Sny o terrorze i śmierci

Okładka książki Sny o terrorze i śmierci autorstwa H.P. Lovecraft
Okładka książki Sny o terrorze i śmierci autorstwa H.P. Lovecraft
H.P. Lovecraft Wydawnictwo: Zysk i S-ka horror
523 str. 8 godz. 43 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Dreams of Terror and Death
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
523
Czas czytania
8 godz. 43 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7506-192-5
Tłumacz:
Robert P. Lipski
H.P. Lovecraft często konstruował światy niepojęte dla zwykłego śmiertelnika, wykorzystując poetykę snu. W niniejszym tomie po raz pierwszy zebrano najlepsze z tych utworów, dzięki czemu powstała niesamowita antologia historii o nienawiści i śmierci, sennych koszmarach i równie przerażającej jawie. W zbiorze znajdują sie m.in.:

ZAGŁADA SARNATHU - Nienawiść, ludobójstwo oraz śmiertelna klątwa trawią krainę Mnar.
ZEZNANIA RANDOLPHA CARTERA - Potworna nekropolia bramą do piekielnych czeluści.
ZAPOMNIANE MIASTO - Śmierć czyhająca pod ruchomymi piaskami w opowieści nawiązującej do mitów Cthulhu.
W POSZUKIWANIU NIEZNANEGO KADATH - Epicka, pełna koszmarów podróż przez niesamowitą krainę snów i omamów.

"Lovecraft ukazuje zniewalające wizje koszmarnej grozy, przeklętych światów i demonów podświadomości, jakich nikt przed nim nie odważył się nawet nazwać".

John Carpenter
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sny o terrorze i śmierci w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sny o terrorze i śmierci



188 43

Oceny książki Sny o terrorze i śmierci

Średnia ocen
7,5 / 10
331 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Sny o terrorze i śmierci

avatar
2615
1013

Na półkach: ,

Z 25 wybranych do tego zbioru utworów przeczytałam jedynie 10, których do tej pory nie znałam. W większości wpasowują się one w bardziej fantastyczny, baśniowy czasami styl tworzenia opowieści przez Lovecrafta, w którym eksploruje „Krainę Snów”. Ale pojawiające się już w niektórych opowiadaniach pełne grozy wymiary są już opisane w typowym dla tego autora, reporterskim stylu, z którym najbardziej go kojarzę.

W tomie znajdują się nie tylko krótsze i dłuższe opowiadania, ale także fragmenty nieukończonych utworów (choć „Rzecz w świetle księżyca” moim zdaniem znakomicie sprawdza się jako samodzielna, przerażająca nowela). Poza tym czytelnik znajdzie tu również dokończenie losów Randolpha Cartera, jednej z niewielu postaci w twórczości autora, która powtarza się w kilku opowiadaniach i co do której tworzy się spójny życiorys poskładany z różnych fragmentów. Pojawia się też sporo postaci z „mitologii Cthulhu”.

Ogólnie więc jest to ładnie opracowany tematycznie zbiór, z którym warto się zapoznać.

Z 25 wybranych do tego zbioru utworów przeczytałam jedynie 10, których do tej pory nie znałam. W większości wpasowują się one w bardziej fantastyczny, baśniowy czasami styl tworzenia opowieści przez Lovecrafta, w którym eksploruje „Krainę Snów”. Ale pojawiające się już w niektórych opowiadaniach pełne grozy wymiary są już opisane w typowym dla tego autora, reporterskim...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
219
212

Na półkach:

Wielki pisarz z Providence opowiada,czytajcie uważnie, posłuchajcie nocnych szmerów w swych domach,usłyszycie na pewno,ta lektura jest dla nielicznych;musicie na nią zasłużyć.

Wielki pisarz z Providence opowiada,czytajcie uważnie, posłuchajcie nocnych szmerów w swych domach,usłyszycie na pewno,ta lektura jest dla nielicznych;musicie na nią zasłużyć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1478
161

Na półkach: , , , , ,

Motywem przewodnim tej antologii jest sen. Zbiór raczej dla tych, którzy chcą sobie doczytać mniej znane opowiadania. Rozpoczynającym przygodę z Lovecraftem polecałabym inne antologie.

Motywem przewodnim tej antologii jest sen. Zbiór raczej dla tych, którzy chcą sobie doczytać mniej znane opowiadania. Rozpoczynającym przygodę z Lovecraftem polecałabym inne antologie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1044 użytkowników ma tytuł Sny o terrorze i śmierci na półkach głównych
  • 510
  • 509
  • 25
284 użytkowników ma tytuł Sny o terrorze i śmierci na półkach dodatkowych
  • 203
  • 31
  • 20
  • 12
  • 10
  • 5
  • 3

