rozwińzwiń

Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi

Okładka książki Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi autorstwa Mike Baron, Erik Larsen, Shea Anton Pensa, Whilce Portacio, Roger Salick, Larry Stroman
Okładka książki Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi autorstwa Mike Baron, Erik Larsen, Shea Anton Pensa, Whilce Portacio, Roger Salick, Larry Stroman
Mike BaronWhilce Portacio Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Punisher Epic Collection (tom 3) Seria: epic collection komiksy
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Punisher Epic Collection (tom 3)
Seria:
epic collection
Tytuł oryginału:
Punisher Epic Collection: Kingpin Rules
Data wydania:
2023-06-28
Data 1. wyd. pol.:
2023-06-28
Data 1. wydania:
2019-01-01
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328161269
Tłumacz:
Marek Starosta
Najgroźniejszy mściciel w uniwersum Marvela wydaje wojnę najgroźniejszemu przestępcy – Wilsonowi Fiskowi, znanemu też jako Kingpin! Jaki będzie wynik tego brutalnego starcia? Niedługo potem Frank Castle udaje się do Las Vegas na poszukiwanie pewnego zabójcy, spotyka mistrzów ninja i – jak zawsze – bezwzględnie zwalcza mafię oraz handlarzy narkotyków. A na koniec łączy siły z samym Moon Knightem – obrońcą nocnych podróżnych! Oto dalszy ciąg opowieści, która na długie lata ukształtowała postać Punishera.

Scenariusze do tego tomu napisali Mike Baron i Roger Salick, a rysunki przygotowali między innymi Mark Texeira, Whilce Portacio, Larry Stroman, Shea Anton Pensa, Bill Reinhold i Erik Larsen.

Album zbiera zeszyty z lat 1988–1989: „Punisher” (1987) #11–25 i „Annual” #1–2.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi

Średnia ocen
7,4 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi

avatar
1434
865

Na półkach:

Drugi z epic collection o Punisherze. Opisujące historie z lat 1988-1990 w scenariuszu Mike Barona oraz kilku rysowników jak Portacio, Larsen czy Texeira. Część z tych zeszytów wydano w latach 90 w Polsce przez wydawnictwo TM Semic. Czytając przypominają się filmy z lat 90 które oglądało się na kasetach wideo. Naprawdę dobre nostalgiczny powrót do lat 90 jak dla mnie.

Drugi z epic collection o Punisherze. Opisujące historie z lat 1988-1990 w scenariuszu Mike Barona oraz kilku rysowników jak Portacio, Larsen czy Texeira. Część z tych zeszytów wydano w latach 90 w Polsce przez wydawnictwo TM Semic. Czytając przypominają się filmy z lat 90 które oglądało się na kasetach wideo. Naprawdę dobre nostalgiczny powrót do lat 90 jak dla mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
294
113

Na półkach:

Cudowna podróż w przeszłość. Nie czytałem Punishera od ponad 20 lat. Z zaskoczeniem muszę przyznać, iż niektóre z komiksów nie zestarzały się ani trochę i nawet dzisiaj są świetne. Oczywiście nie wszystkie.. ale jednak.. świetna sprawa :)

Cudowna podróż w przeszłość. Nie czytałem Punishera od ponad 20 lat. Z zaskoczeniem muszę przyznać, iż niektóre z komiksów nie zestarzały się ani trochę i nawet dzisiaj są świetne. Oczywiście nie wszystkie.. ale jednak.. świetna sprawa :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
547
202

Na półkach: ,

Kiedyś to było… Czytałem za małolata za czasów kultowego TM-Semic. Oczywiście, nie każdy z albumów. Co wpadło, historie wyrwane z kontekstu. Chwała więc za to wydawnictwo. Seria wytrzymuje próbę czasu. Byłoby z tego dobre kino akcji, nawiązujące do klasyków VHS. Polecam fanom oldschoolowych klimatów. Kreska - niekoniecznie rzuca na kolana, ale who cares. Dynamika i sentyment robią swoje. To jak dobra, grywalna gra, w której grafika nie była najważniejsza.

