Prędzej piekło zamarznie

Okładka książki Prędzej piekło zamarznie autorstwa Ludka Skrzydlewska
Okładka książki Prędzej piekło zamarznie autorstwa Ludka Skrzydlewska
Ludka Skrzydlewska Wydawnictwo: Editio Red literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2024-11-19
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-19
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328914278
Nigdy się na to nie zgodzę, Saint!

Marigold Price wraz ze swoją macochą Lizzie prowadzi przytulny pensjonat w małej górskiej miejscowości Silver Springs w stanie Kolorado. Pół roku temu dziewczyna straciła ojca i choć niesamowicie za nim tęskni, to z całych sił stara się udowodnić Lizzie i całemu światu, że ze wszystkim poradzi sobie sama, że o wszystko sama zadba – wcale nie gorzej niż jej zmarły tato. Sześć miesięcy po jego odejściu wydaje się, że życie w pensjonacie Silver Lodge powoli wraca do normy. Zbliża się Boże Narodzenie i obie panie Price zajęte są dekorowaniem domu w oczekiwaniu na spragnionych śniegu turystów.

Tymczasem nad spokojnym Silver Springs zbierają się ciemne chmury. Krążą plotki o kimś, kto skupuje ziemie na obrzeżach miasteczka. Atmosfera zagęszcza się wraz z przyjazdem Sainta Ashforda. Biologiczny syn Lizzie Price i dawny przyjaciel Mari, jeszcze z dzieciństwa, wraca po latach do Silver Springs z zamiarem przemienienia cichej górskiej miejscowości w drugie Aspen – ogromny kurort narciarski. Ten pomysł zdecydowanie nie podoba się Marigold. Dziewczyna postanawia walczyć o zachowanie tożsamości miasteczka i o ukochany pensjonat, co do którego Saint także ma pewne plany…

Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Prędzej piekło zamarznie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Prędzej piekło zamarznie



470 468

Oceny książki Prędzej piekło zamarznie

Średnia ocen
7,3 / 10
532 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Prędzej piekło zamarznie

avatar
103
70

Na półkach: ,

Mari po śmierci ojca odziedzicza pensjonat. Nie jest na to jednak przygotowana, bo jest zdecydowanie za młoda, aby udźwignąć to brzemię, więc pomaga jej macocha - Lizzie. Pewnego dnia Marigold dostaje smsa, przez którego pospiesznie wraca do pensjonatu i tam właśnie czeka na nią on.

Saint, czyli biologiczny syn Lizzie, która lata temu zrzekła się praw rodzicielskich do niego, ale jest on też przyjacielem Mari z dzieciństwa. Mężczyzna przyjechał do Silver Springs, aby przekonać Marigold, żeby sprzedała swój pensjonat firmie jego ojca.

Saint stara się przekonać kobietę, jak i całe miasto, a ona ciągle robi mu na złość i jest stanowczo na nie. Czy ta dwójka zdoła się dogadać? Jakie tajemnice wyjdą na jaw w międzyczasie?

Zaczęłam od innej strony, więc ten tom czytam jako drugi. Jednak ani trochę się nie zawiodłam. Wspaniały, zimowy klimat Silver Springs. Są góry, czuć święta, nic więcej mi nie potrzeba do szczęścia.

Historia była bardzo zabawna! To, jak Saint starał się przekonywać mieszkańców, organizując dzień otwarty, a Mari udawała że mu pomaga, by dowiedzieć się szczegółów i w tym samym czasie zorganizować własny event? ŚWIETNE! Ale się tutaj uśmiałam momentami!

Jest humor (duużo humoru),namiętność i ciepłe, rodzinne relacje. Książka była bardzo komfortowa, dla mnie idealna na (jeszcze) chłodne wieczory, z kocykiem i herbatą w pakiecie. Historia z jednej strony bardzo zabawna, jednak z drugiej porusza też trudne tematy, które skłaniają do refleksji.

Po tym tomie zdecydowanie pokochałam twórczość Ludki jeszcze bardziej🩵

Mari po śmierci ojca odziedzicza pensjonat. Nie jest na to jednak przygotowana, bo jest zdecydowanie za młoda, aby udźwignąć to brzemię, więc pomaga jej macocha - Lizzie. Pewnego dnia Marigold dostaje smsa, przez którego pospiesznie wraca do pensjonatu i tam właśnie czeka na nią on.

Saint, czyli biologiczny syn Lizzie, która lata temu zrzekła się praw rodzicielskich do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
232
229

Na półkach: ,

B A Ł W A N K U

Marigold Price wraz ze swoją macochą Lizzie prowadzi przytulny pensjonat w małej górskiej miejscowości Silver Springs. Pół roku temu dziewczyna straciła ojca, chociaż tęskni za nim, chce wszystkim udowodnić, że doskonale sobie radzi. Sytuacja powoli się normuje, a w pensjonacie zaczyna dominować świąteczna atmosfera.