Inne książki autora

Okładka książki Widmo nad Innsmouth François Baranger, H.P. Lovecraft
Ocena 8,5
Widmo nad Innsmouth François Baranger, H.P. Lovecraft
Okładka książki Widmo nad Innsmouth H.P. Lovecraft, Gou Tanabe
Ocena 8,1
Widmo nad Innsmouth H.P. Lovecraft, Gou Tanabe
Okładka książki Czyhający w progu August Derleth, H.P. Lovecraft
Ocena 7,0
Czyhający w progu August Derleth, H.P. Lovecraft
Okładka książki Weird Fiction: An Antology D. K. Broster, Arthur Conan Doyle, W.W. Jacobs, R.M. James, Vernon Lee, H.P. Lovecraft, Edgar Allan Poe, May Sinclair, Edith Wharton
Ocena 9,0
Weird Fiction: An Antology D. K. Broster, Arthur Conan Doyle, W.W. Jacobs, R.M. James, Vernon Lee, H.P. Lovecraft, Edgar Allan Poe, May Sinclair, Edith Wharton
H.P. Lovecraft
H.P. Lovecraft
Amerykański pisarz, autor opowieści grozy (weird fiction) i fantasy, twórca mitologii Cthulhu. Jest jednym z prekursorów fantastyki naukowej, opowiadania utrzymane w tej konwencji wprowadzają znaczną część istot znanych z jego mitologii (zwanej potocznie „mitologią Lovecrafta” lub „mitologią Cthulhu”). Lovecraft urodził się 20 sierpnia 1890 w domu nr 194 na Angell Street w Providence. Był jedynym dzieckiem Winfielda Scotta Lovecrafta, komiwojażera, sprzedającego kamienie szlachetne i Sary Susan Lovecraft (de domo Phillips). Jego rodzice pobrali się, mając po trzydzieści lat. Kiedy Lovecraft miał trzy lata, jego ojciec podczas spotkania służbowego w chicagowskim hotelu popadł w głęboką psychozę. Po niedługim czasie senior powrócił do Providence. Na miejscu został skierowany do lokalnego szpitala, gdzie pozostał aż do swojej śmierci w 1898 r.. Młody Lovecraft przez całe swoje życie podtrzymywał, że jego ojciec zmarł w wyniku powikłań po wycieńczeniu psychicznym. Naukowcy przypuszczają, że zgon Winfielda Scotta Lovecrafta był wynikiem paraliżu ciała po zarażeniu się kiłą. Historycy zajmujący się badaniem przeszłości H.P. Lovecrafta nie wiedzą, czy kiedykolwiek miał on pojęcie o rzeczywistych problemach zdrowotnych swojego ojca. Po hospitalizacji ojca Lovecraft był wychowywany przez swoją matkę, dwie ciotki (Lillian Delorę Phillips i Annie Emeline Phillips) oraz dziadka, Whipple’a Van Burena – amerykańskiego biznesmena. W piątkę zamieszkiwali rodzinny dom w Providence. Lovecraft był genialnym dzieckiem. Mając trzy lata potrafił recytować poezję, w wieku sześciu lat zaczął pisać wiersze. Dziadek zachęcał go do lektury, a ponadto wprowadził do świata grozy, opowiadając mu własne historie. W młodości Lovecraft często chorował. Ze względu na jego niestabilny stan zdrowia uczęszczał do szkoły podstawowej z dłuższymi przerwami, podczas których uczyli go prywatni nauczyciele. W tym okresie intensywnie czytał, poznawał świat nauk ścisłych, a także łacinę i historię rzymską. W 1899 zaczął wydawać amatorskie czasopismo „The Scientific Gazette”, które powielał domowym sposobem. W następnych latach wydał w tej samej formie serię naukowych publikacji dotyczących fizyki, chemii i astronomii, a także biografie wybitnych postaci z historii starożytnego Rzymu. Przetłumaczył też część „Przemian” Owidiusza. W 1903 powrócił do szkoły. Dostał się do Hope High School w stanie Rhode Island. Począwszy od wczesnych lat życia, Lovecraft uważał, że cierpi na parasomnię. W czasie drzemki myślał, że jest atakowany przez wychudzone zmory nocne. Wiele jego późniejszych prac było bezpośrednio inspirowanych problemami ze snem. Śmierć dziadka w 1904 odcisnęła na Lovecrafcie ogromne piętno. Niewłaściwe zarządzanie spuścizną Whipple’a Van Burena doprowadziło do bankructwa jego rodzinę, która zmuszona została do zamieszkania w mniejszym domu, znajdującym się na Angell Street nr 598. W 1908 roku Lovecraft przeszedł załamanie nerwowe, w wyniku którego nie mógł zaliczyć odpowiedniej liczby przedmiotów, aby uzyskać dyplom szkoły średniej. Wiele wskazuje na to, że nie potrafił opanować trudnych zagadnień matematycznych, które musiał przyswoić, aby dostać się na uniwersytet na wymarzony kierunek (astronomię lub chemię). Za młodu Lovecraft napisał kilka opowiadań, jednakże od 1908 do 1913 roku zajmował się głównie pisaniem poezji. W tym czasie prowadził pustelnicze życie. Nie utrzymywał kontaktu z nikim prócz matki. Wszystko zmieniło się w chwili, gdy napisał list do redakcji gazety „The Argosy”, w którym wyraził swoją dezaprobatę dla pozbawionej smaku historii miłosnej Freda Jacksona. Debatą pisarzy zainteresował się ówczesny prezes United Amateur Press Association, Edward F. Daas, który osobiście zaprosił Lovecrafta do swojej organizacji w 1914 r. Włączenie się w prace organizacji zrzeszającej dziennikarzy amatorów (UAPA) zapoczątkowało nowy rozdział w życiu młodego pisarza. W 1917 roku, zachęcony przez znajomego, Lovecraft postanowił wznowić pisanie dzieł fantastycznych. Dopracował opowiadania „Grobowiec” i „Dagon”. Ta ostatnia była jego pierwszą, w pełni profesjonalną pracą, która została opublikowana w gazetach „The Vagrant” i „Weird Tales”. Samotnik z Providence czynnie korespondował ze swoimi czytelnikami i poważanymi ludźmi sztuki ze sceny