Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny

Okładka książki Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny autora Matthew Hongoltz-Hetling, 9788383960241
Okładka książki Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny
Matthew Hongoltz-Hetling Wydawnictwo: Czarne Seria: Seria Amerykańska reportaż
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Seria Amerykańska
Data wydania:
2025-01-15
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-15
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383960241
Tłumacz:
Hanna Pasierska
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny



książek na półce przeczytane 565 napisanych opinii 21

Oceny książki Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny

Średnia ocen
6,8 / 10
156 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny

avatar
123
21

Na półkach: ,

Gdzie jest granica wolności medycznej w USA, ale i w każdym innym kraju na świecie?
Autor reportażu z morza "uzdrowicieli" maści wszelakiej wybrał sześć historii, mi.in. lecząca-wszystko-dieta-cud, specyfiki z chlorynem sodu, lasery, uzdrawianie modlitwą, obcy w ciele człowieka, zombie... - zestaw jak z marnego filmu klasy C, a to amerykańska rzeczywistość XXI wieku i miliardy dolarów do przytulenia przez szemranych uzdrowicieli.
Historie są bazą do pokazania nieudolności instytucji państwowych m.in. Agencji do Spraw Leków i Żywności, dysfunkcji systemu ochrony zdrowia w USA i próby znalezienia odpowiedzi, dlaczego Amerykanie tak licznie tracą zaufanie do nowoczesnej medycyny.
Reportaż nie porwał mnie czytelniczo, ale pozostawił z wieloma pytaniami...

„Cud Niedzieli Wielkanocnej nie wydarzył się za sprawą gorącej wiary wyrażającej się w formie bezustannej i żarliwej modlitwy grupowej.
Nie wydarzył się wcale.
Madeline Kara Neumann nie żyła.”

Bezbronne dziecko vs wolność medyczna...

Gdzie jest granica wolności medycznej w USA, ale i w każdym innym kraju na świecie?
Autor reportażu z morza "uzdrowicieli" maści wszelakiej wybrał sześć historii, mi.in. lecząca-wszystko-dieta-cud, specyfiki z chlorynem sodu, lasery, uzdrawianie modlitwą, obcy w ciele człowieka, zombie... - zestaw jak z marnego filmu klasy C, a to amerykańska rzeczywistość XXI wieku i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
756
289

Na półkach:

Jedna ze słabszych książek wydana w serii amerykańskiej. Mam wrażenie, że autor przypadkowo wybrał kilka osób i kpiąco osądzająco opisał ich szalone metody uzdrawiania jako wyciąganie pieniedzy od ludzi szukajacych rozwiązań poza systemem Big Pharmy.

Jedna ze słabszych książek wydana w serii amerykańskiej. Mam wrażenie, że autor przypadkowo wybrał kilka osób i kpiąco osądzająco opisał ich szalone metody uzdrawiania jako wyciąganie pieniedzy od ludzi szukajacych rozwiązań poza systemem Big Pharmy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
130
90

Na półkach:

Momentami tak śmieszne, że aż straszne

Momentami tak śmieszne, że aż straszne

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

663 użytkowników ma tytuł Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny na półkach głównych
  • 461
  • 194
  • 8
102 użytkowników ma tytuł Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny na półkach dodatkowych
  • 40
  • 29
  • 13
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Potwory. Dylemat fanki Claire Dederer
Potwory. Dylemat fanki
Claire Dederer
Gdy tylko ukazała się książka Potwory: dylemat fanki napaliłam się jak szczerbaty na suchary. Liczyłam, że w końcu może ktoś mi podpowie, co mam zrobić z emocjami związanymi z dziełami sztuki stworzonej przez ludzi, o których wiem, że zrobili bardzo złe rzeczy. I w sumie tak się stało, choć nie jest to książka idealna. Nie ukrywam, że liczyłam, że Claire Dederer mnie rozgrzeszy, napisze: już można czytać dzieła tych ludzi, bo… Niestety nie ma łatwo. Autorka nie daje prostych odpowiedzi. Pisze, że rację mają obydwie strony – cancellująca jak i ta, która postuluje oddzielenie twórczości od twórcy. Chociaż z tym oddzieleniem to właśnie nie jest tak łatwo, bo po “czynie w świadomości odbiorcy dzieło zostaje splamione na zawsze”. I właśnie to splamienie dzieła jest w sumie największą “karą” dla autora i największym problemem dla czytelnika. Zmienia jego odbiór kompletnie, zabiera czystą radość z obcowania ze sztuką. Plami ją świadomością, że za tym czyha zło, czai się czyjaś krzywda i wspierając tę sztukę, czujemy, że wspieramy także to zło. 👿 Można, nie można… Kapitalizm nauczył nas, że dokonujemy wyborów naszymi pieniędzmi i jesteśmy “tym, co konsumujemy”. Jednak, jak przekonuje autorka, w gruncie rzeczy nie ma to żadnego znaczenia etycznego. Unikanie twórczości splamionej powoduje w nas smutek, bo często są to dzieła dla nas ważne. Ale ich nieunikanie także powoduje smutek. Nie ma tu wygranych ani przegranych. Za oddzieleniem (a przynajmniej próbą) stoi także argument o tym, że czasami dzieła powstały zanim ich twórcy dopuścili się okropności. Zresztą, nawet jeśli po, to czy to znaczy, że ten kto źle postępuje, automatycznie jest złym człowiekiem? Czy można wtedy calutkie jego życie wyrzucić na śmietnik? Przecież wszyscy mamy coś za uszami. No może nie gwałt na trzynastolatce, jak Polański, ale nadal kryształowi nie jesteśmy. Oraz, czy nie obowiązuje jednak jakieś pole do żalu i naprawy tego, co się uczyniło? Każdy powinien mieć prawo do zadośćuczynienia. Każdy też może zmienić się na gorsze, odkleić się pod wpływem sławy, wiadomo. 👿 Własne sumienie Każdy ma swoje emocje i swoje zasady i to nimi powinien się kierować. Nie ma tu uniwersalnej rady. Szczególnie, że nie zawsze oskarżenia znajdą potwierdzenie w sądzie. Często, ale nie zawsze. Przykładem jest Johnny Depp, którego Dederer wrzuciła do worka z potworami, a po wydaniu książki okazało się, że tam nie należy. Za to doszła Alice Munro, a takiej opcji autorka w ogóle nie przewidziała… Potwory: dylemat fanki to książka poruszająca szalenie ciekawy temat i nawet robi to dość dogłębnie. Niestety momentami jest przegadana. Niektóre eseje nie wnoszą nic nowego. Tekst o kobietach – potworach, porzucających swoje dzieci emocjonuje, owszem, ale jest za długi. Trochę też jest tu feminizmu i kobiecej sztuki z oskarżeniami skierowanymi w kierunku patriarchatu. Ostatecznie więc książka jako całość jest trochę nudnawa, mimo wszystko jednak było warto dla tych kilku ciekawych spostrzeżeń i przemyśleń.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na73 miesiące temu
Na bulwarach czyhają potwory. Filmowa historia Ameryki Maciej Jarkowiec
Na bulwarach czyhają potwory. Filmowa historia Ameryki
Maciej Jarkowiec
Wciągająca od pierwszych zdań. Bardzo ciekawe, nieszablonowe połączenie historii, filmoznawstwa, socjologii a nawet filozofii. Mnóstwo smaczków i nieznanych detali, z kolei znane historie przedstawione są z innej strony niż zwykle. Podejście do każdego tematu jest naprawdę oryginalne. Niech Cię nie zwiodą tytuły rozdziałów, odpowiadające słynnym filmom – każdy z nich jest przede wszystkim pretekstem do poruszenia dylematu moralnego, który był aktualny w momencie kręcenia filmu i najczęściej pozostał taki do dziś. Z pewnym niedowierzaniem a może nawet przerażeniem czytelnik odkrywa, że lata lecą a społeczeństwo w zasadzie stoi w miejscu. Rasizm, ksenofobia, mizoginia, bezkarność bogatych i potężnych – może i przebrały się w nowe szaty, ale w swoim jądrze pozostały niezmienione. Ciężko czuć się bezpiecznie w świecie, w którym wystarczy iskra, żeby na nowo rozpalić nigdy niewygasłą nienawiść. Może kiedyś ktoś nakręci o tym film – o kolejnym dzieciaku z getta, który przecież nie jest niewolnikiem ale nie jest też wolny. O kolejnej kobiecie, która nie powiedziała „nie” wystarczająco głośno. O kolejnym koncernie kupującym sobie przychylność polityków i mediów, dla których zera na koncie są ważniejsze od cierpienia jakichśtam obcych, biednych ludzi. Póki co napisał o tym Maciej Jarkowiec – i zrobił to z pomysłem, z polotem, z wizją, z wrażliwością. Odważnie, mądrze, miejscami nawet dowcipnie, często ironicznie. Wspaniale spędzony czas. Słuchałam audiobooka – lektor również spisał się świetnie.
