Sekrety życia seksualnego zwierząt

Okładka książki Sekrety życia seksualnego zwierząt autorstwa Katarzyna Burda, Andrzej G. Kruszewicz
Okładka książki Sekrety życia seksualnego zwierząt autorstwa Katarzyna Burda, Andrzej G. Kruszewicz
Andrzej G. KruszewiczKatarzyna Burda Wydawnictwo: Rebis Seria: X-Varia popularnonaukowa
248 str. 4 godz. 8 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Seria:
X-Varia
Data wydania:
2022-02-22
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-22
Liczba stron:
248
Czas czytania
4 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381884075
Jak TO robią zwierzaki?

Ekstremalne zbliżenia, imponujące atrybuty seksualne i sprytne strategie uwodzenia – poznaj sekrety seksualnego życia zwierząt.

Andrzej Kruszewicz – z wykształcenia lekarz weterynarii, z zamiłowania ornitolog, podróżnik, założyciel i szef Azylu dla Ptaków w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Warszawie, którego dyrektorem został w 2009 roku. Autor i tłumacz wielu publikacji z zakresu ornitologii i życia zwierząt. Nominowany do tytułu „Mistrz Mowy Polskiej” w roku 2016. Prowadzi audycję w Radiu dla Ciebie. Jest też narratorem filmowego cyklu Prywatne życie zwierząt w Telewizji Polskiej.

Katarzyna Burda – dziennikarka specjalizująca się w tematyce naukowej. Laureatka nagrody Dziennikarze dla Klimatu. Pasjonatka nauki. Mieszka na Podlasiu z rodziną oraz dwoma psami i sześcioma kotami. Natura, której tajniki zgłębia w pracy i z którą obcuje w każdej wolnej chwili, onieśmiela ją, zachwyca i inspiruje
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sekrety życia seksualnego zwierząt w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sekrety życia seksualnego zwierząt



2191 378

Oceny książki Sekrety życia seksualnego zwierząt

Średnia ocen
7,5 / 10
72 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Sekrety życia seksualnego zwierząt

avatar
468
378

Na półkach: ,

Coś mi się zdaje, że opinia, jaką uraczyłam "Sekretne życie zwierząt", będzie reprezentatywna dla pozostałych "sekretnych" książek pana Kruszewicza. Z drobnymi poprawkami.

Tym razem warszawki zoolog wyrusza w podróż badawczym tandemem wraz z dziennikarką Katarzyną Burdą. Powstałe opracowanie, w odróżnieniu od recenzowanego wcześniej tytułu, czytało się z odrobinę większą przyjemnością. Czy to kwestia pracy zespołowej? Rozkład sił wiedzy i inwencji twórczej autorów jest trudny do oszacowania, przynajmniej teoretycznie. I tym razem nie zdołałam uchronić się przed fragmentami, których pochodzenia dociekam z niezachwianą pewnością - i pewną dozą ciarek ("PANIE ANDRZEJU NIEE"). Tak czy siak, w miłosne perypetie braci (nie zawsze)mniejszych angażowałam się dużo chętniej, niż w ostatni miszmasz. Konkretyzacja tematu na pewno pomogła, miły dla oka porządek taksonomiczny również na plus. No i ten powiew świeżości, pieśń odśpiewana na dwa głosy... Jestem dziwnie spokojna o tom poświęcony kociakom.

PS: jak zwykle rozpływam się nad szatą graficzną 💓

Coś mi się zdaje, że opinia, jaką uraczyłam "Sekretne życie zwierząt", będzie reprezentatywna dla pozostałych "sekretnych" książek pana Kruszewicza. Z drobnymi poprawkami.

Tym razem warszawki zoolog wyrusza w podróż badawczym tandemem wraz z dziennikarką Katarzyną Burdą. Powstałe opracowanie, w odróżnieniu od recenzowanego wcześniej tytułu, czytało się z odrobinę większą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
6

Na półkach: ,

Merytoryka - 9/10.
Przykłady rzeczowe, ale brakuje mi rozwinięcia niektórych tematów (choć jednak bądź co bądź jest to lektura nastawiona bardziej na "przeciętnego odbiorcę") i czytelnej bibliografii.
Mimo tego - co jest, jest napisane przykładnie i wyraźnie. Odbiór ułatwiają też porównania zachowań do gatunku ludzkiego.

