Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę

Okładka książki Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę autora Janusz Christa, 9788328170803
Okładka książki Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę
Janusz Christa Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Kajtek i Koko. W krainie baśni (tom 1) Seria: Klub Świata Komiksu komiksy
88 str. 1 godz. 28 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Kajtek i Koko. W krainie baśni (tom 1)
Seria:
Klub Świata Komiksu
Tytuł oryginału:
Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę
Data wydania:
2024-08-14
Data 1. wyd. pol.:
2023-04-01
Liczba stron:
88
Czas czytania
1 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328170803
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę

Średnia ocen
7,9 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę

Sortuj:
avatar
199
46

Na półkach: ,

Z uwagi na lotność zamieszcxonego w pozycji tej smoka dodam, że baza w biblioteczce też jest dość lotna na jakieś 200 lob 250 pozycji. Pal to licho, nastolatki w pewnym stanie lekkości bytu swego potrafią It.

Z uwagi na lotność zamieszcxonego w pozycji tej smoka dodam, że baza w biblioteczce też jest dość lotna na jakieś 200 lob 250 pozycji. Pal to licho, nastolatki w pewnym stanie lekkości bytu swego potrafią It.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
113
60

Na półkach:

Wychowałam się na tych komiksach. Dla mnie są bezkonkurencyjne, rozkochały mnie w historii, a szczególnie sprowokowały do pogłębienia wiedzy o średniowieczu. Cudowna rozrywka, która nigdy się nie zestarzeje. Fantastyczna fabuła, świetni bohaterowie i wspaniała grafika. Nie potrzeba nic więcej. Dla mnie to hit.

Wychowałam się na tych komiksach. Dla mnie są bezkonkurencyjne, rozkochały mnie w historii, a szczególnie sprowokowały do pogłębienia wiedzy o średniowieczu. Cudowna rozrywka, która nigdy się nie zestarzeje. Fantastyczna fabuła, świetni bohaterowie i wspaniała grafika. Nie potrzeba nic więcej. Dla mnie to hit.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
6818
3839

Na półkach:

