W trybach chaosu. Jak media społecznościowe przeprogramowały nasze umysły i nasz świat

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-05-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-05-31
- Data 1. wydania:
- 2023-10-10
- Liczba stron:
- 496
- Czas czytania
- 8 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381352628
- Tłumacz:
- Mateusz Borowski
„Stworzyliśmy machinę do wywoływania oburzenia, zachęcającą do propagowania bulwersujących treści. [...] Zwyczajni ludzie zaczęli się czuć jak żołnierze cyfrowej armii walczący o wspólną sprawę” – zauważyła Renée DiResta, research manager w Stanford Internet Observatory. Przejście od słów do czynów było tylko kwestią czasu.
Mjanma – wzrost ekstremistycznych nastrojów prowadzący do jednego z największych ludobójstw od czasów drugiej wojny światowej i rzezi ludności Rohingja. Sri Lanka – rozruchy na tle religijnym. USA – chaos informacyjny zakończony najbardziej kontrowersyjnymi wyborami prezydenckimi w historii Stanów Zjednoczonych. Genezy wszystkich tych wydarzeń możemy szukać w feedzie mediów społecznościowych.
Max Fisher w ramach kilkuletniego dziennikarskiego śledztwa badał aktualności wyświetlane na naszych tablicach oraz to, jak w sieci pogłębiają się podziały i jak zadomawiają się w niej nienawiść i dezinformacja. W swojej książce razem z „uciekinierami” z Doliny Krzemowej szuka źródeł tych zjawisk. Analizuje również społeczne i psychologiczne aspekty naszego funkcjonowania w internecie, krytycznie przyglądając się sterującym nimi algorytmom nastawionym na pochłanianie naszego czasu. Patrzy na ręce gigantów Big Techu: Marka Zuckerberga, Andrew Boswortha, Yishana Wonga, Erica Schmidta, Susan Wojcicki czy Jacka Dorseya, którzy pod przykrywką szerzenia wolności słowa zwiększają polaryzację, a z powstałej dezinformacji czerpią wielomilionowe zyski.
Media społecznościowe, które miały służyć integracji i utrzymywaniu kontaktu, na naszych oczach stają się narzędziami szerzenia rasizmu, mizoginizmu czy hejtu. Chaos obecny w przestrzeni wirtualnej rozprzestrzenia się na ulice. Kto ponosi za niego odpowiedzialność? I co ważniejsze: kto tak naprawdę poniesie jego konsekwencje?
Kup W trybach chaosu. Jak media społecznościowe przeprogramowały nasze umysły i nasz świat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
W trybach chaosu. Jak media społecznościowe przeprogramowały nasze umysły i nasz świat
Jestem trochę nawet zła, że muszę tak nisko ocenić, ale biorąc pod uwagę przyjemność z czytania, nie można inaczej. Książkę poleciła mi @byMagdalena, a, że aż miała znaczniki w książce, się bulwersowała jak czytała, pomyślałam, no będą emocje, tematyka, którą lubię, media społecznościowe, z których nie korzystam (nie licząc Linkedina i Lubimyczytac, bo różnie są postrzegane) - absolutnie bomba, muszę przeczytać. Kupiłam od razu i zabrałam się za czytanko. Początek mnie zachwycił, fajny styl, szybciutko się czytało, było to bardzo ciekawe. Czy odkrywcze? I tak, i nie. Wiem, że media społecznościowe (książka nacisk kładzie na Facebooka) nami manipulują, że wykorzystują je wielkie agencje wywiadowcze (i inne instytucje),żeby zbierać dane, ale i osiągnąć pewne cele. Nie znałam może szczegółów, nie wiedziałam, że ludzie to zgłaszali, ba, nawet podnosili larum, a "góra" to zignorowała. Tylko, czy aby na pewno zignorowała? Bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że uznała, że mimo wszystko zachowania niebezpieczne są dla produktu opłacalne. Nie oszukujmy się, wszystkie SM istnieją wyłącznie dla pieniędzy, co jest zrozumiałe, każdy z nas (w jakimś stopniu) chodzi do pracy po pieniądze. Fajnie, jak lubimy naszą pracę, ale głównym celem jest zarobek. Prezesi Facebooka, Twittera i innych nie stanowią przecież wyjątku. Dowiedziałam się niedawno, że w USA (nie wiem jak w innych krajach),jeśli ktoś świadomie zarazi kogoś chorobą weneryczną (w sensie ma, a nie powie, że ma) i ta osoba umrze, jest sądzony za morderstwo. Myślę sobie, że to co SM zrobiło w Birmie to przecież bardzo podobna sytuacja. Została szczegółowo opisana w