Pajączek z Betlejem

Okładka książki Pajączek z Betlejem autorstwa Ewa Marszałek
Okładka książki Pajączek z Betlejem autorstwa Ewa Marszałek
Ewa Marszałek Wydawnictwo: hulkybulky.pl opowiadania, powieści dla dzieci
56 str. 56 min.
Kategoria:
opowiadania, powieści dla dzieci
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Pajączek ze stajenki betlejemskiej
Data wydania:
2021-12-24
Data 1. wyd. pol.:
2021-12-24
Liczba stron:
56
Czas czytania
56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396580689
Pięknie wydana, cudowna opowieść wigilijna – doskonale sprawdzi się jako prezent.

Książka łagodnie wprowadza w świąteczny klimat. Pokazuje Boże Narodzenie od zupełnie nieznanej strony. Historia pajączka Leona zaskakuje, zadziwia, rozśmiesza, pozostawiając małego czytelnika w błogim spokoju i wierze, że wszystko się dobrze ułoży.

AUDIOBOOK

Na ostatniej stronie książki znajdziecie QR kod prowadzący do audiobooka – bajkę czyta Alicja Jelonek-Rogalska.

SZCZEGÓŁY

Książka ma twardą piękną okładkę, zatem posłuży przez wiele lat. Zawiera wspaniałe ilustracje tworzone przez panią Julię Sarapatę de Carvalho. Przeznaczona dla osób od 4 do 100 lat. Rozmiary: 23.5×16.5 cm, 58 stron.

--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---
Pajączek z Betlejem - Książka z Audiobookiem

Pajączek Leon to samotnik lubiący ciszę i spokój. Mieszka w stajence betlejemskiej od zawsze. Pewnego dnia nad jego stajenką pojawia się gwiazda z ogonem. Leon oczekuje, że gwiazda, tak jak złota rybka, spełni 3 jego życzenia. Pajączek zdobywa się na odwagę, by poprosić o upragnioną żonę. Gwiazda milczy, co wywołuje wielkie rozgoryczenie pajączka. Jednak prośba Leona uruchamia ciąg nieprawdopodobnych wydarzeń, które całkowicie przemieniają jego życie.
Średnia ocen
9,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pajączek z Betlejem w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pajączek z Betlejem

Średnia ocen
9,2 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Pajączek z Betlejem

avatar
686
65

Na półkach:

Czy można opowiedzieć o ciszy betlejemskiej nocy bez patosu oraz neutralnie pisać o wierze? Tak! A najlepszym tego przykładem jest książka Ewy Marszałek "Pajączek z Betlejem".

Mały Pajączek Leon zamieszkuje stajenkę, prowadzi spokojne życie, ale ewidentnie czegoś mu brakuje. Pewnego razu dostrzega na niebie piękna gwiazdę, licząc że spełnienia życzenia prosi o żonę i kilka tłustych muszek. Czy otrzyma to o co prosił?

Książka w prosty i przystępny sposób (wszak jest napisana dla najmłodszego czytelnika),traktuje o Bożym Narodzeniu. Ale obok tego wydarzenia, toczy się życie Leona, który może być uosobieniem każdego z nas. Postać Pajączka może symbolizować zarówno kruchość jak i pracowitość, ale także cierpliwość i sztukę przetrwania. Bo ile razy pająki tkają sieci?
Ma on swoje lęki i pragnienia. Jest maleńki w obliczu rzeczy, które dzieją się na jego oczach. Tak jak ludzie, którzy mają swoje nadzieje, obawy, troski i pragnienia.

Książka jest wzruszająca. Utwierdza nas w przekonaniu, że nigdy nie wolno się poddawać i mieć wiarę gdy, tli się jakakolwiek iskra nadziei. Oczekiwanie i wytrwałość mogą być nagrodzone, dlatego zawsze warto z odwagą patrzeć na rzeczy pozornie nieosiągalne.

Książka napisana jest dla dzieci, ale każdy z nas odnajdzie w niej to czego poszukuje. Ukojenie i spokój. Zaś w małych czytelnikach bez wątpienia wzbudzi refleksje i pomoże w budowaniu własnej wartości. Dodatkowo jest pięknie wydana. Twarda oprawa i urocze ilustracje uzupełniają opowieść. Zaś na końcu znajdziecie kod QR, który pokieruje Was do audiobooka. I choć to opowieść wigilijna, to w mojej opinii można ją czytać przez cały rok.

Czy można opowiedzieć o ciszy betlejemskiej nocy bez patosu oraz neutralnie pisać o wierze? Tak! A najlepszym tego przykładem jest książka Ewy Marszałek "Pajączek z Betlejem".

