Chłopiec, który łowił uchem

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-03-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-26
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368342116
Najnowsza powieść autora głośnego „Bidula”.
Kacper nie radzi sobie za dobrze po śmierci matki. Nie pomaga mu też postawa ojca, który całą swoją uwagę poświęca młodszej o dwadzieścia lat partnerce, zapominając zupełnie o synu. Chłopiec postanawia napisać do zmarłej mamy e-mail. Dzięki nagranym na dyktafon rozmowom najbliższych i znajomych zdaje jej relację z każdego dnia. Dzieli się swoimi spostrzeżeniami, dokonaniami, ale też niepokojami i rozczarowaniami. Opowiada o pierwszej miłości i planach na przyszłość. I wciąż nie może zrozumieć, dlaczego w życiu ojca zabrakło dla niego miejsca.
Z wyłowionych uchem rozmów powstaje obraz wielopokoleniowej, mieszkającej na prowincji rodziny, zmagającej się z problemami i pokusami współczesnego świata. Śmierć, próby samobójcze, nałogi, zdrada, poczucie odrzucenia – czy to nie zbyt wiele jak na kilkutygodniowe wakacje dla mierzącego się ze stratą nastolatka?
W bardzo autentycznych, kreślonych bezkompromisowym piórem dialogach autor ukazuje diagnozę współczesnej polskiej rodziny, ale też społeczeństwa. I choć wiele w niej goryczy, to prozę autora cechuje także wysokiej próby komizm. Trudno nie odnieść wrażenia, że najczęściej jest to jednak śmiech przez łzy.
Kup Chłopiec, który łowił uchem w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Chłopiec, który łowił uchem
Poznaj innych czytelników
102 użytkowników ma tytuł Chłopiec, który łowił uchem na półkach głównych- Przeczytane 53
- Chcę przeczytać 49
- Posiadam 5
- 2025 4
- Legimi 3
- Literatura polska 2
- Kindle 2
- Zl25 1
- Legimi powieści 1
- 2025 przeczytane 1

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Chłopiec, który łowił uchem
Świetna książka pokazująca różne dysfunkcje rodziny. Wszystko zostało opisane bardzo realistycznie, nic nie jest tu nad wyraz.
Poznajemy historię chłopca, który na swój własny sposób próbuje pogodzić się ze stratą matki. Z tego powodu nagrywa wszystko co widzi i co słyszy, tworząc swój pamiętnik, by później wszystko jej opowiedzieć.
Jego ojciec angażuje się w nowy związek z połowę młodszą kobietą, odtrącając syna, którego oddelegowywuje jak możemy się domyślić - do teściów na wieś. Tam dzieje się cała akcja. Ciężko określić wiek Kuby. Niekiedy mamy wrażenie, że jest nastolatkiem, a zaraz 10-latkiem. Na bardzo różne sposoby stara się ukoić swoje uczucie odrzucenia i zapomnienia, niekoniecznie zgodne z prawem, stara się zwrócić na siebie uwagę ojca. U dziadków w okresie wakacyjnym to on pozwala nam zajrzeć do swojej najbliższej rodziny i odsłania nam jej problemy, począwszy od alkoholu po zdrady, które nie znają wieku.
Ksiazka może nie angażowała mnie od samego początku, jednak daje przestrzeń na własne przemyślenia, a co najważniejsze daje nam realne spojrzenie na problemy niejednego nastolatka.
Świetna książka pokazująca różne dysfunkcje rodziny. Wszystko zostało opisane bardzo realistycznie, nic nie jest tu nad wyraz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoznajemy historię chłopca, który na swój własny sposób próbuje pogodzić się ze stratą matki. Z tego powodu nagrywa wszystko co widzi i co słyszy, tworząc swój pamiętnik, by później wszystko jej opowiedzieć.
Jego ojciec angażuje się w nowy...
„Chłopiec, który łowił uchem” to dla mnie bardzo miłe literackie zaskoczenie. Nie znałem wcześniej autora ani jego „Bidula”, więc podchodziłem bez oczekiwań – a trafiłem na świetną, poruszającą prozę.