Kiedyś to było… Czytałem za małolata za czasów kultowego TM-Semic. Oczywiście, nie każdy z albumów. Co wpadło, historie wyrwane z kontekstu. Chwała więc za to wydawnictwo. Seria wytrzymuje próbę czasu. Byłoby z tego dobre kino akcji, nawiązujące do klasyków VHS. Polecam fanom oldschoolowych klimatów. Kreska - niekoniecznie rzuca na kolana, ale who cares. Dynamika i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

60 użytkowników ma tytuł Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi na półkach głównych
  • 45
  • 15
35 użytkowników ma tytuł Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi na półkach dodatkowych
  • 15
  • 9
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi

Inne książki autora

Okładka książki Punisher: Dziennik wojenny Mike Baron, Neil Hansen, Jim Lee, Carl Potts, David Ross, Roger Salick, John Wellington
Ocena 7,3
Punisher: Dziennik wojenny Mike Baron, Neil Hansen, Jim Lee, Carl Potts, David Ross, Roger Salick, John Wellington
Okładka książki Punisher Epic Collection: Układanka Jigsawa Mike Baron, Chuck Dixon, Neil Hansen, C.J Henderson, Bill Reinhold, Jack Slamn, Mark Texeira, Gregory Wright
Ocena 6,8
Punisher Epic Collection: Układanka Jigsawa Mike Baron, Chuck Dixon, Neil Hansen, C.J Henderson, Bill Reinhold, Jack Slamn, Mark Texeira, Gregory Wright
Okładka książki Moon Knight Epic Collection. The Trial of Marc Spector Mark Bagley, Mike Baron, Chuck Dixon, Howard Mackie, Bill Reinhold, Sal Velluto
Ocena 0,0
Moon Knight Epic Collection. The Trial of Marc Spector Mark Bagley, Mike Baron, Chuck Dixon, Howard Mackie, Bill Reinhold, Sal Velluto
Okładka książki Punisher Epic Collection: Powrót do wielkiego nic Mike Baron, Chuck Dixon, Steven Grant, Bill Reinhold, Gerardo Zaffino, Mike Zeck
Ocena 6,7
Punisher Epic Collection: Powrót do wielkiego nic Mike Baron, Chuck Dixon, Steven Grant, Bill Reinhold, Gerardo Zaffino, Mike Zeck
Okładka książki Punisher Epic Collection: Krąg Krwi Mike Baron, Jo Duffy, Steven Grant, Klaus Janson, Ann Nocenti, Dave Ross, Mike Vosburg, Mike Zeck
Ocena 7,5
Punisher Epic Collection: Krąg Krwi Mike Baron, Jo Duffy, Steven Grant, Klaus Janson, Ann Nocenti, Dave Ross, Mike Vosburg, Mike Zeck
Okładka książki Star Wars: X-Wingi: Eskadra Łotrów #1 Arthur Adams, Michael Atiyeh, Mike Baron, Edvin Biukovic, Haden Blackman, Steve Crespo, Rodolfo Damaggio, Jordi Ensign, Tomás Giorello, Peet Janes, Dought Mahnke, Stanislas Manoukian, Andy Mushynsky, John Nadeau, Dave Nestelle, Allen Nunis, Vincent Roucher, Michael A. Stackpole
Ocena 4,9
Star Wars: X-Wingi: Eskadra Łotrów #1 Arthur Adams, Michael Atiyeh, Mike Baron, Edvin Biukovic, Haden Blackman, Steve Crespo, Rodolfo Damaggio, Jordi Ensign, Tomás Giorello, Peet Janes, Dought Mahnke, Stanislas Manoukian, Andy Mushynsky, John Nadeau, Dave Nestelle, Allen Nunis, Vincent Roucher, Michael A. Stackpole
Okładka książki Star Wars: Dziedzic Imperium #2 Mike Baron, Edvin Biukovic, Dan Brown, Terry Doosan, Kevin Nowlan, Pamela Rambo, Eric Shanower
Ocena 6,0
Star Wars: Dziedzic Imperium #2 Mike Baron, Edvin Biukovic, Dan Brown, Terry Doosan, Kevin Nowlan, Pamela Rambo, Eric Shanower

