Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik

Okładka książki Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik autora Jerzy A. Ejsmont, 9788301233426
Okładka książki Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik
Jerzy A. Ejsmont Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN poradniki
370 str. 6 godz. 10 min.
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Data wydania:
2024-03-18
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-10
Liczba stron:
370
Czas czytania
6 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788301233426
Średnia ocen

8,9 8,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik

Średnia ocen
8,9 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik

Sortuj:
avatar
194
115

Na półkach: , ,

Niezastąpione i jedyne tak rzetelne źródło wiedzy na naszym rynku wydawniczym. Śmiało mogę użyć określenia „biblia” każdego strzelca wyborowego.

Niezastąpione i jedyne tak rzetelne źródło wiedzy na naszym rynku wydawniczym. Śmiało mogę użyć określenia „biblia” każdego strzelca wyborowego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
213
13

Na półkach:

Brawo, Panie Profesorze.

Brawo, Panie Profesorze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

94 użytkowników ma tytuł Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik na półkach głównych
  • 71
  • 19
  • 4
19 użytkowników ma tytuł Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik

Inne książki autora

Jerzy A. Ejsmont
Jerzy A. Ejsmont
Polski mechanik, profesor Politechniki Gdańskiej. Tytuł magistra inżyniera mechanika uzyskał na Politechnice Gdańskiej w 1978 r., doktorat w 1982 roku, a habilitacje w 1992. Tematy prac doktorskiej i habilitacyjnej związane były z technikami pomiarowymi konstrukcji opony i tego, jak zniwelować jego hałas. Od 1978 zatrudniony na Politechnice Gdańskiej. Jest laureatem kilku patentów związanych z oponami oraz autorem oprogramowania do projektowania wzorów cichego bieżnika opony, używanego przez przemysł seryjny. Jest promotorem kilku doktorantów, obecnie prowadzi dwie zatwierdzone prace doktorskie związane z tematyką opony i pomiaru jej hałasu drogowego. Jest ponadto członkiem dwóch grup roboczych ISO. Jego inne zainteresowania to broń palna i muzyka country. Brał udział w wielu zawodach strzeleckich, w tym IPSC. W 1994 roku otrzymał tytuł Free Amateur Championship w Rifle.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zinn i sztuka serwisowania roweru górskiego (wydanie II) Lennard Zinn
Zinn i sztuka serwisowania roweru górskiego (wydanie II)
Lennard Zinn Todd Telander
OCENA - 8/10 REWELACJA Jestem fanem jazdy rowerem w trudnym terenie, to jedna z moich pasji, którą traktuję na równi z czytaniem książek. Aby sprawiało to radość i przyjemność, a przede wszystkim było bezpieczne musiałem posiąść pewną wiedzę o serwisowaniu roweru górskiego. Dlaczego robię to sam?, Otóż usługi naprawy roweru czy jego przeglądu są drogie zwłaszcza w renomowanych serwisach i nie zawsze dostępne od ręki nieraz trzeba było zarezerwować sobie termin i czekać nawet kilka tygodni. Żeby temu zaradzić szukałem książki, która w przystępny sposób wprowadzi mnie w arkana serwisowania „Górala” i będę mógł to robić sam, ostatecznie taką pozycję znalazłem jest nią poradnik Leonarda Zinna pod tytułem „Sztuka serwisowania roweru górskiego”. To był strzał w dziesiątkę, autor poprowadził mnie krok po kroku nieraz z poczuciem humoru, jak mam serwisować rower i poznać tajemnice jego działania. Wydałem na ten poradnik nieco ponad 50 zł to