rozwińzwiń

The Ballad of Never After

Okładka książki The Ballad of Never After autora Stephanie Garber, 9781250268426
Okładka książki The Ballad of Never After
Stephanie Garber Wydawnictwo: Flatiron Books Cykl: Baśń o złamanym sercu (tom 2) romantasy
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
romantasy
Format:
papier
Cykl:
Baśń o złamanym sercu (tom 2)
Data wydania:
2022-09-27
Data 1. wydania:
2022-09-27
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781250268426
Średnia ocen

8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Ballad of Never After w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Ballad of Never After



książek na półce przeczytane 2667 napisanych opinii 593

Oceny książki The Ballad of Never After

Średnia ocen
8,6 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Ballad of Never After

avatar
84
43

Na półkach:

Drugi tom pozytywnie mnie zaskoczył – przede wszystkim cieszę się, że książka nie padła ofiarą „klątwy drugiego tomu”. Wręcz przeciwnie, wciągnął mnie jeszcze bardziej niż pierwsza część – pochłonęłam go w dwa wieczory. Postacie stają się bardziej złożone, relacje między nimi nabierają głębi, a wątki są konsekwentnie rozwijane i wzbogacane o nowe elementy. Pojawiają się także kolejne lokacje, które świetnie wpisują się w baśniowy klimat świata i sprawiają, że uniwersum wydaje się jeszcze bardziej rozbudowane i żywe. Jednym z ciekawszych motywów jest relacja Evangeliny i Jacksa. Niezależnie od tego, jak bardzo bohaterka próbuje się od niego zdystansować i trzymać z dala, los nieustannie ich ze sobą splata – co prowadzi do wielu emocjonujących i momentami frustrujących sytuacji. Ten powracający schemat działa jednak na korzyść historii, budując napięcie i podtrzymując zainteresowanie czytelnika. W porównaniu do pierwszego tomu, tutaj pojawia się też kilka naprawdę udanych zwrotów akcji, których zupełnie się nie spodziewałam. Zakończenie to klasyczny cliffhanger, który skutecznie zostawia czytelnika z niedosytem i ogromną chęcią sięgnięcia po kolejną część. Ja na pewno nie będę zwlekać – od razu zabieram się za trzeci tom ;)

Drugi tom pozytywnie mnie zaskoczył – przede wszystkim cieszę się, że książka nie padła ofiarą „klątwy drugiego tomu”. Wręcz przeciwnie, wciągnął mnie jeszcze bardziej niż pierwsza część – pochłonęłam go w dwa wieczory. Postacie stają się bardziej złożone, relacje między nimi nabierają głębi, a wątki są konsekwentnie rozwijane i wzbogacane o nowe elementy. Pojawiają się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
79
8

Na półkach: ,

Najlepsza książka z Księciem Serc jaką czytałam. Zakończenie mnie rozdarło. Ma taki sam czar jak powieści z Caravalu. Nie wiem czy trzecia część zdoła być lepsza.

Najlepsza książka z Księciem Serc jaką czytałam. Zakończenie mnie rozdarło. Ma taki sam czar jak powieści z Caravalu. Nie wiem czy trzecia część zdoła być lepsza.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
318
278

Na półkach:

ʙᴀʟʟᴀᴅᴀ ᴏ ɴɪᴇsᴢᴄᴢęśʟɪᴡᴇᴊ ᴍɪʟᴏśᴄɪ
★★★★★★★★☆☆
Q: Wolicie szczęśliwe czy smutne zakończenia?

ᴡsᴘᴏ́ʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ @PoradniaK

ฅ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ
Ta część? O matko, to było tak dobre!!

Totalnie przepadłam – nie umiałam się oderwać i wkręciłam się w świat Cudownej Północy w 200%. Wszystko, co podobało mi się w pierwszym tomie i czego brakowało, tutaj zostało rozwinięte. Dostałam: więcej emocji, napięcia i bólu, czyli dokładnie tego, czego oczekuję od romantasy.

