Przed wyruszeniem w drogę

Okładka książki Przed wyruszeniem w drogę autora Marcin Mortka, 9788382104431
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Przed wyruszeniem w drogę
Marcin Mortka Wydawnictwo: Sine Qua Non Cykl: Drużyna do zadań specjalnych (tom 0.5) Seria: Imaginatio [SQN] fantasy, science fiction
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Drużyna do zadań specjalnych (tom 0.5)
Seria:
Imaginatio [SQN]
Data wydania:
2022-02-28
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-09
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382104431
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przed wyruszeniem w drogę w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Przed wyruszeniem w drogę



książek na półce przeczytane 530 napisanych opinii 270

Oceny książki Przed wyruszeniem w drogę

Średnia ocen
7,5 / 10
2284 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przed wyruszeniem w drogę

avatar
353
200

Na półkach:

Wysłuchana :) Super audiobook. Poznajemy historię poznania Kociołka z Drużyną do zadań specjalnych. Na prawdę fajna seria :)

Wysłuchana :) Super audiobook. Poznajemy historię poznania Kociołka z Drużyną do zadań specjalnych. Na prawdę fajna seria :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
405
348

Na półkach: , ,

Książka bardzo dobra warta przeczytania Początek całej serii

Książka bardzo dobra warta przeczytania Początek całej serii

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2284
564

Na półkach: ,

"Przed wyruszeniem w drogę" Tekst znany wielu graczom gier komputerowych kiedy wymawia je słynny Piotr Fronczewski we "Wrotach Baldura". Jak w dobrym RPG-u najpierw trzeba zebrać ekipę unikalnych bohaterów i tak jest i tu, tyle, że mamy do czynienia z niezwykle unikatową ekipą :)

Prequel to jest, bo jakby inaczej.
"Drużyna do zadań specjalnych", bo taki nosi tytuł seria. To nie kto inny jak Kociołek i jego zakręceni kompani, których poznajemy właśnie w tym tomie.
Ten tom składa się na 4 krótkie opowiadania, w których autor tłumaczy nam zapoznanie się bohaterów.
Splotem różnych wypadków Edmund poznaje Gramma, Urga, Żychłonia, Eliaha i Zwierzaka.
Wszystkie te wydarzenia rozgrywają się podczas trwania Waśni, wojny między książętami.
Edmund został wtedy kucharzem wojskowym i bardzo dobrze sobie radził, pomimo tęsknoty do domu solidnie spełniał swoje obowiązki, ale do czasu.
Wszystkie opowiadania są inne, ale cechuje je ten sam super klimat i humor.

Narracja jest pierwszoosobowa z perspektywy Kociołka, co niektórym może przeszkadzać.
Ten zbiór opowiadań pomimo tego, że jest tomem 0,5, wiele osób poleca czytać na sam koniec serii. Jako, że ja lubię czytać chronologicznie to czytam jako pierwsze!

Książka jest lekka z fajnym humorem.
Pomimo tylko niecałych 200 stron lektury da się poznać głównego bohatera i mamy wyobrażenie, jakim typem człowieka jest, np. pomaga wszystkim i oferuje schronienie. Ciekawe wprowadzenie zobaczymy co będzie dalej.

"Przed wyruszeniem w drogę" Tekst znany wielu graczom gier komputerowych kiedy wymawia je słynny Piotr Fronczewski we "Wrotach Baldura". Jak w dobrym RPG-u najpierw trzeba zebrać ekipę unikalnych bohaterów i tak jest i tu, tyle, że mamy do czynienia z niezwykle unikatową ekipą :)

Prequel to jest, bo jakby inaczej.
"Drużyna do zadań specjalnych", bo taki nosi tytuł seria....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3576 użytkowników ma tytuł Przed wyruszeniem w drogę na półkach głównych
  • 2 767
  • 809
882 użytkowników ma tytuł Przed wyruszeniem w drogę na półkach dodatkowych
  • 322
  • 156
  • 95
  • 66
  • 66
  • 64
  • 59
  • 54