jest nic w porównaniu z tym ile zaoszczędziłem odkąd nie oddaję roweru do serwisu. Zaletą tego poradnika jest to, że autor dopasował teksty do poziomu wiedzy czytelnika, tak samo tyczy się ilustracji oraz potrzebnych narzędzi, które są niezbędne, aby wykonać określoną czynność przy rowerze. Dzięki tej książce sporo się nauczyłem, właściwie rower w tej chwili nie stanowi dla mnie żadnej tajemnicy, potrafię go rozebrać na detale by następnie złożyć go do kupy. Z pewnością bez tej książki nie byłoby to takie proste. Prawdą jest też, że nikt tak naprawdę nie zadba o własny rower lepiej niż Ty sam, dlatego kupiłem ten poradnik. Dzięki niemu rower przestał być dla mnie tajemnicą czy skomplikowanym mechanizmem. Zrozumiałem jak działa każda z części, którą teraz bez obawy potrafię rozłożyć, naprawić, przesmarować i zmontować z powrotem. Korzyści płynących z tej umiejętności jest mnóstwo, a najistotniejsza to ta, że teraz bez obaw mogę pokonywać najtrudniejsze przeszkody w terenie z myślą, że rower mnie nie zawiedzie. A nawet gdyby zawiódł, to w sytuacjach awaryjnych na trasie jestem w stanie poradzić sobie z każdą usterką i to jest najcenniejsza umiejętność, której wcześniej nie posiadałem, a którą zdobyłem dzięki temu poradnikowi. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na86 lat temu
Sztuka ognia. Z miłości do iskry, żaru i płomienia Daniel Hume
Sztuka ognia. Z miłości do iskry, żaru i płomienia
Daniel Hume
Ocena nie mogła być inna. Ta książka bardzo wciąga. Wciągnie każdego - kobietę, mężczyznę, dziecko :D Napisana jest przystępnym językiem. Wpadłem na nią kiedyś w Biedronce i nie żałuję, że ją nabyłem. To pozycja wyjątkowa bo cała jest poświęcona ogniu, jego rozpalaniu oraz innych aspektach z nim związanych. Jest wyjątkowa bo żadna inna książka nie jest taka jak ona. Wszystkie popularne poradniki i książki dotyczące survivalu, bushcraftu, trekkingu, bikepackingu, outdoor'u traktują tematykę ognia ekstremalnie po macoszemu w porównaniu z nią. Po lekturze tej pozycji człowiek raczej zmienia swoje nastawienie do swoich przodków, rdzennych społeczności i podobnych - sposobów na rozpalenie ognia jak się okazuje jest całe mnóstwo, wiele z nich jest niesamowicie skomplikowanych aż do tego stopnia, że byle student lekarskiego, medycyny, robotyki, fililogii polskiej by na nie nie wpadł, innymi słowy nasi przodkowie bliżsi czy dalsi wcale głupi nie byli co wcale nie tak rzadko się sugeruje. Książka zdecydowanie dla każdego ale w pierwszej kolejności zdecydują się na nią miłośnicy survivalu, bushcraftu, trekkingu, ekspedycji wszelakich, bikepackingu, outdoor'u i przeróżnych podobnych aktywności. Jak można się domyślić jeśli nadarzy się okazja to jak najbardziej warto w nią zaopatrzyć domową biblioteczkę. I zaznaczyć koniecznie trzeba, że jest to pozycja, do której będzie się powracało wielokrotnie, więc kurzu zbędnie zbierać nie będzie :)
Dawid Kucfir - awatar Dawid Kucfir
ocenił na106 lat temu
Podręcznik robakożercy czyli jadalne bezkręgowce Środkowej Europy Łukasz Łuczaj
Podręcznik robakożercy czyli jadalne bezkręgowce Środkowej Europy
Łukasz Łuczaj
