Prędzej piekło zamarznie

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-11-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-11-19
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328914278
Marigold Price wraz ze swoją macochą Lizzie prowadzi przytulny pensjonat w małej górskiej miejscowości Silver Springs w stanie Kolorado. Pół roku temu dziewczyna straciła ojca i choć niesamowicie za nim tęskni, to z całych sił stara się udowodnić Lizzie i całemu światu, że ze wszystkim poradzi sobie sama, że o wszystko sama zadba – wcale nie gorzej niż jej zmarły tato. Sześć miesięcy po jego odejściu wydaje się, że życie w pensjonacie Silver Lodge powoli wraca do normy. Zbliża się Boże Narodzenie i obie panie Price zajęte są dekorowaniem domu w oczekiwaniu na spragnionych śniegu turystów.
Tymczasem nad spokojnym Silver Springs zbierają się ciemne chmury. Krążą plotki o kimś, kto skupuje ziemie na obrzeżach miasteczka. Atmosfera zagęszcza się wraz z przyjazdem Sainta Ashforda. Biologiczny syn Lizzie Price i dawny przyjaciel Mari, jeszcze z dzieciństwa, wraca po latach do Silver Springs z zamiarem przemienienia cichej górskiej miejscowości w drugie Aspen – ogromny kurort narciarski. Ten pomysł zdecydowanie nie podoba się Marigold. Dziewczyna postanawia walczyć o zachowanie tożsamości miasteczka i o ukochany pensjonat, co do którego Saint także ma pewne plany…
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Kup Prędzej piekło zamarznie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Prędzej piekło zamarznie
Dla Marigold Price pensjonat, który odziedziczyła po ojcu, jest całym światem. Jednak już niedługo może się to zmienić za sprawą potentata, który chce wybudować w Silver Springs luksusowy hotel. Wysyła do Marigold swojego syna Sainta Ashforda, który ma przekonać ją do sprzedaży pensjonatu. Kiedyś mężczyzna był jej najlepszym przyjacielem, teraz okazuje się jej wrogiem. Czy będą w stanie dojść do porozumienia i odnaleźć uczucie, które ich kiedyś łączyło? Książka ta zawiera wszystko to, co mi się podoba i czego często szukam. Słowne przepychanki, humor, lekkie pióro, a do tego relacja głównych bohaterów, która jest pełna emocji. Pomimo tego, że zarówno Marigold, jak i Saint mieli gorsze momenty, nie można było ich nie polubić. Dużym plusem było to, że Mari z jednej strony kobieca i delikatna, okazała się również kobietą z charakterem, która potrafi w sprytny sposób odpłacić komuś, kto nadepnął jej na odcisk, ale też ta urocza słabość, którą miał Saint względem Marigold, która sprawiała, że wybaczał jej każdy numer, który mu wywinęła. Polecam!
Oceny książki Prędzej piekło zamarznie
Poznaj innych czytelników
1038 użytkowników ma tytuł Prędzej piekło zamarznie na półkach głównych- Przeczytane 634
- Chcę przeczytać 387
- Teraz czytam 17
- Posiadam 73
- 2025 34
- 2024 21
- Ulubione 15
- 2026 15
- Audiobook 14
- Ebook 7
Tagi i tematy do książki Prędzej piekło zamarznie
Inne książki autora















































Opinie i dyskusje o książce Prędzej piekło zamarznie
Mari po śmierci ojca odziedzicza pensjonat. Nie jest na to jednak przygotowana, bo jest zdecydowanie za młoda, aby udźwignąć to brzemię, więc pomaga jej macocha - Lizzie. Pewnego dnia Marigold dostaje smsa, przez którego pospiesznie wraca do pensjonatu i tam właśnie czeka na nią on.
Saint, czyli biologiczny syn Lizzie, która lata temu zrzekła się praw rodzicielskich do niego, ale jest on też przyjacielem Mari z dzieciństwa. Mężczyzna przyjechał do Silver Springs, aby przekonać Marigold, żeby sprzedała swój pensjonat firmie jego ojca.
Saint stara się przekonać kobietę, jak i całe miasto, a ona ciągle robi mu na złość i jest stanowczo na nie. Czy ta dwójka zdoła się dogadać? Jakie tajemnice wyjdą na jaw w międzyczasie?