książce, od samego początku, więc nie będę spoilerować. Dowiedziałam się wielu interesujących rzeczy o działaniach internetu w ogóle, bo także 4chana, reddita - znam te portale, zdarzało mi się korzystać, z tego pierwszego też, muszę przyznać niechlubnie, ale to były czasy, kiedy chyba jeszcze był inny, a i ja nie wiedziałam co się tam wyprawia. Opisane sytuacje przerażają, samosądy, zrzeszanie ludzi tylko po to, żeby czegoś/kogoś wspólnie nienawidzili, zdaje się, że to jest jednak główne zadanie SM, spolaryzowaną grupą zawsze prościej rządzić i manipulować. Przerażało mnie zawsze, że antyszczepionkowcy mają prawa wyborcze, a teraz mnie przeraża podwójnie. Wychodzi na to, że wszystkie teorie spiskowe to też w zasadzie sprawka SM, poprzez ich rozprzestrzenianie i wręcz wciskanie ich ludziom stały się odpowiedzialne za ich globalny zasięg. A manipulacja użytkownikami? Przecież jasne jest, że skrolowanie, lajkowanie, itd. daje nam zastrzyk dopaminy, więc ciężko się oderwać. Uważam to za wręcz psychochemiczne działania mające na celu wymusić na nas konkretne zachowania, uważam, że algorytmy i mechanizmy powinny być zmienione tak, żebyśmy nie byli uzależnieni od nich, w zasadzie wbrew naszej woli (i wiedzy). Co do samej książki, mocno jest osadzona w USA i pisana jest dla amerykańskiego czytelnika, ewidentnie, widać to nawet po stylu. Tłumaczenie jest kiepawe, nie przypadło mi do gustu. W przypadku treści informacyjnych i reportażowych wolę jednak polskie poletko, bo nie mam zaplecza kulturowego do wszystkich innych miejsc i nie zawsze mogę się wczuć/odnieść. Ilość nazwisk, konkretnych miejsc, i ogólnie nazw własnych bardzo przytłacza. To nie jest pierwsza amerykańska książka non-fiction, co do której mam taki zarzut. Mam wrażenie, że oni to piszą wręcz jak kronikarze, kiedy laikowi nie jest to aż tak bardzo potrzebne. Bardzo polityczna książka, bez ogólnej wiedzy można się bardzo pogubić i nie wiedzieć czy autor to jest za czy przeciw niektórym tezom. Dla mnie brakuje tutaj ujęcia socjologicznego, politologiczne mniej mnie interesuje, a niestety po jakichś 150 stronach książka zaczęła już mocno galopować w tę stronę, to i moja przyjemność z czytania spadła. Jak zaczęłam na wysokim koniu (10 gwiazdek),tak potem szybko i boleśnie z niego spadłam. Dłużyło mi się i wręcz nudziło, momentami dlatego, że się czułam jakbym czytała kronikę kościelną, a momentami ilość powtórzeń mnie dobijała. No w zasadzie w koło Macieju to samo, tylko tych miejsc, nazwisk i instytucji nawtykane. Ja rozumiem, że przykładowo jakiegoś dentystę zlinczowali, bo upolował lwa i rozumiem, że jakąś psycholożkę zlinczowali, bo jakiś polityk zmanipulował jej nagranie, ale bez komentarza psychologicznego, filozoficznego, socjologicznego, czy chociażby nie wiem, statystycznego, to naprawdę nie powala. Owszem, powala mnie skala zjawiska, ale takie opisywanie szczegółowe wszystkiego nudzi. I jeszcze do tego znieczula. Temat ciekawy, ale zmarnowany. Wyzwanie czytelnicze LC kwiecień 2025: Przeczytam książkę, której tytuł, imię lub nazwisko autora zaczyna się na „W” (2)
Oceny książki W trybach chaosu. Jak media społecznościowe przeprogramowały nasze umysły i nasz świat
Poznaj innych czytelników
2350 użytkowników ma tytuł W trybach chaosu. Jak media społecznościowe przeprogramowały nasze umysły i nasz świat na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 846
- Przeczytane 469
- Teraz czytam 35
- Posiadam 97
- Reportaż 23
- 2023 19
- 2025 16
- 2024 15
- Chcę w prezencie 11
- Ulubione 9










































OPINIE i DYSKUSJE o książce W trybach chaosu. Jak media społecznościowe przeprogramowały nasze umysły i nasz świat
To co używamy prywatnie, niby tylko w gronie znajomych dzieląc się swoimi emocjami i poglądami, ma swoje drugie oblicze - koncernów które zyskują wiedzę i władzę oraz możliwość pokierowania emocjami społecznymi zmieniając algorytmy udostępniania, czy politykę kontrolowania treści w mediach społecznościowych albo po prostu nie robiąc nic wbrew zgłoszeniom użytkowników czy głosom ekspertów.