Niestety zaczynają krążyć plotki o kimś, kto skupuje ziemie na obrzeżach miasteczka. Sytuację pogarsza tylko przyjazd Sainta Ashforda, biologicznego syna Lizzie oraz dawnego przyjaciela Mari. Saint chce dokończyć sprawy firmowe, tym samym stworzyć nowy kurort, ten pomysł nie podoba się mieszkańcom. Mari postanawia walczyć, ale czy wygra walkę ze samą sobą?

Mari jest trochę taka zosia samosia przez co z jednej strony ja podziwiam, a z drugiej przykro patrzeć, że nie potrafi prosi o pomoc. Przyznaje, że jest zawzięta i naprawdę stara się za wszelką cenę wykurzyć Sainta.

Sainta z kolei było mi szkoda, bo ojciec go zepsuł. Nie podobało mi się jak dał sobą manipulować, ALE będę sprawiedliwa i przyznam, że przez dekadę był w taki, a nie inny sposób wychowywany. Nie dziwię mu się, że miał wątpliwości, ale w końcu przejrzał na oczy.

Tych dwoje zna się od wielu lat, ale zostali pozbawieni swojej obecności. Rozumiem dystans, ale rozumiem też chęć zbliżenia się i rodzące się uczucia. Szkoda tylko, że między nimi było tyle niedomówień i konflikt interesów. Mimo wszystko podoba mi się jak Saint dbał o bezpieczeństwo Mari.

Ludka swietnie przedstawiła klimat małego miasteczka, zgranego społeczeństwa - plotki bardzo szybko się rozchodzą. Podobało mi się, że pomimo rodzącej się relacji między głównymi bohaterami, nadal ze sobą walczą. Oni naprawdę rywalizują i nie odpuszczają.

Trochę szkoda, że wątek między Lizzie, a Saintem nie został bardziej rozwinięty po ich rozmowie, ALE znowu fajnie, że nie było od razu cudowniej rodzinnej więzi, a gdzieś ten żal pozostał. Ja bawiłam się świetnie 🤭

PS Stary Ashford do wora, a wór do zrzucenia ze stoku 🤡

PS2 Elliot złam nogę w tym Aspen 🙂

B A Ł W A N K U

Marigold Price wraz ze swoją macochą Lizzie prowadzi przytulny pensjonat w małej górskiej miejscowości Silver Springs. Pół roku temu dziewczyna straciła ojca, chociaż tęskni za nim, chce wszystkim udowodnić, że doskonale sobie radzi. Sytuacja powoli się normuje, a w pensjonacie zaczyna dominować świąteczna atmosfera.

Niestety zaczynają krążyć plotki o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
540
364

Na półkach:

Jak ja się cieszę, ze ja to przeczytałam!
Pokochałam relacje głównych bohaterów, kocham zadziorność i całą historie. Wspaniale tez pokazany narcystyczny rodzic. Kocham twórczość Ludki.

Jak ja się cieszę, ze ja to przeczytałam!
Pokochałam relacje głównych bohaterów, kocham zadziorność i całą historie. Wspaniale tez pokazany narcystyczny rodzic. Kocham twórczość Ludki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1038 użytkowników ma tytuł Prędzej piekło zamarznie na półkach głównych
  • 634
  • 387
  • 17
179 użytkowników ma tytuł Prędzej piekło zamarznie na półkach dodatkowych
  • 73
  • 34
  • 21
  • 15
  • 15
  • 14
  • 7

Inne książki autora

Ludka Skrzydlewska
Ludka Skrzydlewska
Ludka Skrzydlewska - z wykształcenia anglistka, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego, z zawodu kierowniczka w pewnej międzynarodowej korporacji, z zamiłowania autorka romansów z wątkami kryminalnymi i sensacyjnymi. Pisze praktycznie od dziecka, od kilku lat dzieląc się swoimi tekstami w Internecie. Sama dużo czyta, a jej ulubioną autorką pozostaje Joanna Chmielewska. Prywatnie lubi podróże, planszówki ze znajomymi i swojego psa, labradora Milo. Sentymentalna bzdura jest jej pierwszą powieścią wydaną drukiem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Prędzej piekło zamarznie przeczytali również

