Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Olvido

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Ciekawa fantastyka
- Data wydania:
- 2024-05-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-05-22
- Liczba stron:
- 300
- Czas czytania
- 5 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367223737
Debiutancka książka Krzysztofa Rewiuka to ciąg ośmiu opowieści tworzących spójną i zamkniętą całość. Ich bohaterami są doktor Olvido i jego pomocnik Sanchez. Ich przygody odbywają się w różnych miejscach i czasach, pisane są też w rozmaitych konwencjach literackich, zapraszając czytelnika do intelektualnej zabawy.
"Olvido" to opowieści w stylistyce science fiction i literatury post apokaliptycznej, fantasy i powieści historycznej, a także opowieści grozy. Akcja rozgrywa się w XVII wiecznej Hiszpanii, wiktoriańskiej Anglii, w Polsce, gdzie łączy klimaty "Dziadów" z voodoo, na amerykańskim Dzikim Zachodzie, XIX wiecznym Petersburgu i w Rzymie Marka Aureliusza.
Bohaterowie Rewiuka spotykają znane postaci literackie i historyczne, sami odgrywając role Don Kichota i Sancho Pansy, Sherlocka Holmesa i Watsona, doktora Frankensteina i Igora.
"Olvido" to pyszna literacka gra, książka składająca się z warstw, zabaw i słownych szarad, okraszona niewymuszonym humorem.
Kup Olvido w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Olvido
Rewiuk to autor przede wszystkim kompletny w obszarze warsztatowym. I – co warto podkreślić – bardzo w tej wspomnianej kompletności zróżnicowany. Nie boi się sięgać po różnorakie konwencje gatunkowe, doskonale w każdej z nich się odnajdując, adekwatnie dobierając język i budując za jego pomocą wspaniale dobraną atmosferę świata przedstawionego. Drugą znaczącą kwestią w przypadku prozy autora „Olvido” jest fakt, iż zanim zaczął on opisywać świat (lub lepiej – światy),to wpierw dogłębnie poznał ten otaczający go. Zarówno literacki, jak i prawdziwy. A to przypadłość coraz rzadsza u współczesnych pisarzy, którzy niewiele literatury gatunkowej liznąwszy, usiłują wyważać otwarte na oścież drzwi gatunkowych konwencji. Rewiuk jest erudytą. Człowiekiem o wielkiej wiedzy, w dodatku wiedzy wszechstronnej, który wspaniale potrafi wpierw odzwierciedlić w swojej prozie opisywaną epokę, czy miejsce akcji, by dopiero w następstwie obudowywać ją elementem fantastycznym, który wzbogaca, uzupełnia świat przedstawiony, ale jednocześnie z pewnością nie zastępuje realizmu kreacyjnego. Całość recenzji: https://tinyurl.com/a8shdfdr
Oceny książki Olvido
Poznaj innych czytelników
139 użytkowników ma tytuł Olvido na półkach głównych- Chcę przeczytać 89
- Przeczytane 50
- Posiadam 17
- Fantastyka 4
- Fantasy 3
- 2025 2
- Przeczytane 2025 2
- SF, fantasy 1
- Fantastyka, S&F 1
- Brak ebooków 1
Tagi i tematy do książki Olvido
Inne książki autora
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Olvido
Książki. Małe wszechświaty zamknięte między okładkami (...) Skompresowane do dwuwymiarowych stronic, ale przecież obecne tam w całej swojej głębi i bogactwie. Niezależne od upływu zewnętrznego czasu.
Książki. Małe wszechświaty zamknięte między okładkami (...) Skompresowane do dwuwymiarowych stronic, ale przecież obecne tam w całej swojej ...
Rozwiń Zwiń(...) przeszłość to tylko pieśń śpiewana żywym przez umarłych. Jej słowa czasem są piękne, częściej wstydliwe, ale to tylko słowa, puste, już bez znaczenia.
(...) przeszłość to tylko pieśń śpiewana żywym przez umarłych. Jej słowa czasem są piękne, częściej wstydliwe, ale to tylko słowa, puste, ju...
Rozwiń Zwiń(...) taka ogólnie jest natura ludzka: nie potrafimy cierpieć bez końca, tak jak nie potrafimy kochać wystarczająco długo; psiejemy w swoich emocjach, przestajemy kąsać na oślep, przyzwyczajamy się do klatki, łańcucha i brudnej miski, żyjemy tyle, ile to niezbędne, obok zagrzebanych w ziemi kości, wspomnień i planów.
