rozwińzwiń

Hop, hop, książę z bajki!

Okładka książki Hop, hop, książę z bajki! autorstwa Sylvie Misslin, Amandine Piu
Okładka książki Hop, hop, książę z bajki! autorstwa Sylvie Misslin, Amandine Piu
Sylvie MisslinAmandine Piu Wydawnictwo: Kropka interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
44 str. 44 min.
Kategoria:
interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Hou! Hou! Prince charmant
Data wydania:
2022-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2022-04-27
Liczba stron:
44
Czas czytania
44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367157872
Tłumacz:
Paulina Błaszczykiewicz
Zdecydujcie sami o dalszych losach bohaterek! Ta książka skrywa więcej niż jedną historię…

Królewny Józefina i Róża mają dość siedzenia bezczynnie i czekania na księcia z bajki. Biorą sprawy w swoje ręce! Dzielnie eksplorują zamki, jaskinie i inne miejsca pełne nietoperzy, smoków, niedźwiedzi i pajęczyn w poszukiwaniu księcia. Gdy zdaje się, że sukces jest już na wyciągnięcie ręki, królewny nieco tracą zapał. Czy uda im się osiągnąć cel? I czy na pewno jest nim znalezienie księcia z bajki?

Konstrukcja książki umożliwia dziecku decydowanie o dalszych przygodach bohaterek dzięki specjalnym zakładkom i ikonkom umieszczonym w tekście. Czytelnicy i czytelniczki aktywnie współtworzą historię, a to jeszcze większa frajda niż zwykle. Każda lektura to inne przygody!
Średnia ocen
9,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Hop, hop, książę z bajki! w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Hop, hop, książę z bajki!



1621 483

Oceny książki Hop, hop, książę z bajki!

Średnia ocen
9,0 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Hop, hop, książę z bajki!

avatar
3331
980

Na półkach: ,

Wyborna publikacja dla dzieci. Wspaniałe ilustracje są wisienką na torcie.

To ty, czytelniku decydujesz o tym, jak ma przebiegać historia opisana w książce! Na każdej stronie wybierasz jakie będą dalsze losy dwóch królewien Róży i Józefiny. Są zawsze dwie opcje do wyboru, zawsze intrygujące, tajemnicze, czasami zabawne.

Ile można czekać w wieży na księcia z bajki na białym rumaku? Cierpliwość panien się wyczerpuje i postanawiają ruszyć w podróż, aby odnaleźć swoje przeznaczenie. Skacząc od miejsca do miejsca po całej książce przeżywamy z nimi ich losy i, tak jak i one, nie możemy się doczekać, co będzie działo się dalej.

Polecam serdecznie tę publikację. Książka aktywizuje młodego czytelnika, ekscytuje go i zachwyca.

Wyborna publikacja dla dzieci. Wspaniałe ilustracje są wisienką na torcie.

To ty, czytelniku decydujesz o tym, jak ma przebiegać historia opisana w książce! Na każdej stronie wybierasz jakie będą dalsze losy dwóch królewien Róży i Józefiny. Są zawsze dwie opcje do wyboru, zawsze intrygujące, tajemnicze, czasami zabawne.

Ile można czekać w wieży na księcia z bajki na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
241
239

Na półkach: ,

Hop! Hop!
Książę z bajki, gdzie jesteś?
Zapewne jako dzieci, marzyłyście o księciu z bajki na białym rumaku, który wyśpiewuje pod oknem serenady, a potem galopem zabiera do swego królestwa... Ah...

Dwie królewny Józefina oraz Róża również wypatrują ze swojej wieży przystojnego księcia, ale dłuuugo nikt się nie zjawia, więc dziewczynki biorą sprawy w swoje ręce i wyruszają na poszukiwanie arystokraty. Co z tego wyniknie? No cóż, to od was drodzy czytelnicy zależy, którą drogą wybiorą się królewny, czy będą one na tyle odważne, by zajrzeć do ciemnych zakamarków bądź spotkać się z nieznajomymi twarzą w twarz, czy zmęczone utną sobie drzemkę na mchu, a może dla orzeźwienia pomoczą stopy w leśnym strumyku?
Możliwości jest wiele i to dzięki wyborom małych czytelników, dwie królewny przeżyją ciekawe przygody z różnymi zakończeniami.