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Batman: Epidemia Dennis O'Neil
Batman: Epidemia
Dennis O'Neil Alan Grant Kelley Jones Barry Kitson Vince Giarrano Doug Moench
Sięgając po "Epidemię" liczyłem po cichu, że wrażenia z lektury będą takie same, jak podczas zapoznawania się z sagą Knightfall. Nie myliłem się – schyłek XX wieku wprowadził taką modę na Batmana, że w komiksowych odsłonach Mroczny Rycerz przeżywał swój prime. Oczywiście, może recenzowany crossover nie zestarzał się najlepiej, bo kolory są kreskówkowe, a rysunki nie takie efektowne i realistyczne, jak obecnie. Trzeba jednak przyznać, że fabularnie "Epidemia" znajduje się na przyzwoitym poziomie. Batman ma pełne ręce roboty, bo w jego mieście szaleje śmiertelny wirus, który dotyka nawet najbliższych towarzyszy Mrocznego Rycerza. W trudnych chwilach obrońca Gotham może liczyć na wsparcie Nightwinga oraz niedawnego przeciwnika... Azraela. Pewne role w komiksie odgrywają również Oracle, Huntress i Catwoman. Dochodzi zatem do kilku nieoczywistych kolaboracji, np. Kotki z Robinem. Próżno szukać tu łotrów na miarę Jokera, Killer Croca czy Two-Face'a – główni bohaterowie muszą stawić czoła niewidzialnemu zagrożeniu. Dopiero ostatnie zeszyty albumu wprowadzają ciekawą postać Narcosisa, który zamierza poskromić Batmana i zemścić się na Gotham City. Nowego złoczyńcę potraktowano jednak po macoszemu – mam nadzieję, że jego wątek jeszcze wróci w "Ziemi Niczyjej", do której prowadzi nas m.in. omawiana tu "Epidemia". Do czego mógłbym się przyczepić? Ano do zbyt uproszczonego odnalezienia antidotum na tytułową epidemię. Sam proces pojawiania się i rozwoju wirusa w Gotham City jest pokazany fantastycznie i obszernie – widać, jak miasto dosłownie płonie z powodu tajemniczej i szybko rozprzestrzeniającej się epidemii. Opracowanie lekarstwa na wirusa zajęło trochę czasu, ale okazało się, że rozwiązanie było pod ręką, co ma nieco naiwny wydźwięk. Osobno jeszcze chciałbym poruszyć temat rysunków Kelleya Jonesa. Jego Batman to upiór, demon, nawiedzony czarnoksiężnik – każde z tych określeń pasuje! Nieprawdopodobnie podobają mi się te długie spiczaste uszy i peleryna, którą Mroczny Rycerz dosłownie się owija. Wygląda to groteskowo, ale też jakże gotycko, jak na Gotham City przystało.
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na75 miesięcy temu
Batman: Dziedzictwo Alan Grant
Batman: Dziedzictwo
Alan Grant Chuck Dixon Jim Balent Graham Nolan Jim Aparo Doug Moench
"Dziedzictwo" to kontynuacja głównego wątku z albumu "Epidemia", dlatego trzeba sięgnąć po ten drugi komiks, by w pełni zrozumieć pierwszy (znajomość epopei "Knightfall" również mile widziana). Mroczny Rycerz uświadamia sobie, że zaraza trapiąca jego rodzinne miasto może powrócić i to ze zdwojoną siłą rażenia. Batman musi zatem poznać genezę koszmarnego wirusa i dotrzeć do osoby odpowiedzialnej za jego rozprzestrzenianie. Komiks mocno uwypukla detektywistyczne umiejętności głównego bohatera, który przy pomocy Nightwinga, Robina, Huntress i Oracle, krok po kroku odkrywa kolejne elementy skomplikowanej układanki. Wątek detektywistyczny ładnie łączy się tu z motywem Batmana działającego nie tylko w Gotham (znamy to z "Knightfall") – Zamaskowany Krzyżowiec ma do wykonania