Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje

- Kategoria:
- baśnie, legendy, podania
- Format:
- papier
- Seria:
- Wierzenia i zwyczaje
- Tytuł oryginału:
- The Old Magic of Christmas. Yuletide Traditions for the Darkest Days of the Year
- Data wydania:
- 2023-11-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-14
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367867283
- Tłumacz:
- Ewa Ratajczyk
(Wydanie I, Wydawnictwo Replika, Poznań, 2023)
"Tajemna strona Świat. Bestiariusz i mroczne tradycje" - Mroczne tradycje najkrótszych dni w roku.
Krampus, wigilijne duchy, groźne elfy – jeszcze nie tak dawno te i wiele innych przerażających postaci charakteryzowały okres Świąt Bożego Narodzenia.
Przesiąknięta historią i baśniowym klimatem Tajemna strona świąt ukazuje je od tej mniej znanej, ciemnej i niepokojącej strony. Można tu spotkać tajemnicze zjawy, wiedźmy, potwory, słowem – odkryć cały bestiariusz czarodziejskich stworzeń. Ta napisana ze swadą, niezwykła książka porywa na upiorną przejażdżkę saniami pośród srebrzystych jodeł zimowego lasu i do lodowych komnat Królowej Śniegu.
„Tajemna strona Świat. Bestiariusz i mroczne tradycje” przybliża również dawne zwyczaje świąteczne, a także prezentuje nietypowe spojrzenie na postać Świętego Mikołaja.
Pełna tajemnicy i magii, pozwala zrozumieć czasy, gdy najkrótsze dni w roku były jednocześnie tymi najmroczniejszymi.
Kup Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje
Uwielbiam odkrywać książki, które koncentrują się na polskich wierzeniach, folklorze czy tradycji. Od jakiegoś czasu chciałam jednak odkryć coś nowego i byłam gotowa wyjść spoza naszą granicę. Szczególnie interesowały mnie wierzenia z krajów skandynawskich, Niemiec czy Wysp Brytyjskich. Dlatego „Tajemna strona świąt” wyglądała mi na atrakcyjną lekturę. Jakże się pomyliłam. WYDANIE Książka jest częścią serii „Wierzenia i zwyczaje”, które przygotowało wydawnictwo Replika. W jej skład wchodzą baśnie regionalne, książki historyczne czy starsze pozycje popularnonaukowe. Oczywiście wybór zawiera prace wielu autorów, więc poziom tych książek jest nierówny. Plusem jest to, że są to często wznowienia starych tytułów, jak na przykład dzieła Bohdana Baranowskiego, Henryka Biegeleisenera czy Leonarda Pełki. Parę egzemplarzy mam w swojej kolekcji, a niektóre miałabym ochotę przygarnąć. Większość jednak do mnie nie trafi… pomimo ciekawej treści. Nie przepadam za sposobem, w jaki są te książki wydawane. Okładki są często albo kiczowate, albo zawierają jakieś satanistyczne elementy, a tych nie chcę za bardzo mieć pod swoim dachem. Nie wiedziałam, do której kategorii przyporządkować wydanie „Tajemna strona świąt”, ale ostatecznie przeważał w niej generowany komputerowo kicz, więc machnęłam na to ręką. Nie wydano u nas na rynku starszej alternatywy, a byłam ciekawa tej książki. Szkoda, że nie tylko strona wizualna rozczarowuje. TREŚĆ Ciekawy był z pewnością koncept książki, w którym skupiono się zarówno na wierzeniach świątecznych, jak i na produktach tych wierzeń. Byłam szczególnie zainteresowana okładkowym krampusem, trollami i oczywiście skandynawskimi krasnoludkami. Skąd się wywodzą te postacie? Jakie legendy się z nimi wiążą? Co symbolizowały dla ludzi z tamtych regionów? Nie uzyskałam satysfakcjonujących odpowiedzi z tego niby bestiariusza. Autorka rzuca jakimiś informacjami tu i ówdzie, ale na ogół niewiele można z tego wynieść. Chyba najbardziej zawiniło podejście autorki do tematyki. Było ono lekkomyślne, niepoważne i niepotrzebnie żartobliwe. To były takie literackie wygłupy i poczułabym się pewnie obrażona, gdyby osoba z zagranicy pisałaby tak o naszych dawnych wierzeniach. Rozumiem, że autorka nie chciała podsycać żadnego przerażenia w swojej książce tylko uchwycić mroczną tajemnicę Bożego Narodzenia. Czy jej się to udało w tym całym chaosie? Może tak. Nie zmienia to jednak faktu, że uczyniła to w mało przemyślany sposób. Wprost czułam całą sobą, że nie była to książka przeznaczona dla europejskiego czytelnika. PRZEPISY I RĘKODZIEŁA Chyba najmniej lubiana przeze mnie część książki, ale z jakiegoś powodu autorka uznała, że powinny się tu znaleźć. Takie przepisy czy sposoby wykonania ciekawej ozdoby świątecznej nie są w sobie złe. Wiem, że próbowano czytelnika tak jakby zaangażować, ale te wstawki techniczno-kulinarne jeszcze bardziej podsyciły tę niepoważność. Poza tym służyło to nie zabawie, tylko szerzeniem pogańskich zwyczajów, a te powinny być tam, gdzie są… w przeszłości. W EFEKCIE… Wyszła taka nikomu potrzebna książka. Pani Raedeisch nie wgryzła się w ten temat, a przebiegła tylko po wierzchu, zamalowując go popkulturowymi głupotami i żarcikami, co mnie zasmuciło. To moje pierwsze większe rozczarowanie, które w tej serii spotkałam i raczej nie polecam zaczynać swojej przygody od tej książki.
Oceny książki Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje
Poznaj innych czytelników
352 użytkowników ma tytuł Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje na półkach głównych- Chcę przeczytać 215
- Przeczytane 135
- Teraz czytam 2
- Posiadam 63
- Chcę w prezencie 10
- 2024 8
- 2023 6
- Ulubione 5
- Wierzenia i zwyczaje 4
- 2025 2









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje
Uwielbiam książki z tej serii. Niestety ta konkretna pozycja okazała się wydmuszką w pięknym wydaniu :/
Miałam wrażenie, że czytam polski przekład jakiegoś amerykańskiego dziełka popularno-naukowego dla dzieci. Zwłaszcza wstawki o tym, jak zrobić papierową gwiazdę czy piernikowego renifera powaliły mnie na łopatki. A pod względem treści? Cóż, żeby skopać tak interesujący temat, to trzeba mieć talent...
Ciekawostki dotyczące mrocznych zwyczajów świątecznych ograniczone są w zasadzie do historii wywodzących się ze Skandynawii. Jest tu sporo o trollach, elfach i jeszcze raz o trollach. Szczerzący zęby na okładce Krampus chyba się nawet nie pojawia - w każdym razie po lekturze zupełnie nie mogę skojarzyć, żeby coś było tam na jego temat. O zwyczajach słowiańskich już nawet nie mówię...
Rozumiem powoływanie się na ludowe opowieści i baśnie - nawet jeśli pochodzą z XIX wieku. Ale przywoływanie "Opowieści z Narnii" czy "Harry'ego Pottera" jako teksty źródłowe, na bazie których omawia się jakieś zjawisko czy zwyczaj? Żenada - mimo mojej wielkiej sympatii do obu tych tytułów...
Wielkie rozczarowanie :(
Uwielbiam książki z tej serii. Niestety ta konkretna pozycja okazała się wydmuszką w pięknym wydaniu :/
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam wrażenie, że czytam polski przekład jakiegoś amerykańskiego dziełka popularno-naukowego dla dzieci. Zwłaszcza wstawki o tym, jak zrobić papierową gwiazdę czy piernikowego renifera powaliły mnie na łopatki. A pod względem treści? Cóż, żeby skopać tak interesujący...
Temat bardzo ciekawy, jak się okazuje najkrótsze dni w roku i święta z nimi związane obrosły całkiem pokaźną mitologią i folklorem. To co mamy zaprezentowane w książce to szereg wierzeń, głównie z krajów germańskich związanych z tym okresem.
Jest to pozycja niezła choć myślę, że dużo zależy od tego czego się szuka. Po pierwsze to pozycja dość "lekka", która ma przybliżyć rozmaite wierzenia, bez specjalnego wgłębiania się w symbolikę, nie jest to (pomimo niezłej bibliografii) książka akademicka. Autorka ma raczej lekki styl opowiadania, czasem przytoczone opowieści stają się bardziej mroczne, ogólnie przypominają trochę że dawne podania i baśnie, praktycznie zawsze miały jakieś przesłanie więc nie zawsze musiały kończyć się happy endem. Takie podejście z jednej strony pozwala na dość szybkie i łatwe przeczytanie, czasem jednak irytuje bo humor ociera się o infantylność, a liczne nawiązania do Harrego Pottera jakoś zupełnie mi nie pasowały. To, że nie jest to pozycja akademicka, podkreśla dodatek na koniec niemal każdego rozdziału z propozycją jakiś wypieków lub rękodzieła, ciekawe, że coś takiego znalazło się w książce, być może nawet kogoś zainspiruje, ale dla mnie był to temat do przekartkowania. Na plus można uznać też nieco szersze spojrzenie, bo mamy tu tradycje i opowieści nie tylko tyczące się samego Bożego narodzenia, czy może nawet bardziej święta Yule, ale także te dotyczące całego okresu przełomu roku od listopada, po początek lutego. Pomimo 300 stron tekstu, czyta się dość szybko, wydanie w serii replika, bardzo porządne, wszystko tak jak trzeba. Rozdziałów jest kilkanaście w tym tytuły bestiariusz, zielnik czy kalendarium, które sprawnie podsumowuje całą książkę.
Reasumując jeżeli ktoś szuka lekkiej, acz klimatycznej pozycji na święta, która ma wprowadzić trochę w świat folkloru, ale też chce się dowiedzieć skąd wzięły się niektóre popularne także w Polsce obrzędy związane z tym okresem polecam tą pozycję.
Temat bardzo ciekawy, jak się okazuje najkrótsze dni w roku i święta z nimi związane obrosły całkiem pokaźną mitologią i folklorem. To co mamy zaprezentowane w książce to szereg wierzeń, głównie z krajów germańskich związanych z tym okresem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to pozycja niezła choć myślę, że dużo zależy od tego czego się szuka. Po pierwsze to pozycja dość "lekka", która ma przybliżyć...
Recenzja “Tajemna strona świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje”
♤♡◇♧
❄️ “Hvat er med Alfom?” ❄️
Jak jest z Alfami, duchami, Mikołajami i innymi około świątecznymi stworzeniami spytacie. Czy z pozoru niewinne święta mogą kryć bardziej mroczne sekrety? Co z reniferami
Świętego Mikołaja? A może pragniecie kupić sobie skandynawskiego bożka domowego?
♤♡◇♧
❄️W związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia postanowiłam przeczytać coś nawiązującego do tego czasu w roku. Nie chciałam jednak czytać przesłodzonej histori, dlatego wybrałam coś z nieco mroczniejszą otoczką. Książka ze zdjęcia pochodzi z serii “Wierzenia i zwyczaje” od wydawnictwa Replika. Jest to zbiór przeróżnych wierzeń i tradycji w tematyce około świątecznej. Królują tu wierzenia skandynawskie, z dużą ilością odniesień do mitologii nordyckiej, ale również przywoływane są niemieckie, austriackie jak i nawet czeskie odpowiedniki. Z tego też powodu czasami można się pogubić w wymienianych przez autorkę nazwach. Ilość w jakich są przywoływane może przyprawić, styranego pracą czytelnika, o zawroty głowy. Były momenty kiedy czułam się przeładowana informacjami. Dosłownie można było odnieść wrażenie, że mamy przed sobą słownik z etymologią wyrazów, zamiat przedstawieniem historii wiążącej się z daną tradycją/wierzeniem. Dla jasności, nie mam nic przeciwko opisywaniu pochodzenia, bądź znaczenia danego zagadnienia. Jednak powinno być to dobrze wyważone. Brakowało mi “głównego mięcha” w wielu podrozdziałach. Dobrym przykładem służyć może okładkowy Krampus. Jak na postać z okładki, charakteryzującą się do tego ciekawym wyglądem, dostaje bardzo mało miejsca w sekcji jemu poświęconej. Zawiera ona dosłownie półtora strony tekstu, pisanej raczej standardową (o ile nie większą) czcionką. Nie jest to jedyna postać, która została potraktowana w ten sposób. Parę innych też jest opisanych na równie nie satysfakcjonującym poziomie. Co by nie było, nie wszystkie rozdziały są złe. Jednym z nielicznych lepszych, moim zdaniem, jest ten opowiadający o Królowej Elfów. Nosi tytuł “Martwy w świąteczny poranek”, a zawarta w nim historia przyprawiona jest odrobiną mroku, a może nawet grozy.
Ogólnie nie przepadam za krótkimi formami, aczkolwiek nie skazuje ich od razu na porażkę. Wszelakie mitologie lubię od dzieciaka, a i króciutkie opowiadania typu “Język cierni” Bardugo, zdarzało mi się czytać z niejaką przyjemnością. Niestety w tym przypadku przyznam, że owa książka potwornie mnie wymęczyła. pomimo swoich niecałych 300 stron.
W każdym rozdziale są sekcje poświęcone rękodziełu. Niby fajny pomysł, bo można wnieść trochę nowych rzeczy w swoje świąteczne zwyczaje, ale jak dla mnie nie robią one szału. Osobiście po drugim, albo trzecim takim przepisie/DIY, zaczęłam je omijać. Przyznam, że dawno żadna książka mnie tak nie wymęczyła.
♤♡◇♧
4/10 ⭐️
♤♡◇♧
Recenzja “Tajemna strona świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to♤♡◇♧
❄️ “Hvat er med Alfom?” ❄️
Jak jest z Alfami, duchami, Mikołajami i innymi około świątecznymi stworzeniami spytacie. Czy z pozoru niewinne święta mogą kryć bardziej mroczne sekrety? Co z reniferami
Świętego Mikołaja? A może pragniecie kupić sobie skandynawskiego bożka domowego?
♤♡◇♧
❄️W związku ze...
Uwielbiam odkrywać książki, które koncentrują się na polskich wierzeniach, folklorze czy tradycji. Od jakiegoś czasu chciałam jednak odkryć coś nowego i byłam gotowa wyjść spoza naszą granicę. Szczególnie interesowały mnie wierzenia z krajów skandynawskich, Niemiec czy Wysp Brytyjskich. Dlatego „Tajemna strona świąt” wyglądała mi na atrakcyjną lekturę. Jakże się pomyliłam.
WYDANIE
Książka jest częścią serii „Wierzenia i zwyczaje”, które przygotowało wydawnictwo Replika. W jej skład wchodzą baśnie regionalne, książki historyczne czy starsze pozycje popularnonaukowe. Oczywiście wybór zawiera prace wielu autorów, więc poziom tych książek jest nierówny. Plusem jest to, że są to często wznowienia starych tytułów, jak na przykład dzieła Bohdana Baranowskiego, Henryka Biegeleisenera czy Leonarda Pełki. Parę egzemplarzy mam w swojej kolekcji, a niektóre miałabym ochotę przygarnąć. Większość jednak do mnie nie trafi… pomimo ciekawej treści.
Nie przepadam za sposobem, w jaki są te książki wydawane. Okładki są często albo kiczowate, albo zawierają jakieś satanistyczne elementy, a tych nie chcę za bardzo mieć pod swoim dachem. Nie wiedziałam, do której kategorii przyporządkować wydanie „Tajemna strona świąt”, ale ostatecznie przeważał w niej generowany komputerowo kicz, więc machnęłam na to ręką. Nie wydano u nas na rynku starszej alternatywy, a byłam ciekawa tej książki. Szkoda, że nie tylko strona wizualna rozczarowuje.
TREŚĆ
Ciekawy był z pewnością koncept książki, w którym skupiono się zarówno na wierzeniach świątecznych, jak i na produktach tych wierzeń. Byłam szczególnie zainteresowana okładkowym krampusem, trollami i oczywiście skandynawskimi krasnoludkami. Skąd się wywodzą te postacie? Jakie legendy się z nimi wiążą? Co symbolizowały dla ludzi z tamtych regionów? Nie uzyskałam satysfakcjonujących odpowiedzi z tego niby bestiariusza. Autorka rzuca jakimiś informacjami tu i ówdzie, ale na ogół niewiele można z tego wynieść.
Chyba najbardziej zawiniło podejście autorki do tematyki. Było ono lekkomyślne, niepoważne i niepotrzebnie żartobliwe. To były takie literackie wygłupy i poczułabym się pewnie obrażona, gdyby osoba z zagranicy pisałaby tak o naszych dawnych wierzeniach. Rozumiem, że autorka nie chciała podsycać żadnego przerażenia w swojej książce tylko uchwycić mroczną tajemnicę Bożego Narodzenia. Czy jej się to udało w tym całym chaosie? Może tak. Nie zmienia to jednak faktu, że uczyniła to w mało przemyślany sposób. Wprost czułam całą sobą, że nie była to książka przeznaczona dla europejskiego czytelnika.
PRZEPISY I RĘKODZIEŁA
Chyba najmniej lubiana przeze mnie część książki, ale z jakiegoś powodu autorka uznała, że powinny się tu znaleźć. Takie przepisy czy sposoby wykonania ciekawej ozdoby świątecznej nie są w sobie złe. Wiem, że próbowano czytelnika tak jakby zaangażować, ale te wstawki techniczno-kulinarne jeszcze bardziej podsyciły tę niepoważność. Poza tym służyło to nie zabawie, tylko szerzeniem pogańskich zwyczajów, a te powinny być tam, gdzie są… w przeszłości.
W EFEKCIE…
Wyszła taka nikomu potrzebna książka. Pani Raedeisch nie wgryzła się w ten temat, a przebiegła tylko po wierzchu, zamalowując go popkulturowymi głupotami i żarcikami, co mnie zasmuciło. To moje pierwsze większe rozczarowanie, które w tej serii spotkałam i raczej nie polecam zaczynać swojej przygody od tej książki.
Uwielbiam odkrywać książki, które koncentrują się na polskich wierzeniach, folklorze czy tradycji. Od jakiegoś czasu chciałam jednak odkryć coś nowego i byłam gotowa wyjść spoza naszą granicę. Szczególnie interesowały mnie wierzenia z krajów skandynawskich, Niemiec czy Wysp Brytyjskich. Dlatego „Tajemna strona świąt” wyglądała mi na atrakcyjną lekturę. Jakże się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka to niestety rozczarowanie - może służyć jako inspiracja do dalszego zdobywania wiedzy na temat zwyczajów i wierzeń związanych z Bożym Narodzeniem, ale nic więcej. Jest napisana w sposób chaotyczny, autorka w ramach jednego akapitu skacze między różnymi obszarami kulturowymi (choćby ze Skandynawii do Grecji lub na Litwę),miesza tradycje, bezzasadnie utożsamia jedną postać mitologiczną z drugą, wysuwa mnóstwo własnych naciąganych teorii "od czapy". Popełnia także sporo błędów merytorycznych - np. Jutulów nazywa goblinami, choć przecież była to nazwa określająca olbrzymów z mitologii nordyckiej, przeciwników bogów. Zaskakująca i niezrozumiała jest poza tym decyzja umieszczenia w książce licznych przepisów kulinarnych i instrukcji DIY, np. "zrób świąteczną gwiazdę z papieru" lub "ugotuj ryżowy kleik dla skrzatów". Po co to? Wyglądało trochę na celowy zabieg zwiększenia objętości książki, by ukryć mierność treści. Szczerze mówiąc, podczas lektury przelatywałam przez te instrukcje bez większego zastanowienia, nie było sensu pochylać się nad nimi.
Książka to niestety rozczarowanie - może służyć jako inspiracja do dalszego zdobywania wiedzy na temat zwyczajów i wierzeń związanych z Bożym Narodzeniem, ale nic więcej. Jest napisana w sposób chaotyczny, autorka w ramach jednego akapitu skacze między różnymi obszarami kulturowymi (choćby ze Skandynawii do Grecji lub na Litwę),miesza tradycje, bezzasadnie utożsamia jedną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to101/2024
Linda Raedisch za cel obrała sobie przybliżenie czytelnikowi szereg europejskich zwyczajów i legend świątecznych, które coraz bardziej zanikają.
O większości rzeczy opisywanych w książce słyszałem pierwszy raz, ale lektura jakoś mnie specjalnie nie porwała. Nie jest to zła książka, może po prostu nie jest to obszar moich zainteresowań.
Niemniej jednak warto przeczytać, żeby zapoznać się jak okres świąt był obchodzony jeszcze 100 lat temu w różnych częściach Europy. Były to zwyczaje piękne (no i momentami przerażające) i wielka szkoda, że to wszystko już zanika.
***
W ten sposób skończyłem szeroko pojęte historyczne książki na rok 2024. Pozostały mi dwie antologie światecznych opowiadań kryminalnych, ale to już nie jest miejsce na te książki.
Był to bardzo dobry rok pod względem liczby przeczytanych książek. Wręcz najlepszy. Jeszcze do niedawna 100 książek wydawało się wynikiem abstrakcyjnym, a w 2024 stało się faktem.
101/2024
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLinda Raedisch za cel obrała sobie przybliżenie czytelnikowi szereg europejskich zwyczajów i legend świątecznych, które coraz bardziej zanikają.
O większości rzeczy opisywanych w książce słyszałem pierwszy raz, ale lektura jakoś mnie specjalnie nie porwała. Nie jest to zła książka, może po prostu nie jest to obszar moich zainteresowań.
Niemniej jednak warto...
Szereg świątecznych zwyczajów, ich pochodzenie, legendy, przełożenie dawnych historii na obecne tradycje. Na każdej stronie przebija przywiązanie autorki, jej fascynacja wierzeniami.
Opisy przeplatane są przepisami na słodkości i instrukcjami na wykonanie dekoracji.
Szereg świątecznych zwyczajów, ich pochodzenie, legendy, przełożenie dawnych historii na obecne tradycje. Na każdej stronie przebija przywiązanie autorki, jej fascynacja wierzeniami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpisy przeplatane są przepisami na słodkości i instrukcjami na wykonanie dekoracji.
W książce "Tajemna strona świąt" poznacie jeszcze więcej dziwnych zwyczajów, które obchodziło się w pogańskiej Europie dawno, dawno temu. Będzie oczywiście Krampus, Pani Zima, opowieści o elfach i świątecznym kocie. Dodatkowo autorka często w rozdziałach przytacza zapomniane już baśnie i legedny wywodzące z omawianego regionu.
Wyszło lekko mrocznie, bardzo ciekawie i przyjemnie. Język książki jest niezwykle lekki więc jest to książki z rodzaju tych co same się właściwie czytają. Niektóre zwyczaje tak przypadły mi do gustu, że sama chętnie przemyciłabym je do swoich obchodów Bożego Narodzenia. Dodatkowo w niektórych rozdziałach są zawarte przepisy na potrawy świąteczne z różnych regionów, czy nawet instrukcje jak wykonać ozdoby świąteczne i ich znaczenie. "Tajemna strona świąt" to świetna alternatywa dla tej masy książek okołoświątecznych, które są zazwyczaj o niczym innym niż miłości. Polecam ogromnie!
W książce "Tajemna strona świąt" poznacie jeszcze więcej dziwnych zwyczajów, które obchodziło się w pogańskiej Europie dawno, dawno temu. Będzie oczywiście Krampus, Pani Zima, opowieści o elfach i świątecznym kocie. Dodatkowo autorka często w rozdziałach przytacza zapomniane już baśnie i legedny wywodzące z omawianego regionu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyszło lekko mrocznie, bardzo ciekawie i...
Witajcie dziś przychodzę do Was z kolejna świetną książką którą moge Wam pokazać dzięki współpracy barterowej z wydawnictwem @wydawnictworeplika.
Zapewne rzuciła Wam sie w oczy nie jedna okładka z tej serii i wiecie co? Każda z nich jest wprost przepiękna i ma naprawdę rozwinięte wnętrze 💙
Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje.
Jak juz zdążyliście zauważyć uwielbiam mitologię słowiańska i nie tylko. Dawne tradycje sa mi bliskie dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok niej 💙
❄️Znajdziecie tu przedstawienie świąt od zupełnie innej strony zdecydowanie mrocznej..
