rozwińzwiń

Chwast

Okładka książki Chwast autora Iwona Banach, 9788727189062
Okładka książki Chwast
Iwona Banach Wydawnictwo: Saga Egmont Seria: Polski Kameleon literatura obyczajowa, romans
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
e-book
Seria:
Polski Kameleon
Data wydania:
2024-10-14
Data 1. wyd. pol.:
2005-04-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788727189062
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chwast w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Chwast



książek na półce przeczytane 3951 napisanych opinii 1563

Oceny książki Chwast

Średnia ocen
7,5 / 10
176 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Chwast

avatar
1764
107

Na półkach:

Książka zupełnie inna, niż większość twórczości autorki. Tym razem zupełnie na serio. Porusza temat niepełnosprawności intelektualnej i nadużyć wobec osób dotkniętych tym problemem. Opowieść ciepła, wzruszająca, a jednocześnie poruszająca i wstrząsająca. Autorka za pomocą fikcyjnej historii, przybliża czytelnikom, z jakimi problemami muszą się mierzyć opiekunowie chorych dzieci. Warto przeczytać.

Książka zupełnie inna, niż większość twórczości autorki. Tym razem zupełnie na serio. Porusza temat niepełnosprawności intelektualnej i nadużyć wobec osób dotkniętych tym problemem. Opowieść ciepła, wzruszająca, a jednocześnie poruszająca i wstrząsająca. Autorka za pomocą fikcyjnej historii, przybliża czytelnikom, z jakimi problemami muszą się mierzyć opiekunowie chorych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1450
941

Na półkach:

Nie podołałem

Nie podołałem

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
36
12

Na półkach:

"Chwast" złapał mnie od pierwszej strony i nie puścił. Historia dziewczyny – mocna, bolesna, prawdziwa. Czułam to wszystko całą sobą. A ta iskra miłości w tym całym mroku? No magia. Szacun dla autorki 🤩

"Chwast" złapał mnie od pierwszej strony i nie puścił. Historia dziewczyny – mocna, bolesna, prawdziwa. Czułam to wszystko całą sobą. A ta iskra miłości w tym całym mroku? No magia. Szacun dla autorki 🤩

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

438 użytkowników ma tytuł Chwast na półkach głównych
  • 219
  • 216
  • 3
53 użytkowników ma tytuł Chwast na półkach dodatkowych
  • 35
  • 7
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Chwast

