Jednorożec Małgosi

Okładka książki Jednorożec Małgosi
Briony May Smith Wydawnictwo: Wydawnictwo Levyz literatura dziecięca
40 str. 40 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Margaret's Unicorn
Data wydania:
2022-02-22
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-22
Liczba stron:
40
Czas czytania
40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366633087
Tłumacz:
Anna Kmiecik
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jednorożec Małgosi w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jednorożec Małgosi

Średnia ocen
8,2 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
922
922

Na półkach:

„Jednorożec Małgosi” od Wydawnictwa Levyz Books to najpiękniejsza książka o jednorożcu, którą mieliśmy okazję czytać. To lektura, którą warto odkryć i do niej powracać razem z dziećmi. Historia opowiedziana przez Briony May Smith jest dość prosta. Kilkuletnia Małgosia przeprowadza się z rodzicami do chaty w górach, aby mieszkać bliżej babci, przez co jej cały świat się zmienia. 🦄
Dziewczynka wybiera się na spacer po okolicy, podczas którego odkrywa magiczne jednorożce odlatujące gdzieś daleko. Wkrótce okazuje się, że jeden z nich się zgubił, a dziewczynka z pomocą babci i rodziców zaczyna się nim opiekować. To początek wyjątkowej przyjaźni, która rozwija się w otoczeniu natury. Dziewczynkę i jednorożca cieszą proste rzeczy - pierwszy śnieg, fale na plaży, kałuże, kwiaty. Niestety wszystko trwa do czasu... Przychodzi taki moment, gdy trzeba się pożegnać. Opowiedziana w rytmie czterech pór roku historia jest niezwykle wciągająca, a zapierające dech w piersiach ilustracje sprawiają, że podczas lektury czuć magię. ❤️ Więcej na:
https://mamaizabawa.blogspot.com/2023/01/jednorozec-magosi.html

„Jednorożec Małgosi” od Wydawnictwa Levyz Books to najpiękniejsza książka o jednorożcu, którą mieliśmy okazję czytać. To lektura, którą warto odkryć i do niej powracać razem z dziećmi. Historia opowiedziana przez Briony May Smith jest dość prosta. Kilkuletnia Małgosia przeprowadza się z rodzicami do chaty w górach, aby mieszkać bliżej babci, przez co jej cały świat się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

70 użytkowników ma tytuł Jednorożec Małgosi na półkach głównych
  • 34
  • 33
  • 3
20 użytkowników ma tytuł Jednorożec Małgosi na półkach dodatkowych
  • 8
  • 6
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Jednorożec Małgosi

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Może: o magicznym potencjale, który drzemie w każdym człowieku Kobi Yamada
Może: o magicznym potencjale, który drzemie w każdym człowieku
Kobi Yamada
