Chwast

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- e-book
- Seria:
- Polski Kameleon
- Data wydania:
- 2024-10-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2005-04-01
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788727189062
Kto jest większym obciążeniem dla społeczeństwa – niepełnosprawna jednostka czy człowiek, którego nie stać na empatię?
Chwast – tak Michał określa swoją niepełnosprawną córkę, a jego matka tylko mu wtóruje. Uzależniona od niego materialnie żona Hanna doznaje ze strony najbliższych wielu upokorzeń. Nie ma jak uciec? A może nie potrafi? Zwłaszcza, że poza domem również nie znajduje za wiele zrozumienia. Na wieść o własnej chorobie decyduje się na radykalny krok. Czy rozpaczliwe wołanie o pomoc zostanie wysłuchane?
Debiutancka powieść Iwony Banach to pozycja obowiązkowa dla miłośników „Święta ognia” Jakuba Małeckiego.
Kup Chwast w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Chwast
"Boże, który stworzyłeś niedoskonałe dzieci, dlaczego ich los tak mało Cię obchodzi? Dlaczego są maltretowane, głodne, bite, dlaczego są składowane jak przedmioty w przechowalniach pośród obcych nieprzyjaznych ludzi? Czy nie wystarczy ci to, że są niedoskonałe? Muszą do pełni Twego szczęścia być jeszcze nieszczęśliwe?" Ta debiutancka w mojej czytelniczej przygodzie powieść Iwony Banach to ocean bólu, to głębia rozpaczy i dramatu, i to nie tylko dla bohaterki, ale także dla czytelnika. Już od pierwszych stron, pierwszych zdań miałam wrażenie, że wpadam w jakąś odchłań, w jakieś grząskie bagno, które coraz mocniej będzie mnie wciągać, unieruchomiać, pochłaniać ... Hanna nie miała łatwego dzieciństwa, ani czasu dorastania; straciłą matkę, potem powiesił się ojciec, zostawiając ją całkowicie samą. Wydawało się jej, że szczęście, ciepło i bliskość znajdzie w małżeństwie, ale życie i w tym ją oszukało. Kiedy na świat przyszła niepełnosprawna córka Agata, stały się dla męża i teściowej nikim, nic nie wartymi istotami, a jej córeczka stała się "chwastem", jak najdelikatniej nazywał ją ojciec. Od teraz całe życie Hanny skupiło się na córce. Nie miały nic, skazane były na siebie, wydzielano im jedzenie, ograniczano pieniądze, poniżano, obrażano, nawet wyznaczano czas korzystania z toalety. Kiedy u Hanny zdiagnozowano raku, kiedy odkryła, że mąż zgwałcił własną niepełnosprawną córkę, podjęła dramatyczną decyzję, którą poprzedzić miały chwile szczęścia, radości, innego życia. Postanowiła uciec jak najdalej od swoich dotychczasowych cichych oprawców; wypłaciła ze wspólnego konta pieniądze i wyjechała do Zakopanego. Chciała pokazać córce coś innego, piękniejszego niż cztery ściany domu pełnego odrazy i nienawiści. Nie sądziła jednak, że tam dozna czegoś, co nigdy dotąd nie było jej dane, czego nie doświadczyła w dotychczasowym życiu, w co nie wierzyła, bo wciąż słyszała: "ty się do niczego nie nadajesz, jesteś głupia, kto by cię chciał ... I wszystkie inne słowa, które same w sobie nic nie znaczą, choć bolą. Powtarzane sto, tysiąc, milion razy, z uporem, codziennie, zapadają w duszę i po jakimś czasie, po miesiącu, roku, po dziesięciu latach zaczynają być prawdą. I to my zaczynamy powtarzać. Ja się do niczego nie nadaję. Jestem głupia. Kto by mnie chciał ..." Czy Janusz, niewidomy mężczyzna, którego Hanna przypadkiem spotka w Zakopanem zmieni jej plany, czy gotawa na desperacki krok kobieta będzie potrafiła uwierzyć, że w życiu jeszcze może doznać czegoś dobrego, że zasługuje na miłość, bliskość, że ktoś potrafi pokochać ją i jej córkę, że komuś naprawdę może na niej zależeć? Trudna, bolesna i mocno przygnębiająca książka, o niełatwym dojrzewaniu, poniżającym małżeństwie, pogardzie, odrzuceniu, o trudach wychowywania niepełnosprawnego dziecka, o samotnej, bezwarunkowej miłości, dramatycznych decyzjach, ale też o chwilach radości, szczęścia, niespodziewanego uczucia, które dodało sił, wiary i nadziei, kazało walczyć o kolejne dni, tygodnie, a może i lata życia. Mocno poruszająca, bardzo szczera w swym przekazie powieść, która do głębi potrafi poruszyć nasze emocje. Polecam!