Poręczenie Joanna Chwistek
Poręczenie
Joanna Chwistek
Czasem pewne historię odkładamy na potem… A co jeśli właśnie to one ukazują prawdziwe piękno i stają się waszym nowym domem. Szczerze mówiąc, sama nie pamiętam, ile czasu czekała na mnie ta historia, ale na pewno nie krótko. Jednak w momencie, kiedy już po nią sięgnęłam wiedziałam, że przepadnę bezpowrotnie. Fabuła toczy się swoim odpowiednim tempem, które początkowo jest dość szybkie, aby w odpowiednich momentach zwolnić i zatrzymać się na dłużej. Autorka wykreowała w swojej powieści cudowne postacie zarówno te męskie jak i żeńskie. Najbardziej w nich urzekł mnie fakt, że nie są oni powielanym znanym schematem, a czymś zupełnie nowym. W książce mamy znane motywy takie jak: porwanie, w tym wypadku (poręczenie),age gap, mocny i mroczny męski bohater, oraz dobra postać żeńska. Autorka jednak w mojej opinii dodaje tym postacią barw, dzięki czemu są oni na swój sposób wyjątkowi. Nasza główna bohaterka ma w sobie takie pokłady ciepła oraz dobra, że w momencie chwyta czytelnika za serce. Ona chce pomagać. Ona chce być dobra. Ona jest wyrozumiała, nie tylko dla naszego głównego bohatera, ale również do świata. Tristan natomiast, jest dosłownie materiałem na męża książkowego dla każdej kobiety. Na zewnątrz mroczny, zaborczy, nieustępliwy, jednak jeśli chodzi tylko o Amishi, ten mężczyzna jest w stanie zrobić wszystko. Przysięgam wam, że podczas czytania, wielokrotnie zmiękną wam nogi oraz serca. Szanuję go również za jego zasady, które od samego początku, aż do końca są przez mężczyznę praktykowane. Tristan zachwyca również swoją przemianą, ale także refleksyjnością. Jest to ten rodzaj bohatera, który analizuje swoje zachowania, stara się zmienić i pomimo, że ciężko mu ta zmiana przychodzi to próbuje właśnie dla naszej cudownej Amishi. Należy również wspomnieć, że bohaterka nie jest tylko promyczkiem w całej tej powieści, ale również niezwykle mądrą kobietą. Amishi podczas rozmowy z mężczyzną, nie obraża się jak dziecko, czy nie posuwa się do destrukcyjnych zachowań. Jej wypowiedzi są dojrzałe i podparte argumentami. Uwielbiam jak autorka przedstawiła tą historię. Nie została ona, ani przekoloryzowana, ani wyolbrzymiona. Wszystko tutaj jest w punkt. Idealne. Takie jak powinno być. Sięgnęłam po tę historię przypadkiem, a zdecydowanie okazała się ogromną perełką i moją nową obsesją.
KobzaBook - awatar KobzaBook
ocenił na102 miesiące temu
Uncover me Ludka Skrzydlewska
Uncover me
Ludka Skrzydlewska
W poprzednich częściach Becca była zdecydowanie najmniej lubianą przeze mnie bohaterką głównie przez to, że najtrudniej było mi się z nią utożsamić. W tej części poznajemy ją lepiej, co jest oczywiste, bo jest główną bohaterką, ale co mi się podoba, to zabieg odkrywania wnętrza Becci wraz z głównym bohaterem - gdy Haze zmieniał co do niej zdanie, ja również to robiłam z tego względu, że jednocześnie z głównym bohaterem poznajemy pewne motywacje bohaterki. Na plus w tej książce jest również niespieszne tempo rozwoju relacji głównych bohaterów - idzie to naturalnie, nie występują tu żadne dziwne przeskoki wynikające z przymusu przyśpieszenia tempa. Tutaj mamy fajnie rozwijającą się relację: niechęć - poznawanie się - przyjaźń z chemią - relacja romantyczna. Co do minusów - ogromnym jest to, że bohaterowie poprzednich części, zarówno dziewczyny, jak i faceci wykreowani są w sposób kompletnie ich nieprzypominający. Obie płcie wypadły tutaj bardzo słabo - osądzająco, mało empatycznie i momentami tylko i wyłącznie skupione na swoich nowo powstałych związkach. Ja bym takich przyjaciół nie chciała, zwłaszcza gdy nie mogłabym na nich liczyć w swoim najbardziej kryzysowym momencie. Z innej beczki - chciałabym docenić motyw traumy u głównego bohatera, chyba nie spotkałam go w takim wydaniu jeszcze w żadnej książce, natomiast szkoda, że nie został on bardziej zgłębiony. Ogólnie - jak na Ludkę mogłoby być lepiej, znam ją z lepszego pisania, natomiast jako książka oderwana od jej autora - jest w porządku, tak jak cała seria.