Na każdej rozkładówce oprócz niedługiego tekstu oraz dużych, przejrzystych i zresztą zabawnych ilustracji czekają na was dwa symbole z wariantem dalszych przygód. Po wyborze jednego z nich odszukuje się ów symbol na zakładkach po prawej stronie książki i przechodzi na odpowiednią stronę z kontynuacją przygód bohaterek. Po zakończonej wyprawie królewny zawsze trafiają z powrotem do swojej wieżyczki bądź...no właśnie, bądź świętują dotarcie do celu. Jak myślicie, dziewczynki odnajdą księcia z bajki?

Jestem przekonana, że dzieciom spodoba się możliwość ich decyzyjności oraz rola współtwórców historyjek. Każda opowieść ma akcent humorystyczny, ale są też mroczne zakamarki, straszliwy smok ziejący ogniem i chmara nietoperzy! Oryginalna pozycja w dość dużym formacie wciągnie dzieci w królewską akcję i przyniesie im mnóstwo frajdy!

Nam bardzo przypadła do gustu i jak tylko zaczynamy lekturę, musimy przejść przez wszystkie możliwe historie.
Polecamy z Luśką!

Hop! Hop!
Książę z bajki, gdzie jesteś?
Zapewne jako dzieci, marzyłyście o księciu z bajki na białym rumaku, który wyśpiewuje pod oknem serenady, a potem galopem zabiera do swego królestwa... Ah...

Dwie królewny Józefina oraz Róża również wypatrują ze swojej wieży przystojnego księcia, ale dłuuugo nikt się nie zjawia, więc dziewczynki biorą sprawy w swoje ręce i wyruszają...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
889
185

Na półkach:

@mamcia_tomusio_lilusiowa
Oryginalna lektura w której to czytelnik wybiera co wydarzy się dalej. Na każdej stronie mamy dwie opcje do wyboru, które zadecydują jaka kolejna przygoda czeka nasze bohaterki królewny Różę i Józefinę.

Znudzone bezczynnym siedzeniem w wieży i oczekiwaniem na przybycie księcia, królewny postanawiają wziąć sprawy we własne ręce i same wyruszają na poszukiwania tego "jedynego". Czy im się uda Go odnaleźć, to w dużej mierze zależy od Ciebie czytelniku, bo to Ty swoimi wyborami pokierujesz losem naszych odważnych bohaterek.

Historię dobrze się czyta, wciąga słuchaczy, aż tak że kolejny raz czytaliśmy zaraz po skończeniu, bo bardzo byli ciekawi co będzie jak dokonają innych wyborów

@mamcia_tomusio_lilusiowa
Oryginalna lektura w której to czytelnik wybiera co wydarzy się dalej. Na każdej stronie mamy dwie opcje do wyboru, które zadecydują jaka kolejna przygoda czeka nasze bohaterki królewny Różę i Józefinę.

Znudzone bezczynnym siedzeniem w wieży i oczekiwaniem na przybycie księcia, królewny postanawiają wziąć sprawy we własne ręce i same wyruszają...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