Janusz Christa na trwałe wpisał się w polską kulturę, jako autor komiksów, rysownik i scenarzysta. Wszystko dzięki bardzo popularnej serii „Kajko i Kokosz”. Początki jego twórczości sięgają lat 50. XX wieku. To właśnie wtedy powstały historyjki o dwóch chłopcach, „Kuku Ryku” oraz przygody „Kajtka-Majtka”, a kolejne dekady przyniosły „Kajtka i Koka” oraz „Kajka i Kokosza”, a także pisany pod pseudonimem „Gucek i Roch”. Janusz Christa kreował bohaterów na zasadzie kontrastu. Tak też jest w cyklu o „Kajtku i Koko”, który początkowo był publikowany w formie pasków. Najobszerniejszym i najsławniejszym serialem komiksowym z udziałem tej dwójki jest polecany przeze mnie „Kajtek i Koko w kosmosie”. Autor z tematyką wychodził naprzeciw zainteresowaniom czytelników i pod płaszczykiem opowieści o wyprawach mógł przemycić sporo problemów społecznych. „Niezwykłe przygody Kajtka-Majtka” to historie wykorzystujące motyw podróży w czasie, przenoszenia się do średniowiecza, co pozwoliło na stworzenie baśniowego klimatu. Następnie autor rozwinął to unikalne połączenie baśni i techniki w „Przygodach Kajtka i Koka” oraz w „Kajtku i Koko w krainie baśni”. Ostatni cykl jest dwutomowy i zawiera nawiązania do klasycznych baśni. Mamy dekonstrukcyjne podejście do znanych motywów. Bohaterzy za każdym razem mają do rozwiązania zagadkę. Przy okazji testują słynny aparacik profesora.
Pierwszy tom zatytułowany „Zły książę” podsuwa czytelnikom takie baśnie jak Jaś i Małgosia, Złota kaczka, Trzy świnki, Brzydkie kaczątko. W tle zagadka kryminalna, którą dwoje wędrowców próbuje rozwikłać. Kolejne tropy okazują się fałszywe, a sami detektywi jawią nam się jako laicy.
Podobnie jest w drugim tomie, czyli „Pojedynku z Abrą”. Tym razem trafiają na zamek królewski, w którym trwa wielkodniowa biesiada. Jej uczestnicy są bardzo zmęczeni. Zaskakuje ich nagła śmierć całej służby. W czasie prowadzenia śledztwa giną kolejne osoby, a Kajtek i Koko czują się bezradni, bo nie potrafią wyjaśnić zagadki. Zaczynają wzajemnie się podejrzewać o dokonanie zamachu. Kiedy w końcu udaje im się wyjaśnić zagadkę czeka ich kolejne wyzwanie. Przyjdzie im zmierzyć się z potężnym czarnoksiężnikiem Abrą każącym mieszkańców krainy za nieprzestrzegania absurdalnych zasad. Miłośnicy baśni znajdą tu całe mnóstwo motywów. Wśród niezwykłych bohaterów pojawi się syrenka, smok, krasnoludki i wiele innych postaci. Dowiemy się też, w jaki sposób bohaterzy trafili do krainy baśni.
Szybka, ale jednocześnie prosta akcja sprawia, że komiks czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Całość dopełnia strona wizualna: interesujące ilustracje, ze specyficzną kreską, średniej sztywności okładka, dobry papier, ciekawa kolorystyka przypominająca tę z lat 90 XX wieku, kiedy zaczęto publikować kolorową edycję komiksu. Wówczas skończyło się na kilku tomach. Egmont podjął próbę, by kolejnym pokoleniom czytelników przybliżyć twórczość Janusza Christy, który oferuje nam nie tylko świetną zabawę, ale też subtelne i bardzo proste moralizatorstwo.