Czy zastanawiałeś(aś) się kiedyś, po co tu jesteś? Co takiego masz w sobie, czego nie ma nikt inny? Czasem odpowiedź zdaje się ukrywać głęboko - w zakamarkach serca, między cichymi marzeniami a nieśmiałą wiarą w siebie. Książka „Może” Kobiego Yamady to właśnie taki szept duszy. Przypomnienie, że każdy z nas jest jedyny, potrzebny i wyjątkowy, nawet jeśli nie zawsze potrafimy to dostrzec. Pierwsze wrażenie? Zachwyt. Absolutny, czysty zachwyt. Od chwili, gdy bierzesz „Może” do rąk, czujesz, że to coś więcej niż książka. To doświadczenie. To spotkanie z własnym „ja”. Już sam format - duży, elegancki, dopieszczony w każdym detalu - sugeruje, że obcujesz z czymś wyjątkowym. Ale to dopiero początek. Bo prawdziwa magia zaczyna się wtedy, gdy otwierasz pierwszą stronę. Yamada zaprasza nas w podróż - prostymi słowami, ale z głębią, która sięga daleko poza dziecięcą wyobraźnię. Jego bohaterka to mała dziewczynka, która marzy, próbuje, czasem się potyka. Wznosi budowle, żegluje przez morze, tworzy gwiazdy, uwalnia motyle. W każdej scenie odbijają się nasze własne doświadczenia: momenty odwagi, chwilowe zwątpienia, zachwyt nad światem i tęsknota za czymś więcej. To właśnie w tej prostocie tkwi siła „Może”. Bo to książka, która mówi do każdego - i do dorosłych, i do dzieci. Dla tych pierwszych staje się lustrzanym odbiciem zapomnianych marzeń, dla drugich - mapą po świecie wyobraźni i wiary w siebie. Gdy czytasz ją razem z dzieckiem, nagle przestaje być bajką. Staje się rozmową. O tym, kim jesteśmy, co potrafimy, jak wielką moc ma dobro, empatia i współczucie. Ilustracje Gabrielli Barouch są tu osobną opowieścią - baśniowe, miękkie, subtelne. Każdy detal jest symbolem: schody, po których dziewczynka się wspina; słoiczki pełne tajemnic; przyjaźń ze świnką, która towarzyszy jej w podróży. Można je oglądać godzinami, doszukując się znaczeń, odczytując własne emocje z kolorów i kształtów. To sztuka terapeutyczna w najpiękniejszym wydaniu - obrazy, które leczą, uspokajają, otwierają na refleksję. W tym tkwi wyjątkowość „Może” - to książka, która nie moralizuje, ale inspiruje. Nie narzuca, lecz zaprasza do odkrywania. Każde zdanie to pytanie, które można smakować w ciszy: „Może jesteś tu, aby zanieść światło w miejsca, w których zbyt długo panowała ciemność?” „Może staniesz się głosem tych, którzy sami go nie posiadają?” „Może pomożesz inny dostrzegać piękno w każdym dniu?” To słowa, które zostają w sercu na długo. I nagle zaczynasz myśleć o sobie inaczej. Czy to książka dla dzieci? Owszem. Ale równie mocno - dla dorosłych. Dla tych, którzy czasem zapominają, że wciąż mają w sobie to dziecko, które marzyło o niemożliwym. Dla tych, którzy potrzebują przypomnienia, że ich istnienie ma sens. Dla tych, którzy chcą dać nadzieję - sobie, bliskim, światu. „Może” to mała księga odwagi, manifest wiary w człowieka, list miłosny do życia. Zatrzymuje, wycisza, otula. I choć przeczytasz ją w kilka minut, będziesz wracać do niej wiele razy - w chwilach zwątpienia, zmęczenia, smutku. Bo to książka, która uwierzy w ciebie, kiedy ty sam przestaniesz wierzyć. Dla mnie „Może” to jedna z tych pozycji, które trzyma się na honorowym miejscu na półce. Nie dlatego, że jest piękna (a jest zachwycająca), ale dlatego, że działa jak talizman - przypomina, że każdy dzień to szansa, by spróbować jeszcze raz. By się nie poddawać. By odkrywać siebie. Ocena: 10/10 - nie dlatego, że jest doskonała. Ale dlatego, że dotyka tego, co w nas najprawdziwsze.
Miedzystronamizycia - awatar Miedzystronamizycia
oceniła na 10 5 miesięcy temu
O kotku, który bał się wszystkiego Éric-Emmanuel Schmitt
O kotku, który bał się wszystkiego
Éric-Emmanuel Schmitt Barbara Brun
Bardzo lubię książki Erica-Emmanuela Schmitta, ale wielkim zaskoczeniem było dla mnie, że autor ma też na swoim koncie teksty dla dzieci. Spod jego pióra wyszła seria „Sowie opowieści”, a moja córka dostała jako prezent z przedszkola jedną z książek, która się do niej zalicza. Mowa o bajce „O kotku, który bał się wszystkiego”. Jej główny bohater ma na imię Fortunio. Nie uważa on siebie za odważnego kota. W przeciwieństwie do swojego brata, boi się skoczyć z wysoka, czy wdrapać się na słup elektryczny. Ten brak odwagi bardzo mu doskwiera, dlatego babcia wysyła go do mądrej Sowy Minerwy, z nadzieją, że ta będzie miała jakąś radę dla Fortunia. Czy sowa filozofka znajdzie sposób, żeby wyjaśnić kotom czym jest odwaga, gdzie się kryje i jak się objawia? Schmitt pisze mądre, skłaniające do refleksji powieści dla dorosłych, także bajka, którą napisał, jest bardzo wartościowa. Jej głównym tematem jest odwaga, a autor pragnie zaakcentować, iż nie ma ona nic wspólnego z brawurą. Przyjrzyjmy się przez chwilę metodom Sowy Minerwy. Najpierw tłumaczy ona kotkowi wszystko w pięknych słowach, a ten coś z tego zrozumiał, ale chyba nie do końca, albo te słowa go nie przekonały. I czasami tak jest w życiu. My dzieciom coś tłumaczmy, a nasze gadanie idzie na marne. Skoro słowa nie mają mocy przekonywania, to może czyny. Ale jak udowodnić komuś, że jest odważny, skro ten boi się zrobić większość rzeczy. To może mała prowokacja? Właściwie nie taka mała, bo będziemy świadkami dramatycznych wydarzeń, w których Fortunia nikt nie wyręczy. Albo pokona on swoje lęki, albo wydarzy się tragedia. Klasa, klasa i jeszcze raz klasa. Fantastycznie, że autor prezentuje morał bajki i przez słowa, i przez czyny. To wzmacnia przekaz. Jestem pewna, że książka doda siły wielu czytelnikom. Pokaże im, że nie zawsze trzeba wejść na najwyższe drzewo, aby zaimponować grupie. Bo odważnym należy być mądrze i wtedy, kiedy jest to naprawdę konieczne.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 8 8 miesięcy temu
Zaklinacz tygrysów Roch Urbaniak
Zaklinacz tygrysów
Roch Urbaniak
Czujne spojrzenie żółtych, tygrysich oczu hipnotyzuje i wprowadza aurę zagrożenia, ale i tajemniczości. Skąpana w soczystej zieleni kraina wydaje się wołać „przyjdź do mnie”. I oczarowany magią obezwładniającej estetyki czytelnik wchodzi w magicznie oniryczny świat wyobraźni Rocha Urbaniaka. Świat majestatyczny i tak nieskazitelnie piękny, iż zapiera dech, pochłania bez reszty… Słowo po słowie, z każdym dotykiem pędzla na odurzających szczegółami ilustracjach rodzi się magia, która unosząc się i wirując wokół przenosi do innego świata – zachwycającego, przedziwnego, równie przepięknego, co przerażającego. Na końcu tego świata leży Najdalsza Zatoka, w której pewnej gwieździstej nocy skrzyżowały się drogi dwóch indywiduów – mistrza fletu Ariego i Tygrysa. Niespodziewanie muzyczna dusza Ariego obudziła uśpioną w niebieskim sklepieniu bestię. Lecz strach i groza szybko przerodziła się w chęć pomocy w odnalezieniu domu Tygrysa i ustalenia jego tożsamości. „Zaklinacz tygrysów” to tonąca w magii baśń – opowieść drogi prowadzącej nie tylko przez malownicze, zaskakujące światy zamieszkujące przez również niezwykłych mieszkańców, to też opowieść o poszukiwaniu prawdy o sobie i tym, jak ważne jest, aby wiedzieć skąd pochodzimy i kim jesteśmy. Autor wplótł w fabułę również bolesną prawdę o ludzkiej zachłanności i jej niszczycielskiej sile, opowiedział o zatwardziałości, która hamuje przed zmianą i nie dopuszcza argumentów innych, wspomniał w końcu i o wytrwałości w dążeniu do celu, nawet gdy wydaje się on nierealny. W snutej opowieści otwiera serca i umysły melodiami wygrywanym przez Ariego, w książce robi to poprzez swoje artystyczne wizje opisywanego świata – zlepione z milionów szczegółów, monumentalne i zdumiewające. To malarskie arcydzieła są tym, co jest największą wartością książki Rocha Urbaniaka. Jednak nie sposób odmówić mu wszechstronnego talentu, bo klimat jaki wyczarowuje już w pierwszych zdaniach jest tak niepowtarzalny i głęboki, że trudno nie wyruszyć w podróż z flecistą i tygrysem. Spektakularnie piękna, tajemnicza, mądra i czerpiąca z nurtu fantasty, to co najlepsze. Zajrzyjcie do jej środka, a przepadniecie.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na 7 2 lata temu
To jest MOJE drzewo Olivier Tallec
To jest MOJE drzewo
Olivier Tallec
Wywar z przywar Dla mnie najlepszą rekomendacją książki skierowanej do dzieci w wieku przedszkolnym jest moment w którym, gdy przewracam ostatnią stronę, moja córka woła: „JESZCZE RAZ!!!”. Dokładnie tak działo się raz za razem, gdy dobijałyśmy do końca opowiastek „To jest MOJE drzewo” i „Trochę DUŻO”. Zachłanny i egoistyczny wiewiór ją do siebie najwyraźniej przekonał. Mnie zresztą też. Bo muszę przyznać, że ta ruda łachudra ma wyjątkowy dar do wywoływania uśmiechu na twarzy. „To jest MOJE drzewo”, to pierwsza część przygód owej wiewióry, która tak bardzo uwielbia SWOJE drzewo i SWOJE szyszki, że pragnie MIEĆ je tylko dla siebie. Postanawia więc odgrodzić SWOJE dobra od reszty świata: najpierw stawiając bramę, potem ogradzając płotem, a ostatecznie zabudowując ogromnym - wysokim i szerokim - murem… Byle tylko zaznaczyć SWOJĄ własność i z nikim się nie podzielić! Gdy mur jest już ukończony, naszą zachłanną wiewiórkę ogrania niepokój. A co jeśli za murem są fajniejsze drzewa i większe szyszki? Czy odgradzając się, nie straciła czegoś wartościowszego? Zdradzę wam tylko, że tego, co czeka ją, gdy w końcu z ciekawości wychyli głowę zza ogrodzenia, na pewno się nie spodziewała. A cóż to było takiego, musicie przekonać się sami. Chociaż, egoizm, jak wiemy, jest czymś zupełnie normalnym na pewnym etapie rozwoju dziecka (ileż razy na dzień słyszymy, „TO MOJE! TAMTO MOJE! I TO TEŻ MOJE!”?), to i tak należy o nim jak najwięcej rozmawiać. Lepiej nie przegapić bowiem momentu w, którym potrzeba posiadania pójdzie „o krok za daleko” i stanie się chorobliwa. Bo egoizm i zaborczość mogą prowadzić do samolubstwa, zatracenia się w posiadaniu i w efekcie do przykrej samotności. „To jest MOJE drzewo” stanowi doskonały punkt wyjścia do szczerych rozmów na ten trudny i delikatny temat. Doskonały dlatego, że to lektura mądra w nienachalny sposób, nie atakująca oczywistym morałem - musimy trochę pogłówkować, żeby go wydobyć – i przy okazji bardzo przystępna, bo opowiedziana głównie za pomocą obrazów, przykuwających uwagę dziecka. Największa w tym zasługa wiewiórki, która mimo, iż nie jest wzorem cnót do naśladowania, to budzi sympatię swoim nieustannie zdziwionym spojrzeniem i nieco wypłoszowatym wyglądem. Zdecydowanie jest to jeden z tych picturebooków, który trzeba omawiać zadając pytania – za każdym razem nieco inaczej. Przy każdej odpowiedzi dziwiąc się, jak wiele dzieci potrafią intuicyjnie zrozumieć. Książkę wydano dzięki dofinansowaniu Instytutu Francuskiego w Polsce w ramach Programu Wsparcia Wydawniczego Boy-Żeleński. [barter]