krajowej. Wśród korespondentów Lovecrafta można wyróżnić Roberta Blocha, Clarka Ashtona Smitha czy Roberta E. Howarda. W 1919 matka Lovecrafta została wysłana do szpitala w Providence, z którego korespondowała z synem aż do swojej śmierci, 24 maja 1921 roku, na skutek powikłań po operacji pęcherzyka żółciowego. Kilka tygodni po śmierci matki Lovecraft uczestniczył w konwencji dziennikarzy-amatorów, która odbywała się w Bostonie (Massachusetts). Tam spotkał Sonię Greene, swoją przyszłą żonę. Sonia urodziła się w 1883 w żydowskiej rodzinie na Ukrainie. Pobrali się w 1924. Tuż po zaręczynach Lovecraft wprowadził się do jej domu na Brooklynie. Ciotki pisarza mogły być niezadowolone z faktu, że związał się z handlarką (Greene specjalizowała się w sprzedaży kapeluszy). Początkowo Lovecraft był zadowolony z życia w Nowym Jorku, jednak niedługo potem małżeństwo zaczęło popadać w problemy finansowe. Sonia straciła sklep i zachorowała. Howard Phillips nie mógł znaleźć pracy. Wcześniej odrzucił propozycję objęcia stanowiska redaktora naczelnego magazynu „Weird Tales”. Dorywczo dorabiał poprawiając teksty innych autorów, co miało stać się jednym z głównych źródeł jego utrzymania aż do końca życia. W końcu Sonia znalazła pracę, jednak wiązała się ona z częstymi wyjazdami, najpierw do Cleveland, a potem do Chicago. Lovecraft wyprowadził się z dawnego mieszkania żony i zamieszkał samotnie w kawalerce w Red Hook, jednej z dzielnic Brooklynu. Nie mógł pogodzić się z tym, że dzieli mieszkanie z bezrobotnymi imigrantami. Podczas pobytu w Nowym Jorku zaostrzyła się jego nienawiść do obcokrajowców. Swoje dotychczasowe zmagania w ubogiej dzielnicy opisał w opowiadaniu „Koszmar w Red Hook”. Życie w separacji od żony i potęgująca się różnica charakterów doprowadziły do rozpadu związku. W 1926 Lovecraft powrócił do Providence, gdzie towarzyszył ciotkom w ich ostatnich latach życia. Po kilku latach zgodził się na rozwód, który nigdy nie został oficjalnie zatwierdzony na drodze sądowej. Od powrotu do rodzinnego miasta zaczął się właściwie najlepszy okres w twórczości pisarza, powstały wtedy najbardziej znane dzieła. Pomimo dobrej passy twórczej stan finansów Lovecrafta ulegał ciągłemu pogorszeniu, musiał zmieniać mieszkania na mniejsze. Kolejnym tragicznym wydarzeniem, jakie go spotkało, była samobójcza śmierć jego przyjaciela Roberta E. Howarda. Na początku 1937 roku wykryto u Lovecrafta raka jelita i objawy niedożywienia. Na leczenie było już za późno. Długo zmagał się z bólem, ostatecznie w 1937 trafił do szpitala, gdzie zmarł po pięciu dniach. Został pochowany 18 marca na cmentarzu Swan Point. Obok pisania fantastyki Lovecraft zajmował się też publicystyką. Poglądy polityczne pisarza były bardzo wyraziste. Był on rasistą, autorytarystą i ateistą. Uważał kulturę anglosaską za najwyższą w świecie, do innych odnosił się z pogardą. Przeważająca większość twórczości Lovecrafta odnosi się do stworzonej przez niego „mitologii Cthulhu” (termin ten wprowadził już po jego śmierci pisarz August Derleth) – panteonu niewyobrażalnych istot, o boskich wręcz mocach, z innych światów. Najpoważniejsza nadinterpretacja Augusta Derletha to podzielenie bogów lovecraftowskich na dobrych Starszych Bogów i złych Wielkich Przedwiecznych. Sam Lovecraft mówił o „kosmicznym horrorze” – w którym strach wykracza poza racjonalne czynniki, gdy człowiek spotyka się z rzeczami, których nie jest w stanie objąć umysłem. Powracającym motywem jest bluźniercza księga „Necronomicon” napisana przez szalonego Araba Abdula Alhazreda (prawdopodobnie jest to pseudonim, który Lovecraft sam sobie nadał w młodości). Zawarte są tam tajemnice o pradawnych bóstwach, które kiedyś rządziły Ziemią i teraz czekają na moment, aby wrócić. Jednym z Wielkich Przedwiecznych jest Cthulhu – bóstwo śpiące na dnie oceanu. Akcja opowiadań dzieje się zazwyczaj w Nowej Anglii – północno-wschodnim krańcu Stanów Zjednoczonych, który u Lovecrafta jest miejscem wciąż dzikim i niezbadanym, przesiąkniętym tajemnicą, i domem dla pradawnych kultów, których nie zniszczyły procesy czarownic. Pełno jest opisów wiktoriańskich, niszczejących domów w starych dzielnicach Providence i niezamieszkanych wzgórz za miastem. Lovecraft stworzył fikcyjne miasto w stanie Massachusetts – Arkham, którego głównym punktem jest równie fikcyjny Uniwersytet Miskatonic. Lovecraft oprócz opowiadań pisał wiele listów, prowadził korespondencję z dziesiątkami przyjaciół i znajomych, którzy dzielili się własnymi pomysłami na nowe utwory rozszerzające „mitologię Cthulhu” i oceniali je, lub po prostu dyskutowali o sprawach bieżących. Ocenia się, że od roku 1912 do śmierci napisał około 87 000 listów. Zebrana korespondencja Lovecrafta została wydana przez kilka wydawnictw w Stanach Zjednoczonych. Lovecraft pisał też dużo prac krytycznych, z których najbardziej znaną jest „Nadnaturalny horror w literaturze”. Pisarz zawarł tam charakterystykę i historię powieści grozy w literaturze angielskiej i amerykańskiej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Sny o terrorze i śmierci przeczytali również