Inne książki autora

Iwona Banach
Iwona Banach
Jestem tłumaczką, nauczycielką, mamą dorosłej niepełnosprawnej dziewczynki, pożeraczką książek, szydełkoholiczką i straszną bałaganiarą. Interesuje mnie dosłownie wszystko (no, może poza ekonomią i motoryzacją). Szczególnie kreatywna bywam w kuchni, choć rodzina twierdzi, że do moich obiadów zamiast solniczki należałoby dołączać gaśnicę (występujący w powieści pikantny sataraż nauczył mnie przyrządzać tata). Nie jestem aż tak roztargniona jak Regi, ale potrafiłabym schować masło do piekarnika, a kota do lodówki (gdyby nie to, że koty to zwierzęta przytomne i głośno protestują).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie ma powodu, by płakać Małgorzata Warda
Nie ma powodu, by płakać
Małgorzata Warda
Książka pt. '' Ne ma powodu, by płakać'' autorstwa nieznanej mi do tej pory twórczości Pani Małgorzaty Wardy jest powieścią, w której to przedstawia losy bohaterów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Główną bohaterką w tej powieści jest Maja. To wrażliwa, zdolna dziewczyna. Tak, jak u każdego z nas zdarzają się momenty zagubienia życiowego. Jej dotychczasowe życie uległo zmianom. Rozpoczyna Maja nowy etap życia w stolicy, aby móc lepiej poznać współczesną sztukę artystyczną, a również marzyłaby stać się częścią bohemy artystycznej. Prace artystyczne tworzone przez Maję i jej przyjaciół dają w rezultacie uzyskane bardzo różne końcowe efekty, ale za to poznają, się lepiej podczas spotkań towarzyskich rozważając, na nich swoje życiowe i zawodowe plany poprzez organizowanie wspólnych wernisaży analizując przy tym, jakie korzyści uzyskali, tworząc, je. Gdy zapoznany się z życiem każdego osobna występujących w tej powieści bohaterów drugoplanowych to z łatwością wywnioskujemy, jacy oni są naprawdę, czy są tajemniczy, czy potrafią na co dzień się uśmiechać i liczyć na siebie w każdej możliwej dla niej sytuacji? Przyznam, że momentami uważnie obserwowałam postępowanie każdego z występującej w tej powieści bohaterów, z tego względu, że oni mają to coś w sobie, gdyż nie udają, nikogo kim w rzeczywistości nie są. Książkę tę czytało mi się jednym tchem, ponieważ z losami tychże sympatycznych, pełnych życia, nowych pomysłów studentów możemy się również upodobnić. Po kilku latach wróciłam ponownie do tej przeczytanej przeze mnie powieści, ponieważ chciałam sobie przypomnieć, jak to jest podczas studiów, z jakimi problemami zmagają się studenci, jaki wygląda ich indywidualny świat, oceniany z ich perspektywy, wypowiadane słowa codzienne. Nie potrafiłabym wskazać, który bohater jest moim ulubionym z tego względu, że autorka potrafi doskonale zilustrować barwami życia ich charaktery i to, co lubią oni wykonywać. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorską Pani Małgorzaty Wardy uważam za udane. Polecam przeczytać tę powieść.
Anna - awatar Anna
oceniła na84 lata temu
Serwantka Monika Sawicka
Serwantka
Monika Sawicka
Chociaż SERWANTKA może brzmieć dość obco, większość z nas spotkała się z tym oryginalnym i unikatowym meblem, często ustawianym w kątach, gdzie porasta kurzem. Ta niespełna 140 stronnicowa książka Moniki Sawickiej, to klasyczna opowieść o kobiecie, która stała się zależna od męża, a po kilkunastu latach małżeństwa została wymieniona na nowszy model, jak wyżej wspomniany i tytułowy mebel. To historia kobiety, która musi otrząsnąć się po zdradzie i ze złudzeń. Odnaleźć w sobie dawną siebie, zastanowić się, czego chce od życia, a przede wszystkim nie robić w życiu nic na siłę i wedle oczekiwań innych. "Nie wiem, czy to takie w życiu ważne, żeby znaleźć tę połówkę. Najistotniejsze chyba, by żyć w zgodzie z sobą, żyć tak, jak się chce, czerpiąc jak najwięcej przyjemności, radości i nie wyrządzając przy tym krzywdy innym." Ta książka to zupełnie inna odsłona autorki, której powieści wzbudzają ogrom emocji. Jest bardziej szalona i z przymrużeniem oka spoglądająca na życiowe zawirowania. Lekka, zabarwiona sarkastycznym humorem, który uwielbiam, i od którego momentami pękałam ze śmiechu. Nie zmieniło się tylko to, iż jest to opowieść o kobietach i dla kobiet, natomiast jej bohaterki - Helena, Karina, Weronika oraz nastoletnia Klementyna zapewniają świetną zabawę. Że też potrzebowałam wyzwania lubimyczytac.pl, aby w końcu po nią sięgnąć.