22 użytkowników ma tytuł Hop, hop, książę z bajki! na półkach głównych
  • 13
  • 9
10 użytkowników ma tytuł Hop, hop, książę z bajki! na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Sylvie Misslin
Sylvie Misslin
Sylvie Misslin mieszka niedaleko Strasburga. Z wykształcenia jest logopedką, ale od dłuższego czasu zajmuje się pisaniem dla dzieci. Tworzy teksty do albumów, wymyśla historie dla najmłodszych, pisze książki edukacyjne i takie, które dzięki sprytnym zakładkom, można czytać wiele razy i na różne sposoby, odkrywając wciąż nowe przygody!
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Roślinkowa książka Alicja Krzanik
Roślinkowa książka
Alicja Krzanik Anna Salamon
Książka ze względu na ilustracje przypomina trochę ,,Haftowane gałgany'' Krystyny Sienkiewicz czy któryś z atlasów autorstwa państwa Pawlaków. Na pewno jest to cudowna botaniczna książka z uwagi na nietuzinkowe zdjęcia szydełkowych roślin, ale nie tylko. Tu wszystko jest prawdziwym majstersztykiem projektantki hand made Anny Salamon. Każda roślinka jest dopracowana szczegółowo w każdym calu od korzeni poprzez łodygę, liście ,kończąc na kwiatku. Wymagało to na pewno wiele pracy ,wysiłku i czasu, o talencie nie wspominając. Roślinki umieszczone w zielniku związane są z porami roku, świętami np. dzień matki; z miejscami gdzie rosną np. pola, łąki, z wartościami leczniczymi, czy smakowymi; z walorami plastycznymi np. kasztany, z rodzajem karmy dla zwierząt . Wszystko jest napisane przystępnym językiem, że dziecko nie powinno mieć trudności z przyswojeniem tematu. Po każdej opisanej porze roku jest wkładka wierszowana i równie piękne wydziergane postacie ludzkie czy zwierzęce. Umieszczone zostały też pytania i zadania dla maluchów jak np. policzenie jajeczek wielkanocnych, które wypadły dzieciom z koszyczków. Urzekły mnie dynamiczne postacie dzieci i ich członków rodziny lepiące bałwanka, czy ciągnące saneczki oraz zwierzęce , najbardziej piesek, motylek, sikorki w karmniku. Polecam dla wszystkich dzieci mniejszych i większych oraz dorosłych ,interesujących się robótkami ręcznymi. Książka może stać się inspiracją do wydziergania samodzielnie innych roślin, zwierząt itp...
Anka - awatar Anka
oceniła na103 lata temu
Dlaczego orangutany nie lubią pasty do zębów? Emanuelle Figueras
Dlaczego orangutany nie lubią pasty do zębów?
Emanuelle Figueras
„Dlaczego orangutany nie lubią pasty do zębów” Możecie pomyśleć, że to jakiś absurd... Jaki związek może mieć pasta do zębów z orangutanem? Hmm?! Olej palmowy, używany jest w chipsach, ciasteczkach, płynie do prania, lekach i... w paście do zębów. Zniszczone zostały całe połacie dziewiczych lasów, które były domem dla wielu gatunków zwierząt. Wykarczowane tereny leśne przekształcone zostały na plantacje palm olejowych. Co roku, do mórz i oceanów trafia około 8 milionów ton plastiku! Na Oceanie Spokojnym, na półkuli północnej dryfuje jakieś 80 000 ton odpadów i zajmują łącznie obszar 6 razy większy od powierzchni naszego kraju. Te liczby są przerażające! Znajdziecie tutaj odpowiedzi, na pozornie, szalone i dziwne pytania oraz mnóstwo ciekawostek i zatrważających danych. Treść działa na wyobraźnię i uzmysławia nam, jak ogromny mamy wpływ na naturalne środowisko. Wszystko przedstawione jest na ładnych, kolorowych ilustracjach. Juz sama okładka wygląda niesamowicie i bardzo zachęcająco. Ta książka pokazuje jaki wpływ na całą planetę, na życie wszystkich istot, mają małe gesty. Niektórym się może wydawać, że „to tylko jeden papierek” albo, że „to tylko jedna reklamówka”, ale ta malutka rzecz będzie rozkładać się tysiące lat, może zabić kilka stworzeń i wędrować dookoła świata. Ta książka powinna trafić w ręce niejednego dorosłego... Na przykład, do tego który wywalił wczoraj w nocy pięć ogromnych worów śmieci do lasu, po których spacerujemy prawie codziennie. Nadzieja w młodych pokoleniach... Dlaczego takie książki powinny znaleźć się w każdym domu, w bibliotece itd. „Dlaczego orangutany nie lubią pasty do zębów” Emmanuelle Figueras Ilustracje: Tristan Gion Przekład: Paulina Błaszczykiewicz Wydawnictwo Kropka
