Kresowe marzenia

Okładka książki Kresowe marzenia autorstwa Beata Agopsowicz
Okładka książki Kresowe marzenia autorstwa Beata Agopsowicz
Beata Agopsowicz Wydawnictwo: Replika Cykl: Kresowa miłość (tom 3) literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Kresowa miłość (tom 3)
Data wydania:
2025-04-08
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-08
Język:
polski
ISBN:
9788368364231
Kuty, rok 1921. Ormianin Michał Amirowicz po śmierci matki postanawia się usamodzielnić i prowadzić interesy w Besarabii. Rodzinne miasteczko odwiedza bardzo rzadko. Podczas jednej z wizyt odnawia kontakt z Eugenią Agopsowicz, która zostaje jego żoną. W grudniu 1939 roku zostaje aresztowany a następnie zabity. Pozostali członkowie rodziny zostają wywiezieni na Sybir. Wywózkę przeżywa tylko najstarszy syn – Walerian, który po amnestii trafia do Palestyny, następnie walczy w armii Andersa. Po wojnie decyduje się na emigrację do USA.
W maju 2021 roku do Warszawy przyjeżdża John Amirowicz, wnuk Waleriana. Spełnia marzenie dziadków o odwiedzeniu ojczyzny, a przy okazji ucieka przed własnymi problemami. Poznaje tu piękną Julię, która pracuje w fundacji ormiańskiej. Wkrótce zostają parą.
Średnia ocen
8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kresowe marzenia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kresowe marzenia



3776 2842

Oceny książki Kresowe marzenia

Średnia ocen
8,6 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kresowe marzenia

avatar
98
98

Na półkach: ,

"Kresowa miłość" to cykl książek opiewający tytuły takie jak: "Kresowa miłość", "Kresowe nadzieje" oraz "Kresowe marzenia". W mojej biblioteczce znajdowały się książki widniejące na zdjęciu i w żaden sposób nie odczułam tego "braku" - śmieje się, że mój literacki zasób jest na tyle obszerny, że fakt brakującej powieści odbieram jako rozrywkę dla wyobraźni!😆

Literatura obyczajowa w obliczu wojny, gdzie bohaterowie zmagają się z codziennością u boku wroga, nie zapominając o tym, jak ważne są wzajemne relacje i pomimo trudu nieustające walka o uczucia, o każdy uśmiech. "Kresowe nadzieje" skupiają się na losach Hanny Donigiewicz, z którą wspólnie przeżywamy te najważniejsze momenty w życiu. Pierwsza miłość, utrata męża, narodziny syna - sytuacje, które pozwalają czytelnikowi na odkrywanie kolejnych twarzy bohaterki. Z drugiej strony mamy czasy współczesne, gdzie rozgrywane są losy Agnieszki. Wydawać by się mogło, że poraz kolejny historia się powtarza. Scenariusz sięgający rodzinnych korzeni ponownie odtwarzany jest od nowa. Czy stwierdzenie, iż "historia lubi się powtarzać" znajdzie swoje odzwierciedlenie w pamiętniku prababki? I jak temu zapobiec?

" Kresowe marzenia" to historia nieco bardziej zawiła i intensywniej bazująca na wydarzeniach historycznych. W przypadku tej książki opcje robienia notatek wcale nie byłaby taka głupia, ponieważ poukładanie fabuły jednak zmęczy. W skrócie? Ormianin Michał Amirowicz traci matkę, więc przyszedł czas na samodzielność. Za sprawę odnawianych wciąż kontaktów bierze ślub. Sielanka nie trza długo - zostaje zabity, a rodzina wywieziona na Sybir. Tutaj pojawia się postać Waleriana, który walczy w armii, a później emigruje. Jego rola się kończy, pojawia się John Amirowicz. Ten z kolei za wybrankę ma pracownice ormiańskiej fundacji. Kurtyna 😆 co powtórzyć? Jak da się zauważyć - historia ponownie zatacza koło.
Tytułu "Kresowa miłość" nie znam, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Jest to dość trudny cykl z uwagi na obszerne wątki historzyczne. Wiem. że niewielu jest fanatyków takiej literatury, po prostu choć odrobiną sympatii jednak tę historię trzeba darzyć, w innym przypadku decyzje na owe tytuły nie ma sensu - takie jest moje zdanie. Fakt, książki posiadające drugie dno, ale... no właśnie, historia!

"Kresowa miłość" to cykl książek opiewający tytuły takie jak: "Kresowa miłość", "Kresowe nadzieje" oraz "Kresowe marzenia". W mojej biblioteczce znajdowały się książki widniejące na zdjęciu i w żaden sposób nie odczułam tego "braku" - śmieje się, że mój literacki zasób jest na tyle obszerny, że fakt brakującej powieści odbieram jako rozrywkę dla wyobraźni!😆

Literatura...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
22
11

Na półkach:

Polecam! Piękne, klimatyczne Kresy, ludzkie dramaty, miłosci, emocje, nadzieje, marzenia...