Mały Pajączek Leon zamieszkuje stajenkę, prowadzi spokojne życie, ale ewidentnie czegoś mu brakuje. Pewnego razu dostrzega na niebie piękna gwiazdę, licząc że spełnienia życzenia prosi o żonę i kilka...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
293
276

Na półkach:

W literaturze dziecięcej bardzo doceniam to, że pod płaszczem niepozornej historii potrafi kryć się bardzo ważne i głębokie przesłanie. W osobie małego i kruchego bohatera może mieścić się siła i wytrwałość. Można trafić na naprawdę wartościowe i bardzo refleksyjne książki dla dzieci
Jedną z takich książek jest “Pajączek z Betlejem”. To piękna opowieść o wielkich wydarzeniach z Betlejem opowiedzianych z perspektywy mieszkańca stajenki betlejemskiej, małego pajączka. Pewnego wieczoru na niebie pojawia się piękna, lśniącą gwiazda. Wygląda jakby miała spełniać najskrytsze marzenia. Pajączek Leon prosi o żonę dla siebie, ale Gwiazda nie odpowiada - ani słowem, ani spełnieniem. W stajence natomiast nastaje gwar, a wraz z nim zaczynają dziać się magiczne rzeczy.
To pełna uroku historia o tym, czym są marzenia i jak bardzo nasze życzenia mogą się różnić od tego, co przynosi nam los. To też bardzo dobra książka do rozpoczęcia rozmowy z dziećmi na temat empatii, cierpliwości i patrzenia na świat oczami innych.
Książki Ewy Marszałek wyróżniają się lekkim językiem, dostosowanym do potrzeb dziecka, a także przepiękną szatą graficzną. “Pajączek z Betlejem” to niewielka objętościowo opowieść, zaledwie 56 stron. Czarne strony odzwierciedlają noc, podczas której toczy się akcja historii. Biała, wyraźna i duża czcionka sprawia, że czytanie jest przyjemne i dzieci mogą robić to samodzielnie. Ilustracje do tego tytułu, które pięknie uzupełniają treść, wykonała Julia Sarapata dr Carvalho.
“Pajączek z Betlejem” to debiut literacki Ewy Marszałek. Książka pierwszy raz została wydana w 2021 roku, a rok temu została wznowiona. Twórczość autorki poznałam za sprawą jej najnowszych książek dla dzieci: “Rei i zielonego chłopca” oraz “Świętego Mikołaja i niesfornego Staszka”. Każda z tych historii jest niezwykle cenna i buduje w małym człowieku system jego wartości w najlepszy sposób.

W literaturze dziecięcej bardzo doceniam to, że pod płaszczem niepozornej historii potrafi kryć się bardzo ważne i głębokie przesłanie. W osobie małego i kruchego bohatera może mieścić się siła i wytrwałość. Można trafić na naprawdę wartościowe i bardzo refleksyjne książki dla dzieci
Jedną z takich książek jest “Pajączek z Betlejem”. To piękna opowieść o wielkich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
383
377

Na półkach: , , , ,

Marzenia, o których często myślimy czasem się spełniają, tylko nie możemy przegapić chwili umożliwiającej ich osiągnięcie. W niektórych przypadkach nowo poznane osoby lub przyjaciele mogą być w tym pomocni, tylko trzeba im o tym powiedzieć. Oczywiście są też zachcianki całkiem nierealne toteż warto na chłodno zastanowić się, co tak naprawdę potrzebujemy w życiu i skupić się na realizacji tych celów.

Zarys fabuły

W książce spotykamy Pajączka Leona, który pewnego razu, jak miał w zwyczaju wyszedł popatrzeć na gwiazdy znajdujące się nad stajenką, w której mieszkał. Bohater zdziwił się, gdy tej nocy zobaczył wielką Gwiazdę z ogonem tuż nad jego głową. Leon pomyślał, że może spełnia ona życzenia i poprosił o upragnioną żonę. Niestety nie było żadnej reakcji ze strony niespodziewanego gościa. Kolejno zapragnął wielu tłuściutkich muszek, ale i tu spotkał się z milczeniem. Po pewnej chwili zrozumiał, że Gwiazda nie jest magiczna, podziękował jej za odwiedziny i udał się na drzemkę. Obudziło go wielkie sprzątanie wykonywane przez jego współmieszkańców (inne zwierzęta),a później także dołączyli do tego sąsiedzi z innych stajenek. Wszyscy przygotowywali się do najważniejszego wydarzenia na świecie, które miało odbyć się właśnie w tym jego domu w Betlejem. Kogo poznał podczas porządków Pajączek i jak dalej potoczyła się ta znajomość? Co tak ważnego wydarzyło się w jego stajence i jak zachowywali się jego mieszkańcy oraz przybyli goście? Jaki koniec ma ta bajka? O tym w książce „Pajączek z Betlejem” autorstwa Ewy Marszałek.

