rozwińzwiń

Dzieci cienia

Okładka książki Dzieci cienia autorstwa Kinga Dańko
Okładka książki Dzieci cienia autorstwa Kinga Dańko
Kinga Dańko Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
346 str. 5 godz. 46 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2023-02-17
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-17
Liczba stron:
346
Czas czytania
5 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383133591
Nie zmienisz przeszłości. Możesz tylko nauczyć się wybaczać tym, którzy ją stworzyli. Jedna rodzina, jeden dom i coś, co łączy mocniej niż więzy krwi – uzależnienie od alkoholu. Paweł i Jeremiasz doskonale wiedzą, jakiego spustoszenia w życiu najbliższych potrafi dokonać nałóg. Ich matka zmaga się z nim od wielu lat i nie zdaje sobie sprawy, że popełniane przez nią błędy odcisną bolesne piętno na losach dzieci. Przeszłość, z której wyrastają bohaterowie, nieustannie ich nawiedza, co sprawia, że ani teraźniejszość, ani przyszłość nie ma dla nich znaczenia. Czy wyrwą się z sideł tego, co już minęło? Czy podołają wyzwaniu stworzenia prawdziwego domu, skoro sami nigdy go nie zaznali?
Średnia ocen
8,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dzieci cienia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dzieci cienia



1026 1017

Oceny książki Dzieci cienia

Średnia ocen
8,7 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzieci cienia

avatar
300
243

Na półkach:

"Dzieci cienia" to poruszająca, pełna bólu historia o dwóch braciach dorastających w domu, w którym to alkohol odgrywał najważniejszą rolę. Opowieść przedstawiona jest z perspektywy trzech osób: matki, syna i dziewczyny, z którą w przyszłości zwiąże się właśnie Paweł. Mamy również przedstawione dwie czasoprzestrzenie, co pozwala nam na wnikliwą obserwację tego jak zmieniło się życie chłopców i jakie piętno odcisnęło na nich druzgocące środowisko w jakim przyszło im dorastać. Początek książki jest nieco trudny do zrozumienia, ale jeśli już wciągniecie się w tą historię to gwarantuję Wam, że pochłoniecie ją jednym tchem! I choć tematy tutaj poruszone nie należą do najłatwiejszych to skłaniają do wielu przemyśleń. Ja sama, będąc naocznym świadkiem tego co z bliskimi może zrobić alkohol, mimo wszystko byłam ogromnie zszokowana tym, jak duże wywarła na mnie wrażenie ta lektura. Być może to właśnie moje życiowe doświadczenie i wiele trafnych spostrzeżeń autorki do tego się przyczyniło, a może wysunięta przeze mnie refleksja na koniec o tym jakże przerażająca musi być wizja samotności, która sprowadza nas na takie, a nie inne tory... Polecam! Naprawdę mocna lektura!

"Dzieci cienia" to poruszająca, pełna bólu historia o dwóch braciach dorastających w domu, w którym to alkohol odgrywał najważniejszą rolę. Opowieść przedstawiona jest z perspektywy trzech osób: matki, syna i dziewczyny, z którą w przyszłości zwiąże się właśnie Paweł. Mamy również przedstawione dwie czasoprzestrzenie, co pozwala nam na wnikliwą obserwację tego jak zmieniło...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
402
232

Na półkach: , , ,

„Dzieci cienia” to książka, która porusza temat alkoholizmu. Niestety w Polsce w dalszym ciągu alkohol stanowi poważny problem, a ten tytuł pokazuje nam różne oblicza tego nałogu.

Historię opowiedzianą w tej książce poznajemy z trzech perspektyw. Pierwsza z nich to historia matki, która porzucona przez męża została sama z dwójką synów i swoją samotność zaczęła topić w alkoholu. Druga to perspektywa jej młodszego syna – Pawła, który wychowany przez alkoholiczkę próbuje wyjść na prostą i prowadzić normalne życie. Ostatnia należy do dziewczyny Pawła, która poznaje prawdę o przeszłości swojego chłopaka i jego matki od jego babci.