Bohater pisze maile do zmarłej matki. Nagrywa rozmowy rodziny i obcych ludzi, a potem przepisuje je do listów, jakby chciał opowiedzieć jej cały świat na nowo. To jego sposób na żałobę i oswajanie rzeczywistości.
Autor doskonale kreuje postacie – każda rozmowa odsłania małe dramaty, lęki i marzenia zwykłych ludzi. Książka jest cicha, uważna, bardzo prawdziwa emocjonalnie.
Cieszę się, że na nią trafiłem. Po tej lekturze na pewno sięgnę po „Bidula”.
Polecam fanom wrażliwej, mądrej literatury.
„Chłopiec, który łowił uchem” to dla mnie bardzo miłe literackie zaskoczenie. Nie znałem wcześniej autora ani jego „Bidula”, więc podchodziłem bez oczekiwań – a trafiłem na świetną, poruszającą prozę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohater pisze maile do zmarłej matki. Nagrywa rozmowy rodziny i obcych ludzi, a potem przepisuje je do listów, jakby chciał opowiedzieć jej cały świat na nowo. To jego sposób...
Pomysł na książkę może i niezły, jednak sama zawartość książki mnie nie wciągnęła, a język i forma raczej zmęczyły.
Pomysł na książkę może i niezły, jednak sama zawartość książki mnie nie wciągnęła, a język i forma raczej zmęczyły.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze sie czytało. Nie bede rozbierać książki na czynniki pierwsze ani analizować języka 13-latka. Czy teraz tak dzieci mowia czy nie? Dla mnie to interesująca historia o nas samych: Kowalskich i Nowakach, o rodzinie, relacjach itp. Do mnie trafiła i tyle. Przeczytałam z dużą przyjemnoscia
Dobrze sie czytało. Nie bede rozbierać książki na czynniki pierwsze ani analizować języka 13-latka. Czy teraz tak dzieci mowia czy nie? Dla mnie to interesująca historia o nas samych: Kowalskich i Nowakach, o rodzinie, relacjach itp. Do mnie trafiła i tyle. Przeczytałam z dużą przyjemnoscia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdziwiła mnie tak wysoka ilość gwiazdek. Autor na pewno chce poruszyć ważny temat, ale język narratora - trzynastoletniego chłopca, który po śmierci matki musi stawić czoło nowej "cizi" tatusia (tak ją sam nazywa) wydaje mi się strasznie sztuczny. Który młody chłopak obecnie mówi "podnosi mi siś kuśka?"? I te dialogi jego wiejskiej rodziny - co dwa słowa "psiajucha" czy "proszę ja ciebie"? Bardzo źle czytało się te fragmenty. Pracuję z młodzieżą w tym wieku i takie określenia i sposób mówienia o sprawach intymnych trąci myszką.
Zdziwiła mnie tak wysoka ilość gwiazdek. Autor na pewno chce poruszyć ważny temat, ale język narratora - trzynastoletniego chłopca, który po śmierci matki musi stawić czoło nowej "cizi" tatusia (tak ją sam nazywa) wydaje mi się strasznie sztuczny. Który młody chłopak obecnie mówi "podnosi mi siś kuśka?"? I te dialogi jego wiejskiej rodziny - co dwa słowa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMariusz Maślanka to znany polski pisarz, autor głośnego bestsellera „ Bidul”, który miał swój debiut w 2004 roku.
„ Chłopiec, który łowił uchem” to najnowsza powieść autora, z zawodu zajmującego się również malarstwem i grawerstwem artystycznym, czego akcenty można odnaleźć w jego powieści.
Z właściwą swej twórczości szczerością, autentycznością oraz humorem autor poddał analizie kondycję polskiej wielopokoleniowej rodziny.
Punktem wyjścia są losy nastolatka Kacpra, który po śmierci matki zmuszony jest przez ojca do spędzenia wakacji u jej rodziny na wsi.
Kacper postanawia napisać e-mail do matki, opisuje w nim nagrane z ukrycia przez dyktafon rozmowy dorosłych poruszających różne problemy, raczej nieprzeznaczone dla nieletnich.