Przy dobrych zbiorach koniki polne mogą dostarczyć nam pokarmu mającego wartość energetyczną taką samą jak kotlet schabowy. Francuzi zajadają się ślimakami a nasi przodkowie ze smakiem jadali raki. Oto jedyny w Polsce poradnik jak zostać robakożercą. Ponieważ jak sam tytuł wskazuje książka ma mieć charakter podręcznika, dlatego też autor skoncentrował się przede wszystkim na praktycznych poradach i możliwości zastosowania jego porad w praktyce. Stąd też mamy przegląd najróżniejszych bezkręgowców żyjących w szeroko pojętej Europie Środkowej. Głównym kryterium omawianym przez autora jest rzecz jasna ich przydatność do spożycia, w przypadku poszczególnych gatunków opiera się on często informacjach na temat sposobu odżywiania innych ludów i kultur, w których diecie wciąż wchodzą lub do niedawna wchodziły bezkręgowce. Z Łukaszem Łuczajem miałem przyjemność poznać się jeszcze w czasach licealnych. Zaprosił wówczas uczestników mojej grupy z języka angielskiego do odwiedzenia go w którąś sobotę i wspólnego poszukiwania dzikich roślin jadalnych. Mieliśmy również budować szałas. Podjechaliśmy z kolegą do Rzepnika, gdzie wówczas mieszkał i od samego rana wzięliśmy się za zbiory. Wydzieranie z lekko zmrożonej (był marzec!) wody bulw pałki wodnej czy zbieranie kaczeńców na zupę to było coś. Do tego, głównie dzięki temu, że obecny ze mną kolega mierzył zdrowo ponad dwa metry udało nam się zbudować bardzo wysoki szałas, w którym bez problemu mogłem stać wyprostowany. Dla szesnastolatka była to przednia zabawa a przy tym początek przygody z survivalem. Pamiętam, że wspomniał wówczas, że chce w tym roku (to był chyba 2002...) oprócz dzikich roślin zająć się również konsumpcją bezkręgowców. Minęło kilka lat i oto mamy pierwszą w Polsce pozycję książkową poświęconą tej tematyce. W wydanej w 2005 roku niegrubej książeczce zatytułowanej „Podręcznik robakożercy” możemy zapoznać się z owocami badań Łuczaja nad możliwością wprowadzenia bezkręgowców do naszej diety. Możemy w ten sposób poznać metody rozpoznawania i przyrządzania żyjących w naszej okolicy zwierząt, których często nie podejrzewalibyśmy o zbytnie walory smakowe. Jeśli tylko autorowi udało się do nich dotrzeć, dzieli się on również z czytelnikiem przepisami i metodami przyrządzenia smacznej(!) potrawy ze schwytanych robali. W książce nie brakuje z resztą anegdotek i relacji z osobistych doświadczeń autora związanych z poszukiwaniami i konsumpcją wybranych bezkręgowców. A teraz czas na nieco krytyki: książka jest raczej próbą zarysowania problemu i zachętą do dalszych (prowadzonych na własną odpowiedzialność!) eksperymentów. Razić może także nieco niestaranne wydanie, szczególnie pojawiające się co jakiś czas literówki a także brak dokładniejszych opisów poszczególnych gatunków. Niektóre z nich są opisane bardzo dokładnie i bez problemu powinniśmy je rozpoznać, inne zaś przedstawiono dość ogólnie i w moim odczuciu zbyt naukowo. Między innymi z tych powodów przeciętnemu czytelnikowi może być trudno zapakować tą książkę do plecaka i udać się na poszukiwania jadalnych robali, wcześniej zapewne będzie musiał uzupełnić swoją wiedzę przy użyciu choćby Wikipedii. Pomimo tych wad, książka jest warta uwagi i polecam ją nie tylko każdemu kto jest gotów zaryzykować i przekonać się na własnej skórze jak smakuje konik polny, mrówka czy larwa osy, ale też osobom szczerze zainteresowanym antropologią i informacjom dotyczących metod żywienia najprzeróżniejszych kultur. Ciekaw jestem czy któryś z czytelników ma już za sobą jakieś doświadczenia związane z jedzeniem najprzeróżniejszej maści robali. Gdyby ktoś chciał się podzielić swoimi przeżyciami to zapraszam do komentowania, wszystkim innym życzę Smacznego! recenzja pochodzi z bloga: http://outdoorsman.pl/recenzje/item/3-podrecznik-robakozercy.html
Bartosz Wilk - awatar Bartosz Wilk
ocenił na813 lat temu

Cytaty z książki Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Balistyka dla snajperów. Praktyczny poradnik