To historia niezwykle złożona, która pokazuje, jak zaniedbania na przestrzeni pokoleń odbijają się na ludziach. Jednocześnie widzimy, jak trudna i nierówna jest walka z nałogiem. Zostały pokazane różne postawy i zachowania ludzi w stosunku do nadużywania alkoholu oraz jego konsekwencji – od niezrozumienia i nienawiści po żal i bezsilność. Autorka pokazała również, co dzieje się nie tylko z otoczeniem osoby w nałogu, ale także z tym, z czym zmaga się sama osoba dotknięta uzależnieniem. Ta historia nie przedstawia nikogo jako dobrego czy złego, a raczej ukazuje ludzką naturę i jej różne oblicza. Książka otwiera oczy i uświadamia czytelnika o problemie, który często jest bagatelizowany. Sięgając po ten tytuł, można boleśnie się przekonać, ile zła wyrządza alkohol.

Poza tym autorka wykreowała ciekawą fabułę i zawarła w niej tajemnicę, którą odkrywamy wraz z bohaterami, dzięki czemu książkę czyta się z zaangażowaniem i ciekawością.

„Dzieci cienia” to debiut, który zasługuje na dużo większy rozgłos i który każdy powinien przeczytać. Nie jest to łatwa i przyjemna lektura, ale zdecydowanie warta poznania.

Polecam!

„Dzieci cienia” to książka, która porusza temat alkoholizmu. Niestety w Polsce w dalszym ciągu alkohol stanowi poważny problem, a ten tytuł pokazuje nam różne oblicza tego nałogu.

Historię opowiedzianą w tej książce poznajemy z trzech perspektyw. Pierwsza z nich to historia matki, która porzucona przez męża została sama z dwójką synów i swoją samotność zaczęła topić w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
162
94

Na półkach:

O tej pozycji powinno być bardzo głośno, bo temat wciąż niestety na czasie, ale zachwyciło mnie przede wszystkim to, że autorka doskonale pisze. Trudno uwierzyć, że to jej debiut, język jakim operuje, styl pisania i sposób narracji powodują, że całość robi ogromne wrażenie. Trudno odciąć się od emocji bohaterów: strachu, bezradności, rozczarowań, niespełnionych obietnic, bólu i nadziei, która tli się ostatkiem sił.
Ale do rzeczy. Dzieci cienia to pozycja, która dotyczy uzależnienia od alkoholu. Historię poznajemy z trzech perspektyw: matki alkoholiczki, jej syna Pawła i jego dziewczyny, która z opowieści babci chłopaka dowiaduje się jak wyglądało jego życie. Codzienność dziecka żebrzącego o miłość i o to, aby być ważniejszym niż alkohol. Te fragmenty powodują ból nie do opisania, wywołują złość i ogromny smutek.
Jestem pod wielkim wrażeniem tego jak prawdziwie Kinga pokazała perspektywę każdego z bohaterów, mechanizmy jakie nimi rządzą, ich punkt widzenia, często tak absurdalny, że trudno nam uwierzyć, ale przecież tak właśnie wygląda myślenie osób uzależnionych i ich bliskiego otoczenia. Jak doskonale potrafiła wczuć się w każdego z nich, pokazać ich cierpienie i walkę o lepsze życie.
Bolesna, trudna, mocna, niezwykle wartościowa i przerażająco prawdziwa – czytajcie, polecajcie innym bo naprawdę warto. Może komuś, kto tego potrzebuje otworzy oczy.

O tej pozycji powinno być bardzo głośno, bo temat wciąż niestety na czasie, ale zachwyciło mnie przede wszystkim to, że autorka doskonale pisze. Trudno uwierzyć, że to jej debiut, język jakim operuje, styl pisania i sposób narracji powodują, że całość robi ogromne wrażenie. Trudno odciąć się od emocji bohaterów: strachu, bezradności, rozczarowań, niespełnionych obietnic,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