swoje zadania w Sudanie, w Szkocji, w Indiach, czyli nie licząc jego rodzinnej Ameryki, pojawia się na trzech kontynentach. Paradoksalnie Batman często opuszcza Gotham, by je ocalić. Przeciwnicy Mściciela, choć nie ma ich wielu, robią w tym albumie robotę. Nieśmiertelny Ra's Al-Ghul swoimi działaniami pokazuje tylko, że gothamscy złoczyńcy to dla Batmana kaszka z mleczkiem. Zaś obecność Bane'a, tym razem nie nafaszerowanego Venomem, doprowadza nas do rewanżu tysiąclecia (by to zrozumieć, znów odsyłam do jednego z numerów "Knightfall") w uniwersum DC. Jeśli coś budzi zastrzeżenia, to na pewno fakt, że Batman chyba zbyt łatwo neutralizuje kolejne zagrożenia generowane przez Al-Ghula, będąc ciągle krok przed nim. Można to oczywiście wytłumaczyć sztabem ludzi wspierających Batmana w działaniach, ale... trochę trudności w tych questach nie zaszkodziłoby Mrocznemu Rycerzowi i spółce. Na koniec, tradycyjnie, odniosę się do warstwy graficznej, która prezentuje bardzo równy poziom, mimo różnych rysowników. Poza ostatnim zeszytem, bardzo brzydko przedstawiającym pojedynek Bane'a z Batmanem, całość wygląda naprawdę solidnie i estetycznie. Dwa nazwiska robią tu robotę – Graham Nolan i Jim Aparo. "Ziemia Niczyja" is coming...
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na85 miesięcy temu
Spider-Man Noir Margaret Stohl
Spider-Man Noir
Margaret Stohl Richard Isanove Fabrice Sapolsky David Hine Carmine di Giandomenico Roger Stern Bob McLeod Paco Diaz Juan Ferreyra
Nie jestem specjalistą od uniwersum Marvela, choć na szczęście znam fundamenty tej historii. Nie podejmuję się więc szczegółowej analizy każdego nawiązania ani określania, jak daleko "Spider‑Man Noir" odchodzi od oryginalnych opowieści. To interpretacja zdecydowanie mroczniejsza od znanych mi wariantów - wariacja zarówno na temat genezy, jak i całego wizualnego kolorytu, który konstytuuje wygląd Spider‑Mana: świata, postaci, a nawet uwarunkowań historycznych. Zgadzają się więc kluczowe figury dramatu, pojawiają się krewni Petera Parkera, rozpoznaję również głównych antagonistów, z którymi zmierzy się Parker już w kostiumie - odpowiednio przetworzonym, by współgrał z estetyką noir. I właśnie atmosfera wydaje się tu kluczowa. Całość została podporządkowana archetypom noir oraz sztafażowi kryminału - zarówno filmowego, jak i literackiego. Dominującym krajobrazem jest Nowy Jork lat 30., miasto mrocznych, przybrudzonych wysokościowców, po których pajęcza nić zdaje się sunąć naturalnie. W tej przydymionej scenerii odnajdujemy Goblina jako gangstera, Sand‑Mana jako brutalnego zbira, a w kolejnych opowieściach następnych przeciwników. Samo miasto zaczyna przypominać Gotham City - nie przez bezpośrednie zapożyczenia, lecz przez podobny, ponury klimat, znany z opowieści o Batmanie. Całość wydarzeń - od przygody, przez kontekst społeczny, po działania bohaterów i antybohaterów - determinuje konsekwentnie realizowana konwencja noir. Nowy Jork to jedno, lata 30. znamy z wielu czarnych kryminałów. Najciekawsze jest jednak wykorzystanie gatunku do reinterpretacji historii Parkera, który w poszczególnych epizodach prezentuje się nieco inaczej. W najciekawszym fabularnie "Spider‑Man Noir" (czteroczęściowym),Parker staje naprzeciw cyrkowej menażerii - wszyscy przeciwnicy zostają tu przetworzeni przez nową estetykę, od Goblina po mojego faworyta, Vulture’a, przedstawionego jako krwiożerczego kanibala. Ten epizod jest znakomity zarówno pod względem intensyfikacji akcji, jak i twórczego przetwarzania znanych formuł. Pojawia się nawet Doktor Octopus, wdzięczący się przed nazistami, by w finale otrzymać od „rasy panów” wyjątkowo nieprzyjemnego kuksańca. David Hine i Fabrice Sapolsky świetnie wykorzystali urok powieści Chandlerowskich, oblepiając tym nastrojem superbohaterską konwencję. Problem w tym, że sprawna fabuła nie zawsze idzie w parze z rysunkami Carmine’a Di Giandomenico. Coś mi tu nie grało: kreska wydała mi się zbyt nerwowa, postaci nieco wybrakowane, jakby rysowane z cieniowaniem budowanym przez linie dzielące powierzchnie. Kolory również sprawiały wrażenie sztucznych, kontrasty nie współgrały z moją estetyką - choć zdarzały się wyjątki, jak atak Vulture’a czy kilka innych sekwencji. Co ciekawe, najbardziej problematyczny dla mnie epizod - "Zmierzch w Babilonii" (scen. Margaret Stohl, rys. Juan Ferreyra) - miał jednocześnie najlepsze ilustracje. Stop: najlepsze ilustracje w detalach i w ogólnym ekspresyjnym podejściu, bo tam, gdzie dochodziło do potyczek, pojawiał się już taki chaos, że traciłem zainteresowanie. Nie potrafiłem się też odnaleźć w historii napisanej na modłę Nowej Przygody, wprost przywołującej skojarzenia z Indianą Jonesem. Ostatecznie ten pięknie wydany album - z twardą oprawą i barwionymi na czarno brzegami, które dodatkowo wzmacniają nastrój - okazał się dla mnie lekturą nierówną. Cieszę się, że poznałem tę odsłonę komiksu superbohaterskiego, cieszę się z samej lektury, ale miejscami byłem zwyczajnie przebodźcowany.
Patryk Karwowski - awatar Patryk Karwowski
ocenił na614 dni temu
Batman: Knightfall. Krucjata Mrocznego Rycerza Alan Grant
Batman: Knightfall. Krucjata Mrocznego Rycerza
Alan Grant Chuck Dixon Graham Nolan Jo Duffy Barry Kitson Vince Giarrano Tom Grummett Doug Moench
Azrael dzięki "Sword of Azrael" był w przeszłości jednym z moim ulubionych bohaterów, dlatego zapoznanie się z przygodami Jean-Paula w kostiumie Batmana było dla mnie koniecznością. Przyznam się od razu że tomu drugiego Knightfall nie czytałem, a przygodę z Batmanem zakończyłem na pojedynku Bane z Brucem Waynem (Tm-Semic),który jakiegoś specjalnego wrażenia na mnie nie zrobił. Jak wypadł ciąg dalszy tej starej historii? Opasły tom 3 Knightquest podzieliłbył na dwie części. Cześć pierwsza, mniej więcej do połowy tomu, zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie. Opowieść z Komornikiem jest przyjemna, a kreska Vince Giarrano przypadła mi do gustu. Równie dobrze wypadają zeszyty "Robina" z rysunkami Tomma Grummetta. Największym zaskoczeniem była dla mnie jednak Catwomen. Nie spodziewałem się niczego specjalnego, a wyszło ciekawie i sensownie. Relacja Seliny i jej badanie się z nowym Nietoperzem wypadło bardzo ciekawie i przekonująco. Druga część tego tomu podąża już głównie w kierunku uchwycenia mordercy zwanego jako Abattoir, a fabuła zahacza także o kilka innych postaci i wątków, czego kulminacją jest coraz większe zatracanie się Jean-Paula w chaosie. Jako przerywnik dostajemy narysowaną w stylu lat 50-tych historię