MałeKsiążkoweMole - awatar MałeKsiążkoweMole
ocenił na102 lata temu
To jest MOJE drzewo Olivier Tallec
To jest MOJE drzewo
Olivier Tallec
Wywar z przywar Dla mnie najlepszą rekomendacją książki skierowanej do dzieci w wieku przedszkolnym jest moment w którym, gdy przewracam ostatnią stronę, moja córka woła: „JESZCZE RAZ!!!”. Dokładnie tak działo się raz za razem, gdy dobijałyśmy do końca opowiastek „To jest MOJE drzewo” i „Trochę DUŻO”. Zachłanny i egoistyczny wiewiór ją do siebie najwyraźniej przekonał. Mnie zresztą też. Bo muszę przyznać, że ta ruda łachudra ma wyjątkowy dar do wywoływania uśmiechu na twarzy. „To jest MOJE drzewo”, to pierwsza część przygód owej wiewióry, która tak bardzo uwielbia SWOJE drzewo i SWOJE szyszki, że pragnie MIEĆ je tylko dla siebie. Postanawia więc odgrodzić SWOJE dobra od reszty świata: najpierw stawiając bramę, potem ogradzając płotem, a ostatecznie zabudowując ogromnym - wysokim i szerokim - murem… Byle tylko zaznaczyć SWOJĄ własność i z nikim się nie podzielić! Gdy mur jest już ukończony, naszą zachłanną wiewiórkę ogrania niepokój. A co jeśli za murem są fajniejsze drzewa i większe szyszki? Czy odgradzając się, nie straciła czegoś wartościowszego? Zdradzę wam tylko, że tego, co czeka ją, gdy w końcu z ciekawości wychyli głowę zza ogrodzenia, na pewno się nie spodziewała. A cóż to było takiego, musicie przekonać się sami. Chociaż, egoizm, jak wiemy, jest czymś zupełnie normalnym na pewnym etapie rozwoju dziecka (ileż razy na dzień słyszymy, „TO MOJE! TAMTO MOJE! I TO TEŻ MOJE!”?),to i tak należy o nim jak najwięcej rozmawiać. Lepiej nie przegapić bowiem momentu w, którym potrzeba posiadania pójdzie „o krok za daleko” i stanie się chorobliwa. Bo egoizm i zaborczość mogą prowadzić do samolubstwa, zatracenia się w posiadaniu i w efekcie do przykrej samotności. „To jest MOJE drzewo” stanowi doskonały punkt wyjścia do szczerych rozmów na ten trudny i delikatny temat. Doskonały dlatego, że to lektura mądra w nienachalny sposób, nie atakująca oczywistym morałem - musimy trochę pogłówkować, żeby go wydobyć – i przy okazji bardzo przystępna, bo opowiedziana głównie za pomocą obrazów, przykuwających uwagę dziecka. Największa w tym zasługa wiewiórki, która mimo, iż nie jest wzorem cnót do naśladowania, to budzi sympatię swoim nieustannie zdziwionym spojrzeniem i nieco wypłoszowatym wyglądem. Zdecydowanie jest to jeden z tych picturebooków, który trzeba omawiać zadając pytania – za każdym razem nieco inaczej. Przy każdej odpowiedzi dziwiąc się, jak wiele dzieci potrafią intuicyjnie zrozumieć. Książkę wydano dzięki dofinansowaniu Instytutu Francuskiego w Polsce w ramach Programu Wsparcia Wydawniczego Boy-Żeleński. [barter]
Alicya Oss - awatar Alicya Oss
ocenił na82 lata temu
O kotku, który bał się wszystkiego Éric-Emmanuel Schmitt
O kotku, który bał się wszystkiego
Éric-Emmanuel Schmitt Barbara Brun
Bardzo lubię książki Erica-Emmanuela Schmitta, ale wielkim zaskoczeniem było dla mnie, że autor ma też na swoim koncie teksty dla dzieci. Spod jego pióra wyszła seria „Sowie opowieści”, a moja córka dostała jako prezent z przedszkola jedną z książek, która się do niej zalicza. Mowa o bajce „O kotku, który bał się wszystkiego”. Jej główny bohater ma na imię Fortunio. Nie uważa on siebie za odważnego kota. W przeciwieństwie do swojego brata, boi się skoczyć z wysoka, czy wdrapać się na słup elektryczny. Ten brak odwagi bardzo mu doskwiera, dlatego babcia wysyła go do mądrej Sowy Minerwy, z nadzieją, że ta będzie miała jakąś radę dla Fortunia. Czy sowa