The Pairing. Sztuka dobierania

Okładka książki The Pairing. Sztuka dobierania autora Casey McQuiston, 9788383910093
Okładka książki The Pairing. Sztuka dobierania
Casey McQuiston Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura obyczajowa, romans
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Pairing
Data wydania:
2024-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-12
Data 1. wydania:
2024-08-06
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383910093
Tłumacz:
Magdalena Moltzan-Małkowska
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Pairing. Sztuka dobierania w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Pairing. Sztuka dobierania



książek na półce przeczytane 1211 napisanych opinii 719

Oceny książki The Pairing. Sztuka dobierania

Średnia ocen
6,6 / 10
45 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Pairing. Sztuka dobierania

avatar
253
33

Na półkach: ,

Mało jest powieści, które kochają być powieścią, więc po fenomenalnym "Red, White and Royal Blue" i miernym "I Kissed Shara Wheeler", Casey McQuiston oddało nam w ręcę coś, do czego miło będzie wracać.

Nie pamiętam kiedy ostatni czytałam księżkę, którą mogłam poczuć wszystkimi zmysłami.
Stałam z Theo i Kitem nimi na polach Prowansji czując zapach rozmarynu, szałwii i lawendy. Smakowałam głębokiego, ciemnego wina w Rzymie i jasnego, delikatnego, o cytrusowej nucie, w Paryżu. Czułam na sobie orzeźwiającą morską bryzę na San Sebastián. Widziałam sady pełne pięknych owoców W Hiszpanii i dzieła sztuki we Florencji. Słyszałam muzykę płynącą z małej knajpki w Nicei. Piekłam bagietki, próbowałam czekolady i podróżowałam w sposób, jakiego wcześniej nie znałam.

Chociaż Theo do samego końca, pozostała dla mnie postacią drażniącą, przesadną i ciężką do polubienia, to Kit, od pierwszej strony, na której się pojawił, sprawił, że go pokochałam, ale to nic dziwnego - każdy kocha Kita.

Nie miałam oczekiwanlń wobec tego tytułu, a dostałam tak wiele. To była piękna podróż.

A tłumaczenie tutaj jest mistrzowskie, dawno nie czytałam tak cudownego przekładu.

Polecam. Naprawdę.

Mało jest powieści, które kochają być powieścią, więc po fenomenalnym "Red, White and Royal Blue" i miernym "I Kissed Shara Wheeler", Casey McQuiston oddało nam w ręcę coś, do czego miło będzie wracać.

Nie pamiętam kiedy ostatni czytałam księżkę, którą mogłam poczuć wszystkimi zmysłami.
Stałam z Theo i Kitem nimi na polach Prowansji czując zapach rozmarynu, szałwii i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
786
719

Na półkach: ,

“The Pairing. Sztuka dobierania” Casey McQuiston to pełna ciepła i humoru opowieść o miłości, jedzeniu i nowych początkach. Historia Theo i Kita, którzy po latach ponownie się spotykają i wyruszają w kulinarną podróż, jest wzruszająca, zabawna i niesamowicie wciągająca.

Autorka doskonale łączy romantyczne napięcie z lekkim stylem i błyskotliwymi dialogami. Opisy jedzenia i podróży sprawiają, że czytelnik czuje się, jakby sam przemierzał europejskie miasta i smakował lokalne potrawy. To książka, która poprawia nastrój i zostawia z uśmiechem na twarzy. Idealna dla fanów uroczych romansów i smakowitych historii – gorąco polecam!

“The Pairing. Sztuka dobierania” Casey McQuiston to pełna ciepła i humoru opowieść o miłości, jedzeniu i nowych początkach. Historia Theo i Kita, którzy po latach ponownie się spotykają i wyruszają w kulinarną podróż, jest wzruszająca, zabawna i niesamowicie wciągająca.