(...) taka ogólnie jest natura ludzka: nie potrafimy cierpieć bez końca, tak jak nie potrafimy kochać wystarczająco długo; psiejemy w swoich...
Rozwiń Zwiń











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Olvido
Krzysztof Rewiuk – „Olvido”
Rymy i refreny
„W znoszonym prochowcu z podbiciem koloru krwawnika, pierwszego dnia po urlopie, na długi korytarz oddziału RE szpitala w Nowej Kordobie wkroczył starszy asystent, doktor Miguel Olvido”.
Jak to jest: mówię, że takie książki mi się nie podobają, a potem czytam takiego „Olvido” i co? – i jestem zachwycona. Przecież nie lubię książek, które opierają się na odniesieniach. Już nawet nie wspominajmy o tych wszystkich zbudowanych na żarcikach, które za trzy lata będą żenujące, a za dziesięć niezrozumiałe. Ograniczmy się do poważnych, uczciwych nawiązań do kultury wysokiej, najlepiej dobrze już omszałej. I tak zazwyczaj nie przepadam, na dłuższą metę wydaje mi się to sztuczne.
Tutaj nawiązania są samą osnową świata przedstawionego. Ale nie jak koncept, tylko jak krwiobieg, nie tyle przekombinowane dla popisu, ile przeczute z własnej potrzeby, raz zabawnie, raz zupełnie serio. Cała materia tego świata, opartego na motywach powtarzających się jak refreny i rymujących w kolejnych opowiadaniach/rozdziałach. W skrócie przyjmijmy, że spiętych motywem Don Kichota i Sancho Pansy, choć też nie do końca.
Co więcej, wytknięto mi niedawno, że lubię, jak mi się świat przedstawiony jakoś domyka w obrębie tekstu („Lagrange. Listy z Ziemi” mi się domknął w moim pojęciu, a chyba niekoniecznie miał, cóż, co poradzisz). Tu formalnie mógłby się domknąć, choć autor zostawia furteczkę – no właśnie „znając bohaterów”, uznajmy to „wyjaśnienie za możliwe, lecz nieobowiązujące”. Chyba nie chcę, żeby mi się tu wszystko dookreśliło, już nawet abstrahując od tego, JAK by to uspójnienie w takim razie wyglądało.
Ale chyba wolałabym te rymy i refreny, układające się ciągle na nowo, jako emocjonalnie prawdziwsze niż twarda rzeczywistość świata przedstawionego – tego jedynego, skolapsowanego i dookreślonego. Ja raczej wizualizuję i popadam w immersję, niż doceniam słowa jako takie, a tym razem to sama opowieść, powracająca w kolejnych wersjach, wydała mi się najważniejsza.
Być może rzecz w tym, że w tej książce nie chodzi o grę w rozpoznanie „skąd to”, bo to mamy mieć wchłonięte od zawsze z powietrza, tu chodzi o to, „po co” i „dlaczego akurat to”. Dlaczego ona mu z kosza daje maliny, a doktor ma płaszcz z podbiciem koloru krwawnika.
Przypominało mi się nagle, jak czytałam „Rycerza nieistniejącego” Italo Calvino ściągniętego u babci z półki. Wyglądał niewinnie, mała książeczka, i teraz wystawcie sobie nastoletnią Cran, która nie miała pojęcia o poezji rycerskiej, o Karolu Wielkim, w ogóle, tak prawdę mówiąc, o niczym nie miała za wiele pojęcia. Nic nie pamiętam w tej chwili z książek Calvino, oprócz tego wrażenia, jakbym otwarła Sezam ze skarbami. To przeczucie, jak niesamowity świat się tam kryje, zrozumiały dla innych.
Myślę, że w „Olvido” prześlizgnęłam się bez rozpoznania po całej masie „płaszczy koloru krwawnika”, choć teraz oczywiście zauważam ich więcej niż trzydzieści lat temu. Ale wróciło to uczucie otwarcia Sezamu, którego jesteśmy częścią. Kiedy słowa i tropy przestają być nawiązaniem, a stają się materią myślenia.
Bohaterowie też tak po prostu budzą moją sympatię, przynajmniej w części swoich wcieleń – Sanchez zawsze, doktor różnie, ale niektórych doktorów lubię bardzo, choć nie jestem pewna dlaczego. Ale są różni i wcale nie tak papierowi, jak można by się spodziewać po figurze narracyjnej w grze literackiej.