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na63 lata temu
Klub Dobrej Wiadomości Anna Piega
Klub Dobrej Wiadomości
Anna Piega
Pięć koleżanek będąc na pierwszym roku studiów w Krakowie, w celu poprawienia sobie samopoczucia zakłada "Klub dobrej widomości". Mają spotykać się co miesiąc by "podbudować" się nawzajem. Nie przypuszczały,że te ich spotkania przetrwają 10 lat. Akcja książki zaczyna się właśnie po tych dziesięciu latach. W grupie widujacych się systematycznie przyjaciół pozostali: Olga,Weronika,Hanka i od jakiegoś czasu Cyryl.Każda z tych osób zajmuje się czym innym. Na spotkaniach mówią wyłącznie o pracy, nigdy o życiu prywatnym.Gdy Hanka zwierza się ze swoich planów zawodowych.Reszta uświadamia sobie,że tak na prawdę to niewiele wiedzą o swoich kłopotach. Olga jest główną bohaterką,jest utalentowaną malarką. To o niej dowiadujemy się najwięcej. O jej pracy,rozpadającym się związku,szukaniem siebie z przed lat, tęsknocie do domu rodzinnego i o pewnej tajemnicy jej rodziców. Wycieczka z bratem w Tatry staje się odskocznią od codziennej rutyny.Pozwala jej podjąć bardzo ważną dla niej życiową decyzję. Jest to ciekawa i mimo tragicznych momentów ciepła opowieść o sile przyjaźni nie tylko kobiecej. O szczęściu,szacunku i miłości do której każdy ma prawo bez względu na płeć,wiek czy orientację seksualną. Książka bardzo mi się podobała, natomiast okładka wcale. Według mnie insynuuje jakieś ciągłe babskie imprezki w treści, a to nieprawda. Przeczytana w ramach zaległego październikowego wyzwania "Trójka-epik"
mięta - awatar mięta
oceniła na76 lat temu
Ciało niczyje Krystyna Kofta
Ciało niczyje
Krystyna Kofta
Tematy modernistyczne: proza kobieca / literatura feministyczna / tematy kobiece w literaturze, do których zalicza się „Ciało niczyje”. To pierwsza książka Krystyny Kofty po jaką sięgnęłam. Po przeczytaniu pierwszych stron uznałam, że śmierć na początku historii to nie jest dobry zwiastun. Gdy w życiu głównej bohaterki pojawił się Hiszpan Corrida, na myśl przyszedł mi „Zmierzch”. Sądziłam jednak, że będzie on za główną bohaterkę odpowiedzialny, zadba o nią i wszystko będzie dobrze. „Ciało niczyje” Kofty to dla mnie studnia bez dna. Możemy znaleźć dużo dobrze narysowanych postaci, mocne charaktery i portrety psychologiczne. Do tego, dużo wątków przez co możemy się coraz bardziej zagłębiać w historię. Historię, która jest przesiąknięta ludzkimi dramatami. Hiszpan w pewnym sensie dla Jutty staje się bolesnym wspomnieniem: „Nigdy nie przebaczyła mu, że opisywał ją tak, jakby była wybrykiem natury, cielątkiem o pięciu nogach czy czymś takim”. Oszukał ją podobnie jak hrabia Spondey oszukał jej matkę. „Różnica była taka, że Spondey zabrał klejnoty i uciekł do innej kobiety, Hiszpan natomiast zabrał Juttcie jej wspomnienia i uwolnił się od niej, żeby powrócić do pisania”. Jutta przyjęła jego zniknięcie. Nie szukała go. „Znienawidziła go w ciągu jednej nocy, w czasie której przeczytała posklejane rękopisy. Chciała zapomnieć, że kogoś takiego mogła pokochać”. Trochę brakowało mi jego postaci przez całą książkę – pojawił się tylko na początku i na końcu. Z mężem połączyła ją „przyjaźń i lojalność”, jednak „jej życie przedtem było tabu”. Mimo wszystko „pod pojęciem mężczyzny Jutta wciąż miała na