Zaczęłam od innej strony, więc ten tom czytam jako drugi. Jednak ani trochę się nie zawiodłam. Wspaniały, zimowy klimat Silver Springs. Są góry, czuć święta, nic więcej mi nie potrzeba do szczęścia.
Historia była bardzo zabawna! To, jak Saint starał się przekonywać mieszkańców, organizując dzień otwarty, a Mari udawała że mu pomaga, by dowiedzieć się szczegółów i w tym samym czasie zorganizować własny event? ŚWIETNE! Ale się tutaj uśmiałam momentami!
Jest humor (duużo humoru),namiętność i ciepłe, rodzinne relacje. Książka była bardzo komfortowa, dla mnie idealna na (jeszcze) chłodne wieczory, z kocykiem i herbatą w pakiecie. Historia z jednej strony bardzo zabawna, jednak z drugiej porusza też trudne tematy, które skłaniają do refleksji.
Po tym tomie zdecydowanie pokochałam twórczość Ludki jeszcze bardziej🩵
Mari po śmierci ojca odziedzicza pensjonat. Nie jest na to jednak przygotowana, bo jest zdecydowanie za młoda, aby udźwignąć to brzemię, więc pomaga jej macocha - Lizzie. Pewnego dnia Marigold dostaje smsa, przez którego pospiesznie wraca do pensjonatu i tam właśnie czeka na nią on.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSaint, czyli biologiczny syn Lizzie, która lata temu zrzekła się praw rodzicielskich do...
B A Ł W A N K U
Marigold Price wraz ze swoją macochą Lizzie prowadzi przytulny pensjonat w małej górskiej miejscowości Silver Springs. Pół roku temu dziewczyna straciła ojca, chociaż tęskni za nim, chce wszystkim udowodnić, że doskonale sobie radzi. Sytuacja powoli się normuje, a w pensjonacie zaczyna dominować świąteczna atmosfera.
Niestety zaczynają krążyć plotki o kimś, kto skupuje ziemie na obrzeżach miasteczka. Sytuację pogarsza tylko przyjazd Sainta Ashforda, biologicznego syna Lizzie oraz dawnego przyjaciela Mari. Saint chce dokończyć sprawy firmowe, tym samym stworzyć nowy kurort, ten pomysł nie podoba się mieszkańcom. Mari postanawia walczyć, ale czy wygra walkę ze samą sobą?
Mari jest trochę taka zosia samosia przez co z jednej strony ja podziwiam, a z drugiej przykro patrzeć, że nie potrafi prosi o pomoc. Przyznaje, że jest zawzięta i naprawdę stara się za wszelką cenę wykurzyć Sainta.
Sainta z kolei było mi szkoda, bo ojciec go zepsuł. Nie podobało mi się jak dał sobą manipulować, ALE będę sprawiedliwa i przyznam, że przez dekadę był w taki, a nie inny sposób wychowywany. Nie dziwię mu się, że miał wątpliwości, ale w końcu przejrzał na oczy.
Tych dwoje zna się od wielu lat, ale zostali pozbawieni swojej obecności. Rozumiem dystans, ale rozumiem też chęć zbliżenia się i rodzące się uczucia. Szkoda tylko, że między nimi było tyle niedomówień i konflikt interesów. Mimo wszystko podoba mi się jak Saint dbał o bezpieczeństwo Mari.
Ludka swietnie przedstawiła klimat małego miasteczka, zgranego społeczeństwa - plotki bardzo szybko się rozchodzą. Podobało mi się, że pomimo rodzącej się relacji między głównymi bohaterami, nadal ze sobą walczą. Oni naprawdę rywalizują i nie odpuszczają.
Trochę szkoda, że wątek między Lizzie, a Saintem nie został bardziej rozwinięty po ich rozmowie, ALE znowu fajnie, że nie było od razu cudowniej rodzinnej więzi, a gdzieś ten żal pozostał. Ja bawiłam się świetnie 🤭
PS Stary Ashford do wora, a wór do zrzucenia ze stoku 🤡
PS2 Elliot złam nogę w tym Aspen 🙂
B A Ł W A N K U
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarigold Price wraz ze swoją macochą Lizzie prowadzi przytulny pensjonat w małej górskiej miejscowości Silver Springs. Pół roku temu dziewczyna straciła ojca, chociaż tęskni za nim, chce wszystkim udowodnić, że doskonale sobie radzi. Sytuacja powoli się normuje, a w pensjonacie zaczyna dominować świąteczna atmosfera.