o Gordonie i Pingwinie. Krótką i niewiele wnoszącą. Druga część tomu trzeciego jest nieco słabsza niż początek tego tomu, chociaż ma swoje momenty, co czyni ja wartą uwagi. Od strony graficznej też jest już trochę słabiej, ale wciąż jest to bardzo przyzwoity poziom. Czy warto sięgnąć po ten komiks ? Uważam że tak. Nie jest to dzieło wybitne, ale w moim mniemaniu jest to całkiem dobry kawał komiksu. To, że w tym tomie nie ma Bane jest dla mnie plusem, bo sam Bane jako antagonista nie był dla mnie zbyt ciekawy. Przygosy Jean Paula są zdecydowanie ciekawiej napisane. Całość czytało mi się przyjemnie i chętnie sięgnę po ciąg dalszy tej sagi. Jak na komiks, który został wydany 30 lat temu, uważam że jest naprawdę dobry, zarówno pod względem fabuły jak i rysunku. Całość ocenilbym na 6,5, ale to byłaby ocena nie uwzględniająca tego, że od debiutu Knightquest minęło już 30 lat.
mika_el - awatar mika_el
ocenił na72 lata temu
Batman: Ziemia Niczyja - Kataklizm (Tom 1) Alan Grant
Batman: Ziemia Niczyja - Kataklizm (Tom 1)
Alan Grant Chuck Dixon Klaus Janson Graham Nolan Jim Aparo Doug Moench
Siedmiotomową sagę o upadku Gotham rozpoczyna komiks bardzo nierówny, tak pod względem fabularnym, jak i przede wszystkim graficznym. Tom zaczyna się od bardzo mocnego uderzenia, bo oto bowiem Azrael, próbujący wkupić się w łaski Bruce'a, wyrusza schwytać Bane'a. Wraca więc bestia, która złamała Mrocznego Rycerza, a wraz z nim szprycowanie Venomem. Pojedynek Azraela z Banem to nie tylko klasyczne komiksowe mordobicie – oni toczą ze sobą starcie psychologiczne, które kończy się dość nieoczekiwanie, ale nie zamierzam tu spoilerować. Dalej lwia część albumu przedstawia potworną katastrofę w Gotham – trzęsienie ziemi, które równa niemal całe miasto równa z ziemią. Batman więc, wraz ze swoimi kompanami, ponownie musi się mierzyć z wrogiem niewidzialnym, ale jakże potężnym. Na kartach różnych zeszytów rysownicy świetnie pokazali, jakim gruzowiskiem stało się momentalnie Gotham City. Wstrząsy w mieście możemy obserwować z perspektywy wielu postaci, m.in. Oracle, Huntress, Catwoman, Nightwinga, czy wracającego do ojczyzny Robina. Jak to bywa w przypadku crossoverów, niektóre zeszyty fabularnie po prostu nużyły (historyjka z Catwoman i Poison Ivy),na co wpływ miała nie tylko jałowa fabuła, ale też kiepskie dialogi. Miałem momenty, kiedy tom pierwszy "Ziemi Niczyjej" czytałem trochę na siłę. Ostatnie karty komiksu pokazują, że sytuacja w Gotham w jakimś stopniu została opanowana, lecz podnoszenie się z kolan miasta będzie niewątpliwie procesem żmudnym i długotrwałym.
Dominik Sobczyk - awatar Dominik Sobczyk
ocenił na64 miesiące temu
Batman/Catwoman Tom King
Batman/Catwoman
Tom King Clay Mann
Miał być ślub… Batman niezwykle zręcznie łączy się z motywami świątecznymi i „Opowieści wigilijnej”. Tym razem Tom King przedstawia nam swoją wersję tej ostatniej w roli głównej z… Catwoman. Wbrew tytułowi Batman jest wręcz postacią trzecioplanową, choć komiks skupia się na relacji Bruce’a i Seliny. Można wręcz rzec, że mamy tu do czynienia wręcz z trójkątem miłosnym, bo w tej relacji kluczowy jest Joker. Nasz scenarzysta zwyczajnie lubi zestawiać kotkę i klauna. W myśl „Opowieści wigilijnej” wszystko, co widzimy, dzieje się w czasie