Niezwykle wzruszająca powieść, pełna emocji i nie pozbawiona sytuacji komicznych. Nałogi z którymi mierzą się niektórzy bohaterowie, zdrady, śmierć i próby samobójcze, problemy wieku dojrzewania oraz poczucie osamotnienia i odrzucenia to jedynie kilka poruszanych przez autora problemów z którymi zmuszony jest borykać się nastoletni Kacper.
Na uwagę zasługuje również idealnie dopasowana do treści okładka książki – chłopiec z rękami w odruchu obronnym, przed ciosami które przynosi mu życie.
Mariusz Maślanka to znany polski pisarz, autor głośnego bestsellera „ Bidul”, który miał swój debiut w 2004 roku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„ Chłopiec, który łowił uchem” to najnowsza powieść autora, z zawodu zajmującego się również malarstwem i grawerstwem artystycznym, czego akcenty można odnaleźć w jego powieści.
Z właściwą swej twórczości szczerością, autentycznością oraz humorem autor poddał...
„Gdybym teraz powiedział komuś, że zamierzam napisać do Ciebie mail, to ten ktoś na pewno pomyślałby, że sfiksowałem, bo Ty przecież nie żyjesz. Na pewno ten ktoś śmiałby się ze mnie i pewnie powiedziałby: «Jak można pisać do kogoś, kto nie żyje? Przecież ten ktoś nie przeczyta tego maila.» No ale co mi tam, nikomu przecież nie zamierzam o tym mówić, bo ten ktoś mógłby potem rozpowiadać wszystkim dookoła, że sfiksowałem, bo piszę do swojej zmarłej mamy.” - str. 5
Głównym bohaterem najnowszej powieści Mariusza Maślanki jest trzynastoletni Kacper, który jak można się domyśleć z zamieszczonego przeze mnie cytatu, wychowuje się bez mamy. Tęskni za nią bardzo, a nie mając z kim podzielić się swoimi troskami, pisze do niej maile. Ich bardzo emocjonalny wydźwięk, bijąca z niego potrzeba dostania wsparcia ze strony rodzicielki, chwyta za serce. Tym bardziej, że zabrakło w życiu chłopca osoby, która potrafiłaby mu wytłumaczyć otaczający go świat, zawiłości relacji rodzinnych, pomóc mu zamknąć furtkę za okresem mijającego dzieciństwa.
Po śmierci mamy Kacper zostaje pozostawiony sam sobie. Jego ojciec, Piotr, jest mężczyzną poświęcającym dużo czasu pracy zawodowej. A od kiedy poznał o dwadzieścia lat młodszą od siebie partnerkę, czas poświęcany synowi skurczył się do minimum. Kacper liczy na wspólny z ojcem wakacyjny wyjazd, który miał obiecany od dawna. Jednak Piotr zabiera na zagraniczne wojaże swoją ukochaną, a Kacpra wywozi do dziadków (rodziców zmarłej żony),na wieś do Łysokur. Trzynastolatek nie jest tym faktem zachwycony, właśnie przeżywa pierwszą w życiu miłość, marzy o spacerach z ukochaną dziewczyną po rodzinnej Warszawie, rozstanie z nią jest dla niego trudnym doświadczeniem. Trzynastolatek miał spędzić u rodziny na wsi (bo w Łysokurze mieszka, oprócz dziadków, liczna rodzina ze strony mamy) dwa tygodnie. Jednak jego pobyt znacznie się przedłuża, sytuację tę Kacper odbiera jako porzucenie przez ojca.
Aby wypełnić sobie dłużący się pobyt z dala od domu, chłopiec telefonem nagrywa z ukrycia rozmowy dorosłych, których nie powinien być świadkiem. Obserwując świat dla niego trudny do zrozumienia, odkrywa, że dorośli nie są tacy idealni, jak mu się do tej pory wydawało. Z perspektywy „podsłuchów” i poczynionych obserwacji, na nowo spojrzał na babcię, dziadka, wujka Pawła, ale także na swojego ojca. Postawa życiowa dorosłych zaskakuje chłopca, spadają oni z piedestału prawdomównej babci, prostolinijnego dziadka, tęskniącego ojca... Mimo przeżytego przez Kacpra szoku, zaistniała sytuacja przyczynia się do „oczyszczenia atmosfery” między chłopcem, a bliskimi mu dorosłymi.