Aspekt wychowawczy

Pajączek pomimo tego, iż mieszkał z innymi zwierzętami, to jednak czuł się samotny, więc nic dziwnego, że jego pierwszym życzeniem, a zarazem największym marzeniem było poznać panią Pajączkową, a dopiero później pomyślał o jedzeniu, którego również mu brakowało. W takim przypadku młody czytelnik będzie miał okazję zrozumieć, że sprawy uczuciowe są ważniejsze od tych materialnych. Kolejnym ważnym aspektem wydarzenia jest to, że początkowo Leon zaczął od razu mówić o tym czego chce, zamiast najpierw przywitać gościa, ale szczęśliwie na koniec się poprawił. To pokazuje dzieciom, jak należy zachowywać się względem gości, bowiem nie ładnie jest żądać od kogoś czegoś za darmo nie wiedząc, czy dana osoba jest w stanie to spełnić i to bez wcześniejszego zapoznania się. W książce przeczytacie jeszcze m.in. o tym, co daje wspólna praca, a także o adekwatnym uzewnętrznianiu radości z danego wydarzenia, bez patrzenia na to, co powiedzą inni z naszego środowiska. Moim zdaniem te i inne wnioski można wysnuć z tej opowieści i ewentualnie wskazać je dziecku, by mogło je w pełni zrozumieć.

Narodziny w Betlejem

Autorka za sprawą historii Pajączka Leona przedstawiła interesującą wersję narodzin Jezusa. Wydarzenie to zostało zaprezentowane z punktu widzenia głównego bohatera w dość humorystycznej odsłonie. Bajka z takim wydarzeniem może zainteresować nim dziecko i zachęcić do poznania prawdziwego biegu wydarzeń zawartego w Biblii. Tak może się wydarzyć, gdyż ten obraz jest bardziej przystępny, przyjazny i zapadający w pamięć, a coraz to nowsze pokolenia głównie bazują na kolorowych grafikach. Każdy pozytywny sposób, który skutecznie zachęci do poznania tej, ale i innych historii jest na wagę złota.

Podsumowanie

Książka moim zdaniem zainteresuje każde dziecko dzięki ciekawej przygodzie Leona, będącego niecodziennym bohaterem bajki, bowiem rzadko możemy spotkać pozytywnie przedstawione pająki. Pozycja skierowana jest do dzieci w różnym wieku, a jej przystępny język i mnogość kolorowych ilustracji jeszcze bardziej zachęcą do lektury. Na końcu znajdziecie kod QR do wspaniałego audiobooka czytanego przez Alicję Jelonek-Rogalską. Okładka przedstawiająca Leona znajdującego się nad stajenką w Betlejem zdecydowanie przykuwa wzrok potencjalnego odbiorcy. Gorąco polecam tę wartościową bajkę wszystkim dzieciom, gdyż dzięki niej poznają właściwe wzorce zachowania się w kontaktach międzyludzkich, a także być może pierwszy raz zetkną się z sympatyczną wersją narodzin Jezusa.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater.

Marzenia, o których często myślimy czasem się spełniają, tylko nie możemy przegapić chwili umożliwiającej ich osiągnięcie. W niektórych przypadkach nowo poznane osoby lub przyjaciele mogą być w tym pomocni, tylko trzeba im o tym powiedzieć. Oczywiście są też zachcianki całkiem nierealne toteż warto na chłodno zastanowić się, co tak naprawdę potrzebujemy w życiu i skupić się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

21 użytkowników ma tytuł Pajączek z Betlejem na półkach głównych
  • 20
  • 1
8 użytkowników ma tytuł Pajączek z Betlejem na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Ewa Marszałek
Ewa Marszałek
Ewa Marszałek (urodzona w 1980 roku, w Tczewie) – z wykształcenia polonista i socjolog, absolwentka Wydziału Filologiczno-Historycznego oraz Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego. Zawodowo związana z branżą IT. Humanistyczne pasje realizuje, pisząc bajki dla trojga swoich dzieci. Zadebiutowała w 2021 roku opowieścią wigilijną pt. „Pajączek ze stajenki betlejemskiej”. Obecnie pracuje nad nowym tekstem dla najmłodszych dotyczącym trudnej kwestii imigracji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Pajączek z Betlejem przeczytali również

Nie musisz być grzeczny. Potrzeby Aleksandra Srokowska-Ziółkowska
Nie musisz być grzeczny. Potrzeby
Aleksandra Srokowska-Ziółkowska
Przez leśne zakątki historii, z którymi tu się spotkacie, jak echo niosą się słowa, które z przyjemnością rozgoszczą się w sercu Waszego dziecka. Proste, a czasami nam dorosłym więzną w gardle, no bo jak to tak, czy nasze dzieci na prawdę "nie muszą być grzeczne"? Ano nie muszą. Mają absolutne prawo do tego, aby być sobą, eksplorować świat na własnych zasadach, popełnić błędy i uczyć się brać za nie odpowiedzialność, a przede wszystkim znać i podążać za swoimi potrzebami. To już drugi tytuł z serii "Nie musisz być grzeczny", który skupia się właśnie wokół zagadnienia potrzeb, w szerokim i uniwersalnym tego słowa znaczeniu. A jakie one są? Dobrze jest sobie na to pytanie odpowiedzieć, bo dzieci często nie wprost o nich nam mówią. Czasami same nie wiedzą o co im tak na prawdę chodzi. Dlatego drodzy rodzice zaproście do wspólnej lektury Wasze dzieci i wysłuchacie się w te historie, bo to ważna lekcja dla Was obojga. Za sprawą leśnych bohaterów - małej wilczycy, niedźwiadka, jeżynki, bobra i rysia - dowiecie się, jak dużą rolę w życiu Waszych dzieci może odgrywać potrzeba bycia wysłuchanym i zrozumianym, samoakceptacji, zaufania i szczerości, poczucia sprawczości i budowania poczucia własnej wartości. Na prostych i życiowych przykładach dzieci zobaczą, jak zwierzęta sprawiły, że ich potrzeby zostały dostrzeżone przez ich bliskich i jak to wpłynęło na poprawę ich samopoczucia. Bo te historie są pełne różnorodnych emocji. Nie ma studiów, które by uczyły jak być świadomym i dobrym rodzicem, ale i dzieckiem. Tą lukę wypełnia literatura, która jest niezastąpioną skarbnicą wiedzy, daje impuls do refleksji i zaczytywanie się w niej przynosi ulgę oraz sprawią dużo frajdy. Taka jest ta książka. Must have domowej biblioteczki. Idealna do wieczornego czytania i ważnych rozmów z dziećmi 💛.
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na82 miesiące temu
Miś Puki na tropie klejnotu królewskiego Asia Olejarczyk
Miś Puki na tropie klejnotu królewskiego
Asia Olejarczyk
Miś Puki ma magiczny globus! Dzięki niemu i magicznej rymowance może przenosić się w każde miejsce, które chciałby zobaczyć. Tym razem wybrał się do Londynu. Na miejscu okazało się, że zaginął klejnot z królewskiej korony. Takim to sposobem Miś-podróżnik stał się Misiem-detektywem. ,,Miś Puki na tropie klejnotu królewskiego” to przeurocza opowieść dla młodszych czytelników, ale i ja z ogromną ciekawością śledziłam jego przygody. Angażująca fabuła, wartka akcja i sympatyczni bohaterowie sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem. Intryguje, wciąga i ciekawi. Momentami jest poważnie, momentami zabawnie. Uczy uczciwości i dobrych zachowań, umożliwia poszukiwanie rozwiązań, ukazuje istotę współpracy i wsparcia. Bawi i uczy. ,,Miś Puki na tropie klejnotu królewskiego” to pięknie wydana ilustrowana książka w twardej oprawie z bogatą i barwną grafiką przenoszącą czytelników wprost do serca Londynu.  Razem z Misiem odwiedzamy popularne miejsca w stolicy Wielkiej Brytanii – m.in. Twierdzę Tower, London Eye czy Muzeum Historii Naturalnej - poznając ich zakamarki, sekrety i mieszkańców, a także przejedziemy się czerwonym piętrowym autobusem! To fascynująca przygoda dla całej rodziny. Uroczy bohaterowie, ciekawe przygody, zabawne dialogi i kolorowe ilustracje przyciągają uwagę od pierwszej strony, angażując młodego czytelnika. To cudowna opowieść, do której chętnie się wraca. Wiem co mówię, przeczytałam już kilkukrotnie. Polecamy – i ja i córka. Seria przeznaczona jest dla czytelników wieku 3-5 lat. W serii ukazała się także książeczka ,,Miś Puki na tropie Świętego Mikołaja.” Niebawem opowiem Wam o niej więcej i… czekam na kolejne przygody!
Joanna - awatar Joanna
oceniła na91 rok temu
Lawenda i gadające koty Małgorzata Masłowiecka
Lawenda i gadające koty
Małgorzata Masłowiecka
Myślałam, że barwione brzegi w książkach to mój absolutny hit i ciągle zastanawiam się, dlaczego wcześniej nikt nie wpadł na to, by w taki sposób ozdabiać książki. Ale żebyście widzieli moją minę, gdy potarłam okładkę książki Małgorzaty Masłowieckiej, a ona pachniała lawendą🥰! Ja od zawsze żyję przekonaniem, że dobry tekst obroni się sam, ale powiedzcie, czy takie niespodzianki, zwłaszcza w literaturze dziecięcej, nie są najlepszą zachętą do rozbudzenia czytelniczej pasji?