Styl pisania - 10/10.
Język żartobliwy, łatwo przyswajalny i płynny, za to pozbawiony nadmiernej eufemizacji (co jest plagą wśród literatury popularnonaukowej w tematach pokrewnych),o seksualności zwierząt mówi dobitnie.
Trzeba jednak wspomnieć, że książkę tylko i aż dobrze się czyta - język jest bardzo przyjemny w odbiorze, a dodatkowo na pochwałę zasługują miłe dla oka ilustracje prezentujące wybrane gatunki zwierząt.

Merytoryka - 9/10.
Przykłady rzeczowe, ale brakuje mi rozwinięcia niektórych tematów (choć jednak bądź co bądź jest to lektura nastawiona bardziej na "przeciętnego odbiorcę") i czytelnej bibliografii.
Mimo tego - co jest, jest napisane przykładnie i wyraźnie. Odbiór ułatwiają też porównania zachowań do gatunku ludzkiego.

Styl pisania - 10/10.
Język żartobliwy, łatwo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1158
658

Na półkach: ,

Swego czasu lubiłam czytać książki popularnonaukowe o zwierzętach i roślinach, czy też szeroko pojętych ekosystemach znajdujących się w różnych częściach świata. Po pewnym czasie mnie to znudziło (bo większośc z nich była napisana w sposób średnio interesujący) i nie planowałam wrócić do takiej tematyki, ta książka została mi jednak polecona więc zaryzykowałam. Szczerze mówiąc sama bym po taki dosadny tytuł nie sięgnęła w księgarni czy bibliotece, uważam że jest nietrafiony choć pewnie w zamierzeniu miał przyciągać uwagę i być kontrowersyjny. Jak dla mnie ta książka jest o czymś więcej niż seksulane sekrety, które bynajmniej wielkimi sekretami nie są ;)

Podobał mi się podział książki na poszczególne grupy, łatwiej było wtedy zapamiętać informacje i ciekawostki na temat konkretnych gatunków. Książka była dzięki temu jakaś taka bardziej uporządkowana i przystępna w odbiorze. Co do samej treści nie mam absolutnie zarzutu - dowiedziałam się naprawdę sporej garści informacji o zachowaniach zwierząt, czasem zabawnych i absolutnie nietypowych, czasem całkiem ludzkich. Czytając takie rzeczy nietrudno mi zrozumieć osoby, które tak nagminnie doszukują się w zwierzętach cech stricte ludzkich i nie umieją na nie patrzeć jak na kompletnie inne byty. Bardzo łatwo wpaść w taką pułapkę, widząc jak nasze zachowania są niekiedy komicznie zbliżone. Mam jednak wrażenie że autorzy mają szacunek do omawianych stworzeń, nie było w ich słowach i podejściu niczego im umniejszającego, a raczej świeże i żywe zainteresowanie tematem, przez co książkę czytało mi się naprawdę dobrze i po prostu miło.

Jedyne co mnie momentami mierziło to pióro jednego z autorów (wydaje mi się że pana Andrzeja ale może się mylę). Bywało niekiedy takie przaśne, żarciki i pewne sformułowania nie przypadły mi zbytnio do gustu, ale to mój personalny odbiór. Nie wpływało to na jakość podanych informacji, czy przyjemność czytania książki jako całości. Wolałabym jednak żeby była ona napisana jednym tonem, tym lepszym w odbiorze dla mnie, ale w przypadku pracy wspólnej wybijają się osobiste style autorów i jest to naturalne. W tym wypadku oceniam to na minus. Spodobała mi się też prosta szata graficzna książki, mamy tam trochę ilustracji nawiązujących do treści, ale dodanych w celach estetycznych a nie naukowych. Całkiem to było przyjemne dla oka ale pewnie dla wielu czytelników mogło być to zbędne.