Autentyczności książki dodaje język, jakim posługują się jej bohaterzy. Kacper pisząc wiadomości do mamy wypowiada się prosto, jak przeciętny nastolatek. Z kolei jego dziadek wplata w swoje wypowiedzi elementy gwary oraz wstawki w języku niemieckim. W nieco karykaturalny, typowy dla biznesmena małego kalibru, wypowiada się właściciel zakładu kamieniarskiego. Z kolei wujek Paweł w pijackim ciągu toczy alkoholowe, bełkotliwe przemowy filozoficzne.
Bardzo zaimponowała mi dorosłość chłopca, który wszedł w nią sam, bez wsparcia bliskich. Podczas tych, nieco przydługich, wakacji na wsi Kacper nauczył się wybaczać, i mimo niedoskonałości bliskich, nadal darzyć ich uczuciem. Nauczył się również, że i on musi dostosować się do nowej sytuacji życiowej, musi dać coś od siebie, jeżeli chce, aby rodzinne relacje dobrze się układały.
„Chłopiec, który łowił uchem” to jedna z piękniejszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, wzruszyła mnie w powieści dojrzałość Kacpra, jego tęsknota za mamą, konieczność samodzielnego radzenia sobie z poznawaniem świata dorosłych.
Gorąco polecam!!!
„Gdybym teraz powiedział komuś, że zamierzam napisać do Ciebie mail, to ten ktoś na pewno pomyślałby, że sfiksowałem, bo Ty przecież nie żyjesz. Na pewno ten ktoś śmiałby się ze mnie i pewnie powiedziałby: «Jak można pisać do kogoś, kto nie żyje? Przecież ten ktoś nie przeczyta tego maila.» No ale co mi tam, nikomu przecież nie zamierzam o tym mówić, bo ten ktoś mógłby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🎧💬 Chłopiec, który łowił uchem to proza na wskroś współczesna, a zarazem boleśnie uniwersalna. Mariusz Maślanka wraca z historią, która przy pozornej lekkości formy porusza tematy głębokie i trudne – samotność, tęsknota, dojrzewanie w cieniu traumy. To książka o trzynastoletnim Kacprze, który po śmierci matki nie znajduje oparcia w nikim, kto powinien być mu najbliższy. Pisząc maile do zmarłej, próbuje jakoś poukładać rzeczywistość, która coraz bardziej wymyka się spod kontroli.
🎧💬 Maślanka pokazuje świat oczami dziecka, ale nie infantylizuje tej perspektywy. Kacper to młody chłopak, który musi zmierzyć się z emocjami, jakich nie powinien jeszcze znać – żałobą, odrzuceniem, poczuciem bezwartościowości. Ojciec, zajęty nowym związkiem, praktycznie znika z jego życia, pozostawiając go samemu sobie. Ten emocjonalny głód bohater próbuje zapełnić nagrywając rozmowy dorosłych i podsłuchując ich codzienność. Tytułowe łowienie uchem to sposób Kacpra na zrozumienie świata, który przestał być dla niego bezpieczny.
🎧💬 W tle wakacyjny wyjazd na wieś do dziadków, który zamiast przynieść wytchnienie, staje się lustrem, w którym odbija się cała pokręcona rzeczywistość wielopokoleniowej rodziny. Maślanka nie oszczędza czytelnika – mamy tu alkoholizm, zdrady, nieudane małżeństwa, ciche dramaty i brutalne prawdy, które wypadają z ust bohaterów zupełnie mimochodem. A jednak autorowi udaje się nie popaść w tanią sensację – jego styl jest pełen autoironii i subtelnego dowcipu, który sprawia, że nawet najbardziej gorzka scena ma w sobie trochę ciepła.
🎧💬 W tle wakacyjny wyjazd na wieś do dziadków, który zamiast przynieść wytchnienie, staje się lustrem, w którym odbija się cała pokręcona rzeczywistość wielopokoleniowej rodziny. Maślanka nie oszczędza czytelnika – mamy tu alkoholizm, zdrady, nieudane małżeństwa, ciche dramaty i brutalne prawdy, które wypadają z ust bohaterów zupełnie mimochodem. A jednak autorowi udaje się nie popaść w tanią sensację – jego styl jest pełen autoironii i subtelnego dowcipu, który sprawia, że nawet najbardziej gorzka scena ma w sobie trochę ciepła.
