Halny. Wiatr, który niesie obłęd
Wiatr, który niesie obłęd, najczęściej przychodzi niespodziewanie.
Przez Tatry przelewają się ciężkie białe chmury, nad Giewontem tworzą złowrogi wał. Wiatr spada z grani, tworząc w obłokach długie smugi. Górale przygotowują się na najgorsze. Turyści jeszcze nie wiedzą, co ich czeka - dopiero, kiedy widzą przechodnia rozmawiającego z samym sobą, błądzących ludzi oraz karetki coraz częściej jeżdżące na sygnałach, zdają sobie sprawę, że „coś” się dzieje.
Zaczyna się najbardziej tajemniczy i niepokojący czas na Podhalu. Zaraz uderzy halny!
Reportaż Dawida Góry to obiektywnie przedstawiony materiał na temat pewnego fenomenu. Zebrane fakty, przytoczone opowieści i wydarzenia nie dają jednoznacznej odpowiedzi na odwieczne pytania: jak, i czy w ogóle, halny wpływa na człowieka.
To opowieść o wypadkach, samobójstwach, przestępstwach, które prawdopodobnie nigdy by się nie wydarzyły, gdyby nie wiatr, który pcha ludzi w irracjonalne sytuacje. To również zapis wspomnień ludzi gór, m.in. ratowników TOPR-u i pracowników obserwatorium na Kasprowym Wierchu, którzy mierzyli się z siłą żywiołu, nieraz ponosząc klęskę.
Halny to tajemnica, coś niedopowiedzianego, coś co niepokoi i budzi demony. Katalizator naszej wrażliwości.
Kup Halny. Wiatr, który niesie obłęd w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Halny. Wiatr, który niesie obłęd
Poznaj innych czytelników
625 użytkowników ma tytuł Halny. Wiatr, który niesie obłęd na półkach głównych- Chcę przeczytać 317
- Przeczytane 297
- Teraz czytam 11
- Posiadam 45
- 2025 24
- Reportaż 12
- 2026 11
- 2024 6
- Góry 5
- Audiobook 5
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Halny. Wiatr, który niesie obłęd
Tym razem sięgnęłam po reportaż Dawida Góry pod tytułem "Halny. Wiatr, który niesie obłęd". Dzięki audiobookowi dowiedziałam się, że gdy przychodzi Halny, niektórym ludziom totalnie odbija. Tracą rozum i popełniają samobójstwa. Do tego dochodzi do większej liczby wypadków i przestępstw. Jak to jest możliwe? Autor w swoim reportażu próbował to wyjaśnić, między innymi rozmawiając z mieszkańcami Podhala. Halny ma również znaczny wpływ na florę i faunę.
Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o Halnym i jego sile, to śmiało sięgnijcie po ten reportaż. Warty jest poznania.
Tym razem sięgnęłam po reportaż Dawida Góry pod tytułem "Halny. Wiatr, który niesie obłęd". Dzięki audiobookowi dowiedziałam się, że gdy przychodzi Halny, niektórym ludziom totalnie odbija. Tracą rozum i popełniają samobójstwa. Do tego dochodzi do większej liczby wypadków i przestępstw. Jak to jest możliwe? Autor w swoim reportażu próbował to wyjaśnić, między innymi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHalny. Wiatr, który niesie obłęd” to reportaż Dawida Góry opowiadający nam szczegółowo o fenomenie halnego, który przeraża mieszkańców Podhala. Gdy pojawia się ten wiatr, to rośnie liczba samobójstw, wypadków czy przestępstw. I choć brzmi to nieprawdopodobnie, to Dawid Górą przytacza jednak fakty, rozmowy z ludźmi, którzy przeżyli niejednokrotnie halny i co oni zauważyli, a także liczne statystyki.
Zazwyczaj wciągam się tylko w powieści fabularne i to najczęściej w thrillery czy kryminały, a jednak tutaj to reportaż mnie pochłonął. Historia złowieszczego wiatru jest mroczna i wciągająca, a pikanterii dodaje fakt, że są na to prawdziwe dowody, że rośnie liczba zła w czasie występowania tego zjawiska. Nawet porodówki akurat wtedy są bardzo przepełnione…
Polecam książkę wszystkim miłośnikom gór, którzy może nie do końca wierzą w fenomen halnego. Poznajcie parę faktów!
03.01.2025 w_barwach_literatury
Halny. Wiatr, który niesie obłęd” to reportaż Dawida Góry opowiadający nam szczegółowo o fenomenie halnego, który przeraża mieszkańców Podhala. Gdy pojawia się ten wiatr, to rośnie liczba samobójstw, wypadków czy przestępstw. I choć brzmi to nieprawdopodobnie, to Dawid Górą przytacza jednak fakty, rozmowy z ludźmi, którzy przeżyli niejednokrotnie halny i co oni zauważyli, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłaba. Część historii w ogóle nie związana z tematem. Część przepisana z innych książek. Wiele zdań o niczym, służących chyba tylko do nabicia objętości. Podobnie jak wielka czcionka. Do przeczytania w godzinę. I szybkiego zapomnienia.
Słaba. Część historii w ogóle nie związana z tematem. Część przepisana z innych książek. Wiele zdań o niczym, służących chyba tylko do nabicia objętości. Podobnie jak wielka czcionka. Do przeczytania w godzinę. I szybkiego zapomnienia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dałam rady. Dla mnie książka jest nudna i w pewnym momencie porzuciłam lekturę.
Nie dałam rady. Dla mnie książka jest nudna i w pewnym momencie porzuciłam lekturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReportaż o wciąż niezbadanym fenomenie najsłynniejszego polskiego wiatru, jakim jest halny. Autor opowiada o górach głosami ratowników TOPR-u, lekarzy, policjantów, artystów, mieszkańców Podhala i tatrzańskich miłośników, którzy budują wspólny obraz halnego jako nadprzyrodzonej siły. Wiatr może siać postrach, odkrywać głęboko skrywane tajemnice, budzić ludzkie demony, nie da się go ujarzmić, ani przechytrzyć. Z drugiej strony jego działanie może być zbawienne dla środowiska naturalnego, bo natura doskonale radzi sobie bez nas!
Przeczytaj, jeśli chcesz wiedzieć to, co wiedzą tylko najstarsi górale!
Reportaż o wciąż niezbadanym fenomenie najsłynniejszego polskiego wiatru, jakim jest halny. Autor opowiada o górach głosami ratowników TOPR-u, lekarzy, policjantów, artystów, mieszkańców Podhala i tatrzańskich miłośników, którzy budują wspólny obraz halnego jako nadprzyrodzonej siły. Wiatr może siać postrach, odkrywać głęboko skrywane tajemnice, budzić ludzkie demony, nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd kilku lat tak się układa, że zaczynam czytać jakąś książkę wraz z końcem starego roku i doczytuję ją już w nowym. Tym razem na przełomie grudnia i stycznia towarzyszył mi reportaż o halnym wietrze, jednym z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce zjawisk pogodowych. Jest to zjawisko rozpoznawalne, ale czy znane? Po przeczytaniu książki stwierdzam, że nie, a na pewno nie wszystkim w takim stopniu, jak myślą i jak myślałam ja.
Podtytuł sugeruje, że halny będzie potraktowany w książce jako siła demoniczna, wyłącznie zła. Zakładam, że zadaniem słów "wiatr, który niesie obłęd" było przyciągnięcie czytelnika, co udało się pewnie nie tylko w moim przypadku. Oczywiście gdyby autor poszedł tylko tą drogą, słaby i jednostronny byłby to reportaż, czego Dawid Góra musiał być świadomy. Dlatego przedstawił halny z bardzo różnych punktów widzenia. Meteorologicznego, przyrodniczego, naukowego, kulturowego oraz takiego, powiedziałabym – społecznego i po prostu życiowego. O wietrze mówią ci, którzy potrafią przewidzieć jego nadejście, którzy go czują, którzy go badają. Także ci, którzy doświadczyli tragicznych, często nieodwracalnych skutków jego działania – tej najbardziej rzeczywistej, namacalnej siły wiatru. Lekarze, naukowcy, artyści, ratownicy górscy, policjanci i zwyczajni mieszkańcy Podhala. Wszystko to razem wzięte staje się bardzo ciekawą opowieścią o wietrze, który jednak nie daje się złapać i ująć w karby. W końcu to wiatr. Halny wiatr. Kto by chciał go zbadać, musiałby chyba stać się nim.