świąt. Ciągle w tle ktoś śpiewa kolędy i mimo cięć dalej brzmią jak w dobrym filmie. Te dynamiczne cięcia służą przede wszystkim przeskakiwaniu pomiędzy trzema planami czasowymi – przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. W przeszłości Batman i Catwoman są wciąż do siebie nieufni. Selina traktuję tę relację jak zabawę, a rozproszony Batman nie potrafi jej złapać. W teraźniejszości są już w poważnej relacji, ale Selinie wciąż ciąży przyjaźń z Jokerem. W przyszłości jesteśmy niedługo po śmierci Bruce’a, Selina domyka swoją relację z Jokerem i doświadczamy tego konsekwencji. Trzeba przyznać, że forma tego komiksu jest nietypowa. Wszystkie plany czasowe przeplatają się między sobą, ale to nie wszystko. Tom King wykorzystuje także fragmenty innych komiksów, by stworzyć zadziwiającą kompilację, grającą wszystkim, co się da – czasem, stylem, nastrojem. Genialne jest przejście z walki Batmana z doktorem Fosforusem i zagrożeniem nowotworem, do badania Seliny, gdzie ta hipochondryczne boi się tego schorzenia. Niestety ta forma może męczyć i zniechęcić potencjalnych czytelników. Ktoś mógłby nazwać ją wręcz tik-tokową. Jednak myślę, że warto docenić pracę autorów w skomponowaniu tego zadziwiającego kolażu. Da się z niego zrozumieć przekaz, a w końcu największe dzieła średniowiecza to kompilacje. Dobrze czasem nawiązywać do tradycji. Forma nie jest jedyną kontrowersyjną decyzją Toma Kinga. Zacząłem już od tego, że skupia się na dziwacznym trójkącie między Jokerem-Batmanem-Catwoman. To zestawienie, szczególnie na boku Cat-Clown nie było chyba szczególnie eksplorowane, a nasz scenarzysta wziął sobie za punkt honoru jej eksploracje. Widać już ten element w jego kanonicznym runie Batmana, szczególnie w okolicach ślubu. Niestety muszę przyznać, że jak tam ta relacja wydała się dziwna i nie na miejscu, tak tu stała się jakby żywsza i wiarygodniejsza. Na tym kontrowersyjne pomysły się nie kończą, ale to już strefa spoilerów. Z powodu tych problemów można by z czystym sumieniem spisać „Batman/Catwoman” Toma Kinga na straty. Jednak trzeba pamiętać, że to list miłosny do tej pary, po tym jak kanoniczny ślub skończył powrotem do statusu quo. W niekanonicznej historii może się wreszcie udać. Szczególnie gdy ślubu udziela Batman Adama Westa. Tom King swój list miłosny rozszerza także o postacie z „Batman. The Animated Series” (1992-1995),„Batman. Maska Batmana” (1993, eng. Batman: Mask of the Phantasm) i o nawiązania do początków naszego detektywa – w końcu Catwoman i Joker zadebiutowali w tej samej historii. W dodatku ta miłość nie ogranicza się tylko do scenarzysty i wykorzystywanych postaci – rysownicy i wszyscy odpowiedzialni za szatę graficzną też dają dużo. W ramach tak długiego komiksu i w dodatku kolażu dostajemy niezwykle barwną i bogatą paletę stylów, które oczywiście potrafią przeskakiwać z kadru na kadr. Gdy trzeba kreska jest psychodelizna lub horrorowa, innym razem dynamiczna, by kończyć prostotą. Te skaczącą szatę graficzną uzupełniają kolejne i kolejne stroje Catwoman nawiązujące do różnych inkarnacji. W końcu nagość i obcisłe stroje są obowiązkowe, ale bluzgi nadal wykrzaczkowane. Ponadto widać w komiksie miłość też do ogólnej mitologii Batmana – dostajemy też inne postacie i