127 użytkowników ma tytuł Dzieci cienia na półkach głównych
  • 80
  • 47
32 użytkowników ma tytuł Dzieci cienia na półkach dodatkowych
  • 15
  • 7
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cień Kamila Bryksy
Cień
Kamila Bryksy
"Ktoś zaplanował, że zniszczy jej życie. Krok po kroku. Dzień po dniu." Tymi słowami rozpoczyna się historia Malwiny Sawickiej, kobiety, której życie niespodziewanie zamienia się w koszmar. Jest to propozycja dla czytelników lubiących, gdy fabuła powoli, ale nieubłaganie, zagęszcza się, wciągając bohatera – i czytelnika – w spiralę paranoi i strachu. Malwina, miłośniczka kawy i kolibrów, staje przed wyzwaniem poukładania życia na nowo po rozstaniu i w obliczu problemów finansowych. To stawia ją w pozycji podatnej na ciosy i czyni z niej idealną ofiarę. Jednak to, co się dzieje dalej, wykracza poza zwykłe pechowe zbiegi okoliczności. Rewizja policyjna, nagła zmiana postawy sąsiadów – te incydenty to dopiero początek skrupulatnego i wyrachowanego planu, którego celem jest doprowadzenie Malwiny do obłędu. Główną siłą książki wydaje się być narastające napięcie psychologiczne. W centrum intrygi stoi pytanie: Kim jest prześladowca? Ten, kto wie o Malwinie "niebezpiecznie dużo," działa niczym cień, jest niewidzialny, ale wszechobecny. Każde niewinne z pozoru wydarzenie jest trybikiem w maszynie destrukcji. Taka konstrukcja fabuły z pewnością trzyma w niepewności, zmuszając do ciągłego snucia domysłów i poddawania w wątpliwość wszystkiego, co dzieje się wokół głównej bohaterki. Malwina, próbując desperacko odzyskać kontrolę nad życiem, musi jednocześnie prowadzić prywatne śledztwo. Jej walka o prawdę i zdrowy rozsądek jest siłą napędową tej historii. Jeśli szukasz historii, która stawia na mroczną intrygę, narastającą paranoję i psychologiczne gierki, ta książka wydaje się strzałem w dziesiątkę. Jest to obietnica lektury, podczas której czytelnik poczuje się równie osaczony, co Malwina, i będzie chłonął każdą stronę w poszukiwaniu prawdy o osobie, która z zimną krwią zaplanowała czyjeś zniszczenie. To zdecydowanie ciekawa propozycja dla fanów gatunku, którzy cenią sobie dobrze skonstruowaną tajemnicę i emocjonującą walkę o przetrwanie psychiczne.
Angelika - awatar Angelika
oceniła na86 miesięcy temu
Strach ma twoje oczy Agnieszka Ewa Rybka
Strach ma twoje oczy
Agnieszka Ewa Rybka
Powieść Agnieszki Ewy Rybki, Strach ma twoje oczy, to jedna z tych książek, które po przeczytaniu ostatniej strony zostawiają w czytelniku trudny do zdefiniowania niepokój. To thriller psychologiczny najwyższej próby, zasługujący na mocne 8/10. Autorka nie buduje napięcia za pomocą krwawych opisów, lecz poprzez subtelną, niemal chirurgiczną wiwisekcję ludzkiego lęku i paranoi, która czai się tuż pod powierzchnią zwyczajnego życia. Bohaterowie i przebieg fabuły W centrum opowieści staje bohaterka Charlotta, której życie na pierwszy rzut oka wydaje się stabilne, jednak podszyte jest kruchą konstrukcją psychiczną. Rybka kreśli postać kobiety zmagającej się z cieniami przeszłości, które nagle zaczynają nabierać realnych kształtów. Przebieg fabuły jest skonstruowany z wielką precyzją – zaczyna się od drobnych, pozornie nieistotnych incydentów, które powoli eskalują, burząc poczucie bezpieczeństwa domowego zacisza. Autorka po mistrzowsku operuje motywem osaczenia. Czytelnik wraz z bohaterką zaczyna kwestionować własne zmysły: czy to, co się dzieje, jest realnym zagrożeniem ze strony innej osoby, czy może projekcją straumatyzowanego umysłu? Postaci drugoplanowe są równie istotne. Każda z nich – od partnera po przypadkowych znajomych – wydaje się skrywać jakąś tajemnicę. Relacje między nimi są nasycone niedopowiedzeniami, co sprawia, że krąg podejrzanych nieustannie się zmienia. Fabuła prowadzi nas przez labirynt domysłów, gdzie każdy