Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-03-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-06
- Liczba stron:
- 300
- Czas czytania
- 5 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308085714
Czy stwierdzenie: „Oni zginęli, żeby Polska mogła istnieć” – jest prawdą czy wymówką?
Dlaczego w naszych dziejach przeważają masowe samobójstwa nad próbami skutecznej walki z wrogiem?
Czy rzeczywiście jesteśmy kozłem ofiarnym Europy, skazanym średnio raz na sto lat na rozszarpanie?
Jan Maciejewski, eseista, pisarz, stały felietonista i członek redakcji „Plusa Minusa”, magazynu weekendowego „Rzeczpospolitej”, stawia odważną tezę, że wraz z rozbiorami daliśmy się zwieść jako naród kłamstwu romantycznemu. A fałszywe postrzeganie naszego miejsca w Historii i Europie organizuje nam rzeczywistość od dwustu lat, wtłaczając w przeklęty rytuał ofiary: od Somosierry, przez Poniatowskiego w nurtach Elstery, klęskę powstania warszawskiego, aż po katyńskie doły śmierci i katastrofę smoleńską.
Autor nie boi się operować na otwartym sercu Polski, na naszych narodowych mitach, lękach i projekcjach. Jego esej wytrąca z historycznych przyzwyczajeń, skłania do realistycznej maksymalnej weryfikacji, a dzięki temu do rozpoznania naszego miejsca w Wielkiej Historii na nowo.
Kup Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać? w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
O romantycznej wizji historii Polski
„Rozbiory, upadek państwa wyznaczają moment zerwania ciągłości. Funkcję, którą w odniesieniu do organizmu państwowego spełniła decyzja mocarstw rozbiorowych, w życiu wspólnoty politycznej odegrała jej porozbiorowa histeria. Była ona czasowym cofnięciem się w rozwoju; infantylizacją”.
Byłem bardzo ciekaw książki Jana Maciejewskiego pod tytułem „Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?” Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Literackiego. Autor jest eseistą i felietonistą oraz członkiem redakcji „Plusa Minusa”. Uczciwie przyznam, że nie czytałem poprzednich jego książek. Liczyłem jednak na ciekawą lekturę, tym bardziej że sam jestem wielkim miłośnikiem historii i polityki.
Jednak po skończonej lekturze mam pewien kłopot z tą książką. Mówiąc wprost, jestem trochę rozczarowany. Ale po kolei. Przede wszystkim zauważmy, że Jan Maciejewski jest młodym autorem, urodzonym w 1990 roku. Tymczasem wydawca informuje, że nie boi się on „operować na otwartym sercu Polski, na naszych narodowych mitach”. Już to wzbudziło moją czujność. Ilekroć bowiem ktoś chce burzyć mity czy rozprawiać się ze stereotypami, tylekroć trzeba zachować samemu trzeźwy osąd.
Nie inaczej jest w przypadku recenzowanej książki, która jest dla mnie po prostu za długa i miejscami doprawdy nużąca. Oczywiście autor pokazuje swoją erudycję i oczytanie, jednak nagromadzenie cytatów i przykładów z historii i literatury nie świadczy samo w sobie o wybitności recenzowanej publikacji. Książka nie może być zlepkiem różnych cytatów na podparcie głoszonej przez siebie tezy. Autor powinien też założyć dobrą pamięć czytelników i oszczędzić im męczących powtórzeń.
Recenzowana książka ma formę długiego eseju. Nie jest to w żadnym wypadku podręcznik do historii czy politologii. To zbiór rozważań autora, które można by zamknąć w jednym zdaniu: Polacy dali się uwieść romantycznemu kłamstwu, z którego nie potrafią się uwolnić. Romantyczna zaś wizja historii to najgorsza rzecz, jaka mogła się nam przydarzyć. To tyle jeśli chodzi o treść książki.
Jej forma zaś jest cokolwiek męcząca i trochę niezrozumiała. Autor obiera wygodny początek narracji, którym są rozbiory Polski. Oczywiście wszyscy zgadzamy się, że była to potężna trauma dla narodu. Zostało zlikwidowane jedno z najpotężniejszych (nominalnie oczywiście) państw Europy. Od tego właśnie momentu zdaniem autora zostaliśmy wtłoczeni w rolę ofiary, z której to roli nie chcemy i nie potrafimy wyjść. Jako przykład podaje szarżę pod Somosierrą, śmierć księcia Poniatowskiego w nurtach Elstery, klęski kolejnych powstań listopadowego, styczniowego i warszawskiego oraz mord na polskich oficerach w Katyniu i katastrofę smoleńską.