Polecam! Piękne, klimatyczne Kresy, ludzkie dramaty, miłosci, emocje, nadzieje, marzenia...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1486
1482

Na półkach:

Na wstępie chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Kresowe marzenia". Było to moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Jest to powieść z gatunku literatury obyczajowej, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością tworząc niesamowicie wciągającą, wartościową i poruszającą lekturą. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem. Ja historię Michała oraz jego prawnuka Johna pochłonęłam w jeden dzień, od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata obu bohaterów i naprawdę nie byłam w stanie odłożyć tej powieści choćby na moment. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Tak jak wspominałam wcześniej są tutaj dwie przestrzenie czasowe: przeszłość (dwudziestolecie międzywojenne, okres trwania II Wojny Światowej) oraz teraźniejszość. Obie równie absorbujące. Autorka w niesamowicie plastyczny i pobudzający wyobraźnię sposób opisywała niektóre wydarzenia z życia głównych postaci, że momentami czułam się tak jakbym towarzyszyła im w niektórych przeżyciach. Bohaterowie tej powieści, zarówno ci współcześni jak i ci z przeszłości, zostali w niesamowicie autentyczny sposób wykreowani, to postaci, które nie są idealne, mają swoje tajemnice, a także wady i zalety, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w wielu kwestiach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Na kartach powieści mogłam bliżej poznać losy Ormianina Michała. Jego myśli, odczucia, mogłam dowiedzieć się z czym się zmagał każdego dnia, jak wyglądało jego życie zarówno przed wojną jak i w trakcie jej trwania. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam mężczyznę i naprawdę mocno mu kibicowałam, cieszyłam się kiedy osiągał sukcesy zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym i mocno ubolewałam kiedy w jego życiu działo się źle. W te właśnie chwilę miały miejsce kiedy wybuchła wojna. Kilka decyzji mężczyzny przyniosło za sobą nieprzyjemne konsekwencje. Było kilka takich momentów trudnych dla jego rodziny kiedy miałam łzy w oczach.. w szczególności mowa o tragedii związanej z wojną.. Wtedy też mogłam lepiej poznać syna mężczyzny Waleriana, którego postać także skradła moje serce. To straszne czego ten młody mężczyzna musiał doświadczyć, szczególnie w trakcie wysyłki na Sybir... Czytając niektóre opisy miałam dosłownie ciarki na plecach.. Mogłam także poznać wnuka Waleriana - Johna, który postanowił przylecieć do Polski, poznać kraj swoich dziadków.. Postać tego mężczyzny mocno mnie zaintrygowała. Czułam, że także on skrywa w sobie pewną historię pełną bólu.. Poznając go bliżej, śledząc jego relację z Julią pracującą w ormiańskiej fundacji naprawdę go polubiłam i mocno mu kibicowałam. Podobało mi się przedstawienie więzi jaką łączyła mężczyznę z jego dziadkami, którzy zaszczepili w nim miłość do ojczyzny, którą przyszło im opuścić w tragicznych okolicznościach, a która miała szczególne miejsce w ich sercu. Na uznanie zasługuje zaprezentowanie niesamowitego klimatu Kresów wschodnich. To co autorka w swojej powieści w świetny sposób podkreśliła to pielęgnowanie przez ludność, zarówno w przeszłości jak i teraźniejszości kultury i tradycji ormiańskich. Ogromnie spodobał mi się ten wątek. Cudowne było obserwować jak ci ludzie się wspierali, mogli w każdej chwili na siebie liczyć. Traktowali się jak rodzinę. "Kresowe marzenia" to opowieść o trudnych wyborach, pielęgnowaniu tradycji, poszukiwaniu siebie, swojego miejsca w życiu, a także swojej tożsamości oraz miłości, która pojawia się nieoczekiwanie i jest w stanie pokonać naprawdę wiele przeciwności losu. Cudownie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne historię spod pióra autorki! Polecam!

Na wstępie chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Kresowe marzenia". Było to moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Jest to powieść z gatunku literatury obyczajowej, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością tworząc niesamowicie wciągającą, wartościową i poruszającą lekturą. Stylistyka i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

98 użytkowników ma tytuł Kresowe marzenia na półkach głównych
  • 64
  • 33
  • 1
12 użytkowników ma tytuł Kresowe marzenia na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kresowe marzenia

