać w nowej, pełnej grozy rzeczywistości.
Rok 1943 - rok w którym chwieje się totalitaryzm Trzeciej Rzeszy. Coraz więcej głosów wieszczących szybki upadek Hitlera i coraz większe sankcje ze strony aparat państwa. Gestapo bezwzględnie ściga nawet za drobne żarty z przywódców państwa, a Trybunał Ludowy bezrefleksyjnie wydaje wyroki śmierci. Młody pianista, przed którym światowa kariera stoi otworem, przez nieostrożne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo się dzieje, faszyści nie mogą dojść do władzy, nigdy
To się dzieje, faszyści nie mogą dojść do władzy, nigdy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawie skomponowana książka. Różne postaci, różne opowieści, które czyta się naprawdę dobrze mimo tego, że dzieją się w tragicznych czasach. Nie czytałem zbyt wielu książek o tym jak funkcjonował naród, który rozpoczął tę wojnę i który miał krew na rękach. Także swojego narodu. Szczególnie poruszająca jest historia Karlrobert Kreiten i jego denuncjatorek.
Bardzo ciekawie skomponowana książka. Różne postaci, różne opowieści, które czyta się naprawdę dobrze mimo tego, że dzieją się w tragicznych czasach. Nie czytałem zbyt wielu książek o tym jak funkcjonował naród, który rozpoczął tę wojnę i który miał krew na rękach. Także swojego narodu. Szczególnie poruszająca jest historia Karlrobert Kreiten i jego denuncjatorek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW wydarzeniach skrajnych, jak katastrofy, tragedie czy wojny, zwykliśmy widzieć ludzi w sposób zero-jedynkowy. Ofiary stają się w narracji zwykle idealne i bez skazy, natomiast druga strona zawsze czarna. Dlatego w Polsce funkcjonuje mit „złego Niemca”. Jednak życie nie jest czarno-białe. Człowiek, niezależnie od sytuacji, jest całą gamą emocji, cech, decyzji i wyborów. I to właśnie w swojej książce pokazuje nam Oliver Hilmes.
Rok 1943. Środek wojny. Pasmo sukcesów wojsk nazistowskich zostało przerwane. Elity władzy zaklinają rzeczywistość. O władzy można mówić tylko dobrze, a krytyka jest przyjmowana jako niszczenie zdolności obronnej narodu niemieckiego. Taki zarzut kończy się karą śmierci.
"Codzienność i groza" przedstawia różne aspekty życia w Niemczech w 1943 roku. Fanatyzm, szybkie kariery, strach o życie najbliższych, o którym nie wolno było rozmawiać. Hilmes łączy w swojej opowiesci zapisy Goebbelsa i innych dokumenty propagandowych z wydarzeniami historycznymi, pokazując, jak oficjalna narracja państwa kształtowała codzienne życie ludzi. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak polityka, propaganda i osobiste decyzje splatały się w trudnych czasach.
Całość czyta się świetnie. Hilmes pokazuje, jak wyglada codzienne życie w cieniu strachu, a takze, jak kruche jest bezpieczeństwo oraz jak ważne są decyzje jednostki. To lektura, która zmusza do myślenia i pozostawia z pytaniami o odwagę, moralność i granice odpowiedzialności.
Bardzo podoba mi sie tez okladka tez ksiazki.
W wydarzeniach skrajnych, jak katastrofy, tragedie czy wojny, zwykliśmy widzieć ludzi w sposób zero-jedynkowy. Ofiary stają się w narracji zwykle idealne i bez skazy, natomiast druga strona zawsze czarna. Dlatego w Polsce funkcjonuje mit „złego Niemca”. Jednak życie nie jest czarno-białe. Człowiek, niezależnie od sytuacji, jest całą gamą emocji, cech, decyzji i wyborów. I...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomicie odtworzone realia życia codziennego w państwie autorytarnym.
Znakomicie odtworzone realia życia codziennego w państwie autorytarnym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonale się czytało mimo, że temat poważny i książka bazująca na faktach. Może szczególnie w dzisiejszych czasach warto uświadomić sobie z czym wiąże się autorytaryzm.
Doskonale się czytało mimo, że temat poważny i książka bazująca na faktach. Może szczególnie w dzisiejszych czasach warto uświadomić sobie z czym wiąże się autorytaryzm.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie się czyta. Metoda krótkich rozdziałów. Od informacji do informacji - trochę jak na twitterze. Ale całość dobrze skonstruowana, podporządkowana wstrząsającej historii pianisty Kreitena. I po raz kolejny: czytając o III Rzeszy, przekonuję się, że pierwszym, który wnikliwie opisał jej mechanizmy społeczne był Victor Klemperer, jego "LTI" jego czymś więcej niż tylko analizą codzienności. Zabawna jest nota od Wydawnictwa na końcu książki, które poszukuje spadkobierców autora tego okładkowego obrazu, nazistowskiego arcydzieła ;)
Świetnie się czyta. Metoda krótkich rozdziałów. Od informacji do informacji - trochę jak na twitterze. Ale całość dobrze skonstruowana, podporządkowana wstrząsającej historii pianisty Kreitena. I po raz kolejny: czytając o III Rzeszy, przekonuję się, że pierwszym, który wnikliwie opisał jej mechanizmy społeczne był Victor Klemperer, jego "LTI" jego czymś więcej niż tylko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to