ㅤ
🎧💬 Dużym atutem powieści są dialogi – żywe, prawdziwe, bez pudru. Maślanka pisze bez cenzury, bez zbędnej literackości, ale za to z ogromnym wyczuciem. Dzięki temu łatwo uwierzyć, że bohaterowie naprawdę istnieją – są niedoskonali, pogubieni, ale bardzo ludzcy. Kacper staje się nie tylko obserwatorem, ale i kronikarzem tych wszystkich małych dramatów. Jego relacje, mimo młodego wieku, niosą niezwykłą dojrzałość, ale też naturalną dziecięcą potrzebę bliskości i zrozumienia.
ㅤ
🎧💬 Chłopiec, który łowił uchem to książka, która potrafi wzruszyć, rozbawić, ale i zasmucić. To lektura, która zostawia ślad – być może nie od razu olśniewający, ale na pewno prawdziwy. Książka nie epatuje rozbudowaną fabułą – raczej kreśli nastroje, emocje, portretuje codzienność, której wszyscy jesteśmy częścią, choć często nie chcemy jej oglądać z bliska. Właśnie ta zwyczajność, złapana w ucho Kacpra, staje się najmocniejszą stroną powieści.
ㅤ
🎧💬 Dla jednych ta książka może być tylko przelotną historią z lokalnym kolorytem. Dla innych – lustrzanym odbiciem własnego dzieciństwa, które do dziś dudni w głowie jak echo niedopowiedzianych rozmów. To powieść, która działa nie przez fajerwerki, ale przez czułość i szczerość – i może właśnie dlatego zostaje na dłużej niż się tego spodziewaliśmy.
🎧💬 Chłopiec, który łowił uchem to proza na wskroś współczesna, a zarazem boleśnie uniwersalna. Mariusz Maślanka wraca z historią, która przy pozornej lekkości formy porusza tematy głębokie i trudne – samotność, tęsknota, dojrzewanie w cieniu traumy. To książka o trzynastoletnim Kacprze, który po śmierci matki nie znajduje oparcia w nikim, kto powinien być mu najbliższy....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to moje trzecie spotkanie z literaturą autora Mariusza Maślanki i kolejne udane.
„Chłopiec, który łowił uchem".
🍦13 letni Kacper, zostaje przywieziony na wakacje do dziadków na wieś. Jego ojciec związał się z dużo młodszą kobietą, dlatego chłopiec postanawia zdawać relację z życia, które go otacza, nagrywając na gorąco rodzinę dyktafonem, swojej nieżyjącej mamie. Pisze do niej e-maile.
🍦Autor oczarowuje zapierającą dech w piersi fabułą oraz porywającym portretem ludzi podejmujących złe decyzje, ale to nie znaczy, że są złymi ludźmi. Choć ich postępowanie wskazuje na całkowitą degrengoladę, to widzimy też przemianę. Jest tu wszystko, co powinno się znaleźć we wciągającej powieści w słodko-gorzkiej aurze i całym wachlarzem uczuć. Opowieść ma elementy prozy życia i magię chwil, które złożyły się na boleśnie realistyczne wydarzenia ukryte pod płaszczykiem obserwacji chłopca.
Niecodzienny obraz skrojony ze szczątków rozmów, gdzie słowa mają wielką moc, a jedno marzenie Kacpra zajmuje pierwszy plan. Historia ta nie szczędzi niewygodnych tematów, niespiesznie posuwa się do przodu, a dialogi są tu kalką słowną z nutą dramaturgi i osobliwą gwarą. Pomiędzy współczuciem dla całej zakrzywionej rodziny i próbą zrozumienia ich zbudowane są coraz rozleglejsze alegorie. Historia ta ma w sobie nie tylko prowincjonalne myślenie, cały kolaż poglądów, uwalniający się gniew, ale też wyrafinowaną puentę pokazującą opary nadziei wypełnione wyrazistym rozczarowaniem dorosłymi. Jednak bezsprzecznie największym atutem jest to, co kryje się za tytułem książki. Łapanie uchem to nie tylko podsłuchiwanie, ale też uzależnienie, które przejęło kontrolę nad życiem, łącząc bezruch z sukcesem oraz wzloty i upadki pochodzące z szarej rzeczywistości. To również kłamstwa, zdrady, wymuszanie, egoizm i troska.