ich interpretacje. Choćby Dick Grayson, który w przyszłości wygląda jak Peter Parker z Ultimate Universe (2023),a to nie wszystko, co o nim ciekawego można się dowiedzieć. Selina zdradza alternatywne wytłumaczenie na kostium Robina – Batman miał nadzieję, że w tak absurdalnym i śmiesznym kostiumie Joker go nie zabije. Nie zabija się przecież dobrego żartu. Dick nie jest jednak tak ważny, jak Helena Wayne. Jej relacja z matką, ciążące dziedzictwo ojca i duma ciągną wątek dziejący się w przyszłości. Ten Batman Przyszłości stanowi siłę antagonistyczną dla starej Catwoman, równie zdeterminowaną jak ten stary. Jednak to te tarcia i brak ojca wreszcie pozwalają na ujawnienie tajemnic, większe wzajemne zrozumienie w ramach żałoby i zwyczajnie koniec. O samej fabule trudno mówić i w sumie nie ma sensu. Najlepiej poznać ją samemu i mieć nadzieję, że zrozumie się coś w tym chaosie. Sam komiks, mimo jego wad, podobał mi się. Może gdyby bardziej zapanować nad treścią i ujednolicić styl zamiast stosowania kompilacji, „Batman/Catwoman” byłby bardziej zrozumiały. Jeśli ktoś lubi Kobietę Kot lub jej relacje z Batmanem, to naprawdę warto przeczytać. Poza tym dostajemy trochę rozważań związanych z tematem szaleństwa, prawdy i kłamstwa w relacji, czy to małżeńskiej, czy to matki z córką. Ostatecznie to historia życia Catwomen z jej głównymi relacjami w centrum. Ale każdy wie, po co się czyta ten komiks. Po prostu, jeśli chce się zobaczyć ślub, trzeba trochę poświęcić. Komiks czytany dzięki życzliwości Biblioteki na Koszykowej (Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego).
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na82 miesiące temu
Baltimore. Tom 2 Mike Mignola
Baltimore. Tom 2
Mike Mignola Christopher Golden Ben Stenbeck Dave Stewart Michelle Madsen
Baltimore Tom 2 to kontynuacja mrocznej podróży tytułowego bohatera, który tym razem nie działa już solo. Zbiera drużynę lojalnych towarzyszy, by wspólnie stawić czoła potężnym siłom zła, które zagrażają światu. Akcja zaczyna się od śledztwa, w którym Baltimore i jego sojusznicy tropią tajemniczy kult czerwonego króla. Krok po kroku odkrywają nie tylko przerażającą historię tego zła, ale i sieć powiązań, które prowadzą do samego źródła zagrożenia. Śledztwo stopniowo przeradza się w pościg za kultem, a Baltimore odkrywa, jak wielką moc mają jego przeciwnicy, których celem jest opanowanie Europy. Kulminacją opowieści jest konfrontacja z samym Czerwonym Królem – mroczną i potężną istotą, której celem jest zniszczenie wszystkiego. Opowieść to przygoda lekko polana sosem grozy, stawia na odkrywanie tajemnic i misję, która wymaga od bohaterów nie tylko siły, ale i sprytu. Ilustracje tworzą ponurą, pełną napięcia atmosferę, w której nie brakuje krwawych i intensywnych starć. Klimatyczne sceny to w zasadzie najmocniejszy punkt tego tomu. Sama historia jest zbyt rozwleczona, przez co nie robi aż takiego wrażenia. Pod tym względem podobne Joe Golem, a zwłaszcza Homar Johnson wypadają dużo lepiej. Przyjemna, mroczna przygoda, która jednak pozostawia lekki niedosyt. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: lukkegeek: https://www.instagram.com/p/DGV2pLEMOAr/?igsh=MTUwZ2V6cTVuOTFsZA==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi