Wszystkiego, co najlepsze

Okładka książki Wszystkiego, co najlepsze autorstwa Mason Deaver
Okładka książki Wszystkiego, co najlepsze autorstwa Mason Deaver
Mason Deaver Wydawnictwo: We need YA literatura młodzieżowa
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
I Wish You All the Best
Data wydania:
2022-07-27
Data 1. wyd. pol.:
2022-07-27
Data 1. wydania:
2019-05-14
Język:
polski
ISBN:
9788367054768
Tłumacz:
Artur Łuksza
Kiedy Ben ujawnia przed rodzicami, że jest osobą niebinarną, zostaje wyrzucone z domu i zmuszone zamieszkać ze swoją dawno niewidzianą siostrą Hannah i jej mężem Thomasem. Zmagając się z zaburzeniami lękowymi, spotęgowanymi przez ostatnie wydarzenia, nieśmiało robi coming out również przed siostrą, a w uporaniu się z traumami i atakami paniki wspiera go terapeutka. W szkole stara się pozostać niezauważone i nie mówić o swojej tożsamości.
Próbę prześlizgnięcia się przez ostatni semestr liceum bez zwracania niczyjej uwagi niweczy Nathan, zabawny i charyzmatyczny uczeń, który bierze Ben pod swoje skrzydła i nie tylko pokazuje szkołę, ale uświadamia nu także, czym jest przyjaźń. W miarę jak ich znajomość się rozwija, zmieniają się też uczucia, które wobec siebie żywią, a to, co wydawało się katastrofalnym zwrotem wydarzeń, zaczyna wyglądać jak szansa na nowe, szczęśliwe życie.
Wszystkiego, co najlepsze to książka, która bawi i wzrusza. Opowieść o życiu, przyjaźni i miłości, a także wspaniały przykład rodzenia się nadziei w obliczu przeciwności losu.
„Szczera, romantyczna i przełomowa. Ta książka uratuje życia”. - Becky Albertalli
„Delikatna, słodka i niezwykle ważna historia o niebinarnej nastoletniej osobie, która odnajduje swój głos. Ta książka będzie ważna dla tak wielu ludzi!”. - Alice Oseman
"Doskonałe zobrazowanie tego, jak troska i miłość mogą przezwyciężyć nietolerancję". - Publishers Weekly
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszystkiego, co najlepsze w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Wszystkiego, co najlepsze i



2318
198
128

Opinia społeczności książki Wszystkiego, co najlepszei



Książki 3955 Opinie 1568

Oceny książki Wszystkiego, co najlepsze

Średnia ocen
7,3 / 10
416 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Wszystkiego, co najlepsze

avatar
219
23

Na półkach:

Jeśli ta książka ma jakkolwiek przedstawiać reprezentację osób niebinarnych, to aż mi przykro. Główna postać jest co najwyżej niesamodzielnym płatkiem śniegu.

Jeśli ta książka ma jakkolwiek przedstawiać reprezentację osób niebinarnych, to aż mi przykro. Główna postać jest co najwyżej niesamodzielnym płatkiem śniegu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
289
55

Na półkach:

Książkę czytałem głównie na wzgląd używania neutralnego zaimka.
Podobał mi się ten aspekt. Książka pod względem języka i budowy tekstu bardzo mi się podobała.
Ale fabuła i bohaterowie niezbyt trafili w mój gust. Nie zapamiętałem ich zbyt wyraźnie, a książka nie wybija się niczym na tle innych queerowych tekstów.

Książkę czytałem głównie na wzgląd używania neutralnego zaimka.
Podobał mi się ten aspekt. Książka pod względem języka i budowy tekstu bardzo mi się podobała.
Ale fabuła i bohaterowie niezbyt trafili w mój gust. Nie zapamiętałem ich zbyt wyraźnie, a książka nie wybija się niczym na tle innych queerowych tekstów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
1

Na półkach:

Przeczytałam ją w zaledwie cztery dni. Jedyne co mi się nie podobało to końcówka, ponieważ była zbyt przesłodzona oraz zaimki które obrał tłumacz, jednakże to jest kwestia indywidualna, ponieważ ja jestem przyzwyczajona do innej formy zwracania się do osób niebinarnych. Niezbyt polubiłam osobę główną i jeno osobę przyjacielską Miriam. Ich relacja wydawała się sztuczna. Tak naprawdę to czytałam to dla Nathana, który pełnił rolę "tego normalnego". Jednakże cała reszta książki była spoko. Polecam osobom, które znają już trochę świat niebinarny, bo nie jest zbyt dobrze wytłumaczony w książce, ale wielki plus za slowniczek na końcu.