Decathexis Łukasz Śmigiel
Decathexis
Łukasz Śmigiel
Recenzja książki Łukasz Śmigiel: Decathexis W roku 1888, w świecie Kirkegaardu, religią panującą jest Śmierć, której podporządkowano każdy aspekt ludzkiego życia. Właśnie w takich realiach o sens istnienia walczą główni bohaterowie – młody tanatolog Jon Pendergast, człowiek o błyskotliwym umyśle i nieprzeciętnej wiedzy na temat zmarłych, oraz jego dobry przyjaciel, pierwszy szermierz królowej – Tancerz Śmierci, Danse Macabre. Bohaterowie starają się rozwiązać zagadkę zmarłych, którzy w niewyjaśniony sposób znikają z cmentarzy. Wiele wskazuje na to, że za mroczną tajemnicą stoi tajemniczy Kościół Morii i jego najwyższy kapłan Abaddon La Roche. -------------------------------------------------------- Decathexis to książka ciekawa. Klimatem przypomina mi wiele produkcji takich jak chociażby "Za kamień i za ciemność" autorstwa @piotr.t.dudek_pisarz @soniakorta, które czytałem jakiś czas temu. Bardzo polubiłem kilka postaci z tej książki i świetnie spędzało mi się z nimi czas. Książka ma masę ciekawych momentów, akcji, trochę tych zabawnych i zaskakujących. W książce tej można powiedzieć pojawiają się zombie co na plus. Miejsce akcji bardzo kojarzyło mi się z Londynem z czasów Kuby rozpruwacza. Naprawdę świetna historia, przez którą płynie się jak z prądem rzeki dzięki ciekawym opisom. Ogólnie strasznie szybko się to czytało i naprawdę na plus oceniam styli pisania autora. Czy polecam ? Bardzo. Przede wszystkim ciekawy jest sam tytuł i jego znaczenie. Moja ocena 5/5 ⭐⭐⭐⭐⭐ #bookstagrampl #książki #books #book #książka #czytambolubie #książkoholik #maniakksiążkowy #recenzjaksiążki #książkiżyciem #książkomania #dobraksiążka
Nemo_BookFish - awatar Nemo_BookFish
ocenił na81 rok temu
Miasto w przestworzach Greg Keyes
Miasto w przestworzach
Greg Keyes
Nie rozumiem niektórych negatywnych opinii na temat tej powieści i kompletnie się z nimi nie zgadzam. Powieści pisane na podstawie gier rządzą się swoimi prawami, bo są pisane głównie dla bardzo konkretnych odbiorców, czyli fanów danego uniwersum. Jestem od wielu lat maniakiem "TES" i mnie ta książka bardzo przypadła do gustu - fabuła jest dość prosta, ale wciągająca i dodatkowo w jej trakcie rozwijane są i tłumaczone niektóre wydarzenia mające miejsce w trakcie i po czwartej części gry. Wyszła z tego całkiem ciekawa historia, która dodatkowo jest osadzona w moim ulubionym uniwersum... Zarzuty względem autora dotyczą chyba głównie tego, że nie trzyma się sztywno nazewnictwa występującego w grach, ale nie do końca mogę się z tym zgodzić. Przykładowo występujący w polskiej wersji gry Dekanat Prawdy został w polskiej wersji książki przetłumaczony jako Ministerstwo Prawdy. Błąd? Nie! W angielskiej wersji gry i powieści Dekanat Prawdy funkcjonuje po prostu jako Ministry of Truth. Jeżeli jest tu jakiś błąd, to raczej po stronie polskiego wydawcy, który nie dopilnował tłumaczenia zgodnego z nazewnictwem zawartym w polskiej wersji gry... Czytałem tę powieść już kilka razy i za każdym razem bawiłem się przy niej bardzo dobrze. Niestety polski wydawca nie zadbał o wydanie drugiej części, która w wersji angielskiej od kilku lat stoi u mnie na półce i jakoś nie mogę się za nią zabrać.
Patryk Szczupakowski - awatar Patryk Szczupakowski
ocenił na71 miesiąc temu
Czyhający w progu H.P. Lovecraft
Czyhający w progu
H.P. Lovecraft August Derleth
Stara rezydencja w Nowej Anglii. Wraca do niej dziedzic. Czy przewróci jej świetność? Ambrose Dewart szybko przekonuje się, jak złą sławą okryty jest dom i las, który należał do jego przodków. Tajemnicze krzyki, zniknięcia, groza. Kiedy zaczyna wypytywać ludzie niejasno, ze strachem wspominają Billingtona, dawnego właściciela tego terenu. Ambrose czytając stare zapiski jest coraz bardziej zafascynowany posiadłością, ale też przekonuje się, że dziwnie na niego działa. August Derleth po raz kolejny sięga po notatki H.P. Lovecrafta, aby odtworzyć jego pomysły. „Czyhający w progu” wygląda na wprowadzenie do świata, mitologii Ctulhu. „Sprawa, którą zajął się, takim przejęciem przerodziła się ze żmudnego ślęczenia nad starymi księgami w dość fascynując śledztwo (…)”1. W powieści poznajemy nie tylko sekret domu i lasu Billingtona, ale też istot, które czekają na granicy światów. Czy powinniśmy je zapraszać? „(…) w grę wchodziło coś jeszcze, coś nierozerwalnie związanego z atmosferą tego regionu, coś niewiarygodnie starego i złego, przywodzącego na myśl dawne bluźnierstwa i nieopisane koszmary.”2 A my z każdym krokiem zanurzamy się w te koszmary. „Czyhający w progu” to spokojny horror. Atmosfera tej książki oplata nas stopniowo. Najpierw autor intryguje nas wspomnianym śledztwem, aby wciągnąć nas w mrok lasu Billingtona. Jesteśmy jak Ambrose, który jest coraz bardziej zafascynowany historią i praktykami swojego przodka. Ale drążenie tego tematu wiąże się z obcowaniem z mrocznymi, przerażającymi siłami. Ależ dobrze czytało mi się tę powieść. Doceniam jej klimat, bo to właśnie ten element jest dla mnie najważniejszy w literaturze grozy. Ona ma osaczać i mocno trzymać. I to właśnie robi „Czyhający w progu”. Nie wypuszcza. Kiedy już postawimy stopę na terenie posiadłości Billingtona, przepadniemy. Zastanówcie się, czy jesteście na to gotowi. 1 H.P. Lovecraft, A. Derleth, „Czyhający w progu”, tłum. Robert P. Lipski, wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2025, s. 44. 2 Tamże, s. 51.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na81 miesiąc temu
H.P. Lovecraft. Biografia S.T. Joshi
H.P. Lovecraft. Biografia
S.T. Joshi
Epicki moloch o jednym z bardziej charakterystycznych autorów opowieści grozy. Książka mega szczegółowa, drobiazgowa z masą przytoczonych autorów i utworów co stanowi wartość samą w sobie. Oczko mniej do oceny za brak indeksu osób i książek, bo co jak co, ale ta pozycja powinna to mieć obowiązkowo. Problem jest taki, że nie wiadomo trochę dla kogo to pozycja. Kogoś kto dopiero wdraża się w twórczość Lovecrafta wynudzi ogrom szczegółów, często zwyczajnie niepotrzebnych. A ktoś kto już autora zna i lubi naraża swoją sympatię, bo co tu dużo mówić, nie był za fajną osobą. Oczywiście jako pisarz to świetny autor, mentor dla wielu twórców i zawsze pomocny kolega. Jako osoba prywatna to prymitywny rasista, świnia, buc, antysemita, hipokryta, lepiej traktujący kumpli niż własną żonę, a przez swoje zadufanie w pełni odpowiedzialny za swoją śmierć. Momentami naprawdę ciężko go lubić. Pozycja jest ogromna. Ponad 1100 stron właściwego tekstu, ponad 50 stron przypisów, na które składa się niecałe 1600 wpisów i 15 stron samej bibliografii. Joshi dokonał tytanicznego wysiłku zbierając to wszystko, analizując i lepiąc w spójną całość. Do tego stara się być w miarę obiektywny, nie usprawiedliwia poglądów Howarda, bardziej przybliża ich możliwą genezę. Joshi pokusił się nie tylko na przedstawienie życia HPL, ale też analizę nie tylko jego dzieł, ale też inspiracje określonych okresów twórczości. Brakuje trochę jakiś ilustracji, bo często wspomina o jakichś miejscach czy szkicach Lovecrafta. Brakowało mi też czegoś większego o słowotwórstwie i niechęci do owoców morza. Książkę zdecydowanie polecam, ale przed lekturą trzeba się pogodzić z pewnymi faktami. Aha, i sprawa ze sławnym kotem. To akurat jest żaden argument na rasizm Lovecrafta, a przytaczany jest często jako koronny dowód.
Alos - awatar Alos
ocenił na91 rok temu
Wielkie sekretne widowisko Clive Barker
Wielkie sekretne widowisko
Clive Barker
Pełna rozmachu fabularnego i nieokiełznanej wyobraźni mieszanka dark fantasy i horroru, prezentacja możliwości twórczych i talentu Clive Barkera, ale jednocześnie ujawnienie słabości tkwiących w jego prozie; zapowiedź niebezpieczeństw i mielizn, które ujawnią się w niej w kolejnych latach. + Dwaj czarodzieje toczą przez dekady nieustające zmagania do dostęp do Quiddity, Morza Snów, nadwymiaru ukrytego za granicą ziemskiej rzeczywistości (Kosmosu). Po jednej z toczonych w przestrzeni bitew, złączeni w morderczym uścisku spadają i, otoczeni gwałtowną burzą, wbijają się w ziemię w pobliżu kalifornijskiego miasteczka Palomo Grove. Na miejscu ich upadku w ciągu nocy powstaje chłodne, czyste jezioro. Dzień później w jeziorze kąpie się czwórka młodzych dziewcząt. Opętane przez schowane w jeziorze duchy magów, dziewczęta