❄️Połączenie mroku z baśniowym klimatem, wciągnie Was w niecodzienny świat wierzeń i tajemniczych postaci które im bliżej przesilenia zimowego tym bardziej sa zaborcze by w pełni przejąć kontrolę
❄️Macie tu fajne propozycje ozdób do zrobienia których nie znajdziecie w sklepach 🤩
Chociażby ozdoby Elfickie czy Świętego Marcina.
❄️Ciekawi Was jak wyglądają stworzenia lasów i gór?
❄️Kim są skandynawskie bożki domowe🤩
❄️Zabawy z Reniferami 💙
❄️Świetnie opisany Bestiariusz bożonarodzeniowy.
❄️Kim jest zimowa panna 💙 albo mroczne duchy ❄️
Zdecydowanie jest to kolejna niesamowita książka z serii historii, mitologii, wierzeń czy obrzędów.
Nietypowe przedstawienie Świętego Mikołaja, jak również ważne bylo i jest przygotowanie się i domu do najkrótszych ale również najmroczniejszych dni ❄️
Jesli znacie książki z serii Wierzeń i Zwyczajów to zdecydowanie polecam Wam i ta pozycje która obowiązkowo u nas sie znalazla ❄️
Witajcie dziś przychodzę do Was z kolejna świetną książką którą moge Wam pokazać dzięki współpracy barterowej z wydawnictwem @wydawnictworeplika.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapewne rzuciła Wam sie w oczy nie jedna okładka z tej serii i wiecie co? Każda z nich jest wprost przepiękna i ma naprawdę rozwinięte wnętrze 💙
Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje.
Jak juz zdążyliście zauważyć...
Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje to nic innego jak przewodnik po najmroczniejszych aspektach tych najszczęśliwszych dni w roku. Zanim na dobre zawładnął nimi brodaty święty, były to dni elfów, czarownic, Krampusa i… kotów.
Linda Raedisch stworzyła coś w rodzaju świątecznego lemegetonu, na którego kartach zamknęła przedchrześcijańskich panów zimowego przesilenia. Wigilijne duchy, mroczne elfy, złośliwe zjawy czy demoniczne kozły: to ich jeszcze do niedawna nadejścia spodziewano się w te dni, zamiast rubasznego starca wchodzącego przez komin. W baśniowy oraz dość gawędziarski sposób Tajemna strona Świąt snuje opowieść o ciemnej i przeważnie nieznanej stronie świąt Bożego Narodzenia.
To nie tylko historia, ale także studium na temat pogańskich korzeni oraz tego jak wiele okultystycznych w swej naturze zwyczajów, zadomowiło się na dobre w tradycji katolickiej. Linda Raedisch bada sposoby, w jakie chrześcijaństwo na stałe włączyło wiele pogańskich wierzeń i praktyk we własną liturgię, aby ułatwić przejście ich wiary dawnym ludom. Jak się okazuje, nadchodzące święta mają w sobie pełno elfich klątw i widmowych lamentów. Autorka wykazała się niezwykłą ambicją oraz wielkim kunsztem literackim snując swoją opowieść poprzez nie tylko szeroki obszar geograficzny, ale i czasowy.
Nawet sam Święty Mikołaj jak się okazuje, ma swoje za uszami. Nie mówię tu tylko o tym, że swojego charakterystycznego wchodzenia przez komin, nauczył się od bardzo starych wiedźm…
Jednocześnie osób, które by się całkiem przypadkiem zakochały w tej niepokojącej twarzy najkrótszych dni w roku, autorka nie pozostawia z niczym. Poza snuciem wspominek przedstawia obrzędy będące obecnie na wymarciu lub też trwających już jedynie jako wspomnienie. Tłumaczy ich przebieg oraz podaje przykłady jak samodzielnie uczestniczyć (lub choćby spróbować) w nich we własnej rodzinie.
Więcej na: CzasoStrefa
Tajemna strona Świąt. Bestiariusz i mroczne tradycje to nic innego jak przewodnik po najmroczniejszych aspektach tych najszczęśliwszych dni w roku. Zanim na dobre zawładnął nimi brodaty święty, były to dni elfów, czarownic, Krampusa i… kotów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLinda Raedisch stworzyła coś w rodzaju świątecznego lemegetonu, na którego kartach zamknęła przedchrześcijańskich panów zimowego...