rozwińzwiń

600 kilometrów lodową pustynią

Okładka książki 600 kilometrów lodową pustynią autora Miłka Raulin, 9788367790376
Okładka książki 600 kilometrów lodową pustynią
Miłka Raulin Wydawnictwo: Wydawnictwo Luna literatura podróżnicza
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Data wydania:
2023-09-27
Data 1. wyd. pol.:
2023-09-27
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367790376
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 600 kilometrów lodową pustynią w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki 600 kilometrów lodową pustynią

Średnia ocen
7,0 / 10
99 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce 600 kilometrów lodową pustynią

avatar
837
453

Na półkach: ,

600 kilometrów lodową pustynią i na tym powinno być skupienie. Natomiast pierwsze strony to praca, szef despota, mobbing, złożenie wymówienia, pomysł wyprawy.
Kolejne, to kto i kiedy (począwszy od roku 1827) decydował się na wyprawy polarne. Trzyletnia wyprawa Nansena, dogłębna analiza wyprawy Roberta Peary itd. Cała historia byłych zdobywców, którą z powodzeniem można znaleźć na stronach internetu.
W kolejnym rozdziale Miłka opisuje swojego guru, Wojtka. Pokrótce co osiągnął, kim jest i co zwiedzała ɓędąc u niego w domu. Ufff... daleko jeszcze do tej Grenlandii?!
Dobrnęłam do rozdziału czwartego...i uwaga! tutaj o liderze, czyli jaki powinien on być i kto nim w rezultacie został. Mikael. Dowiadujemy się, że ma on w domu wzorzyste tapety, kolorowe zasłony, kanapy i fotele a' la PRL hmm...naprawdę "interesujące"...Ach! jeszcze, filiżaneczki, szkatułeczki i inne pierdołeczki, którymi raczy nas autorka. Dalej jakieś wspólne treningi. Opisany wyjazd treningowy, był conajmniej dziwny. Powiało zimnem, ale nie tym polarnym.
Dżizasss (jak to napisała autorka, by być odebrana jako ta fajna i luzacka;) Jestem zmęczona tą wyprawą, a raczej czuję, że zatapiam się w bagnie...ostatkami sił wdeptuję w rozdział piąty, a nuż mi się uda?
Nic bardziej mylnego, dostajemy kolejny wyjazd treningowy i... Grega. Kim jest Greg? Kimś ważnym od gościa z góry (słowa Miłki).
Wkurzyłam się nie na żarty. Nogi za pas i lecę czym prędzej na lodową pustynię, bo na pierdoły czasu nie mam:) omijam to, co nieistotne czyli rozdział 6...7...i docieram do strony 142... Witaj Grenlandio!
Niestety, zniechęciłam się do Miłki i początkowo trudno było mi wejść w pozytywny ton. Zanim postawiłam stopę na grenlandzkiej przestrzeni (a raczej rękę na stronie),musiałam się chwilę "odzłościć";-)
Sama wyprawa ma wzloty i upadki. Czasami miałam wrażenie, że autorka na dobre nie wydoroślała. Chociażby pisząc, że wieczorne posiłki kończyły się wzdęciami i cieszyła się, że była sama w namiocie. No tak, chmara bąków wyleciała, na pewno żądliłyby w nos towarzyszy...
"W tym samym czasie James i Peter robili kółka wokół swojego namiotu. (...) żeby tylko wyjść i porządnie się wypierdzieć". No boki zrywać!
Owszem to ludzkie, ale do czego potrzebne czytelnikowi? Powiedz o tym koleżance, cała Polska nie musi i nie chce wiedzieć, co wydobywało się z twojego śpiwora...
Zatem, jest w miarę ok, ale i jest też głupkowato, a już na pewno nie śmiesznie.
Do tego dołożyć uporczywą drobiazgowość tylko po to, aby niepotrzebnie książkę wydłużyć.
Nie jestem w stanie dać wyższej oceny i jestem zadziwiona zachwytem, co niektórych. Dla mnie poniżej przeciętnej. Moja i tak już przepełniona biblioteczka jej nie przyjmuje. A mój wymęczony umysł, musi porządnie wypocząć i...zapomnieć.