Autorka doskonale łączy romantyczne napięcie z lekkim stylem i błyskotliwymi dialogami. Opisy jedzenia i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
495
130

Na półkach:

Dziękuję za cudowną książkę do recenzji!
Autorko, wielkie chapeau bas dla Ciebie - splecienie piękna europejskich krajobrazów z kulinarnymi przyjemnościami to było coś, czego potrzebowałam, idealny moment gdy dostałam książkę jak i samo czytanie. Ta cudowna podróż przez Francję - którą dawno temu odwiedziłam i marzyłam o ponownym odwiedzenia (czułam się, jakbym znowu tam była, dziękuję!) - Hiszpanię - w której nigdy nie byłam, a dzięki tej książce mogłam tam być choć przez chwilę - oraz Włochy - moje kochane państwo!
Dwójka bohaterów - Theo i Kit. Postacie pełne życia z relacją która nie jest taką zwykłą relacją - co daje dodatkowych plusów do książki - już sam fakt że wchodzą sami ze sobą w ten zakład gdzie już wiadome było, jak to się skończy. Niestety, im dalej brnęłam przez książkę tak oni w pewnym momencie... jakoś mnie zrazili do siebie. Bo z jednej strony dorośli ludzie, ale z drugiej... lekko dziecinni.
Tutaj jestem chyba jedną z tych, którym niezbyt podoba się fakt iż fabuła jest przewidywalna - od początku podejrzewałam dokąd zmierza ta historia. Są książki, gdzie nawet jak się domyślamy to jednak autor czasami potrafi to jakoś uwikłać bardziej - tutaj tego mi zabrakło. Jednakże ta wrażliwość... to wstawia ogromny plus, przed tym małym minusem.
Czy polecam? Tak, bowiem każdy ma własne zdanie i każdemu polecam przeczytać i samemu oceniać.

Dziękuję za cudowną książkę do recenzji!
Autorko, wielkie chapeau bas dla Ciebie - splecienie piękna europejskich krajobrazów z kulinarnymi przyjemnościami to było coś, czego potrzebowałam, idealny moment gdy dostałam książkę jak i samo czytanie. Ta cudowna podróż przez Francję - którą dawno temu odwiedziłam i marzyłam o ponownym odwiedzenia (czułam się, jakbym znowu tam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

150 użytkowników ma tytuł The Pairing. Sztuka dobierania na półkach głównych
  • 95
  • 51
  • 4
26 użytkowników ma tytuł The Pairing. Sztuka dobierania na półkach dodatkowych
  • 20
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Casey McQuiston
Casey McQuiston
Autorka bestsellera "Red, White & Royal Blue" oraz miłośniczka ciast. Pisze książki o mądrych ludziach, którzy zakochują się nie w tym, w kim trzeba. Urodzona i wychowana w południowej Luizjanie, obecnie mieszka w Nowym Jorku z Pepperem, pudlem na etacie osobistego asystenta.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Między tu i teraz Sarah Suk
Między tu i teraz
Sarah Suk
Po o samym opisie fabuły byłam zaintrygowana konceptem choroby (nie magicznej mocy!),która miałaby wpływać tak drastycznie na bohaterkę. Nie spodziewałam się narracji pierwszoosobowej, ale jest to kwestia gustu. Jedna z niewielu posiadanych przeze mnie pozycji, która odgrywa się w świecie współczesnym z dokładnie określoną linią czasową (przynajmniej miejscami),ale uważam, że same nawiązania do współczesnej popkultury mają potencjał zestarzeć się w żenujący sposób. Podoba mi się wgląd w psychikę bohaterki, jednocześnie miałam miejscami wrażenie, że jest niekonsekwentna w swoich działaniach i ma syndrom nastolatki z książki dla młodzieży i chyba warto to podkreślić — JEST TO KSIAŻKA DLA NASTOLATEK, a nie “młodych dorosłych” i do pewnego momentu definitywnie dałabym jej rating 14+, mimo poruszania trudnych tematów. Będąc zupełnie szczerą to właśnie aż taki przekrój tematyczny spowodował, że mam dylemat z ocenieniem jej w jasny sposób. Nie jest długa, język jest bardzo prosty, fabuła ma bardzo dynamiczne tempo, zwalniające tylko dzięki “kartkom” z pamiętnika, notatnika czy telefonu, zawierające drobne wspomnienia (choć nie podobał mi się bezpośredni opis kolażu naklejek zrobiony w formie opisu w nawiasie),utwory lub fragmenty rozmów. Książka reklamuje się silnymi nawiązaniami do Korei i kultury koreańskiej i wbrew pozorom, jest to kolejna z rzeczy, która częściowo mnie zawiodła — nie jestem pewna na ile jest to wina polskiego przekładu, ale brak jest konsekwencji w formatowaniu nazw pochodzących z koreańskiego — raz jest *appa*, a raz appa i jest to chyba jedyna nazwa, która kiedykolwiek pojawia się kursywą obok innych nazw własnych takich jak ddeokbokki (czemu nie tteokbokki?) mimo, że nazwy członków rodziny, lub inne zwroty grzecznościowe charakterystyczne dla języka koreańskiego pojawiają się ciągle. Brak dobrego wytłumaczenia kim jest “*gomo*” dlaczego mniej wprawny czytelnik może pomyśleć, że jest to imię przez występowanie z dużej litery (co ciekawe, *appa, hyung* czy *halmoni, haraboji* i *unnie* pojawiają się już poprawnie z małej litery?) za co winić będę przekład. Definitywnie lepiej poradzi sobie osoba, która ma podstawy koreańskiego, chociażby ze słuchu, bo choć autorka raczej tłumaczy dość naturalnie co oznaczają te określenia to można się pogubić. Sama Korea opisana jest w sposób niesamowicie powierzchowny, mimo, że jako miejsce pełni rolę fabularnie większą niż same tło. Dobrze bawić będzie się osoba, która Seul czy Busan odwiedziła, lub obejrzała wystarczająco dużo dram, ażeby wyobrazić sobie wygląd miejsc, które pojawiają się z nazwy, ale nie są rozszerzone o opisy większe niż cechy i elementy charakterystyczne, które traktowałam bardziej jako mrugnięcia autorki świadczące o znajomości kultury niż próbę imersji czytelnika. Uważam motyw głównej bohaterki-fotografki za niewykorzystany narracyjnie, a przedstawiają to chociażby momenty tzw. “migawek”, które dawały mi największe poczucie emocji otoczenia, są one jednak ładną ozdobą dla całości (chwalę za poprawną znajomość szlachetnych sztuk fotograficznych) niż pogłębieniem myśli i estetyki jaką odczuwa Amiee. Zbliżając się do końca książki, przekonana byłam, że będzie to przyjemny quick read o interesującym, ale nie do końca wykorzystanym koncepcie. Gdyby spojrzeć na samo schorzenie to podoba mi się ukazanie jej wpływu na otoczenie bohaterki i przedstawienie w ten sposób koreańskiego społeczeństwa, ponieważ nie raz przyszło mi na myśl, że reakcje te są na tyle prawdziwe, że mogłyby pasować do prawdziwych schorzeń typu depresja, które wciąż są tematem taboo w Korei mimo dużej liczby sam0bójstw i zdaje się, że autorka zrobiła to świadomie — Amiee widząc zachowanie swojej matki zaczyna wierzyć, że kobieta może chorować w ten sam sposób co ona. Tu zbliżamy się do momentu, który najbardziej mnie zaskoczył, otóż jak szybko książka straciła swój raczej lekki klimat, bo mimo problemów Amiee z ojcem, poszukiwaniem matki i znów porzuconym wątkiem problemów przyszłego chłopaka bohaterki z rodzicami po rozwodzie (co też niesamowicie mnie zawiodło, bo autorka przekonała mnie, że potrafi chwilami dobrze opisać emocje) klimat jaki nam towarzyszy jest raczej wesoły, aż zbliżamy się do ostatnich kilkudziesięciu stron. Muszę przyznać, że dowiadując się razem z protagonistką prawdy o jej matce, łzy cisnęły mi się do oczu. Przez formę narracji, która jest bardzo personalna nie mamy żadnych wcześniejszych wskazówek, co do przebiegu zdarzeń i rewelacja jaka jest nam ukazana zwala w wyjątkowy sposób. Tutaj po raz kolejny muszę podkreślić świetny sposób ukazania koreańskiego społeczeństwa — społeczeństwa, które bardzo dba o cudze opinie i wygląd w oczach innych nawet kosztem własnego życia i rodziny. Nieskazitelny wizerunek jaki zwłaszcza starsze pokolenie stara się utrzymać krzywdzi i stygmatyzuje wiele grup społecznych. Matka Amiee zachodząc nieoczekiwanie w nastoletnią ciążę ma pełne prawo czuć się załamana, biorąc pod uwagę wysoką wagę edukacji dla Koreańczyków. Nie może dokonać aborcji przez prawo, matka bojąc się o wizerunek rodziny wyrzeka się jej, a ta ucieka z chłopakiem do Kanady (co jest częstym kierunkiem emigracji wraz z Australią czy USA). Zaskoczyło mnie w jaki sposób w miarę z progresem fabuły zyskujemy sympatii do appy (kluczowe to zdać sobie sprawę, że gdy Amiee się urodziła, miał on 19 lat i musiał utrzymać rodzinę za granicą, bez pomocy rodziny) i tak jak bohaterka zauważamy w nim nastolatka, którym przecież przez cały czas był, gdy jego partnerka uciekła, zakładając lata później własną rodzinę i kompletnie wymazując córkę ze swojej historii. Myślę, że głównie ten wątek skusił mnie do napisania kilku słów na temat całej książki, bo są to tematy, które rzadko pojawiają się w tak realny i nie tyle surowy, co prawdziwy sposób przedstawione, tym bardziej w literaturze skierowanej dla młodszego czytelnika. Jeśli całość okazałaby się trochę bardziej rozbudowana, a zapowiedź opisania Korei wzięta bliżej do serca to w połączeniu z mocno psychologiczno-kulturowymi wątkami to mielibyśmy do czynienia z bardzo dobrym dziełem dla starszego czytelnika, który szuka czegoś więcej niż przyjemnej i prostej do śledzenia fabuły, bo widzę spory potencjał. Całość ma w ten formie charakter, który przywodził mi na myśl bardziej serial z Netflixa niż książkę i nie jest to obraza, ale z pewnością powód, dla którego miałam niedosyt mimo mocnej końcówce. Poleciłabym na wakacyjny weekend nad morzem dla osób, które fascynuje Korea na tyle, że posiadają one własną wiedzę na temat kultury i języka, ale nie jest to pozycja znacznie pogłębiająca tą fascynację.
Yuuraa - awatar Yuuraa
oceniła na64 miesiące temu
The Glass Girl Kathleen Glasgow
The Glass Girl
Kathleen Glasgow
Z literaturą młodzieżową mam ten problem, że zazwyczaj się trochę mijamy. Jako że już dawno nie jestem czytelnikiem docelowym takiej literatury, nie zawsze ona do mnie trafia i nie czuję zachwytu, ani poczucia, że przeczytałam coś fajnego. Ale ciągle próbuję i szukam dalej! I w końcu trafiłam! Już z opisu książki wynika, że nie będzie to łatwa literatura i nie jest. Ale jest też bardzo życiowa. Główna bohaterka, Bella, mimo dopiero 15 lat zdążyła się pogubić. Nie mając wsparcia u rodziców, z przyjaciółkami też nie do końca gra, sięga po jedyną rzecz, która dawała jej ulgę i chociaż na chwilę pomagała zapomnieć, czyli alkohol. Pułapka stara jak świat. Pułapka w którą wciąż wpada tyle osób i bardzo trudno z niej wyjść. Towarzyszymy Bell w tej powolnej drodze w dół, aż na samo dno, a potem dalej w ośrodku odwykowym, z którego ostatecznie uda jej się wyjść. Nie bez potknięć. Wraz z opuszczeniem ośrodka historia się nie kończy. Bella musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań i stawić czoło niezbyt przyjaznemu otoczeniu, jakim jest szkoła i nastolatkowie. Historia Belli w sumie to niczym się nie wyróżnia od tego co już powstało. Co mi się bardzo podobało to pokazanie, że jej walka o trzeźwość tak naprawdę nigdy się nie kończy. Wyjście z odwyku to tylko początek i różowo to już było. Bardzo dobrze opisała również normalizację picia przez nastolatków i dorosłych, bo „wszyscy piją...”, „to tylko jedno piwo...” Naprawdę kibicowałam tej dziewczynie, żeby z tego wyszła, mimo kłód rzucanych pod nogi. Książka świetna i warta przeczytania! Nie sądziłam, że natrafię na coś tak wartościowego.
Lenorelai - awatar Lenorelai
ocenił na108 miesięcy temu
Pokój w czwartym wymiarze Jennifer Yu
Pokój w czwartym wymiarze
Jennifer Yu
🍀 Młodzieżówkowe wyzwanie nr 10. "Pokój w czwartym wymiarze " - Jennifer Yu Niektórzy ludzie to czasami mają naprawdę genialne pomysły i umieją napisać bardzo dobrą książkę! Kenny i Caroline umierają, jednak po swojej śmierci nie trafiają do nieba, a utykają w dziwnym pokoju, w którym jest tylko ekran. Za życia nie znali się zbyt do rzęs, wiedzieli tylko o swoim istnieniu, ale nigdy nie zamienili nawet słowa. Z czasem okazuje się jednak, że oprócz śmierci, Kenny i Caroline e jakiś pokrętny sposób mają ze sobą coś wspólnego. Ich śmierci łączą się ze sobą... Oglądając na dużym ekranie swoich bliskich i to jak próbują sobie oni poradzić z bólem po śmierci, powoli dochodzą do tego, co i jak się wydarzyło... Muszę przyznać, że to taka miękka i niesamowicie poruszająca książka! Naprawdę przyjemnie się to czytało, ma dobrą i lekką formę przekazu. Choć porusza bardzo trudny temat nie wywołuje w człowieku przygnębienia. Dla mnie jest to jedna z nielicznych książek, która wzruszyła mnie do tego stopnia, że miałam łzy w oczach (a to bardzo rzadko się zdarza). Autorka w książce świetnie oddaje bezradność człowieka, jaka ogarnia go po stracie bardzo bliskiej osoby. Zmagania z bólem, zasypującymi wspomnieniami zmarłego i przyzwyczajeniami, jakie nabyło się w trakcie życia z tą osobą. Choć porusza przykry temat, daje też nadzieję, że na tym świat się nie kończy i istnieją sposoby na to, by życia dalej i znów być szczęśliwym. Duży + za polski akcent 💚 Jest to bardzo dobra książkę i zdecydowanie ja polecam! I polecam też zaopatrzyć się w chusteczki higieniczne, kiedy będziecie czytać, mogą Wam się przydać 😉