Największą siłą książki są bohaterowie, szczególnie Jacks. Niby cyniczny i wyrachowany, a jednak między wierszami widać przebłyski czegoś więcej. To właśnie ta niejednoznaczność i napięcie w relacji z Evangeline wciągają najbardziej. Sama Evangeline też wypada lepiej – jest odważniejsza, choć nadal kieruje się sercem, co momentami frustruję i nie wypada dla niej najlepiej, to pasuje do klimatu historii i jej fascynacją baśniami.

Fabuła jest intensywna – pojawia się więcej intryg, sekretów i mroku, a stawka wyraźnie rośnie. To już nie tylko baśń, ale opowieść, która potrafi zaboleć.

Zakończenie? Mocne, ale zostawiło mnie z niedosytem. Od początku coś mi nie pasowało w Apollu i czułam, że to zmierza w złym kierunku – i się nie pomyliłam. Czuję jednocześnie frustrację i ogromną ciekawość.

Jakbym miała to krótko podsumować powiedziałabym, że jest to fantastyczny rollercoaster, po którym natychmiast chce się sięgnąć po kolejny tom.

ʙᴀʟʟᴀᴅᴀ ᴏ ɴɪᴇsᴢᴄᴢęśʟɪᴡᴇᴊ ᴍɪʟᴏśᴄɪ
★★★★★★★★☆☆
Q: Wolicie szczęśliwe czy smutne zakończenia?

ᴡsᴘᴏ́ʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ @PoradniaK

ฅ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ
Ta część? O matko, to było tak dobre!!

Totalnie przepadłam – nie umiałam się oderwać i wkręciłam się w świat Cudownej Północy w 200%. Wszystko, co podobało mi się w pierwszym tomie i czego brakowało, tutaj zostało rozwinięte....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2409 użytkowników ma tytuł The Ballad of Never After na półkach głównych
  • 1 438
  • 950
  • 21
612 użytkowników ma tytuł The Ballad of Never After na półkach dodatkowych
  • 340
  • 98
  • 50
  • 43
  • 31
  • 27
  • 23