Koniec końców oceniam książkę pozytywnie, jej opisy z tego co czytam są mocno wybujałe więc ja bym się osobiście nie nastawiała na jakieś niesamowite sekrety ;) Dostajemy tu raczej na garść wiedzy od osób pasjonujących się zwyczajami zwierząt, a te “łóżkowe” wydaje mi się że nie są tak powszechnie znane jak pozostałe, dlatego jest to dość ciekawe. Warto też dodać że wiele jest tu też o strategiach znajdowania partnerów i tworzeniu rodziny, nie tylko o seksie samym w sobie, stąd tytuł książki jakoś mocno mnie mierzi, bo insynuuje coś co nie ma pokrycia w rzeczywistości. Ale koniec końców liczy się wnętrze książki, a nie okładka. Serdecznie polecam się zapoznać z nią każdej zainteresowanej zwierzętami osobie, która lubi sobie o nich poczytać na luzie i bez ciśnienia, że trzeba będzie potem pisać sprawdzian z wiedzy. Fajny pomysł na prezent dla każdego zwierzoluba z poczuciem humoru, polecam.

Swego czasu lubiłam czytać książki popularnonaukowe o zwierzętach i roślinach, czy też szeroko pojętych ekosystemach znajdujących się w różnych częściach świata. Po pewnym czasie mnie to znudziło (bo większośc z nich była napisana w sposób średnio interesujący) i nie planowałam wrócić do takiej tematyki, ta książka została mi jednak polecona więc zaryzykowałam. Szczerze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

223 użytkowników ma tytuł Sekrety życia seksualnego zwierząt na półkach głównych
  • 130
  • 85
  • 8
41 użytkowników ma tytuł Sekrety życia seksualnego zwierząt na półkach dodatkowych
  • 23
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Sekrety życia seksualnego zwierząt

Inne książki autora

Andrzej G. Kruszewicz
Andrzej G. Kruszewicz
Ornitolog, podróżnik, założyciel i szef Azylu dla Ptaków w warszawskim ZOO, dyrektor warszawskiego ZOO od 1 stycznia 2009, autor oraz tłumacz wielu publikacji z zakresu ornitologii. Z wykształcenia lekarz weterynarii, z zamiłowania ornitolog. Od 1991 doktor nauk weterynaryjnych - tytuł pracy doktorskiej: „Badania nad występowaniem Isospora lacazei oraz jej wpływem na rozwój piskląt Passer domesticus i Passer montanus” na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu na Wydziale Weterynaryjnym. Były pracownik Instytutu Ekologii PAN w Dziekanowie Leśnym. Był redaktorem naczelnym pisma „Woliera”, autor szesnastu książek i tłumacz ponad dwudziestu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Sekrety życia seksualnego zwierząt przeczytali również