marianna_writings - awatar marianna_writings
ocenił na87 miesięcy temu
Nakarmię cię strachem Trang Thanh Tran
Nakarmię cię strachem
Trang Thanh Tran
❗TW: opisy wzbudzające obrzydzenie, martwe owady, robaki, wspomniany alkoholizm i rozstanie rodziców, brutalne śmierci Dom, który żyje i w którym żyją.. duchy (ale ludzie też). Duchy, które zaczynają przejmować kontrolę nad mieszkańcami domu, nakłaniać ich do rzeczy dziwnych, obrzydliwych i strasznych. A najgorsze jest to, że nikt poza Jade w nie nie wierzy. Książka ta była dla mnie sinusoidą - raz byłam nią pochłonięta, raz zastanawiałam się, co właśnie czytam. Była to też książka obrzydliwa. Bardzo obrzydliwa. Więc osobom wrażliwym radziłabym trzymać się z daleka (sama musiałam ominąć jeden fragment - ten z "krostą" na głowie). Opisy martwych owadów, opisy ,,mrówek zombie" zaatakowanych przez morderczy grzyb, opisy jedzenia robaków i inne podobne. Nie mogę odmówić jej klimatu, w którym czuć było, że prawda jest przerażająca, ale jednocześnie jeszcze nie odkryta - w skrócie: duszna i tajemnicza atmosfera. Podobało mi się, że bohaterowie mieli problemy, nie byli idealni i ich relacje również nie były idealne. Ogromnym minusem (nie tylko dla mnie) był niestety chaos. Momentami był on sensowny i okej, ale często czułam się, jakbym pominęła jakąś część historii. Na końcu odczułam to najmocniej. Nie trafiła też do mnie perspektywa domu (tak, dom miał swoją perspektywę),nie rozumiałam jej. Całościowo odebrałam ją pozytywnie, mimo mankamentów.
__booksayah__ - awatar __booksayah__
ocenił na68 miesięcy temu
Piękny chaos twej duszy Eli Paczkowska
Piękny chaos twej duszy
Eli Paczkowska
"Piękny chaos twej duszy" Eli Paczkowskiej to pisana wierszem powieść z motywem coming of age. Wiem, co myślicie. Powieść pisana wierszem? Coż to znowu za wymysły, za pretensjonalność i egzaltowanie! Zanim jednak oceńcie książkę po... rodzaju - dajcie szansę i spróbujcie przeczytać. To, co kryje się w środku, to prawdziwy skarb. Powieść opowiada o Forest, która zaraz po osiemnastych urodzinach ucieka z przemocowego domu, a swoją ostoję znajduje u niewidzianej całej życie babci. Estera, ekscentryczna - jak sama o sobie mówi - "stara baba", przeżyła holokaust i zbudowała życie, w którym na stare lata jest czas na spotkania z przyjaciółkami, czytanie książek i kąpiele w wannie. A wraz z pojawieniem się Forest u jej progu - czas na miłość do wnuczki, ktora urodziła się w ciele mężczyzny. "Piękny chaos twej duszy" to książka absolutnie przepiękna, aczkolwiek mogę być zupełnie nieobiektywna przez to, ilukrotnie doprowadziła mnie do płaczu. Relacja Forest i Estery opisana jest fenomenalnie i cóż mogę rzec - tak jak tęsknię za moją babcią codziennie, tak przy lekturze tej książki wylałam wiele łez tęsknoty. Wierszowa forma - poetycki, a zarazem oszczędny styl - to prawdziwy kunszt. Zadziwia ogrom tematów i emocji, jaki został w powieści zawarty. To prawdziwy talent - ująć wielowątkowość, skomplikowanie, tytułowy chaos świata i losów ludzkich w tak skondensowany sposób. A przy tym choć pisana wierszem, to jest to pozycja bardzo przystępna, gdzie nie trzeba rozbrajać skomplikowanych środków stylistycznych. Młoda, dorastająca Forest i Estera w jesieni swojego życia ukazują zupełnie różne podejścia i perspektywy, stojąc wobec siebie w kontraście i ucząc się od siebie wzajemnie. Wątek relacji tej dwójki to coś, za co ja pokochałam tę książkę najbardziej, ale jest tu wiele innych tematów, które zaskarbią czytelnicze serca. Chociaż książka porusza wiele niełatwych tematów, mam poczucie, że tak jak mieszkanie Estery dla Forest, tak dla wiele czytelników ta historia może być takim comfort miejscem.