Inne książki autora

Stephanie Garber
Stephanie Garber
Stephanie Garber kocha Disneyland, ponieważ jest to jedyne miejsce na ziemi, gdzie czuje się tak, jakby fantastyczne historie, które uwielbia pisać, faktycznie mogły wydarzyć się naprawdę. W wolnym czasie uczy kreatywnego pisania na prywatnej uczelni w północnej Kalifornii, gdzie jest bardzo lubiana przez swoich uczniów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Divine Rivals. Pojedynek bogów Rebecca Ross
Divine Rivals. Pojedynek bogów
Rebecca Ross
Mam mieszane uczucia, co do tej powieści. Z jednej strony naprawdę doceniam koncept, pomysł jest niecodzienny i ma ogromny potencjał, z drugiej jednak mam wrażenie, że nie został on w pełni wykorzystany. W pierwszej połowie książki dialogi momentami wydawały mi się lekko wymuszone i nienaturalne. Język bywa czasem nadmiernie poetycki, co trochę kłóciło się z klimatem historii. Zastanawia mnie, czy w oryginale brzmi to inaczej. Bardzo lubię krótkie rozdziały, więc pod tym względem czytało się szybko i płynnie. Niestety początkowo trudno było mi odnaleźć się w wykreowanym świecie, wydawał się trochę zbyt powierzchowny, brakowało bardziej przemyślanego, rozbudowanego i szczegółowego tła dla wydarzeń. Podobnie z bohaterami, szczegóły z ich życia poznajemy raczej oszczędnie, przez co zabrakło mi głębi, która pozwoliłaby od początku mocniej się z nimi związać. Po tytule i opiniach spodziewałam się też znacznie wyraźniejszej rywalizacji między bohaterami, w końcu książka często opisywana jest motywem enemies to lovers. Niestety, ten wątek został potraktowany dość pospiesznie i był raczej jednostronny. Liczyłam na więcej napięcia, więcej niepewności i tak mocno oczekiwany slow burn. Mimo wszystko była to bardzo przyjemna, pobudzająca wyobraźnię lektura i od połowy przeczytałam ją ciągiem, a zakończenie sprawiło, że sięgam po kolejny tom.
zmweglarz - awatar zmweglarz
ocenił na71 miesiąc temu
Baśń o złamanym sercu Stephanie Garber
Baśń o złamanym sercu
Stephanie Garber
"Baśń o złamanym sercu" to powieść, w której wyraźnie widać rozwój warsztatu autorki w porównaniu do serii Caraval. Oprócz samych kilku pierwszych stron, widać różnicę w prowadzeniu narracji – historia jest bardziej spójna, a wydarzenia układają się w logiczną i wciągającą całość, tworzenie świata przedstawionego też mam wrażenie, że jest pisane w nieco inny sposób, ale tutaj nie jestem w stanie stwierdzić co dokładnie się zmieniło. Autorka zabiera nas w baśniową rzeczywistość pełną magii, tajemniczych portali, klątw oraz dworskich intryg. Podoba mi się to, że pisarka nie starała się z tej serii robić drugiego "Carvalu" i nie powtarzała cyrkowego schematu. Bohaterowie również wypadają lepiej niż w poprzedniej serii. Nie pojawia się tutaj problem postaci, która byłaby aż tak irytująca, że utrudniałaby czytanie – jak to miało miejsce w przypadku Donatelli. Główna bohaterka, Evangelina Fox, jest postacią łatwą do polubienia: piękna, romantyczna, ale jednocześnie nieco naiwna i łatwowierna. Jej charakter dobrze wpisuje się w baśniową konwencję opowieści. Ciekawym elementem jest także powrót Jacksa. W poprzedniej serii nie wzbudzał on mojej sympatii, jednak tutaj cieszę się, że dostajemy go więcej – jego obecność dodaje historii dynamiki i intrygującego napięcia. Fabuła opiera się na dość prostym schemacie i łatwo przewidzieć, w jakim kierunku potoczą się wydarzenia. Nie jest to jednak duży minus, ponieważ książkę czyta się szybko i bardzo przyjemnie. Podsumowując – z przyjemnością sięgnę po kolejną część.
Sara - awatar Sara
oceniła na72 dni temu
Belladonna Adalyn Grace
Belladonna
Adalyn Grace