myśli Hiszpana. Był to ideał polegający na syntonii ciał i ducha”. Jutta nie mogła być jednak w pełni szczęśliwa, bo nigdy nie miała matczynej miłości. Jutta przechodzi wielką przemianę. Najpierw liczyła się dla niej miłość, potem pieniądze. Bardziej opłacalne był „wystawianie swojego ciała na lubieżne pieszczoty tych dwóch sentymentalnych i obleśnych jednocześnie, niestarych staruchów, ale to tak się opłacało bardziej niż ślęczenie w biurze projektów za jakąś marną sumę przez cały miesiąc”. Można odnieść wrażenie, że główna bohaterka zapomniała wtedy w ogóle o uczuciach. Pieniądze stały się bezwartościowe, gdy zachowała na raka. Wniosek: priorytety w życiu człowieka się zmieniają. Ciało człowieka przechodzi wielką przemianę. Piękne, sprawne, potem pomarszczone, niedołężne, chorowite. Co więcej, ciało Jutty było niczyje. Ani jej, ani kochanków. Poddane procesom, na które człowiek paradoksalnie wpływu nie ma, obumiera. Na ludzkie ciało i psychikę nieustannie rezonują dobre, złe momenty, radości, traumatyczne wydarzenia. Można powiedzieć, że Kofta nawiązała do motywu traumy transgenetycznej, przekazanej matrylinearnie. Ani babcia Jutty, ani matka nie potrafiły wykrzesać z siebie prawdziwej, czułej miłości do dziecka. Jednak główna bohaterka to przekazywanie traumy przerywa. Paradoksalnie to choroba pozwala jej przerwać błędne koło. Judyth swoimi czarami przywraca zdrowie Jutty i staje się dla niej matką (której nigdy tak naprawdę nie miała). Judyth stworzyła wspólnotę kobiet, która pomaga w cierpieniu. Pozbawia ono płci, więc należy walczyć o kobiecość. Przyznać muszę, że nawiązania do filozofii, religii (o połączeniu wielu religii) i łaciny, według mnie, nic do powieści nie wnosiło. Wprowadzały tylko sztuczną metafizykę, która ostro kontrastowała z pierwotnymi instynktami bohaterów, uwikłanych w mroczne, wręcz surrealistyczne romanse. W tym wszystkim jest jednak trochę wiary w dobre intencje ludzi.
Julia Łoboda - awatar Julia Łoboda
oceniła na72 lata temu
Alicja w krainie konieczności Magdalena Kawka
Alicja w krainie konieczności
Magdalena Kawka
Po kryminałach, thrillerach i horrorach, znowu przyszedł czas na odskocznię. Bo nawet jak to są gatunki ulubione, to czasami trzeba od nich odpocząć. Wtedy czytam coś z zupełnie innego gatunku. Tym razem padło na "Alicja w krainie konieczności" Magdaleny Kawki. Kiedyś przeczytałam inną książkę tej autorki i bardzo mi się spodobała, liczyłam więc na to, że i ta mnie nie zawiedzie. I rzeczywiście, nie jest to zła książka, bardzo prawdziwa i o zwyczajnym życiu i zwyczajnych, wręcz prozaicznych problemach, typu przeziębiony pęcherz, korki, czy zepsute na środku drogi auto. Nie ma w niej jakichś udziwnień, czy sytuacji, w które bym wątpiła, czy w ogóle są możliwe. Co z tego, kiedy ja się śmiertelnie nudziłam, w sumie to ten największy minus całej historii. Książka ma ponad 500 stron, wyszłoby jej na zdrowie, gdyby ją skrócić o jakieś 200. Bo te ostatnie dwieście to już czytałam na oparach energii. Postacie wydają mi się perfekcyjne, jednak ja mnie polubiłam żadnej z nich. Każda mnie na swój sposób irytowała. Zwłaszcza obie siostry. Alicja, wiecznie zdziwiona "Matka Teresa" i wiecznie marząca o dziecku i Zuza, dla odmiany puszczalska cwaniara, która bardzo lubi się wysługiwać innymi i klepiąca dzieci w małżeństwie i poza nim, jak leci. Jeszcze raz powtarzam, to nie jest zła książka, ona jest po prostu nie dla mnie. Zwłaszcza że w pewnym momencie autorka, moim zdaniem zaczęła zmierzać w niewłaściwym kierunku, obdarzając Alicję aż trzema absztyfikantami, w tym jeszcze nie byłym, a już potencjalnie przyszłym mężem, co dla mnie zaczynało się już robić groteskowe. Aż miałam ochotę zawołać "Autorko, nie idźcie tą drogą".
Żona_Pigmaliona - awatar Żona_Pigmaliona
oceniła na63 lata temu