gwałtownie usiłują zajść w ciążę. Jedna z nich, bezpłodna popada w obłęd, druga po urodzeniu dziecka morduje je i popełnia samobójstwo, trzecia po urodzeniu syna wyprowadza się do Chicago, czwarta, ta, która pozostała w Palomo Grove rodzi piękne bliźnięta, chłopca i dziewczynkę. Mija osiemnaście lat. Do Grove powraca z Chicago syn trzeciej dziewczyny, Howie Katz. W mieście poznaje bliźniaczkę, Jo-Beth; obydwoje zakochują się w sobie do szaleństwa od pierwszego wejrzenia. Ich uczucie wybucha nie tylko metaforycznie, doprowadza bowiem, dosłownie do wstrząsu tektonicznego uwalniającego z podziemi obu magów. „Zły” czarodziej, Jaffe (dżaff) zamierza otworzyć w rzeczywistości przejście do Quiddity, dobry chce uchronić krainę snu przed zbrukaniem, obaj zatem zaczynają gromadzić siły do dalszej walki. Dżaff potrafi przemienić ludzkie strachy w armię odrażających, obrzydliwych potworów zwanych terata, ten „dobry” - Fletcher dla przeciwstawienia się mocy dżaffa wykorzystuje ludzkie marzenia - hallucigenia. Ale gorzka prawda jest taka, że otępiali codziennością przedstawiciele klasy średniej z Palomo Grove bardzo rzadko o czymś marzą, natomiast każdy z nich skrywa w głębi duszy paskudne, mroczne lęki. W tym starciu Fletcher wydaje się bez szans, by zatem ożywić wyobraźnię growian, poświęca się w rytuale magicznego samospalenia. W rozpadlinie, która uwolniła obu magów, zginął znany komik telewizyjny zamieszkujący Grove. Dziennikarz tabloidu, który wraz ze swą przyjaciółką przybył do Palomo Grove, by napisać reportaż o życiu celebryty wkręca się na przyjęcie pożegnalne, które w jego posiadłości wydaje piękna wdowa. Nikt nie wie, że na przyjęciu pojawi się również dżaff z armią swych terata… + „Wielkie Sekretne Widowisko” to powieść graniczna. Zamyka ona wczesny, „angielski” okres jego twórczości, symbolizowany przez Księgi Krwi, Hellraisera czy Cabala, otwiera zaś czas rozbudowanych, opasłych powieści modern fantasy, próbujących zaadaptować drapieżną, nieokiełznaną fantazję Clive Barkera do standardów amerykańskiego rynku wydawniczego. Zacznijmy od wyjaśnienia dwu pojęć. „Plotter” (od „plot”- fabuły) to autor, który siadając do powieści ma ułożony jej konkretny plan, wszystkie wydarzenia są poukładane, i pozostaje mu tylko przelać wszystko na papier. Przeciwieństwem plottera jest „pantster” (od „pants”, spodni, które „wysiaduje” podczas pisania),autor siadający do pisania książki tylko z ogólną jej wizją w głowie, autor, który nie wie, dokąd go opowieść zaprowadzi. Pisząc „Wielkie Sekretne Widowisko” Barker prawdopodobnie oddał się właśnie sztuce improwizacji i swą powieść po prostu „wysiedział”. Jako punkt wyjścia obrał on historię Romea i Julii, opowieść o miłości dwojga bohaterów ze zwaśnionych stron fantastycznego konfliktu, ale w trakcie pisania okazało się nagle, że ci bohaterowie są zupełnie nieciekawi, ,i ta, w zamyśle, Wielka Amerykańska Love Story, nie ma w sobie pary i energi, a na dodatek ze strony na stronę tracić zaczął na atrakcyjności wątek demonicznego dżaffa. I nagle powieść została przejęta przez innych bohaterów, pojawiły się inne wątki, inne przestrzenie fabularne, inni villaini a wraz z nimi apokaliptyczne zagrożenia i Kosmiczny Horror (Iad Uroboros - a co!). Podejrzewam, ze z zaskoczeniem dla samego Barkera. Barker generalnie lepiej wypada w krótkich formach, gdzie główną rolę odgrywa jego niezwykła wyobraźnia, umiejętność kreowania szokujących obrazów i efektów, mogąca z całą mocą uderzyć w czytelnika. Do pisania dużych powieści obok wyobraźni konieczne są jednak również dyscyplina i techniczna sprawność narracji, a z tym Barker miewa czasami problemy. Ale „Wielkie, Sekretne Widowisko” - rozbudowane dark fantasy, z okazjonalnymi jump scare’ami i scenami rodem z ejtisowych horrorów z ery VHS potrafi, mimo pewnych mielizn i słabości fabularnych, mimo pretensjonalnych fragmentów ocierających się wręcz o grafomanię, na koniec uwieść czytelnika rozmachem i tym charakterystycznym barkerowskim drivem. Co ciekawe i potwierdzające teorię „pantsingu” Barker na właściwe koleiny trafia dopiero w trakcie opowieści. Na początku trochę irytują chaotyczne koncepty i