gest i każde słowo mogą być interpretowane na dwa sposoby. To sprawia, że lektura staje się niezwykle angażującym procesem śledczym prowadzonym wewnątrz głowy protagonistki. Największym atutem książki jest jej atmosfera. Agnieszka Ewa Rybka ma rzadki dar opisywania przestrzeni w sposób klaustrofobiczny. Nawet otwarte tereny wydają się w tej powieści pułapką. Styl autorki jest oszczędny, ale niezwykle sugestywny; krótkie, rwane zdania w momentach kulminacyjnych idealnie oddają rytm przyspieszonego tętna i paniki. Tytułowy strach nie jest tu tylko emocją, lecz niemal fizycznym bytem, który patrzy na bohaterkę z każdego ciemnego kąta i każdego lustra. Chciałabym podkreślić dojrzałość warsztatową autorki. Rybka unika tanich chwytów typowych dla thrillerów klasy B. Zamiast nagłych zwrotów akcji, które nie mają logicznego uzasadnienia, stawia na powolne budowanie psychologicznego napięcia. Książka dotyka ważnych tematów: traumy, która nieleczona powraca w najmniej oczekiwanych momentach, oraz kruchości ludzkiego zaufania. Jedynym powodem, dla którego nie wystawiam pełnej dziesiątki, jest zakończenie – choć satysfakcjonujące i logiczne, pozostawia pewien emocjonalny chłód, który może nie wszystkim czytelnikom przypaść do gustu. Strach ma twoje oczy to proza gęsta, mądra i autentycznie przerażająca na poziomie egzystencjalnym. Agnieszka Ewa Rybka udowadnia, że polski thriller psychologiczny ma się świetnie i potrafi konkurować z najlepszymi zagranicznymi tytułami. To lektura dla tych, którzy nie szukają łatwej ucieczki od rzeczywistości, ale chcą zmierzyć się z tym, co w nas samych jest najbardziej mroczne i ukryte.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na82 miesiące temu
Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze Żaneta Pawlik
Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze
Żaneta Pawlik
" .... była silna jak drzewo, na którym dojrzewały owoce tamaryndowca. Niewiele potrafiło ja złamać. Jeśli upadała, to podnosiła się, otrzepywała kolana i ruszała naprzód. Samotnie. Teraz bardziej niż kiedykolwiek czuła, że musi dotrzeć do tej części siebie, którą skrywała pod skorupą." Anka po długim pobycie w Niemczech wraca do Polski z postanowieniem aby zacząć wszystko od nowa. Wynajmuje nędzne mieszkanie i zaczyna pracę jako pielęgniarka w szpitalu psychiatrycznym. Pomimo pracy za granicą Anka nie ma żadnych oszczędności. Zarobione pieniądze przeznaczyła na operację swojej młodszej siostry. Swoją nową pracę rozpoczyna z przytupem od konfliktu z jedną z pracownic, z którą później się zaprzyjaźnia. Jej stosunki z rodziną, a właściwie z matką nie są zbyt poprawne. Właściwie utrzymuje je tylko z ojcem i siostrą. Wyjeżdżając rozstała się z narzeczonym, który ją zdradził, ale nadal ją nachodzi. Poznanie Franka, przystojnego policjanta daje jej nadzieję na nową miłość. Jednak nadchodzi dzień kiedy dziewczyna musi zmierzyć się z przeszłością. Pojawienie się nowej pacjentki otwiera pewien rozdział jej życia, który uważała już za zamknięty. Czy Anka zdoła uwolnić się od przeszłości i ułoży sobie życie od nowa? Żaneta Pawlik porusza w tej książce sporo trudnych tematów takich jak choroby psychiczne, depresje, uzależnienie od alkoholu, brak zrozumienia i wsparcia od najbliższych członków rodziny, strata bliskiej osoby i żałoba. Pokazuje też historię osób, które wołają o pomoc, ale nikt ich nie słyszy. Daje do zrozumienia, że nieleczona depresja prowadzi do tragedii. "Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze" to też książka o nadziei, o pogoni za marzeniami, o przyjaźni i miłości. Mocna, wnikliwa i poruszająca powieść, która chwyta za serce i skłania czytelnika do refleksji. Jeżeli szukacie wartościowej lektury to sięgnijcie po "Tamarynd". Książka ma nie tylko piękną okładkę, ale skrywa też bardzo ciekawe wnętrze. "Choroby psychiczne zostawiały piętno pod skórą, niewidoczne na pierwszy rzut oka. Dlatego otoczenie często nie pojmowało, że ktoś pod maską uśmiechu skrywał ogromny ból".