Tagi i tematy do książki Przed wyruszeniem w drogę

Inne książki autora

Okładka książki Salia i Zmrok Agnieszka Filipowska, Marcin Mortka
Ocena 7,9
Salia i Zmrok Agnieszka Filipowska, Marcin Mortka
Okładka książki Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Ocena 6,5
Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Marcin Mortka
Marcin Mortka
Autor powieści fantasy i książek dla dzieci, poszukiwacz spokoju, optymista, domator, gawędziarz, wielbiciel historii i ostrej muzyki. Oddany rodzinie i książkom. Od wielu lat próbuje zostać hobbitem. Od 2021 roku nakładem Wydawnictwa SQN ukazały się serie: Drużyna do zadań specjalnych, Straceńcy Madsa Voortena, oraz nowości Pas Ilmarinena, Maleficjum i Karaibska odyseja.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Panie czarowne Jakub Ćwiek
Panie czarowne
Jakub Ćwiek
Jakub Ćwiek przyzwyczaił nas do bycia literackim kameleonem, ale w „Paniach czarownych” wchodzi na terytorium, które zdaje się być mu wyjątkowo bliskie – na pogranicze thrillera, horroru i mrocznej baśni osadzonej w realiach polskiej prowincji. Moja ocena to mocne 8/10. To książka gęsta od emocji, która zamiast tanich chwytów jump scare, serwuje nam powolne, duszne osaczanie przez tajemnicę, która korzeniami sięga głębiej, niż ktokolwiek chciałby przyznać. Akcja powieści przenosi nas do Głuchołaz – miejsca, które w wizji Ćwieka staje się niemal żywym organizmem. Główna bohaterka, Ewa, wraca w rodzinne strony po latach, by zmierzyć się z przeszłością, która nigdy o niej nie zapomniała. Punktem wyjścia jest legenda o czarownicach, ale autor sprawnie wywraca ten motyw na drugą stronę. Tu czary nie są kociołkiem z eliksirem; to raczej atawistyczna siła, kobieca solidarność i ból przekazywany z pokolenia na pokolenie. Kluczowe wydarzenia koncentrują się wokół serii niewytłumaczalnych zniknięć i wypadków, które lokalna społeczność stara się za wszelką cenę zracjonalizować lub przemilczeć. Ewa, próbując odkryć prawdę o swojej rodzinie, wchodzi w sam środek konfliktu między tym, co nowoczesne, a tym, co pierwotne i ukryte w cieniu okolicznych lasów. To, co w „Paniach czarownych” uderza najbardziej, to niesamowita atmosfera. Ćwiek buduje napięcie poprzez detale: zapach wilgoci, szept wiatru w koronach drzew i spojrzenia sąsiadów, w których czai się wyrzut. Rehabilitacja czarownic: Autor oddaje głos kobietom. Pokazuje, że łatka „czarownicy” była często sposobem na uciszenie tych, które nie pasowały do schematu, były zbyt silne lub zbyt niezależne. To ważny, feministyczny podtekst, który nadaje książce głębi. Małomiasteczkowość: Ćwiek fenomenalnie portretuje duszność małych społeczności, gdzie każdy każdego zna, a stare urazy pielęgnuje się niczym najcenniejsze relikwie. Język: Styl jest mięsisty, obrazowy, a jednocześnie pozbawiony zbędnych ozdobników, co idealnie pasuje do mrocznego nastroju opowieści. Mimo że tempo akcji bywa momentami nierówne, a niektóre wątki rozwiązują się nieco zbyt pospiesznie, „Panie czarowne” to jedna z ciekawszych pozycji w dorobku Ćwieka. To opowieść o tym, że największe potwory nie mieszkają pod łóżkiem, ale w ludzkiej pamięci i w braku akceptacji dla inności. Jeśli szukasz lektury, która sprawi, że podczas wieczornego spaceru po lesie zaczniesz nasłuchiwać szeptów spomiędzy drzew, ta książka jest dla Ciebie. To dojrzała, przemyślana proza, która udowadnia, że polska literatura grozy ma się świetnie, gdy dotyka tematów bliskich ziemi i ludzkiej naturze. Idealna lektura na jesienne wieczory, gdy granica między światami staje się cieńsza.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na81 dzień temu
Sługa honoru Adam Przechrzta
Sługa honoru
Adam Przechrzta