filozofka znajdzie sposób, żeby wyjaśnić kotom czym jest odwaga, gdzie się kryje i jak się objawia? Schmitt pisze mądre, skłaniające do refleksji powieści dla dorosłych, także bajka, którą napisał, jest bardzo wartościowa. Jej głównym tematem jest odwaga, a autor pragnie zaakcentować, iż nie ma ona nic wspólnego z brawurą. Przyjrzyjmy się przez chwilę metodom Sowy Minerwy. Najpierw tłumaczy ona kotkowi wszystko w pięknych słowach, a ten coś z tego zrozumiał, ale chyba nie do końca, albo te słowa go nie przekonały. I czasami tak jest w życiu. My dzieciom coś tłumaczmy, a nasze gadanie idzie na marne. Skoro słowa nie mają mocy przekonywania, to może czyny. Ale jak udowodnić komuś, że jest odważny, skro ten boi się zrobić większość rzeczy. To może mała prowokacja? Właściwie nie taka mała, bo będziemy świadkami dramatycznych wydarzeń, w których Fortunia nikt nie wyręczy. Albo pokona on swoje lęki, albo wydarzy się tragedia. Klasa, klasa i jeszcze raz klasa. Fantastycznie, że autor prezentuje morał bajki i przez słowa, i przez czyny. To wzmacnia przekaz. Jestem pewna, że książka doda siły wielu czytelnikom. Pokaże im, że nie zawsze trzeba wejść na najwyższe drzewo, aby zaimponować grupie. Bo odważnym należy być mądrze i wtedy, kiedy jest to naprawdę konieczne.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na88 miesięcy temu
Jagna i ekowyzwania Ewa Nowak
Jagna i ekowyzwania
Ewa Nowak
Rozsądne dbanie o planetę wymaga rozwagi, empatii i wrażliwości. W całym pędzie chronienia przyrody nie możemy zapominać o potrzebach innych i nie zatracać się w swoich wyobrażeniach. Skrajności zawsze kogoś krzywdzą. Zachowaniu umiaru bywa trudne, bo skąd mamy wiedzieć, kiedy i w jaki sposób przeholowaliśmy. Sama zmiana nawyków też jest problematyczna. A jeszcze przekonanie do tego otoczenia i umiejętność pogodzenia się z tym, że jako krzewiciele właściwych postaw możemy usłyszeć, że postępujemy nieekologicznie. Czy w świecie nadmiaru, konsumpcji i wyrzucania milionów ton dobrych rzeczy przez korporacje, aby napędzać zyski ma sens? Jak przekonać otoczenie do zmiany? Jak kształtować rynek, aby to nie zyski były najważniejsze tylko dobro planety? Czy przeludnienie Ziemi jest dobre? Czy rodzenie dzieci ma sens? Te pytania nasuną się czytelnikom książki Ewy Nowak „Jagna i ekowyzwania”. I zapewniam Was, że nie ma tu gotowych odpowiedzi. Te musicie znaleźć sami, przemyśleć różne sytuacje, zastanowić się, co wy w określonej sytuacji byście zrobili. Do opowieści wchodzimy, kiedy w domu Jagny Lech-Leśniewicz przygotowywane jest śniadanie i toczy się ożywiona dyskusja między rodzicami. Tata, pod wpływem nowego wychowawcy córki, próbuje prowadzić w domu zmiany. Mama jest sceptyczna. Jagna także nie należy do entuzjastek ekologii. Cieszą ją kolejne takie same czapy, zabawki i uwielbia zużywać dużo wody oraz prądu. Poza tym nie jest przekonana do tego czy noszenie materialnej torby oraz sprzątanie po kimś śmieci z trawników może pomóc planecie. Za to odczuła, że te wszystkie akcje związane ze dbaniem o środowisko doprowadziły do sytuacji, w której jej rówieśnicy się z niej śmieją. A wszystko przez to, że tata był zbyt blisko pana Burzy, kiedy z nim rozmawiał. Wściekła na otoczenie nie zamierza niczego zmieniać. Zwłaszcza, że uczenie się nowych nawyków jest problematyczne, czasochłonne, wymaga zaangażowania. Jednak wychowawca klasy się nie poddaje. Powoli i systematycznie przybliża kolejne sposoby dbania o planetę. Pan Burza organizuje kolejne akcje: szycie toreb, pogadanki, wyzwania ekologiczne, a nawet szerzenie wiedzy wśród przedszkolaków. Przełom w życiu zbuntowanej Jagny sceptycznie podchodzącej do „ekopierdolet” następuje, kiedy w czasie świąt Bożego Narodzenia odkrywa tajemnicę swojego kolegi z klasy. Wtedy zaczyna się starać, dokładać kolejne cegiełki dla dobra