Niestety zaczynają krążyć plotki o...
Jak ja się cieszę, ze ja to przeczytałam!
Pokochałam relacje głównych bohaterów, kocham zadziorność i całą historie. Wspaniale tez pokazany narcystyczny rodzic. Kocham twórczość Ludki.
Jak ja się cieszę, ze ja to przeczytałam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPokochałam relacje głównych bohaterów, kocham zadziorność i całą historie. Wspaniale tez pokazany narcystyczny rodzic. Kocham twórczość Ludki.
"Prędzej piekło zamarznie" - Ludka Skrzydlewska
"Już teraz czuję, że Marigold Price ponownie będzie moją zgubą."
Po śmierci ukochanego ojca, Marigold wraz ze swoją macochą robi wszystko by rodzinny pensjonat nadal funkcjonował bez zarzutu, a klienci nie odczuli żadnych zmian. Jednak nagle w szczycie sezonu w Silver Springs pojawia się Saint Ashford, biologiczny syn Lizzy Price i dawny przyjaciel Marigold. Teraz mężczyzna darzy ogromną niechęcią obie kobiety i chowa do nich wielką urazę, a także ma jeden cel pragnie wykupić większość atrakcji miasteczka i zamienić je w komercyjny kurort...
Saint za wszelką cenę chce przekonać Marigold oraz mieszkańców Silver Springs do swoich racji. Jest to dla niego idealna okazja do wkupienia się w łaski ojca. Mężczyzna nieprzychylnym okiem patrzy na mieszkańców miasteczka, którzy razem jednoczą się przeciwko niemu. A na czele protestu stoi oczywiście Marigold, która pomimo ofert składanych przez dawnego przyjaciela nie daje się przekupić.
Dla Marigold Silver Lodge to miejsce na ziemi bez, którego nie wyobraża sobie życia, dziewczyna nie widzi siebie nigdzie indziej. Jest to typ kobiety, która nie poddaje się łatwo, zrobi wszystko by zyskać to czego pragnie, a szczęście i radość bliskich jest dla niej najważniejsze. Marigold postanawia pokonać Ashforda jego własną bronią. Gdy ten nie spodziewa się jak mocnego ma przeciwnika i jak bardzo jego dawna przyjaciółka się zmieniła i ile umiejętności zdobyła.
Podczas walki o tereny Silver Springs Marigold i Saint mogą się do siebie wyjątkowo zbliżyć i wiele sobie wyjaśnić. Mają okazję przepracować dawne wydarzenia, a nieporozumienia sprzed lat odchodzą w niepamięć. Teraz postanawiają dać sobie szansę, zjednoczyć się i współpracować, tylko czy będą w stanie sobie zaufać i pokonać wszystko problemy...
"Prędzej piekło zamarznie" to bardzo lekka, przyjemna historia, pełna przyjaźni i miłości. Choć początkowo czuć wrogie nastawienie między głównymi bohaterami szybko przeradza się ono w lawinę pozytywnych uczuć, pożądania i napięcia. Uwielbiam ich relację i wzajemne potyczki oraz walkę.
Mimo iż zimowy klimat już się kończy cudownie spędziłam czas w tym małym miasteczku, w otoczeniu tej dwójki. Jedna z moich ulubionych książek autorki i już nie mogę się doczekać powrotu do tego miasteczka. Polecam 🔥🩵
"Prędzej piekło zamarznie" - Ludka Skrzydlewska
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Już teraz czuję, że Marigold Price ponownie będzie moją zgubą."
Po śmierci ukochanego ojca, Marigold wraz ze swoją macochą robi wszystko by rodzinny pensjonat nadal funkcjonował bez zarzutu, a klienci nie odczuli żadnych zmian. Jednak nagle w szczycie sezonu w Silver Springs pojawia się Saint Ashford, biologiczny syn Lizzy...
Marigold prowadzi pensjonat w pięknym małym miasteczku pod górami. Kiedy jej tata umiera cała odpowiedzialność spada na nią. Radzi sobie jak może i jwst szczęśliwa. Pewnego dnia pod jej drzwiami zjawia się Ashford - mężczyzna, który kiedyś był jej najlepszym przyjacielem, po czym zniknął i już więcej nie miała od niego wieści. Mężczyzna przyjeżdża w garniaku i sportowej furze i bez ceregieli informuje, że chce kupić jej pensjonat. Okazuje się, że razem z ojcem planują budowę wielkiego kurortu a jej pensjonat trochę zawadza.