Huana - awatar Huana
oceniła na64 miesiące temu
Królewska gra Aleksandra Lalak
Królewska gra
Aleksandra Lalak
♟️ „– Gra w szachy polega na zwodzeniu przeciwnika. – Chyba na uwodzeniu. – O tak – przyznałem. – To była iście królewska gra.” 👑 Najtrudniejsze w tej grze nie jest wygrać — tylko odważyć się zaryzykować serce i przestać uciekać przed tym, co naprawdę ma znaczenie. ♟️Nicholas Knight, słynący w Filadelfii z unikania zobowiązań, trafia do klubu burleski „Pandora” i obsesyjnie zaczyna zabiegać o tancerkę Daisy, która jako jedyna nie ulega jego urokowi; szybko odkrywa jednak, że za sceniczną maską kryje się Ivy Queen — kobieta z jego przeszłości, z którą cztery lata wcześniej połączyła go jedna gorąca noc. Ivy dziś walczy o normalność, spłaca długi i wychowuje małą córkę, a Nick, choć nie znosi stabilizacji, wciąga się w jej życie coraz mocniej, chcąc jej pomóc i jednocześnie zrozumieć, dlaczego trzyma go na dystans. Im bliżej jest Ivy, tym wyraźniej widzi, że ukrywa przed nim coś znacznie większego niż prawdziwe imię — sekret, który może wywrócić jego świat do góry nogami i zamienić ich relację w ryzykowną partię, gdzie stawką jest nie tylko pragnienie, ale i serce. 👑Ivy Queen to kobieta, która mimo tego, że życie nie raz próbowało ją złamać, uparcie trzyma się na powierzchni — dla siebie i przede wszystkim dla córki. Twardo stąpa po ziemi, potrafi postawić na swoim i nie pozwala się zepchnąć do roli ofiary, ale pod tą „królewską” postawą kryje się wrażliwość i zmęczenie samotnej matki, która codziennie walczy o spokój, bezpieczeństwo i stabilność. Jej sceniczna Daisy jest zbroją: błyskiem, pewnością siebie i kontrolą, którą zakłada nocą, żeby przetrwać i spłacić długi, choć to nie jest życie, o jakim marzyła. A kiedy na jej drodze znów staje mężczyzna z przeszłości, Ivy nie wpada w tani sentyment — bo wie, że uczucia są ryzykiem, a ona ma coś do stracenia… i sekret, którego nie odda nikomu bez walki. ♟️Nicholas Knight to typ faceta, który przez lata żył dokładnie tak, jak chciał: czarujący, pewny siebie, z łatką największego casanovy Filadelfii i alergią na wszystko, co pachnie „na serio”. Podchodzi do życia lekko, z tym swoim golden-retrieverowym urokiem, humorem i energią zdobywcy, ale pod tą swobodą kryje się ktoś, kto nie bez powodu trzyma ludzi na dystans i niechętnie mówi o tym, co w nim naprawdę siedzi. Kiedy na jego drodze ponownie staje Ivy, przestaje traktować ją jak kolejne wyzwanie — zaczyna chcieć ją zrozumieć, rozbroić i… zostać, choć to właśnie zostawanie jest dla niego najtrudniejsze. A im bardziej się stara (także wobec Mii),tym mocniej widać, że ten „rycerz na białym koniu” nie jest tylko pozą: on po prostu potrzebuje czasu, by w pełni się otworzyć i uwierzyć, że przy kimś może czuć się bezpiecznie. 👑 Relacja Ivy i Nicholasa ma w sobie dokładnie to, co lubię najbardziej: nie jest „cukierkowa” ani prosta, tylko zbudowana na napięciu, niedopowiedzeniach i emocjach, które długo siedzą pod skórą, zanim w ogóle padnie coś ważnego. Ich chemia jest wyczuwalna od pierwszych scen, a jednocześnie autorka świetnie balansuje ją humorem — ich docinki i słowne potyczki rozładowują ciężar, ale wcale go nie kasują. Podoba mi się też kontrast w tym, jak okazują uczucia: Ivy walczy o spokój i bezpieczeństwo, a Nick uczy się mówić, słuchać i naprawdę się starać, nawet jeśli oznacza to konfrontację z własnymi demonami. Dzięki temu to połączenie jest „strzałem w dziesiątkę” nie dlatego, że jest idealne, tylko dlatego, że oboje pasują do siebie w swojej nie idealności. ♟️To była dla mnie historia, która wciąga od pierwszych stron i kompletnie nie pozwala się odłożyć — zanim się obejrzałam, byłam na końcu, a w środku miałam jednocześnie ciepło i ten charakterystyczny ścisk w sercu. Nic tu nie jest podane w cukierkowej wersji, bo autorka prowadzi emocje szczerze: są