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na81 miesiąc temu
Cukier na duszy Marcin Grzelak
Cukier na duszy
Marcin Grzelak
Kolejna książka autora i kolejny zachwyt. Nie mogę wyjść z podziwu, że można tak fenomenalnie pisać, tak konstruować zdania, tak trafiać słowami w sam środek duszy. Coś niebywałego. Czytanie tej książki to czysta przyjemność obcowania z literaturą a jednocześnie ból, smutek, łzy i emocje nie do opisania. To gula w gardle i ciarki na plecach. Tę historię przeżywa się całym sobą. Dżony – chłopak, który po pożarze nie był już ta samą osobą i mimo, że był dziwakiem po tym jak poszedł do jeziora na jego na pogrzeb przyszły tłumy. Co kryło się w dzienniku, który nosił ze sobą? Tragiczną historią tego chłopca zaczyna się ta książka, ale autor skupia się w niej przede wszystkim na grupie nastolatków z małej miejscowości, którzy codzienną monotonię lat dziewięćdziesiątych urozmaicają sobie narkotykami, alkoholem i szemranymi interesami z których ciężko wybrnąć, gdy zajdzie się za daleko. Wśród nich jest Stefan dla którego przyjaźń ze znanym wszystkim w okolicy Mrówą jest spełnieniem marzeń. Czytając o jego życiu sporo rzeczy mi w tym wszystkim nie grało, dziwne, mało realne zlecenia, brak informacji o rodzinie itp. Nawet przeszła mi taka myśl, że chyba autor tu trochę przekombinował. I nagle dostajemy jak obuchem, szok, niedowierzanie i wszystkie puzzle wskakują na właściwe miejsce. I nagle wszystko się zgadza, a człowiek myśli: jak on to wymyślił? Genialne. To w jaki sposób została napisana ostatnia część tej książki to jakieś mistrzostwo. Sposób prowadzenia narracji sprawia, że całkowicie oddajemy się uczuciom i emocjom towarzyszącym bohaterom. Bezsilność, ból, strach, niezrozumienie – chyba nigdy nie odczuwałam tego tak bardzo jak przy tej pozycji a zwłaszcza na ostatnich jej stronach. Myśli galopowały a ja próbowałam je jakoś poukładać, zrozumieć to wszystko o czym przeczytałam. Polecam z całego serca
kurka_czyta Kurek - awatar kurka_czyta Kurek
ocenił na101 miesiąc temu
Sroka Elizabeth Day
Sroka
Elizabeth Day
Takiego obrotu spraw t o t a l n i e się nie spodziewałam. Marisa, Jake i Kate. Miłosny trójkąt, który początkowo jawi się dość typowo: facet zdradza swoją ciężarną partnerkę, przez co czytelnik zaczyna jej współczuć a ich nienawidzieć, tak wygląda część pierwsza. Później, w drugiej części, wychodzą na jaw jeszcze lepsze rewelacje przez co jeszcze bardziej współczułam Marisie i z całego serca nienawidziałam Kate i Jake’a myśląc „jak można coś takiego zrobić?!” A potem czytam trzecią część, gdzie ostatecznie autorka funduje taki twist, że na końcu wszystko się zmienia. Widziałam kilka opinii wyrażających zaniepokojenie i/lub niechęć do faktu, że choroba psychiczna jest wykorzystywana jako zwrot akcji, ale w rzeczywistości odkryłam, że w porównaniu z wieloma thrillerami, które czytałam, a które prezentują niemal wiktoriańsko-gotyckie podejście do zdrowia psychicznego, zostało to… potraktowane w miarę rozsądnie. W tym sensie, że aspekt „szokowania” szybko zastępuje coś bardziej pragmatycznego i ugruntowanego. I prawdopodobnie przyczyniło się to do tego, dlaczego po przeczytaniu książki miałam tak pozytywne odczucia mimo szczęśliwego zakończenia, których fanką nie jestem. Jasne, thrillery mogą mieć szczęśliwe zakończenia, ale najczęściej jest to „a potem dom spłonął” albo „a potem ten, kto okazał się złoczyńcą po 300 stronach, spadł z klifu”, a nacisk położony jest na katharsis i przywrócenie porządku. „Sroka” z kolei, kończy się zbyt słodko jak na ten gatunek, przez co w rezultacie określiłabym tę powieść bardziej jako dramat niż thriller. Dobry - ale nie thriller.