👏 Jak widzicie, już sama okładka książki „Lawenda i gadające koty” od Wydawnictwa Lemoniada zrobiła na mnie wrażenie. Ale jest ona zapowiedzią niezwykłej przygody, pachnącej rumiankiem, dziurawcem, różą, a gdzieniegdzie nawet melisą, aronią i ostem. Początek opowieści o dziewczynce, która spędzała dzieciństwo w domu pośrodku łąki razem z bratem i babcią, to spokojna narracja o umiłowaniu natury, czerpaniu z jej darów, wyjątkowości konkretnych miejsc, z którymi wiążą się dziecięce wspomnienia. Kiedy jednak Lawenda dorasta, a dom i łąka zostają sprzedane, rodzeństwo musi zmierzyć się z szarzyzną betonowych bloków, ciągłym zapracowaniem rodziców, rzeczywistością, która nie pachnie już czułością i beztroską🥺. Nagle okazuje się, że nieocenionym wsparciem dla dziewczynki będą trzy niezwykłe koty, a szczęście, jak małe nasionko, znów zakiełkuje w jej sercu. W naszej biblioteczce zagościła książka, która jest umiłowaniem natury, a jednocześnie nauką o czerpaniu z prostych doświadczeń, odkrywaniu swojego powołania i wielkiej potrzebie bliskości. Mnóstwo w niej odniesień do technik zielarskich – nie uznajcie mnie za wariatkę, ale ten tekst po prostu pachnie! Aż szkoda, że pogoda za oknem każe mi się wstrzymać z balkonowym szaleństwem i nie mogę jeszcze przyozdobić naszych parapetów kolorowymi kwiatami i ziołami. Chociaż jak przeczytacie ją do końca, to wierzę, że docenicie mały bonus, który pozwoli Wam cieszyć się pięknym zapachem lawendy przez cały rok. Muszę podkreślić, że autorka „Lawendy i gadających kotów” jest równocześnie jej ilustratorką. I chociaż osobiście niespecjalnie lubię takie połączenie, zwykle jeden talent dominuje nad drugim i daje to odczucie pewnej niespójności, to w tym przypadku jestem fanką zarówno ciepłych, dużych obrazków, jak i przyjemnego w odbiorze tekstu. A zabieg z perfumowaną okładką po prostu skradł moje serce i domagam się, by wydawnictwa stosowały go wręcz obowiązkowo!
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na81 rok temu
Nocne Przygody Zbira Anna Gajowniczek
Nocne Przygody Zbira
Anna Gajowniczek
Zbir to sprytny, zadziorny, wiecznie szczekający piesek, który doskonale wie czego chce. Gdy o coś prosi, robi to wytrwale, aż w końcu dopnie swego. Mieszka w niewielkim domu z kominkiem. Ma dwoje małych przyjaciół Lilii i Jasia oraz ich rodziców. Historia opisuje sny Zbira, podczas których przeżywa różne przygody. Pierwszy sen: Jestem szczęśliwy. Piesek spał sobie spokojnie na kanapie wśród poduszek. Obudziła go mucha, która latała koło jego nosa. Chciał ją złapać w pyszczek, ale mucha uciekła. Zeskoczył z kanapy i znalazł się w ogrodzie, gdzie pracowała jego pani. Bawił się z nią a do ich wspólnej zabawy dołączył pan, który rzucał mu piłkę. Zbir się zmęczył, więc postanowił ochłodzić się w niewielkiej misce wypełnioną wodą. Sen numer 2: Jestem bezpieczny Poczuł, że jest mu zimno. Kiedy się obudził w kominku wygasło a za oknem była ciemna noc, wiał silny wiatr i rozszalała się burza. Zaczął ze strachu biegać po całym domu. Nagle burza minęła, a jemu od biegania zachciało się pić. Miska była pusta. Niestety nie tylko miska, ale cały dom był pusty i zimny. Nie było nikogo - był sam. Sen nr 3: Jestem obrońcą. Cała rodzina i on Zbir idą na spacer, tym razem do lasu. Och ile nowych zapachów. Doszli na plac, gdzie rosły same brzozy. Państwo i o piłce nie zapomnieli, ale na Zbira piłkę ma ochotę inny pies. I niestety zabrał mu ją. Gonił tego psa, aż się zmęczył i zasnął. A we śnie znalazł się w chmurach, a jedną nawet zjadł. Książka przedstawia emocje oraz świat widziany oczami psa: ciekawości, radości, ale także lęk i strach. Uczy wrażliwości, przyjaźni oraz pokazuje, jak ważne są bliskość, dom, miłość opiekuna, marzenia oraz wyobraźnia. To spokojna, mądra historia idealna do czytania przed snem – daje poczucie ciepła i bezpieczeństwa. POLECAM!!! Aga zaczytana dziękuję za udział w Book Tourze.
magiastron - awatar magiastron
ocenił na72 miesiące temu
Jak znaleźć szczęście? Mojo Graffi Katarzyna Bielińska
Jak znaleźć szczęście?
Mojo Graffi Katarzyna Bielińska
Jedną z pierwszych książek, jakie dostała moja córeczka z okazji narodzin, były „Jesteś wyjątkowa” i „Kocham cię” autorstwa Mojo Graffi Katarzyny Bielińskiej. Pokochałyśmy twórczość tej Pani całym sercem – ten ciepły styl, miękką kreskę i to uczucie, że ilustracje przytulają czytelnika, po prostu robią swoje. Nasza biblioteczka szybko wzbogaciła się o kolejne tytuły, a gdy okazało się, że będę mogła zrecenzować najnowszą książkę. Dlatego, gdy dowiedziałam się, że będę mogła zrecenzować „Jak znaleźć szczęście?”, bardzo się ucieszyłam. Fabuła koncentruje się na czwórce przyjaciół, którzy – jak to często bywa w życiu – mają zupełnie różne wyobrażenia o tym, co właściwie daje szczęście. Każdy widzi idealny świat po swojemu, więc nic dziwnego, że szybko pojawiają się sprzeczki. Kiedy nadarza się możliwość wypowiedzenia życzenia, bohaterowie mogą wreszcie sprawdzić, jak wyglądałby ten ich wymarzony, perfekcyjny świat. Sęk w tym, że to, co zachwyca jednego, zupełnie nie odpowiada drugiemu, a kolejne życzenia wcale nie poprawiają sytuacji – wręcz przeciwnie, wszystko robi się jeszcze bardziej poplątane. W efekcie przyjaciele muszą działać razem, żeby odwrócić skutki swoich pragnień i odkryć, że różnorodność to wcale nie wada, a ogromna siła, bo każdy ma w sobie coś, co pozwala pokonać przeszkody i budować piękny, pełen barw świat. O jej! Jaka ta książka