Oceny książki Chwast
Poznaj innych czytelników
438 użytkowników ma tytuł Chwast na półkach głównych- Chcę przeczytać 219
- Przeczytane 216
- Teraz czytam 3
- Posiadam 35
- Ulubione 7
- Ebook 3
- Chcę w prezencie 2
- Literatura polska 2
- Nie interesuje mnie 2
- 2012 2


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Chwast
Książka zupełnie inna, niż większość twórczości autorki. Tym razem zupełnie na serio. Porusza temat niepełnosprawności intelektualnej i nadużyć wobec osób dotkniętych tym problemem. Opowieść ciepła, wzruszająca, a jednocześnie poruszająca i wstrząsająca. Autorka za pomocą fikcyjnej historii, przybliża czytelnikom, z jakimi problemami muszą się mierzyć opiekunowie chorych dzieci. Warto przeczytać.
Książka zupełnie inna, niż większość twórczości autorki. Tym razem zupełnie na serio. Porusza temat niepełnosprawności intelektualnej i nadużyć wobec osób dotkniętych tym problemem. Opowieść ciepła, wzruszająca, a jednocześnie poruszająca i wstrząsająca. Autorka za pomocą fikcyjnej historii, przybliża czytelnikom, z jakimi problemami muszą się mierzyć opiekunowie chorych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie podołałem
Nie podołałem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Chwast" złapał mnie od pierwszej strony i nie puścił. Historia dziewczyny – mocna, bolesna, prawdziwa. Czułam to wszystko całą sobą. A ta iskra miłości w tym całym mroku? No magia. Szacun dla autorki 🤩
"Chwast" złapał mnie od pierwszej strony i nie puścił. Historia dziewczyny – mocna, bolesna, prawdziwa. Czułam to wszystko całą sobą. A ta iskra miłości w tym całym mroku? No magia. Szacun dla autorki 🤩
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkłania do przemyśleń, ale spodziewałam się czegoś lepszego.
Trochę chaotyczna i męcząca.
Miałam wrażenie, że większość książki to powtarzane jak mantra przemyślenie czy coś zrobić czy nie zrobić (nie pisze wprost, żeby nie spojlerować).
Skłania do przemyśleń, ale spodziewałam się czegoś lepszego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę chaotyczna i męcząca.
Miałam wrażenie, że większość książki to powtarzane jak mantra przemyślenie czy coś zrobić czy nie zrobić (nie pisze wprost, żeby nie spojlerować).
"Boże, który stworzyłeś niedoskonałe dzieci, dlaczego ich los tak mało Cię obchodzi? Dlaczego są maltretowane, głodne, bite, dlaczego są składowane jak przedmioty w przechowalniach pośród obcych nieprzyjaznych ludzi? Czy nie wystarczy ci to, że są niedoskonałe? Muszą do pełni Twego szczęścia być jeszcze nieszczęśliwe?"
Ta debiutancka w mojej czytelniczej przygodzie powieść Iwony Banach to ocean bólu, to głębia rozpaczy i dramatu, i to nie tylko dla bohaterki, ale także dla czytelnika. Już od pierwszych stron, pierwszych zdań miałam wrażenie, że wpadam w jakąś odchłań, w jakieś grząskie bagno, które coraz mocniej będzie mnie wciągać, unieruchomiać, pochłaniać ...