W przygodach Rudnickiego i Samarina zakochalem sie juz od ‘Adepta’. Alchemik wpadajacy po uszy w swiat, od ktorego do tej pory uciekal i nagle stajacy sie jego glownym bohaterem? Brzmi ciekawie a Przechrzta znalazl sposob, zeby jeszcze ciekawiej to przedstawić. Seria ‘Materia secunda’ rozni sie jednak nieco od swojej poprzedniczki. W zly czy dobry sposob? Zalezy kto i jak na to patrzy. Rudnicki odgrywa w nowej serii bardziej role wojownika i dla wielu autorytetu moralnego i poteznych mocy. Przyznam, ze sprawdza sie w tej roli, jednak caly czas brakowało mi go w roli alchemika u lekarza - alchemia zawsze byla dla mnie interesujacym tematem a w serii ‘Materia secunds’ autor zdaje sie prawie calkowicie porzucil ten watek wlasnie na korzysc nowej roli Rudnickiego. Owszem, w nowym swiecie, w ktorym panuja inne zasady a jego mieszkancy posiadaja zdolnosci, o ktorych naszemu alchemikowi sie nawet nie snilo, Rudnicki jest zmuszony zaadaptować sie do swojej nowej terazniejszosci, ale mam wrazenie, ze troche wolno sunie to do przodu, procz jego blyskotliwych awansow. Samarin w nowej serii zostal potraktowany jako mocno drugoplanowy bohater. Jego watki da nudne, zaczely mnie interesowac dopiero, gdy przejal opieke nad dziecmi Olafa. Nie potrafie nawet duzo napisac na jego temat, bo mam wrazenie, ze autor chyba zwyczajnie nie mial planow na jego postac a wlepał go do ksiazki, bo to dobry przyjaciel Rudnickiego. ‘Sluga Honoru’ przedstawia wiele nowych postaci - zwlaszcza bojowniczych kobiet, ktore zdecydowanie zdobyly moja uwage - Szron, Ważka czy nawet mala Yubi - bardzo charyzmatyczne bohaterki, ktore kradna cala uwage jak tylko pojawiaja sie w pewnym watku ksiazki. Ponadto, ksiazka wypelniona jest akcja - tego naprawde nie mozna zaprzeczyc, jednak ta sama akcja zdaje sie w kolko powtarzac. Owszem, wojna czesto polega na ataku czy obronie, ale bez elementow, ktore nieco urozmaica te watki, ta akcja nie utrzyma uwagi czytelnika. Sceny sa az nazbyt podobne do siebie, gdy chodzi o potyczki czy walki a sam autor ograniczyl sie do minimum jesli chodzi o możliwość wykazania sie bohaterow - nie ma zbyt wielu alchemicznych czy magicznych sztuczek i tego wlasnie chyba najbardziej mi brakowało. ‘Sluge Honoru’ zalicze do lektur, ktore w umiliły mi czas, jednak mam nieprzerwane uczucie, zwlaszcza przed siegnieciem przed finalowym tomem, ze brakuje mi starego Rudnickiego, bo ten w nowej serii staje sie nieco nie do poznania.
Bartek - awatar Bartek
ocenił na73 miesiące temu
Granty i smoki Łukasz Kucharczyk
Granty i smoki
Łukasz Kucharczyk
Następna powieść, z którą zapoznałam się dzięki Pyrkonowi i konkursowi literackiemu Fantastycznie utalentowani. Brała w nim udział druga część tej historii, ale przeczytałam też pierwszą. Z konkursowych pozycji ta chyba zrobiła na mnie najmniejsze wrażenie, ale nie jest to zarzut do autora – po prostu książka skierowana jest do nieco innych czytelników (pewnie też młodszych). Poza tym poziom konkursu był BARDZO wysoki i uważam, że każdy fan fantastyki powinien przeczytać wszystkie wyróżnione pozycje (a już zwłaszcza dwóch debiutanckich geniuszy Rapę z „Phenomenem” i Borowskiego z fantasy „Kwestia wyboru”). Wracając do Kucharczyka, obie powieści ocenię łącznie, bo są do siebie dość podobne i w tej samej konwencji. Są to całkiem zabawne książki rozrywkowe. Stylizowane może nieco na Pratchetta nie tylko z racji humoru (no niestety mistrz jest tylko jeden, może, może właśnie Borowski go trochę, ciutkę, minimalnie dogania, ale on jest chyba pratchettologiem, to mu łatwiej) ale i tematyki. Czyli uniwersytet na wesoło i opary absurdu. Fabuła jest dość prosta bez wielkich zaskoczeń, a bohaterowie nieco szablonowi. Jednak książkę czyta się lekko, jest w niej sporo zabawy literaturą i popkulturą, taka miła pozycja dla chwili relaksu. Poza tym bardzo szybko się czyta, więc z obiema powieściami można spędzić dwa przyjemne wieczory. W moim wypadku tak było i nie żałuję.
Czarna_Inez - awatar Czarna_Inez
ocenił na73 miesiące temu

Cytaty z książki Przed wyruszeniem w drogę

Więcej
Marcin Mortka Przed wyruszeniem w drogę Zobacz więcej
Marcin Mortka Przed wyruszeniem w drogę Zobacz więcej
Marcin Mortka Przed wyruszeniem w drogę Zobacz więcej
Więcej