Toudi z Sopotu i jego świat

Okładka książki Toudi z Sopotu i jego świat autora Monika Koszewska, 9788396774743
Okładka książki Toudi z Sopotu i jego świat
Monika Koszewska Wydawnictwo: 1PUNKT Sp. z o.o. literatura dziecięca
170 str. 2 godz. 50 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Toudi z Sopotu i jego świat
Data wydania:
2024-06-05
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-05
Liczba stron:
170
Czas czytania
2 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396774743
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Toudi z Sopotu i jego świat w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Toudi z Sopotu i jego świat

Średnia ocen
7,8 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Toudi z Sopotu i jego świat

avatar
490
390

Na półkach: , , , ,

Lubicie zwierzęta? Macie jakiegoś w swojej rodzinie? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedzieliście jednogłośnie "tak", a dodatkowo macie dzieci (choć nie jest to obowiązkowe 😉) to polecam Wam gorąco historię o Toudim ❤️.
Toudi, albo raczej Trussardi to bielusieńki jak śnieg i przesłodki owczarek szwajcarski, który opowiada nam o swoim życiu z perspektywy psa, czyli zwierzęcia o sercu większym niż on sam 🥰. Jak to wygląda na codzień? Rodzinne więzi, pierwsze zwierzęce i ludzkie przyjaźnie i ta ogromna ciekawość świata i ciągłej zabawy - o tym jest ta książka 🥰. Pierwsze spotkanie z dzikiem, łabedziem, nauka dobrych manier, życie z kotem, a na koniec spotkanie z królową, z któr¡ zabawa jest lepsza niż z innymi ... cała masa wydarzeń, które sprawiają że Toudi uczy się czym jest rodzina, posłuszeństwo, odpowiedzialność i bezgraniczna miłość ❤️.

Świetnie i szybko się ją czyta, ma wieksze litery, więc jesli Wasze Pociechy dobrze radzą sobie z alfabetem to na pewno będą się świetnie bawić podczas lektury 🥰. Przyznaję, że pierwsze o czym pomyślałam gdy zobaczyłam naszego bohatera to to, że bardzo chciałabym go wygłaskać i przytulić, aż łapki mnie łaskoczą 🥰.

Trzymamy kciuki za kolejne przygody tego ogromnego słodziaka 🥰🥰🥰.
Dziękujemy za egzemplarz z dedykacją ❤️ ślemy mnóstwo głasków dla Toudiego! ❤️

Lubicie zwierzęta? Macie jakiegoś w swojej rodzinie? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedzieliście jednogłośnie "tak", a dodatkowo macie dzieci (choć nie jest to obowiązkowe 😉) to polecam Wam gorąco historię o Toudim ❤️.
Toudi, albo raczej Trussardi to bielusieńki jak śnieg i przesłodki owczarek szwajcarski, który opowiada nam o swoim życiu z perspektywy psa, czyli...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7
7

Na półkach:

Pies w roli głównej? Na początku byłem sceptyczny, ale ta książka ma w sobie coś urokliwego. Świetna do czytania wraz z wnukiem. Toudi to postać, która rozładowuje stres. Lekka, zabawna, idealna, jeśli szukasz czegoś, żeby kreatywnie spędzić czas z najmłodszym czytelnikiem.

Pies w roli głównej? Na początku byłem sceptyczny, ale ta książka ma w sobie coś urokliwego. Świetna do czytania wraz z wnukiem. Toudi to postać, która rozładowuje stres. Lekka, zabawna, idealna, jeśli szukasz czegoś, żeby kreatywnie spędzić czas z najmłodszym czytelnikiem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
41
22

Na półkach:

Zupełnie niezrozumiałe są dla mnie tak wysokie oceny dla tej książki. Jak patrzę na noty innych książek tej pisarki to widzę dużo 10/10 i mega przeciętne noty typu 3/10, 4/10, 5/10. Raczej 10/10 to podejrzane, bo tą o piesku książkę oceniam bardzo przeciętnie a nawet słabo. Plusy za obrazki dziecka które są w książkę chodź jest ich mało a reszta to ewidentnie sztuczna inteligencja. Treść o psach tez czasami jak by z chata albo Wikipedii a nie opisane jak dla dzieci. Są drętwe dialogi i nieśmieszny humor. Książka jest raczej o autorce a nie o pieskach, ciagle czyta się w co się ubiera pańcia, czym jeździ, jaki ma styl i klasę. Brak klasy i chyba jakiś problem takie pisanie o sobie w książce dla dzieci.