Przeczytałam ją w zaledwie cztery dni. Jedyne co mi się nie podobało to końcówka, ponieważ była zbyt przesłodzona oraz zaimki które obrał tłumacz, jednakże to jest kwestia indywidualna, ponieważ ja jestem przyzwyczajona do innej formy zwracania się do osób niebinarnych. Niezbyt polubiłam osobę główną i jeno osobę przyjacielską Miriam. Ich relacja wydawała się sztuczna. Tak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1095 użytkowników ma tytuł Wszystkiego, co najlepsze na półkach głównych
  • 585
  • 496
  • 14
236 użytkowników ma tytuł Wszystkiego, co najlepsze na półkach dodatkowych
  • 147
  • 22
  • 21
  • 15
  • 11
  • 11
  • 9

Inne książki autora

Mason Deaver
Mason Deaver
Mason Deaver is a non-binary author and librarian in a small town in North Carolina where the word ‘y’all’ is used in abundance. When they aren’t writing or working, they’re typically found in their kitchen baking something that’s bad for them, or out in their garden complaining about the toad that likes to dig holes around their hydrangeas.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Wszystkiego, co najlepsze przeczytali również

Strażnicy dusz Aiden Thomas
Strażnicy dusz
Aiden Thomas
Nie przepadam za literaturą young adult – rzadko sięgam po ten gatunek, bo często razi mnie jego przewidywalność i zbyt prosty sposób przedstawiania emocji. Dlatego Strażnicy Dusz Aidena Thomasa były dla mnie prawdziwym zaskoczeniem – światełkiem w tunelu wśród powieści młodzieżowych, które zazwyczaj nie trafiają w mój gust. To historia dojrzała, emocjonalna i poprawnie napisana, łącząca magię, tożsamość i duchowość z realizmem życia młodego człowieka. Już od pierwszych stron czuć, że książkę pisała osoba o wyraźnie lewicowych poglądach – w duchu amerykańskiego liberalizmu. Thomas wspomina o kwestiach społecznych, takich jak wysiedlenia latynoskich imigrantów, ale nie rozwija ich w głąb. Traktuje je raczej jako bolesne tło, które rozdziela rodziny i kształtuje ich pamięć. Autor skupia się nie na polityce, lecz na jednostce – na emocjach, codziennych zmaganiach i potrzebie przynależności. Sercem tej opowieści jest motyw rodziny, który przewija się przez całą książkę. W społeczności brujos i brujas magia przekazywana jest z pokolenia na pokolenie – stanowi spoiwo, ale też źródło konfliktu. To właśnie rodzinna tradycja, która powinna łączyć, zaczyna dzielić. Starsze pokolenia nie potrafią zrozumieć młodych, którzy myślą i czują inaczej. Ten wątek przypomina nieco „Nasze magiczne Encanto” Disneya – tam również rodzina, obdarzona niezwykłymi mocami, musi zmierzyć się z własnymi oczekiwaniami i lękiem przed utratą więzi. W centrum tej dynamiki stoi Yadriel, chłopak transpłciowy, którego dwoista natura stanowi oś emocjonalną książki. Z jednej strony odczuwa żal i poczucie odrzucenia – rodzina nie uznaje w pełni jego tożsamości, przez co nie może brać udziału w obchodach Día de Muertos jako mężczyzna. Z drugiej – Yadriel pragnie akceptacji i miłości bardziej niż czegokolwiek innego. Czuje się rozdarty między potrzebą bycia sobą a lękiem przed samotnością. Nie chce żyć w kłamstwie, ale wie, że prawda może go jeszcze bardziej oddalić od bliskich. Thomas doskonale wyważył emocje – nie ucieka w przesadny patos, nie rozciąga dramatyzmu. Wprowadza za to subtelny humor i ciepło, przede wszystkim dzięki postaci Juliana – ducha chłopaka, którego Yadriel przypadkiem przyzywa. Julian jest bezpośredni, zabawny i autentyczny, a jego obecność wielokrotnie mnie rozśmieszyła. Stanowi przeciwwagę dla delikatnej, nieco melancholijnej natury Yadriela i wprowadza do powieści energię oraz optymizm. Wszystko to zanurzone jest w magiczno-realistycznej atmosferze Meksyku – pełnej barw, duchów i wierzeń zakorzenionych w kulcie La Santa Muerte oraz w obchodach Día de Muertos. Thomas łączy te elementy z amerykańską codziennością w sposób naturalny i poetycki, tworząc świat, w którym granica między życiem a śmiercią staje się płynna, a przeszłość, wiara i emocje wzajemnie się przenikają. Minusikiem, ale chyba polskiego wydania jest niekompletny słowniczek. Jako, że uczyłam się hiszpańskiego, podstawy pomogły mi zrozumieć kontekst niektórych słów/zdań, bez konieczności sięgnięcia po telefon, ale po co w takim razie tworzyć tłumaczenia, skoro zawarte jest kilka słów na krzyż? Zwłaszcza, że w języku hiszpańskim istotne są końcówki, które określają zaimki w zwrotach stosowanych względem głównego bohatera. Fajnie, jakby znalazło się dodatkowe objaśnienie na ten temat.
Strapiony Marzyciel - awatar Strapiony Marzyciel
ocenił na76 miesięcy temu
A jak to się wyda Cale Dietrich
A jak to się wyda
Cale Dietrich Sophie Gonzales
Czterech chłopaków w boysbandzie. Kojarzy się coś? Co??? One Direction? A gdzie tam! To Saturday. Chłopaki właśnie jadą z trasą koncertową, wpadają do Europy, nagrywają drugi album – świat leży u ich stóp. Brzmi jak bajka, nie? Tylko że nie. Bo to nie artyści, a produkty. Mają śpiewać, co wytwórnia każe, tańczyć, jak im zagrają, kochać tych, których wybierze prezes i nosić to, co uzna producent. Tak wygląda showbiznes, proszę państwa. (Wiem, bo sam śpiewam… pod prysznicem. I powiem wam – tam też mam swoją trasę koncertową 🤣). Na pierwszy plan wychodzą Ruben i Zach. Jeden jest otwarcie gejem, ale dla dobra zespołu musi udawać hetero (serio, ktoś powinien im wytłumaczyć, że gej w boysbandzie to plus dla sprzedaży, a nie minus…). Między chłopakami powoli rodzi się uczucie, a szefowie każą im to ukrywać. Im bardziej im tego zabraniają, tym mocniej oni się buntują. Punkt kulminacyjny? Jeden z członków zespołu odpływa w narkotyki i wtedy wszystko wybucha. A co dzieje się na scenie? Tego wam nie powiem – sami przeczytajcie. Czyta się to błyskawicznie – ja połknąłem w jeden dzień. Historia daje frajdę, ale też porusza ważne tematy: że nie każda gwiazda z plakatu jest szczęśliwa, że narkotyki naprawdę rujnują, a miłość… no cóż, jak zawsze wygrywa. Amen. Ps. Może to fanfik One Direction, ale jest spoko, więc to się liczy. Co nie? 🤣
Miłosz Ławniczak - awatar Miłosz Ławniczak
ocenił na76 miesięcy temu
Cinderella Is Dead Kalynn Bayron
Cinderella Is Dead
Kalynn Bayron
"Cinderella is Dead” – Kopciuszek przewraca się w grobie… i dobrze! 👑💀 Skusiłam się na tę książkę głównie przez genialny slogan: „Kopciuszek nie żyje. Nadszedł czas, by napisać baśń na nowo.” No i jak tu się nie zainteresować? Na początku miałam lekkie obawy, bo szybko wyszło na jaw, że książka zawiera wątek homoseksualny – a ja miałam wrażenie, że może być zrobiony na siłę albo potraktowany powierzchownie. Bałam się, że przez to ją porzucę i nigdy nie skończę. Ale na szczęście tak się nie stało! Ten wątek został poprowadzony naprawdę zgrabnie, nie był nachalny ani sztucznie wciśnięty – po prostu był częścią historii, a nie całym jej sensem. Sama fabuła? Ciekawy retelling baśni o Kopciuszku, ale osadzony w dystopijnym świecie, gdzie dziewczęta muszą co roku iść na bal, a „baśń” stała się narzędziem opresji. Brzmi mrocznie? Trochę tak, ale jednocześnie daje sporo frajdy. Główna bohaterka – Sophia – to dziewczyna z charakterem, która nie daje sobie narzucić roli księżniczki, i za to ją polubiłam. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć – styl autorki nie jest bardzo wyszukany, momentami fabuła pędzi jak szalona, by chwilę później lekko się ślimaczyć. Mimo to nie czułam się zmęczona lekturą – potraktowałam ją jako lekką, rozrywkową przygodę i w tym kontekście sprawdziła się świetnie. Nie jest to arcydzieło literatury, ale jeśli masz ochotę na feministyczną bajkę z twistem, trochę rebelii i odrobinkę romansu – możesz spokojnie sięgnąć. ✨
Zuzu - awatar Zuzu
ocenił na69 miesięcy temu
Stany Zjednoczone Miłości Shaun David Hutchinson
Stany Zjednoczone Miłości
Shaun David Hutchinson
Ta książka bardzo długo leżała na mojej "kupce wstydu". Po prostu nie potrafiłem się przełamać, by po nią sięgnąć. Raz, że była opisywana jako typowo amerykańska młodzieżówka, a dwa – odrzucały mnie i tytuł, i okładka. No, ale przyszedł w końcu ten czas... Co mogę powiedzieć o tej pozycji? Cóż, zła nie była, ale do ideału też jej nieco brakuje. Niektóre recenzje porównują ją do "Red, White & Royal Blue" (bo też mamy do czynienia z gejowskim romansem na szczytach władzy),ale ja się z tym nie zgodzę. Nie będę ukrywał – "RW&RB" jest (moim zdaniem) znacznie lepsze. Może dlatego, że tam bohaterowie są już dorośli a sama historia jednak poważniejsza. Nie zmienia to jednak faktu, że (o dziwo) książkę Shauna Davida Hutchinsona czytało mi się zadziwiająco szybko i nawet z zaciekawieniem. Tutaj głównymi bohaterami są Dre i Dean (obaj mają po siedemnaście lat). Pierwszy jest synem byłego prokuratora generalnego meksykańskiego pochodzenia, a obecnie kandydata na prezydenta USA oraz demokraty. Z kolei matka drugiego jest gubernatorką i też kandyduje na prezydenta, ale z ramienia republikanów. Jak łatwo się domyślić, jest to przepis na niezłą jatkę, zwłaszcza że poglądy republikanów są (delikatnie mówiąc) dość konserwatywne i na pewno nie tolerancyjne (ktoś wzywał Trumpa?...). Gorzej, że w wyścigu o fotel prezydencki startuje też tzw. kandydat niezależny, któremu zależy przede wszystkim na kasie, i który nie cofnie się przed niczym, by zdobyć prezydenturę – w tym przed zniszczeniem życia dwóch zakochanych nastolatków... Więcej fabuły nie mogę zdradzić, ale za to powiem, że książkę rzeczywiście czyta się dobrze. Co prawda, historia leci dwutorowo, więc rozdziały pisane z perpektywy Dre i Deana przeplatają się, a to wprowadza lekki chaos (czasami nie wiadomo, kto aktualnie jest narratorem),ale można na to przymknąć oko. Pierwsza połowa jest nieco nudnawa, jednak później akcja się rozkręca. Oczywiście pojawiają się trudniejsze momenty (zwłaszcza Dean ma problem sam ze sobą),ale nie są na tyle wyolbrzymione, by mogły przytłoczyć czytelników (zwłaszcza młodych, bo przecież do nich skierowana jest książka). Natomiast tym, co mi czasami przeszkadzało, były dyskusje bohaterów o polityce i poglądach. Moim zdaniem autor odrobinę tu przesadził, zwłaszcza że (o czym trzeba pamiętać!) są to kwestie wypowiadane przez nastolatków (amerykańskich, co jednak nie jest bez znaczenia!). Ogólnie mówiąc, pozycja dobrze nadaje się na przełamanie chandry lub jeśli ktoś szuka czegoś łatwego i lekkiego do poczytania wieczorem przy kominku i dobrej herbacie. Sam jestem tym zaskoczony, ale polecam ją Wam...
Dorian - awatar Dorian
ocenił na610 dni temu
Autoboyography Christina Lauren
Autoboyography
Christina Lauren
"Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i nieobliczalne" (Jer. 17:9). To właśnie sercem kieruje się Tanner od pierwszej chwili, gdy poznaje Sebastiana. Choć sprawa od początku wydaje się być przegrana Tanner ignoruje własne obawy oraz ostrzeżenia innych i totalnie daje się ponieść swoim uczuciom. Bo czy zakazana miłość do gorliwego Mormona ma w ogóle szanse na szczęśliwe zakończenie? Akcja powieści dzieje się w Provo w stanie Utah. Miasto to faktycznie (sprawdziłem na Wiki) zamieszkane jest praktycznie przez samych Mormonów (prawie 90% populacji). Członkowie tej społeczności bardzo poważnie podchodzą do swojej religii, a łamanie zasad wiąże się z konkretnymi konsekwencjami. Nie są to więc sprzyjające okoliczności dla zakazanego romansu. Zgodnie z opisem z okładki autorki rzeczywiście starają się nie demonizować wspólnot religijnych i w miarę obiektywnie podchodzić do tematu. Nie unikają jednak ukazania w jaki sposób religia może odbijać się na życiu ludzi, zwłaszcza tych młodych, którzy szukają swojej tożsamości jednocześnie starając się żyć w zgodzie z wpajanymi zasadami. Łatwo nie jest, kto przeżył ten wie. Mimo dość trudnego tematu w powieści nie brakuje też lekkości i humoru, przede wszystkim za sprawą głównego bohatera, Tannera, który jest zarówno zabawny i błyskotliwy jak i inteligentny i dojrzały. Bardzo przypadł mi on do gustu i zdecydowanie jest jedną z najmocniejszych stron powieści. Relacja między nim a Sebastianem rozwija się w sposób ciekawy i wypada bardzo realistycznie, bo mimo dzielących ich różnic uroczo pasują do siebie i są przekonujący. Powieść w sumie jest dosyć przewidywalna, ale i tak czytało mi się ją bardzo przyjemnie i z nieukrywanym entuzjazmem. Po raz kolejny miałem uczucie, że za szybko przeczytałem książkę, bo aż chciało się spędzić więcej czasu z bohaterami i ich historią. Po zakończeniu powieść zostawia z refleksją i mimo wszystko z takim miłym uczuciem na serduszku. Ze względu na bliską mi tematykę, może trochę nad wyrost, ale ode mnie 9/10 gwiazdek. Na pewno jeszcze kiedyś wrócę do tej książki.