Hanna nie miała łatwego dzieciństwa, ani czasu dorastania; straciłą matkę, potem powiesił się ojciec, zostawiając ją całkowicie samą. Wydawało się jej, że szczęście, ciepło i bliskość znajdzie w małżeństwie, ale życie i w tym ją oszukało. Kiedy na świat przyszła niepełnosprawna córka Agata, stały się dla męża i teściowej nikim, nic nie wartymi istotami, a jej córeczka stała się "chwastem", jak najdelikatniej nazywał ją ojciec. Od teraz całe życie Hanny skupiło się na córce. Nie miały nic, skazane były na siebie, wydzielano im jedzenie, ograniczano pieniądze, poniżano, obrażano, nawet wyznaczano czas korzystania z toalety. Kiedy u Hanny zdiagnozowano raku, kiedy odkryła, że mąż zgwałcił własną niepełnosprawną córkę, podjęła dramatyczną decyzję, którą poprzedzić miały chwile szczęścia, radości, innego życia. Postanowiła uciec jak najdalej od swoich dotychczasowych cichych oprawców; wypłaciła ze wspólnego konta pieniądze i wyjechała do Zakopanego. Chciała pokazać córce coś innego, piękniejszego niż cztery ściany domu pełnego odrazy i nienawiści. Nie sądziła jednak, że tam dozna czegoś, co nigdy dotąd nie było jej dane, czego nie doświadczyła w dotychczasowym życiu, w co nie wierzyła, bo wciąż słyszała: "ty się do niczego nie nadajesz, jesteś głupia, kto by cię chciał ... I wszystkie inne słowa, które same w sobie nic nie znaczą, choć bolą. Powtarzane sto, tysiąc, milion razy, z uporem, codziennie, zapadają w duszę i po jakimś czasie, po miesiącu, roku, po dziesięciu latach zaczynają być prawdą. I to my zaczynamy powtarzać. Ja się do niczego nie nadaję. Jestem głupia. Kto by mnie chciał ..."
Czy Janusz, niewidomy mężczyzna, którego Hanna przypadkiem spotka w Zakopanem zmieni jej plany, czy gotawa na desperacki krok kobieta będzie potrafiła uwierzyć, że w życiu jeszcze może doznać czegoś dobrego, że zasługuje na miłość, bliskość, że ktoś potrafi pokochać ją i jej córkę, że komuś naprawdę może na niej zależeć?
Trudna, bolesna i mocno przygnębiająca książka, o niełatwym dojrzewaniu, poniżającym małżeństwie, pogardzie, odrzuceniu, o trudach wychowywania niepełnosprawnego dziecka, o samotnej, bezwarunkowej miłości, dramatycznych decyzjach, ale też o chwilach radości, szczęścia, niespodziewanego uczucia, które dodało sił, wiary i nadziei, kazało walczyć o kolejne dni, tygodnie, a może i lata życia. Mocno poruszająca, bardzo szczera w swym przekazie powieść, która do głębi potrafi poruszyć nasze emocje. Polecam!
"Boże, który stworzyłeś niedoskonałe dzieci, dlaczego ich los tak mało Cię obchodzi? Dlaczego są maltretowane, głodne, bite, dlaczego są składowane jak przedmioty w przechowalniach pośród obcych nieprzyjaznych ludzi? Czy nie wystarczy ci to, że są niedoskonałe? Muszą do pełni Twego szczęścia być jeszcze nieszczęśliwe?"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa debiutancka w mojej czytelniczej przygodzie powieść...