🍦Polecam powieść, która jak zaklinacz dusz, potrafi przejąć nasze myśli, zaskoczyć przekazem, angażując bystrość umysłu, kreśląc podskórne wątpliwości i przetrzymać je do samego końca.
Jest to moje trzecie spotkanie z literaturą autora Mariusza Maślanki i kolejne udane.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Chłopiec, który łowił uchem".
🍦13 letni Kacper, zostaje przywieziony na wakacje do dziadków na wieś. Jego ojciec związał się z dużo młodszą kobietą, dlatego chłopiec postanawia zdawać relację z życia, które go otacza, nagrywając na gorąco rodzinę dyktafonem, swojej nieżyjącej mamie. Pisze...
Ta książka zatrzymuje...
Jaka ostatnio lektura coś w Tobie zatrzymała?
Są takie książki, które zatrzymują, które uruchamiają w nas jakieś wspomnienia, wzbudzają emocje i to zupełnie skrajne. Książki, które trochę są nasze, a trochę wcale nie, a jednak nie pozwalają się odłożyć, bo niosą w sobie pewien ładunek emocjonalny.
"Chłopiec, który łowił uchem" to taka właśnie historia. Pisana z perspektywy 13-letniego Kacpra, który stracił mamę, ale tak naprawdę właśnie traci wszystko, bo jego ojciec chce iść dalej, patrząc wyłącznie na swoje potrzeby i wychodząc z założenia, że zapewniony byt materialny zaspokaja potrzeby dorastającego chłopaka.
Kacper jednak przeżywa. Przeżywa, bo dorasta, dojrzewa... Brakuje mu relacji z kimś bliskim, a jednocześnie przeżywa swoje pierwsze fascynacje dziewczynami, ciałem, testuje życie... I wszystko to postanawia pisać do mamy, mailowo... Dać ujście, jakby był to jego swoisty pamiętnik, bo na odpowiedzi przecież nie ma co liczyć...
To książka, która obnaża wielopokoleniowe historie, tajemnice rodzinne, priorytety życiowe wielu ludzi, którzy są skupieni wyłącznie na tym, by "być szczęśliwym" , nie bacząc na szersze dobro, ale także to jak wygląda dzisiejsze pokolenie młodych, dojrzewających ludzi, ich pokusy, często problemy psychiczne i ogromne poczucie samotności mimo ciągłego podłączenia do telefonu, do sieci.
Krótkie wakacje Kacpra u dziadków zamieniają się w kilkutygodniowe poszukiwanie odpowiedzi współczesnego nastolatka na wiele podstawowych pytań, ale także, o dziwo, niosą nadzieję na to, że w każdym z nas jest kręgosłup moralny, tylko potrzeba czasem bardzo silnego impulsu, by sobie to uświadomić i zatrzymać, a czasem i zawrócić. Co wcale nie jest proste, jeśli na co dzień wybieramy tylko to co przyjemne, niewymagające i zapominamy o ROZMOWIE.
To poruszająca książka, choć niełatwa, miejscami bolesna, a miejscami nawet irytująca (choćby ze względu na język niektórych bohaterów),a jednak przez to z pewnością nikomu niepozostająca obojętna i skłaniająca do myślenia.
Ta książka zatrzymuje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJaka ostatnio lektura coś w Tobie zatrzymała?
Są takie książki, które zatrzymują, które uruchamiają w nas jakieś wspomnienia, wzbudzają emocje i to zupełnie skrajne. Książki, które trochę są nasze, a trochę wcale nie, a jednak nie pozwalają się odłożyć, bo niosą w sobie pewien ładunek emocjonalny.
"Chłopiec, który łowił uchem" to taka właśnie...