Mari nie waha się ani chwili i jest konsekwentna w swojej odmowie jednak stare uczucia wychodzą na powierzchnię. I to nie tylko u niej.
Oboje toczą wewnętrzną walkę między sercem a rozumem. On nie może zawieźć ojca ale jego ręce coraz mocniej bije dla Mari a ona nie zamierza stracić dachu nad głową i pensjonatu ojca ale Ashford nie jest dla niej tylko rywalem w biznesie.
Mam wrażenie, że niektóre wątki zostały potraktowane na szybko, np. motyw ich rozstania, jego konfliktu z matką i jego konfrontacja z ojcem. Trochę za szybko to się rozwiązało 🤷♀️
Poza tym Ashford jak na dorosłego mężczyznę był dla mnie nieco ... hmm... niezdecydowany? Dziecinny? Nie wiem sama, ale nie przypadł mi za bardzo do gustu, chociaż pod koniec zyskał w moich oczach.
Podobało mi się Silver Springs, czuć było vibe małego miasteczka i pięknej zimy, a zbliżające się Święta nie przytłoczyły całości. Czuję pewien niedosyt po przeczytaniu, wydaję mi się, że czegoś mi zabrakło, jakby utknął rozdział czy dwa 🤔
Niemniej, czytało się sprawnie i przyjemnie. Niedługo zabieram się za drugi tom, który niedawno miał premierę
Marigold prowadzi pensjonat w pięknym małym miasteczku pod górami. Kiedy jej tata umiera cała odpowiedzialność spada na nią. Radzi sobie jak może i jwst szczęśliwa. Pewnego dnia pod jej drzwiami zjawia się Ashford - mężczyzna, który kiedyś był jej najlepszym przyjacielem, po czym zniknął i już więcej nie miała od niego wieści. Mężczyzna przyjeżdża w garniaku i sportowej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarigold Price wraz ze swoją macochą Lizzię prowadzą pensjonat w pięknej malowniczej okolicy.
Silver Springs to małe miasteczko w stanie Kolorado, położone w górskiej scenerii.
Pół roku temu Mari straciła ojca. Choć bardzo tęskni za tatą to chce udowodnić Lizzie, że świetnie sobie radzi z prowadzeniem pensjonatu bez niego.
Wydawałoby się, że Mari świetnie sobie radzi bez ojca.
Pensjonat jest dla niej wszystkim co jej zostało po nim.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i obie panie mają bardzo dużo rzeczy do zrobienia. Głównych zadaniem Mari jest udekorowanie pensjonatu światełkami. Zazwyczaj robił to jej tata więc dziewczyna ma nie lada zadanie do wykonania.
Sezon świąteczny przyciąga wielu turystów do Silver Springs. Lecz nad nim zbierają się ciemne chmury.
Po miasteczku krążą plotki, że ktoś wykupuje tereny sąsiadujące z pensjonatem Mari.
Niespodziewanie w miasteczku pojawia się biologiczny syn Lizzie i dawny przyjaciel Mari. Wraca z zamiarem wybudowania ogromnego kurortu narciarskiego.
Ten pomysł nie podoba się Mari oraz mieszkańcom miasteczka.
Jak potoczą się losy bohaterów?
Czy Saintowi uda się wprowadzić swój plan w życie?
Czy kurort narciarski powstanie ? I najważniejsze pytanie czy Mari zdoła zatrzymać pensjonat, na który ma chrapkę Saint i jego ojciec ?
Tego dowiecie się sięgając po książkę, którą ja gorąco polecam ❤️
Znacie książki Ludki Skrzydlewskiej?
Czytaliście Prędzej piekło zamarznie?
Ja od pierwszej strony byłam zachwycona.
A dlaczego ?
Opis zwisającej z dachu za nogę Mari mnie rozbawił.
I już wiedziałam, że to nie będzie nudna książka.
@ludka_autorka stworzyła bardzo wciągającą historię, młodej dziewczyny, która straciła oboje rodziców, lecz mino ich braku dalej żyła i walczyła o dom w którym się wychowała. Mari jest bardzo uczuciową bohaterką, lecz także jest pewna siebie i zawzięta.W książce nie zabrakło tajemnic i intryg. Cały czas coś się dzieje, nie ma miejsca na nudę. To był naprawdę przyjemnie spędzony czas móc zatapiać się w historię bohaterów. Dziękuję @ludka_autorka że przeniosłaś mnie w tak magiczne miejsce, w którym ludziom zależy na dobru innych a nie myślą tylko o sobie ❤️
Marigold Price wraz ze swoją macochą Lizzię prowadzą pensjonat w pięknej malowniczej okolicy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSilver Springs to małe miasteczko w stanie Kolorado, położone w górskiej scenerii.