wątpliwości, strach, momenty zawahania i konsekwencje, które naprawdę się czuje, a nie tylko „odhacza”. Miałam momenty, w których śmiałam się w głos, takie, które rozczulały mnie do granic, i takie, po których zbierały mi się łzy w oczach, bo serce naprawdę bolało. Ta historia potrafi w jednej chwili dać ciepło, a w następnej przycisnąć dokładnie tam, gdzie najbardziej wrażliwie — i chyba właśnie za to tak mocno mnie kupiła. Ogromny plus za bohaterów: zarówno tych głównych, jak i drugoplanowych. Są charakterystyczni, mają swoje „coś”, a ich obecność nie jest tylko tłem — czuć, że każdy wnosi do fabuły konkretną energię. I ja mam totalną słabość do dzieci w książkach, więc tutaj mała Mia była dla mnie czystym złotem: urocza, rozbrajająca, ale też momentami wyciskająca emocje, bo potrafi poruszyć tematy trudniejsze bez sztuczności. No i muszę to powiedzieć wprost: ja bardzo lubię pióro Aleksandry Lalak — ono ma w sobie tę „komfortową” płynność, dzięki której strony lecą same, a jednocześnie autorka potrafi wbić w serce sceną, po której zostaje cisza i mokre oczy. Do tego fajnie było wrócić do postaci z poprzednich tomów (Hope i Alex nadal mają moje serducho),a ta historia tylko podkręciła mój apetyt na kolejne. Dla mnie to była pozycja, która dała mi świetną zabawę, mnóstwo uczuć i ten przyjemny czytelniczy głód na więcej — zdecydowanie jedna z tych książek, które zostają na liście ulubieńców. 👑Motywy to: samotna matka, dual POV, she fell first but he fell harder, second chance, found family, współlokatorzy, wymuszona bliskość.
literary_queen1 - awatar literary_queen1
ocenił na92 miesiące temu
Milion powodów Martyna Majewska
Milion powodów
Martyna Majewska
W tej książce poznajemy Lee Moore, która w czasach szkolnych jest beznadziejnie zakochana w Erisie Evans. Chłopak jest szkolna gwiazda, korzysta z życia i spotka się z każdą dziewczyna. Sytuacja w szkole, dziewczynie życie nie potoczyło się najlepiej. Jej najlepszy przyjaciel to sąsiad gwiazdy szkoły i wróg tego kumpla duet idealny i wybuchowy. Powrót do domu rodzinnego uwielbiam ten motyw w książkach. Sytuacja rodzinna Erisa nie była za ciekawa, chłopak nie miał łatwo. Kiedy poznajemy perspektywę Erisa, jak jego życie zmieniło się na przestrzeni lat, chłopie szacun. A to jak potraktowała go dziewczyna, no tak koniec znajomości, on też wrócił do rodziców. To co zrobiła mama Erisa kocham kobietę, zmiana sytuacji w domu. No i w końcu przechodzimy do najciekawszej fabuły, czyli spotkania po latach tych dwoje. Oczywiście Eris jestem nie poznaje, ale dziewczyna wyjawia karty na stół (podziwiałam ją za to). Równocześnie z Lee poznajemy okoliczności wypadku chłopaka. Według opisu Erisa Lee ma magiczne rączki i jest najlepsza fizjo. Kiedy główna bohaterka się zapętla i zaczyna mówić o trójce dzieci itp jaka agentka. Jak zerwać więź? Dziewczyna uratowała go, a ból głowy został wytłumiony. To jak Eris się odwdzięcza, a raczej pokazuje co mógłby się wydarzyć. Sam odreagowując wcześniejsze wydarzenia, będzie gorąco. Po tej sytuacji Lee wyjawia karty na stół, jest niesamowita. Historia tych dwoje jest tak urocza, a Eris to naprawdę ślepak i to jaki zazdrosny ślepak. Wspólna impreza i Eris udający chłopaka dziewczyny przed natrętem. Rozmowa tych dwoje o powrocie mamy Erisa i te podobno hahahaha. To jak Eris wyjawia dziewczynie prawdę o Bradzie, będzie grubo. Dziewczynie nie zazdroszczę to jej przyjaciel, a dowiaduje się takich rzeczy o sobie. No i to co dzieje się po spotkaniu Lee z Bardem, Eris się wściekł. Jego niepełna sprawność doprowadza do konfliktu z dziewczyną i wymiana zdań między nimi. To co ta dziewczyna wymyśliła, będziecie w szoku, ale postawi Erisa na nogi ❤️❤️❤️. No i końcówka tej książki moje serce pękło na milion kawałków 🥲💔. Czy ta książka będzie miała happy end? Czy Eris dostanie coś od losu?
Gąbcia - awatar Gąbcia
oceniła na82 miesiące temu
Projekt miłość Lauren Asher
Projekt miłość
Lauren Asher