📚Co do jakiej książki mieliście ostatnio duże oczekiwania? I czy je spełniła?📚 U mnie była to właśnie "Belladonna". Książka, o której słyszałam wiele, a opinie w większości przedstawiały ją w samych superlatywach. Rozumiem dlaczego- gotycki klimat, pełen tajemnic i napięcia może zainteresować i wywołać świeżutki powiew. Jednak ja mam mieszane uczucia. Z początku bardzo ciężko było mi się wczuć w czytany tekst, co chwila odkładałam książkę po czym wracałam do niej po paru minutach, jakby nie umiała mnie przy sobie przytrzymać. Ale nie był to problem stylu, bo ten okazał się bardzo lekki i płynny, książkę czytało się bardzo szybko. Zauważyłam kilka błędów z osią czasu, które zmuszały mnie do zweryfikowania tego w trakcie czytania, co znów powodowało odrywanie się od fabuły. Właśnie, fabuła była naprawdę świetna. Tajemnicza śmierć i choroba, przerażający dom, opuszczony ogród i zagadki rodzinne stworzyły mieszankę, o której nie łatwo jest zapomnieć. Z ogromną satysfakcją typowałam zabó!ce i cholerka - miałam rację. Do tego dodajmy wątek romantyczny między główną bohaterką - Signą, a kimś zakazanym, kimś kto nigdy nie powinien być brany pod uwagę, a jednak tutaj stał się wyborem. Śmierć był ogromnym plusem tej historii, a jego "osoba" dodawała kolejnego dreszczyku emocji. To było na swój sposób satysfakcjonujące. I mimo tych kilku zgrzytów na początku historia bardzo mi się podobała, była inna, przyjemna i warta tych chwilowych rozterek. Nim się obejrzałam książka się skończyła. Mam na półce kolejne części i napewno je przeczytam, bo na koniec zostałam schwytana w sidła Belladonny. Teraz zobaczymy co przyniesie Los. 😉
Romans_z_książką - awatar Romans_z_książką
ocenił na63 dni temu
Następca tronu Holly Black
Następca tronu
Holly Black
Powrót do świata stworzonego przez Holly Black to dla mnie zawsze ogromna frajda, ale przy "Następcy tronu" mam dosyć mieszane uczucia, choć ostatecznie bawiłam się dobrze. Co mi "zagrało"? Przede wszystkim postać Dęba. Holly Black idealnie oddała to, kim stał się ten chłopak: czarujący, nieco manipulujący, taki "mini-Cardan", który potrafi owinąć sobie każdego wokół palca. Czytanie o nim to czysta przyjemność i zdecydowanie najmocniejszy punkt tej książki. Suren (Wren): Bardzo miło było do niej wrócić. Pamiętam ją doskonale jako tę małą królową z serii Okrutny książę – już wtedy zapadła mi w pamięć. To ciekawa, niejednoznaczna postać. Sam klimat Elfhame wciąż zachwyca – jest mrocznie, brudno i magicznie zarazem. Czego mi zabrakło? Niestety, muszę zgodzić się z głosami krytycznymi – w tej relacji zabrakło mi namiętności. Między Suren a Dębem niby coś iskrzy, ale w porównaniu do ognia, jaki płonął między Jude a Cardanem, tutaj mamy zaledwie letnią temperaturę. Czekałam na większe napięcie, na ten charakterystyczny dla autorki "pazur" w relacjach, a dostałam dość powolną wędrówkę, która momentami mi się dłużyła. Werdykt Fabuła rozkręca się powoli, ale zakończenie... wow! Ten plot-twist na końcu totalnie ratuje sprawę i sprawia, że mimo braku tej chemii, o którą aż się prosiło, chcę natychmiast sięgnąć po drugi tom.
Karolina Celia - awatar Karolina Celia
oceniła na725 dni temu
Dom bijących serc Olivia Wildenstein
Dom bijących serc
Olivia Wildenstein
