All Eight Eyes

Okładka książki All Eight Eyes autora Steve Foxe, Piotr Kowalski (rysownik), Brad Simpson, 9781506734651
Okładka książki All Eight Eyes
Steve FoxePiotr Kowalski (rysownik) Wydawnictwo: Dark Horse Books komiksy
136 str. 2 godz. 16 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Tytuł oryginału:
All Eight Eyes
Data wydania:
2023-11-28
Data 1. wydania:
2023-11-28
Liczba stron:
136
Czas czytania
2 godz. 16 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781506734651
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup All Eight Eyes w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki All Eight Eyes

Średnia ocen
7,0 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce All Eight Eyes

Sortuj:
avatar
319
112

Na półkach: ,

“To miasto jest pełne niewidzialnych ludzi, Vin” – jedno zdanie, które definiuje ten komiks i jest równocześnie trampoliną całej akcji. Ludzka ignorancja i brak empatii dla kogoś, komu powinęła się noga lub podjął kilka złych decyzji – prowadzą do tego, że zło ma stały dostęp do świeżego mięsa, a i pewne społeczne problemy zdają się same rozwiązywać. I nie ma tutaj absolutnie niczego metafizycznego czy ponadnaturalnego. Pewni ludzie faktycznie są niewidoczni dla innych, bo ci inni nie chcą ich widzieć, aby czasem nie pojawiła się jakaś ryska na bańce, w której żyją, a myśli nie powędrowały za daleko w kierunku problemów innych. Przecież każdy ma swoje, największe, priorytetowe. Twórcy “All eight eyes” sprytnie wykorzystali ten smutny fakt, robiąc z niego bazę dla realizmu opowiadanej historii. Jak bowiem ukryć fakt, że w ogromnej metropolii, zamieszkanej przez miliony ludzi, nikt nie zorientował się, że tuż obok czają się potwory? Wykorzystać najsłabszych. Brutalne, ale jakże życiowe…

Już teraz wiem, że ta seria mi się spodoba i z chęcią sięgnę po kolejne jej odsłony. Tym bardziej że uwielbiam kreskę i kunszt Piotrka Kowalskiego, który uraczył i zauroczył nas, fanów grozy, perfekcyjnie oddanym klimatem gry w komiksowej adaptacji “Bloodborne” – szczerze polecam wszystkie trzy tomy, bo to komiks graficznie i fabularnie ocierający się o majstersztyk.

Tym razem Steve Foxe, odpowiadający tu za scenariusz, postanowił zmierzyć się z pewnym problemem dotykającym absolutnie każde społeczeństwo i administrację wszystkich państw, no może znajdzie się kilka wyjątków typu Monaco czy Zjednoczone Emiraty, ale generalnie ubóstwo i bezdomność, to jest coś, z czego każdy z nas zdaje sobie sprawę i obserwuje od czasu do czasu w trakcie miejskich wędrówek czy podróży. Jak przystało na komiks z gatunku horroru, patrzymy na to przez pryzmat potworności i wynaturzeń, z jakimi mają do czynienia bohaterowie “All eight eyes”. A jest ich dwóch – Reynolds i Vinnie. Dwaj zupełnie różni faceci, niemający ze sobą praktycznie niczego wspólnego, a jednak zawiązuje się pomiędzy nimi nić przyjaźni i obierają sobie za cel zaprowadzenie porządku w mieście.

Ten pierwszy, starszy i bardzo doświadczony przez życie, podjął się swego rodzaju krucjaty przeciwko bestiom czającym się w mrocznych zaułkach i opuszczonych lokacjach. Towarzyszy mu Opos, wierny psiak, którego Reynolds wyrwał kiedyś ze szponów śmierci i który stał się jego towarzyszem broni, niejednokrotnie ratując mu zresztą skórę.

Z kolei Vinnie to młody zagubiony chłopak, który nie stroni od imprez i miękkich narkotyków. Prowadzi to, jak w większości przypadków, do wielu problemów. Począwszy od wyautowania się ze studiów aż po utratę pieniędzy, a co za tym idzie i dachu nad głową. Ludzie odwracają się od niego, zrzucając go na społeczny margines, i może właśnie dzięki temu Vin zaczyna dostrzegać to, co dzieje się wtedy, kiedy ludzie nie patrzą. Błąkanie się bowiem nocami po Nowym Jorku schyłku XX wieku, zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem z wielu względów. Teraz jednak dochodzi zupełnie nowy, makabryczny i zabójczy. A jego symbolami jest szmer włochatych odnóży i zbyt duża ilość świecących w ciemności czerwonych oczu.

Nasi bohaterowie dzielnie przemierzając mroki nocy – polują, tropią i bezwzględnie eliminują kolejne poczwary. Każdy z nich czerpie z tego satysfakcję i stara się dawać z siebie 100%, nie bacząc na fakt, z czym walczą i co może ich spotkać w razie porażki.

Reynolds jest podwójnie zmotywowany, chce bowiem dokonać prywatnej zemsty i tym samym poczuć nareszcie ulgę, jego dusza i umysł są bowiem pod ciągłą presją przeszłości i tego co się w niej wydarzyło.

Choć historia sama w sobie jest naprawdę prosta, nie uświadczycie tutaj plot twistów, motywu niespodziewanych zmian obozów, tak mocno eksploatowanego w tego rodzaju tytułach, to mnie całość bardzo przypadła do gustu. Może nie zawsze trzeba oczekiwać od komiksu genialności i powiewu świeżości? Solidnie opowiedziane i świetnie narysowane opowieści także są potrzebne, i potrafią się obronić. Najlepszym dowodem na to będzie fakt, że spacerując wieczorem po doskonale znanych sobie ulicach, dużo baczniej będziecie zerkać tam, gdzie nie dosięga światło latarni…

“To miasto jest pełne niewidzialnych ludzi, Vin” – jedno zdanie, które definiuje ten komiks i jest równocześnie trampoliną całej akcji. Ludzka ignorancja i brak empatii dla kogoś, komu powinęła się noga lub podjął kilka złych decyzji – prowadzą do tego, że zło ma stały dostęp do świeżego mięsa, a i pewne społeczne problemy zdają się same rozwiązywać. I nie ma tutaj...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
630
301

Na półkach:

"All Eight Eyes vol. 1" to komiks, który zdecydowanie nie jest przeznaczony dla osób z arachnofobią. Mamy tu do czynienia z mrocznym, pełnym napięcia horrorem w najlepszym wydaniu, gdzie gigantyczne pająki stają się centralnym punktem opowieści.

Autorstwo Steve'a Foxe'a, rysunki Piotra Kowalskiego i kolory Brada Simpsona tworzą dzieło o wyjątkowym klimacie. Fabuła skupia się na postaciach Vin'a i Reynoldsa, którzy wraz ze swoim psem, Possum, próbują stawić czoła nadprzyrodzonym zagrożeniom w postaci olbrzymich pająków, które zagrażają mieszkańcom miasta. Ich walka z tymi stworzeniami to nie tylko fizyczne starcie, ale również próba zmierzenia się z własnymi demonami.

Sposób, w jaki Kowalski przedstawia pająki, jest naprawdę przerażający. Jego rysunki są pełne szczegółów, a ostre kolce i kudłate odnóża pająków potęgują uczucie strachu. Kolorystyka Simpsona dodaje atmosfery i podkreśla mroczny klimat komiksu. Z kolei nierówna czcionka użyta przez Hassan Otsmane-Elhaou świetnie oddaje przerażające dźwięki, jakie wydają te stworzenia, dodając kolejny wymiar do tej opowieści.

Fabuła komiksu ma też głębszy wymiar – nie ogranicza się tylko do walki z potworami, ale również do odkrywania spisku, który ukrywa istnienie tych gigantycznych stworzeń.

Jednakże komiks ten może nieco cierpieć na nadmiar ekspozycji, szczególnie w scenach, gdzie Reynolds wyjaśnia Vinowi naturę zagrożenia. Mimo że te wyjaśnienia są istotne dla zrozumienia fabuły, mogą momentami spowalniać akcję.

Na koniec warto wspomnieć, że "All Eight Eyes vol. 1" ma w sobie elementy klasycznego kina B, co dodaje mu uroku i sprawia, że jest to pozycja obowiązkowa dla fanów monster movies/kaiju. Ostatecznie, komiks ten jest obiecującym początkiem serii, który zarówno przeraża, jak i fascynuje, zostawiając czytelnika z delikatnym cliffhangerem.

Przyjemność 4,2/5
Styl: 3,6/5
Historia: 3,4/5

Ocena 3,75/5

"All Eight Eyes vol. 1" to komiks, który zdecydowanie nie jest przeznaczony dla osób z arachnofobią. Mamy tu do czynienia z mrocznym, pełnym napięcia horrorem w najlepszym wydaniu, gdzie gigantyczne pająki stają się centralnym punktem opowieści.

Autorstwo Steve'a Foxe'a, rysunki Piotra Kowalskiego i kolory Brada Simpsona tworzą dzieło o wyjątkowym klimacie. Fabuła skupia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4 użytkowników ma tytuł All Eight Eyes na półkach głównych
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Let This One Be a Devil #1 Piotr Kowalski (rysownik), James Tynion IV
Ocena 6,0
Let This One Be a Devil #1 Piotr Kowalski (rysownik), James Tynion IV
Okładka książki American Psycho, vol. 1 Michael Calero, Piotr Kowalski (rysownik), Brad Simpson
Ocena 8,0
American Psycho, vol. 1 Michael Calero, Piotr Kowalski (rysownik), Brad Simpson
Okładka książki All Eight Eyes - Tom 1 Steve Foxe, Piotr Kowalski (rysownik)
Ocena 6,8
All Eight Eyes - Tom 1 Steve Foxe, Piotr Kowalski (rysownik)
Okładka książki Batman: Świat Brian Azzarello, Lee Bermejo, Ethem Onur Bilgiç, Alessandro Bilotta, Alberto Chimal, Ertan Ergil, Carlos Estefan, Mathieu Gabella, Inpyo Jeon, Jung Gi Kim, Tomasz Kołodziejczak, Stepan Kopriva, Piotr Kowalski (rysownik), Qiu Kun, Kirill Kutuzov, Nicola Mari, Thierry Martin, Pedro Mauro, JaeKwang Park, Egor Prutov, Paco Roca, Michal Suchánek, Rulo Valdés, Xu Xiaodong, Lu Xiaotong, Okadaya Yuichi, Natalia Zaidova, Benjamin von Eckartsberg, Thomas von Kummant
Ocena 6,2
Batman: Świat Brian Azzarello, Lee Bermejo, Ethem Onur Bilgiç, Alessandro Bilotta, Alberto Chimal, Ertan Ergil, Carlos Estefan, Mathieu Gabella, Inpyo Jeon, Jung Gi Kim, Tomasz Kołodziejczak, Stepan Kopriva, Piotr Kowalski (rysownik), Qiu Kun, Kirill Kutuzov, Nicola Mari, Thierry Martin, Pedro Mauro, JaeKwang Park, Egor Prutov, Paco Roca, Michal Suchánek, Rulo Valdés, Xu Xiaodong, Lu Xiaotong, Okadaya Yuichi, Natalia Zaidova, Benjamin von Eckartsberg, Thomas von Kummant
Piotr Kowalski (rysownik)
Piotr Kowalski (rysownik)
Piotr Kowalski urodził się w Warszawie w 1973 roku. Już jako uczeń warszawskiego Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych opublikował pierwszy, kilkustronicowy komiks. Później rozpoczął współpracę z kilkoma magazynami SF i Fantasy: Fantastyka, Fenix, Złoty Smok, Magia i Miecz, jednocześnie rysując także wiele krótkich form komiksowych do periodyków i czasopism. Z Fantastyką, a potem z Nową Fantastyką związał się na dłużej, niemal przez sześć lat ilustrując opowiadania i felietony. Był też autorem kilkuset rysunków do sześciu filmów z cyklu Ucieczki wyprodukowanych dla Telewizji Polskiej. Od 1992 roku pracuje też jako rysownik w agencjach reklamowych, jednak największym przełomem w jego życiu zawodowym okazał sie cykl Gail. Seria pozwoliła autorowi na zaprezentowanie swoich prac i odniesienie sukcesu na rynku frankofońskim. Wydawnictwo Le Lombard powierzyło mu rysowanie czterotomowego sensacyjnego cyklu pt.: La Branche Lincoln, do scenariusza Emmanuela Herzeta. Seria ta jest debiutem młodego polskiego autora na rynku europejskim. Oprócz komiksu autor pasjonuje się także oglądaniem horrorów i słuchaniem death metalu. W wolnych chwilach gra na gitarze basowej. To zamiłowanie jest jego wielkim hobby jeszcze z okresu, gdy grał w zespole metalowym Braintrust.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki All Eight Eyes

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki All Eight Eyes