Kajtek i Koko to najdłuższy polski serial komiksowy mający koło czterech tysięcy odcinków. Przez czternaście lat (od 1958) ukazywał się codziennie w „Wieczorze Wybrzeża” i cieszył się dużą popularnością, a mimo tego ciągle nie znajdował się w planach wydawniczych. Dopiero po zakończeniu dalszego publikowania odcinków dostrzeżono ich potencjał. Sama tematyka albumów to zlepek pomysłów i zainteresowań Christy i zapotrzebowania czasopisma na odcinki morskie. Pierwsze odcinki komiksów o Jacku O’Key’u były krótkimi wesołymi opowiadaniami z akcją pokazującą paradoksy naszego społeczeństwa i przez to trafił na czarną listę. Ze względu na zapotrzebowanie na swojskich bohaterów wymyślono Kajtka-Majtka i morską serię. Ze względu na publikowanie odcinków w prasie przygody musiały być krótkie i zauważalnie spuentowane. Do tego każdego dnia musiały powstawać nowe odcinki. Czarno-biały komiks o charakterystycznej kresce szybko zyskał wśród młodych czytelników wielu miłośników.
W pierwszych odcinkach występował bardzo brzydki, arogancki i palący fajkę Kajtek-Majtek pływający na słynnej Kakaryce i próbujący zdemaskować złodzieja. Początkowo realna fabuła zmienia się w fantastyczną, bogatą w mówiące zwierzęta, przygody na bezludnej wyspie. Widać w pracy Janusza Christy sporo zapożyczeń i adaptacji powieści.
Po powrocie z dziwnych morskich wojaży Kajtek rzuca palenie i wprowadza się do krewnych, gdzie jego przeciwniczką w robieniu psot jest ciotka Agata i to z jej powodu bohater ewakuuje się do laboratorium profesora Kapka Kosmosika. Profesor dziwak i wilk morski z idiotycznymi pomysłami pięknie się uzupełniają w pracy i podbijaniu Marsa. W czasie przygód dostaje wezwanie do wojska, ale jego służba trwa niezwykle krótko, a po powrocie do cywila bawi się z profesorem w podróże do przeszłości. Przypadkowo trafiają do średniowiecza i ich wehikuł zostaje zagrabiony przez tajemniczego Czarnego Ryserza uchodzącego za upiora. Zarówno profesor jak i Kajtek wyznają materializm, więc próbują naukowo wyjaśnić zjawisko.
Zarówno tematyka jak i rysunki z czasem ewoluowały. Kreska jest bardziej precyzyjna, pojawiają się drugoplanowi bohaterzy, a fabuła jest coraz bardziej spójna. I w takiej stylistyce są już odcinki o poszukiwaniu skarbu rycerza Pędziforsa na podstawie otrzymanej mapy. Na drodze sieja im Zyg-Zak, czyli przestępca o stu twarzach.
Przygody Kajtka to swoisty kabaret w komiksowych odcinkach: zbiór dowcipów (także o tematyce politycznej) powiązanych ze sobą postacią bohatera. Z czasem dołączył do niego drugi bohater: tłusty Franek. Sama narracja została nieco zmieniona, a odcinki były dydaktyczne. Koko jako towarzysz pojawił się dopiero w 1961 roku i miał być postacią marginalną, ale szybko przez kontrast do Kajtka stał się świetną siłą napędzającą akcję. Możemy też obserwować stopniową przemianę Kajtka z anarchisty w mądralę. Sam Koko to postać niosąca spustoszenie wszędzie tam, gdzie się pojawia.