jest piękna! W literaturze dla najmłodszych bywa różnie – czasem ilustracje są bardzo proste, symboliczne, mocno „pod malucha”. Rozumiem, że to ma swój cel, ale kiedy dostaję do rąk książkę tak wizualnie dopieszczoną jak „Jak znaleźć szczęście?”, nie mogę wyjść z podziwu. Te obrazy wciągają! Są jednocześnie pełne czułości i dynamiczne, jakby miały zaraz wyskoczyć z kartki i wskoczyć do naszego salonu. A do tego te błyszczące elementy na okładce… no uwielbiam! Widać tu charakterystyczny styl Mojo Graffi – słodki, dopracowany, pełen detali, a jednocześnie naturalny i miękki. Ilustracje stanowią ogromną część doświadczenia tej książki. Jak Sama myśl przewodnia jest niezwykle mądra i stanowi świetny punkt wyjścia do rozmów z dziećmi. Autorka pięknie pokazuje, że szczęście nie jest jedną uniwersalną receptą, lecz czymś zupełnie subiektywnym – czasem nawet sprzecznym między różnymi osobami. Bohaterowie odkrywają, że to, co jednego uszczęśliwia i zachwyca, drugiemu może zupełnie przeszkadzać. W dodatku jest tu też ważny motyw współpracy, bo przecież tylko razem można naprawić konsekwencje pochopnych życzeń. To prosta, ale bardzo trafiona lekcja: różnimy się po to, by się uzupełniać, a nie by stawiać mur między sobą. Chociaż tematem przewodnim jest różnorodność, to mnie absolutnie zachwyciła ostatnia scena. Okazuje się bowiem, że zwykły dzień – identyczny jak ten z pierwszej strony, wcześniej uznany za nudny i mało satysfakcjonujący – to tak naprawdę kwintesencja szczęścia. Dla bohaterów to odkrycie, które zmienia wszystko, a czytelnik może jedynie pokiwać głową, bo… my, dorośli, też tego nieustannie się uczymy. Ile razy doceniamy coś dopiero, gdy to stracimy? Piękny pretekst, żeby porozmawiać o wdzięczności i o tym, że szczęście często leży tuż pod nosem, tylko trzeba je zauważyć. Tempo akcji jest wyjątkowo dynamiczne jak na książkę dla maluchów. Dzieci nie będą tu wyłącznie oglądać obrazków, ale z zainteresowaniem śledzić kolejne zwroty akcji – życzenia, ich konsekwencje, próbę naprawienia sytuacji. Bohaterowie się nie nudzą, a czytelnik wraz z nimi. To jedna z tych historii, które można czytać wiele razy i za każdym razem dostrzec coś nowego. jak2 A bohaterowie! Jest ich całkiem sporo, ale każdy ma swój charakter i małą „iskierkę wyjątkowości”, która wzbudza sympatię. Ich różne temperamenty świetnie ukazują, jak odmienne można mieć potrzeby i marzenia. Dzięki temu książka jest też bardzo inkluzywna – dziecko może z łatwością zidentyfikować się z jedną z postaci. Podsumowując – „Jak znaleźć szczęście?” to piękna, mądra, wizualnie obłędna książka, która rozwija, wzrusza i zachwyca. Idealnie trafia w emocje najmłodszych (i tych starszych też!),a przy okazji otwiera drzwi do naprawdę wartościowych rozmów. To tytuł, który chce się mieć na półce na stałe, bo przypomina o sprawach prostych, ale fundamentalnych: że szczęście nie zawsze oznacza fajerwerki, a różnice między nami mogą tworzyć coś pięknego. Jeśli więc szukacie historii, która nie tylko zachwyci oczy, ale też poruszy serce, to „Jak znaleźć szczęście?” będzie strzałem w dziesiątkę. A jeśli macie ochotę na więcej takich wartościowych, ciepłych tytułów, koniecznie sięgajcie po kolejne książki Mojo Graffi – naprawdę warto!
NaWidelcu - awatar NaWidelcu
ocenił na101 miesiąc temu
Podróżniczki w czasie Gabriela Feliksik
Podróżniczki w czasie
Gabriela Feliksik
Książkę otrzymałam od samej autorki z dedykacją i całym mnóstwem pozytywnej energii :) Ślicznie za nią dziękuję. Tym razem jest to lektura dla nieco starszych dzieci . Opowiada o dwóch siostrach , które przeżywają niesamowite przygody za sprawą tajemniczego przedmiotu , który znalazły całkiem przypadkiem na zamku i zabrały ze sobą. Dzięki niemu mogą uwaga , uwaga , podróżować ale wiecie nie tak zwyczajnie tylko w przeszłość. Mówi się , że przeszłość powinniśmy zostawić ale jeśli chodzi o historię, to warto wiedzieć i wracać do niej . Jeśli tak jak bohaterki możemy to przeżyć bardziej namacalnie tym jest ciekawiej. Autorka bardzo płynnie wplotła w całość fakty i daty historyczne. Niejako oswaja w sposób nie szkodliwy, nie nachalny czytelnika z historią. W bardzo ciekawy sposób pokazuje jak dziewczynki z teraźniejszości odnajdą się w czasach odległych. Ich przygody są o tyle niesamowite , że próbują one wchodzić w interakcje z bohaterami , których nie ma z nami od dawna. Pomiędzy tekstem pisanym , są umieszczone ilustracje, minimalistyczne, ciemne ale jak bardzo podkreślające klimat i dopracowanie książki, potrzebne. Każdy z rozdziałów ma swoją cyfrę i tytuł, a każda strona piękne narożne zdobienia. Warto wspomnieć , że wydarzenia historyczne są powiązane z Polską, więc to taka rodzima opowieść :) Postacie są naszkicowane niezwykle plastycznie i uniwersalnie , tak by młodszy odbiorca mógł się z nimi identyfikować i chcieć zaprzyjaźnić. Umiejętne przejścia między rzeczywistością a światem fantasy także są niezwykle dopracowane. Logiczna , spójna, zmuszająca do myślenia, odkrywająca tajemnicę, pobudzająca wyobraźnię i wartościowa. Taka jest ta książka, zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Na pewno to dobry początek do zaszczepienia ciekawości historycznej i poszukiwania większej ilości informacji i faktów.
KARO_LAG - awatar KARO_LAG
ocenił na810 miesięcy temu
Cud Bożego Narodzenia Julianna Wołek
Cud Bożego Narodzenia
Julianna Wołek
„Nikt nie powinien być sam w Boże Narodzenie…” Święta Bożego Narodzenia to czas prezentów, długich posiadów w rodzinnym gronie i nadziei. Czasami tej nadziei warto pomóc, wlać ją w serca ludzi bliższych i dalszych, którzy gdzieś po drodze się zagubili i nie mogą odnaleźć swojej drogi. Dzisiejsza książka "Cud Bożego Narodzenia", stworzona z pasji, z serca i potrzeby głoszenia bożego słowa, jest właśnie takim ognikiem nadziei – trochę szalonym, czasami na chwilę zatrzymującym się w locie, czasami ostro kłującym niczym lodowy sopel , który topi się w cieple dłoni, ale działającym na nawet najbardziej zatwardziałe serca... Co musi dziać się w głowie małej dziewczynki, że w noc wigilijną, gdy czas siadać z babcią do stołu, wybiega zgrzana na mróz i w zaułkach miasta szuka ukojenia. Po raz kolejny rodzice zawiedli – nie spotka się z nimi, nie przytuli ich, nie podzieli się z nimi opłatkiem, nie posłucha kolęd, nie zgromadzi rodziny przy jednym stole, o czym marzy co roku… Została sama. Zawstydzona zmyka z restauracji, gdzie miała napić się gorącej herbaty z miodem, ale zapomniała przecież wziąć pieniędzy…Niczym mityczny, filmowy "Kevin w sukience", obija się o ludzi, szuka w świecie, a może w głębi siebie pocieszenia i przekonania, że to właśnie w Wigilię musi mierzyć się uczuciem odrzucenia, samotności i braku… „I tak właśnie znalazła się sama w wigilijny wieczór. Podczas gdy wszyscy ludzie zdążali do domów, przyciągani blaskiem świec i choinek, Anielkę lodowaty wiatr odpychał jak najdalej od opuszczonego stołu, od lśniących talerzy, przed którymi dziś nikt nie usiądzie, od potraw, których nikt dziś nie spróbuje. Po co się tak starała…”Po co właściwie są święta”- myślała”. Przepiękna, świąteczna opowieść autorstwa Julianny Wołek, to książka magiczna – za sprawą bajecznej okładki i jeszcze bardziej magicznej treści. Piękna, wartościowa i szalenie życiowa opowieść o naszych, ludzkich świętach i ich indywidualnym odczuwaniu w zależności od tego, jakie wartości cenimy i co w życiu jest dla nas ważne, czym się kierujemy w najważniejszych wyborach.... Stawiając małą bohaterkę Anielką przed ruchomą, bożonarodzeniową szopką, pisarka metaforycznie prowadzi nas przez życie człowieka – szopka, jej figury i mechanizm są cały czas takie same, a ludzie przecież co roku odwiedzając szopki, lgną do tej stałości i pewności. Pytanie: czemu tak samo nie może być w życiu, czemu ciągle coś się zmienia, czemu zapatrzeni w siebie zapominamy o innych i mijamy się ze swoim życiowym celem, a po drodze znikają nam inni ludzie, niczym figury z szopki, czy to poprzez kłótnie i niewyjaśnione zadry, czy to z powodu śmierci, aż któregoś dnia oglądamy szopkę sami, jako wspomnienie przeszłości, do której w dzisiejszych czasach szczególnie wielu z nas tak bardzo tęskno…? Czy Anielka, która w tę wigilijną noc zrozumie, co jest naprawdę ważne, zdoła przekonać spotkanych na swojej drodze zaskakujących i wyjątkowych bohaterów do swojej wersji prawdy o tym dniu i wydarzeniach, które wciąż są aktualne, bo choć zapoczątkowane między 8 a 4 rokiem p.n.e., dzieją się wciąż tu i teraz…? Kto się przełamie i „pójdzie za nią”? Czy w ogóle małe dziecko może być odpowiedzialnym i świadomym przewodnikiem? A może właśnie tylko ono może, bo jak napisano w Piśmie Świętym, trzeba być „jak dzieci, aby wejść do Królestwa Niebieskiego”. Czy stanie się to najważniejsze? Czy oddaleni od siebie bohaterowie wreszcie się odnajdą i spotkają w świąteczny czas? Czy nadejdzie wyczekiwany „cud Bożego Narodzenia”? Autorka stworzyła opowieść szalenie dojrzałą, zachwycającą słowami i treścią; chwytającą za serce i gardło, od początku do samego końca historii. I nawet jeśli wiemy, że taka opowieść musi się przecież skończyć dobrze, to jednak pozostajemy na koniec oniemiali, z poczuciem, że wydarzyło się coś ważnego, co może spotkać każdego z nas, a może już dawno się wydarzyło, tylko potrzebowaliśmy pewnych gestów, słów oraz obrazów, by wreszcie to dostrzec...? „Uklęknęła i w ciszy podziękowała Bogu za wszystko, co ją spotkało. Za to, co wydarzyło się przeszło dwa tysiące lat temu w Betlejem, i za to, co się wydarzyło tej nocy w jej sercu”. Na koniec warto jeszcze zwrócić uwagę na przepiękne ilustracje autorstwa Sary Tworek – tworzą i uzupełniają świąteczną historię delikatną, czułą kreską, a bez nich ta opowieść byłaby na pewno trochę uboższa. RECENZJA POCHODZI Z MOJEJ STRONY, NA KTÓRĄ SERDECZNIE ZAPRASZAM: https://www.facebook.com/TatraLang
Mona - awatar Mona
oceniła na104 miesiące temu

