Liturgia Godzin - wydanie skrócone

Okładka książki Liturgia Godzin - wydanie skrócone autorstwa praca zbiorowa
Okładka książki Liturgia Godzin - wydanie skrócone autorstwa praca zbiorowa
praca zbiorowa Wydawnictwo: Pallottinum religia
1782 str. 29 godz. 42 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Liturgia Godzin - wydanie skrócone
Data wydania:
1991-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Liczba stron:
1782
Czas czytania
29 godz. 42 min.
Język:
polski
Liturgia Godzin to codzienna modlitwa Ludu Bożego. Wszystkim, którym bliska jest ta wspaniała modlitwa Kościoła, proponujemy skorzystanie z praktycznego wydania uniwersalnego, które z konieczności jest oczywiście publikacją skróconą. Zawiera ono wszystkie niezbędne teksty liturgiczne w skondensowanej formie. Miłośnicy liturgicznej modlitwy Kościoła cenią sobie to praktyczne wydanie. Niezależnie od posiadania kompletu Brewiarza, takie wydanie może okazać się przydatne w podróży i innych sytuacjach, gdzie utrudniony jest dostęp do poszczególnych tomów Liturgii Godzin.

Liturgia Godzin, będąca modlitwą publiczną i wspólną ludu Bożego, jest wyrazem nowego i wiecznego przymierza zawartego między Bogiem a człowiekiem w Jezusie Chrystusie. W niej realizuje się mistyczny dialog między Bogiem a człowiekiem, dialog, który jest źródłem Bożego zbawienia i łaski dla człowieka odkupionego w Chrystusie. Liturgia Godzin jest więc głęboko zakorzeniona w tajemnicy Boga, w odwiecznym planie zbawienia, zamierzonym przez Ojca, a zrealizowanym przez Jego Syna w Duchu Świętym. Z tego wynika, że jeśli chce się zrozumieć bogactwo teologiczne Liturgii Godzin, należy ukazać ją w świetle tajemnicy Boga.
Średnia ocen
9,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Liturgia Godzin - wydanie skrócone w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Liturgia Godzin - wydanie skrócone

Średnia ocen
9,5 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Liturgia Godzin - wydanie skrócone


Tagi i tematy do książki Liturgia Godzin - wydanie skrócone

Inne książki autora

praca zbiorowa
praca zbiorowa
Książki, które powstały w wyniku prac zbiorowych lub trudno jest przypisać im konkretnych autorów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Liturgia Godzin - wydanie skrócone przeczytali również