Brakuje mi tchu i słów. Niezgoda. Bunt na opisaną rzeczywistość. Na wszystko, co widoczne a czego nie chcę widzieć. Na co dzień, od święta, w chwilach ludzkich tragedii. Przemoc. W domu. Cztery ściany, w których powinno być bezpieczeństwo a jest… piekło. Tak, istnieje piekło na Ziemi. Iwona Banach w swojej powieści „Chwast” sięga do tych cieni, z których nie zdajemy sobie sprawy, że w nas są, że są w innych... Zabić człowieka? Jak można? Jak można o tym myśleć… a co dopiero to zrobić… Co jest dobrem a co złem? Zaburzona perspektywa, bo przez lata mąż władca, bóg, dyktator mówił swoją prawdę. A ona uwierzyła… bo powtarzane sekwencje po sto, milion razy stają się prawdą objawioną, a ona… taka głupia. Ta żona, bo nie pracuje, nie ma pieniędzy. Czy nie ma? Hanna dochodzi do swojej własnej ściany i ucieka od męża z Lublina do Zakopanego: „Już się nie boję. Na dole zostawiłam wszystkie problemy, wszystkie tęsknoty i nadzieje”. Kradnie mężowi 25 tysięcy złotych… Już słyszę ten głos: „jak mogła?”. Mogła i nawet zgodnie z literą prawa, bo pieniądze po ślubie są wspólne o ile rozdzielności majątkowej nie ma (tu nie było). I nie, nie ukradła, wzięła co jej. Czy każda żona o tym wie? Ja uważam, że i tak za mało tych pieniędzy zabrała :) Ucieka z córką Agatką, od urodzenia niepełnosprawną umysłowo, która dla biologicznego ojca jest chwastem, gównem. O tak, tak, nie przesłyszeliście się! Och znów głos: „że tak nie można? Że jak? Własne dziecko”. Ach to tylko słowa… nic wielkiego, ona nie zrozumie. Czy rozumie? Rozumie, widzi, słyszy więcej niż „normalni”, jest unikatowa. Ale brzydzi jej ojca, babkę (o zgrozo),bo inna, dziwna… Brzydzi ludzi, bo ich pojęcie estetyki jest inne… normalne?
Hanna planuje zbrodnię, skok z dachu jakiegoś bloku. Wybiera… być może pierwszy raz w życiu… Czy ma prawo? Ma? Nie ma? A kto ma? Sprawy się komplikują i kiedy nadzieja zaczyna świecić coraz jaśniej… ona się boi, wycofuje. Zrozumiałe, nie umie inaczej… Nie wie, jak to jest mieć spokój, żyć w ciszy, bez darcia mordy, bez zakazów, miota się jak tygrys w klatce. Że może iść do łazienki po 22 zrobić siku? Niebywałe, że to takie proste. Że może kupić cukierki dla córki? W ogóle coś, bez opierdolu? Że za drogo, że nie kupiła tam, gdzie szanowna (?) teściowa sobie życzyła. Niemożliwe… Matrix, inna rzeczywistość, tak inna od zasad w domu jej męża. Janusz, brat właścicielki pensjonatu, choć ślepy widzi zagubienie, bezradność, potrzask, w którym znalazła się Hanna… Po prostu jest, nie pyta ale działa, pomaga dostrzec Hannie rozwiązania, że wszystko jest takie proste… i kolejne drzwi się otwierają… strach ma coraz mniejsze oczy. I to życie takie piękne… śnieg pod stopami, kolorowa choinka, zwykły spacer, uśmiech na twarzy jej córki, którego prawie nigdy nie było… To wszystko jest takie proste… wystarczy odrobina serdeczności, życzliwości, pomocna dłoń… Wystarczy patrzeć, by zobaczyć. Tyle i AŻ tyle… Hanna skoczy czy nie skoczy? „Oto jest pytanie”...
Iwona Banach w powieści „Chwast” przedstawia studium natury i psychiki człowieka. Roztrząsa pojęcia: człowieczeństwo, dobro i zło, normalny i nienormalny, niepełnosprawność dziecka i jego wpływ na rodzinę, przemoc w rodzinie, rodzina w kontekście zagrożenia i szansy, dom jako więzienie, ludzkie wewnętrzne cienie – czy istnieją w każdym z nas? Fenomenalnie pokazuje mechanizmy współuzależnienia, manipulacji, efekt kuli śnieżnej i toksyczne, narcystyczne osobowości.