Janusz Christa na trwałe wpisał się w polską kulturę, jako autor komiksów, rysownik i scenarzysta. Wszystko dzięki bardzo popularnej serii „Kajko i Kokosz”. Początki jego twórczości sięgają lat 50. XX wieku. To właśnie wtedy powstały historyjki o dwóch chłopcach, „Kuku Ryku” oraz przygody „Kajtka-Majtka”, a kolejne dekady przyniosły „Kajtka i Koka” oraz „Kajka i Kokosza”, a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

44 użytkowników ma tytuł Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę na półkach głównych
  • 27
  • 17
30 użytkowników ma tytuł Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę na półkach dodatkowych
  • 14
  • 7
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę

Inne książki autora

Janusz Christa
Janusz Christa
Janusz Christa to jeden z największych polskich twórców komiksu. Narysował ok. 4700 komiksowych pasków i 700 plansz. Wydał ok. 40 albumów komiksowych w łącznym nakładzie 10 mln egzemplarzy. Urodził się 19 lipca 1934 roku w Wilnie, wówczas jeszcze polskim mieście na kresach wschodnich. Jako rysownik zadebiutował w roku 1956 – niemal równocześnie w dwóch pismach – cykl jednostronicowych historyjek o dwóch chłopcach Kuku i Ryku w magazynie „Przygoda” oraz całostronicowy komiks bez dymków Opowieść o Armstrongu i komiks Rock and Roll na łamach miesięcznika „Jazz”. 15 września 1958 pojawił się pierwszy pasek komiksowy o Kajtku-Majtku. Rozpoczęty w ten sposób cykl Kajtek i Koko, a później Kajko i Kokosz zagościł w „Wieczorze Wybrzeża” na 17 lat. W międzyczasie rysownik eksternistycznie zdał dużą maturę w Technikum Ekonomicznym dla Pracujących. Współpracę z gdańską popołudniówką Christa przerwał w roku 1975, by wraz ze swoimi bohaterami przejść do „Świata Młodych”, a wkrótce potem do magazynu „Relax”. Przyniosło mu to ogólnopolską sławę, porównywalną jedynie z popularnością Papcia Chmiela. Niestety, w wieku zaledwie 55 lat Christa ze względu na stan zdrowia zakończył karierę albumem Mirmił w opałach. Potem tworzył już niewiele, głównie do szuflady. Christa zmarł po ciężkiej chorobie 15 listopada 2008 r. w wieku 74 lat w Sopocie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kajtek i Koko: W krainie baśni: Tom 2. Pojedynek z Abrą Janusz Christa
Kajtek i Koko: W krainie baśni: Tom 2. Pojedynek z Abrą
Janusz Christa
Pozycje mocno niszowe. Dla tych którzy określą nisze w ramach akurat tych pozycjibo przygodach Kajtka i koka ocena moźe być za mała. Z pewnego punktu widzenia można rozwaźyć nawet ocenę maksymalną. Kajtek i koko mają szczególne ujęcie jeżeli chodzi o świat przedstawiony - w krainie baśni i wyjątkowość medium za pomocą którego komunikują się z otoczeniem. Coś jakby Trinity gadała przez telefon z Morfeuszem czego mu trzeba w matrixie. I wtedy gadżet wykreowany w przestrzeni konstruktu jest udostępniany przez medium. Po przeczytaniu obu komiksów szczerze mówiąc nie pamiętam jak owy sprzęt pojawiał się w świecie przedstawionym. Ale fakt, że świat przedstawiony także ma "gracza" ze swojej strony, możemy się zastanawiać czym w takiej sytuacji byłby mechanizm zawiązania negocjacji pomiędzy rolą bohatera który traci poziom rozpoznania świata przedtawionego kiedy uzyskuje wygraną. W jakimś sensie więc duża część opowieści ze słowami typu pojedynek czy vs może być zauwaźona, że w chwili wygranej postać wygrywająca tracie ze zrozumienia świata w kontekście do dosoby czy stwora z drugiej strony, ale wygrywa z punktu widzenia świata w którym słowo wygrana zostało zdefiniowane przez nią, co może w mniejszym lub większym stopniu być warunkowane formą pojedynku. W świecie feudalnym różnica między kodeksem rycerskim a bushido mogła warunkować pytaniem jakiego rodzaju pochówek głowy jest bardziej honorowy.
Fergan - awatar Fergan
ocenił na86 miesięcy temu
Skorpion - wyd. zbiorcze tom 3. Enrico Marini
Skorpion - wyd. zbiorcze tom 3.