Inne książki autora

Okładka książki Uwięzione serca Ania Agopsowicz, Beata Agopsowicz
Ocena 0,0
Uwięzione serca Ania Agopsowicz, Beata Agopsowicz
Okładka książki A na niebie blask od gwiazd. Opowieści na Boże Narodzenie Beata Agopsowicz, Renata Czerwińska, Daria Kaszubowska, Małgorzata Lis, Emilia Litwinko, Magdalena Mikutel, Natalia Przeździk, Katarzyna Targosz
Ocena 8,4
A na niebie blask od gwiazd. Opowieści na Boże Narodzenie Beata Agopsowicz, Renata Czerwińska, Daria Kaszubowska, Małgorzata Lis, Emilia Litwinko, Magdalena Mikutel, Natalia Przeździk, Katarzyna Targosz
Beata Agopsowicz
Beata Agopsowicz
pedagog, doradca życia rodzinnego. Jej najlepszym przyjacielem jest mąż, z którym dzieli radości i smutki i który wspiera ją w realizowaniu marzeń. Ma trójkę cudownych dzieci. Mieszka w mieście, ale tęskni do małego domku na wsi. Uwielbia czytać, biegać po deszczu i patrzeć w chmury. Każdy dzień powierza swemu Stwórcy
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W ramionach ułana Magdalena Stykała
W ramionach ułana
Magdalena Stykała
Pierwszy tom sagi ułańskiej w udany sposób łączy tło obyczajowo-kulturowe dwudziestolecia międzywojennego w Polsce z historią o złamanym sercu młodej dziewczyny. Agata Tęczyńska zakochuje się w ułanie – od pierwszego wejrzenia oddaje serce Aleksandrowi, nie przeczuwając, jak wiele będzie ją to kosztować. Młoda, niedoświadczona, stojąca u progu studiów weterynaryjnych, ignoruje ostrzeżenia ciotki Róży, naznaczonej własnymi trudnymi doświadczeniami z mężczyznami. Po rozstaniu z Aleksandrem Agata szuka ukojenia w ramionach innych ułanów – częściowo, by zapomnieć, a częściowo, by choć na chwilę poczuć się bliżej tego jedynego. Z czasem bohaterka przechodzi przemianę i staje się bardziej wyemancypowana, choć w realiach epoki jej poglądy na równouprawnienie nie spotykają się ze zrozumieniem. Wychowana wraz z bratem Ignacym w środowisku ułańskim, doskonale zna jego realia, gdyż ich rodzina prowadzi stadninę koni w Winnicy. Autorka z dużą dbałością odtwarza zasady rządzące życiem ułanów, od etykiety i zachowania w miejscach publicznych, po formalności związane z zawieraniem małżeństw, które wymagały zgody przełożonych i spełnienia określonych kryteriów przez wybrankę. Przybliża także pojęcie żurawiejki, rubasznej, żartobliwej przyśpiewki o ułanach oraz odwołuje się do kultury tamtego okresu, przywołując liczne tytuły książek i filmów. Z dzisiejszej perspektywy może zaskakiwać ówczesna pruderia i znacznie surowsze normy obyczajowe. To, co dziś uchodzi za niewinny żart o sprawach intymnych, wówczas budziło oburzenie. Na tym tle szczególnie wyróżniają się subtelne, pełne emocji sceny miłosne. Autorka skupia się na gestach, spojrzeniach i delikatnym dotyku, nadając im dużą siłę wyrazu. Pierwszy tom kończy się na dwa lata przed wybuchem II wojny światowej, w momencie, gdy bohaterowie jeszcze nie wiedzą, jak bardzo ich świat wkrótce się zmieni.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na825 dni temu
Dotyk marcepanowych marzeń Katarzyna Majewska-Ziemba
Dotyk marcepanowych marzeń
Katarzyna Majewska-Ziemba
Marzenia, dreams, reves, dromen, sogni, tadra, dreem - w każdym języku to słowo brzmi pięknie i jest piękne. Bo nikt nie zabroni nam marzyć. Nie ma nic piękniejszego niż spełnianie swoich marzeń, pokonywanie kolejnych stopni, wspinając się jeszcze wyżej i wyżej. Myślami w Warszawie pomiędzy stoiskami, ale przenieśmy się nieco dalej - zapraszam do malowniczego Lwowa, do miejsca gdzie wojna czyha tuż za rogiem. Do miejsca gdzie spotykają się wielokulturowość, tradycje, zwyczaje. A pośród całego chaosu i zgiełku nieśmiało spacerują marzenia Rebeki - młodej Żydówki, która przełamuje wszelkie schematy. Nie będzie żyła pod dyktando ojca, przeciwstawi się najbliższym, postawi wszystko na jedną kartę. Chce być szczęśliwa. Nie chce popełnić błędu matki - u boku oprawcy, z łatką służącej, gotowej na każde skinienie męża, z brakiem perspektyw, pozbawiona marzeń. Rebeka marzy! Jej marzenia są pełne smaku i perspektyw. Jako miłośniczka gotowania nie myśli o niczym innym jak o własnej cukiernii. Jej głowa przesiąknięta pomysłami, które wręcz pachną, na myśl o których cieknie ślinka. Nie zamierza zwlekać i robi pierwszy krok - zatrudnia się jako pomoc domowa u Anette. Następnie? Uczestniczy w kursie cukierniczym. Rebeka nabiera wiatru w żagle, bo przecież marzenia się nie spełniają lecz marzenia się spełnia. Zdeterminowana, nasiąknięta pełnią wyobrażeń niczym biszkopt ponczem. Trudną decyzją jest wybranie tylko jednego ciasta w gablocie