świata. Jaki Jagna ma cel? Dlaczego tak bardzo zależy jej na przyjaźni z Tymkiem? Ewa Nowak wykreowała energiczną i żywiołową bohaterkę mającą fantastycznych rodziców: mamę pilotkę, tatę położnika. Reszta rodziny także jest interesująca: mająca bzika na punkcie ekologii ciocia Asizna jest prezeską, a wujek Artur konstruuje ekologiczne roboty. Ich syn także ma zacięcie naukowe i ekologiczne. Do tego adoptują psa ze schroniska. Dziadek jako przedstawiciel starszego pokolenia hołduje konsumpcjonizmowi, bo - jak twierdzi – ekologiczny to on już był w dzieciństwie i młodości. To właśnie za jego sprawą Jagna uzmysławia sobie, że nie naprawia rzeczy tylko kupuje kolejny model, nie oddaje potrzebującym zabawek i książek tylko trzyma je w pudłach. Rodziną staje się też Tymek – kolega, który ma niewiele. Poza tym dziewczyna przekona się, że nawet tak sceptyczna osoba jak dziadek może wiele rzeczy zaakceptować i pokochać tych, którzy dołączają do ich rodziny. Pisarka w „Jagnie i ekowyzwaniach” poruszyła ważny problem dbania o innych, odpowiedzialności za nich, tworzenia domu i dawania szans. Do tego pojawia się problem typowych dziecięcych dolegliwości, na które rodzice bohaterki mają wiele sposobów. Akcja toczy się jesienią i zimą, dzięki czemu mamy tu troszkę klimatu z kolorowymi liśćmi i choinkami w tle. Książki o ekologii zwykle są nudne, opowiadają o prawidłowych wzorcach. Tu tego nie ma. Bohaterzy pełni są wad, żywiołowi, uparci i niesamowicie pomysłowi. Połączenie tego z młodym wiekiem może przynieść wybuchową mieszankę: będziemy się śmiać, wkurzać i wzruszać, a czasami zwyczajnie frustrować. I kiedy wyda nam się, że już wszystko wiemy i Jagna utarła znajomemu łobuzowi nosa odkryjemy zostaniemy totalnie zaskoczeni. I to tak pozytywnie. Samo przesłanie tej opowieści jest tu piękne: małymi gestami możemy zmieniać świat. Jeśli nie cały to chociaż ten wycinek, który znajduje się w zasięgu naszego wzroku. „Jagna i ekowyzwania” to fantastyczna opowieść. Fantastycznie czytało nam się ją na spacerach. Przez tekst po prostu płynęłyśmy. Równie cudowna jest tom drugi, czyli „Jagna i biały wilk”. Zdecydowanie polecam. cytaty: „Niby wszystkie dzieci są nasze, ale jak przychodzi co do czego, to są same cudze? Nie stawiajcie już nigdy nakrycia dla wędrowca, bo wam się nie należy!” „Tylko dla was, dorosłych, to jest takie ważne. A nam pan Burza mówił, że to wielkie koncerny napędzają, żeby chłopcy ubierali się inaczej niż dziewczynki. W ten sposób marnuje się mnóstwo ubrań i zabawek”.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na102 lata temu
Zaklinacz tygrysów Roch Urbaniak
Zaklinacz tygrysów
Roch Urbaniak
Czujne spojrzenie żółtych, tygrysich oczu hipnotyzuje i wprowadza aurę zagrożenia, ale i tajemniczości. Skąpana w soczystej zieleni kraina wydaje się wołać „przyjdź do mnie”. I oczarowany magią obezwładniającej estetyki czytelnik wchodzi w magicznie oniryczny świat wyobraźni Rocha Urbaniaka. Świat majestatyczny i tak nieskazitelnie piękny, iż zapiera dech, pochłania bez reszty… Słowo po słowie, z każdym dotykiem pędzla na odurzających szczegółami ilustracjach rodzi się magia, która unosząc się i wirując wokół przenosi do innego świata – zachwycającego, przedziwnego, równie przepięknego, co przerażającego. Na końcu tego świata leży Najdalsza Zatoka, w której pewnej gwieździstej nocy skrzyżowały się drogi dwóch indywiduów – mistrza fletu Ariego i Tygrysa. Niespodziewanie muzyczna dusza Ariego obudziła uśpioną w niebieskim sklepieniu bestię. Lecz strach i groza szybko przerodziła się w chęć pomocy w odnalezieniu domu Tygrysa i ustalenia jego tożsamości. „Zaklinacz tygrysów” to tonąca w magii baśń – opowieść drogi prowadzącej nie tylko przez malownicze, zaskakujące światy zamieszkujące przez również niezwykłych mieszkańców, to też opowieść o poszukiwaniu prawdy