Już sam punkt wyjścia jest dyskusyjny. Rozbiory – zupełnie jakbyśmy wcześniej nie byli rozgrywani przez obce mocarstwa, zupełnie jakby upadek państwa nie zaczął się od potopu szwedzkiego. Autor pisze, że od rozbiorów cofamy się w rozwoju. Czym jednak był cały wiek XVIII? Czym były czasy saskie? Czym był ostatni okres panowania Jana III Sobieskiego?
Nie chcę w tym miejscu wchodzić w polemikę z książką. Już znamy jej wymowę. Autor krytykuje romantyków, krytykuje Sienkiewicza, krytykuje określoną wizję historii. Wszystko jako naród robiliśmy źle i powinniśmy zrobić inaczej (w domyśle oczywiście lepiej). Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że nie tylko Polska widziała siebie jako państwo o wyjątkowej roli. W różnych okresach historycznych wiele państw tak o sobie myślało.
Nie chcę w tej recenzji kolejny raz odnosić się do Powstania Warszawskiego czy Katynia. Przypomnę tylko, że Warszawiaków mordowali Niemcy i Warszawę zniszczyli Niemcy. Polaków w Katyniu strzałem w tył głowy mordowali Sowieci.
„Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?” to książka, po której spodziewałem się zdecydowanie więcej. Autor stawia prostą tezę, którą konsekwentnie udowadnia. Aż chciałoby się zapytać, a gdzie kontekst geopolityczny, gdzie sytuacja międzynarodowa, gdzie różne inne uwarunkowania? Według mnie krytyka Sienkiewicza i Mickiewicza to trochę za mało.
Wojciech Sobański
Opinia społeczności książki Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
- ciekawe spojrzenie na Polską historię od czasów rozbiorów (a raczej - ze szczególnym ich uwzględnieniem) - perspektywa historyczna niegłównonurtowa, głębsza, intrygująca - fragmenty związane z Józefem Poniatowskim przesadnie rozwinięte, zajmują znaczną cześć całości - jest to współcześnie mało znana postać (sic!),ale nie trafia do mnie sugerowana przez autora symbolika czy wręcz mitologizacja - znacznie bardziej podobały mi się obserwacje historyczne i polityczne niż martyrologiczna i duchowa publicystyka - ostatnia ćwiartka książki rozwleczona i bez konkretnej puenty, jakaś taka gawędziarska i na siłę - całość ostatecznie trochę rozczarowująca - interesujące początkowo tezy nie doczekały się sensownego rozwinięcia, autor jakby zgubił się we własnych przemyśleniach albo nie potrafił dojść do konkluzji, przez co końcówka wydaje się naciągana, wymuszona - liberałom, dającym popis w opiniach o tej pozycji, tak wrażliwym na słowa "wiara" czy "Smoleńsk", można tylko współczuć - warta przeczytania (przynajmniej pierwsze 2/3) choćby ku poszerzeniu horyzontów, poznaniu innej perspektywy
Oceny książki Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
Poznaj innych czytelników
301 użytkowników ma tytuł Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać? na półkach głównych- Chcę przeczytać 210
- Przeczytane 85
- Teraz czytam 6
- Posiadam 13
- 2025 8
- Historia 7
- Do kupienia 3
- Audiobooki 2
- Audiobook 2
- Chcę w prezencie 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
Żaden człowiek nie może być pierwszą przyczyną swoich pragnień i zachowań. To by było nieludzkie. Do tego zdolny jest tylko Bóg.






















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nic to! Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?
Po lekturze tej książki zdałem sobie pytanie o czym była i nie byłem na nie w stanie sensownie odpowiedzieć. Nie polecam
Po lekturze tej książki zdałem sobie pytanie o czym była i nie byłem na nie w stanie sensownie odpowiedzieć. Nie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria będzie i musi się powtarzać aż do czasu, kiedy przestaniemy być Chrystusem narodów. Kiedy jako naród zleziemy wreszcie z piedestału, na którym wyryte złotymi literami jest hasło Bóg honor i ojczyzna.