pełnej łakoci, więc do czego porównać problemy, z którymi boryka się bohaterka? Sprzeciwienie się rodzinnej tradycji, gdzie miejsce kobiety to istne odzwierciedlenie „kury domowej” stanowi dla ojca niewybaczalny cios. Walka o własne szczęście, z którą zmaga się Rebeka jest gorzka jak kawa i pozostawia po sobie cierpki posmak niczym sok z cytryny. Czy Rebeka w końcu posmakuje życiowej słodyczy? Gdzie są łakocie, które osłodzą jej scenariusz? „Dotyk marcepanowych marzeń” to istny kulinarny majstersztyk rozpoczynający „Lwowską opowieść”, więc na samą myśl, że kolejny tom już czeka na mojej półce to nie mogę się doczekać! Gwarancja smakowitej uczty! Obok starannie doracowanej dekoracji ciasta nie da się przejść obojętnie, tak samo błędem byłoby pominięcie kolorowej szaty postaci - ich emocje, wykreowane charaktery, tak różne, a wciąż niewyobrażalnie autentyczne i dopieszczone. Ta książka ma w sobie wszystko i nie boję się tego powiedzieć na głos - tak, znalazłam tu wszystko, począwszy od siły kobiet a zarazem ich delikatności i piękna, po majestatyczny krajobraz historyczny, skończywszy na walce i pasji. I to właśnie ku walce skłaniam się najbardziej, ponieważ w tym przypadku Rebeka niczym lwica walczyła o marzenia. Marzenia stanowią wisienkę na torcie w szarym życiu. Nikt nie zabroni Ci marzyć! Masz marzenia? Więc posiadasz w swojej głowie paletę barw, ogranicza nas tylko wyobraźnia.. Zatracając się w „Lwowskiej opowieści” to jak otworzyć menu w najlepszej restuaracji pełnej starannie wyselekcjonowanych potraw!
z_ksiazki_w_ksiazke - awatar z_ksiazki_w_ksiazke
ocenił na101 miesiąc temu
Ostatni nokturn Lucyna Olejniczak
Ostatni nokturn
Lucyna Olejniczak
Drugi tom serii PANI NA WRZOSOWISKU czyli "Ostatni nokturn" jest utrzymany mniej więcej na tym samym poziomie co tom pierwszy, aczkolwiek nieco więcej się tu dzieje. Akcja powieści osadzona głównie w mglistym, deszczowym i mrocznym Londynie, gdzie postrach wśród kobiet budzi grasujący morderca w czarnej pelerynie oraz żelaznych szponach. Kontynuacja losów bohaterów części pierwszej czyli przede wszystkim Elizy i Stanisława oraz Nelly. Najbardziej przejęłam się perypetiami Nelly, która razem z koleżanką Jane uciekła z Zakładu Opiekuńczego dla dziewcząt aby skryć się przed seryjnym mordercą, który widzi w Nelly zagrożenie, gdyż dziewczynka była świadkiem tego, jak taszczył zwłoki kobiety, a on ją rozpoznał. Dziewczynki trafiają do najgorszej dzielnicy miasta - slamsów Bluegate Fields i schodzą do podziemi, w których żyją ludzie wyjęci spod prawa, żebracy, bezdomni, ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości przestępcy czyli "kwiat" Londynu. Jednak Jane przepada w tych podziemiach bez wieści, a jaki los ją spotkał, dowiecie się z kart powieści. Tymczasem w londyńskiej Covent Garden opera kompozytora Richarda Winkera odnosi ogromny sukces, a pracuje przy niej również Eliza, do której ów kompozytor najwyraźniej "smali cholewki", a Mark Speancer, który pojawił się na przedstawieniu usycha z zazdrości, bo zauważa, co się święci między Elizą a Richardem. Od jakiegoś czasu w Londynie przebywa też brat Elizy, Stanisław Bielski razem z kochanką Telimeną, którzy uciekli tu przed konsekwencjami morderstwa jakiego dokonali na mężu Telimeny - Ksawerym Grodnickim, który na Litwie był liczącą się personą, bogatym i znanym właścicielem ziemskim, ale też pijakiem, gwałcicielem i brutalem, o czym nie każdy wiedział. Związek tej pary zaczyna się mocno komplikować, tym bardziej, że Stanisław wpada w szpony hazardu, a Telimena - alkoholu. Sporą część książki zajmuje sprawa seryjnego mordercy kobiet, który podcina im gardła i wydaje mi się, iż ta postać była wzorowana na słynnym i nieuchwytnym Kubie Rozpruwaczu. Jesteśmy też świadkami koronacji królowej Wiktorii. Eliza wychodzi za mąż i staje się panią na wrzosowiskach w rezydencji Winter Abby. Jaka tajemnicę skrywają jej mury oraz dlaczego wszyscy tak omijają temat związany z siostrą Richarda - Iris? Było ciekawie, ale nie porywająco. Nie potrafię w sobie wzniecić większych emocji, główni bohaterowie nie wzbudzają we mnie żadnych pozytywnych ani negatywnych odczuć, jedynie Nelly ujęła mnie za serce. Może przez to, że akcja przeskakuje z jednego bohatera na drugiego, a losy każdego z nich toczą się niezależnie od pozostałych, jakoś to się wszystko rozmywa i czasem sprawia poczucie galimatiasu. Nie mniej jednak zabieram się za trzeci i ostatni tom.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na62 miesiące temu
W duszy ułana Magdalena Stykała
W duszy ułana