Chciałbym... Męskie fantazje seksualne Magdalena Kuszewska
Chciałbym... Męskie fantazje seksualne
Magdalena Kuszewska
Magdalena Kuszewska w swojej publikacji „Chciałbym... Męskie fantazje seksualne” podejmuje próbę skruszenia jednego z najtwardszych murów milczenia w polskiej przestrzeni publicznej. Autorka, znana z rzetelnego podejścia do tematów społecznych, tym razem oddaje głos mężczyznom, pozwalając im opowiedzieć o tym, co dzieje się w ich wyobraźni, gdy gasną światła. Książka, będąca zbiorem intymnych wyznań, zasługuje na ocenę 6/10. Jest to pozycja potrzebna jako gest przełamania tabu, lecz momentami cierpiąca na brak głębszej analizy eksperckiej, która nadałaby tym historiom szerszy, socjologiczny kontekst. Największą wartością tej książki jest jej walor poznawczy i próba odczarowania męskiej seksualności, która w powszechnym mniemaniu bywa sprowadzana do uproszczonych schematów. Kuszewska udowadnia, że męskie fantazje są równie skomplikowane, wielowarstwowe i silnie podszyte emocjami, co kobiece. Czytelnik znajdzie tu pełen wachlarz pragnień – od tych klasycznych, po te ocierające się o fetyszyzm czy niszowe upodobania. Autorka stworzyła bezpieczną przestrzeń, w której bohaterowie mogli zrzucić maski „twardzieli” i przyznać się do lęków, tęsknot oraz ogromnej potrzeby bliskości, która często stoi za konkretnym obrazem erotycznym. To ważne świadectwo, które rzuca nowe światło na kondycję współczesnej męskości. Niestety, jako reportaż czy zbiór wywiadów, książka ma swoje słabsze strony. Narracja bywa monotonna – po kilku rozdziałach poszczególne wyznania zaczynają zlewać się w jedno, a brak wyraźnego komentarza psychologicznego czy seksuologicznego sprawia, że zostajemy z ogromem surowego materiału, którego nie mamy jak merytorycznie przetworzyć. Choć autorka stara się zachować obiektywizm, momentami brakuje tu głębszego spojrzenia, które wyjaśniałoby, dlaczego pewne motywy dominują w naszym kręgu kulturowym. Można odnieść wrażenie, że publikacja zatrzymuje się na powierzchni zjawiska, serwując nam formę kontrolowanego „podglądactwa” bez obiecanej w tytule próby pełnego zrozumienia mechanizmów rządzących ludzką psychiką. Warsztatowo pozycja jest poprawna. Język jest bezpośredni, co dobrze koresponduje z tematyką, a anonimowość bohaterów sprzyja szczerości wypowiedzi. Jednakże, dla czytelnika poszukującego czegoś więcej niż tylko zbioru anegdot, „Chciałbym...” może okazać się lekturą niewystarczającą. To solidny punkt wyjścia do dyskusji o potrzebach i komunikacji w związku, ale nie jest to kompendium wiedzy, które wyczerpuje temat w sposób naukowy. Podsumowując, Magdalena Kuszewska wykonała istotny krok w stronę normalizacji rozmów o seksualności, za co należą się brawa. Ocena 6/10 odzwierciedla fakt, że choć temat jest fascynujący, sama forma jego podania mogłaby być bardziej drapieżna i analityczna. To poprawna lektura dla osób chcących otworzyć się na dialog, ale jako pozycja z nurtu non-fiction pozostawia lekki niedosyt merytoryczny.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na61 miesiąc temu
Nad życie. Czego uczą nas umierający Maria Mazurek
Nad życie. Czego uczą nas umierający
Maria Mazurek Wojciech Harpula
Szczerze mówiąc nie zauważyłem by ta książka odpowiadała na pytanie czego uczą nas umierający. Albo czego człowiek żałuje na łożu śmierci itp. - gdzieś tam jest jakieś otarcie o te zagadnienia, ale mało. Ale w sumie pewnie trudno byłoby też inaczej zatytułować taką książkę... Mam też trochę niedosyt - książka mogłaby być obszerniejsza, dłuższa, można by jeszcze wielu innych gości zaprosić. Ale to tyle z minusów, poza tym książka jest bardzo dobra! Przy niektórych historiach to jakby cały świat wokół przestał istnieć - tak się wciągnąłem! Fakt, że może niektóre pytania czy stwierdzenia autorów były nieco nie na miejscu (np. "Żałosne"),ale ja je odebrałem jako prowokację do rozmowy (słabo odbitą przez rozmówców, przyznaję),a