Rocannon - awatar Rocannon
ocenił na93 miesiące temu
I Kissed Shara Wheeler Casey McQuiston
I Kissed Shara Wheeler
Casey McQuiston
To już druga książka tej autorki, którą mam przyjemność przeczytać i ta również prezentuje wysoki poziom. Czyta się ją niezwykle przyjemnie i ciężko oderwać się od niej choć na chwilę. Wątki poruszane w tym utworze są podobne do "Red, white and royal blue", jednak ujęte od innej strony, bliżej nam jako czytelnikowi i osadzone na innym skrawku USA. Podobał mi się przewijający się przez całą lekturę motyw jak wygląda życie w konserwatywnym miasteczku w Alabamie, jak postrzegana jest rodzina Chloe, jak jej perspektywa jest inna ze względu na wychowywanie się w Kalifornii i jak to kształtuje postrzegania świata jej rówieśników. Sama kreacja Chloe mi się podobała, lekko trudna w obyciu, momentami wredna, ale w środku skrywająca dużo lęku. Jej otoczenie równie barwne jak ona, każdy znajdzie kogoś dla siebie. Wątek, w którym okazuje się, że nie każdy jest taki jaki się wydaje, nic odkrywczego, ale dobrze wplecione. Dialogi też są mocną stroną tej książki, dobrze oddają bohaterów i sytuacje w jakich się znajdują. Zagadki oraz dlaczego poszczególne osoby zostały w nią zaangażowanie bardzo dobrze przemyślane. Sam motyw szukania Shary bardzo przypomina mi "Papierowe miasta" John'a Green'a i myślę, że nie jest to złe skojarzenie patrząc na to, że główna bohaterka ma na nazwisko Green. Jednak córka dyrektora nie przypadła mi do gustu, w ciągu poszukiwań mocno zagłębiamy się w jej dusze i poznajemy z tej mroczniejszej strony, niestety nie zyskuje tym ona w oczach czytelnika. Ciężko było mi z nią sympatyzować czy jej współczuć. Książka jednak nie kończy się znalezieniem uciekinierki, możemy zobaczyć bezpośrednie konsekwencje tej zabawy na jej uczestników oraz ich otoczenie. Znajdzie się też tu gorzka lekcja o planach na przyszłość i odczuje się smutek na myśl, że każdy jedzie w swoją stronę. Plot twist z Rory'm i Smith'em był ciekawy i dość niekonwencjonalny, lecz dało się domyśleć, że tak to się zakończy. Niestety autorka na początku historii zbyt dobrze odwaliła robotę, bo nie lubiłam Shary aż do końca, przez co nie jestem fanką tego, że wiąże się z Chloe. Niby obie dzielnie walczyły by tak się nie stało, to gdzieś pod koniec jakoś za szybko odpuściły. Mimo to uważam, że książka warta uwagi
Agata Kalużna - awatar Agata Kalużna
oceniła na81 miesiąc temu
Bruno Whatever Leo Gramski
Bruno Whatever
Leo Gramski
Bruno to bardzo specyficzna postać. Nie idąc za tłumem, próbująca iść przez świat swoimi ścieżkami i niczym się nie przejmować. Jako jedyny w szkole nie posiada social mediów i czuje się z tym bardzo dobrze. Mimo wszystko jest otoczony grupką najbliższych znajomych i przyjaciół. Wszystko jednak zaczyna się zmieniać pod koniec ostatniej klasy, gdy pojawia się w niej nowo przybyły uczeń. Książka jak na młodzieżówkę to wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Nie zanudziła, nie była tylko jedną z tych co ich wiele, ale potrafiła mieć coś w sobie. Dodatkowo rozbawiła i dała do myślenia w pewnych kwestiach. Jako lekka książka idealnie się sprawdza. Choć nie brakuje w niej też trudnych tematów dotyczącej młodzieży we współczesnym świecie. Bruno został bardzo fajnie wykreowany i zaprezentowany. Prezentował swoją charyzmę i obycie, które może czasem irytowało, a czasem rozśmieszyło. Próbujący odnaleźć swoją tożsamość starał się do końca z nią się zapoznać i zmienić. Nie zawsze i do końca może mu to wychodziło, ale sam fakt, że się starał, sprawia, iż czytelnik go nie przekreśli. „Mój przyjaciel Oli mówi na mnie whatever. Nie jest to ksywa, raczej drobna złośliwość. Bruno Whatever zrosło się ze mną głównie dlatego, że mam obojętny stosunek do świata. Po prostu mało co mnie w nim obchodzi”. Nie można także tu przy tej książce też nie wspomnieć o ciekawej osobowości i kolegi Bruna Olka. Ta bardzo specyficzna, otwarta, inspirująca, bogata postać bardzo dużo wnosi w tę historię. Z początku nie była ona jakoś kolorowa. A Olek też musiał dużo przeżyć by znaleźć się w tym miejscu, którym się znalazł.
Pablolukasfuks - awatar Pablolukasfuks
ocenił na91 miesiąc temu