Panna Jagiellonka - awatar Panna Jagiellonka
oceniła na83 miesiące temu
Otulina Klaudiusz Szymańczak
Otulina
Klaudiusz Szymańczak
„Otulina” Klaudiusza Szymańczaka to kryminał, który udowadnia, że nie trzeba epatować brutalnością, by zbudować duszną i niepokojącą historię. Groza rodzi się tu z atmosfery, niedopowiedzeń i miejsca akcji - Puszczy Kampinoskiej, pokazanej jako przestrzeń dzika, tajemnicza i obca. Fabuła rozpoczyna się pozornie niewinnie. Czworo licealistów wybiera się nocą do puszczy, jednak jedna z dziewczyn - Hania, znika. Jej ciało zostaje odnalezione wiele kilometrów dalej. Od początku wiadomo, że to nie był wypadek, a śmierć nastolatki uruchamia lawinę pytań, podejrzeń i sekretów. Każdy kolejny trop zamiast przybliżać rozwiązanie, jeszcze bardziej komplikuje śledztwo. Autor prowadzi dochodzenie w sposób daleki od schematów. Podejrzenia krążą między rówieśnikami Hani, jej rodziną i mieszkańcami Kampinosu. Szymańczak trafnie oddaje specyfikę małej, hermetycznej społeczności, w której milczenie, lojalność i strach przed ujawnieniem prawdy odgrywają kluczową rolę. Dużym atutem „Otuliny” jest warstwa psychologiczna i obyczajowa. To nie tylko kryminał o morderstwie, ale również opowieść o samotności, problemach psychicznych i zagubieniu młodych ludzi. Autor pisze o tych tematach z empatią, bez oceniania i taniej sensacji. Wątki dawnych wierzeń, działalności sekty oraz granicy między racjonalnością a lękiem dodatkowo zagęszczają klimat. Puszcza Kampinoska staje się niemal osobnym bohaterem powieści. Miejscem, które potęguje poczucie izolacji i zagrożenia. Styl autora jest spokojny, sugestywny, a dialogi naturalne. Brak drastycznych opisów działa na korzyść historii, bo napięcie budowane jest psychologią i atmosferą. „Otulina” to przemyślany, wielowarstwowy polski kryminał, który wciąga i zostawia czytelnika z niepokojącymi refleksjami. Idealna zarówno dla doświadczonych miłośników gatunku, jak i dla tych, którzy dopiero po niego sięgają.
bookreaders_pl - awatar bookreaders_pl
ocenił na72 miesiące temu
Doll story Michał Paweł Urbaniak
Doll story
Michał Paweł Urbaniak
Kiedyś trafiłam na polecajkę tej książki na bookmediach. Chcąc realizować swoje postanowienie wyczytywania "chciejek" sięgnęłam po e-booka. Początek książki nie zwiastował jakiejś nadzwyczajnej lektury, ale jednocześnie czułam, że ta książka ma ogromny ładunek emocjonalny i porusza współczesne problemy ludzi. Fabuła jest z jednej strony bardzo prosta, ale z drugiej tak abstrakcyjna, że powodowała w pewnych momentach moją konsternację. Bo oto rodzina, jak się okazuje mocno dysfunkcyjna, decyduje się wziąć udział w projekcie "Maskotka". Na etat do pracy w domu zatrudniony zostaje bowiem 17-letni Mariusz, który ma pełnić funkcję przyjaciela dla nastoletniego syna Wolfganga. Brzmi absurdalnie, ale wydaje się być dobrym remedium na samotne życie chłopaka, którego matka w swojej zaborczej opiekuńczości po przebytej chorobie zamknęła w domu, jak w więzieniu. To, jak bardzo Wolfgang jest spragniony towarzystwa rówieśników, jak bardzo wielka tęsknota i samotność w nim siedzi jest porażające. Książka w swym pomyśle fabularnym ale też i tej płaszczyźnie emocjonalnej jest fantastycznym, choć przerażającym studium samotności człowieka. To, jaki dramat bije od tej rodziny i jak bardzo symbolicznym wydaje się wszystko, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami bogatego domu, przyprawia o zawrót głowy. Bo jest tam przemoc psychiczna, jest alkoholizm, jest zakłamywanie rzeczywistości, życie na pokaz i dla świata, dla których matka i ojciec kreują idealny świat. A rzeczywistość to prostu patologia, dysfunkcje, które dotyczą czasami nas samych i tego, jak mocno próbujemy sobie wmówić, że wszystko jest ok. Maskotka w postaci Mariusza