🫟Ta książka była naprawdę urocza i ciepła. Motyw drugiej szansy został tutaj bardzo fajnie poprowadzony i ogólnie bardzo dobrze bawiłam się przy tej książce, ale... ...ale książka była jak dla mnie za długa. Z powodzeniem mogłaby zostać skrócona o jakieś 100 stron i nie straciłaby na swoim cieple, a ja przynajmniej ominęłabym momenty znużenia, przez które zatrzymywałam historię i wracałam do niej po jakimś czasie. 🫟Julian był cudowny, jego upór i zaangażowanie od praktycznie pierwszych stron oraz otwartość względem Dahlii, sprawiała że się rozpływałam. Jest green flagiem nad green flagami, jednak jego relacja z matką była czymś, co mi bardzo przeszkadzało. Mam wrażenie że ich relacja, nawet biorąc pod uwagę różnice kulturowe, zostało za bardzo przerysowana i zahaczała dla mnie o toksyczne uwiązanie. 🫟Historia Dhalii wzbudziła we mnie współczucie. Jednak jej brak zaangażowania w relację przez praktycznie 80% książki sprawiał, że momentami ciężko mi było uwierzyć w uczucie. Bowiem, co to za związek, kiedy jedna osoba daje z siebie wszystko, a druga stara się to zmienić w tylko cielesną relację? I dopiero na ostatnich stronach książki nagle następuje zmiana o 180 stopni? 🫟Podsumowując - jest to przyjemna historia, jednak czytałam już lepiej przedstawiony motyw drugiej szansy, niemniej bohaterowie drugoplanowi na tyle mnie zaciekawili, że chętnie sięgnę po następny tom.
livingthroughbook - awatar livingthroughbook
ocenił na61 miesiąc temu
Nie mój Romeo Ilsa Madden-Mills
Nie mój Romeo
Ilsa Madden-Mills
„Nie mój Romeo” to lekki romans z motywem randki w ciemno, która zamienia się w nieoczekiwane spotkanie ze sławnym futbolistą. Autorka zręcznie łączy schematy romansowe z humorem i kilkoma zaskakującymi momentami, tworząc przyjemną historię do szybkiego przeczytania. Jack Hawke, sportowa gwiazda z alergią na media, to bohater z potencjałem — z jednej strony pewny siebie sportowiec, z drugiej człowiek zmęczony ciągłym zainteresowaniem mediów. Elena, zadziorna bibliotekarka, to klasyczny przykład bohaterki, która wnosi świeżość do życia głównego bohatera, ale nie wychodzi poza ramy typowej „dziewczyny z sąsiedztwa”. Ich relacja rozwija się dynamicznie, choć momentami wydaje się zbyt przewidywalna. Motyw pomyłki na randce jest ciekawy i dobrze wykorzystany na początku książki, ale w dalszej części fabuła traci impet i zaczyna opierać się głównie na powtarzalnych schematach. Dialogi są lekkie i zabawne, co nadaje książce przyjemny, rozrywkowy charakter, ale brakuje im większej głębi i emocjonalnego napięcia. Największym minusem jest niestety tłumaczenie — pełne nieścisłości i błędów, które wybijają z rytmu czytania i sprawiają, że momentami trudno traktować bohaterów poważnie. Zdarzają się pomyłki w rodzaju gramatycznym i niefortunne sformułowania, które wyraźnie obniżają jakość lektury. Podsumowując, „Nie mój Romeo” to lekki, niewymagający romans, który sprawdzi się jako relaksacyjna lektura na jeden lub dwa wieczory. Nie zachwyca ani nie zaskakuje, ale dostarcza przyjemnej rozrywki, jeśli przymknie się oko na niedociągnięcia w tłumaczeniu 🧡
ksiazkowanika_poleca - awatar ksiazkowanika_poleca
oceniła na69 miesięcy temu
Twoja aż po grób Ivy Fairbanks
Twoja aż po grób
Ivy Fairbanks
Tytuł: Twoja aż po grób Autor: Ivy Fairbanks Wydawnictwo: Albatros ,,... Sprawdziłam adresata na dokumencie przewozowym: Wierzbowa Przystań. Pensjonat położony po sąsiedzku. Co... u... diabła? Galway uchodziło za pełne życia i właśnie to przyciągnęło mnie do tego miasta, a teraz znalazłam w salonie paczkę przyborów dla umarlaków... ...Może osoba, która je zamówiła, potrzebowała ich do jakiegoś projektu. Ludzie, którzy zamierzają ukryć zwłoki, zazwyczaj unikają pozostawiania śladów, prawda?..." Ona: Żywiołowa i energiczna kobieta, która przeżywa żałobę po stracie bliskiej osoby. On: Ponurak i outsider, który zatracił się w pracy. Lark przeprowadza się do Irlandii, gdzie podpisała kontrakt z KinetiColor