KsiążkowaBaronowa - awatar KsiążkowaBaronowa
oceniła na92 miesiące temu
Śpij słodko Mateusz Cieślik
Śpij słodko
Mateusz Cieślik
🌙📖 Śpij słodko autorstwa Mateusza Cieślika to poruszająca, emocjonalna opowieść o młodości, miłości i utracie, która uderza w czytelnika swoją szczerością. To historia, która zaczyna się jak klasyczna powieść o dorastaniu – grupa przyjaciół spędza ostatnie wakacje przed maturą, pełni energii i wiary, że życie dopiero się zaczyna. Wśród nich jest Aleks, wrażliwy chłopak, dla którego przyjaciele stanowią cały świat. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Weronikę – tajemniczą dziewczynę, piszącą książkę, której on staje się pierwszym czytelnikiem, krytykiem i powiernikiem. Ich relacja dojrzewa z każdą stroną powieści, stając się jednym z tych uczuć, które wydają się wieczne. Jednak los szybko weryfikuje marzenia – tragiczny wypadek sprawia, że Weronika zapada w śpiączkę, a Zośka, przyjaciółka z paczki, ginie. Od tej chwili świat Aleksa rozpada się na kawałki, 🌙📖 Cieślik bardzo umiejętnie wprowadza czytelnika w świat młodych ludzi – ich emocji, codzienności i wewnętrznych rozterek. Na początku jest lekko, niemal beztrosko. Dialogi tętnią naturalnością, wspólne chwile przyjaciół mają w sobie prawdę i nostalgię, którą łatwo rozpozna każdy, kto pamięta smak młodości. Kiedy pojawia się Weronika, wszystko nabiera intensywności – to pierwsze uczucie, które pochłania całego człowieka, niewinne i prawdziwe zarazem. Autor nie idealizuje miłości, lecz pokazuje jej kruchość i ulotność. Potrafi też oddać emocje z niezwykłą subtelnością, nie uciekając się do patosu. Właśnie dlatego dramat, który przychodzi później, uderza jeszcze mocniej – bo dotyczy bohaterów, których wcześniej zdążyliśmy naprawdę polubić. 🌙📖 Gdy dochodzi do tragedii, powieść zmienia ton. Z lekkiej historii o dorastaniu staje się refleksyjnym studium żałoby i zagubienia. Aleks, przyzwyczajony do życia pełnego śmiechu i planów, nagle musi zmierzyć się z ciszą, pustką i bólem, na które nie jest gotowy. Mateusz Cieślik prowadzi tę część powieści z wyczuciem – nie przyspiesza, nie dramatyzuje, pozwala czytelnikowi poczuć ciężar tej emocjonalnej pustki. 🌙📖 W Śpij słodko szczególnie wybrzmiewa temat dojrzewania przez cierpienie. Aleks z chłopaka pełnego marzeń staje się kimś, kto musi nauczyć się żyć z raną, której nic nie zasklepi. Autor pokazuje, jak żałoba wpływa na relacje – jak przyjaźnie ulegają zmianie, jak trudne staje się porozumienie między tymi, którzy przeżywają stratę na różne sposoby. Każdy z bohaterów ma swój sposób na radzenie sobie z bólem, a czytelnik obserwuje, jak ich ścieżki powoli się rozchodzą. Cieślik nie szuka łatwych rozwiązań. Zamiast tego stawia pytania: jak długo można czekać? Czy miłość przetrwa próbę ciszy i czasu? Czy można kochać kogoś, kto nie może już odpowiedzieć? ㅤ 🌙📖 Styl Mateusza Cieślika jest dojrzały, mimo że dotyka tematu młodości. Jego proza ma w sobie coś filmowego – subtelne kadry emocji, krótkie sceny, w których