Mój ulubiony jest rozdział rzymski, choć w trakcie czytania to przy nim przestałam być radośnie zachwycona, a zaczęłam osuwać się w złe przeczucia. Fazę na Rzym też już miałam przez tych trzydzieści lat. I zarazę mieliśmy. I wszystko się obraca w refrenie.
PS: „Olvido” jest piękny jako przedmiot. Doskonale leży w rękach, ma ilustracje, a okładka – znów – powinna mnie przerażać, bo to jest stylistyka, która mi wraca w majakach po narkozie. A tu wydała mi się czysta i stabilna, jak ta cała biblioteka skojarzeń w środku.
Krzysztof Rewiuk – „Olvido”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRymy i refreny
„W znoszonym prochowcu z podbiciem koloru krwawnika, pierwszego dnia po urlopie, na długi korytarz oddziału RE szpitala w Nowej Kordobie wkroczył starszy asystent, doktor Miguel Olvido”.
Jak to jest: mówię, że takie książki mi się nie podobają, a potem czytam takiego „Olvido” i co? – i jestem zachwycona. Przecież nie lubię...
Bardzo ciekawa narracja - książka językowo świetnie napisana,ale z początku ciężko się w nią wgryźć. Jest w niej wiele smaczków i odniesień popkulturowych oraz historycznych - znane postacie przewijają się na tle opowiadań obok głównego protagonisty w postaci doktora Olvido. Często występuje tu zabawa formą, opowiadania są zabawne, oniryczne, refleksyjne, niedopowiedziane, mające pewną głębię i miejsce na indywidualną interpretację - językowo stylizowane na czas i miejsce snutej opowieści. Bardzo wysublimowana i nieszablonowa fantastyka.
Bardzo ciekawa narracja - książka językowo świetnie napisana,ale z początku ciężko się w nią wgryźć. Jest w niej wiele smaczków i odniesień popkulturowych oraz historycznych - znane postacie przewijają się na tle opowiadań obok głównego protagonisty w postaci doktora Olvido. Często występuje tu zabawa formą, opowiadania są zabawne, oniryczne, refleksyjne, niedopowiedziane,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest LITERATURA
(tak tak, dużymi literami!)
Czyta się to bardzo dobrze, wręcz płynie z każdym słowem, każdym zdaniem, każdym akapitem.
Co prawda do samego końca miałem wrażenie, że nie wiem o czym czytam, ale ostatnim opowiadaniem Autor domknął nieco wątki (choć się w posłowiu tego wypiera).
Na pewno warto przeczytać dla samej przyjemności obcowania z tym tekstem.
Dodatkowa gwiazdka za miriady nienachalnych nawiązań popkulturowych, których oczywiście wszystkich nie wyłapałem (ale dla mnie Jumpin' Jack Flash rządzi! Rolling Stones, yeah ;))
To jest LITERATURA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(tak tak, dużymi literami!)
Czyta się to bardzo dobrze, wręcz płynie z każdym słowem, każdym zdaniem, każdym akapitem.
Co prawda do samego końca miałem wrażenie, że nie wiem o czym czytam, ale ostatnim opowiadaniem Autor domknął nieco wątki (choć się w posłowiu tego wypiera).
Na pewno warto przeczytać dla samej przyjemności obcowania z tym...
No nie trafił do mnie debiut pana Rewiuka tak, jak się spodziewałem po bardzo dobrych recenzjach (tutaj i na YT). Nie rzucił na kolana, nie odebrał mowy. Pozostawił lekki zawód, choć na pewno jest powyżej przeciętnej, momentami nawet bardzo dobrze (7/10). Ostatecznie daję 6/10 za niekoniecznie oryginalne zakończenie i słabsze rozdziały/opowiadania, przede wszystkim "Dziewczynę z papieru i ognia". Z kolei "Kot Baskerville'a" i "Bielszy odcień nocy" to perełki. Po piętach depcze im "Oddział dla opętanych" i "Drugi cesarz". Wciąż biję się z myślami, czy kiedyś do książki powrócić, ale już sam ten fakt przemawia na jej korzyść - nie sądzę, by jakiegokolwiek czytelnika pozostawiła obojętnym.
No nie trafił do mnie debiut pana Rewiuka tak, jak się spodziewałem po bardzo dobrych recenzjach (tutaj i na YT). Nie rzucił na kolana, nie odebrał mowy. Pozostawił lekki zawód, choć na pewno jest powyżej przeciętnej, momentami nawet bardzo dobrze (7/10). Ostatecznie daję 6/10 za niekoniecznie oryginalne zakończenie i słabsze rozdziały/opowiadania, przede wszystkim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialna w swojej prostocie. Perfekcyjnie utkana. Cudownie prawdziwa. Pokochałam szczerym serduszkiem.