Cytaty z książki Pajączek z Betlejem

Więcej

Tego wieczoru widok nocnego nieba był inny niż zwykle. Gdy Pajączek Leon podniósł oczy ku górze, aby znów pobawić się w liczenie, zobaczył coś zupełnie nowego. Nad jego głową świeciła przepiękna Gwiazda. Zdecydowanie nie widział jej nigdy wcześniej. Była większa niż pozostałe, a do tego miała ogon. Taki jak u psa, tylko trochę szerszy, no i rzecz jasna - dużo jaśniejszy. Bardzo się ten widok spodobał Pajączkowi. Był totalnie zauroczony nowym zjawiskiem na betlejemskim niebie.
- To musi być Gwiazda, która spełnia życzenia - powiedział z całkowitą pewnością.
Nie tracąc czasu, zamknął oczy i z zaciśniętymi powiekami wypowiedział na głos swoje pierwsze marzenie:
- Chciałbym mieć żonę.
Życzenie było tak zrozumiale przedstawione, że nie było mowy o nieporozumieniu.
- Jeśli ta Gwiazda naprawdę spełnia marzenia, to znaczy, że jak wrócę do stajenki to będzie tam na mnie czekała żona - ucieszył się Leon i natychmiast pobiegł sprawdzić, czy w środku czeka na niego jakaś Pani Pajączek.

Tego wieczoru widok nocnego nieba był inny niż zwykle. Gdy Pajączek Leon podniósł oczy ku górze, aby znów pobawić się w liczenie, zobaczył coś zupełnie nowego. Nad jego głową świeciła przepiękna Gwiazda. Zdecydowanie nie widział jej nigdy wcześniej. Była większa niż pozostałe, a do tego miała ogon. Taki jak u psa, tylko trochę szerszy, no i rzecz jasna - dużo jaśniejszy. Bardzo...

Rozwiń
Ewa Marszałek Pajączek z Betlejem Zobacz więcej
Więcej