nie faktyczną ocenę osób, o których mowa. Właściwie wszyscy rozmówcy zrobili na mnie duże wrażenie, nawet duchowni, choć ten drugi nieco mniej pozytywne niż pierwszy. W przypadku tego drugiego to znów pomyślałem sobie że taka trochę naiwna ta jego wiara... ktoś widział postacie przed samą śmiercią i o, tyle wystarczy, to już potwierdzenie życia wiecznego ;) Albo on przeżył śmierć kliniczną i już jest pewien. A przecież to mogą być halucynacje umierającego mózgu (ku czemu się naukowcy chyba na chwilę obecną skłaniają),dlatego takie doświadczenia z pogranicza smierci absolutnie mnie nie przekonują (jedynie te mające miejsce w momencie kiedy mózg jest faktycznie nieaktywny). W każdym razie podsumowując: książka mogłaby być jeszcze lepsza, ale i tak już bardzo mi się podobała! "Nie spotkałam nikogo, kto na ostatniej prostej życia czerpałby pociechę z tego, że ma miliony na koncie i tytuł prezesa na wizytówce." (pdf.str. 27) "- Samobójstwo jest chyba szczególnie trudną sytuacją dla rodziny, bo pojawia się poczucie winy? - Czasem bardzo silne: rodzina obwinia się, że mogła coś więcej zrobić, zauważyć. Jednak może być tak, że to nie poczucie winy jest dla rodziny najtrudniejsze, bo w nim jest przynajmniej wrażenie kontroli. - To co bywa najtrudniejsze? - Bezradność. Myśl, że i tak nic nie mogli zrobić. Czasem w tej bezsilności pojawia się również dużo złości: na tę osobę, że mogła inaczej, ale też złość na system – że nikt nie pomógł, nie zauważył, że leczenie było źle dobrane. Śmierć samobójcza czy nawet jej próba, macie rację, jest dla rodziny zawsze szczególnie trudna. Mechanizmy obronne, ze względu na ilość i siłę emocji, mogą być w tym wypadku jeszcze silniejsze." (pdf.str. 247) - już kiedyś, przy okazji innej książki wspominałem, że to jest dla mnie niezrozumiałe. Może dlatego, że ja wiem, że samobójstwo jest najczęściej oznaką choroby (depresji),więc nie, nie mogli nic zrobić. Jestem więc przekonany, że ja z samobójstwem kogoś bliskiego pogodziłbym się o wiele łatwiej niż z jakimkolwiek innym rodzajem śmierci, bo bym to sobie tak tłumaczył, że ta osoba przynajmniej chciała umrzeć (może dlatego "chciała" że nie była zdrowa, ale jednak przynajmniej w swoich odczuciach chciała),a to chyba lepiej umrzeć kiedy się tego chce niż np. zostać zamordowanym kiedy się tego nie chce, co nie? A tu mi trochę wygląda jakby ci bliscy myśleli bardziej o sobie ("Może mogłem coś zrobić?!") niż o tym zmarłym (umarł bo "chciał" vs. umarł chociaż nie chciał). "- Czego boi się ktoś, komu umiera bliski? Tego, że sobie nie poradzi bez niego? Straty? - Myślę, że przede wszystkim straty. Nasz świat ma pewną liczbę ważnych składowych i bliska osoba jest jednym z nich. Mówi się, że przeżywamy żałobę po bliskim, ale naprawdę to jest żałoba również po sobie – wraz z odejściem bliskiej osoby tracimy świat, który znaliśmy, lubiliśmy, w którym czuliśmy się bezpiecznie. To nasza strata. I nie chodzi o to, że sobie bez tej osoby nie poradzimy. Większość ludzi wie, że jakoś sobie poradzi. Ale jednocześnie wcale nie chce radzić sobie bez niej. To naturalne, bo odchodzi ktoś, kogo kochamy." (pdf.str. 251-252) (przeczytana/przesłuchana: 16.02.2026) 5/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na82 miesiące temu
Starzy ludzie nie istnieją Małgorzata Węglarz
Starzy ludzie nie istnieją
Małgorzata Węglarz
"(...) Odkładam pieniądze, chcę odmalować mieszkanie. Lubię słuchać radia, ale cenię też ciszę. Mogę godzinami siedzieć i patrzeć w okno. Jest spokój. Słowo "kurwa" nie odbija się już od wszystkich ścian. Rzadko oglądam telewizję. Jak słyszę o tych, co walczą o prawo do życia, to aż mnie skręca! Gdzie oni są, kiedy trzeba pomóc starszym! Ich rodzinom, opiekunom. No gdzie? Tak jak wszyscy zapominają o starszych, bo liczy się życie w brzuchu, a nie na materacu przeciwodleżynowym. Dziecko w brzuchu nie ma wspomnień, nie czuje bólu, jest jeszcze niczym konkretnym. A dorosły? Ma rodzinę, pracę, swoje zainteresowania i mu się to odbiera. Jemu i jego rodzinie. Często zastanawiam się, czy mama pamiętała, jak wyglądało jej życie przed wypadkiem. Mam nadzieję, że nie, bo pewnie cierpiałaby o wiele bardziej. Szukałam również pomocy w kościele. Jedyne, co dla mnie zrobiono, to obiecywano się modlić. Za »>szczęść Boże<< nie da się wykupić leków, które tylko drożeją, ani jedzenia. Jedynie pan kościelny kiedyś przywiózł świeżą pościel i poszewki, dał mi czekoladę i powiedział, że jestem dzielna. To było najwięcej ludzkiej życzliwości, jakie otrzymałam przez te 29 lat". Wedkug mnie to najpiękniejszy i jednocześnie najbardziej bolesny i przejmujący cytat z niniejszej książki. Autorka rozmawia z wieloma ludźmi, reprezentujacymi różne branże związane właśnie "ze staroscią" i wszystkim tym , co możemy nazwać "naokoło starości". Jak w każdej swojej ksiażce autorka porusza opisywane zagadnienie bardzo szeroko, co pozwala na poznanie tematu w skomasowany sposób i bardzo obszerny.
Pomidorka - awatar Pomidorka
oceniła na71 miesiąc temu
Jesionka dla trupa Piotr Mieśnik
Jesionka dla trupa
Piotr Mieśnik Magda Mieśnik
Magda i Piotr Mieśnikowie w swojej książce postanowili zajrzeć tam, skąd większość z nas odwraca wzrok z lękiem lub odrazą. „Jesionka dla trupa” to zbiór reportaży i rozmów z ludźmi, dla których śmierć jest codzienną rutyną, rzemiosłem i – co autorzy podkreślają z całą stanowczością – potężnym biznesem. To portret branży, która operuje na styku sacrum i profanum, gdzie wielkie emocje i żałoba zderzają się z chłodną kalkulacją zysków. Autorzy oddają głos grabarzom, balsamistom, właścicielom domów pogrzebowych oraz pracownikom krematoriów. Dzięki temu czytelnik otrzymuje obraz niezwykle plastyczny i surowy. Dowiadujemy się o technicznych aspektach przygotowania zwłok do pochówku, o tym, jak „ceruje się” ciało po sekcji, oraz o ewolucji estetyki pogrzebowej w Polsce. Mieśnikowie nie boją się pytań trudnych i niewygodnych, drążąc tematykę nadużyć, walki o „klienta” pod szpitalami czy specyficznego czarnego humoru, który dla pracowników branży jest jedynym sposobem na zachowanie zdrowia psychicznego. To pozycja bardzo solidna, która zaspokaja ciekawość, ale zachowuje odpowiedni dystans. Odwaga i bezpośredniość: Autorzy nie stosują eufemizmów. Piszą o rozkładzie, zapachu i fizjologii śmierci w sposób naturalistyczny, co może być wyzwaniem dla wrażliwszych czytelników, ale stanowi o autentyczności reportażu. Ludzki wymiar branży: Najciekawsze są momenty, w których Mieśnikowie przebijają się przez cynizm swoich rozmówców, pokazując ich jako ludzi, którzy mimo oswojenia ze śmiercią, wciąż potrafią być poruszeni tragedią. Dynamika narracji: Książka jest napisana stylem reporterskim – krótkie zdania, konkret, brak zbędnego patosu. Powoduje to, że przez te trudne tematy przechodzi się zaskakująco szybko. Pewnym mankamentem, który wpływa na ocenę, jest momentami zbyt duży nacisk na sensacyjność. Niektóre anegdoty wydają się dobrane pod kątem „szoku”, co sprawia, że szerszy kontekst społeczny czy etyczny schodzi czasem na drugi plan. „Jesionka dla trupa” to lektura, która odczarowuje tabu. Mieśnikowie pokazują, że śmierć to nie tylko koniec drogi, ale skomplikowana machina, w której każdy trybik ma swoją cenę. To książka dla osób o mocnych nerwach, które chcą zrozumieć, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami kaplic i prosektoriów. Choć bywa turpistyczna, ostatecznie uczy szacunku do życia i do tych, którzy wykonują tę niewdzięczną, a przecież niezbędną pracę.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Ostatni turnus. Pocztówki z wczasów w PRL-u Marcin Wojdak
Ostatni turnus. Pocztówki z wczasów w PRL-u
Marcin Wojdak