Alicya Oss - awatar Alicya Oss
ocenił na 8 2 lata temu
Kulawa kaczka i ślepa kura Ulrich Hub
Kulawa kaczka i ślepa kura
Ulrich Hub Jörg Mühle
Kulawa kaczka z zapomnianego podwórka i ślepa kura w okularach przeciwsłonecznych wyruszają do miejsca, w którym spełniają się najbardziej sekretne marzenia – choć możliwe, że ono w ogóle nie istnieje. Droga wiedzie przez wiejskie gościńce, złowieszczo ciemny i cichy las oraz wąskie deski nad przepaścią i najwyższą górę świata. Podróż obfituje w liczne, ale dowcipne spory o życiu, jego istocie, ale też w tańce szczęścia i chwile milczącej zadumy. Zakończenie przygody kaczki i kury przechodzi ich najśmielsze oczekiwania i najskrytsze marzenia. To nie tylko książka dla dzieci, ale dla wszystkich szukających w literaturze życiowych mądrości i prawd. Jakich? Oto kilka z nich: 🦆W niebezpiecznym świecie można zejść na złą drogę, choć jest tam też mnóstwo ciekawych rzeczy do odkrycia. 🐔Nie warto tkwić w jednym miejscu i gadać po próżnicy, bo donikąd się nie dojdzie. 🦆Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. 🐔Do celu najszybciej dochodzi się małymi kroczkami. 🦆Najlepszym przysmakiem w podróży są orzeszki ziemne. 🐔Najważniejsza w dążeniu do celu jest droga do niego. To w jej trakcie możemy najlepiej poznać samych siebie. 🦆Trzeba więc przyznać rację kulawej kaczce: „Kto rusza w podróż, ten się zmienia”. Ważne jednak, by nie przestawać marzyć. A może po drodze okaże się, że mamy już wszystko? ❤️To bez wątpienia jedna z najpiękniejszych książek dla dzieci, jakie przeczytałam, a było ich naprawdę sporo. Polecam szczerze tę wzruszającą opowieść i małym, i dużym.
pani__lektura - awatar pani__lektura
oceniła na 9 6 miesięcy temu
Złodziej opowieści Graham Carter
Złodziej opowieści
Graham Carter
Kocham książki, więc chcę jak najwięcej treści i z tym się wiąże mój problem z tymi osławionymi picturebookami. Nie potrafię wyzbyć się poczucia, że jest tam mało treści, co jest irracjonalne, bo to książka obrazkowa dla dzieci. Zawsze zachwycają mnie piękne ilustracje ale po przeczytaniu ostatniego zdania, mam taki czytelniczy niedosyt. Tutaj było podobnie. Obrazki przepiękne, cudowne, magiczne, zwłaszcza ten gdy Złodziej Opowieści w końcu odkrył ile magii skrywają w sobie książki. Treść, owszem była i mam wrażenie, że nawet trochę więcej niż w poprzednich książkach tego typu w naszej biblioteczce, historia sama w sobie też sensowna, pomysłowa. Sam fakt, że to książka o książkach to już dla mnie wiele znaczy, bo uwielbiam taka literaturę. Ale przeczytałam ostatnie zdanie i byłam trochę zaskoczona, że skończyła się tak nagle. Chyba liczyłam na coś jeszcze. Aczkolwiek poza tą jedną rzeczą, nie mam do czego się przyczepić i nie mogę jej źle ocenić. Bo książka naprawdę jest urocza. Uczy dzieci, że czasem warto zmierzyć się ze swoimi strachami, że warto zaryzykować i stać się odważny, że zaprzyjaźnić można się tak naprawdę z każdym, trzeba tylko chcieć. A także co ważne, że czasem ktoś nie wie, że robi źle, dopóki mu tego nie uświadomimy, więc warto rozmawiać. No i sedno książki - czytanie to niesamowita magia, która łączy nas ludzi z naszymi stworami. ☺️ Moja córeczka najbardziej była zachwycona tym, jak Oliwka zaprzyjaźniła się ze stworem, który kradł książki. ♥️ Więc oceniam 10/10 bo Tata i Córka zachwyceni, no i mama w sumie też. ♥️
CzytamBoLubię - awatar CzytamBoLubię
ocenił na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Jednorożec Małgosi

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jednorożec Małgosi