To co używamy prywatnie, niby tylko w gronie znajomych dzieląc się swoimi emocjami i poglądami, ma swoje drugie oblicze - koncernów które zyskują wiedzę i władzę oraz możliwość pokierowania emocjami społecznymi zmieniając algorytmy udostępniania, czy politykę kontrolowania treści w mediach społecznościowych albo po prostu nie robiąc nic wbrew zgłoszeniom użytkowników czy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRosnące znaczenie mediów społecznościowych w ciągu ostatniej dekady przestało być jedynie fenomenem technologicznym czy kulturowym, a stało się fundamentalnym procesem redefiniującym strukturę ludzkiej cywilizacji. To, co zaczęło się jako niewinne narzędzie do dzielenia się zdjęciami z wakacji, przeobraziło się w potężny system operacyjny świata, który dyktuje rytm debacie publicznej, wpływa na wyniki wyborów i – co najbardziej przerażające – bezpośrednio ingeruje w architekturę naszych mózgów. Max Fisher w swojej monumentalnej książce „W trybach chaosu. Jak media społecznościowe przeprogramowały nasze umysły i nasz świat” podejmuje się karkołomnego zadania: śledzi ewolucję algorytmów, które zamiast łączyć ludzi, wbiły między nich klin nienawiści, polaryzacji i przemocy.
Fisher, wybitny dziennikarz śledczy „The New York Times”, prowadzi nas przez mroczne korytarze Doliny Krzemowej, obnażając bezduszną logikę wielkich korporacji, takich jak Facebook, YouTube czy Twitter (obecnie X). Autor stawia tezę, że chaos, którego doświadczamy – od zamieszek na Kapitolu po ludobójstwo w Birmie – nie jest błędem w systemie, lecz jego nieuniknionym produktem ucieczkowym. Mechanizm jest boleśnie prosty: aby zmaksymalizować czas spędzony na platformie, algorytmy promują treści budzące najsilniejsze emocje, a nic nie przyciąga uwagi tak skutecznie jak strach, oburzenie i nienawiść.
Najmocniejszą stroną tej literatury faktu jest połączenie perspektywy psychologicznej z makroskalą polityczną. Fisher wyjaśnia, jak inżynierowie oprogramowania, często nieświadomie, wykorzystali nasze ewolucyjne mechanizmy przetrwania. Nasz mózg jest zaprogramowany na wykrywanie zagrożeń i identyfikację z własną grupą (plemieniem). Media społecznościowe zhakowały te prymitywne odruchy, tworząc system „nagród” w postaci polubień i udostępnień za każdą formę agresji skierowanej przeciwko „tamtym”. Fisher opisuje to jako proces „przeprogramowania”, w którym algorytm uczy nas, że radykalizacja się opłaca.
