ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać9
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać32
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska160
Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-11-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-07
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
Jan Nowicki. Aktor, pisarz, poeta. Dla większości Wielki Szu, choć on sam najbardziej dumny był ze swoich książek. Uważał, że aktorem może być każdy, a prawdziwych pisarzy jest niewielu. Nikt tak nie uwodził słowem jak on. Szuler doskonały. Również w miłości, której nieustannie szukał. Uważał, że w życiu mu się po prostu udało. Bo nie miał wielkich marzeń. Prosty chłopak z małego Kowala na Kujawach wybrał się w świat i zdobył tam więcej, niż się spodziewał. Wracał jednak zawsze w rodzinne strony, bo najbardziej cenił prostotę wiejskiego życia. Żył, jak chciał, na własnych warunkach. I tak odszedł.
Beata Biały z czułością składa portret Jana Nowickiego z rozmów z jego bliskimi i z własnych wspomnień. A także z zapisków samego aktora, który jako pisarz przelał kawał swojego życia na karty książek.
Kup Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego
Poznaj innych czytelników
113 użytkowników ma tytuł Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego na półkach głównych- Przeczytane 67
- Chcę przeczytać 44
- Teraz czytam 2
- Posiadam 8
- 2024 3
- Aktorzy 2
- Ulubione 2
- [AB] 1
- 2026przeczytane 1
- Rozważam zakup 1
Tagi i tematy do książki Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego
jego osobistym lekarzem był doktor Baczewski. Patrząc na nas, Janek powiedziałby: Nie przesadzajcie z tą żałobą dzisiaj, dlatego że pod tym uczuciem może niebezpiecznie kryć się pycha, że nas to nigdy w życiu nie spotka. A tak, jak wiemy, się nie stanie". po sobie Jan Nowicki był przygotowany jak nikt. Nie zostawił bałaganu. Półtora roku przed śmiercią napisał list do przyjaciół, w którym prosił: „Kochajcie i szanujcie moją żonę Anusię, to najlepsze, co mi się w życiu przydarzyło". Jerzy Fedorowicz odczytał go na stypie. Jan życzył sobie:"Bawcie się, śmiejcie, nie smućcie. Pijcie baczewskiego, tańce dozwolone, niech będzie wesoło". Bartosz Opania:"Zawsze musiał iść pod prąd i tego się od niego nauczyłem. Iść w zupełnie innym kierunku niż wszyscy. Żyć z fasonem. Na swoich warunkach. On żył po swojemu, na swoich warunkach, i odszedł po swojemu, na swoich warunkach. To była najważniejsza lekcja, jaką otrzymałem od pana Jana. Na pewno tak by skomentował swoje odejście: «A to skurwiel sobie wymyślił>>".
>"." class="hideTextNoJS js-collapsed p-collapsed card__text-collapsed card__text-collapsedLight col-12 mb-0 lora"> jego osobistym lekarzem był doktor Baczewski. Patrząc na nas, Janek powiedziałby: Nie przesadzajcie z tą żałobą dzisiaj, dlatego że pod tym uczuciem może niebezpiecznie kryć się pycha, że nas to nigdy w życiu nie spotka. A tak, jak wiemy, się nie stanie". po sobie Jan Nowicki był przygotowany jak nikt. Nie zostawił bałaganu. Półtora roku przed śmiercią napisał list do przyjació...
Rozwiń Zwiń











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego
Za dużo o Janie Nowickim prywatnie. Za mało o aktorze. Wybitym aktorze.
Tak, w dzisiejszych czasach, w których już chyba wszystko na sprzedaż, dla mnie to minus.
Wolę o rolach niż o ulubionej zupie.
Za dużo o Janie Nowickim prywatnie. Za mało o aktorze. Wybitym aktorze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak, w dzisiejszych czasach, w których już chyba wszystko na sprzedaż, dla mnie to minus.
Wolę o rolach niż o ulubionej zupie.
Innej oceny być nie mogło .
Innej oceny być nie mogło .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakująca ...szczególnie gdy nie dowiadywałam się o informacje o Panie Janie.
Opis wieku faktów z życia o których nie wiedziałam.
Zostaje ze mną inspirujące podejście do życia na... Własnych warunkach.
Zaskakująca ...szczególnie gdy nie dowiadywałam się o informacje o Panie Janie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpis wieku faktów z życia o których nie wiedziałam.
Zostaje ze mną inspirujące podejście do życia na... Własnych warunkach.
„Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego”. Na tę książkę czekałam z ogromną niecierpliwością, bo wiedziałam że będzie to bardzo dobra i obiektywna literatura. Nie mogło być inaczej, skoro autorką jest Beata Biały, dziennikarka, tłumaczka, psycholożka, mająca niesamowite „pióro” do biografii znanych ludzi, a po drugie, bohater taki jak Jan Nowicki, sam w sobie jest już gwarantem ciekawej historii. Bo tym też było jego życie: fascynującą, pełną marzeń, dobrych miejsc i ludzi historią, niestety już zakończoną…
Mawiał o sobie, że jest jak wagabunda, że ludzie i przedziwne koleje losu same niosą go przez życie, a wybory – nie zawsze oczywiste, często podyktowane były zupełnym przypadkiem (jak chociażby pójście do szkoły teatralnej).
Wielki erudyta, gawędziarz, wiecznie zakochany admirator kobiet, nie zawsze obecny ojciec i nie do końca wykorzystany aktor. Spokojnie patrzący na rzeczywistość, „z dystansem mędrca, który wszystko wie, wszystko widział, niczemu się nie dziwi. Akceptuje. Ma w sobie zgodę na to, co przynosi życie. I dobre, i złe. Choć jemu przynosi głównie dobre. Ale może urodził się w czepku…”
To opowieść o miejscach, wydarzeniach i najważniejszych ludziach w życiu, wśród których nawet po wielu latach zawsze najcieplej, wręcz z pietyzmem, wspominał matkę, za którą tęsknił już do końca życia:
„W przypadku śmierci matki tęsknoty nigdy nie da się oswoić. Mężczyzna w każdym aspekcie jest bardziej predysponowany do umierania. Zginął, poległ, kipnął – te rzeczy. Kobieta mniej. A już śmierć matki to dramat i wyraźny sygnał, że po niej musimy my. Ja po śmierci mamy nie mogłem pozbierać się przez rok bez mała”.
W wytartym kapeluszu, z nieodłącznym papierosem w dłoni, zawsze nienagannie ubrany, władający piękną polszczyzną, do rana sączący wódkę w towarzystwie przyjaciół i zachwyconych nim rozmówców (nigdy się tak naprawdę nie upijał, co potwierdził syn Łukasz, nawet nie próbujący dorównać ojcu w tej materii),a jednocześnie tak normalny, swojski, „brat łata”, nasz człowiek i co dzisiaj już rzadko spotykane, do bólu szczery, ponad wszystko ceniący prawdę, nawet tę najokrutniejszą. Jak wspomina Łukasz Nowicki: „
Potrafił być niezwykle celny. Bardzo hojny w komplementach, ale też okrutny w sądach”. Do dzisiaj zresztą Łukasz pamięta, że mimo pozornego luzu w podejściu do życia, jego tata nie znosił bylejakości, słabości: „Miałem tendencję do bycia byle jakim, co ojca drażniło. Właśnie ta bylejakość. Jego nie drażniły momenty moich porażek, tylko bylejakość”.
Wybitny aktor, który wymościł sobie miejsce w panteonie największych polskich gwiazd, a jego role w filmach takich jak „Spirala”, „Wielki Szu, „Sztos” czy „Jeszcze nie wieczór” zapisały się w pamięci widzów już na zawsze, bo chociaż nie grał tyle, ile by mógł, to każda jego rola wyznaczała dobre trendy, była jak perła wrzucana do kinowej ruletki, zawsze mocna, odważna, charakterystyczna i przewrotna.
Książka ta więc prowadzi przez losy Nowickiego od lat dzieciństwa, po okres dorastania, czas wyborów zawodowych i relacje damsko-męskie, aż po trudną starość, o której wypowiadał się z pewną akceptacją podszytą goryczą:
„Wszystkie dekady mojego życia, ze względu na intensywność uprawianego zawodu, temperament czy wręcz jego nadmiar i wreszcie głupotę, przebiegły mi w sposób niezauważony [...] Aktor ma to do siebie, że żyje czasem zapożyczonym i zapożyczonymi egzystencjami. Bywa kimś innym. W związku z tym zapomina o sobie, ile ma lat, co go boli. Nie wiem, kiedy przeleciała mi pięćdziesiątka, siedemdziesiątka".
W książce wspominają go najbliżsi z rodziny, znajomi, ludzie którzy zaznaczyli swój udział w jego życiorysie. Syn, Márta Mészáros, Anna Seniuk, Andrzej Grabowski, Jacek Fedorowicz, Krzysztof Zanussi, Marek Kondrat i wielu innych. Milczy ostatnia żona, Anna Nowicka, bo słowa same grzęzną w gardle…To przy jej boku znalazł spokojną, ostatnią przystań.
Trochę brakuje mi w tej biografii poszerzenia wątku przyjaźni z Piotrem Skrzyneckim, a to był ważny kawałek życia bohatera. Zwłaszcza w późniejszym okresie życia, Skrzynecki i przyjacielskie rozmowy z nim, wywarły kolosalne wrażenie i wpływ na postrzeganie rzeczywistości przez Pana Jana. Śmierć przyjaciela wywarła na Nowickim ogromne piętno. Po odejściu szefa Piwnicy pod Baranami pisał do niego listy wydane w książkach „Dwaj Panowie” i „Między Niebem a Ziemią”, próbując się w nich uporać z brakiem, z tęsknotą za kimś dla niego bliskim i ważnym, ze śmiercią. Niby jej zaprzeczał, odsuwał, ale doskonale wiedział od najmłodszych lat, że jest to jedyna stała w życiu. Może zresztą myślał o niej więcej niż mijani ludzie, „pieszczotliwie nazywał ją przemijaniem, żeby nie brzmiała tak surowo i ostatecznie”.
Marek Kondrat na pogrzebie Jana Nowickiego wypowiedział takie słowa:
„Patrząc na nas, Janek powiedziałby: „Nie przesadzajcie z tą żałobą dzisiaj, dlatego, że pod tym uczuciem może niebezpiecznie kryć się pycha, że nas to nigdy w życiu nie spotka. A tak, jak wiemy, się nie stanie”.
To słowa świadomego, pogodzonego z losem człowieka. Bo mimo całego dorobku aktorskiego oraz literackiego, z tej opowieści wyłania się przede wszystkim człowiek z krwi i kości, i to ta rola była aż do samego końca najważniejsza. RECENZJA JEST MOIM AUTORSKIM TEKSTEM. ZAKAZ KOPIOWANIA, POWIELANIA I WYKORZYSTYWANIA CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI PUBLIKACJI, BEZ MOJEJ WCZEŚNIEJSZEJ ZGODY. WSZYSTKIE RECENZJE POCHODZĄ ZE STRONY, NA KTÓRĄ ZAPRASZAM: https://www.facebook.com/TatraLang/
„Żyć jak Wielki Szu. Biografia Jana Nowickiego”. Na tę książkę czekałam z ogromną niecierpliwością, bo wiedziałam że będzie to bardzo dobra i obiektywna literatura. Nie mogło być inaczej, skoro autorką jest Beata Biały, dziennikarka, tłumaczka, psycholożka, mająca niesamowite „pióro” do biografii znanych ludzi, a po drugie, bohater taki jak Jan Nowicki, sam w sobie jest już...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie będę ukrywał, że talent Pana Jana odkryłem po obejrzeniu filmu „Wielki Szu”, a to za sprawą jego gry – mimiki, cierpkiego humoru, zaczepnego lekceważenia w głosie. A jeśli dołożymy kwestie dialogowe mamy film doskonały: „Wracaj do domu, póki go jeszcze masz”, „Niech się nazywają złodziejami, byleby nie kradli”, „Pewnie, można tasować i tak… Tylko po takim popisie, kto usiądzie z tobą do gry?” „Jak tak, to tak”, „W pokerze nie ma tajemnic. Są tylko lepsze lub gorsze numery”, „Jedź tak, jakby wszyscy chcieli Cię zabić.” A później okazało się, że tych dobrych ról (w zupełnie innym emploi) było dużo więcej: „Sanatorium pod Klepsydrą”, „Popioły”, „Pan Wołodyjowski”, „Anatomia miłości”, „Magnat”. Chociaż znając Pana Jana, pewnie skwitowałby to przekornie: „E, tam jakie to było aktorstwo, co to jest za zawód. Stolarstwo, to jest dopiero coś”. Ale ja myślę, że tak komentując swoje dokonania, także mamy do czynienia z kreacją aktorską.