Sztuka latania Magdalena Kawka
Sztuka latania
Magdalena Kawka
Z WIZYTĄ NA RODOS Zachwycona powieścią Magdaleny Kawki "Wyspa z mgły i kamienia" sięgnęłam po kolejną książkę tej autorki - audiobook "Sztuka latania" w interpretacji Agnieszki Postrzygacz. Pomyślałam sobie, że skoro tak dobrze czułam się zwiedzając grecką Kretę, to tym razem wybiorę się na Rodos. Czy warto było się tam udać? O tym za chwilę... Zośka jest trzydziestopięciolatką, która pracuje w korporacji, a jej życie uczuciowe to przede wszystkim skomplikowane relacje damsko-męskie. Kobieta nie ma w zwyczaju rozbijać rodzin, ale to właśnie Jerzy - mąż Beaty i ojciec kilkuletniej Zosi jest tym mężczyzną, do którego szybciej bije jej serce. Zofia coraz częściej odnosi wrażenie, że życie przecieka jej przez palce. W momentach chandry i zwątpienia wspiera ją Marta - oddana przyjaciółka, stewardesa o nieco bardziej skrystalizowanych poglądach na życie. Kiedy pojawia się możliwość wyjazdu na Rodos, gdzie wuj Marty ma swój dom, obie bohaterki postanawiają spędzić urlop na tej pięknej, greckiej wyspie. Dwa tygodnie spędzone wśród mieszkańców Lindos, Lardos i okolicznych wiosek zupełnie odmieniają obie kobiety, tak, że decydują się one przedłużyć urlop o kolejny tydzień. Nikt się jednak nie spodziewa, że pożegnalne przyjęcie zorganizowane tuż przed powrotem do kraju przybierze tak nieoczekiwany obrót. W jednej chwili to, co było ważne zupełnie przestaje mieć znaczenie... "Sztuka latania" nie urzekła mnie tak, jak pobyt na Krecie, choć muszę przyznać, że wydarzenia, jakie stały się udziałem bohaterek na Rodos zupełnie mnie zaskoczyły. Autorka jest niekwestionowaną mistrzynią zwrotów akcji i robi to w niezwykle zmyślny sposób pozostawiając czytelnika z uczuciem zdumienia i niedowierzania. Powieść napisana jest lekko, swobodnie, ciekawie i z polotem. Tym razem sama wyspa i jej historia, która gdzieś tam na krótko pojawia się w fabule, schodzą na dalszy plan. To perypetie Zosi i Marty, grają tu pierwsze skrzypce, choć momentami na czoło wysuwa się wątek Jerzego i jego problemy małżeńskie. Książka jest trochę nierówna. Autorka niejednokrotnie przeskakuje z tematu na temat przez co mamy czasem wrażenie, jakby to były oddzielne historie. Niektóre wątki wydają się zupełnie zbędne i niewiele wnoszą do treści. Magdalena Kawka w tej powieści skupiła się na stopniowym dojrzewaniu ludzi dorosłych do podejmowania ważnych decyzji. Konieczność dokonywania wyborów, związane z nimi dylematy oraz konsekwencje to nieodłączna część naszego życia. Do jednych decyzji dorastamy powoli, cierpliwie, krok po kroku, pokonując przeciwności i bariery. Inne zamysły pojawiają się nagle, niespodziewanie i niczym tsunami burzą dotychczasowy porządek. Tak to się właśnie dzieje u bohaterów "Sztuki latania". Autorka starała się zachować realizm, jednak w niektóre zachowania trudno było mi uwierzyć. Zośka jest skrajnie niedojrzała pomimo swych 35 lat i dopiero na skutek przykrych doświadczeń dorośleje, dojrzewa do zmian, chce działać. Tak, to właśnie Zośka najbardziej mnie irytowała, ale z drugiej strony byłam ciekawa, co jeszcze wymyśli. Zdecydowanie bardziej polubiłam Martę, a mieszkańcy wyspy po prostu skradli moje serce. Polubiłam też sposób pisania autorki. Fabuła wciąga, wydarzenia intrygują, choć zakończenie trochę mnie rozczarowało. Były emocje, sporo wrażeń i piękna, egzotyczna, grecka wyspa w tle, a zatem wizytę na Rodos uznaję za udaną. Myślę, że jeszcze nie raz sięgnę po książkę pani Magdaleny, szczególnie, gdy powieść zaoferuje mi kolejną interesującą podróż.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na72 lata temu

Cytaty z książki Chwast

Więcej
Iwona Banach Chwast Zobacz więcej
Iwona Banach Chwast Zobacz więcej
Iwona Banach Chwast Zobacz więcej
Więcej