🧐Macie taką bohaterkę, która działa Wam na nerwy, ale i tak kochacie jej historię? Drugi tom Królestwa wron to po raz kolejny świetnie poprowadzona fabuła. Autorka ma naprawdę bardzo przyjemny styl pisania, który pochłania czytelnika lekkością tekstu, świetnymi dialogami i wartką akcją. Dodatkowo pojawiają się nowi bohaterowie, nowe historie i tajemnice. Może to wywołać natłok informacji, jednak warto przez to przebrnąć, bo końcówka to... totalny cliffhanger! Co do bohaterów naszej wspaniałej historii... Ktoś mi napisał, że w drugim tomie Fallon jest głupia, ale Lore nadrabia za ich dwoje. Totalnie się z tym zgadzam, choć łudziłam się, że być może czytelnicy się mylą. Teraz już rozumiem, dlaczego Fallon zyskała taką, a nie inną opinię. Jej zachowanie i impulsywne podejmowanie decyzji było wręcz niewiarygodne. Dziewczyna nie ma żadnej magii, a jedynie „plecy” w postaci Lore’a i swojego taty. Do tego doszły żenujące sytuacje (węgorz!),które tylko ugruntowały jej nową klasyfikację w moich oczach. Mam nadzieję, że tom trzeci pomoże jej choć trochę wygrzebać się z tego dołka. Za to Lorcan... Co tu dużo pisać, gość jest typowym shadow king/daddy. Trzeba mu przyznać, że nie jest nachalny, natarczywy ani naiwny. Oczywiście nie mam tu na myśli tylko jego podejścia do Fallon, lecz całą jego postać. Jest bardzo stabilnym charakterem, który mimo nowo odkrytego przywiązania pozostaje sobą - po prostu z nową partnerką u boku. Ta część pozwoliła mi poznać go nieco lepiej niż poprzednia i jestem zachwycona tą postacią. Pomimo tych kilku minusów związanych z Fallon, historia nadal bardzo mi się podobała. Zostałam wciągnięta i oczarowana każdym z wątków. Dostałam więcej pikantnych scen, ale nadal w klimacie mocnego slow burnu, który świetnie buduje emocje i napięcie pomiędzy tą dwójką. Polityczne intrygi i kłamstwa oraz zaskakujący sojusznicy. Czy Fallon mnie denerwowała? Tak. Czy Lore to mój nowy książkowy mąż? Zdecydowanie tak. Czy polecam tę książkę? Absolutnie! Moje serce bije teraz w rytmie wron! 🐦‍⬛ A wy czytaliście już ta historię ? Pozdrawiam V 💜
Romans_z_książką - awatar Romans_z_książką
ocenił na91 miesiąc temu
Studium zatracenia Ava Reid
Studium zatracenia
Ava Reid
Effy Sayre od dzieciństwa przyjmuje tabletki, żeby móc odróżnić to, co prawdziwe, od wytworu jej wyobraźni, bowiem widzi wizje, w których pojawia się Baśniowy Król, który jest jedna głównych postaci w książce jej ulubionego, martwego już autora. Jako jedyna dziewczyna studiuje architekturę na swoim wydziale i uważana jest za dziwaczkę. Krążą także plotki o jej rzekomym romansie z profesorem. Odrzucona przez swoich rówieśników, Effy przyjmuje ofertę, przed którą wszyscy ją ostrzegają- ma zaprojektować i przebudować zrujnowaną posiadłość Emrysa Myrddina, jej ulubionego autora Bohaterka udaje się do posiadłości, która położona jest na skraju urwiska, tam poznaje Prestona- chłopaka, który pragnie udowodnić, że Emrys Myrddin byt oszustem i to nie on stoi za napisaniem swoich największych dziet literackich Czy baśniowy król istnieje naprawdę, a może Effy naprawdę oszalała ? 7 Jest to książka z gatunku dark academia, której motyw uwielbiam, zawsze bardzo mnie do siebie ciagnie i nie mogłam się jej oprzeć. Autorka sięga w tej powieści do baśni i folkloru, co jest bardzo dobrym elementem tej historii, który buduje odpowiedni nastrój, choć według mnie mogłoby go trochę więcej, raczej była tłem i klimatem histori, a ja liczyłam na bardziej baśniową historię. Chociaż sama koncepcja postaci Baśniowego Króla i jego obecności w życiu Effy porwała mnie wyczekiwałam rozwiązania zagadki. Sama do końca nie domyślałam się finału tej histori, a to duży plus. Główna bohaterka zrobiła na mnie ogromne wrażenie swoją złożonością. Nie była jednoznaczna w odbiorze - popelniata błẹdy, wahała się, uciekała w obsesje i destrukcje.Co momentami wprawiało mnie we frustrację, a chwilami boleśnie poruszało. Jednak uwielbiam jak w trakcie całej książki przeszła ogr przemianę z cichej myszki, w silną i odważną dziewczynę. Podobało mi się jak wprawiała Prestona w zakłopotanie, było to bardzo urocze, podczas ich wspolnych scen nie schodził mi uśmiech z twarzy, kocham ich sprzeczki! Preston jest za to jest troche zadufany i pedantyczny, ale za to