Z jednej strony ludzie przed nadejściem halnego odczuwają różne dolegliwości fizyczne (zwłaszcza kardiologiczne, a także związane z patologią ciąży). Nasilają się także wtedy różne mroki duszy, stany depresyjne i agresywne zachowania. Można wysnuć ogólny wniosek, że jeśli masz coś złego w sobie, halny to wydobędzie i spotęguje. Z drugiej strony, obserwacje naukowe nie potwierdzają tego jednoznacznie, a są i tacy, których halny napełnia energią do działania, energią twórczą. Badania należałoby doprecyzować, rozszerzyć, kontynuować. Dlatego nie raz i nie dwa natrafiamy w książce na wypowiedzi w takim duchu: „Może gdybym miała większy zakres w badaniach, więcej przypadków, więcej dni z wiatrem halnym, wyszłaby zależność. Niemożliwe, aby to, co widzą praktycznie wszyscy na Podhalu, nie było do odnotowania w badaniu naukowym”. (s.107) Ale też i takie: „Na szczęście wiadomo, kiedy przyjdzie wiatr. I już nawet nie chodzi o zapowiedź w postaci wału nad Tatrami. Ostrzeżenia przychodzą dosłownie z każdej strony. Na pytanie, czy chodzi o zachowanie ludzi, potakuje. Doświadczony taternik, artysta, instruktor wysokogórski nie zastanawia się nad słusznością badań naukowych w sprawie oddziaływania halnego na psychikę. On ich nie potrzebuje”. (s.173)
Znajdziemy tu też głosy najbardziej racjonalne, mówiące o halnym jako o niezbywalnej części gór i przyrody. Halny niszczy, ale zniszczenia te w ekosystemie też mają swoją rolę. Bo „Nawet kataklizm, jeśli występuje w przyrodzie i z jej powodu, jest zjawiskiem normalnym. (…) Tylko ludzie mogą odbierać halny jako coś złego. Każdy woli oglądać las, a nie wiatrołom”. (s.225) Właśnie o to chodzi – choć te głosy z naukowego punktu widzenia są przekonujące, trudno, żeby ludzie traktowali wiatr o takiej sile jako coś normalnego i niezbędnego, gdy obraca w perzynę ich domostwa czy zabiera najbliższych.
Ważną i arcyciekawą częścią książki Dawida Góry są obszerne fragmenty opowiadające o pracy ratowników górskich i obserwatorów pogody w stacjach meteorologicznych. Wszystko to z halnym pod rękę, z halnym dującym z każdej strony, utrudniającym, a wręcz czasem uniemożliwiającym akcje ratunkowe czy nawet dotarcie na dyżur meteorologiczny. Ktoś, kto szczerze nie kocha gór i nie ma szacunku do zachodzących tam procesów i zjawisk, nie mógłby wykonywać ani jednego, ani drugiego z wymienionych zajęć.
Podsumowując, reportaż wart przeczytania, obiektywny, wielostronny, mnie jako ignorantce z centralnej Polski dostarczył wielu ciekawych informacji. Jeszcze uwaga techniczna, bo im człowiek starszy, tym to staje się ważniejsze: „Halny” jest napisany bardzo przyjazną dla oka czcionką.
Od kilku lat tak się układa, że zaczynam czytać jakąś książkę wraz z końcem starego roku i doczytuję ją już w nowym. Tym razem na przełomie grudnia i stycznia towarzyszył mi reportaż o halnym wietrze, jednym z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce zjawisk pogodowych. Jest to zjawisko rozpoznawalne, ale czy znane? Po przeczytaniu książki stwierdzam, że nie, a na pewno nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura reportażu Dawida Góry „Halny. Wiatr, który niesie obłęd” zostawiła mnie z bardzo mieszanymi uczuciami, choć muszę przyznać, że sama podróż przez te strony była doświadczeniem niezwykle klimatycznym. Autor podjął się fascynującego zadania - próby uchwycenia nieuchwytnego, czyli fenomenu wiatru, który dla mieszkańców Podhala jest czymś znacznie więcej niż tylko zjawiskiem meteorologicznym.