Melancholia to słowo, które najlepiej definiuje pierwsze spotkanie z książką Marcina Wojdaka „Ostatni turnus. Pocztówki z wczasów w PRL-u”. Autor zabiera nas w podróż po świecie, który niby wciąż istnieje w fizycznej formie betonu i szkła, ale mentalnie i kulturowo dawno już odpłynął w niebyt. Warstwa estetyczna tej publikacji jest wręcz hipnotyzująca – to hołd złożony architekturze modernizmu, która w czasach Polski Ludowej miała być obietnicą nowoczesności i powszechnego odpoczynku. Wojdak, znany z prowadzenia popularnego profilu „Cosmoderna”, udowadnia, że stare ośrodki wypoczynkowe, mimo łuszczącej się farby i powybijanych szyb, posiadają unikalną duszę, której próżno szukać w dzisiejszych, zunifikowanych hotelach. Książka zasługuje na solidne 7/10, będąc czymś pomiędzy albumem fotograficznym a sentymentalnym reportażem. Autor skupia się na dawnych ośrodkach Funduszu Wczasów Pracowniczych (FWP),które niegdyś tętniły życiem, zapachem stołówkowej zupy mlecznej i dźwiękiem dancingów. Dziś te obiekty to często straszące pustostany, monumentalne szkielety ukryte w lasach lub, co gorsza, bryły bezlitośnie wyburzane pod kolejne apartamentowce. Wojdak z czułością dokumentuje te „umierające” miejsca, zanim znikną na zawsze z polskiego krajobrazu. Opisuje m.in. ikoniczne ośrodki w Ustroniu czy Jastrzębiej Górze, pokazując, jak ambitne wizje architektów tamtej epoki zderzyły się z brutalnością wolnego rynku i upływem czasu. Największym atutem tego tomu jest jednak sposób, w jaki autor łączy obraz z tekstem. To nie jest suchy katalog budynków. Wojdak pisze z lekkim przymrużeniem oka, wplatając w opisy anegdoty o wczasach pod gruszą, regulaminach korzystania z kąpielisk i specyficznej estetyce wnętrz typu „wczesny Gierek”. Fotografie zawarte w książce nie są tylko dokumentacją zniszczeń – to artystyczne kadry, które wydobywają piękno z geometrycznych form, mozaik i finezyjnych konstrukcji klatek schodowych. Autor ma niezwykłe oko do detalu, potrafiąc dostrzec poezję w zardzewiałej balustradzie czy opuszczonej recepcji, wyszukanych mozaikach lub awangardowych stołówkach czy świetlicach. Mimo wyraźnej fascynacji autora, książka pozostawia pewien niedosyt informacyjny – chciałoby się czasem dowiedzieć więcej o samych twórcach tych budowli lub o losach konkretnych miejsc po transformacji. Niemniej, „Ostatni turnus” to przepiękny, wizualny zapis tęsknoty za pewną epoką i doskonałe studium przemijania. To lektura, która skłania do refleksji nad tym, jak traktujemy nasze architektoniczne dziedzictwo i czy potrafimy docenić wartość budynków, które nie pasują do współczesnych kanonów piękna.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
Kobiety, których nie ma. Bezdomność kobiet w Polsce Sylwia Góra
Kobiety, których nie ma. Bezdomność kobiet w Polsce
Sylwia Góra
Dom jest fundamentem, centrum ludzkiej egzystencji. Punktem strategicznym, kolebką odczuć, ostoją bezpieczeństwa. Miejscem, w którym można być sobą, miejscem, gdzie naturalnie się wraca. Poukładanie sobie w głowie braku budynku zrzeszającego w sobie prywatność, bezpieczeństwo, komfort i miejsce do spania stanowi niezwykle trudne doświadczenie. Bezdomność. Bez-domu. Oczami wyobraźni tematem obejmuje się zaniedbanego mężczyznę w średnim wieku. Sylwia Góra w swoim reportażu ukazuje jednak zupełnie inne oblicze bezdomności, dając przestrzeń kobietom mierzącym się z tym problemem. Książka zatytułowana "Kobiety, których nie ma. Bezdomność kobiet w Polsce" oddaje głos osobom, których bezpośrednio dotyka przedmiotowe zagadnienie. Czytelnik znajdzie tam nie tylko historie kobiet znajdujących się w bezdomności: pokaźna część objętościowa reportażu zawiera wypowiedzi osób aktywnie zaangażowanych w pomoc bezdomnym. Nie brakuje w nim wypowiedzi streetworkerów oraz pracowników noclegowni - obszerne opisy ukazujące instytucjonalne i prawne opcje pomocy wskazują, że los bezdomnych nie jest całkowicie skreślony. Konstrukcja książki obejmuje podział na rozdziały ze względu na województwa, jednak taki rodzaj selekcji przyćmił historie bohaterek. Bezdomność w różnych obszarach nie różni się między sobą istotnie, co nawet zauważyła autorka na początkowych stronach książki. Materiał zebrany przez Sylwię Górę mógłby być lepiej uporządkowany, co znacząco zwiększyłoby walory tej pozycji. Mam do tego reportażu bardzo mieszane odczucia - jest on bardzo przyjemnie wydany, jednak treść mogłaby być inaczej zaaranżowana. Z jednej strony monologi bohaterek zapewne miały być przestrzenią dla nich samych, ukazać autentyczność, dawać im swobodę wypowiedzi - bo przecież temat bezdomności jest mimo wszystko wstydliwy - natomiast efekt jest taki, że uzyskujemy wypowiedzi nierzadko monotonne i nieuporządkowane. W przypadku pracy z takimi osobami, należy uwzględnić, że ich zdolności do opowiadania mogą być na bardzo zróżnicowanym poziomie - uwzględnianie pytań i używanie formy dialogu mogłyby uporządkować i wzbogacić zawarte w książce historie. "Kobiety, których nie ma [...]" są owocem obszernego researchu w środowisku osób zainteresowanych, jednak brakuje w nim tego aspektu pracy reporterskiej, który zajmuje się obróbką i ukształtowaniem przedstawianej treści. Podjęty temat jest ważny i w pełni rozumiem kierunek, który został obrany przez autorkę podczas tworzenia tego reportażu, jednak w mojej ocenie zabrakło tutaj sitka przecedzającego ukazane historie. Dużym plusem jest zawarcie wypowiedzi kobiet, które w kryzysie bezdomności znalazły się na skutek szeregu nieszczęśliwych zdarzeń - to otwiera oczy na to, że nie każda bezdomność jest efektem zaniedbań ze strony bezdomnego.
Dżulia_K - awatar Dżulia_K
ocenił na67 miesięcy temu
Kotański. Bóg Ojciec. Konfrontacja. Opowieść o legendarnym twórcy Monaru Anna Kamińska
Kotański. Bóg Ojciec. Konfrontacja. Opowieść o legendarnym twórcy Monaru
Anna Kamińska
To obszerna, bo licząca prawie 700 stron publikacja opisująca życie Marka Kotańskiego. Autorka skupia się głównie na jego pracy przy tworzeniu Monaru, a potem Markotu. Mieszkam kilkanaście kilometrów od Garwolina i Głoskowa, gdzie Kotan pracował najdłużej. Postać ta była mi znana. Kotański to niezwykła osobowość. „Miał w sobie takie nienasycenie, by ciągle nieść komuś pomoc i wciąż coś organizować.” W pracy z narkomanami stosował niekonwencjonalne metody, organizował tzw. psychodramy. „Ważne jest, by nałogowiec dotknął dna i w efekcie się otrząsnął. Tylko zupełnie bezradny i pozostawiony sam sobie zauważy, że musi się zdać na pomoc innych ludzi i terapeuty, w żaden inny sposób nie poradzi sobie z nałogiem. Dopiero, gdy będzie na dnie, zrozumie, że musi się leczyć, żeby żyć. Narkomania jest bowiem rodzajem samobójstwa rozłożonego na raty.” „Marek angażował się całym sobą i prezentował pełną gamę ekspresji. Tumanił nas, przerażał i prowokował, ujawniał w ten sposób cały swój talent terapeutyczny.” „Zachowywał się jak ojciec, który karci swoje dziecko, ale to dziecko kocha, chce by było zdrowe i żeby mu coś w życiu wyszło.” To jedna z lepszych biografii, jakie czytałam. Autorka zebrała dużo wypowiedzi współpracowników Kotańskiego. Na ogół są to wypowiedzi mówiące o jego wielkim zaangażowaniu w pracy z narkomanami, chorymi na AIDS, a potem z bezdomnymi. Autorka dokonała bezstronnego opracowania, ukazała tego legendarnego wizjonera jako człowieka, który ma też wady. Tytułowa „konfrontacja” to różne spojrzenie współpracowników, podopiecznych i rodziny. Dzięki temu książka nie daje prostych odpowiedzi, ale zmusza czytelnika do własnej oceny. To próba zrozumienia fenomenu człowieka, który dla jednych był bohaterem, ojcem, a dla innych narcyzem, postacią problematyczną, kontrowersyjną. Język narracji jest przystępny, co sprawia, że czyta się szybko, mimo trudnego tematu. Książka jest obszerna, ale warto przeczytać, poznać bliżej twórcę MONARU. Tekst został uzupełniony fotografiami przedstawiającymi Kotańskiego.
Stenka - awatar Stenka
oceniła na1011 dni temu

Cytaty z książki Sekrety życia seksualnego zwierząt

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sekrety życia seksualnego zwierząt


Ciekawostki historyczne