„Chwast” odziera nas ludzi ze wszystkich masek. Zobaczmy przemoc tak, żeby ją zauważyć. Przyjrzyjmy się otaczającemu światu. Bo kiedy przyjdzie fotoreporter i zapyta: „co myśli Pani o tej kobiecie, taka tragedia… na pewno było jakieś wyjście...” będzie już za późno… bo ta kobieta widziała czarną plamę i ścianę, do której dotarła, ona nie wiedziała, że za nią jest wyjście…
Brakuje mi tchu i słów. Niezgoda. Bunt na opisaną rzeczywistość. Na wszystko, co widoczne a czego nie chcę widzieć. Na co dzień, od święta, w chwilach ludzkich tragedii. Przemoc. W domu. Cztery ściany, w których powinno być bezpieczeństwo a jest… piekło. Tak, istnieje piekło na Ziemi. Iwona Banach w swojej powieści „Chwast” sięga do tych cieni, z których nie zdajemy sobie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Chwast" wciągnął mnie od pierwszej strony, a tragiczny los bohaterki dosłownie mnie sparaliżował. Autor mistrzowsko przedstawił analizę jej życia i wyborów, które musiała podjąć, będąc nieustannie krzywdzoną przez los i najbliższych. Mimo panującego tragizmu, w powieści pojawia się iskierka nadziei oraz niespodziewana miłość, co dodaje jej wyjątkowego uroku.
"Chwast" wciągnął mnie od pierwszej strony, a tragiczny los bohaterki dosłownie mnie sparaliżował. Autor mistrzowsko przedstawił analizę jej życia i wyborów, które musiała podjąć, będąc nieustannie krzywdzoną przez los i najbliższych. Mimo panującego tragizmu, w powieści pojawia się iskierka nadziei oraz niespodziewana miłość, co dodaje jej wyjątkowego uroku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja była dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Spodziewałam się czegoś zabawnego. Jednak lektura mi się spodobała i dała do myślenia
Pozycja była dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Spodziewałam się czegoś zabawnego. Jednak lektura mi się spodobała i dała do myślenia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała książka, która uczy pokory, zmusza do przemyśleń. Pokazuje czy bycie innym jest wyróżnieniem czy powodem do wstydu. Pokazuje jak jeden człowiek potrafi szybko ocenić drugiego właściwie nic o nim nie wiedząc, jakimi jesteśmy wspaniałymi ekspertami w obliczu nieodwracalnej tragedii, a jak obojętni w momencie kiedy można jej jeszcze zapobiec...
Wspaniała książka, która uczy pokory, zmusza do przemyśleń. Pokazuje czy bycie innym jest wyróżnieniem czy powodem do wstydu. Pokazuje jak jeden człowiek potrafi szybko ocenić drugiego właściwie nic o nim nie wiedząc, jakimi jesteśmy wspaniałymi ekspertami w obliczu nieodwracalnej tragedii, a jak obojętni w momencie kiedy można jej jeszcze zapobiec...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzerażająco szczera i boleśnie prawdziwa, wzruszająca do łez, a jednocześni dziwnie piękna.
Obrazoburczo i bez kompromisowo porusza temat niezwykle trudny, więc z reguły wstydliwie omijany. Upośledzenie psychiczne samo w sobie jest tragedią, która dotyka przede wszystkim najbliższych dotkniętej nim osoby. Matki dzieci, które nigdy nie dorastają, odrzucane poza margines jako psujące porządny, wygładzony obraz świata. "Bo same sobie winne", "bo gdzie z takim "brudnym, rozwrzeszczanym, niesmacznym, nieidealnym".... a może po prostu innym i na swój sposób doskonałym?
Odważna próba nie tyle usprawiedliwienia, co pokazanie z innej, niewygodnej strony matek, które naprawdę kochały i może właśnie dlatego nie wytrzymały.
Przerażająco szczera i boleśnie prawdziwa, wzruszająca do łez, a jednocześni dziwnie piękna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObrazoburczo i bez kompromisowo porusza temat niezwykle trudny, więc z reguły wstydliwie omijany. Upośledzenie psychiczne samo w sobie jest tragedią, która dotyka przede wszystkim najbliższych dotkniętej nim osoby. Matki dzieci, które nigdy nie dorastają, odrzucane poza margines...