600 kilometrów lodową pustynią i na tym powinno być skupienie. Natomiast pierwsze strony to praca, szef despota, mobbing, złożenie wymówienia, pomysł wyprawy.
Kolejne, to kto i kiedy (począwszy od roku 1827) decydował się na wyprawy polarne. Trzyletnia wyprawa Nansena, dogłębna analiza wyprawy Roberta Peary itd. Cała historia byłych zdobywców, którą z powodzeniem można...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
231
135

Na półkach:

Pożyczenie tej książki to był impuls. Przeglądałam sobie półki w bibliotece w oczekiwaniu na wydarzenie, które miało się w niej odbyć i okładka mnie zawołała i ten miły uśmiech. Znalazłam w niej dużo ciepła, radości uśmiechu.
Słów pokrzepienia, jej osoba narratora to taki balsam dla duszy i serca, nie da się nie wsiąknąć w fabułę i płynąć razem z jej bohaterami jak w najlepszym filmie, a nawet lepiej niż w filmie, bo tu się dzieje życie, prawdziwe życie. Są wzloty i upadki, dużo humoru, ale też dużo trudów, są momenty kiedy czuć, że naprawdę jest ciężko i czuć podziw i wzruszenie. No ja czułam.

Ta książka to cudowna przygoda, która można przeżyć razem z bohaterami, ale też znaleźć w tym coś dla siebie, coś wewnętrznego i niesamowitego. Jestem głodna tych przygód z każdą kolejną kartką i mam nadzieję, że przeczytam jeszcze inne historie autorki ❤️

Pożyczenie tej książki to był impuls. Przeglądałam sobie półki w bibliotece w oczekiwaniu na wydarzenie, które miało się w niej odbyć i okładka mnie zawołała i ten miły uśmiech. Znalazłam w niej dużo ciepła, radości uśmiechu.
Słów pokrzepienia, jej osoba narratora to taki balsam dla duszy i serca, nie da się nie wsiąknąć w fabułę i płynąć razem z jej bohaterami jak w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
41
41

Na półkach:

„Na biegunie północnym, w którąkolwiek stronę się zwracacie, zawsze patrzycie na południe. To taka geograficzna sztuczka- stoicie wszak na skrzyżowaniu wszystkich południków. Kolejną sztuczką jest czas. Północny (południowy także) czubek Ziemi nie został przypisany do żadnej strefy czasowej, więc można przyjąć sobie dowolną godzinę.”
A Grenlandia to przedsionek północy i punkt przygotowań do wypraw na biegun.
Trawers Grenlandii jest uważany za jeden z najbardziej niebezpiecznych na świecie: niskie temperatury oraz huraganowe wiatry.
Rząd Grenlandii nakłada na śmiałków restrykcje: minimalna ilość osób w ekspedycji to 2, dzienna dawka posiłków zabrana przez członków ekspedycji musi być o kaloryczności 5000kcal , do tego 16 stronicowy przewodnik o wymaganych dokumentach, pozwoleniach, które kompletuje się przez kilka miesięcy.
Wyprawa na 600 kilometrów z zachodu na wschód, w 28 dni, w tym tylko dwa dni odpoczynku, minimalna odnotowana temperatura: -39 stopni Celsjusza, wiatry wiały z prędkością 86km/h, Miłka ciągnęła za sobą 94 kilogramowe sanie, prawie dwukrotnie cięższe, niż ona sama.

Jak się leci nad Grenlandią jak okiem siegnąć biały bezkres.
Co ludźmi kieruje, że porywają się na takie mordercze wyprawy?
Nie mam pojęcia, natomiast czytałam książkę zafascynowana tym jak to wygląda.
Czy sama bym chciała spróbować?
Nigdy w życiu! Ale z domowej kanapy była to świetna podróż;)
Na końcu bonus w postaci qr kodu z filmem. Lubię taką interaktywność w książce.
Jest też sporo zdjęć, jedyne co mi się nie podobało to wyszczególnione zdania, duplikowane w tekście.

„Na biegunie północnym, w którąkolwiek stronę się zwracacie, zawsze patrzycie na południe. To taka geograficzna sztuczka- stoicie wszak na skrzyżowaniu wszystkich południków. Kolejną sztuczką jest czas. Północny (południowy także) czubek Ziemi nie został przypisany do żadnej strefy czasowej, więc można przyjąć sobie dowolną godzinę.”
A Grenlandia to przedsionek północy i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

167 użytkowników ma tytuł 600 kilometrów lodową pustynią na półkach głównych
  • 118
  • 49
33 użytkowników ma tytuł 600 kilometrów lodową pustynią na półkach dodatkowych
  • 8
  • 6
  • 6
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki 600 kilometrów lodową pustynią

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki 600 kilometrów lodową pustynią

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki 600 kilometrów lodową pustynią