znaczenie mają drobiazgi: gest, spojrzenie, milczenie. Autor unika tanich wzruszeń, zamiast tego buduje emocje poprzez szczerość i prostotę. To jedna z tych książek, które trafiają do serca właśnie dlatego, że nie próbują być zbyt głośne. Choć w drugiej połowie tempo nieco spowalnia, a niektóre wątki wydają się zbędne, nie odbiera to całości jej prawdziwego przesłania. Śpij słodko nie jest dramatem o wielkich gestach, ale o codziennym zmaganiu się z tym, co nieodwracalne. ㅤ 🌙📖 Śpij słodko to opowieść o stracie, która zmusza do refleksji nad tym, co naprawdę w życiu ważne. Mateusz Cieślik napisał książkę, która nie epatuje cierpieniem, ale subtelnie przypomina, że miłość i śmierć zawsze idą obok siebie, ucząc nas pokory wobec losu. To historia o dorastaniu, które przychodzi zbyt wcześnie, o uczuciu, które przetrwa nawet w milczeniu, i o nadziei, która tli się mimo wszystko. Czasem trzeba pozwolić odejść, by naprawdę zrozumieć, jak wiele się kochało. Cieślik pokazuje to bez moralizowania, z czułością i empatią. To jedna z tych książek, które zostają z czytelnikiem na długo – cicha, prawdziwa, pełna emocji, które jeszcze długo nie pozwalają zasnąć.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na63 miesiące temu
Czas motyla Martyna Senator
Czas motyla
Martyna Senator
„Los daje szansy, ale do niczego nie zmusza. Niektórzy je wykorzystują. A inni... uczą się żyć mimo ich utraty” Czy jedna osoba może dźwigać na swoich barkach cały świat? Czy można być oparciem dla najbliższych porzucając przy tym własne życie? Od momentu gdy młodsza siostra Ala zachorowała, czas dla Kornelii staje się na wagę złota. Każdy telefon czy chwila poza domem wiążą się ze strachem, bo nigdy nie wiadomo kiedy stan Ali może się pogorszyć. I chociaż więź miedzy dziewczynami jest głęboka i bezwarunkowa, to ta miłość czasami też rani. Bo gdy cały świat kręci się wokół kogoś innego – ty zaczynasz znikać. Wielokrotnie chciałam przytulić Nelę, bo w tym wszystkim ona pozostała sama. Choć otoczona ludźmi, nikt tak naprawdę jej nie widział. Była silna dla innych, ale nikt nie był silny dla niej. „Czas motyla” to historia, która powoli rozkłada skrzydła – a kiedy już to zrobi, nie sposób oderwać się od jej delikatnej, ale mocnej narracji. W momencie gdy zaczynałam tę książkę, sądziłam, że znam jej fabułę i niczym mnie ona nie zaskoczy. Jakie było moje zdziwienie, kiedy niespodziewany zwrot akcji wyrwał moje serce i sprawił, że na chwilę przestałam oddychać. Myślałam, że czas na czytanie młodzieżówek jest już dawno za mną, jednak nic bardziej mylnego. „Czas motyla” uzmysłowił mi, że nie jest jeszcze za późno na czytanie literatury YA- pod warunkiem, że jet ona tak poruszająca. Czego zabrakło mi w „Czasie motyla” by trafił on do topki tego roku? Zdecydowanie bardziej rozbudowanej relacji z panią Alicją - bo to postać, która choć pojawia się na drugim planie, ma ogromny wpływ na przemianę Neli. Zabrakło mi też rozwinięcia relacji siostrzanej. Potencjał tej więzi był ogromny i aż prosił się o kolejne strony. „Czas motyla” polecam szczególnie osobom młodym, nie tylko tym, które zmagają się z chorobą bliskiej osoby, ale każdemu, kto czuje się zagubiony, przytłoczony czy niedostrzeżony. „W każdej historii można doszukać się szczęśliwego zakończenia. Wszystko zależy od interpretacji.”
biblio_mag - awatar biblio_mag
ocenił na75 miesięcy temu

Cytaty z książki The Pairing. Sztuka dobierania

Więcej
Casey McQuiston The Pairing. Sztuka dobierania Zobacz więcej
Więcej