Książka jest wstrząsającym reportażem z linii frontu informacyjnej wojny. Autor nie ogranicza się do teoretycznych rozważań; zabiera czytelnika do miejsc, gdzie algorytmy doprowadziły do realnej rozlewu krwi. Opisuje, jak w Mjanmie (Birmie) Facebook stał się głównym narzędziem dehumanizacji mniejszości Rohingja, co w efekcie doprowadziło do masowych mordów. To właśnie tam widać najpełniej destrukcyjną siłę „trybów chaosu” – gdy algorytm, nieznający lokalnego kontekstu, promuje najbardziej podżegające treści, bo te generują największy ruch.
Fisher rzuca wyzwanie narracji Doliny Krzemowej o „neutralności technologii”. Pokazuje, że giganci technologiczni doskonale wiedzieli o szkodliwości swoich produktów, ale cynicznie wybierali zysk nad bezpieczeństwo publiczne. Każda próba moderacji treści czy ograniczenia zasięgów fake newsów uderzała w wskaźniki zaangażowania, a co za tym idzie – w przychody z reklam. Autor kreśli obraz świata, w którym algorytmy stały się potężniejsze niż rządy, a ich jedynym celem jest utrzymanie nas w stanie permanentnego podniecenia i gniewu.
Mimo że diagnoza Fishera jest skrajnie pesymistyczna, „W trybach chaosu” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, dlaczego współczesny dyskurs publiczny stał się tak toksyczny. To nie jest tylko książka o technologii; to traktat o kondycji ludzkiej w erze cyfrowej. Fisher zmusza nas do refleksji nad naszą autonomią – czy to my używamy mediów społecznościowych, czy to one używają nas, by karmić potwora uwagi?
Podsumowując, Max Fisher napisał jedną z najważniejszych książek o współczesności. To literatura faktu, która czyta się jak thriller, choć świadomość, że opisywane wydarzenia dzieją się tu i teraz, wywołuje autentyczne przerażenie. „W trybach chaosu” to ostrzeżenie, że jeśli nie odzyskamy kontroli nad algorytmami, one ostatecznie rozerwą tkankę społeczną, której nie da się zszyć za pomocą jednego „lajka”. To wołanie o powrót do rzeczywistości, w której dialog znaczy więcej niż kliknięcie, a prawda nie jest zakładnikiem wskaźnika CTR
Rosnące znaczenie mediów społecznościowych w ciągu ostatniej dekady przestało być jedynie fenomenem technologicznym czy kulturowym, a stało się fundamentalnym procesem redefiniującym strukturę ludzkiej cywilizacji. To, co zaczęło się jako niewinne narzędzie do dzielenia się zdjęciami z wakacji, przeobraziło się w potężny system operacyjny świata, który dyktuje rytm debacie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocno mną wstrząsnęła. Naprawdę świetnie przygotowany reportaż. Bogata bibliografia, wiele rozmów z osobami ściśle związanych z mediami społecznościowymi, głębokie analizy działania naszej psychiki, algorytmów i strasznych rzeczy które stały się bezpośrednio przez działanie mediów społecznościowych. Jestem genz, spędzałam na social mediach średnio 7h dziennie od lat. Po przeczytaniu przestałam używać wszystkich mediów społecznościowych(oprócz naprawdę konieczności). To już prawie rok bez nich, i moje życie nie mogło być lepsze. Mam więcej przyjaciół, jestem znacznie spokojniejsza i mam więcej czasu. Nie czuje nawet że cokolwiek mnie omija (ironiczne patrząc na to ile nad tym ślęczałam) i właściwie to zaczęłam zauważać jak wiele rzeczy omijało mnie wcześniej.