Magdalena Stykała
Drugi tom jest wyraźnie obszerniejszy, jakby niósł na swoich barkach ciężar całego mroku lat II wojny światowej. W pierwszej części poznaliśmy rodzinę głównych bohaterów: Lenę i Jakuba oraz ich dzieci, Ignacego i Agatę. Szczególnie zapadła w pamięć historia Agaty i jej nieszczęśliwej miłości do Aleksandra, który, związany obowiązkiem, poślubił inną. Choć jego żona darzyła go uczuciem, ich małżeństwo pozbawione było prawdziwej namiętności, bo serce Aleksandra wciąż należało do Agaty. Zraniona bohaterka szukała ukojenia w ramionach innych ułanów, lecz żadna z tych relacji nie przerodziła się w coś trwałego. W drugim tomie od początku pojawiają się nowi bohaterowie: Basia, Janek, Michał, Ola. Wszyscy mężczyźni bliscy Agacie zaciągają się do wojska, a ona żyje w ciągłym lęku, niestety w pełni uzasadnionym, bo wojna odbiera jej wielu bliskich. Pierwsza część książki to spokojne budowanie relacji i poznawanie postaci. Dopiero w połowie następuje wybuch wojny, który gwałtownie przyspiesza akcję, pojawiają się walki, śmierć ludzi i koni, a sceny te potrafią naprawdę rozdzierać serce. Oddziały ułanów szybko zostają rozbite. Autorka pokazuje także codzienność ułanów: ich ćwiczenia oraz rodzącą się przyjaźń między Ignacym, Jankiem i Michałem. Koledzy Ignacego darzą jego siostrę raczej platonicznym uczuciem, podziwiają ją z daleka, gdyż mają już własne partnerki, ale każdy jest zafascynowany kobietą. Tragizm wojny nie omija jednak i ich, jeden z nich ginie już w pierwszych dniach walk. Zmarli bohaterowie powracają we wspomnieniach, a ich miejsce zajmują dzieci i kolejne pokolenia. Jesteśmy świadkami przemijania, zarówno ludzi, jak i całego świata kawalerii, który stopniowo odchodzi w przeszłość. Rodzina stopniowo traci swój majątek, a powojenna rzeczywistość nie pozostawia złudzeń: dawny świat odchodzi bezpowrotnie. Bohaterowie muszą mierzyć się z represjami, rozłąką i próbami odnalezienia się w nowej rzeczywistości, często poza granicami kraju. Dużym plusem jest to, że mimo licznych bohaterów ich imiona zapadają w pamięć, choć powtarzalność imion nadawanych kolejnym pokoleniom bywa momentami myląca. Nie obyło się jednak bez zgrzytów. Drażniło mnie częste używanie słowa „chłopacy” w odniesieniu do ułanów oraz powtarzane przez przełożonego „popamiętacie mnie ruski miesiąc” – zwrot ten nie pasuje do realiów sprzed wybuchu wojny. Pod koniec książki odczuwałam też zmęczenie powracającymi wciąż tymi samymi scenami i sformułowaniami (jak choćby „jak nigdy nikogo”),co sprawiało wrażenie zapętlonych wspomnień. Drugi tom, choć najobszerniejszy, stanowi fundament całej historii, to właśnie jego wydarzenia będą rezonować w kolejnej części, powracając w pamięci bohaterów niczym echo dawnego świata.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na810 dni temu
Zaręczona z nazistą Wiktoria Gische
Zaręczona z nazistą
Wiktoria Gische
To była chwila, przysiadłam w fotelu, poprawiłam w wannie i pyknęło jak z bicza strzelił. Bohaterowie #sagaestery w III tomie #zaręczonaznazistą dorośli emocjonalnie, wyprostowali drogi życia, czekali na nieuchronne, jednak nic ich nie przygotowało na zderzenie z wojną, nienawiścią, śmiercią, Zagubieni w meandrach uczuć i powinności, pomiędzy powinnością a potrzebą, tworzyli swój własny świat doznań, cielesności, a niekiedy urojeń. Piękny, barwny język. Kwieciste opisy wyczerpujące, bez przegadania, klarowne i przejrzyste. Dzięki temu powieści się nie czyta, przez nią się płynnie, w równym rytmie poznaje kolejne wydarzenia z życia Estery i jej bliskich. Dzieje się dużo, Europa tuż przed wybuchem wojny, otumanieni ideologią ludzie, część społeczeństwa zastraszona, przyczajona czeka na… to coś, co ma zmienić bieg historii, zgodnie z obietnicami rządzących. Miłość - ona też jest bardzo ważna, utrzymuje zmysły w karbach, daje siłę do przetrwania, wzmacnia, ale i osłabia, wskazując wrogom słabszy punkt. Powieść osadzona w historyczno – obyczajowym realizmie, w bardzo eleganckim stylu, aczkolwiek lekko literackim językiem z romantycznym dramatem i niepokojem pozwala zanurzyć się w minione lata i poczuć niepokojone ówczesnych, dzielić strach, ból, tańczyć, tworzyć, kochać. Świat przedwojennych elit upada, troska o drugiego człowieka staje się priorytetem w burzy przemian polityczno-społecznych. Delikatność jeszcze się broni, ale zaczyna dogorywać w zderzeniu z brutalnością. Oczywiście życie ma swoje niespodzianki i kręci losem jak wrzecionem prządka, zataczając nowe kręgi i plącząc losy. Subtelna opowieść o przemijaniu, uczuciach i przetrwaniu w obliczu katastrofy.
ja_carpe_diem - awatar ja_carpe_diem
ocenił na810 miesięcy temu
Melodia wolności Magdalena Buraczewska-Świątek
Melodia wolności
Magdalena Buraczewska-Świątek
Polityczne intrygi i społeczne konwenanse - co mają wspólnego z melodią? Chyba nie ma nic bardziej skomplikowanego i złożonego niż wątek polityczny, tak samo z melodią - to także trudny zabieg, ponieważ dźwięki same w sobie to "melika". Dopiero po dodaniu rytmu staje się melodią. Na jej spójność należy wysokość, długość, logika oraz rytmika. To samo dzieje się w przypadku książkowej fabuły - wiele czynników tworzy jej szkielet. Fabuła książki pt. "Melodia wolności" oraz "Sonata miłości" jest bogata, wyczerpująca, pozostawiająca po sobie przyjemny wydźwięk, w przypadku którego z chęcią wybrałabym opcję "replay". Bohaterowie pojawiający się w obydwu pozycjach tworzą jedność, kontynuację. Przekładając ostatnią kartkę "Melodii wolności" losy Aleksandry i Stefana nie kończą się, na szczęście, bo z odsieczą przychodzi "Sonata miłości." Niezwykle interesująca i majestatyczna historia ludzi, dla których priorytetem są wyidealizowane uczucia, niebywale lojalne i wierne pomimo niewygodnej opinii pokoleń. Aleksandrę poznajemy wraz z jej przybyciem do Różanego Jaru, majątku po matce. To tam bohaterka w pełni zatraca się w prawdziwym, wiejskim życiu - totalne przeciwieństwo petersburskich salonów. Strojne, balowe suknie zamienia na robocze spodnie i kalosze. Jej postawa pozytywnie odbierana jest przez społeczeństwo, co powoduje że życie u boku mieszkańców Ostrówka jest przyjemniejsze, tolerancyjne. A jeszcze przyjemniejsze staje się, gdy u jej boku pojawia się wiejski nauczyciel - Stefan Korzeniowski. Jej uczucia zostają wystawione na próbę i od jej decyzji zależeć będą relacje z ojcem. "Sonata miłości" z zachwycającą precyzją przedstawia piękno Różanego Jaru, bogatego w tajemnice, intensywne i kontrastujące niczym róże. Wystarczy chwila nieuwagi, a piękne kwiaty skaleczą pomimo trudu i pracy włożonej w ich rozkwit. Takim "kolcem" jest dla Aleksandry informacja o ukochanym. Pozostawiając po sobie wiele niewygodnych pytań i okrutnej prawdy. To właśnie tutaj pomiędzy gubernatorskimi pejzażami, gdzie miłość toczy bój ze zdradą, a patriotyzm z kolaboracją decyzje odegrają istotną rolę, najważniejszą. Autorka w przyjemny, melodyjny sposób ukazuje piękno zakazanych uczuć na tle walki o niepodległość. Książki, których fabuła jest bogata i niepowtarzalna niczym balowe suknie wirujące w rytm melodii.
z_ksiazki_w_ksiazke - awatar z_ksiazki_w_ksiazke
ocenił na91 miesiąc temu
Trzy kobiety doktora W. Małgorzata Kasprzyk
Trzy kobiety doktora W.
Małgorzata Kasprzyk
"(...) Może niektórych kobiet nie da się ujarzmić. Może są stworzone do tego, żeby być wolnymi, dopóki nie znajdą godnego partnera, z którym mogą dalej czuć się wolnymi, ale już we dwoje (...)" - (cytat z serialu „Seks w wielkim mieście”) __________ Tym cytatem można od razu podsumować trzy kobiety tytułowego doktora, Arkadiusza Wilka. Każda niezależna, każda z poczuciem własnej wartości i pragnieniem wolności, dla dwóch z nich w niełatwym jeszcze wtedy okresie PRLu i lat 90-tych. Narzeczona, żona i córka. Każda inna. Trochę kręcą. Trochę manipulują. Szukają dla siebie celu, uwodzą. "Trzy kobiety doktora W." Małgorzaty Kasprzyk. Lekka powieść obyczajowa. Gdzie miłość trzech różnych kobiet wpływa na życie wrażliwego człowieka, którym jest młody lekarz, Arkadiusz Wilk. Namiętna, ale jeszcze wahająca się pierwsza miłość, studentka anglistyki, Marzena. Potem pewna siebie, dojrzała emocjonalnie i finansowo także, Jagoda, która ostateczne zostaje żoną bohatera. Na końcu córka, jedyne dziecko, Zuzanna. Jej zadaniem jest spleść w całość wydarzenia w życiu ojca, uzyskać wybaczenie i dokonać happy endu u wszystkich postaci. Pomoże jej w tym Hubert i niesamowita babcia, matka Jagody, która wie, co w życiu najważniejsze. Fabuła raczej przewidywalna, ale dla Czytelników, którzy chcą odpocząć przy lekturze, nie wgłębiać się w meandry kryminalne, to ta książka jest w sam raz. Taka letnia. Miło, że ukazano tło historyczne, dość szczegółowo, wydawałoby się odległych już czasów PRLu. Autorka zadbała o te detale. Choć powieść jest, oczywiście, o miłości :) Polecam.
aniaiksiazki - awatar aniaiksiazki
ocenił na98 miesięcy temu
Polska pielęgniarka Leah Moyes
Polska pielęgniarka
Leah Moyes
Główną bohaterką jest Aleksandra Jaworska, która ma 16 lat. Jest rok 1941. Dziewczyna udaje się do szkoły ale nie wie tego, że nie dane mi będzie wrócić do domu. Wraz z innymi błękitnookimi blondynkami wybranymi do programu – Lebensborn zostaje ciężarówką wywieziona w nieznanym kierunku. Jednak dziewczęta nie docierają do celu, ponieważ po drodze konwój zostaje zbombardowany. Cudem uratowane są zdane tylko i wyłącznie same na siebie. Tu pomocą i opanowaniem jest dla nich Aleksandra. To ona potrafi przemówić do opornych dziewczyn i zachęcić do wspólnego działania aby przetrwać. Wyliczone prowiant i łyk wody dziennie na długo im nie starczy. Są w fatalnym stanie fizycznym jaki psychicznym ale, te wydarzenia bardzo nie do siebie zbliżają i staną się dla siebie jak rodzina. Na swojej drodze spotykają pewnego mężczyznę – Güntera( zbiega),który pomaga dostać im się do Drezna. Na miejscu otrzymują pomoc. W szpitalu do ogląda ich rodzina Meierów, która przygarnia te dziewczyny do siebie i zmienia im tożsamość by mogły czuć się bezpiecznie. Z czasem gdy ich stan zdrowia się poprawia dziewczęta zaczynają pracę. Karina i Inka poszły do szkoły. Aneta i Olga miały pracować w fabryce. Katia opiekować się dziećmi, a Ruta i Aleksandra miałby pracować w szpitalu i być asystentkami pielęgniarek. Próbują odnaleźć się w nowym życiu i grać swoje role jak najlepiej. Tak mijają im trzy lata życia. Żyją z przekonaniem, że mieszkają w najbezpieczniejszym miejscu, w którym nic im nie grozi. Pewnego dnia na ich domami pojawiają się samoloty i cały miasto zostaje zbombardowane. Rodzina Meirów decyduje się opuścić miasto i udać się do wujostwa do Lipska. Dziewczętom nie dane jest odetchnąć i znów muszą u walczyć o przetrwanie… Książka wciąga już od pierwszej strony i bardzo szybko się ją czyta. Główna bohaterka Aleksandra bardzo mi zaimponowała. Mimo swojego młodego wieku bardzo dużo przeszła i potrafiła być wsparciem dla innych dziewczyn. To co je spotkało bardzo je do siebie zbliżyło. Aleksandra bardzo żałowała swojej przyjaźni z Fridą, która po opuszczeniu Drezna nie była zbyt przychylnie do niej nastawiona. Jednak dziewczyna znalazła plan na resztę swojego życia. Jeśli lubicie książki z historią w tle i jesteście ciekawi dalszych losów naszej bohaterki, to zachęcam was do lektury.
Justynaczyta - awatar Justynaczyta
oceniła na81 miesiąc temu
Noc pachnie chlebem Sabina Waszut
Noc pachnie chlebem
Sabina Waszut
„Noc pachnie chlebem” to jedna z tych książek, które czyta się z przyjemnością, ale jednocześnie czuje się, że niosą ze sobą coś więcej niż tylko ładną historię. Przenosimy się do Lombardii, w okolice jeziora Como, na przełomie XIX i XX wieku. To świat, w którym wszystko wydaje się już poukładane – rodziny, majątki, przyszłość młodych ludzi. I właśnie w takim świecie poznajemy Francesca, który zakochuje się w Erneście – dziewczynie z zupełnie innego środowiska. I tu zaczyna się to, co w tej książce najpiękniejsze, ale też najtrudniejsze – walka o miłość wbrew wszystkiemu. Bo to nie jest historia, w której wszystko przychodzi łatwo. Wręcz przeciwnie. Rodziny są przeciwne, konwenanse duszą, a uczucia traktowane są jak coś niepoważnego, wręcz niewygodnego. A oni mimo to idą pod prąd. Decydują się zawalczyć o swoje życie, o swoje szczęście. I właśnie ta determinacja zrobiła na mnie największe wrażenie. Bardzo podobało mi się też to, jak autorka pokazuje ich wspólną drogę – od zakochania, przez trudne decyzje, aż po budowanie czegoś własnego. Ta mała piekarnia to nie tylko miejsce pracy, ale symbol. Nowego początku, odwagi i wiary, że można żyć inaczej niż wszyscy od nas oczekują. Do tego dochodzi tło historyczne – Włochy w czasie zmian społecznych, strajków, napięć. I ten kontrast między pięknem włoskich krajobrazów, zapachem chleba, ciepłem domu a tym, co dzieje się wokół. To wszystko razem tworzy naprawdę klimatyczną i wciągającą opowieść. I jeszcze jedna rzecz – świadomość, że ta historia jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. To zawsze dodaje emocji. Bo nagle to nie jest tylko fikcja. I może właśnie dlatego tak łatwo uwierzyć w tę miłość i w to, że mimo wszystko da się. To książka o miłości, ale też o odwadze, determinacji i podążaniu własną drogą, nawet jeśli wszyscy wokół mówią, że nie warto. Dla mnie naprawdę świetna historia. Taka, która daje trochę nadziei i zostawia po sobie ciepłe uczucie.
Antares - awatar Antares
ocenił na86 dni temu
Słoneczne tarasy Danuta Chlupowa
Słoneczne tarasy
Danuta Chlupowa
Lubię powieści historyczne. Dlatego w zasadzie wiele takich książek od razu ląduje na mojej półce Legimi na czytniku. Tak właśnie było w przypadku powieści "Pielęgniarki. Słoneczne tarasy" od Danuty Chlupowej. Joanna Kasperska to mała dziewczynka, która straciła ojca w wyniku popełnienia przez niego samobójstwa. Dziewczynka wraz z matką trafiają do willi na krakowskim Salvatorze, gdzie mieszka jej ciocia (siostra jej matki) oraz jej wuj (krakowski fabrykant). Wydaje się, że Joanna dostaje się do raju, bo wujostwo nie mając swoich dzieci rozpieszcza Asię, ale wraz z jej dojrzewaniem wuj zaczyna okazywać jej niezdrową fascynację, co sprawia, że młoda już kobieta porzuca studia na ASP i zapisuje się do Uniwersyteckiej Szkoły Pielęgniarek i Higienistek w Krakowie. Przeprowadza się do Internatu, a po zakończeniu edukacji zaczyna pracę w dziecięcym sanatorium przeciwgruźliczym w Istebnej, gdzie odkryje powołanie i pozna kogoś. Jednak czy ucieknie od przeszłości? Czy widomo wuja przestanie w końcu ją prześladować? W trakcie czytanie książki zaczęłam sprawdzać media społecznościowe autorki, aby dowiedzieć się czy będzie wydany drugi tom. Fakt wydania pierwszego nie oznacza, że będą kolejne. Na szczęście w maju ma być premiera, bo zakończenie mnie bardzo mocno zaciekawiło i sprawiło, że chcę poznać dalsze losy Joanny. Bardzo dobrze zostały oddane czasy edukacji Joanny w między wojennej Polsce. Czułam ten klimat. Widziałam w tym ogrom pracy autorki, żeby go oddać. Widać to chociaż w zachowaniu matki i ciotki Joanny, które udają, że nie widzą niczego złego w zachowaniu Feliksa względem młodej Asi, a nawet matka dziewczynki pokrętnie uważa, że są to swojemu dobrodziejowi inne, bo im pomógł. Naprawdę? Jak coś takiego może mówić matka do własnego dziecka? Jak żona może tolerować takie zachowanie męża? Tylko dlatego, że jest bogaty? Bardzo mnie to zbulwersowało, bo nie mogłam sobie czegoś takiego wyobrazić. Książkę czytało się płynnie i miałam momenty, gdzie mówiłam sobie, że jeszcze tylko kilka stron. Lubię kiedy tak się dzieje, bo to oznacza, że lektura mnie wciągnęła. Danuta Chlupowa nie przeciąga wątków. Podobało mi się poświęcenie uwagi strajkowi górników w 1937 w kopalni Giesche, gdzie wielu górników zjechało na dół kopalni i głodowało w sprawie przyjęcia ważnych dla nich postulatów. Z pewnością przeczytam drugi tom i mam nadzieję, że dorówna pierwszemu. Jestem ciekawa co Danuta Chlupowa przygotowała dla nas w kolejnej odsłonie cyklu "Pielęgniarki". "Dobre wspomnienia są cenną rzeczą, żyją z nami tak długo jak my żyjemy. Niestety, te złe tak samo." ~ Danuta Chlupowa, Pielęgniarki. Słoneczne tarasy, Poznań 2023, s. 186.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na71 miesiąc temu
Witaj, Prowansjo! Katarzyna Janus
Witaj, Prowansjo!
Katarzyna Janus
Katarzyna Janus po raz kolejny zachwyca mnie swoim stylem – lekkością opowiadania, ciepłem bijącym z każdej strony i umiejętnością tworzenia historii, w których od pierwszych zdań czuję się jak w domu. Witaj Prowansjo to kolejna świetna powieść autorki, która zabiera nas w malowniczą podróż, pełną słońca, zapachów i smaków Prowansji. Tym razem śledzimy losy czterech przyjaciółek – kobiet zupełnie różnych, mających odmienne charaktery, doświadczenia i spojrzenia na życie. Każda z nich niesie swój bagaż przeżyć, jednak łączy je coś niezwykle cennego – więź, która przetrwała próbę czasu. Pomimo upływu lat, życiowych zakrętów i odmiennych ścieżek, ich przyjaźń pozostaje niezmiennie ważna i daje im siłę, by mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami. Podróż do Prowansji staje się dla nich nie tylko wakacyjną przygodą, ale też okazją do zatrzymania się, spojrzenia na swoje życie z dystansu i odnalezienia odpowiedzi na pytania, które od dawna nosiły w sercu. Autorka z ogromną wrażliwością opisuje ich relacje, wewnętrzne przemiany, a jednocześnie maluje przed nami piękne obrazy francuskich miasteczek, winnic i pól lawendy. Ogromnym atutem powieści są liczne ciekawostki podróżnicze – o lokalnych potrawach, tradycjach, historii regionu i miejscach, które warto zobaczyć. Czytając, miałam wrażenie, że sama spaceruję wąskimi uliczkami prowansalskich miasteczek i delektuję się aromatem świeżo wypieczonej bagietki. Witaj Prowansjo to nie tylko opowieść o podróży w piękne zakątki Francji, ale też podróż w głąb siebie, przypomnienie o sile przyjaźni, znaczeniu rodziny, lojalności i odwadze w realizowaniu marzeń. To książka, która otula niczym ciepły promień słońca i zostawia w sercu tęsknotę za miejscami, których jeszcze nie widziałyśmy, ale już zdążyłyśmy pokochać.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na88 miesięcy temu

Cytaty z książki Kresowe marzenia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kresowe marzenia