Historia będzie i musi się powtarzać aż do czasu, kiedy przestaniemy być Chrystusem narodów. Kiedy jako naród zleziemy wreszcie z piedestału, na którym wyryte złotymi literami jest hasło Bóg honor i ojczyzna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo totrudno to coś określić, zmogłem w formie audio i dodatkowo przyspieszone, ale czas zotał stracony. Takiego badziewia nie czytałem. Wołodyjowski, św. Tomasz, Smoleńsk, Poniatowski, patos do śmieszności, słowa bez sensu i treści, gonitwa myśli również bez sensu, całość podlana filozofią dla ubogich. Jednym słowem tytuł dobitnie określa zawartość i jest to bardzo oględna moja ocena tych wypocin.
trudno to coś określić, zmogłem w formie audio i dodatkowo przyspieszone, ale czas zotał stracony. Takiego badziewia nie czytałem. Wołodyjowski, św. Tomasz, Smoleńsk, Poniatowski, patos do śmieszności, słowa bez sensu i treści, gonitwa myśli również bez sensu, całość podlana filozofią dla ubogich. Jednym słowem tytuł dobitnie określa zawartość i jest to bardzo oględna moja...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobry wybór tematów esejów. Niestety irytuje styl egzaltująco-patetyczny ponad miarę (a już Solon mawiał: 'Nic ponad miarę'). Autor zapomniał, że "Od wzniosłości do śmieszności jest tylko jeden krok” (przypisywane cesarzowi N. B.),szkoda ...
Dobry wybór tematów esejów. Niestety irytuje styl egzaltująco-patetyczny ponad miarę (a już Solon mawiał: 'Nic ponad miarę'). Autor zapomniał, że "Od wzniosłości do śmieszności jest tylko jeden krok” (przypisywane cesarzowi N. B.),szkoda ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorie jak to Polska składa się w ofierze na ołtarzu świata.
Najciekawsze była historia Józefa Poniatowskiego, który zmarł (skacząc) przez Elsterę, a w wcześniej podążył z odsieczą na pomoc Napoleonowi.
Centralnym punktem książki jest próba oswojenia tytułowego „nic”. Maciejewski stawia tezę, że większość naszych cierpień wynika z desperackiej ucieczki przed pustką i lęku przed byciem „nikim”. Autor sugeruje, że dopóki boimy się braku znaczenia, jesteśmy niewolnikami cudzych oczekiwań i społecznych ról.
Historie jak to Polska składa się w ofierze na ołtarzu świata.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajciekawsze była historia Józefa Poniatowskiego, który zmarł (skacząc) przez Elsterę, a w wcześniej podążył z odsieczą na pomoc Napoleonowi.
Centralnym punktem książki jest próba oswojenia tytułowego „nic”. Maciejewski stawia tezę, że większość naszych cierpień wynika z desperackiej ucieczki przed pustką i...
Po pierwszych kilkudziesięciu stronach myślałem, że po prostu nie jestem na odpowiednim poziomie, aby zrozumieć przesłanie książki, ale wtedy przypomniałem sobie, że Jan Maciejewski całkiem niedawno podczas dyskusji o demografii zaczął odpływać w rejony nadmiernego filozofowania i został wówczas ładnie sprowadzony na ziemię przez jednego z panelistów. Mam z tego powodu wrażenie, że autor dorabia przesadnie ideologie do prostych rzeczy i snuje różnego rodzaju nazbyt przemądrzałe analogie.
Właściwie z każdym rozdziałem "Nic to!" odbiega od tematu i w ostateczności nie dostajemy choćby namiastki odpowiedzi na zadane pytanie o powtarzającą się historię Polski. A szkoda, bo podobnie jak Maciejewski jestem krytykiem polskiego romantyzmu.
Na dodatek jest to lektura dosyć ciężka. Pióro autora w wielu miejscach jest toporne, a nagromadzenie różnego rodzaju cytatów z innych autorów tylko pogłębia chaos będący stałym elementem tej publikacji. Niby daję czwórkę, ale tylko z powodu krytyki romantyzmu.
Po pierwszych kilkudziesięciu stronach myślałem, że po prostu nie jestem na odpowiednim poziomie, aby zrozumieć przesłanie książki, ale wtedy przypomniałem sobie, że Jan Maciejewski całkiem niedawno podczas dyskusji o demografii zaczął odpływać w rejony nadmiernego filozofowania i został wówczas ładnie sprowadzony na ziemię przez jednego z panelistów. Mam z tego powodu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ tak irytującą grafomanią udrapowaną na erudycyjny esej dawno się nie spotkałem. Każdy rozdział oddala czytelnika od odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule — i to w tempie, które budzi szczery podziw dla konsekwencji autora.
Żeby się to jeszcze dobrze czytało. Tymczasem biedny czytelnik zmuszony jest przebijać się przez zdania w rodzaju: „Las jest pustynią, tylko zamiast piasku wypełniają go drzewa”, albo: „Coś w nas – głęboko ukryta pamięć mięśniowa człowieczeństwa – pamięta, że kiedy wszyscy są równi, to tak naprawdę oznacza, iż każdy może zabić każdego”.