Jestem świeżo po lekturze tej biografii i w sumie jestem zadowolony, bo Jan Nowicki został ukazany nie tyle przez pryzmat ról teatralnych czy filmowych, lecz bardziej od czysto ludzkiej strony: stylu życia, jego przyjaźni, romansów, kontaktów z dziećmi, zainteresowań, przywiązania do rodzinnej miejscowości. Jego życiorys nie był mi tak dokładnie znany, toteż czytałem z dużym zaciekawieniem. Z drugiej strony zabrakło mi szczegółowego wykazu wszystkich ról, zwłaszcza teatralnych – załącznik biograficzny jest ciekawie skonstruowany, ale zbyt ogólnikowy. Miło było poczytać opinie przyjaciół Aktora: Anny Seniuk, Andrzeja Grabowskiego, Bartosza Opani czy Muńka Staszczyka. Ich wypowiedzi zostały umiejętnie wplecione w narrację i nie zakłócają lektury. Należne miejsce poświęcono natomiast literackiemu obliczu bohatera niniejszej książki, który w słusznym wieku będąc uznał, że lepiej zrealizuje się jako literat, aniżeli aktor. Coś w tym jest, ja np. bardzo polubiłem Jego listy publikowane w „Przekroju” w latach 1997-2001, a wysyłane do Nieba, wprost do Pana Piotra Skrzyneckiego. W trzech słowach: biografię polecam bardzo.
Nie będę ukrywał, że talent Pana Jana odkryłem po obejrzeniu filmu „Wielki Szu”, a to za sprawą jego gry – mimiki, cierpkiego humoru, zaczepnego lekceważenia w głosie. A jeśli dołożymy kwestie dialogowe mamy film doskonały: „Wracaj do domu, póki go jeszcze masz”, „Niech się nazywają złodziejami, byleby nie kradli”, „Pewnie, można tasować i tak… Tylko po takim popisie, kto...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra biografia. Bez upiększeń i owijania w bawełnę.
Bardzo dobra biografia. Bez upiększeń i owijania w bawełnę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna Biografia niezwykłego człowieka. Polecam
Świetna Biografia niezwykłego człowieka. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo rzetelna, różnorodna biografia wybitnej osoby kina polskiego.
Bardzo rzetelna, różnorodna biografia wybitnej osoby kina polskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo książkę sięgnęłam z sentymentu do miasta rodzinnego, z którego jest Pan Jan. Chciałabym przejrzeć zdjęcia przedwojennego Kowala, tymczasem po wybiorczym przeczytaniu fragmentów wspomnień syna Łukasza czy Munka pochłonęłam biografie w jedna noc. Piękna historia, prawdziwa słodko-gorzka bez zbędnych ozdobników i fałszywego upiększania nie zawsze łatwego życia. Wiele cytatów może być mottem życiowym. Serdecznie polecam zapoznać się z ta niezwykła historią.
Po książkę sięgnęłam z sentymentu do miasta rodzinnego, z którego jest Pan Jan. Chciałabym przejrzeć zdjęcia przedwojennego Kowala, tymczasem po wybiorczym przeczytaniu fragmentów wspomnień syna Łukasza czy Munka pochłonęłam biografie w jedna noc. Piękna historia, prawdziwa słodko-gorzka bez zbędnych ozdobników i fałszywego upiększania nie zawsze łatwego życia. Wiele...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę dobrze się czyta, zawiera wiele ciekawostek z życia aktora i pisarza. Przeczytałam szybko, chociaż końcówka jakby trochę na siłę.
Książkę dobrze się czyta, zawiera wiele ciekawostek z życia aktora i pisarza. Przeczytałam szybko, chociaż końcówka jakby trochę na siłę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to