Pół roku temu Mari straciła ojca. Choć bardzo tęskni za tatą to chce udowodnić Lizzie, że świetnie sobie radzi z prowadzeniem pensjonatu bez niego.
Wydawałoby się, że Mari świetnie sobie radzi bez...
Marigold po stracie ojca bierze na swoje barki prowadzenie rodzinnego pensjonatu i robi wszystko, żeby to miejsce nadal było pełne ciepła i życia, nawet jeśli jej własne serce wciąż dochodzi do siebie.
Spokojny rytm małego miasteczka burzy nagłe pojawienie się Sainta, przyjaciela z dawnych lat i jednocześnie syna jej macochy.
Nie wraca z sentymentu. Przywozi ze sobą plan, który ma zmienić przyszłość pensjonatu.
Problem w tym, że trafił na kobietę, która potrafi powiedzieć stanowcze NIE i jeszcze dorzucić do tego spojrzenie, po którym nawet największe biznesowe ambicje robią dwa kroki w tył.
To opowieść osadzona w górskim miasteczku, gdzie wszyscy wszystko wiedzą, a sekrety mają bardzo krótkie nogi.
Świąteczne przygotowania, lokalne plotki, rodzinne napięcia i uczucia, które nie pytają o zgodę, tworzą klimat, w którym aż chce się zostać na dłużej.
Relacja tej dwójki od początku iskrzy. Miało być chłodno i wrogo, a wyszło jak zwykle. Dużo emocji, słowne przepychanki i napięcie, które czuć między wersami.
Motyw od niechęci do miłości jest tu raczej delikatny, bo oni nigdy nie byli sobie naprawdę obojętni. Bardziej udają, niż faktycznie walczą.
Marigold to bohaterka, którą łatwo polubić. Młoda, a już bardzo dojrzała, odpowiedzialna i zawzięta, kiedy chodzi o to, co kocha. Potrafi postawić granice i zawalczyć o swoje miejsce.
Saint z kolei to przykład na to, że nawet trudne wychowanie i toksyczny rodzic nie muszą odebrać człowiekowi serca.
Historia jest lekka, ciepła i otulająca, choć nie brakuje w niej złości, wzruszeń i momentów, w których ma się ochotę potrząsnąć jednym bohaterem. Przewidywalna w tym dobrym, komfortowym sensie. Idealna, kiedy chce się po prostu usiąść, odetchnąć i przypomnieć sobie, że o swoje szczęście naprawdę warto się pokłócić. Nawet bardzo.
Ludka jak zwykle mnie nie zawiodła 🩵
ig: swiat_miedzystronami
Marigold po stracie ojca bierze na swoje barki prowadzenie rodzinnego pensjonatu i robi wszystko, żeby to miejsce nadal było pełne ciepła i życia, nawet jeśli jej własne serce wciąż dochodzi do siebie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpokojny rytm małego miasteczka burzy nagłe pojawienie się Sainta, przyjaciela z dawnych lat i jednocześnie syna jej macochy.
Nie wraca z sentymentu. Przywozi ze sobą plan,...
Jaki jest najlepszy sposób na poniedziałek?
Historia, która otula jak koc w środku zimy. Ma w sobie spokój małego miasteczka, skrzypiący śnieg pod butami i napięcie między dwojgiem ludzi, którzy mają wspólną przeszłość i zdecydowanie zbyt wiele niedopowiedzianych spraw. Od pierwszych stron czuć, że to opowieść o powrotach – nie tylko do rodzinnego miejsca, ale też do dawnych emocji, które nigdy tak naprawdę nie wygasły.
Autorka pokazuje, że potrafi tworzyć bohaterów z krwi i kości. Mari jest silna, pracowita i wierna swoim wartościom, a jej przywiązanie do pensjonatu i rodzinnej tradycji nadaje historii autentyczności. Saint z kolei wnosi do tej spokojnej codzienności powiew zmian – i choć nie zawsze podejmuje najlepsze decyzje, trudno odmówić mu emocjonalnej szczerości. Ich relacja rozwija się wśród drobnych sprzeczek, spojrzeń i rozmów, które stopniowo odsłaniają to, co naprawdę czują.