Mocno mną wstrząsnęła. Naprawdę świetnie przygotowany reportaż. Bogata bibliografia, wiele rozmów z osobami ściśle związanych z mediami społecznościowymi, głębokie analizy działania naszej psychiki, algorytmów i strasznych rzeczy które stały się bezpośrednio przez działanie mediów społecznościowych. Jestem genz, spędzałam na social mediach średnio 7h dziennie od lat. Po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzesłanie książki jest banalne – mediami społecznościowymi rządzą algorytmy, które wpływają na nasze postrzeganie rzeczywistości. W uniwersum autora wszystko jest proste – w roli szwarccharakterów występują praktycznie wyłącznie niewykształcony motłoch oraz prawica pod postacią inceli, płaskoziemców, rasistów, antyszczepionkowców, miłośników Jordana Petersona (sic!) i – rzecz jasna - przeciwników migracji oraz zwolenników Donalda Trumpa plus przeciwników ideologii LGBT i aborcji. I tak przez prawie pół tysiąca stron. Prosiłoby się o jakąś polemikę, ale w tym momencie uruchamia mi się w głowie twitterowy GIF z machającym ręką Zbigniewem Stonogą i podpisem „szkoda strzępić ryja” :-)
Przesłanie książki jest banalne – mediami społecznościowymi rządzą algorytmy, które wpływają na nasze postrzeganie rzeczywistości. W uniwersum autora wszystko jest proste – w roli szwarccharakterów występują praktycznie wyłącznie niewykształcony motłoch oraz prawica pod postacią inceli, płaskoziemców, rasistów, antyszczepionkowców, miłośników Jordana Petersona (sic!) i –...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie miałem jakiegoś dobrego zdania o social mediach, ale ta książka przedstawiła mi ich niebezpieczeństwa w taki sposób, że chyba stanę się ich przeciwnikiem.
Nigdy nie miałem jakiegoś dobrego zdania o social mediach, ale ta książka przedstawiła mi ich niebezpieczeństwa w taki sposób, że chyba stanę się ich przeciwnikiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka aspirująca do głębokiej analizy wpływu mediów społecznościowych na współczesne społeczeństwo. Autor opiera się na wieloletnich badaniach, wywiadach z byłymi pracownikami Doliny Krzemowej oraz studiach przypadków konkretnych wydarzeń, aby wykazać, jak algorytmy platform cyfrowych kształtują nasze postrzeganie rzeczywistości, prowadząc do polaryzacji, dezinformacji i eskalacji konfliktów.
Narrację otwiera przedstawienia mechanizmów działania algorytmów rekomendacyjnych, które zostały zaprojektowane z myślą o maksymalizacji zaangażowania użytkowników. Ich negatywne następstwa to np. nadmierna ekspozycja na negatywne treści, zwiększenie polaryzacji opinii oraz koncentracja wpływów w rękach najbardziej kontrowersyjnych użytkowników. Przykłady takie jak Gamergate czy wydarzenia w Mjanmie ilustrują, jak media społecznościowe mogą stać się narzędziem szerzenia nienawiści i przemocy.
Autor szczegółowo analizuje postawy liderów branży technologicznej (Mark Zuckerberg, Jack Dorsey),wskazując na ich odpowiedzialność za kształtowanie przestrzeni cyfrowej. Podkreśla, że początkowe idee stojące za tworzeniem mediów społecznościowych, takie jak promowanie wolności słowa czy integracja społeczna, zostały wypaczone przez chęć maksymalizacji zysków i zaangażowania użytkowników.
Książka nie ogranicza się jedynie do analizy technologicznej. Fisher bada również wpływ mediów społecznościowych na psychikę użytkowników, wskazując na wzrost poczucia zagrożenia, polaryzację poglądów oraz spadek zaufania do tradycyjnych autorytetów. Wywiady z byłymi pracownikami Doliny Krzemowej ujawniają, jak algorytmy zostały zaprojektowane z myślą o wykorzystywaniu ludzkich instynktów i emocji, prowadząc do uzależnienia od platform i utraty zdolności krytycznego myślenia.
„W trybach chaosu” to nie tylko analiza problemu, ale także apel o zmiany. Fisher wskazuje na konieczność wprowadzenia regulacji prawnych, które ograniczą negatywne skutki działania mediów społecznościowych. Podkreśla też rolę edukacji cyfrowej, która pozwoli użytkownikom lepiej zrozumieć mechanizmy działania platform i ich wpływ na życie społeczne.
Książka aspirująca do głębokiej analizy wpływu mediów społecznościowych na współczesne społeczeństwo. Autor opiera się na wieloletnich badaniach, wywiadach z byłymi pracownikami Doliny Krzemowej oraz studiach przypadków konkretnych wydarzeń, aby wykazać, jak algorytmy platform cyfrowych kształtują nasze postrzeganie rzeczywistości, prowadząc do polaryzacji, dezinformacji i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDosyć treściwie dlaczego powinnam ograniczyć czas korzystania z mediów społecznościowych. Niestety jesteśmy już niewolnikami algorytmu.