miała przynieść ukojenie przede wszystkim dla Wolfganga, ale Mariusz spełnia w tej historii dużo większą rolę, niekoniecznie dobrą, bo sam nosi w sobie traumę dzieciństwa i swoje lęki. Książkę czyta się trochę jak reportaż. Autor genialnie rysuje obraz współczesnej rodziny. Zarówno dialogami ale i opisami życia codziennego, rodzinnych awantur i absurdalnych scen niczym ze szpitala dla psychicznie chorych. Książka wciąga i trochę daje nadzieję na dobre zakończenie. A ono jest najmocniejszym punktem całej historii, bo niczym pętla zaciska się na tej rodzinie i na jej historii i wcale nie jest dobre. Autor z doskonałą precyzją pokazuje nam współczesny świat, problem relacji ludzkich, życie na pokaz i za pieniądze. Czyż każdy z nas nie jest poniekąd przykładem, że za pieniądze kupujemy coś za czym tęsknimy, co daje nam złudne poczucie, że nie jesteśmy sami? Polecam, choć nie spodziewajcie, że ta książka jest przyjemna i łatwa i w odbiorze. Jest bolesna i zmusza do refleksji. Ale chyba takie jest też zadanie literatury.
madeline - awatar madeline
ocenił na82 miesiące temu
Droga smutku Robyn Gigl
Droga smutku
Robyn Gigl
Powieść sensacyjno-prawnicza i psychologiczna, której zadaniem – poza rozrywką – jest przybliżenie czytelnikowi zagadnień transpłciowości i tranzycji. Choć nie mam pewności, czy coś takiego możliwe jest w Polsce, to jest kraju, w którym pan w średnim wieku, pytany podczas sondy ulicznej o to, co by zrobił, gdyby okazało się, że jego syn jest homo sapiens, odpowiada, że zatłukłby orczykiem zboczeńca. Wyjaśnienia. Tranzycja to, ogólnie, przechodzenie z określonego położenia lub stanu w inny. W tym konkretnym przypadku chodzi o cały zespól różnych działań, które prowadzą do zmiany sposobu eksponowania swojej płci z takiego, który jest spójny z płcią biologiczną stwierdzoną po narodzinach, w kierunku takiego, który zgadza się z płcią odczuwaną przez daną osobę. Natomiast transseksualizm, będący podzbiorem transpłciowości, jest to psychiczne identyfikowanie się z płcią inną niż wynikająca z własnych cech biologicznych, połączone z silnym pragnieniem zmiany własnej płci. Najprościej rzecz ujmując chodzi o osoby, które mają osobowość, psychikę, emocje, sposób myślenia i odczuwania kobiety, ale urodziły się z męskimi narządami płciowymi – lub odwrotnie. Problem nienawiści i braku tolerancji dla osób transpłciowych obecny wśród niektórych środowisk może utrudnić, i tak niełatwy, proces ujawnienia się. W Polsce największym problemem społeczności osób trans jest brak akceptacji i zrozumienia – tylko co czwarta z nich jest akceptowana przez najbliższe grono osób. Samuel Emmanuel Barnes, vel Sharise Barnes, vel Tamiqa Emanuel. Młoda transpłciowa prostytutka, karana wcześniej wiele razy za drobne wykroczenia, tym razem oskarżona jest o zamordowanie klienta. Twierdzi, że owszem, uderzyła nożem synalka znanego milionera i senatora o wielkich wpływach, jednak było to w obronie własnej. Facet miał się wściec, gdy okazało się, że atrakcyjna dziewczyna, którą wynajął, posiada męskie narządy płciowe. Sharis ma bronić dwoje adwokatów. Duane Abraham Swisher. Afroamerykanin, trzydzieści pięć lat, żona Corrine Swisher, z domu Butler. Mieszka w Scotch Plains i ma jedno dziecko, dwuletniego syna Austina. Studiował na wydziale prawa Uniwersytetu Columbia. Po Columbii wstąpił do FBI. Pracował tam przez siedem lat. Tutaj sprawy się nieco komplikują. Podobno trzy lata temu dobrowolnie zrezygnował z dobrej posady w FBI, ale pewne źródła podają, że odszedł, ponieważ był przedmiotem wewnętrznego śledztwa, które być może trwa nadal. Drugą częścią tej dwuosobowej spółki jest Erin Bridget McCabe, która nazywała się wcześniej Ian Patrick McCabe. Ian Patrick McCabe, rasy białej, trzydzieści pięć lat, rozwiedziony, dawniej żonaty z Lauren Schmidt, bezdzietny. Dwa