na stanowisku kierowniczki artystycznej od animacji. Z Callum'em poznają się, gdy odnosi mu przesyłkę, która trafiła do niej przez pomyłkę i... przeżywa szok, gdy okazuje się, że budynek po drugiej stronie ulicy, to wcale nie jest pensjonat!!! Jak rozwinie się relacja między dwoma, tak różnymi osobowościami? Czy Call wyjdzie ze swojej skorupy i wypełni ostatnią wolę dziadka, aby zatrzymać zakład? I co kryje się za przeprowadzką Lark tak daleko od domu??? Komedia romantyczna, która nie tylko cię rozbawi, ale też złapie za serce i wyciśnie łzy. Opowiada o walce z samym sobą, przeżywaniu żałoby i miłości, która może się wykluć z przyjaźni. A to wszystko w malowniczej Irlandii 🍀 27/04/2026
Karolina - awatar Karolina
oceniła na87 dni temu
This is forever Jennifer L. Armentrout
This is forever
Jennifer L. Armentrout
Sydney ukrywa coś bardzo ważnego przed Kylerem swoim najlepszym przyjacielem jeszcze z dzieciencych lat. Wiedzą o sobie niemalże wszystko. Lecz Syd boi się, że gdy powie mu o tym ich długoletnia przyjaźń przepadnie, więc trzyma to w ukryciu. Kylar jest znanym łamaczem serc. Wiecznie kręci się wokół niego wianuszek dziewczyn. Pewnego dnia wybierają się do chatki w górach. Mieli spotkać się tam z paczka przyjaciół, lecz śnieżyca sprawiła, że ich znajomi nie dojechali. Odcięci od świata będą musieli walczyć że swoimi emocjami... Czy Syd i Kyler mają wobec siebie te same oczekiwania? Choć motyw przyjaciół jest klasyczny w literaturze, bawiłam się wyśmienicie podczas tej śnieżycy wraz z bohaterami. Autorka zadbała o to, aby dostarczone emocje rozgrzewały czytelnika. I rozgrzały, bo scen zbliżeń Było dość sporo. Zostały one napisane ze smakiem, a nawet pokusiłabym się że pobudzają wyobraźnię i oddają emocje. Bohaterów nie da się nie polubić. Ich przyjaźń jest silna, to widać od samego początku. Idealnie przedstawiono ich wewnętrzne rozterki. Tą walkę z własnymi myślami. Nieprzewidywalne okoliczności sprawiają, że bohaterowie otwierają się na nowe, jeszcze im nieznane doświadczenia. Dzięki wprowadzeniu kryzysowej sytuacji autorka nieco dodaje świeżości historii i niepewności. Znajdziemy tu również niedopowiedzenia, które trochę namieszają...Ale tego się spodziewałam. Przecież nie mogło być aż tak kolorowo. Choć książka jest schematyczna, czytało mi się ją dobrze, miło spędziłam z nią czas.
Kolorowe_opowieści - awatar Kolorowe_opowieści
ocenił na89 miesięcy temu
25. grudnia K.K. Smiths
25. grudnia
K.K. Smiths
Malia nienawidzi świąt Bożego Narodzenia i zazwyczaj spędza je z zapasem mrożonego jedzenia, oglądając „Pretty Woman”. Jej coroczny zwyczaj ulega zmianie, kiedy poznaje Camerona, nowego sąsiada, który wydaje się fanatykiem świąt. Mężczyzna stawia sobie za cel przekonanie dziewczyny do Bożego Narodzenia, a co za tym idzie organizuje wspólne pieczenie, jazdę na łyżwach i seans „Love Actually”. Cameron nie wie jednak dlaczego Malia tak bardzo nie znosi świąt, a przyjdzie mu dowiedzieć się tego przy wigilijnym stole. Co z tego wyniknie? Polecam przeczytać 💚 Zakupiłam tę książkę w ostatnim momencie, mimo, że miałam już zapełniony cały plan świątecznych powieści. Zdecydowanie nie żałuję tej decyzji, bo naprawdę była idealna na te przedświąteczne dni. Zdecydowanie pomogła mi wczuć się w ich magię i klimat. Malia to introwertyczka, stroniąca od ludzi, dlatego bardzo łatwo było mi się z nią utożsamić i ją polubić. Z kolei Cameron to chodzący ideał, ja więc nie zapałać do niego sympatią? Od samego początku kibicowałam tej dwójce 💚 Historia Malii i tego, co przeżyła nie należała do najłatwiejszych, ale sposób w jaki opisała ją autorka dawała otuchę i nadzieję na to, że wszystko można przezwyciężyć przy wsparciu dobrych ludzi. Była to naprawdę świetna świąteczna historia i nie ukrywam, że wciąż mało mi Malii i Camerona! Chętnie przeczytałabym jak potoczyły się ich dalsze losy.
Anna Cyranowska - awatar Anna Cyranowska
oceniła na73 miesiące temu
Drowning Souls Ava Reed