o sobie i tym, jak ważne jest, aby wiedzieć skąd pochodzimy i kim jesteśmy. Autor wplótł w fabułę również bolesną prawdę o ludzkiej zachłanności i jej niszczycielskiej sile, opowiedział o zatwardziałości, która hamuje przed zmianą i nie dopuszcza argumentów innych, wspomniał w końcu i o wytrwałości w dążeniu do celu, nawet gdy wydaje się on nierealny. W snutej opowieści otwiera serca i umysły melodiami wygrywanym przez Ariego, w książce robi to poprzez swoje artystyczne wizje opisywanego świata – zlepione z milionów szczegółów, monumentalne i zdumiewające. To malarskie arcydzieła są tym, co jest największą wartością książki Rocha Urbaniaka. Jednak nie sposób odmówić mu wszechstronnego talentu, bo klimat jaki wyczarowuje już w pierwszych zdaniach jest tak niepowtarzalny i głęboki, że trudno nie wyruszyć w podróż z flecistą i tygrysem. Spektakularnie piękna, tajemnicza, mądra i czerpiąca z nurtu fantasty, to co najlepsze. Zajrzyjcie do jej środka, a przepadniecie.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na72 lata temu
Ruda Józef Wilkoń
Ruda
Józef Wilkoń Piotr Wilkoń
Powiastka - bajka o kotach dla dzieci. Książka dużego formatu. Twarda oprawa. Dobry gruby papier. Duża czarna, wyrazista czcionka. Wnętrze zachowuje przejrzystość. Ilustracje powstały spod pędzla Józefa Wilkonia/ ojca Piotra Wilkonia/. Malunki są bardzo humorystyczne i z przyjemnością się je ogląda. Kreska rozpoznawalna z daleka tego malarza. Śliczna historyjka. Jest jedno ale , autor nie popisał się zasobem wiedzy z genetyki. Czarne + czarne nie daje w żadnym wypadku rudego . Nie ma takiej opcji. Wprowadza się dzieci automatycznie już od małego w błąd. Sam sens autora oczywiście daje się uchwycić, przerzucając na ,,czarną owcę’’ – odmieńca w rodzinie ludzkiej. Szkoda tylko ,że zasady działu biologii nie zostały zachowane. Pomijając nieścisłości, w tej bajkowej rodzinie/ w bajce może się to zdarzyć, że obchodzimy daleko stąd genetykę/, urodziło się w czarnej jak węgiel rodzinie futrzaków na Czarnym Wzgórzu pięcioro kociąt. Cztery czarne i jedno rude. Ojciec rodziny, członkowie, znajomi nie chcieli zaakceptować tego faktu. Jedyna mama nigdy nie wyrzekła się córki. Mniejsza z tym, że barwa kociczki była inna, to ona sama też różniła się charakterem od pozostałych. Co innego lubiła jeść, inaczej spędzać czas, wybierała sobie innych przyjaciół. Pies spaniel Hippis był jej najlepszym kumplem , myszy pożądany obiekt polowania kotów – partnerami do tańca. Koniec końców Ruda wyprowadziła się z domu . Minęło sporo czasu a rodzina o Rudej dowiedziała się z programu telewizyjnego. Z jakich występów w telewizji zasłynęła Ruda? Czy założyła własną rodzinę? Czy rodzina pogodziła się z Rudą? Czy Ruda wróciła na Czarne Wzgórze? Przeczytacie sami, to się dowiecie. Bardzo mądra książka z przesłaniami. Dla dzieci morał jest taki ,żeby nie bały się spełniać własnych marzeń, że każdy może być inny od reszty, co nie oznacza gorszy, żeby zawsze miały własne zdanie i nie patrzyły na resztę. Dla rodziców nauka jest jeszcze większa, żeby nie odtrącały dzieci , które różnią się od rodzeństwa. Trzeba szanować zdanie i marzenia dzieci. Jeżeli jest rodzina przykładowo lekarska , to nie znaczy ,że jedno z dzieci nie może być prawnikiem. Nie wszyscy są jednakowi. A dzieci trzeba kochać wszystkie, jakie się ma i żadnego nie wyróżniać. I jeszcze jedno wielkie przesłanie , że serce matki zawsze będzie biło w kierunku każdego z dzieci, choćby nawet okazało się przez przypadek ,że zrobiło ono coś bardzo złego. Takie są mamy! Pozdrawiam wszystkie mamy na portalu LC i ich dzieci! Polecam książkę! Ale z nauki genetyki nie zwalniam.
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu

Cytaty z książki Hop, hop, książę z bajki!

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Hop, hop, książę z bajki!