Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury

- Kategoria:
- językoznawstwo, nauka o literaturze
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-10-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-10-15
- Liczba stron:
- 428
- Czas czytania
- 7 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324240906
Moja ufność w przyszłość literatury wywodzi się z przekonania, że istnieją rzeczy, które tylko literatura może wypowiedzieć za pośrednictwem sobie tylko właściwych środków wyrazu.
Italo Calvino
Obowiązkiem humanisty, powiadają niektórzy, jest zadawanie sobie „pytania fundamentalnego: „po jakie licho robię, to co robię?”. A zatem trzeba zapytać: po co nam, czytelnikom i badaczom literatury, kategorie estetyczne? Czy warto się nimi zajmować dlatego, że estetyka pół wieku temu zyskała miano pierwszej filozofii i jej ranga w naukach humanistycznych znacząco wzrosła? Czy też dlatego, że „estetyczna przemiana świata człowieka” jest dobrze rozpoznaną tendencją kulturową XXI wieku? Czy może wprost przeciwnie, nie z powodu aktualnej koniunktury, ale raczej umacniającego się przekonania, że są one dobrem trwałym?
ze wstępu: Apologia kategorii estetycznych
Książka Magdaleny Popiel, Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury jest niezwykłej urody opowieścią o przestrzeni literatury i o świecie człowieka – twórcy uwikłanego w artystyczne słowo i działanie, opowieścią opartą na pomyśle widzenia kategorii estetycznych w nieustannym ruchu tworzącym wciąż nowe, zmienne konstelacje, splatające estetykę z bogactwem i nędzą, rozkoszą i kaprysem życia. Jest to więc książka z zakresu antropologii literatury, i równocześnie – chciałoby się powiedzieć słowami tytułów znanych powieści – rozprawa o egzystencji rozpiętej między ,,urodą życia” a ,,ziemią obiecaną” sztuki. Jak celnie określi tę ideę sama Autorka, „melanż tego, co artystyczne, i tego, co egzystencjalne”.
z recenzji prof. dr hab. Anny Krajewskiej, UAM
Kup Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury
Poznaj innych czytelników
5 użytkowników ma tytuł Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury na półkach głównych- Chcę przeczytać 4
- Przeczytane 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury
Dodaj cytat









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury
Świadomość estetyczna, sztuka i życie, czyli też człowiek na różnych etapach swojej drogi, pozostają zawsze w najściślejszym z sobą związku i wzajemnie się kształtują. Magdalena Popiel, literaturoznawczyni, specjalizująca się w badaniach porównawczych, w monografii „Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury” wykorzystuje szeroko metody komparatystyki literackiej i kulturowej, zestawiając konkretne dzieła, głownie polskich, chociaż nie tylko, autorów i wyciągając na ich podstawie interesujące wnioski. Podkreśla przy tym istotną rolę języka pojęć i emocji, kategorii stale się zmieniającej, zastępującej to co przebrzmiałe, wyświechtane już i nudne, nie bardzo adekwatne, nowym, pasującym do aktualnej rzeczywistości, potrafiącym lepiej ją opisać.
Autorka skupia uwagę na kilku najważniejszych kwestiach, które angażują bez reszty twórcę i zwrotnie też na niego wpływają, rozwijając jego samoświadomość, talent, odbiór świata, tego na zewnątrz i wewnątrz siebie. Tak więc widzimy, że artysta kształtuje obraz, modyfikuje go, unowocześnia, odkrywa to, co dotychczas pozostało niedostrzeżone lub zepchnięte na margines, pozwala sobie na ujęcie przedstawionego świata w kompletnie odmienny sposób, choćby i wykrzywiony, zamknięty w nowej formie, obnażający. Ten proces twórczy przeobraża także jego samego, niekiedy bardzo znacząco. „ W dziele sztuki stykamy się z czymś bliskim, a jednocześnie to zetknięcie w zagadkowy sposób wstrząsa nami i burzy zwyczajność. W radosnej i strasznej grozie dzieło sztuki oznajmia: To jesteś ty – ale mówi także: Musisz zmienić swoje życie”. Te słowa Gadamera idealnie oddają to, co i my, bierni odbiorcy, nie artyści, czujemy, i siłą rzeczy oszołomieni podążamy za wezwaniem. Sztuka odmienia także nas, jeśli tylko jesteśmy na nią dość uważni.
Autorka wyróżnia i analizuje wiele fundamentalnych kategorii estetycznych. Zwraca uwagę na somatyzację tworzenia, kiedy to artysta wręcz oddycha sztuką, uduchowienie procesu twórczego, bliskie modlitwie, ale też ważną rolę zyskiwania samoświadomości i energii życiowej, a więc twórczy strumień życia. Przytacza rolę żartu w sztuce i jego granic, ironię dzieli na plastry różnego rodzaju, bacząc na zachowanie balansu, wyczucia w posługiwaniu się tym narzędziem. Migają nam znane nazwiska: Miłosz, Czapski, Cezanne, Delacroix, Wyspiański i oczywiście Gombrowicz. Tyleż tutaj kultury i filozofii, co psychologii, a nawet freudowskiej psychoanalizy, a w centrum zawsze stoi człowiek. Jako doskonały przykład ironizowania, a nawet karykatury, groteski w odniesieniu do rzeczy ważnych i poważnych służy tutaj Magdalenie Popiel powieść Gombrowicza „Ferdydurke” z profesorem Pimko, „belfrem skądinąd absolutnym” i upupianym przez niego Józiem, któremu nie pozwala dorosnąć, zamykając go w sztywnej szufladce schematu młodzieńca. Z „Ferdydurke” wyciągnąć można miliard rozmaitych analogii i przykładów, to studnia bez dna dla literaturoznawcy, ale i znawcy życia i psychologii człowieka.