Drowning Souls
Ava Reed
Drowning Souls. Ava Reed. Sierra nie miała łatwo. Całe studia były wyzwaniem, a kiedy zostaje rezydentką dalej nie jest łatwo. Chce każdemu udowodnić jak dobra jest. Tak to z pewnością ten typ osoby, która robi wszystko za wszelką cenę. Dla niej liczy się tylko praca. Nie ma czasu na żadne związki. Plan był prosty tylko i wyłącznie praca. Jednak wtedy Sierra poznaję kolegę z pracy. Mitch Rivera z pewnością nie daje o sobie zapomnieć. Jest arogancki, irytujący i do bólu perfekcyjny. Tak jak Sierra chce być najlepszy. Tą dwójkę z pewnością do siebie ciągnie, chociaż Sierra się przed tym broni jak może. Wtedy w szpitalu dochodzi do wypadku, który kończy pierwszy tom. Niestety nie obyło się bez rannych. Jedną z rannych osób był właśnie Mitch. A jakby tego było mało to właśnie Sierra była świadkiem tego wypadku. Nie myśląc dużo od razu chciała pomóc mężczyźnie. Byle tylko wyszedł z tego cało. Mężczyzna przeżył, ale kobieta chce trzymać się z dala od niego. Z jednej strony chce wiedzieć jak się czuje, a z drugiej nie chce by mężczyzna o tym wiedział. Ale Mitch z całą pewnością już wkradł się jej do serca. Oboje byli różni, a jednocześnie tak dobrze dopasowani. Poznajemy dobrze bohaterów i możemy zrozumieć ich zachowanie. Sierra nie miała łatwo z matką i to przeprowadzka była jej wybawieniem. Mitch z kolei miał kochaną rodzinę. Wypadek jednak zmienił mężczyznę. Tego zabawnego Mitcha. Nie był tym samym lekarzem, ale pocieszenie znalazł u Sierry. To właśnie on przebił się przez jej mury. Jak ja uwielbiam romanse medyczne, a po pierwszym tomie od razu zabrałam się za kolejny. Od tej serii nie można się oderwać. Medyczne aspekty świetnie dopracowane. Autorka znowu nam to zrobiła. Akcja świetnie dopasowana, a zakończenie wbija w fotel. Oczywiście, że chce więcej a najgorzej że trzeba czekać na trzeci tom. Ocena: 5/5⭐
Veronicabooks - awatar Veronicabooks
ocenił na104 miesiące temu
Highway to Freedom Lena M. Bielska
Highway to Freedom
Lena M. Bielska
„Highway to Freedom” to kolejna książka Leny M. Bielskiej, która tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ta autorka jeszcze mnie nie zawiodła. Rhys i Madison to dosyć niekonwencjonalne połączenie. Ona to żona i matka dwójki dzieci, dusząca się w kontrolującym małżeństwie. On to młodszy o siedem lat motocyklista, członek klubu, który z pozoru powinien być ostatnią osobą, jakiej potrzebuje. Nigdy nie byłam fanką wątku, w którym to kobieta jest starsza, ale tutaj zupełnie mi ona nie przeszkadza. Ich relacja jest naturalna, spokojnie budowana, oparta na uważności i wsparciu. Rhys jest świetnie wykreowanym bohaterem empatyczny, spostrzegawczy, zawsze gotowy pomóc, nawet gdy nikt go o to nie prosi. Od pierwszego momentu widzi, że w domu Madison dzieje się coś złego. I choć rozsądek podpowiada mu, by się nie wtrącał, nie potrafi odwrócić wzroku. Madison z kolei przeżywa wewnętrzny dramat. Jej małżeństwo to już tylko pozory, kontrolujący mąż nie daje jej przestrzeni ani wyboru, a atmosfera w domu staje się coraz bardziej duszna. Przy Rhysie zaczyna dostrzegać, że może chcieć czegoś więcej. Czegoś innego. Wolności. Ich relacja rozwija się stopniowo od sąsiedztwa, przez przyjaźń, aż po coś znacznie głębszego. I choć uczucia rosną, oboje pamiętają, że Madison nadal jest żoną innego mężczyzny. To nadaje historii dodatkowego ciężaru i sprawia, że emocje są jeszcze silniejsze. To nie jest lekki romans. To historia o odwadze, o wychodzeniu z toksycznej relacji, o walce o siebie i o tym, że czasem droga ku wolności jest naprawdę wyboista. Ja jestem zachwycona i mam nadzieję szybko przeczytać drugą część, ale jestem też bardzo ciekawa Waszej opinii o tej książce, więc mam nadzieję, że również kiedyś po nią sięgniecie.
Patrycja Ćwiąkała - awatar Patrycja Ćwiąkała
oceniła na91 miesiąc temu

Cytaty z książki Prędzej piekło zamarznie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Prędzej piekło zamarznie