Zupełnie niezrozumiałe są dla mnie tak wysokie oceny dla tej książki. Jak patrzę na noty innych książek tej pisarki to widzę dużo 10/10 i mega przeciętne noty typu 3/10, 4/10, 5/10. Raczej 10/10 to podejrzane, bo tą o piesku książkę oceniam bardzo przeciętnie a nawet słabo. Plusy za obrazki dziecka które są w książkę chodź jest ich mało a reszta to ewidentnie sztuczna...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

56 użytkowników ma tytuł Toudi z Sopotu i jego świat na półkach głównych
  • 49
  • 7
10 użytkowników ma tytuł Toudi z Sopotu i jego świat na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Monika Koszewska
Monika Koszewska
Monika Koszewska, autorka książek obyczajowych, kryminałów i tekstów piosenek, menadżerka z 20-letnim doświadczeniem. Kocha sport, każdy dzień rozpoczyna treningiem lub grą w tenisa. Lubi podejmować nowe wyzwania, takie jak nauka gry na pianinie w wieku 43 lat. Każdą wolną chwilę poświęca na czytanie, nawet biegając na bieżni. W książkach Moniki Koszewskiej – przepełnionych sporą dawką humoru – znajdziemy motywację do działania i oryginalną receptę na sukces. Nieobce są jej tematy takie jak: pedofilia, przemoc w rodzinie, pracoholizm, rywalizacja w miejscu pracy, alkoholizm, depresja, narkomania wśród młodzieży, samotność i bezradność osób starszych. W sprzedaży: Kiedyś nadejdzie ten dzień cz.1 Nadszedł ten dzień cz.2 Przeminął ten dzień cz.3 Niepokorna, niezłomna Krystyna Skarbek Niewinni nie ponoszą kary cz.1 Naiwna cz.1 Wkrótce: Kara dosięgnie każdego cz.2
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bibi i Bąbel na tropie Zmorka. Nad wodą Kasia Kołodziej
Bibi i Bąbel na tropie Zmorka. Nad wodą
Kasia Kołodziej Agata Komosa-Styczeń
Pozwolę sobie zażartować, że dzieci dzielą się na te, które z wody mogłyby nie wychodzić i te, które do niej się nie zbliżają. Bohaterowie książki Agaty Komosa-Styczeń pt. „Bibi i Bąbel na tropie Zmorka. Nad wodą” należą do j drugiej kategorii. Bliźniaki nie lubią mokrych włosów, klejących się do ciała ubrań, a na to wszystko babcia przekazała im własny lęk przed pływaniem. Rodzice dzieciaków pragną rozprawić się z ich strachem. Zabierają dzieci na baseny termalne. Czy cieplutka woda i fajne akcesoria pomogą rozprawić się z lękami pociech? Kim jest tytułowy Zmorek? W taki sposób bohaterowie obrazują swoje lęki. W ich oczach basen to złe miejsce i na pewno mieszka tu Zmorek. Rodzice obracają to wszystko w zabawę: Skoro Zmorek tu mieszka może go wspólnie poszukamy? To brzmi dla bliźniaków atrakcyjnie. Razem z opiekunami eksplorują przestrzeń, aby przekonać się, że wcale nie jest taka straszna. A oswoić ją pomagają też wygłaszane przez tatę ciekawostki, które poniekąd reprezentują tu wiedzę, jak i atrakcyjne gadżety, pomagające pływać – tu doradzi miły pan z przybasenowego sklepiku. Mam świadomość, że taka książka nie rozwieje lęków po jednym przeczytaniu, natomiast jest narzędziem do pracy nad nimi. A to co proponuje Agata Komosa-Styczeń ma naprawdę pozytywny wydźwięk. Tu nikt nie neguje dziecięcych leków i nie wymusza ich przełamania. Są one delikatnie zachęcane do kolejnych kroków. To one decydują, jak daleko są gotowe się posunąć. Do tego autorka przygotowała podsumowanie, jak bawić się bezpiecznie w wodzie. Przypominanie takich zasad jest ważne zarówno dla bezpieczeństwa, ale też może być uspokajające dając poczucie owego bezpieczeństwa. No i karty z zadaniami dające przestrzeń do dyskusji, jak i subtelnego obśmiania Zmorka. Dodam, że jest to bardzo atrakcyjna bajka dla dzieci i pozwolę sobie zaryzykować stwierdzenie, że spodoba się obu wymienionym we wstępie grupom. Czytałam ją i z dziećmi, które patrzą na wodę zachowawczo, jak i z tymi, które czują się w niej jak ryby. Wszyscy polubili Bibi i Bąbla, a szukanie Zmorka okazało się niebywałą atrakcją.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na84 miesiące temu