taka, jakby „nieuporządkowana” wyobraźnia autora. Do tego dochodzi dość czerstwym stylem i kiepsko wykreowane postaci bohaterów. To ostatnie jest chyba jednak efektem świadomego założenia Barkera twórczego - Barkera nie interesuje człowiek jako osobowość, charakter, jego interesuje człowiek wyłącznie jako ciało. Być może Barker, pisząc Wielką Amerykańską Powieść Fantasy zamierzał rzucić wyzwanie Stephenowi Kingowi, ale, o ile potęgą wyobraźni dystansuje on mistrza z Maine, o tyle w opisie magii codzienności, w tym wciągającym czytelnika bajaniu, w snuciu opowieści jako takiej nie ma z Kingiem żadnych szans. Tam, gdzie King poleciałby na szeroko rozpostartych skrzydłach swego talentu, tam Barker wpada w poślizg i buksuje, ratując się tylko tylko co jakiś czas obrzydlistwami w rodzaju (tworzonych z kału i spermy) liksów. No ale nie w samym stylu rzecz. Liczy się jednak na koniec moc kreacji, intensywność fantazji. W tej z kolei Barker Kinga nokautuje. Warto dla porównania przywołać tu kingowską „Historię Lisey”, powieść niektórymi rozwiązaniami fabularnymi zdumiewająco podobną do „Widowiska”. O ile u Kinga jest rozlewna opowieść obyczajowa z genialnymi postaciami głównych bohaterów, tam u Barkera jest pulsujący energią i plot twistami kolorowy videoclip. Ostatni dobry Barker, i jednocześnie zapowiedź gorszych czasów. Parę lat później Barker napisał okropeczną, nudną jak flaki z olejem, niemożebnie rozdętą kontynuację „Widowiska” - „Everville”. Zapowiedział nawet część trzecią (całość miała się nazywać „Trylogia Sztuki”) ale litościwie porzucił ten pomysł. Niemniej „Widowisko” naprawdę warto. To - minor, ale jednak - classic, fantastycznej grozy.
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na84 lata temu
Koszmary H.P. Lovecraft
Koszmary
H.P. Lovecraft Hazel Heald
Drugi przeczytany przeze mnie tom od wydawnictwa C&T opowiadań, które Lovecraft poprawiał i przepisywał na zamówienie. Tym razem inicjatorem była Hazel Heald. Opowiadań jest pięć, czyli więcej niż tych we współpracy z Zealią Bishop, ale są krótsze i cały tomik jest chudszy (140 stron). Również tym razem brak jakiegokolwiek komentarza ze strony wydawcy nt. okoliczności powstawania utworów i ich treści. Aczkolwiek otrzymujemy czarno-białe ilustracje. "Człowiek z kamienia" to opowieść o ludziach zamienionych w kamienne posągi przez zazdrosnego Szalonego Dana, czarownika z niderlandzkiego rodu Von Kauranów. Jest ok. Lepiej wypada "Horror w muzeum". Pewien odkrywca i artysta prezentuje w swoim muzeum woskowe figury istot strasznych i niespotykanych, lecz wyglądających jak prawdziwe. Zdradza, że wydobył z cyklopowych ruin na dalekiej, mroźnej północy pradawną istotę, Rhan-Tegota, którego obudził ofiarami. Jednak słuchacz nie daje wiary tej historii i decyduje się spędzić w muzeum samotnie noc udowadniając tym samym swój brak obaw. Lovecraft umiejętnie zwodzi tu twistami fabularnymi i dodaje sporo z mitologii Cthulhu. Zabierając się za "Skrzydlatą śmierć" spodziewałem się czegoś o potworze typu Cthulhu, rozpościerającym skrzydła, by siać z góry zniszczenie. Tymczasem chodzi o... muchy. Pewien entomolog pragnie dokonać zemsty na koledze po fachu wysyłając mu nieznany gatunek much roznoszących śmiertelną chorobę. Opowiadanie wyszło nawet nieźle. "Z bezmiaru eonów" to z kolei opowieść o mumii. Nikt nie może rozgryźć skąd pochodzi, aczkolwiek zakazane dzieła, jak Czarna Księga, sugerują kustoszowi muzeum związek mumii z zatopionym kontynentem Mu. Tam eony temu niejaki T'yog postanowił stawić czoła potwornemu Ghatanothoi, przemieniającemu ludzi w kamienie. Legenda znana jest wśród pewnych sekt na całym świecie i może nieść niebezpieczne konsekwencje dla osób mających styczność z mumią. Znów udane opowiadanie z mnóstwem odniesień do lovecraftowskiej mitologii. Na koniec "Koszmar na cmentarzu" - opowiadanie już bardziej klasyczne, o pochowanych mężczyznach, u których błędnie rozpoznano zgon. Najsłabsze z całego zbioru. W tomiku Lovecrafta i Heald nie ma fajerwerków, nie ma utworów mogących się zaliczać do najlepszych w karierze samotnika z Providence. Poruszane motywy są bardziej typowe dla ówczesnej literatury grozy. Heald wyraźnie poruszały muzea i afrykańskie kulty. Lovecraft, za wyjątkiem ostatniego opowiadania, doprawił wszystko mocno swoją mitologią dostarczając jej miłośnikom wielu smaczków. Takie 6,5/10.
welesxxi - awatar welesxxi
ocenił na62 miesiące temu
Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze Edgar Allan Poe
Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze
Edgar Allan Poe
🕯️🖤 Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze autorstwa Edgara Allana Poego to zbiór, który już samym tytułem wprowadza czytelnika w mroczny, gęsty od emocji świat. Edgar Allan Poe buduje tu atmosferę niepokoju i tajemnicy, która przenika każdą z opowieści, niezależnie od jej tematyki. To nie jest zwykła lektura – to raczej doświadczenie, w którym granica między pięknem a grozą zaciera się niemal całkowicie. Już od pierwszych stron można poczuć, że obcuje się z literaturą o wyjątkowym charakterze.‎ ㅤ 🕯️🖤 Edgar Allan Poe z niezwykłą precyzją operuje nastrojem, tworząc historie, które często bardziej się odczuwa, niż rozumie. W opowiadaniach miłosnych pojawia się motyw uczucia przekraczającego granice życia i śmierci, co nadaje im niemal oniryczny wymiar. Jednocześnie autor nie pozwala czytelnikowi zapomnieć, że za tym pięknem kryje się coś niepokojącego, coś, co burzy poczucie bezpieczeństwa i wprowadza element niepewności.‎ ㅤ 🕯️🖤 W opowieściach o zbrodni i winie Edgar Allan Poe skupia się na psychice bohaterów, ukazując ich wewnętrzne rozdarcie i narastające szaleństwo. To właśnie te teksty najmocniej oddziałują, ponieważ pokazują, że największy horror rodzi się w ludzkim umyśle. Autor nie potrzebuje rozbudowanych scen grozy – wystarczy mu napięcie, sugestia i powolne odkrywanie prawdy, która okazuje się bardziej przerażająca niż jakiekolwiek zewnętrzne zagrożenie. 🕯️🖤 Nie wszystkie opowiadania utrzymane są jednak w tym samym tonie, co może być zarówno zaletą, jak i wyzwaniem. Edgar Allan Poe eksperymentuje z formą i tematyką, wprowadzając także elementy przygodowe czy detektywistyczne. Szczególnie interesujące są historie z udziałem bohatera rozwiązującego zagadki, które pokazują analityczny umysł autora i jego wpływ na rozwój literatury kryminalnej. Te fragmenty stanowią ciekawy kontrast dla bardziej mrocznych utworów.‎ ㅤ 🕯️🖤 Styl Edgara Allana Poego jest wymagający, ale jednocześnie niezwykle sugestywny. Język, choć momentami archaiczny, nadaje opowieściom wyjątkowej głębi i podkreśla ich gotycki charakter. To proza, którą warto czytać powoli, z uwagą, aby w pełni docenić jej rytm i bogactwo znaczeń. Dodatkowym atutem tego wydania są ilustracje, które doskonale oddają klimat tekstów i potęgują ich oddziaływanie.‎ ㅤ 🕯️🖤 Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze to zbiór nierówny, ale jednocześnie fascynujący. Edgar Allan Poe oferuje czytelnikowi zarówno literackie perełki, jak i teksty, które mogą pozostawić pewien niedosyt. Mimo to całość stanowi ważne świadectwo jego talentu i wpływu na rozwój literatury. To książka, która nie zawsze przeraża tak, jak można by się spodziewać, ale z pewnością pozostawia po sobie ślad – subtelny, niepokojący i trudny do zapomnienia.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na74 dni temu

Cytaty z książki Sny o terrorze i śmierci

Więcej

Kot bowiem jest tajemniczym stworzeniem, bliskim tych dziwnych istot, których ludzie nie są w stanie dojrzeć. Jest duszą antycznego Egiptu i skarbnicą opowieści z zapomnianych miast Meroe i Ophiru. Spokrewniony z władcami dżungli, należy do spadkobierców tajemnic sędziwej, złowieszczej Afryki. Kuzynem jego jest Sfinks i mówi on jego językiem, jest wszakże starszy od Sfinksa i pamięta to, o czym tamten już zapomniał.

Kot bowiem jest tajemniczym stworzeniem, bliskim tych dziwnych istot, których ludzie nie są w stanie dojrzeć. Jest duszą antycznego Egiptu i skarbnicą opowieści z zapomnianych miast Meroe i Ophiru. Spokrewniony z władcami dżungli, należy do spadkobierców tajemnic sędziwej, złowieszczej Afryki. Kuzynem jego jest Sfinks i mówi on jego językiem, jest wszakże starszy od Sfinksa i p...

Rozwiń
H.P. Lovecraft Sny o terrorze i śmierci Zobacz więcej
Więcej