Cytaty z książki Wszystkiego, co najlepsze

Więcej

On zasługuje na kogoś mniej skomplikowanego, bardziej zrównoważonego. - Pewnie i tak wyjedzie na studia. - A ja zostanę tutaj.
- Jeśli to pomoże, to szkolne związki rzadko trwają po skończeniu liceum.

On zasługuje na kogoś mniej skomplikowanego, bardziej zrównoważonego. - Pewnie i tak wyjedzie na studia. - A ja zostanę tutaj.
- Jeśl...

Rozwiń
Mason Deaver Wszystkiego, co najlepsze Zobacz więcej

Zastanawiam się, czy kiedykolwiek udało im się zajrzeć za ten kamuflaż, czy kiedykolwiek naszła ich myśl, że nie jestem ich perfekcyjnym synem.

Zastanawiam się, czy kiedykolwiek udało im się zajrzeć za ten kamuflaż, czy kiedykolwiek naszła ich myśl, że nie jestem ich perfekcyjnym syn...

Rozwiń
Mason Deaver Wszystkiego, co najlepsze Zobacz więcej

Czuję się tak samo jak tamtego wieczoru. Kiedy prawda dniami, wręcz tygodniami czekała na języku, aż w końcu ją wypowiem; przyprawiało mnie to o nudności.

Czuję się tak samo jak tamtego wieczoru. Kiedy prawda dniami, wręcz tygodniami czekała na języku, aż w końcu ją wypowiem; przyprawiało mnie ...

Rozwiń
Mason Deaver Wszystkiego, co najlepsze Zobacz więcej
Więcej