W rezultacie każde podejście do kolejnego rozdziału napełniało mnie mniej więcej takim entuzjazmem, z jakim reaguję na konieczność wniesienia na trzecie piętro i skręcenia ciężkiego mebla.
Wisława Szymborska powiedziała kiedyś, że najważniejszym meblem w pracowni pisarza powinien być kosz na śmieci. Zostawiam to autorowi pod rozwagę.
Z tak irytującą grafomanią udrapowaną na erudycyjny esej dawno się nie spotkałem. Każdy rozdział oddala czytelnika od odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule — i to w tempie, które budzi szczery podziw dla konsekwencji autora.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻeby się to jeszcze dobrze czytało. Tymczasem biedny czytelnik zmuszony jest przebijać się przez zdania w rodzaju: „Las jest pustynią, tylko zamiast...
- ciekawe spojrzenie na Polską historię od czasów rozbiorów (a raczej - ze szczególnym ich uwzględnieniem)
- perspektywa historyczna niegłównonurtowa, głębsza, intrygująca
- fragmenty związane z Józefem Poniatowskim przesadnie rozwinięte, zajmują znaczną cześć całości - jest to współcześnie mało znana postać (sic!),ale nie trafia do mnie sugerowana przez autora symbolika czy wręcz mitologizacja
- znacznie bardziej podobały mi się obserwacje historyczne i polityczne niż martyrologiczna i duchowa publicystyka
- ostatnia ćwiartka książki rozwleczona i bez konkretnej puenty, jakaś taka gawędziarska i na siłę
- całość ostatecznie trochę rozczarowująca - interesujące początkowo tezy nie doczekały się sensownego rozwinięcia, autor jakby zgubił się we własnych przemyśleniach albo nie potrafił dojść do konkluzji, przez co końcówka wydaje się naciągana, wymuszona
- liberałom, dającym popis w opiniach o tej pozycji, tak wrażliwym na słowa "wiara" czy "Smoleńsk", można tylko współczuć
- warta przeczytania (przynajmniej pierwsze 2/3) choćby ku poszerzeniu horyzontów, poznaniu innej perspektywy
- ciekawe spojrzenie na Polską historię od czasów rozbiorów (a raczej - ze szczególnym ich uwzględnieniem)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- perspektywa historyczna niegłównonurtowa, głębsza, intrygująca
- fragmenty związane z Józefem Poniatowskim przesadnie rozwinięte, zajmują znaczną cześć całości - jest to współcześnie mało znana postać (sic!),ale nie trafia do mnie sugerowana przez autora symbolika...
Sięgnąłem po książkę, ponieważ byłem bardzo ciekaw tematyki i hipotez stawianych przez autora. Co do treści i zasadności hipotez trudno mi się spierać, nie jestem historykiem i nie mam dużej wiedzy historycznej. Natomiast moim zdaniem problemem książki jest język. Strasznie dużo wrzutek, cytatów, trochę taki strumień świadomości. Być może trzeba być wielkim erudytą, żeby to docenić, a być może autor po prostu za bardzo poleciał w stylizację języka zamiast nadać językowi jakąś konkretną strukturę i większą lakoniczność.
Sięgnąłem po książkę, ponieważ byłem bardzo ciekaw tematyki i hipotez stawianych przez autora. Co do treści i zasadności hipotez trudno mi się spierać, nie jestem historykiem i nie mam dużej wiedzy historycznej. Natomiast moim zdaniem problemem książki jest język. Strasznie dużo wrzutek, cytatów, trochę taki strumień świadomości. Być może trzeba być wielkim erudytą, żeby to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStek prawackich bzdur i bredni, które utwierdzają polskie ksenofobiczne podejście i antagonizowanie się wobec zachód. Propagandowa szmira domorosłego filozofa, gdzie przebija się wszystko co dobrze znamy: syndrom ofiary, Jezus, oni źli my dobrzy. Takie książki powinne być obarczone znakiem radioaktywne lub faszystowskimi oznaczeniami - uwaga ta ideologia szkodzi tobie i twojemu dziecku.
Stek prawackich bzdur i bredni, które utwierdzają polskie ksenofobiczne podejście i antagonizowanie się wobec zachód. Propagandowa szmira domorosłego filozofa, gdzie przebija się wszystko co dobrze znamy: syndrom ofiary, Jezus, oni źli my dobrzy. Takie książki powinne być obarczone znakiem radioaktywne lub faszystowskimi oznaczeniami - uwaga ta ideologia szkodzi tobie i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to