Enrico Marini Stephen Desberg
Skorpion Tom 3. Tytułowy bohater to młodzieniec o wyraźnym zamiłowaniu do chulaszczego trybu życia. Ma już za sobą odkrycie tożsamości ojca i bolesne informacje dotyczące matki spalonej na stosie. Choć wcześniej jego pochodzenie nadal pozostawało nie do końca jasne, właśnie tutaj wreszcie poznajemy całą prawdę. I trzeba przyznać: droga do niej to cudna przygoda. Po powrocie do Rzymu Skorpion trafia do miasta opanowanego przez nowego papieża z rodu Trebaldich. Stosy z płonącymi niewiernymi, chaos na ulicach i atmosfera terroru sprawiają, że Rzym jest cieniem dawnej potęgi. Do tego dochodzi osobista motywacja bohatera – chęć zemsty i potrzeba poznania całej prawdy pchają go do działania bez oglądania się za siebie. Intryga w tym tomie jest rozpisana znakomicie. Wciąga od pierwszych stron, elektryzuje i długo nie chce wyjść z głowy. Emocje są dawkowane hojnie, a przygodowy sznyt sprawia, że naprawdę trudno się od komiksu oderwać. Świetnie wypadają też postacie, każda ma swój charakterek i własną rolę w tej historii. Jedyny zgrzyt to końcówka, w której tempo wydarzeń zostaje mocno podkręcone, momentami aż za bardzo. No i te romanse Skorpiona… jednych rozbawią, innych mogą lekko zmęczyć, ale trudno odmówić im uroku. Od strony wizualnej to absolutnie najwyższa półka. Rzym ocieka detalami, a dobór kolorów doskonale podkreśla przygodowy charakter opowieści. To komiks, który dostarcza dużo emocji i rozrywki. Gorąco polecam! Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DTZvdnXjK5g/?igsh=MTBlanI1ZzZmbHJueg==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na92 miesiące temu
Kajko i Kokosz: Opowieści z Mirmiłowa. Oferma Wielki Tomasz Samojlik
Kajko i Kokosz: Opowieści z Mirmiłowa. Oferma Wielki
Tomasz Samojlik Jacek Skrzydlewski Bernard Dumont Magdalena Kania Sławomir Kiełbus Piotr Bednarczyk Maciej Kur Kajetan Wykurz Mieczysław Fijał
Z sentymentu sięgam po kolejne nowe odsłony kultowego komiksu. Wiem, że nie ma co ich porównywać do serii Janusza Christy, która była niesamowita. Kontynuacja „Nowe Przygody” o wiele lepsza niż „Opowieści z Mirmiłowa”. 1. Zbójcerze. Oferma Wielki (Kto będzie nowym strasznym Hegemonem) Ciekawy scenariusz M. Kura, świetne rysunki S. Kiełbusa jak oryginał - 9 2. Mirmił. Dymisja (jak trudno być Kasztelanem, a jeszcze trudniej nie być) Ciekawy scenariusz M. Kura, dość dobre rysunki J. Skrzydlewskiego - 6 3. Kajko. Stażysta Jagi (czary mary i wielka miłość, chociaż krótka) Fajny scenariusz M. Kura, w miarę dobre rysunki M. Kani - 6 4. Łamignat vs Król Artur (jak zakończy się poszukiwanie świętego Graala) Interesujący scenariusz M. Kura, ale słabiutkie rysunki M. Bednarczyka - 4 5. Miluś. Dzika Lubawa (jak skończy się kłótnia małżonków) Tragiczny scenariusz i jeszcze gorsze rysunki T. Samojlika - 2 6. Jaga. Legowisko Kikimory (próba poprawienia turystyki) Dobry scenariusz M. Kura, ale rysunki Bedu mało czytelne - 4 7. Mirmił. Koszmar Mirmiła (kogo tak zaciekle broni Mirmił w koszmarze) Dobry scenariusz M. Kura, dobre rysunki K. Wykurz, ale za krótkie - 5 8. Wit i Łamignat. Gwiezdny rozbójnik (rabować podróżnych można wszędzie) Świetny scenariusz M. Kura, dobre rysunki M. Fijała - 8 Historie warte polecenia to pierwsza i ostatnia, pozostałe do zapomnienia. Ogółem komiks dobry, ale liczyłem na więcej.
słoneczko - awatar słoneczko
ocenił na625 dni temu
Batman: Ziemia Niczyja. Walka o Gotham (Tom 3) Greg Rucka
Batman: Ziemia Niczyja. Walka o Gotham (Tom 3)
Greg Rucka Alan Grant Chuck Dixon Jim Aparo William Rosado Mark Buckingham