37 wierszy o wódce i papierosach Marcin Świetlicki
37 wierszy o wódce i papierosach
Marcin Świetlicki
Podobno najlepsze wiersze pisze się podczas narkotykowego szału, ale ponieważ u nas bardziej od tego wzmacniacza popularnym są inne używki, więc trzeba tę obiektywną prawdę zmodyfikować i stwierdzić, że tylko alkoholowe upojenie wynosi człowieka na szczyty poetyckiego Parnasu. Jest w tym sporo racji, zwłaszcza, że nic tak nie rozwiązuje języka, jak dobra wódka w dobrym towarzystwie. Wtedy puszczają wszystkie blokady i hamulce, nic już nas nie ogranicza, ani nie tłamsi, czujemy się i jesteśmy autentycznie wolni. A że wódki nie pije się dla smaku, tylko po to, by sponiewierała, więc i od razu dostajemy przesłanie picia. Nie tak dawno obejrzałem adaptację książki Jerzego Pilcha Pod mocnym aniołem, Obraz Polaków, którzy będąc w rożnym wieku i ludźmi rożnej profesji, nagle stali się sobie bardzo bliscy, bo połączyła ich wspólna „pasja”, wspólny nałóg, jakim jest uzależnienie od alkoholu. Tak film, jak i książka w bardzo realistyczny i dosadny, przejmujący sposób obrazuje to, co nałóg może zrobić z człowiekiem, i jak go poniża i deprawuje, Świetlicki sięga już w samym tytule tego zbioru po zestaw tematów, które bardziej należą do zainteresowań komisji do spraw przeciwdziałania alkoholizmowi, niż poetyckim uniesieniom, ale nie mogę nie uznać, że wybór utworów jest przedni. Nie jest to poezja łatwa, bo jeśli gdzieś po drodze kołaczą nam się lekkie i zwiewne poetyckie frazy, to tu mamy do czynienia z przekazem bardzo dobitnym, bardzo konkretnym, ciężkim, i często przygnębiającym. Przy czym ta ciężkość jest jego zaletą, a nie wadą, bo autor sięga do problemów, które gatunkowo są z natury mocne. Nie pisze przecież o nadchodzącej wiośnie, sama myśl o niej jest już zwinna i delikatna, lecz o ludzkich emocjach, a te są skomplikowane i niełatwe. A poruszanie się pomiędzy nimi jest sztuką. Wszystko się gmatwa, kiedy uświadamiany sobie, że rzeczy najprostsze są najbardziej pokręcone i uwikłane. Nadmiar trosk powoduje, że nie zawsze potrafimy sobie z nimi poradzić. Jedynym wtedy wyjściem okazuje się sięgnięcie po alkohol. Dzięki niemu świat i jego problemy zaczynają wydawać się do rozwiązania, banalne a my, jak herosi czujemy pewność, że sobie z wszystkim poradzimy. Gdzieś na dnie duszy wiemy, że to to tylko pozory i ułuda, ale jest nam dobrze wypijając kieliszek za kieliszkiem, bo po fazie jestem silny i dam rady przychodzi równie przyjemna faza idę spać i nic nie będę pamiętał, I choć ta ostatnia - faza przykre obudzenie – dopada nas już następnego dnia, to dla tych dwóch pierwszych jesteśmy gotowi się poświecić i pijemy. Statystyki w Polsce przerażają, cena alkoholu zniechęca, a jednak apetyt na wódkę ciągle nie maleje. Pijemy dla kurażu, by być bardziej odważnymi, pijemy, by zapomnieć, pijemy, by się odstresować, pijemy, bo nam smakuje. Nie ważne powody, liczy się sam fakt picia. Świetlicki przyjmuje rożne punkty odniesień związane ze spożyciem, pokazuje rożne sytuacje, rożne miejsca, rożnych ludzi. Traktuje wódkę nie jako wroga, czy kogoś niebezpiecznego, groźnego, ale jak nieodłączanego towarzysza, którego oswaja i z którym się zaprzyjaźnia. To bardzo ciekawe podejście. Są to wiersze o codzienności, nie brakuje w nich wulgaryzmów, kolokwializmów, takiej podwórkowej nuty. Ale to w tym jest ich największą wartością, Są zapisem życia takiego jakim ono jest, bez makijażu, bez zafałszowań., bez przejaskrawień. Po prostu samo życie.
Antoni Leśniak - awatar Antoni Leśniak
ocenił na812 lat temu
Rafał Wojaczek. Wiersze i proza 1964-1971 Rafał Wojaczek
Rafał Wojaczek. Wiersze i proza 1964-1971
Rafał Wojaczek
Rafał Wojaczek zyskał sławę skandalisty i prowokatora, był sprawcą wielu kontrowersyjnych zachowań społecznych. Od roku 1964 zaczęło pochłaniać go awanturnicze życie i alkohol, potem szybko pojawiły się stany depresyjne. Mikołowski poeta wielokrotnie podejmował próby samobójcze, pierwsza z nich nastąpiła, kiedy miał zaledwie 15 lat. Wojaczek zakończył swoje życie śmiercią samobójczą 11 maja 1972 roku we Wrocławiu, zażywając śmiertelną dawkę leków. Miał 27 lat. Jako jeden z "poetów wyklętych" obok Andrzeja Bursy czy Edwarda Stachury, stał się legendą polskiej literatury. Określano go nawet „Rimbaudem znad Odry” i "kaskaderem poezji". Wśród młodych twórców Wojaczek wyróżniał się doskonałym warsztatem poetyckim. Jego wiersze mają często kunsztowną formę, świadomie stosował w nich znane językowe klisze i przekornie operował zużytą