Dosyć treściwie dlaczego powinnam ograniczyć czas korzystania z mediów społecznościowych. Niestety jesteśmy już niewolnikami algorytmu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiteratura męcząca tak jak korzystanie z mediów społecznościowych. Dla mnie wiele kwestii przedstawionych w książce było niebywałych, jak ludzie są podatni na manipulacje, fakenewsy i zachowanie stadne. Pewnie dlatego mam skrzywiony pogląd, bo nie mam konta na fb, insta ani tiktoka. Czy coś tracę? Może nie jestem tak bardzo na biezaco. Ale mam jedną słabość linkedin i tam nie ma aż takich jazd, ale faktycznie ostatnio nawet tam pojawiają sie tematy polityczne nie przystające do tematyki platformy. Trudno jak się sytuacja to sie wypiszę i będę żył dalej. Znam uczucie, gdy mój post staje się viralem na 30k wyświetleń, wyrzut endorfiny, ale faktycznie ta chwilowa popularność to żadna korzyść finansowa więc można sie bez tego obyć.
Jak wyczytalem w tej książce wkrótce zdamy sobie sprawę z tego, że nadużywanie telefonu komórkowego to oznaka niskiego statusu spolecznego, tak jak palenie.
I dla mnie najważniejsza przestroga to, że ogladającemu filmiki na yt wg rekomendacji wydaje się że sam powiązał fakty, choć tak naprawdę zrobił to za niego system. I nagle zaczyna wierzyć w teorię spiskową.
Literatura męcząca tak jak korzystanie z mediów społecznościowych. Dla mnie wiele kwestii przedstawionych w książce było niebywałych, jak ludzie są podatni na manipulacje, fakenewsy i zachowanie stadne. Pewnie dlatego mam skrzywiony pogląd, bo nie mam konta na fb, insta ani tiktoka. Czy coś tracę? Może nie jestem tak bardzo na biezaco. Ale mam jedną słabość linkedin i tam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam problem, co do tej książki. Raz, że dotyka arcyważnych problemów, jak sianie dezinformacji, wszechwładza big techów (w tym wypadku YT i FB),granie na emocjach poprzez algorytm podrzucający kontrowersyjne treści to dwa robi to w sposób tendencyjny. Do bólu amerykański. Zaczyna się do Mjanma i jak tam za pośrednictwem Facebooka wybuchła wojna. Sądziłem, że taki kurs zostanie otrzymany. Niestety dalej jest o amerykańskich nastrojach w społeczeństwie i polityce, gdzie występuje nowo mowa (nie wiem czy to przez tłumaczenie) wraz ze stygmatyzacją w postaci "skrajnej prawicy", incelach jako ekstremistach i to, że mem pepe/apu to jest znak przynależności do nazistów. Gdzieniegdzie są "przebłyski" w postaci sytuacji w Brazylii i wirus zika czy postać Alexa Jonesa to reszta wygląda blado. To już "Mindf*ck. Cambridge Analytica, czyli jak popsuć demokrację" było lepsze.
Mam problem, co do tej książki. Raz, że dotyka arcyważnych problemów, jak sianie dezinformacji, wszechwładza big techów (w tym wypadku YT i FB),granie na emocjach poprzez algorytm podrzucający kontrowersyjne treści to dwa robi to w sposób tendencyjny. Do bólu amerykański. Zaczyna się do Mjanma i jak tam za pośrednictwem Facebooka wybuchła wojna. Sądziłem, że taki kurs...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dużo się dowiedziałam, jestem pod bardzo wielkim wrażeniem tej książki. Rewelacyjnie wyjaśnia, jak działają media społecznościowe, jak kradną nasz czas i po co, jakie "interesiki" się za tym kryją - mega ciekawa, mimo, że ma wiele stron, to szybko przeczytałam.
Bardzo dużo się dowiedziałam, jestem pod bardzo wielkim wrażeniem tej książki. Rewelacyjnie wyjaśnia, jak działają media społecznościowe, jak kradną nasz czas i po co, jakie "interesiki" się za tym kryją - mega ciekawa, mimo, że ma wiele stron, to szybko przeczytałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to