Wskazuje też na rolę monumentalności, szczególnie istotną dla religii i władzy, które wykorzystują ją dla umocnienia autokracji, ale też dla wzbudzenia uczuć patriotycznych i narodowej dumy w sytuacjach trudnych dla narodu. Widzimy, jak blisko siebie stoją piękno i brzydota, w której, paradoksalnie, można wyodrębnić elementy znacząco wspaniałe. Ich przenikanie się w sztuce jest wyraźne i ma swoją rolę do spełnienia. Choćby topos miasta, którego zepsucie, bezduszność, zło i deformacje zainspirowały tylu twórców, wymienię tylko Reymonta, Dostojewskiego, Dickensa czy Balzaka. Estetyka krzyku, począwszy od Muncha i Przybyszewskiego, ma nami wstrząsnąć, jak wstrząsa też samymi artystami, ma przekazać gwałtowność i ekspresję, z jaką reagujemy na rzeczywistość i siłę, z jaką ona nas zmienia. Zaś estetyka kaprysu w całej jego wieloznaczności, od dekoracyjnego ornamenciku do niepokojącej dziwności, zwykle przełamuje realistyczną przewidywalność i porządek (Kaprysy Goi, Piraniesiego i oczywiście Brunona Schulza).
Autorka bierze pod lupę literaturę i sztuki wizualne, ale też bardzo ważne są dla niej dokumenty: epistolografia, proza faktograficzna, bardzo osobista, nieprzeznaczona do publikacji i wydana dopiero po śmierci autora, niekiedy wbrew jego testamentowi. One w dużym stopniu także kształtują estetykę sztuki i są wliczane do artystycznego dorobku, czasem wręcz uznawane za lepsze od beletrystyki (Dzienniki Nałkowskiej). Tym bardzie wówczas, gdy korespondują z całokształtem dokonań, są ich dopełnieniem, wyjaśnieniem, wskazaniem genezy, zapisem odautorskich zmagań, życiowych dramatów i przemyśleń mających wpływ na ostateczny wytwór wyobraźni. Stają się poniekąd częścią dzieła. Taką rolę pełnią listy Kafki, Wyspiańskiego, Iwaszkiewicza, dzienniki Nałkowskiej, Dąbrowskiej, Sandora Marai. To literatura sama w sobie, zawierająca omówione kategorie estetyczne, ale też je budująca, będąca przy tym zapisem wędrówki człowieka w głąb siebie, wszystkich dokonujących się w nim przewartościowań i przemian. Są jeszcze listy wymieniane celowo, zawarte w nich treści pisane z myślą o ich publikacji to ciekawa forma prezentowania siebie i swoich refleksji w dialogu z interesującym intelektualnie i artystycznie rozmówcą. Takim przykładem estetyki spektaklu, autokreacji, stwarzania w sposób pragmatyczny wizerunku jest korespondencja między Gombrowiczem i Dubuffetem, będąca swego rodzaju pojedynkiem na słowa i poglądy.
Bez reszty pochłonął mnie rozdział poświęcony Brunonowi Schulzowi i jego podejściu do tworzenia, wydartemu Rilkemu, przyswojonemu i przetworzonemu na własny, schulzowski sposób, bowiem spojeniu materii i duchowości, realizmu z sennym widziadłem, natury, kosmicznej energii z ludzkim umysłem, jakie stały się udziałem Schulza, nie da się porównać z niczym. „Cała materia faluje od nieskończonych możliwości, które przez nią przechodzą mdłymi dreszczami. Czekając na ożywcze tchnienie ducha, przelewa się ona w sobie bez końca, kusi tysiącem słodkich okrąglizn i miękkości, które z siebie w ślepych rojeniach wymajacza”.
Równie ciekawe są odniesienia do podobnych form estetyki wykorzystywanych współcześnie, kiedy to rozmaitych możliwości ich prezentowania jest o wiele więcej, autokreacja nas zalewa, a estetyka prowokacji generuje zupełnie odkrywcze spojrzenie na dzieło i na jego twórcę. W ten sposób możemy odzyskać klasykę w zaskakującej odsłonie, czasem bulwersującej, a jednak na nowo przywracającej ją do życia i wytwarzającej wokół niej świeży dyskurs. Dzięki temu sztuka staje się nieśmiertelna, twórcza i sprawcza, nie grozi jej uwiąd i możemy być ufni, iż przed nią interesująca przyszłość, będąca niewiadomą i stale zmienną energią.
Monografia Magdaleny Popiel jest prozą naukową, ale dość przystępnie wyłożoną, zalecaną dla zainteresowanych literaturą i sztuką jako pozycja obowiązkowa ze względu na swoją rozpiętość, wielokierunkowość i niespotykane podejście do tematu, znacząco poszerzające naszą wiedzę i zrozumienie literatury, sztuki, procesu twórczego i rzeczywistości, w jakiej żyjemy.
Za egzemplarz książki dziękuję: https://sztukater.pl/
Świadomość estetyczna, sztuka i życie, czyli też człowiek na różnych etapach swojej drogi, pozostają zawsze w najściślejszym z sobą związku i wzajemnie się kształtują. Magdalena Popiel, literaturoznawczyni, specjalizująca się w badaniach porównawczych, w monografii „Czytanie estetyki. O ufności w przeszłość i przyszłość literatury” wykorzystuje szeroko metody komparatystyki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to