symboliką. Liczne przerzutnie między wersami, oksymorony i celowe agramatyzmy wnoszą do jego wierszy nieoczywistość interpretacyjną i burzą nasze przyzwyczajenie do schematu kanonicznego wiersza. W twórczości mikołowskiego poety przeważają tematy związane z alienacją i dezintegracją jednostki, obsesyjne motywy brzydoty i śmierci, a także drastyczne obrazy wyrażane poprzez użycie słownictwa z zakresu fizjologii i erotyki, nie rzadko też słownictwa wulgarnego. Często wzbogacał swoje wyrafinowane utwory czarnym humorem i sarkazmem. Oto przykład: 🔰"Śmierć (Kto widział od takiego słowa zaczynać wiersz Nie lepiej od razu Się powiesić) /"Początek wiersza" z tomu: "Nie skończona krucjata" 1972/🔰 Czytając jego teksty można odnieść wrażenie, że ścierają się w nich sprzeczne postawy życiowe: bunt, rozpacz, złość, zniechęcenie, witalność, afirmacja życia ale i afirmacja śmierci. Poetę ciągnie jednak wyraźnie w mroczne rejony ludzkiej duszy. Ze względu na obrazoburcze i obsceniczne treści oraz stosowane w wierszach wulgaryzmy istnienie Wojaczka jako poety w czasach PRL-u było dość paradoksalne. Był on stypendystą ZLP, doskonale znanym głównie ze względu na awanturniczy sposób prowadzenia się, a nie ze względu na twórczość, gdyż do końca lat 60. XX w. miał na koncie tylko jedną wydaną książkę („Sezon” 1969). Gdyby nie zawziętość, upór i przekonanie o własnej wartości, być może Wojaczka w literaturze polskiej wcale by dziś nie było, ponieważ zostałby ocenzurowany i złagodzony przez konserwatywne gremia decydujące w kolegiach redakcyjnych o publikacji bądź odrzuceniu jego wierszy. Z cenzurą oczywiście miewał do czynienia o czym świadczy poniższy fragment wiersza, który nie znalazł się w tomiku "Sezon": 🔰"Słowo polskie, plugawa gazetowa mowa, Jeśli cenzurze wymknąć się niekiedy zdoła, Nieregulaminowo i tak wdzięcznie brzmi." /"Ogólniki", 1969/ Natomiast w 1979 roku cenzura zakazała druku jego wiersza "Ojczyzna" w periodyku "Politechnik"* zapewne ze względu na nazwanie ojczyzny matką, która była: 🔰"... pobożna jak partyjny dziennik(...) I cierpliwa jak sędzia śledczy (...) I prawdziwa jak gumowa pałka (...) I troskliwa jak bufetowa Matka Boska jak Królowa Polski Matka cudza jak Królowa Polski" Rafał Wojaczek jako człowiek i poeta konsekwentnie kreował się na nieprzejednanego buntownika wobec życia i rzeczywistości. Zanim odebrał sobie życie, otoczył się legendą nieustępliwego kontestatora i właśnie tak go zapamiętano. Ale potrafił tworzyć zupełnie zaskakujące wiersze liryczne: 🔰tę stokrotkę przybliżam do twojej twarzy i śmieję się głośno kiedy odnajduję podobieństwo a jeszcze głośniej się śmieję kiedy stwierdzam różnicę ty wiesz to co cię poróżnia z kwiatem to jest nasza miłość wzajemna / "jest mała radość"/ *Gadocki W.: Cenzura wobec literatury polskiej w latach osiemdziesiątych. (24)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na71 rok temu
Piąte królestwo Roman Honet
Piąte królestwo
Roman Honet
Czasami przychodzi taki moment, że mam dużą ochotę na zapoznanie się z zupełnie nowymi dla mnie autorami poezji, aby nieco zamieszać w swoich myślach, przerwać stagnację. Tym razem wybór padł na Romana Honeta. Pierwszy wiersz powitał mnie zaśnieżoną Szwecją w postaci Agnethy i Fridy. Nie miałem pojęcia, że tak nazywają się wokalistki Abby. Widocznie jestem trochę z innego pokolenia oraz odrobinę na bakier z popkulturą. A z tych pierwszych wersów wyłoniło się przemijanie i wisielec. Zaczęło się niemiło a zarazem dobrze. Kolejne strofy, niosą prochy małpy na ramieniu pustelnika. Trochę o ewolucji, żeby spotkała ludzi zagłada? Wiersz kończy się powtórzeniem słowa "świnie" - podejrzewam, że chodzi o ludzkość. Dosyć szybko pojawia się najlepszy utwór w całym zbiorze pod tytułem "kamieniarz". Być może pada w nim okrutnie brzydkie słowo o kochaniu, ale można je zaakceptować. Tym razem autor porusza aspekt kultu młodości, zapomnienie o Bogu pomaga wyzbyć się lęku przed śmiercią, "ale to było dawno, nie pamiętam już,/niósł krzyż, czy toczył kulę", lecz czuwa kamieniarz, który mówi "przemieniam wściekłość w żal" i jest gotów na wyrycie odpowiednich inskrypcji. W następnych kilku utworach spodobało mi się użycie słowa "barłóg", definicja pamięci - "pamięć, to ta noc,/ mknąca po niebie w beczce asenizacyjnej,/ zużywająca paliwo i spermę". Dowiedziałem się także o istnieniu Twierdzy Srebrna Góra (podobno największa górska twierdza w Europie). "Szeregi kibli w internetowych gazetach" - wskazują nam być może na zjawisko clickbait, czyli wyłudzanie kliknięć przez stosowanie słownych przynęt. Na wyróżnienie zasługuje wiersz "wyznawcy", mówiący o tym, że wszystko produkuje się w Chinach, "noce wytapia się w chinach"(autor stosuje małą literę). Supermarkety itp. stają się szklanymi łagrami, następnie pojawia się "islam bożego narodzenia", między wierszami wybrzmiewa niekończący się konsumpcjonizm - ładne scharakteryzowanie religijności, katolicyzmu. W "curriculum vitae" - dorosłość jawi się jako "popielate galerie z betonu i kwarcu", brutalnie. Podobają mi się jeszcze określenie stosunków międzyludzkich na wsi "mieszkańcy rozdzieleni przez psy, żeby się nie zagryźli". Praktycznie nie występują wiersze o miłości, poza jednym wcale nie takim oczywistym i na zakończeniu pojawia się słowo miłość w zderzeniu z ptakiem, co rozumiem jako oznakę, że gdy pojawia się to najważniejsze uczucie, to kończy się wolność "miłość - ptak już nigdy". Mimo niewątpliwie dobrych stron tomiku, pewną barierę stanowi duże nagromadzenie symboliki na metr wierszowy, przez co utwory stają się nieprzystępne, a tym bardziej na pierwszy rzut oka, trzeba zanurzyć się głębiej, by chociaż spróbować pojąć wielopiętrowe metafory. Tylko dla pasjonatów poezji
Łukasz Witt - awatar Łukasz Witt
ocenił na79 lat temu
Wiersze zebrane Jacek Podsiadło
Wiersze zebrane
Jacek Podsiadło
Jacek Podsiadło to, zaraz po Marcinie Świetlickim najbardziej rozpoznawalny poeta pokolenia Brulionu. Najczęściej jeśli chodzi o tę formację poetycką następuje podział na fanów: Świetlickiego albo właśnie Podsiadły. Osobiście uważam, że bezapelacyjnie wygrywa ten drugi. W "Wierszach zebranych" znajdziemy utwory opolskiego poety poczynając od tych najwcześniejszych, jeszcze z 1984/5 roku, aż po wiersze prawie najnowsze. Prawie, ponieważ jedyne utwory, które nie weszły w skład "Wierszy zebranych" to te, pochodzące z tomiku "Kra", który ukazał się w 2005 roku. Warto zaznaczyć, że jest to swego rodzaju fenomen. Jacek Podsiadło to chyba jedyny poeta, który w tak młodym (jak na ten fach) wieku wydał wiersze zebrane. Mało który poeta, ma na swoim koncie aż tyle dzieł aby można je było zebrać w jednym wielkim tomiszczu. Z góry muszę przeprosić za bezkrytyczność tej opinii. Jestem zbyt wielką fanką Jacka Podsiadły, aby nie wyrażać się o nim w samych superlatywach. Książka ta, o dość skromnej okładce jest niezwykle bogata w treść. I nie chodzi mi jedynie o to, że utworów w niej zawartych jest całe mnóstwo, ale także o ich przekaz. Owszem, Podsiadło bywa niekiedy wulgarny, jego język momentami zakrawa o prostactwo lub kicz, jednak jest tak tylko w wypadku utworów, które swoją tematyka tłumaczą taki, a nie inny dobór języka. Szczególną uwagę należy zwrócić na niebanalne metafory, które są wręcz magiczne. Na gry i zabawy językowe, które w pewien sposób Podsiadło odziedziczył po mistrzu tego rodzaju poezji - Stanisławie Barańczaku. Wiersze w tym dziele oscylują wokół tak wielu tematów, że nie sposób wymienić tutaj ich wszystkich. Przede wszystkim będą to utwory przeciwko państwu i wszelkiego rodzaju organizacjom, utwory werbalnie dotykające przyrody i przede wszystkim te, poświęcone Annie Marii. Anna Maria jest według Marii Janion "fantazmatem miłości" dla Podsiadły. Utwory pisane z myślą o niej, dedykowane jej lub po prostu ją opisujące są odrealnione i poniekąd magiczne. Jacek Podsiadło sakralizuje tę kobietę, stawiając ją na piedestale swojego świata i gloryfikując do granic możliwości. Dzięki temu jednak powstają utwory tak piękne, że ciężko o nich zapomnieć. Przewracając kolejne strony "Wierszy zebranych" przekonujemy się jak różnorodnie może pisać jeden poeta. Nie tylko pod względem treści, ale również formy. Znajdziemy tu bowiem wiersze, będące niemal poematami rozpisanymi na jedenaście stron, ale także króciutkie utwory jak "without" składające się z jednego wersu.Mimo całej różnorodności jaką tu znajdziemy, wszystkie wiersze łączy specyfika poezji Podsiadły, której nie da się jednoznacznie opisać. Jego życiopisanie jest wyjątkowe i pokazuje nam jak można stworzyć coś pięknego ze zwykłych, codziennych zdarzeń. Warto sięgnąć po tę pozycję, jeśli ktoś uważa, że poezja jest jedynie nudna i górnolotna. Podsiadło porusza bowiem sprawy dotyczące nas wszystkich, a robi to w sposób tak plastyczny i giętki, że mogę tylko powstrzymywać się od zazdrości.
Sylwia Sekret - awatar Sylwia Sekret
ocenił na1014 lat temu

Cytaty z książki Liturgia Godzin - wydanie skrócone

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Liturgia Godzin - wydanie skrócone