Trzeci tom serii "Ziemia Niczyja" wywołał we mnie ambiwalentne odczucia. Dobre historie są bowiem przeplatane z kiepskimi, a kreska i kolory nie trzymają równego poziomu. Jak na razie dla mnie to najsłabszy album sagi. Głównym wątkiem, co już zdradza tytuł, jest walka o Gotham, ale w ujęciu politycznym. Bruce Wayne udaje się do Waszyngtonu, by przed obliczem wpływowych dygnitarzy udowodnić, że jego rodzinne miasto wymaga ogromnych nakładów finansowych na odbudowę. To zdecydowanie mocna strona komiksu, bo choć nie ma żadnych efektownych starć czy detektywistycznych rozkmin Człowieka Nietoperza, to otrzymujemy obraz charyzmatycznego Bruce'a Wayne'a, dyplomatycznie próbującego ocalić Gotham City. Wizyta miliardera w stolicy USA niesie trochę ponure, ale nieco prawdziwe przesłanie, że w obliczu klęsk i kataklizmów centralna administracja państwowa zawodzi, natomiast lokalne społeczności zdane są tylko na siebie (patrz powódź z zeszłego roku na terenie Ziemi Kłodzkiej). Kolejną świetną opowieścią okazują się być zeszyty poświęcone dogorywającemu Azylowi Arkham. W miejscu odizolowania gothamskich łotrów i świrów zaczyna brakować wszystkiego: wody, żywności, lekarstw, a nade wszystko personelu. Wkradający się chaos i brak dyscypliny oczywiście wykorzystują Joker i spółka 🤡. W tym komiksie zastosowano wiele małych plansz, co powoduje, że przy lekturze odczuwa się ogromne stężenie psycholi na metr kwadratowy i gęstą atmosferę Azylu. Plusik za przypomnienie postaci Grega. Jego historia została opowiedziana w jednym z wcześniejszych tomów sagi – pokazano wówczas jego tragiczną drogę z młodego sanitariusza do okaleczonego (psychicznie i fizycznie) pacjenta Arkham. Zupełnie nie wiem, w jakim celu album zawiera krótkie i nic nie wnoszące historyjki o Huntress i jakimś typku bez twarzy oraz bracie Renee Montoyi. Jak dla mnie, to zwykłe zapychacze. Mniej więcej można się spodziewać, do czego dojdzie w następnym numerze "Ziemi Niczyjej". Oby komiks dowiózł i niech Batman trochę złagodnieje w stosunku do biednego Azraela (podoba mi się budowanie tej postaci od komiksu "Epidemia").
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na64 miesiące temu
Skorpion - wyd. zbiorcze tom 5. Stephen Desberg
Skorpion - wyd. zbiorcze tom 5.
Stephen Desberg Luigi Critone
Skorpion Tom 5. Akcja startuje z dwuletnim przeskokiem czasowym. Dwa lata. Tyle właśnie zajęło Skorpionowi podjęcie decyzji, żeby ruszyć do Egiptu śladem kobiety, która nosiła jego dziecko. Trudno nie zadać sobie pytania: serio, dopiero teraz? Czemu czekał dwa lata? Tego się nie dowiemy. Na szczęście Egipt szybko robi swoje. Egzotyczne lokacje, spiski, tajemnice i oczywiście nowa piękna kobieta w opałach, wszystko to sprawia, że Skorpion błyskawicznie wraca do swojego żywiołu. Problem w tym, że główny cel jego podróży, czyli odnalezienie ukochanej i dziecka, schodzi gdzieś na dalszy plan, a sama intryga, choć przyjemna, nie ma tej siły rażenia co w poprzednich tomach. Największą zmianą jest jednak brak Mariniego. I niestety — to widać od pierwszej strony. Jego styl miał pazur, dramatyzm i niezwykłą elegancję. Nowe ilustracje są bardziej miękkie, mniej kontrastowe, momentami wręcz zbyt grzeczne. Początkowo bardzo mi to przeszkadzało, bo Enrico ustawił poprzeczkę wysoko. Z czasem jednak zacząłem doceniać ten styl — jest przyjemny, klimatyczny i dobrze oddaje egzotyczną atmosferę Egiptu. Po prostu nie robi aż takiego wrażenia jak wcześniej. Mam też wrażenie, że scenariusz również nieco stracił impet. Historia nadal działa, nadal wciąga i oferuje solidną porcję przygody, ale brakuje jej tej iskry, tego poczucia, że absolutnie wszystko może się wydarzyć. A jednak… mimo tych wszystkich zastrzeżeń, nadal bawiłem się świetnie. Bo Skorpion to Skorpion. Charyzmatyczny bohater, piękne miejsca i klasyczna przygoda w najlepszym stylu. Nawet w słabszej formie ta seria ma w sobie coś, co sprawia, że czyta się ją z przyjemnością. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DVNzxW4DEu_/?igsh=MXVuNDR6azFidjJzbQ==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kajtek i Koko: W krainie baśni.: Tom 1. Zły książę