To, co w tej książce uderza najmocniej i stanowi jej największą wartość, to wielogłosowość. Dawid Góra nie ogranicza się do suchych definicji. Oddaje głos tym, którzy z halnym mierzą się na pierwszej linii frontu: ratownikom TOPR, lekarzom z zakopiańskiego SOR-u, policjantom czy pracownikom stacji meteorologicznej na Kasprowym Wierchu. Te fragmenty, nasycone autentycznymi emocjami i opisami sytuacji granicznych - od niewytłumaczalnej agresji, przez nagłe porody, aż po mroczne statystyki samobójstw - czyta się z zapartym tchem. To właśnie w tych relacjach najlepiej czuć ten tytułowy „obłęd” i niepokój, który gęstnieje w powietrzu wraz z nadejściem fenu.
Niestety, mimo tak obiecującego tematu, konstrukcja książki bywa momentami nużąca. Moim głównym zarzutem jest pewna powtarzalność. Po kilku rozdziałach miałam wrażenie, że autor kręci się w kółko, serwując podobne wnioski, tyle że ubrane w słowa innych rozmówców. Mechanizm „kopiuj-wklej” w kontekście odczuć bohaterów sprawia, że reportaż traci początkową dynamikę. Co więcej, autor często ucieka w dygresje, które choć same w sobie ciekawe - jak obszerne przybliżenie postaci Apoloniusza Rajwy czy liczne cytaty z klasyki literatury górskiej - sprawiały, że traciłam z oczu główny wątek. Momentami miałam poczucie, że czytam biografię znanych taterników lub kronikę wypadków, a nie analizę wpływu wiatru na psychikę, co nieco rozmywało merytoryczny fundament książki.
Stylistycznie jest to pozycja bardzo przystępna. Góra pisze lekko, obrazowo, wręcz malowniczo, co w połączeniu z pięknym wydaniem i dużą czcionką sprawia, że książkę można pochłonąć w jeden, góra dwa wieczory. To lektura, która idealnie buduje nastrój grozy i tajemnicy, jednak dla czytelnika szukającego głębokiej, naukowej analizy czy nowych, odkrywczych faktów, może okazać się zbyt powierzchowna. Autor uczciwie przyznaje, że nauka nie zawsze nadąża za ludowymi obserwacjami, co zostawia nas z poczuciem niedosytu i pytaniem: czy halny to realna siła niszcząca umysły, czy jedynie potężny podhalański mit?
Podsumowując, to solidna pozycja dla miłośników Tatr i osób, które chcą poczuć specyficzny, duszny klimat Zakopanego tuż przed zmianą pogody. Mimo swoich słabszych stron i pewnego „lania wody” w drugiej połowie, reportaż warto przeczytać chociażby dla tych kilku wstrząsających historii, które zostają w głowie na długo po zamknięciu książki.
Lektura reportażu Dawida Góry „Halny. Wiatr, który niesie obłęd” zostawiła mnie z bardzo mieszanymi uczuciami, choć muszę przyznać, że sama podróż przez te strony była doświadczeniem niezwykle klimatycznym. Autor podjął się fascynującego zadania - próby uchwycenia nieuchwytnego, czyli fenomenu wiatru, który dla mieszkańców Podhala jest czymś znacznie więcej niż tylko...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka! Polecam!
Świetna książka! Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe spojrzenie na góry i ludzi z nimi związanych.
Ciekawe spojrzenie na góry i ludzi z nimi związanych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie porywa. Można przeczytać, ale po opisie na okładce spodziewałam się czegoś lepszego.
Książka nie porywa. Można przeczytać, ale po opisie na okładce spodziewałam się czegoś lepszego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to