Genialna w swojej prostocie. Perfekcyjnie utkana. Cudownie prawdziwa. Pokochałam szczerym serduszkiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór kilku opowiadań, które tworzą spójną opowieść. Główni bohaterzy to doktor Olvido oraz jego asystent Sanchez. Każda opowieść dzieje się w innym miejscu i czasie, każda stanowi nawiązanie do innego dzieła kultury.
Świetna rozrywka w konwencji S-F, postapo i powieści historycznej na wysokim poziomie.
Bardzo polecam!
Zbiór kilku opowiadań, które tworzą spójną opowieść. Główni bohaterzy to doktor Olvido oraz jego asystent Sanchez. Każda opowieść dzieje się w innym miejscu i czasie, każda stanowi nawiązanie do innego dzieła kultury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna rozrywka w konwencji S-F, postapo i powieści historycznej na wysokim poziomie.
Bardzo polecam!
Osiem gwiazdek za świetną zabawę i czytelniczą przyjemność przy rozszyfrowywaniu kulturowych (i popkulturowych) tropów. Każda kolejna historia przynosiła mi radość a część finałowa poskładała wszystko w logiczną, chociaż niewesołą całość.
Osiem gwiazdek za świetną zabawę i czytelniczą przyjemność przy rozszyfrowywaniu kulturowych (i popkulturowych) tropów. Każda kolejna historia przynosiła mi radość a część finałowa poskładała wszystko w logiczną, chociaż niewesołą całość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim zabrałam się do czytania „Olvida”, znałam już część opowiadań autorstwa Krzysztofa Rewiuka. Rewiuk pisze rewelacyjnie, a jego talent jeszcze bardziej widoczny jest wówczas, gdy teksty występują w gromadzie - tak jak tutaj, bo „Olvido” jest zbiorem opowiadań, chociaż łączących się w taki sposób, że dostajemy coś pomiędzy zbiorem a powieścią.
Olvido i Sanchez wędrują przez konwencje literackie i epoki historyczne, często odgrywając role znanych fikcyjnych postaci. Książka jest inteligentna, wielowarstwowa, cudownie napisana. Jedna z tych polskich fantastycznych książek, które czytałam z zachwytem (nie zdarza się to przesadnie często) i która - znowu - nie cieszy się takim zainteresowaniem, jakim powinna. Zwłaszcza, że „Olvido” miał - i mam nadzieję, że wciąż ma - szansę uderzyć w mityczny mainstream.
Życzę sukcesu „Olvida” tak samo autorowi, jak i polskiemu rynkowi książki. Wydawnictwu Stalker Books gratuluję i dziękuję za odważną decyzję wydania „Olvida”, bo wychodzi na to, że często potrzeba odwagi do wydawania świetnej fantastyki.
Zanim zabrałam się do czytania „Olvida”, znałam już część opowiadań autorstwa Krzysztofa Rewiuka. Rewiuk pisze rewelacyjnie, a jego talent jeszcze bardziej widoczny jest wówczas, gdy teksty występują w gromadzie - tak jak tutaj, bo „Olvido” jest zbiorem opowiadań, chociaż łączących się w taki sposób, że dostajemy coś pomiędzy zbiorem a powieścią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOlvido i Sanchez wędrują...
Fenomenalna zabawa z aluzjami i tropami literackimi. Pozornie zbiór opowiadań osadzonych w różnych rzeczywistościach, które łączą różne wcielenia dwóch głównych bohaterów, doktora Olvido i Sancheza (Don Kichota i Sancho Pansy?..),w rzeczywistości powieść z wyraźną, pomysłową klamrą, która tłumaczy konstrukcję tej opowieści złożonej z opowieści.
Wędruje na moją listę kandydatek do nagrody Zajdla.
Fenomenalna zabawa z aluzjami i tropami literackimi. Pozornie zbiór opowiadań osadzonych w różnych rzeczywistościach, które łączą różne wcielenia dwóch głównych bohaterów, doktora Olvido i Sancheza (Don Kichota i Sancho Pansy?..),w rzeczywistości powieść z wyraźną, pomysłową klamrą, która tłumaczy konstrukcję tej opowieści złożonej z opowieści.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWędruje na moją listę...