Największą siłą książki są dialogi. Naturalne, momentami zabawne, a czasem zaskakująco czułe. Autorka umiejętnie przeplata lekkość z bardziej poruszającymi wątkami - tęsknotą, żalem, próbą pogodzenia się z przeszłością. Choć niektóre konflikty – szczególnie rodzinne – mogłyby zostać pogłębione, całość wciąż pozostawia wrażenie historii, która skupia się przede wszystkim na emocjach i relacjach.
To ciepła, nastrojowa opowieść o drugiej szansie i o tym, że czasem trzeba pozwolić komuś wrócić, by móc pójść dalej. Może nie zaskakuje fabularnie, ale daje coś równie cennego – poczucie komfortu i lekkości. Idealna na wieczór, kiedy chce się na chwilę zwolnić i zanurzyć w historii, która zostawia po sobie miękki, spokojny ślad.
Jaki jest najlepszy sposób na poniedziałek?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria, która otula jak koc w środku zimy. Ma w sobie spokój małego miasteczka, skrzypiący śnieg pod butami i napięcie między dwojgiem ludzi, którzy mają wspólną przeszłość i zdecydowanie zbyt wiele niedopowiedzianych spraw. Od pierwszych stron czuć, że to opowieść o powrotach – nie tylko do rodzinnego miejsca, ale też do...
Trochę nierówna książka, pierwsza połowa bardzo mocna, myślałam że ocena będzie koło 8. Natomiast rozwiazanie konfliktu z matką było bardzo płytkie, cała konfrontacja z ojcem również płytka. Od drugiej połowy Saint był dla mnie bardzo niespójnym bohaterem.
Trochę nierówna książka, pierwsza połowa bardzo mocna, myślałam że ocena będzie koło 8. Natomiast rozwiazanie konfliktu z matką było bardzo płytkie, cała konfrontacja z ojcem również płytka. Od drugiej połowy Saint był dla mnie bardzo niespójnym bohaterem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLudka Skrzydlewska kolejny raz udowadnia, że potrafi tworzyć romanse z charakterem. Otrzymujemy ciekawych bohaterów, świetnie wykreowane miasteczko i wątki, które wciągają już od pierwszych stron. ,,Prędzej piekło zamarznie'' to małomiasteczkowy romans z wyraźnie wyczuwalnym świątecznym klimatem. Główna bohaterka, Mari, prowadzi pensjonat wraz z macochą Lizzie. Spokój jej codzienności burzy powrót dawnego przyjaciela z dzieciństwa- Sainta, który planuje przekształcić ich rodzinne miejsce w luksusowy kurort narciarski.
Między Mari a Saintem szybko pojawia się napięcie, a ich pełne humoru potyczki to jeden z największych atutów książki. Dialogi są żywe, cięte i naprawdę zabawne. Oprócz lekkości autorka wplata także emocjonalne wątki- tęsknotę, poczucie straty i radzenie sobie po odejściu bliskiej osoby.
Mari łatwo polubić. To bohaterka, która zna swoje wartości, nie boi się ciężkiej pracy i potrafi walczyć o to, w co wierzy. Bardzo lubię sceny, w których próbuje zrobić coś ,,po swojemu'', jak chociażby montowanie lampek na dachu pensjonatu... co nie kończy się najlepiej, ale za ro świetnie oddaje jej upór i zapał.
,,Prędzej piekło zamarznie'' to spokojniejsza, ciepła historia- idealna jako przerwa od cięższych, dramatycznych romansów. Jest urocza, nastrojowa i ma w sobie coś kojącego.
Jeśli miałabym wskazać jedną wadę, byłby to nieco zbyt szybki przeskok do hate do love. Relacja mogła rozwijać się odrobinę wolniej, ale nie wpłyneło to znacząco na moją przyjemność z czytania. W ostatnim czasie rzadko trafiam na romanse, które mnie nie irytują, a ten zdecydowanie do nich nie należy.
Ludka Skrzydlewska kolejny raz udowadnia, że potrafi tworzyć romanse z charakterem. Otrzymujemy ciekawych bohaterów, świetnie wykreowane miasteczko i wątki, które wciągają już od pierwszych stron. ,,Prędzej piekło zamarznie'' to małomiasteczkowy romans z wyraźnie wyczuwalnym świątecznym klimatem. Główna bohaterka, Mari, prowadzi pensjonat wraz z macochą Lizzie. Spokój jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to