SagittariusA - awatar SagittariusA
oceniła na82 miesiące temu
Doskonałe państwo policyjne. Wyprawa w głąb chińskiej inwigilacyjnej dystopii Geoffrey Cain
Doskonałe państwo policyjne. Wyprawa w głąb chińskiej inwigilacyjnej dystopii
Geoffrey Cain
Obok Tybetańczyków najbardziej prześladowaną mniejszością w Chinach są Ujgurzy. Zamieszkują oni region Sinciang i wyznają islam. Poddawani są ciągłym represjom przez reżim komunistyczny, zaś każdy ich krok, gest, słowa są rejestrowane przez wszechobecne kamery, czujniki oraz systemy skanowania twarzy. Około dwóch milionów Ujgurów jest uwięzionych w obozach reedukacyjnych, gdzie poddawani są ciężkiej, niewolniczej pracy oraz praniu mózgu. Ich dziedzictwo kulturowe i cywilizacyjne jest niszczone przez władze chińskie. Sinciang stał się poligonem doświadczalnym w którym komuniści zaczęli testować obsługiwany przez sztuczną inteligencję system oceny społecznej oraz technologie służące inwigilacji obywateli. Z czasem pojawiły się one w całym kraju i do dnia dzisiejszego pozwalają służbom i politykom w pełni kontrolować życie wszystkich mieszkańców Państwa Środka oraz karać tych, którzy odważą się wyrazić sprzeciw wobec władzy nie tolerującej odstępstw od założonej przez siebie normy, indywidualizmu oraz wolnomyślicielstwa. "Doskonałe państwo policyjne" ukazuje w pełni obraz współczesnych Chin do złudzenia przypominający wizję świata z "Roku 1984" Orwella oraz "Nowego, wspaniałego świata" Huxleya. Obywatele pozbawieni są tam prawa do swobodnego spędzania własnego czasu oraz wyrażania własnego zdania. Poddawani permanentnej kontroli, żyją w ciągłym strachu przed Wielkim Bratem czuwającym nad ich życiem przez 24 godziny na dobę. Technologia, która rzekomo ma służyć bezpieczeństwu jest bowiem konstruowana przeciwko obywatelom. Niektóre państwa oraz organizacje międzynarodowe wzorują się na Chinach, wprowadzając u siebie cyfrowy totalitaryzm i rozbudowując systemy oparte na sztucznej inteligencji, których celem jest ograniczanie swobód obywatelskich i informowanie służb o zachowaniach uznawanych za przejaw nieposłuszeństwa wobec reżimu. Reportaż ten porusza również temat Ujgurów - mniejszości prześladowanej przez chińskie władze, które dążą do wyrugowania ich historii, tradycji, języka i kultury. Media mainstreamowe rzadko też wspominają o tym, iż uwięzieni w obozach reedukacyjnych Ujgurzy są wykorzystywani do niewolniczej pracy (m.in. budowy paneli fotowoltaicznych),zaś ci, którym udaje się uciec za granicę padają ofiarą gróźb i szantaży ze strony komunistycznej jaczejki. Wielu ujgurskich działaczy bezskutecznie woła o pomoc w ocaleniu ich mniejszości od całkowitej zagłady oraz nadaniu im prawa do samostanowienia. O rozbudowanym systemie inwigilacji w Chinach czytałem już kilka lat temu w różnych artykułach oraz słuchałem na ten temat podcastów. Już wtedy temat ten mocno mną wstrząsnął. Jednakże po lekturze tego reportażu jestem jeszcze bardziej przerażony tym, jak władze chińskie traktują Ujgurów oraz swoich obywateli, odmawiając im prawa do wolności oraz nadmiernie ingerując w ich życie prywatne. Książka ta zmusiła mnie do przemyśleń nad tym, jak przerażająca może okazać się dla nas najbliższa przyszłość. Świat znany do tej pory z filmów i książek science fiction zaczyna się niestety realizować na naszych oczach. Polecam.
Maras - awatar Maras
ocenił na95 miesięcy temu
Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj Jan Śpiewak
Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj
Jan Śpiewak
Książka "Patopaństwo" została podzielona na rozdziały opisujące różne patologie w Polsce. Niektóre z tych rozdziałów są ciekawsze, inne mniej. Początkowo ciężko brnęło mi się przez kolejne strony. Dostajemy sporą dawkę współczesnej historii Polski, której zresztą nie uczą w szkołach, więc nie bardzo można to przekartkować. Dodatkowo autor zdobył tytuł doktora nauk humanistycznych, przez co (mimo mojego sporego oczytania) często musiałam googlować, co dane słowo znaczy. A jestem raczej w temacie i słownictwie Janka na bieżąco, bo śledzę go na socialach. Z każdym rozdziałem było mi lżej, a ostatnie - o pracy, alkoholu i deweloperce - czytałam z zapartym tchem. Z Jankiem można się zgadzać lub nie, co wyjątkowo trafnie podsumował Żulczyk w blurbie. Przyrównał autora do maczety, która wycina drogę przed nami. Doceniam, że książka jest napisana rzeczowo i schludnie pod względem przypisów. Gdy jakiś temat nie został w moim odczuciu wystarczająco wyjaśniony, mogłam skorzystać z uporządkowanego indeksu na końcowych stronach. Mam wrażenie, że autorowi raz czy dwa posypał się lekko szyk zdania, przez co nie do końca zrozumiałam przekaz, ale przymykam na to oko. Całościowo uważam, że warto przeczytać, aby skonfrontować się z tak ugruntowanym światopoglądem. I warto zawalczyć o siebie i swoje życie, a w grupie siła. Moim zdaniem to książka, którą lepiej kupić niż wypożyczyć, bo mnie osobiście zajęła więcej czasu niż dopuszcza wypożyczenie (szczególnie przez tą nieszczęsną historię, która po stronie mnie usypiała - później szło już szybciej).
Dobranocka - awatar Dobranocka
oceniła na85 dni temu

Cytaty z książki Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Inwazja uzdrawiaczy ciał. Na manowcach amerykańskiej medycyny