bardzo madry i opiekuńczy w stosunku do Effy, przez co chemia między bohaterami jest idealnie wyważona Pojawia się tutaj także watek romantyczny, nie jest on jednak wiodący i nie przytłacza on całej historii. Pomimo że początkowej niechęci do siebie obojgu bohaterów szybko zawiązuja ze sobą pakt jako jedna drużyna walcząca o prawdę. Wspierają się, zdobywają swoje zaufanie, zwierzają się i pomagają odegnać złe duchy. Byt to mój reread tej histori, jednak po zastoju czytelniczym mam w głowie pustke w głowie ci do fabuly większości książek, które wcześniej czytałam & więc czułam się jakbym czytała ją po raz pierwszy i nie żałuję że ponownie po nią sięgnęłam! Ksiązka zdecydowanie należy do takich "na raz", szczególnie przy obecnych, dość długich wieczorach (no chyba że jesteśprzed sesjątak jak ja). Nie jest to high fantasy, raczej bardzo przyjemna przygodówka. Idealna będzie dla tych, ktorzy z fantasy dopiero zaczynają, bo watków jest tu niewiele, co jednak nieoznacza niczego złego. Polecam, ją jesli chcecie przeczytać klimatyczna i lekką książkę z watkiem romantycznym w tle. Po której zostaniecie z uczuciem melancholiji lekkiego niedosytu, oczywiście w dobrym znaczeniu- takim, które skłania do myslenia i wracania do fragmentów w głowie.
Kasia Ziółkowska - awatar Kasia Ziółkowska
oceniła na827 dni temu
Bezsilna Lauren Roberts
Bezsilna
Lauren Roberts
“Bezsilna” to książka z niewykorzystanym potencjałem. Przez cały wstęp czułam się jakbym czytała trochę nieudane streszczenie albo bardzo mocną inspirację “Czerwonej Królowej” Victorii Aveyard. (Widziałam też, że niektórzy porównują ją do “Igrzysk Śmierci”, jednak ja nie czytałam tej serii) Sprawiło to, że czytałam z większym uprzedzeniem i jakoś nie sprawiało mi to frajdy. Jednak (na szczęście) im dalej tym lepiej i nie zauważałam już tak dużych podobieństw wraz z rozwojem akcji. Jednak akcja sama w sobie potrafiła w niektórych momentach zbyt przyspieszać, w innych była rozwijana i przedłużana na siłę. W obu książkach mamy podział społeczeństwa na tych lepszych (z mocami) i gorszych (nie posiadających mocy). Główna bohaterka w obu pozycjach zostaje wciągnięta w świat przepychu i politycznych gierek. “Czerwona Królowa” skupia się zarówno na polityce jak i na romansie, akcja jest tam zróżnicowana i dynamiczna, natomiast tutaj skupiamy się głównie na emocjach. Szkoda, że książka nie jest bardziej dopracowana, świat bardziej rozbudowany, bo widać tu potencjał. Akcja jest niestety w wielu momentach przewidywalna. Czyta się ją szybko, co przy tej ilości stron jest plusem. Romans wychodzi tutaj na pierwszy plan i to wokół niego zaczyna układać się historia. Brakowało mi tutaj rozwinięcia charakteru postaci, szczególnie tych drugoplanowych. Przez to wydają się takie płaskie, a wszystko skupia się na Kaiu i Paedyn. Dziewczyna to typowa bohaterka romantasy- z niższej klasy społecznej, bez rodziny, zagubiona, ale pyskata i umie dobrze walczyć. Można ją polubić, ale po przeczytaniu kilkunastu książek z tego gatunku, widać tą schematyczność. Końcówka mnie trochę znudziła i lekko zawiodła. Liczyłam na mocniejsze zakończenie, takie z przytupem. Myślę, że gdybym czytała ją jako nastolatka to bym się zakochała w tej historii i jej bohaterach. W tym momencie mogę ją ocenić jako okej, ale na długo w mojej głowie nie pozostanie. Myślę, że sięgnę po kolejne tomy tej serii, choć jeszcze nie wiem jak szybko
etylomorfinka - awatar etylomorfinka
oceniła na65 dni temu

Cytaty z książki The Ballad of Never After

Więcej
Stephanie Garber Ballada o nieszczęśliwej miłości Zobacz więcej
Stephanie Garber Ballada o nieszczęśliwej miłości Zobacz więcej
Stephanie Garber Ballada o nieszczęśliwej miłości Zobacz więcej
Więcej