W cieniu Annapurny Michał Łuczyński
W cieniu Annapurny
Michał Łuczyński
Rozpoczynając serię w dobrym stylu, oferując czytelnikom świetną dawkę przygody, emocji i porządnej literatury autor stawia sobie samemu bardzo wysoko poprzeczkę. Utrzymanie poziomu, zachowanie wyjątkowego klimatu, zaproponowanie równie dobrej opowieści może być trudne, a jednak zdarza się, że kolejna część wypada jeszcze lepiej, że autor naprawdę poczuł flow ze swoimi bohaterami i wyraźnie się rozkręca. Zdecydowanie takim przypadkiem jest Michał Łuczyński i jego „Ciekawscy”. „W cieniu Annapurny” to porywająca, wciągająca powieść przygodowa o dwójce przyjaciół i ich bliskich, którzy w ramach niespodzianki zabrali ich na ekscytującą przygodę u podnóża Himalajów. Sami przyznajcie, że trekking w Himalajach brzmi jak marzenie! Zachwycające widoki, zdrowy wysiłek i mityczne yeti. Czy to możliwe, że te stworzenia istnieją naprawdę? Autor po raz kolejny doskonale wymieszał w opowieści legendy z nowoczesnymi technikami, robiąc istotnym tematem sztuczną inteligencję. Dzieje się tu naprawdę wiele, a dzięki temu naprawdę trudno się oderwać od lektury nawet na chwilę. To jedna z tych książek, przy których „jeszcze jeden rozdział” przeciąga się do późnych godzin nocnych… Maciek po jurajskiej drace odnalazł dla siebie przestrzeń w social mediach, gdzie prężnie działa jako sportowy influencer, zaś Radek ma poczucie, że stoi w miejscu i trochę koledze zazdrości… Himalajski trekking przynosi wiele inspirujących tematów i pomysłów na siebie, ale przede wszystkim pokazuje czym jest prawdziwa szlachetność, oddanie i bezinteresowna pomoc. I bądźcie pewni, że będziecie zaskoczeni nie raz, ani dwa. A zakończenie zaszokuje każdego. Książka skierowana jest do dzieci od 9 roku życia, ale jestem pewna, że w tej powieści z powodzeniem zatopią się także nastolatkowie i dorośli. A najlepsze jest to, że… jest trzecia część!
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na87 miesięcy temu
Ulica Pazurkowa. Matylda i Klopsik Aleksandra Struska-Musiał
Ulica Pazurkowa. Matylda i Klopsik
Aleksandra Struska-Musiał
W świecie, który coraz częściej stawia na indywidualizm i samotne zmagania z codziennością, nie do przecenienia jest przypomnienie, jak wielką wartość niesie za sobą przyjaźń i działanie we wspólnocie. Praca w grupie, lojalność wobec przyjaciół, wzajemna pomoc i zrozumienie – to fundamenty, na których opierają się nie tylko wielkie społeczeństwa, ale też najprostsze, codzienne relacje, również te dziecięce. I właśnie tę prawdę z wielką czułością i taktem przekazuje młodym czytelnikom Aleksandra Struska-Musiał w swojej książce „Ulica Pazurkowa. Matylda i Klopsik”, opublikowanej nakładem Wydawnictwa BIS. To już trzecia część opowieści o niezwykłej ekipie, która wspólnie pokonuje różne przeszkody, podejmuje wyzwania i doskonale się razem bawi. Autorka wprowadza nas w pełen ciepła i wyrazistości świat bohaterów, szóstki przyjaciół z ulicy Pazurkowej – Mikrusa, Franka, Miki, Wojtka, Marysi i Karola. Paczka z niecierpliwością czeka na kolejne wakacje, mają bowiem do wykonania mnóstwo zadań w tajnej bazie w domku pod drzewem. W paczce każdy ma swoje miejsce, a jednocześnie stanowi część większej całości, każdy jest inny, a jednocześnie świetnie się uzupełniają. Jak w klasycznych opowieściach z dawnych lat, tak i tutaj wszystko dzieje się w dobrze znanym, bliskim sercu dziecka otoczeniu – na podwórku, w sąsiedztwie, wśród znajomych twarzy i przyjaznych głosów. A