lata temu zmienił nazwisko na Erin Bridget McCabe i zaczął praktykować prawo jako kobieta. Wszystkie jego dokumenty prawne zostały zmienione, aby odzwierciedlić jego nowe imię i płeć. Od tamtego czasu kontynuuje praktykę prawniczą, ale nie obnosi się jakoś szczególnie ze swoją zmianą płci. Problematyczna sprawa i dwoje bardzo problematycznych obrońców. Od początku jasne jest, że ludzie bezwzględnego senatora Townsenda, będą mieli na nich mnóstwo haków. Powieść stanowi udane połączenie dwóch głównych wątków. Kryminał prawniczy i próba rozwiązania zagadki, co naprawdę, dlaczego i w jakich okolicznościach, stało się z dwudziestoośmioletnim Williamem Townsendem juniorem. Kwestie społeczne i psychologiczne dotyczące osób transpłciowych, ich relacje z znajomymi, rodzinami, współpracownikami, szanse na ułożenie sobie, choćby w przybliżeniu, normalnego życia.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na88 miesięcy temu
Podążaj za motylem Martta Kaukonen
Podążaj za motylem
Martta Kaukonen
To nie jest typowy thriller z wartką akcją i szokującymi zwrotami. To raczej psychologiczna układanka, w której każdy rozdział — przypisany innej postaci — odkrywa przed nami nowy fragment tej samej, mrocznej historii. Już od pierwszych stron czuć, że coś jest nie tak, że pod powierzchnią wydarzeń czai się drugie dno. Autorka nie gra na efektach — gra na emocjach. Centralne postacie, Ira i Clarissa, spotykają się w gabinecie terapeutycznym, ale to, co się tam dzieje, przypomina bardziej pojedynek niż leczenie. W miarę jak poznajemy kolejne wersje wydarzeń, zderzamy się z pytaniami o prawdę, manipulację i granice odpowiedzialności. Czytelnik, zamiast podążać za klasycznym tropem śledztwa, musi sam poskładać całość z porozrzucanych strzępów i fałszywych wskazówek. To opowieść o tym, jak dzieciństwo potrafi naznaczyć człowieka na zawsze, i jak cienka jest granica między ofiarą a oprawcą. Bohaterowie są nieprzewidywalni, momentami wręcz nieprzyjemni, ale właśnie przez to bardzo ludzcy. Ich słabości, traumy, obsesje nie są tu tłem, lecz osią całej narracji. Tempo akcji jest celowo spowolnione — to historia, którą trzeba przeczekać, przeanalizować i przetrawić. Nie każdemu przypadnie do gustu to wyczekiwanie, gra w kotka i myszkę. Ale dla mnie właśnie w tym tkwi jej siła. Finał? Zamyka wątki i oferuje rozwiązanie, ale zabrakło mu trochę wiarygodności. Mam mały niedosyt. "Podążaj za motylem" to debiut z charakterem. Nie efektowny, ale efektywny. Pokazuje, że prawdziwy niepokój można wywołać nie sugestywnymi opisami scen przem0cy, lecz cichym, podszytym lękiem dialogiem. I że największe potwory to nie te z kr^wawych nagłówków, tylko ci, którzy potrafią doskonale się ukrywać — nawet przed samym sobą. Będę czytać kontynuację 🦋
Typiaraodkryminalow - awatar Typiaraodkryminalow
ocenił na710 miesięcy temu

Cytaty z książki Dzieci cienia

Więcej

A to, że za dużo czasem wypijesz, to chyba nie koniec świata, co?

A to, że za dużo czasem wypijesz, to chyba nie koniec świata, co?

Kinga Dańko Dzieci cienia Zobacz więcej

Ciągnie mnie w swoim kierunku ogromna czarna przestrzeń, oplata ciało i nie pozwala zawrócić. Mam poczucie, że przykleiłam się do dna i nigdy się z niego nie podniosę. Nie mam na to siły, a czasem i chęci.

Ciągnie mnie w swoim kierunku ogromna czarna przestrzeń, oplata ciało i nie pozwala zawrócić. Mam poczucie, że przykleiłam się do dna i nigd...

Rozwiń
Kinga Dańko Dzieci cienia Zobacz więcej

Jako mały chłopiec wiedziałem, że miłość nie przynosi niczego dobrego. Po wielkim uczuciu w naszym domu znowu panował bałagan i to nie tylko fizyczny.

Jako mały chłopiec wiedziałem, że miłość nie przynosi niczego dobrego. Po wielkim uczuciu w naszym domu znowu panował bałagan i to nie tylko...

Rozwiń
Kinga Dańko Dzieci cienia Zobacz więcej
Więcej