raczej... prawie przyjaznych, bowiem do Marysi przyjeżdża kuzynka Matylda ze swoim mopsem Klopsikiem. Jej rodzice wyjechali na wakacje i zostawili dziewczynkę pod opieką cioci – mamy Marysi. Żadna z nich tak naprawdę nie jest takim rozwiązaniem zachwycona. Marysia nie lubi kuzynki, która – według niej – zadziera nosa i rządzi, natomiast Matylda jest zdegustowana otoczeniem i niegodnymi dotykania jej Klopsika dziećmi i zwierzętami. Struska-Musiał nie moralizuje wprost, ale poprzez fabułę prowadzi czytelnika do prostych, ale jakże ważnych wniosków: że nie warto być samolubnym, że każdy ma coś do zaoferowania, i że razem można więcej. Uczy, że siła nie leży w indywidualnym wyścigu, lecz w umiejętności wspólnego działania. W czasach, gdy dzieci coraz częściej pochłonięte są światem cyfrowym, ta opowieść przywraca im świat relacji twarzą w twarz, wspólnych przygód i prostych radości. Pod względem wartości merytorycznej, książka stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie tylko rozwija słownictwo dziecka, ale i kształtuje postawy społeczne, zachęca do refleksji nad tym, co to znaczy być dobrym kolegą, sąsiadem, członkiem wspólnoty. Czyta się ją z przyjemnością, a jednocześnie z poczuciem, że oto przekazujemy dziecku coś wartościowego – nie tylko opowieść, ale też wzorce. Nie sposób pominąć wspaniałych ilustracji, które dopełniają tekst z niezwykłym wdziękiem. Kreska jest klasyczna, ale pełna życia, kolorystyka ciepła, a postacie rysowane z wyczuciem i miłością. Ilustracje nie tylko przyciągają oko, ale i budują atmosferę – pomagają młodszym czytelnikom lepiej zrozumieć emocje bohaterów i wniknąć w świat ulicy Pazurkowej. „Ulica Pazurkowa. Matylda i Klopsik” to książka, którą warto postawić na półce domowej biblioteczki. Z chęcią wysłucha jej przedszkolak, który jeszcze nie potrafi samodzielnie czytać, ale i też uczeń szkoły podstawowej, który nie tylko ćwiczyć będzie umiejętność czytania, ale przede wszystkim – charakter. Książka bowiem przypomina– zarówno dzieciom, jak i dorosłym – o tym, co zawsze było ważne: o sile wspólnoty, o przyjaźni, o wzajemnym szacunku.
Qulturasłowa - awatar Qulturasłowa
oceniła na89 miesięcy temu
Ulica Pazurkowa. Zaklinacz kotów Aleksandra Struska-Musiał
Ulica Pazurkowa. Zaklinacz kotów
Aleksandra Struska-Musiał
O tym, że pierwsze wrażenie bywa mylące, pewnie zdarzyło wam się przekonać na własnej skórze. Czy do podobnego wniosku dojdzie Milka, jedna z bohaterek serii o sympatycznej grupie dzieciaków z kamienicy przy ulicy Pazurkowej? Mieszkańcy kamienicy z numerem 1 nie mogą narzekać na nudę. Państwo Przygrywkowie przywitali na świecie dwa małe skarby: Manię i Lucka. Wszystkie dzieciaki służą młodym rodzicom pomocą w opiece nad maluchami. Nawet koty państwa Przygrywków odkryły plusy pojawienia się w domu dzieci. Mogą wylegiwać się bezkarnie pod puchatymi kołderkami w dziecięcym wózku. Podczas jednego ze spacerów z maluchami Milka żali się Marysi na nowego kolegę z klasy. Tymczasem za sprawą syreny alarmowej oraz donośnego dziecięcego płaczu dobiegającego z wnętrza wózka, skryte w nim dotąd koty czmychają na drzewo. Na nic zdają się próby ich zwabienia. Zdaje się, że jedynym ratunkiem może być Feliks, nielubiany przez Manię kolega z klasy. Czy dziewczyna zakopie topór wojenny i poprosi Feliksa o pomoc? "Ulica Pazurkowa. Zaklinacz kotów" to zabawa opowieść z morałem. To historia o drugiej szansie, na którą zasługuje każdy z nas. To czytanka o nazbyt pochopnym wyciąganiu wniosków i zbyt wczesnych osądach. Pokazuje, jak krzywdzące może być doczepianie przysłowiowej łatki i jak bardzo niesłuszne wysnute wnioski mogą mijać się z prawdą. Niezmiennie polecam, bo seria o mieszkańcach ulicy Pazurkowej warta jest czytelniczej uwagi.
zabciaczyta - awatar zabciaczyta
oceniła na87 miesięcy temu
Ciocia Jadzia w PRL-u Eliza Piotrowska
Ciocia Jadzia w PRL-u
Eliza Piotrowska
Z racji zawodu od czasu o czasu sięgam po książki napisane dla dzieci. Tym razem w moje ręce wpadł jeden z tomów serii Ciocia Jadzia wydawnictwa Media Rodzina. Ciocia Jadzia to narratorka w serii książeczek dla dzieci, która tym razem opowiada bratanicy o swoim dzieciństwie. Przypadło ono na czasy tajemniczego PRL-u. Mała dopytuje zachłannie o różne szczegóły, bo zupełnie nie potrafi sobie wyobrazić sklepów, w których nic nie było, ani tego, jak można się cieszyć z jednej pomarańczy, będącej prezentem świątecznym. Dialogi obu pań iskrzą humorem, więc z pewnością uśmiechniecie się nie jeden raz. Rozmowy z ciocią wprowadzają dziewczynkę w zupełnie nieznany jej i momentami wręcz egzotyczny świat stanu wojennego, prywatek, autobusów ogórków czy suszarek u fryzjera, które bardziej przypominały rakietę. Wszystko jest dla niej dziwne i ciekawe, a ciocia chętnie tłumaczy i odpowiada na wszystkie pytania prostym, zrozumiałym dla bratanicy językiem. Jest to pierwsza książeczka z tej serii, którą miałam okazję przeczytać i muszę przyznać, że chętnie poznałabym resztę. Taki zestaw książek na różne tematy może być świetnym początkiem do interesujących rozmów z dziećmi. Szkoła, Transylwania, wieś czy Rio, ciocia Jadzia zawsze stanie na wysokości zadania! Z opisu w sieci wiem, że seria nadaje się dla starszych przedszkolaków, ale myślę, że i uczniowie klas I - III świetnie bawiliby się podczas lektury. Mnie również bardzo się podobała, a trzecią klasę skończyłam jakiś czas temu ;-)
Bibliotecznie - awatar Bibliotecznie
ocenił na82 lata temu
Inka i Filip i znikające bestsellery Joanna Jagiełło
Inka i Filip i znikające bestsellery
Joanna Jagiełło
Nadrabiam zaległości w literaturze dziecięco -młodzieżowej sięgając po drugi tom serii detektywistycznej Joanny Jagiełło, którą mój syn ma już dawno za sobą. To powrót do świata Milutek oraz dwójki młodych detektywów: Inki Kos i Filipa Szyszki. Tym razem nad oknem biura w kamienicy przy Rynku 5 pojawia się nowy szyld, a Inka i Filip działają posiadając status pełnoprawnych detektywów. Choć kompromis z tatami dotyczący współdzielenia biura wydaje się rozsądny, szybko okazuje się, że prawdziwe zagadki rzadko dają się rozwiązać zza biurka, a nawet niekoniecznie w samych Milutkach. I tu autorka ponownie zaprasza małych czytelników do wspólnego rozwiązywania zagadek, oferując pięć nowych, intrygujących śledztw, które nie tylko wciągają, ale też bawią i pobudzają wyobraźnię. Na Inkę i Filipa oraz sięgające po książkę dzieci czekają pytania, które od razu rozpalają ciekawość: Gdzie zniknęła walizka pasażerki pociągu? Czy modelka uciekła w sukni słynnego projektanta? Kto niszczy mikołaje w całym miasteczku? Skąd biorą się tajemnicze bałwany w stroju trenera narciarskiego? I dlaczego z biblioteki znikają książki najpopularniejszych autorów? Każda zagadka jest inna, ale wszystkie łączy lekki ton, humor i konstrukcja znana z poprzedniego tomu, dzięki której można samodzielnie próbować dojść do rozwiązania. Humorystycznie brzmią nawet nazwiska bohaterów drugoplanowych: pracownika Warsu – Azi Zumy, projektanta mody – Sergia Garbaniego, właściciela szkoły karate – Pakosława Mocnego, właścicielki kramu ze słodyczami – Teresy Słodycz, czy chłopca nazywającego się Brajan Kluska. Mnie nazwiska bohaterów ponownie rozbawiły i muszę przyznać, że autorka ma wyjątkowy dar do ich tworzenia. Są nie tylko pomysłowe i zabawne, ale też doskonale oddają charakter postaci. Podobnie jak w pierwszym tomie, tekst uzupełniają ilustracje autorstwa Tomka Kozłowskiego. Drugi tom serii to udana kontynuacja. Zapraszająca do wspólnego rozwiązywania zagadek, pozwalająca ćwiczyć logiczne myślenie i spostrzegawczość, zawierająca wątki relacji rodzinnych i sąsiedzkich, promująca współpracę i przyjaźń, a humorystyczny ton opowieści sprawia, że lektura jest lekka i przyjemna. Choć jest skierowana głównie do czytelników w przedziale wiekowym 8–12 lat, czytając ją bawiłam się całkiem nieźle.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na83 miesiące temu
Pola w lesie Magdalena Kozieł-Nowak
Pola w lesie
Magdalena Kozieł-Nowak Gabriela Rzepecka-Weiß
Jak sam tytuł wskazuje, Pola tym razem wybrała się z rodzicami do lasu 🌲🌳 Rodzina przygotowała przekąski na drogę, kosze na grzybobranie, ubrania w razie, gdyby pogoda zrobiła psikusa oraz dobre nastroje. "Nie śmiecimy, nie niszczymy, nie palimy, nie krzyczymy!" - od czego rodzina zaczęła pobyt w lesie? Oczywiście od przypomnienia sobie podstawowych zasad bezpiecznego spaceru w tym ekosystemie. Choć polska przyroda jest przepiękna, lasy zachwycają swoim naturalnym bogactwem, należy pamiętać, że przebywając w lesie obowiązują nas też pewne zasady. Jakie to są zasady? Dowiecie się z książki "Pola w lesie" 📖 Pozycja ta to kolejna urocza opowieść, w którą autorka wpłata podstawy bezpieczeństwa. Las daje nam wiele możliwości, co też @gabriela.rzepecka.weiss szczegółowo opisała. Pola dowiedziała się więc, że nie można zbliżać się do dzikich zwierząt, że nie należy dotykać grzybów lub innych roślin bez nadzoru dorosłego, który wie, z czym mamy do czynienia. Z pozoru prosta książeczka niesie ze sobą ogrom wiedzy o lesie, a także o tym, jak postępować w razie kryzysowej sytuacji 🌳🌲 Dodatkowym atutem są oczywiście ilustracje 🎨 I powiem Wam szczerze, że podobają mi się chyba jeszcze bardziej niż w poprzedniej czytanej przez nas części 🎨 Ilustratorka wprowadza w klimat i przywołuje wspomnienia z rodzinnych spacerów po lesie 🌲 Polecam, polecam, polecam ❤️
Iza Winiecka - awatar Iza Winiecka
oceniła na1011 miesięcy temu
Sport to zdrowie! Siedem prac detektywa Ząbka Tomasz Duszyński
Sport to zdrowie! Siedem prac detektywa Ząbka
Tomasz Duszyński
Czy są tu jacyś miłośnicy detektywistycznych przygód? Jeśli tak, koniecznie zwróćcie uwagę na najnowszą książkę autorstwa Tomasza Duszyńskiego (@tomaszduszynski) pt. „Siedem prac detektywa Ząbka. Sport to zdrowie” z oferty Wydawnictwa Kropka prezentującą kolejną zwariowaną przygodę z udziałem znanego i lubianego detektywa. 🕵️‍♂️ Ząbek już raz sprawdził się w swojej roli, dlatego Antoni Polarny, burmistrz Magicznego Jorku daje Naszemu bohaterowi drugie zlecenie. Tym razem ma zachęcić lokatorów pewnej jaskini do opuszczenia tego bezpiecznego schronienia. I choć sam detektyw nie czuje się najlepiej, zrobi wszystko, by wdrożyć w życie swoje i otaczających go bohaterów słynne hasło „sport to zdrowie”. 🕵️‍♂️ Sportowa przygoda sympatycznego detektywa przypadnie do gustu każdemu dziecku, które przepada za wysiłkiem fizycznym a do tego lubi opowieści z elementami magii. Współlokator Ząbka z mysiej nory, Myszonos Gorgon Zola III zadba o tężyznę fizyczną czytelników i odkryje przed Nami całą prawdę o sztuce kung-fu, zaś świsto-transporto-klik okaże się przedmiotem, dzięki któremu łatwo można podróżować, szkoda, że tylko w magicznym świecie stworzonym na kartach tej opowieści. 🕵️‍♂️ Spostrzegawczy czytelnicy odszukają w krótkiej przygodzie detektywa Ząbka kilka nawiązań do znanych bohaterów i utworów literackich. Panda Po, Harry Potter czy Szewczyk Dratewka pojawiają się w tej bajce bezpośrednio lub poprzez analogię do zdarzeń z udziałem samego Ząbka. Co najważniejsze, wcale nie musimy sobie wyobrażać przygód, które przeżywają bohaterowie. Zadbał o to ilustrator, Przemek Szukaj, który za pomocą cieszących oko, kolorowych obrazów przedstawił to, co najbardziej wartościowe w tej opowieści, ekscytujące losy przeróżnych postaci. 🕵️‍♂️ Po lekturze tej książki, ja i mój syn staliśmy się fanami detektywa Ząbka i z wielką niecierpliwością będziemy oczekiwać kolejnych zleconych mu prac ciekawi, czym tym razem zaskoczy Nas tytułowy bohater i jakie zadanie zleci mu jego kreatywny przełożony. PS. Książka promuje ruch i zdrowy styl życia. Takiej literatury dla dzieci Nam potrzeba! Wiek: 6+
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na101 rok temu
Pan Słowik. O Julianie Tuwimie dla dzieci Michał Rusinek
Pan Słowik. O Julianie Tuwimie dla dzieci
Michał Rusinek Joanna Rusinek
„Pan Słowik”. O Julianie Tuwimie dla dzieci Pokłosie wprawy do Centrum Kultury, gdzie odbyło się spotkanie z pisarzem, Michałem Rusinkiem. To, czego nie wiedziałam: było to spotkanie z małymi czytelnikami, jako że autor sporo pisze dla dzieci. Więcej niż się spodziewałam po, wszak, profesorze UJ, sekretarzu naszej noblistki Wisławy Szymborskiej, wspaniałym pisarzu, tłumaczu i felietoniście. Zdecydowanie było warto! Nie mam już dzieci ani wnuków w stosownym wieku, więc nabyłam dla własnej przyjemności książki „Pan Słowik. O Julianie Tuwimie dla dzieci”, „Guzik. O Janie Brzechwie dla dzieci” i „Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci”. Książki w swojej istocie wybitne. Autor potrafił ciekawie opowiedzieć o życiu i twórczości wybitnych poetów w taki sposób, że przybliżył im sceny z ich życia, przede wszystkim z dzieciństwa, a także – a może przede wszystkim – sama istotę ich twórczości. Zamiłowanie do zabaw słownych i słowotwórczych u Tuwima. Absurdalny humor i upodobanie do karkołomnych, groteskowych sytuacji u Brzechwy. Ironiczny stosunek do rzeczywistości połączony z niebywałą dyscypliną słowa u Szymborskiej. Trafiał w ten sposób w samo sedno tego, co trzeba wiedzieć o poetach, w języku, jak sadzę, całkowicie zrozumiałym przez kilkulatki. Nie unikał przy tym spraw trudnych, np. takich jak żydowskie pochodzenie Brzechwy czy Tuwima, lata spędzone pod okupacją niemiecką, biedę, nieustanne zagrożenie życia. Niezrozumienie talentu poetyckiego i wyśmiewanie jej wczesnej twórczości w najbliższej rodzinie Szymborskiej. Podszedł do tych spraw z humorem i dystansem. Najlepszym przykładem anegdota o aresztowaniu Brzechwy przez gestapo, kiedy to poeta powiedział: chcecie mnie zabić, to zabijcie i tak nie mam po co żyć, kiedy ona, Janina, mnie nie kocha! a gestapowcy go wypuścili jako, jak mniemam, kompletnego wariata. To rzadki talent. Zazwyczaj pisanie dla dzieci o sprawach dorosłych siłą rzeczy jest zinfantylizowane, obarczone nieznośnym dydaktycznym smrodkiem. Bardzo trudno jest na tyle panować nad językiem, by nie wtrącać zbyt trudnych określeń. Niełatwe jest okrojenie biografii do kwestii zrozumiałych dla dzieci, które mogą je zainteresować. Rusinek to potrafi i za to mu chwała. Lektura tych biografii sprawia wielka przyjemność również dorosłym, nawet tym w zaawansowanym wieku. Muszą tylko lubić czytać. Polecam!
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na104 miesiące temu
Szczygły Beata Ostrowicka
Szczygły
Beata Ostrowicka
To poruszająca, ciepła, ale i refleksyjna opowieść o dorastaniu, poszukiwaniu swojego miejsca na świecie oraz niezwykłej więzi. Autorka, znana z umiejętności tworzenia prawdziwych i emocjonalnych historii, także tym razem wprowadza czytelnika w świat uczuć, marzeń i emocji. Seria „To lubię!” to znany cykl książek dla dzieci i młodzieży, w którym autorzy poruszają tematy bliskie młodym ludziom: dorastanie, przyjaźń, pierwsze miłości, relacje rodzinne, a także odkrywanie siebie i świata. Książki z tej serii często stają się lekturami szkolnymi lub polecanymi pozycjami do samodzielnego czytania, ponieważ łączą przystępny język z ważnymi wartościami i refleksją nad życiem. Już okładka książki przyciąga uwagę – barwne, ciepłe kolory i delikatna ilustracja sugerują opowieść pełną emocji i nadziei. Widać na niej atmosferę lekkości, natury, optymizmu i poszukiwania — tak jakby bohaterowie wciąż byli w drodze, w poszukiwaniu „swojego kawałka nieba”. Jednym z kluczowych motywów utworu jest relacja Zojki z mamą- kobietą niezwykle barwną, pełną optymizmu, która zbyt szybko znika z życia dziewczynki. To właśnie jej rady, spostrzeżenia, osobowość staje się dla córki przewodnikiem po świecie emocji . W cytacie: „Mama, niczym barwny ptak, znajdowała Zojce i sobie kolejne miejsca, w których miało im być dobrze. Tam będzie nasz kawałek nieba – mówiła i rozjaśniały się jej niebieskie oczy – czuję to”, autorka pięknie ukazuje mamę jako osobę wolną, pełną marzeń, szukającą szczęścia mimo trudności. Ten obraz barwnego ptaka to symbol wolności, zmienności, ale też tęsknoty za spokojem i miłością. Nieprzypadkowo tytuł książki „Szczygły” odnosi się właśnie do ptaków – małych, kolorowych, ale niezwykle silnych stworzeń. Szczygieł to symbol wolności, odwagi i życia w ruchu. Nieprzypadkowo tytuł książki „Szczygły” odnosi się właśnie do ptaków – małych, kolorowych, ale niezwykle silnych stworzeń. Szczygieł to symbol wolności, odwagi i życia w ruchu. Podobnie jak ptaki, Zojka i jej mama nie potrafiy zbyt długo pozostać w jednym miejscu – wciąż szukały swojego gniazda, swojego „kawałka nieba”. Tytuł ma więc znaczenie symboliczne – pokazuje, że bohaterki, mimo trudności, potrafią cieszyć się światem i wierzyć, że szczęście jest gdzieś tam, wciąż w zasięgu skrzydeł. Zojka dorasta w niełatwym świecie – często musi godzić się z brakiem stabilizacji, z tęsknotą za normalnością, odizolowaniem. Jednak to właśnie mama zaszczepiała w niej siłę i wiarę w to, że życie, mimo przeciwności, jest warte przeżywania. W drugim cytacie: „Mama ciągle powtarzała, że warto czegoś próbować, coś robić, zmieniać się, rozwijać, nawet popełniać błędy, one też są częścią życia”, zawiera się najważniejsze przesłanie książki – odwaga do działania i wiara w to, że błędy nie przekreślają człowieka, lecz uczą go, jak być lepszym i mądrzejszym. Ostrowicka pokazuje, że dorastanie to proces pełen wątpliwości, ale i piękna. To opowieść o tym, jak ważne jest wsparcie bliskiej osoby- mamy, babci, które potrafiły słowami dodać skrzydeł. Styl autorki jest lekki, pełen emocji, a jednocześnie bardzo prawdziwy – dzięki temu książkę czyta się z dużym zaangażowaniem. Pewne strony książki są zabarwione na żółto- symbolizuje to barwę światła- nadzieję, tak idealnie pasująca do przesłania książki. Kolor ten wprowadza ciepło i optymizm, daje obietnicę nowego początku. Podsumowując, książka Beaty Ostrowickiej to wartościowa i wzruszająca lektura, która na długo zostaje w pamięci. Skłania do refleksji nad rodziną, miłością i odwagą w dążeniu do marzeń. Polecam ją wszystkim młodym czytelnikom, zwłaszcza tym, którzy lubią historie o emocjach, relacjach i poszukiwaniu swojego miejsca na świecie. To książka, która uczy, że nawet jeśli czasem trudno, zawsze warto próbować – bo każdy z nas ma prawo do swojego „kawałka nieba”, tak jak małe, kolorowe szczygły, które nigdy nie przestają latać. 🫶📖
magdalenka_bookish - awatar magdalenka_bookish
ocenił na84 miesiące temu

Cytaty z książki Toudi z Sopotu i jego świat

Więcej
Monika Koszewska Toudi z Sopotu i jego świat Zobacz więcej
Więcej